Dodaj do ulubionych

Fenomen Angel TM

18.04.06, 14:51
Na czym polega?Taki wątek jest na Wizażu, więc i tu się nasuwa:).Jest
kontrowersyjny dla wielu (nie dla wszytskich)-to już wiemy...ale...w czym
tkwi jego tajemnica,no i nie da się ukryć - popularność czy to tylko sprytne
marketingowe zabiegi?
Obserwuj wątek
    • milena.rl Re: Fenomen Angel TM 18.04.06, 15:23
      Może na tym, że w tym zapachu nic do siebie nie pasuje. Ani nazwa - anioł, niby
      skąd? Moze taki z cukru, jak baranek. Kolor - zmylający, fluorescencyjnie
      modry, do lepkiego zapachu. Plakaty reklamowe - sople lodu, zima (podobnie
      Innocent). Słodycz - chłód. Niby słodycz a skażona; czytałam wiele recenzji
      Angela - pleśniak, woda z kiszonych ogórków, zgniła truskawka, putrescyna
      wszystko zalane karmelem. Dziwny zapach; mnie też się i troszke podoba i
      troszkę nie.
      Ponoć perfumy te to wspmnienie dzieciństwa Muglera i rodzinnych weekendów -
      słodycz waty cukrowej z festynów pomieszana z ciężkim zapachem perfum matki.
    • kkml_mav Re: Fenomen Angel TM 18.04.06, 15:40
      Na czym polega? Wiele osob jak kupuje zapach za 300 zl to ma pachniec tak mocno
      żeby był wart swojej ceny - a angel ten warunek doskonale spelnia (podobnie jest
      lamale jpg:P
      Mnie kobiecy i meski angel pozbawia powietrza na kilka sekund i pozniej zaczyna
      mnie momentalnie glowa bolec
      Kamil
      • chatka_ Re: Fenomen Angel TM 18.04.06, 15:54
        Jest kontowersyjny na tle oferty ogólnie dostepnych perfumerii. Ale nie po
        spotkaniu z Musc R, Dzingiem i innym niszowcami. Nie po ponad dwoch latach na
        Forum ;))
        • goldioo Re: Fenomen Angel TM 18.04.06, 17:01
          To nie kwestia zapoznania bądź nie z niszowcami, nie przesadzajmy:)
          Kontrowersyjny=wzbudzający skrajnie negatywne bądź pozytywne odczucia (nie
          bawmy się w dzielenie na "znawców" i "amatorów';)
          • chatka_ Re: Fenomen Angel TM 18.04.06, 17:15
            Rozumiem, nie chodzi o moj stosunek tylko dlaczego inni uwazaja go za
            kontrowersyjny. OK. :)))
    • forevermore79 Re: Fenomen Angel TM 19.04.06, 13:35
      Tak- na pewno przez mocne, slodkawo-paczulowe nuty- wczesniej nie bylo
      podobnych perfum (no, moze procz Nirmali Molinarda)- Angel i jego wersja
      Innocent (z zalozenia miala byc tylko na 1 sezon- a przyjela sie i dala
      poczatek nowej linii) spowodowaly lawine mniej lub bardziej udanych zapachow z
      tej katerorii- ten trend widac do dzisiaj (212 Sexy, Max Mara, Charles Jourdan
      itd.).
      Po drugie- wazny jest wizerunek samej marki- dbanie o klienta poprzez Angel
      Circle (program lojalnosciowy), wysylanie prezentow itd. Rownie istotne jest
      ciagle podsycanie zainteresowania Angelem poprzez nowe produkty, limitowane
      edycje flakonow (piekne, recznie zdobione gwiazdy), zestawy, czy serie Garden
      of Stars. Fajna i unikalna jest idea napelniania flakonow poprzez Angel Source.
      To juz 14 lat zapachu i nie prorokuje mu spadku zainteresowania- Angel (jak i
      Amen) jest i bedzie klasykiem. Co innego mozna powiedziec o Cologne, BMenie,
      czy Alienie (na razie sprzedaje sie dobrze, ale budzi skrajne opinie)- tym
      zapachom wiedzie sie juz gorzej.
      • yola1976 Re: Fenomen Angel TM 19.04.06, 15:47
        Dla mnie to zapach, obok którego nie można przejść obojętnie, albo się go
        nienawidzi, albo uwielbia... Ja dawno temu uznałam go za coś paskudnego, mimo
        to zawsze w perfumerii maszerowałam do testera :) Teraz nie mogę bez niego żyć.
        To taka moja mała obsesja :) Chociaż jestem skłonna przyznać rację tym, którzy
        twierdzą, że Angel pachnie śmiercią...
        • maja1000 Re: Fenomen Angel TM 19.04.06, 17:18
          yola1976 napisała:

          > Dla mnie to zapach, obok którego nie można przejść obojętnie, albo się go
          > nienawidzi, albo uwielbia... Ja dawno temu uznałam go za coś paskudnego, mimo
          > to zawsze w perfumerii maszerowałam do testera :) Teraz nie mogę bez niego
          żyć.

          W pełni się zgadzam odczucia skrajne miłość lub nienawiść. A najlepiej jedno
          po drugim i to jest chyba istota tego fenomenu. U mnie najpierw była
          fascynacja i uwielbienie (tak ze 2 lata), a później niechęć,
          niemalże 'nienawiść' i trwa to do dzisiaj.

          Kiedyś usiadłam za panią obficie przystroją w anielskie wonie w jakimś
          kulturalnym przybytku, typu filharmonia i myślałam, że umrę.
          .... a zapach trwał i trwał, a ja się zapadałam i zapadałam, ale może sprawił
          to Wagner nie Mugler;-))
      • goldioo Re: Fenomen Angel TM 19.04.06, 16:35
        A propos Angel Circle - jakie są "korzyści" z uczestnictwa?;)(znalazłam kartę-
        ankietę sprzed 6 lat i zastanawiam się czy da się wysłać:))))
        • forevermore79 Re: Fenomen Angel TM 19.04.06, 16:54
          W Polsce ciagle mniejsze, niz w innych krajach- do nas wysylaja kilka razy do
          roku katalogi Muglera z perfumami i moda, ja z A*Men Circle tez np. dostalem
          scienna rycine, raz kolezanka dostala miniaturke 20ml balsamu Angel. Dostaje
          sie tez powitalny list po polsku o wspaniale uduchowionej tresci- gwiezdna
          przygoda, lojalnosc itd. itp. :-)) Marka nie popisala sie i nie wyslala mi ani
          probek Aliena, ani ogrodkow Angela, hehe.
          We Francji podobno firma jest hojniejsza- wysyla sukcesywnie probki, zyczenia
          swiateczne, katalogi, broszki, czy zapachy przed oficjalna premiera z pytaniem
          o opinie klientow.
          Ankiete do Angel Circle mozna wyslac do Francji lub do polskiego dystrybutora-
          ale tej wersji 6 lat temu nie bylo :-). Ja na wszelki wypadek wyslalem do 2
          zrodel, hehe.
    • inecita Re: Fenomen Angel TM 20.04.06, 12:58
      A czy wiecie jak wygląda jego popularnośc w innych krajach? Bo z moich
      obserwacji wynika, że w naszym kraju szczególnie upodobały go sobie polskie
      dre... o przepraszam - TIPsiary, z góry przepraszam panie, które urazilam,
      niestety tipsiary upodobały sobie również Mademoiselle, Cherie, J'adore a w
      zeszłym roku letnią Escadę i Be Delicious DKNY, do tego stopnia, że niektóre
      zapachy aż mi przez to zbrzydły i odstawiłam na pólkę, dlatego szczerze
      wspólczuję wszystkim, którzy kupują perfumy w "pierwszym rzucie" a za trzy
      tygodnie pachnie nim co druga laska wychodząca z osiedlowego solarium.
      • goldioo Re: Fenomen Angel TM 20.04.06, 13:40
        A ja nie czuję...owszem był popularny wśród barbie;) ale w latach 98-2000!Teraz
        już "za stary":)
        No i nadal króluje Light Blue:))))
        • rawita Re: Fenomen Angel TM 20.04.06, 13:44
          W Krakowie czuję go naprawdę rzadko. A na moim zblokersowanym osiedlu wcale.
          Chyba, że odwiedza je moja przyjaciółka :).
      • milena.rl Re: Fenomen Angel TM 20.04.06, 13:54
        :))) masz dużo racji, ale nie wiadomo czy to Angel czy to "Diablo Blue".
        U mnie działa zupełnie odwrotny mechanizm, gdy słyszę "to jest straszne, tego
        nikt nie nosi, tego zapachu nikt nie kupuje" - zaczynam pałać do perfum
        uczuciem (może to jakiś instynkt obrony słabszych); dlatego obwąchałam Mahorę,
        wszystkie niechciane koszmary typu Dali, unisexy którymi dresiary się
        nie "poniżą", a półki Armaniego, Gucci, Escady, Diora instynktownie pomijam.
        • homyk Re: Fenomen Angel TM 20.04.06, 14:31
          milena.rl napisała:

          > :))) masz dużo racji, ale nie wiadomo czy to Angel czy to "Diablo Blue".
          > U mnie działa zupełnie odwrotny mechanizm, gdy słyszę "to jest straszne, tego
          > nikt nie nosi, tego zapachu nikt nie kupuje" - zaczynam pałać do perfum
          > uczuciem (może to jakiś instynkt obrony słabszych); dlatego obwąchałam
          Mahorę,
          > wszystkie niechciane koszmary typu Dali, unisexy którymi dresiary się
          > nie "poniżą", a półki Armaniego, Gucci, Escady, Diora instynktownie pomijam.

          Moje reakcje są podobne.
          Dodam, że odstraszjąco działa na mnie również słowo "bestseller".
          Omijam też z reguły nowości w perfumeriach. Wyłamałam sie jedynie przy Alien.
          Tak bardzo mi się spodobał, że musiałam go mieć. I co mnie dziwi i cieszy
          jednocześnie - nie czułam go jeszcze na nikim, choć mieszkam w dość sporej
          aglomeracji.
      • mrouh Re: Fenomen Angel TM 20.04.06, 13:54
        Hihi, jak to dobrze mieszkać na prowincji, tu żadne zapachy się nie upadlają,
        nie czuć ich na ulicy a juz na pewno nie w autobusach miejskich (nie jeżdżę, bo
        nie potrzebuję, ale nie wyglądają jakby pachniały choćby i nawet light blue:-D).
        Upodlenie wyraża się tu w jednej osobie, która nosi to samo co ja:-)
        • salma88 Re: Fenomen Angel TM 21.04.06, 14:53
          Nie spotkalam dresiary pachnacej TM Angel. One z reguly uzywaja podrobek,
          Adidasow, perfum Pumy albo Light blue wspomnianym wyzej.
          Raz jeden widzialam w centrum handlowym Barbie pachnaca Angel - chude krzywe
          nogi, maska na twarzy, blond wytapirowana peruka i szeroka krotka spodnica.
          Reszta to babki po 40., w norkach, czesto nie znaja umiaru w NICZYM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka