Dodaj do ulubionych

Zapachowe zapasy...

09.10.06, 00:58
Co kryja wasze zapachowe spizarnie? :) Wiem, ze robicie zapasy, jakich
zapachow i w jakich ilosciach? Zuzywacie je czy jednak laduja na straganiku?
Do zalozenia watku zainspirowala mnie perspektywa posiadania 200 ml czarnej
Manii :)))
Obserwuj wątek
    • voluptas Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 01:41
      Zapasy to niestety moja zmora ;) Tzn. może ta zmora z takim dużym przymrużeniem
      oka, ale z natury mam tendencje do gromadzenia przedmiotów, a jeśli są to moje
      ukochane pachnidła i dochodzi jeszcze czynnik obawy przed tym, że kiedyś mi
      znikną z pola widzenia - chętnie ulegam tej skłonności :)
      Generalnie hołduję zasadzie, że mogę sobie pozwolić na zapasik perfum, pod
      warunkiem, że są już niedostępne bądź bardzo trudno dostępne - nie gromadzę
      natomiast tego, co mogę w prosty i nieskomplikowany sposób odzyskać.
      W tej chwili posiadam w ilości większej niż 1 flacha Celine Oriental Summer,
      Coty The Healing Garden Ginger, Asję i Theoremę (jeśli liczyć jako osobną flachę
      te marne resztki na dnie 30-tki) Fendi, OI Givenchy, Jardin de Mediterranee
      Hermesa, ukochane klasyczne Le Feu, Tygryska Kenzo, Sotto Voce LB i Belle de
      Minuit NR. Do rozmiarów zapasów nie przyznam się, choćby nie wiem co :)
      Zwłaszcza, że miewam tendencje do rażącego przekraczania granic przyzwoitości :)))
      Osobnym przypadkiem jest dla mnie Escada Collection, której też posiadam ilość,
      powiedzmy, kąpielową (określenie mojego męża, który zapytał mnie kiedyś, czy ja
      się w tym chcę kąpać ;) ), ale tu akurat dochodzi jeszcze czynnik kolekcjonerski
      - chciałabym zgromadzić wszystkie 6 sukienek i "golaska" :) Wtedy naprawdę będę
      mogła się w EC pławić.

      A przeznaczenie? Dla siebie :) Trudno wprawdzie mówić w moim wypadku o jakimś
      ekspresowym zużywaniu, właściwie w tej chwili kończę jedną flaszeczkę EC i
      wspomnianą Theoremę, ale zapasy zapewniają mi duży komfort - jeśli się skończy,
      to sobie sięgnę po następną. A ponieważ są to zapachy, które uwielbiam szczerze,
      to raczej kariery komercyjnej na straganiku im nie wróżę... :)
    • jollinka Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 01:54
      moze sie zdziwicie ze cos takiego mam w zapasie :) zapach avonu o
      nazwie "Surreal"! czemu? jest dla mnie jedyny i niepowtarzalny z cudowna nutka
      kamfory - moja ulubiona i bardzo rzadko obecnie wystepujaca; wprawdzie jest
      jeszcze w produkcji ale ja juz sie boje, ze moga go wycofac /jak wiele zapachow
      tej firmy/ no i byla promocja to wzielam na zapas no i cena tez niczego sobie ;-
      )
    • mangos Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 07:12
      Chatko, też myślałam o takim watku:)
      A jesli chodzi o mnie i o zapasy to...nie mam. Moje oddalenie od miasta i brak jakichkolwiek kontaktów zagranicznych troszkę uniemozliwia mi chomikowanie;) Choć...podobno dla chcącego nic trudnego. Cóż...może chodzi tu o kwestie finansowe. Gdybym np. miała okazje upolować Tygryska w rozsądnej cenie to czemu nie? Mam mały , bo dwuflakonikowy zapas Black Cashmere. ( 50 ml +30 ml) . Przeraziłam się, że zniknęły z allegro.
    • a.g.n.i Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 08:31
      Mam tylko jeden zapach w zapasie, za to sama przyznaję, że zapasik jest niezły
      (czyt. przesadziłam;-P)
      Do pozostałych muszę mieć dostęp, mogę mieć odrobinkę, ale muszę mieć. Właśnie
      wróciła do mnie OI w postaci 15 ml, nie do używania już ale do wąchania,
      psiknięcia na łapę najwyżej - choć raz, może dwa użyję pewnie. Wróci do mnie
      też BC, też raczej do wąchania, a jeśli do używania, to bardzo ostrożnego
      niestety.
      Muszę mieć dostęp, muszę mieć możliwość "otworzenia szufladek w mózgu". Nie
      muszą to natomiast być wielkie ilości. Powstrzymałam się np. przed zrobieniem
      zapasu Le Feu, choć kusiło - mam w tej chwili 75 ml z nie wiadomo jakim
      ubytkiem i body spray - musi starczyć.
      • mrouh Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 08:59
        Nie mam w zasadzie zapasów, bo to, że mam cristalle w formie edp (jakieś 15 ml)
        i edp (ze 20) chyba nie podchodzi pod chomikowanie? jest tyle zapachów, których
        nie znam, tyle takich co ich nie mam, a chciałabym, że kupowanie dwa razy tego
        samego na razie nie wchodzi w grę- z 2 powodów: ciekawości i finansowych:-)
    • wiolinka100 Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 09:44
      Mój jedyny zapas to dwie flaszki Czarnej Manii i właśnie jedna na straganku
      wylądowała, bo chyba 100 ml mi wystarczy:)
      Z chęcią bym zrobiła zapas Tygrysa (50ml) bo mam tylko jedną 30-tkę, więć jak
      ktoś jest chętny na zamianę to służę Manią(85/100ml)za Tygryska :)
    • vanilia72 Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 09:50
      U mnie zapas tylko OI i nie robię więcej, bo tylu zapachów jeszcze nie znam, że
      gdyby mnie coś zafascynowało, to na nowe zdobycze jest dużo miejsca w mojej
      szafce :))
      • kalia_t Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 11:37
        Mam zapas Duende we wszystkich mozliwych odsłonach EDP, EDT, Eau Sty,ulante i i
        linia pielegnacyjna:-) Co do reszty zapachów, nie czuje takiej potzreby:)
    • konasana Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 13:03
      Chomikuje albo zapachy wycofane (mam OI: pelna 30, druga 30 oprozniona do
      polowy i pelna miniaturke, poza tym Extravagance: pelna 30, naruszona 50 i
      miniaturka 5 ml), albo okazje (np. SMS z Rossmana za 39 zl - mam jedna
      zachomikowana buteleczke). Poza tym pojedyczne gzemplarze.
    • elve Re: Zapachowe zapasy... 09.10.06, 15:41
      nie mam zapasów. to co mam zużywam tak powoli, że pewne wystarczy do końca
      życia. a nawet jełsi nie - to będzie musiało.
      jedynym zapachem, który chomikowałabym w dużych ilościach gdyby było trzeba jest
      Słoń. ale póki co tfu tfu nie jest wycofywany.
    • zettrzy Re: Zapachowe zapasy... 10.10.06, 03:47
      zapasy perfum to troche jak zapasy zywnosci - nie da sie ich robic bo wiekszosc
      zapachow i tak sflaczeje po jakims czasie, trwale sa tylko aldehydy (ile ich
      mozna miec?) i rozne obocznosci klasycznej wody kolonskiej, czyli nie bardzo
      jest co skladowac
      z tym, ze jesli nie da sie kupic mniej niz 100 ml, to i tak dany flakon bedzie i
      bedzie i bedzie... nawet 6-7 lat pozniej, zwlaszcza ze przeciez nie jest jedyny
      • rawita7 Re: Zapachowe zapasy... 26.10.06, 13:07
        Moje zapasy polegają po prostu na kupieniu setki. W tej pojemności udało mi się
        do tej pory wykończyć tylko jedną butelkę, parę lat temu czerwoną Dolce Gabbanę
        (baaaardzo byłam nią wtedy zafascynowana). W tym momencie takie zapasy mam w
        wypadku Scentów (klasycznego i Intense). Tym akurat wróżę zużycie, bo
        trzydzistki obydwu jednocześnie udało mi się wykończyć w zaledwie kilka
        miesięcy. Po prostu zlewam się nimi do pępka. Poza tym leży u mnie setka BC,
        setka OI (było więcej, ale poszło w świat), których używam dość rzadko. No i
        Tygrysek. Tutaj zapas do niedawna był dość spory, ale nieco się odchudził z
        przyczyn finansowych. Teraz mam tylko 3/4 pięćdziesiątki i zafoliowaną
        trzydziestkę. Sama nie wiem, czy nawet tej 30 się nie pozbędę, bo kiedy ma się
        już dużo Tygrysa, to jakoś traci on swoją magię :)
        • wiolinka100 Re: Zapachowe zapasy... 26.10.06, 13:30
          A u mnie właśnie się zapas Tygrysa powiększył:)
          Więc mogę bez łzy w oku psikać się moją 30-tką, bo mam jeszcze zafoliowaną 50-
          tkę :)
        • izolden Re: Zapachowe zapasy... 26.10.06, 13:33
          Ja zapasów nie mam i nie robię. W ogóle to nie lubię składować jakichkolwiek
          przedmiotów bo źle się z tym czuję, mam wrażenie, że zabierają mi energię.
          Wychodzę z założenia, że jest mnóstwo zapachów których jeszcze nie poznałam.
    • elami3 Re: Zapachowe zapasy... 26.10.06, 14:14
      Właściwie to staram się nie mieć zapasów ale jakoś tak wychodzi, że mam. Czasem
      z przypadku a czasem planowo. Planowo to są w moim pojęciu setki. Mniejsze
      ilości wydają mi się zdecydowanie za małe. I tak gdy miałam 50 ml Diptyque
      Philosykos to natychmiast kupiłam 100ml i już czuje się lepiej. W pewnej chwili
      rozsądku sprzedałam nadmiar Le Feu i OI ale za kilka dni wróciły w jeszcze
      większej ilości. Teraz mam już Le Feu 75 ml. 65 ml i resztkę z 75 ml, a OI 2 x
      100 ml. I to już chyba przesada. Oprócz tego mam niepełną 30 ml i 50 ml
      Tygrysa. I chyba jednak będę myśleć znowu nad jakimś rozstaniem. Tym bardziej,
      że ciągle rozglądam się za czymś nowym.
      • olcia71 Re: Zapachowe zapasy... 26.10.06, 18:42
        Ja mam czasami neurotyczną potrzebę nagromadzenia w nierozsądnych ilościach tego
        co mi się podoba... i to nie dotyczy tylko perfum..Nieraz przekonałam się, ze
        nie ma to sensu, bo zanim to coś się zużyje to już zaczyna mi się nudzić i
        dziękuję Opatrzności, ze uchroniła mnie przed główkowaniem komu co opchnąć. Ale
        są wyjątki.
        Np. Cerruti Image mam resztkę w 30, do połowy zużytą 75 i całą 50. Używam od
        początku zaistnienia tego zapachu i nie znudził mi się, więc ma dobre
        perspektywy :o). Mam jeszcze zapas I. Rossellini Manifesto, ale z czystego
        przypadku, Neonaturę Cocon 50-tkę i 15-tkę (15 na wyjście do torebki, bardzo
        poręczna)i 2 15-tki Neonatury Seve. Te wersje torebkowe w YR są bardzo poręczne,
        więc już myślę nad kolejnymi ulubionymi zapachami w tej formie, bo pojawiają się
        tylko przed Gwiazdką.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka