01.11.06, 12:15
Wiem, ze czesto sie zakochujemy, byle nowosc w naszej toaletce potrafi
zawrocic nam w glowie...na jakis czas :)Tak wiec nasze wpisy moze bardzo
szybko przestana byc aktualne, ale tak bardzo sie ciesze z mojego nowego
odkrycia, ze chcialabym tej radosci poswiecic oddzielny watek. A wiec moj
numer jeden w listopadzie 2006 to:

Agent Provocateur, nie mialm jeszcze z kims takim doczynienia, zapachy dosc
jednostajnie sie na mnie rozwijaja, rzadko maja tajemnice, oczywicie poczatek
jest zawsze musujacy, a pozniej lagodnieje i nabiera charakteru, ale jeszcze
pozniej niewiele na skorze sie zmienia, tylko pojedyncze wyjatki mienia sie i
zaskakuja. Ale nigdy tak bardzo jak AP...
Na dwoch lapkach dwa rozne oblicza, rozni je tylko czas, rozniaca jakis 45
minut, mniej wiecej tyle czasu zajmuje mu ...rozebranie sie. Tak ten zapach
autentycznie sie rozbiera, z jednej strony koscisty i nieprzyjemny jak dotyk
zimnej dloni po czym niezauwazalnie staje sie cieply, zmyslowy, lagodny (i
trwaly) jak moje ulubione kwiaty wiciokrzewu, nie ma ich w nutach, ale sa w
mojej glowie we wspomnieniu, w wyobrazeniu...
Obserwuj wątek
    • renia.renia Re: No.1 01.11.06, 13:35
      Chatko, tak pięknie piszesz o Agencie, że jutro po pracy popędzę do sephory
      wąchać go namiętnie! i może sie przekonam. Już robiłam do niego podejście lae
      zakończyło sieszorowaniem łapy. Może tym razem będzie lepiej.
      A mój nr 1 to MR, kocham go za to że jest taki inny, nie schlebia powszechnym
      gustom, ma chrakter i jest trwały co bardzo cenię w zapachach.
      pozdr.
      • chatka_ Re: No.1 01.11.06, 14:09
        Na pewno trzeba dac mu sporo czasu, poczatek jest okropny, upiorny jak dla
        mnie, oziebly seksualnie a na ubraniu to juz w ogole dramat, co sie dzieje po
        czasie za zamknietymi drzwiami, pod kolderka wiedza tylko zaintersowani ;))) i
        moze trzeba miec do niego troche szczescia, czy dla Was tez jest taki laskawy
        i, pardon, latwy po jakims czasie? :))

        Marze o wersji Emotionnelle i Maitresse.
        • vanilia72 Re: No.1 01.11.06, 17:47
          Chatko a jak sie ma wersja Maitresse do klasyka?
          • chatka_ Re: No.1 02.11.06, 00:14
            vanilia72 napisała:

            > Chatko a jak sie ma wersja Maitresse do klasyka?

            Nie przetestowalam dokladnie, zbyt zaaferowana bylam innymi zakupami, ale
            pomyslam, ze bylby to piekny prezent dla mojej mamy, bardzo classy. Nie wiem
            czy nie za bogaty jest dla mnie, cos jak Amariage, ale na szczescie wcale w
            nutach nie podobny, tylko tak pelen mocy... Nie mialby konkurencji w mojej
            kolekcji, w swojej klasie.
    • mangos Re: No.1 01.11.06, 14:58
      Chatko, zatem i ja musze ponownie spróbować. Dotychczas Twoje typy w 99% pokrywały się z moimi. Właściwie to piszę @, w troszkę innej sprawie...;)
      • flawia_f Re: No.1 01.11.06, 23:25
        Ja zachecona ostatnimi opisami na forum zaaplikowalam go na nadgarstki w czasie
        lunchowego wypadu i dlugo zalowalam, ze nie nosze do pracy pumeksu :( Dla mnie
        to numer 1, ale od konca. Mialam go na sobie az 8h i to jak sie na mnie
        rozwijal bylo rownie nieprzyjemne jak poczatek, cos okropnego... a opisy byly
        tak smakowite, ech...
        • chatka_ Re: No.1 02.11.06, 00:18
          Ha ha to taki z niego gagatek... Czuje sie wiec wybrana ;)

          Zapraszam do dzielenia sie Waszymi No.1 :)

          • chatka_ Re: przy okazji 02.11.06, 00:27
            Mam pytanie do wlascicielek AP. Kupilam na ebayu, uzywane, ponoc sprayed once
            ale niechcacy nie mogac sie napatrzec na flakonik zauwazylam pod swiatlo z
            lampki, ze zawartosc siega raptem do polowy napisu Provocateur, czy ktos moglby
            sprawdzic swoj flakonik? Oryginalnie 50 ml.
            • helena25 Re: przy okazji 02.11.06, 14:16
              Ja nie mam nieprzyjemnych wrazen poczatkowych. Od pierwszego wachania - milosc.
              Im bardziej sie rozwija, tym moje odczucie sie poglebia. Number 1. ex-aequo z
              Asja, ktora kupilam na podstawie mglistego wrazenia sprzed 12-14 lat. Poniewaz
              o Agencie bylo duzo, to tylko o Asji:

              jest ZACHWYCJACA!!!!!!!!!!
              Na poczatku czuc wyrazna owocowosc brzoskwinio-moreli, jesiennych jablek i
              echo malin, zaprawione leciutko bergamotka, jednak to WOGOLE nie jest owocowy
              zapach, poniewaz owoce okrywaja geste opary aromatyczno slodko-ostrych
              przypraw. Ja czuje cynamonowy pieprz, esencjonalne drewno sandalowe, wyraznie
              gozdziki. Dodatkowo nieco dymnego miodu i lagodnie zywiczna nute i jakby
              oleisty wosk pszczeli. Calosc pachnie jak stara kuchnia weglowa, w ktorej
              najpierw upiekla sie szarlotka, sygnaca sobie wolno, posypana cukrem puderme
              waniliowym, w piecu dopieka sie wytrawny piernik, smaza sie jakies aromatyczne
              konfitury i pikantny jablkowy chutney. Zapach jest urzekajacy, niezwykle
              aromatyczny, silny, ekspansywny, ale tez slodko-ostry, otulajacy. Baardzo na
              zime. Baaaardzo moj ;)))))))))
              H.
              • izolden Do Heleny25 02.11.06, 19:28
                Napisałam @
                • chatka_ Re: Do Heleny25 02.11.06, 21:34
                  Czy moglabys prosze sprawdzic ile jest Twojego AP? Nie chcialabym byc
                  niegrzeczna zanim sie nie upewnie, ze zostalam naciagnieta?
                  • helena25 Re: Do Heleny25 03.11.06, 09:22
                    Pisalam w watku ze skarga:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=51162496
                    Moj nigdy nie byl pelny, wiec nie wiem ile jest w pelnym ;(((
                    H.
                    • chatka_ Re: Do Heleny25 05.11.06, 09:16
                      A moze one rzeczywiscie nie sa pelne fabrycznie? Moja sprzedawczni z ebay
                      zarzeka sie, ze psiknela raz, ale jednoczesnie "radzi", zeby sie cieszyc, bo za
                      taka cene nie kupilabym w sklepie, albo zebym sprzedala jak mi sie nie podoba,
                      no skandal!
                      Czy inne Forumki moglby zerknac na swoje flakoniki, widac zawartosc doskonale w
                      swietle lampki?
    • lune Re: No.1 02.11.06, 14:46
      wzielo mnie gdy powachalam probke Passage d'enfer :)
      Dzing! jest piekny, Zagorsk - takze (na swoj melancholijny sposob); Nu -
      ponownie nabyte - upewnia o dobrym wyborze ; EdM - jak zwykle urocze, Presence
      d'une Femme - zawsze zachwyca ; Omnia - z pewnoscia w planach zakupowych ...

      ....... ale Passage d'enfer to inna jakosc zapachowego pozadania ; to bolesny
      zachwyt gdy wacham probke ; przypomina stan mlodzienczego zadurzenia - z jego
      tesknota, pikotaniem serca i trzepotem w zoladku ;)

      nie wiem czy bede miec - ale bardzo chcialabym ...

      lune

      ps. Agent - nie dla mnie ; jest szyprem - wiec jego uroda jest poza moim
      zasiegiem ;
    • mangos Re: No.1 02.11.06, 17:28
      Chętnie dopisałabym sie do tego wątku, ale chyba nigdy nie będe w stanie wskazać jednego No.1. Ostatnio bardzo ciagnie mnie w stronę Pure Poison.( tym bardziej po powąchaniu wersji elixir) Bardzo lubię Diora, jesli chodzi o trwałość to Diory biją na głowe inne zapachy. Dolce Vita, Dune, Poisony...czego więcej chcieć.
      Dzisiaj chodzę w ogóle zakręcona. Wróciłam do domu a tu 4 listy i jedna paczka. Zawartość wiadoma. Narkotyzuję się zatem od 15. Z wrażenia zapomniałam o obiedzie , mężu wracającym z pracy, ciązy... wszystkim;) No i wreszcie mam flachę Winter Delice! :D
      • senta Re: No.1 02.11.06, 22:19
        Musc Ravangeur
        Bandit
        Iris Poudre
        i..
        peleton:-)
        • rawita7 Re: No.1 03.11.06, 09:52
          Moim numerem jeden jesieni jest ewidentnie Avignon, chociaż częściej noszę OI
          (ostatnio) i Nu. Mam też jednak zazwyczaj okresowe nuty no.1. Może nie tyle
          ulubione, co takie, o której obsesyjnie myślę. W tym miesiącu jest to róże.
          Staram się ją wywąchać wszędzie.
    • elami3 Re: No.1 05.11.06, 12:11
      Trudno mi powiedzieć, bo tak bardzo lubię wszystkie jesienno-zimowe zapachy, że
      nie mogłabym wybrać. Co może być nr 1 jak ma się możliwość noszenia Ambre
      Sulta, Chypre Rouge, Passage d'Enfer, Diptyque Tam-Dao, Idole de Lubin,
      Tygrysa, TfT itd, BC itp ? Wszystkie są przepiękne i już.
    • plomyczek_ Re: No.1 05.11.06, 19:51
      Feminite du Bois,l Lempickiej i Insolence.Te ostatnie maz probuje mi obrzydzic
      a ja ciagle mu mowie:eee to tylko z probk;)i nie smiem powiedziec ze mam juz
      flakon;)
    • voluptas Re: No.1 05.11.06, 22:00
      Nie potrafiłabym zapewne używać tylko jednego zapachu, ale gdybym miała wstazać
      ten, w którym aktualnie czuję się najlepiej... też miałabym problem ;)
      O palme pierwszeństwa tłuką się zawzięcie stareńka Asja i nowe L Lempickiej. Oba
      słodkie, oba charakterne, oba uspokajające i otulające. Oba bardzo bliskie sercu.

      Oczywiście teraz, kiedy przeczytałam swój wpis, pojawiły się od razu myśli: a co
      z Ambre Narguile? albo Ambre Precieux? a gdzie Alchimie i Vocalise? A Lutensy?
      Ale nie - nie zmienię zdania. One są wspaniałe, ukochane i nie pozbyłabym się
      ich w życiu, ale w tej chwili na szczycie podium tłoczy się Asja i L ;)
    • hispana Re: No.1 06.11.06, 16:10
      wydaje mi sie, ze niepredko odwaze sie nazwac cos No 1 - zawsze odbedzie to sie
      kosztem innego. Mam swoich powiedzmy 10 No 1, ktore traktuje rownorzednie:
      Mandarolo di Sicilia ADP, Mora Bella CSP, Avignon CDG, Loukhoum KM, Poivre
      Piquante LA, Safran Troublant, LA, Harissa CDG, 1969 - Parfum de Revolte,
      Chocolat Il Profumo no i moze jeszcze Philosykos
    • uka_m Re: No.1 06.11.06, 17:42
      Ciągle pierwsza,wielka miłość By d&g(pantera)
      Myślę że do AP jeszcze mentalnie nie dorosłam.Ale mam nadzieję że wszystko przede mną i kiedyś się objawi.
    • elve Re: No.1 07.11.06, 00:28
      w tej chwili podium u mnie okupują Pocałunek Smoka Cartier, L Lempickiej i T42 l'A.
    • wiolinka100 Re: No.1 07.11.06, 09:19
      U mnie na miejscu 1 jest obecnie Lolita Minuit.
      Jest w pierwszej trójce.
      Zaraz za nią jest Dune,Pure Poison elixir,Kenzo tigre...
      • seria Re: No.1 09.11.06, 15:30
        AP - Emotionelle to nic innego jak rozcienczońy oryginał, bez sensu.
        Maitresse - rozczarowanie, nuda i komercja, bez charakteru, nie ma w sobie nic z
        AP oprocz kształtu flaszki.
        • izolden Re: No.1 11.11.06, 09:15
          Moim numerem jeden na obecną porę roku jest Sotto Voce i TfT.
    • mangos Najczęściej ostatnie używam ... 12.11.06, 09:05
      ... Dune. Mają w sobie jakąś magię.
      • sliwkaa Re: Najczęściej ostatnie używam ... 14.11.06, 11:00
        również Dune - zawsze do nich wracam .......
    • lesbelles Re: No.1 14.11.06, 13:12
      Bezkonkurencyjna Asja i gdybym mogła pozostawić tylko jeden, jedyny zapach, to
      na pewno będzie ona :-)))
    • alixana Re: No.1 15.11.06, 23:12
      Kyoto.
      Kocham wiele perfum. Bez Kyoto metalicznego chody, spokoju, siły i pewności
      Kyoto nie chciałabym się obyc ;)-
    • scladaczek Re: No.1 16.11.06, 10:54
      Avignon, Black Cashmere i Magie Noire.
    • bajlandia1 Re: No.1 18.11.06, 06:21
      aktualnie zlewam się DV (powrót po niewierności ;)
      dalej w kolejce: OI i Theorema
      • renia.renia Re: No.1 18.11.06, 07:28
        Aktualnie nr 1 to L. Wciąż kręcę się wokół zapachów Ravageropodobnych :o)
    • a.g.n.i Re: No.1 18.11.06, 10:44
      Chyba na najbliższe pare tygodni nr 1 będzie Avignon:-)
      Ależ wpadłam, po czubki uszu... prawie tak jak rok temu z Dzingiem - prawie, bo
      jednak Dzing to Dzing:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka