vanilia72 Re: Mandorlo- aksamitna miękkość i słodycz:-))))) 22.03.07, 20:36 to ja jutro w takim razie sobie popachnę :))) Odpowiedz Link
a.g.n.i Stałym wieczorno-domowym zestawem od paru dni:-) 22.03.07, 21:47 czyli miętowymi czekoladkami - w postaci jadalnej nie znoszę, w postaci żelu pod prysznic zaczarowały mnie na amen - a przypadkiem wrzuciłam do koszyka, ot, w promocji były żele Kamill, krem do rąk taki tylko znałam i nawet go nie lubiłam specjalnie:-) i zaciekawił mnie ten pachnący tymi czekoladkami (wąchać je lubię, natomiast nikt mnie nie zmusi do zjedzenia;-P) Do tego na łapach jak zwykle od paru dni krem Angela - muszę zuzyć, zapomniałam o tej tubce i całą zimę leżała w ogrzewanej na max łazience:-) A tak w ogóle to mam mnóstwo pracy, pewnie będę tkwiła nad nią całą noc - o niczym innym dziś nie marzę, wrrr. Odpowiedz Link
a.g.n.i Na razie niczym, nie wiem, co mi poprawi humor+ 23.03.07, 06:53 a wściekła jestem jak osa, usiłuję się obudzić i nastawić na całodziennie funkcjonowanie:-( siedziałam w nocy nad robotą, w pewnym momencie padłam, uznałam, że się prześpie i rano wstanę wcześniej i dokoncze. Oczywiście nie mogłam zasnąć. Koło czwartej zagroziłam sobie, że jeśli natychmiast nie zasnę, wstaję i biorę się do roboty (często sobie tak grożę, np. sprzątaniem łazienki - i działa). Tym razem nie podziałało, zdenerwowałam się tak, że resztki senności uleciały. Koło piątej zrezygnowałam z jakichkolwiek prób, wiedząc że mi za godzinę zadzwoni budzik i chyba właśnie wtedy zasnęłam. Natychmiast uaktywniły się koty i na moich plecach odbywaly się wyścigi i walki. Wrrr, wstałam wściekła, niewyspana, zaraz się z ledwie działającym mózgiem biorę z powrotem do pracy i w dodatku wieczorem mam iść na parapetówkę do przyjaciółki - ważna impreza, no bo wreszcie się wyprowadziła od mamy. Tyle, że nie mam już teraz siły ani ochoty, w dodatku nie wiem, o której wyjdę z pracy:-( Wrrrr, co za dzień. Zaraz sobie chyba zapodam jakiegoś killera i straszyć ludzi będę:-) Odpowiedz Link
a.g.n.i U nas też mokre chodniki i chyba zimno... 23.03.07, 08:03 W końcu się chyba zdecyduję na Ambre Sultan - na razie w wersji fond de parfum, na wieczorną imprezę poprawię EdP. Już się pozbierałam z robotą, jak widać nie ma rzeczy niemożliwych:-) Odpowiedz Link
mangos Re: U nas też mokre chodniki i chyba zimno... 23.03.07, 09:47 Agni, po cichu zazdroszczę Ci tej imprezy. Ja od dawne obsesyjnie marzę opiwie. Wczoraj rozochociłam się po kilku łykach Gingersa jeszcze bardziej. Na 8,5 miesiąca zapomniałam o tym trunku ( siłą rzeczy, choć było trudno) a teraz chec wypicia piwka, no powiedzmy z sokiem ,nie daje mi spać po nocach... Odpowiedz Link
a.g.n.i Mangos:-)) 23.03.07, 16:11 Pocieszę Cię, że gospodyni imprezy jest w tym samym stanie co Ty i możliwe, że jako lojalna przyjaciółka potowarzyszę jej w trzeźwości:-) A tak poważnie, to jestem tak wykończona, że po wypiciu nawet małej ilości alkoholu mogłabym zasnąć gdzieś gospodarzom w kącie:-P zwłaszcza, że nie wiem, na którą godzinę tam dotrę - dziś siedzę w pracy do oporu:-( Zresztą, tak naprawdę mam słabą głowę i piję niewiele - moje opisy "strasznego kaca" i "tupiących kotów" są zwykle przesadzone mocno:-) Odpowiedz Link
voluptas Tygrysem Kenzo 23.03.07, 09:41 jednak od czasu do czasu mój nos potrzebuje czegoś mniej wyrafinowanego niż SL ;) Na szczęście takie interwały nie trwają długo ;) Odpowiedz Link
plomyczek_ Re: Dzis pachne na zlosc zimie ;) 23.03.07, 13:36 Rano FdB a teraz UbV SL od hafsy:)) Odpowiedz Link
elve Re: Dzis pachne na zlosc zimie ;) 23.03.07, 13:45 Safron Toublant - chyba złapałam fazę. Odpowiedz Link