fa25
02.02.08, 11:01
Nie wiem jak Wy ale ja obserwuję u siebie lekki przesyt nowościami,
niszowcami ( oczywiście wykluczając zawsze obłędnie piękną Paname ).
Z przyjemnością wracam za to do klasyków - Samsary, Shalimara,
Fendi, Divy, Knowing. Nie wspomnę o Dune i Tresor, które są u mnie
bez przerwy w użyciu. Czy to syndrom nostalgii czy znużenie mało
oryginalnymi nowymi zapachami, powielającymi w kółko to samo ?