Zapomniane klasyki

26.05.08, 22:54
Zapachy, ktore weszły do kanonu sztuki perfumeryjnej- czasem z
wiekszym, czasem gorszym sukcesem. Niegdys, lata temu, w pelni
chwaly, blysku fleszy i z wielka kampania reklamowa, teraz stoja
przykurzone na najnizszych polkach wypierane przez mainstreamowe
kompozycje, tudziez ich dostanie w Polsce sprawia wiele problemow
lub jest wrecz niemozliwe tradycyjnymi kanalami.

Klasyczne Diory- Miss Dior, Diorella, starsze Guerlainy dostepne
tylko w wybranych butikach, Lancome Magie Noire, Givenchy III i
Ysatis, Carony, Estee Lauder- White Linen, Youth Dew, Cinnabar, czy
Knowing (na szczescie obecne w firmowych salonach Lauder). Liste
mozna mnozyc.
Jakie zapachy Waszym zdaniem nie powinny nigdy odejść w zapomnienie?
I czy ich znikanie to faktycznie odpowiedz na potrzeby naszego rynku-
ktory wymaga ciaglych slodkich, lekkich i kolorowych premier?
Może ich odbiór dla statystycznego klienta jest za trudny, gdyz
kojarzą się obecnie z dawnymi już czasami?
    • krzaczekbzu Re: Zapomniane klasyki 27.05.08, 13:36
      Armani-klasyczny i GIO
      Jean Louis Scherrer
    • forevermore79 Re: Zapomniane klasyki 27.05.08, 18:56
      Raczej pytanie- jakich zapachow nie powinni skazywac na zapomienie
      nasi dystrybutorzy- nie doczekalismy sie jak widac Givenchy Les
      Mythiques, na polkach z Hermesem obecne sa tylko ostatnie hity-
      prozno szukac Hirisa, Caleche, czy Parfum d'Hermes.
      Warto zobaczyc, jak wyglada np. oferta klasycznych Lauder:
      www.esteelauder.co.uk/templates/products/multiproduct.tmpl?CATEGORY_ID=CAT2647&PAGE=All
      www.esteelauder.com/templates/products/multiproduct.tmpl?CATEGORY_ID=CATEGORY6840&PAGE=All

      Firmy, aby ocalic dawne kompozycje przyjmuja zreszta sporo roznych
      strategii- znika cala linia uzupelniajaca, a zapach sprzedawany jest
      juz w tylko 1 poj albo staje sie zapachem butikowym (Guerlain),
      ktory zreszta zawsze mozna wydac jako re-edycje.
      Pierwsza metode zastosowal zas Lancome- dla Magie Noire, O Oui i
      ostatnio Miracle Homme- wszystkie sprzedawane sa obecnie w prostym
      flakonie i jako 75ml.
      Sporo mowi sie ostatnio o powrocie do dawnych Patou, poprzednie
      zapachy zaczal odswiezac Lubin, czy Piguet. No i wciaz spory urok ma
      kupienie zapachu vintage- co zdarza sie np. w Anglii.

      Tak, czy siak- ubogosc naszego rynku jest wciaz odczuwalna- szkoda,
      ze aby powachac np. Eau d'Hermes nalezy udac sie zagranice.
      • coralin Re: Zapomniane klasyki 27.05.08, 22:59
        Polski rynek perfumeryjny jest teraz bardzo ubogi. Najlepiej było w
        połowie lat 90. Było w prywatnych perfumeriach wszystko.
      • heliamphora No właśnie, co z Hirisem? 27.05.08, 23:15
        Od dłuższego czasu mam na niego ochotę i jakoś żyłam w przekonaniu, że nie jest
        łatwo dostępny, ale da się zdobyć. Ostatnio widzę, że na allegro nie ma, na
        strawberry nie ma, stacjonarnie w Warszawie to go na oczy nie widziałam...
        Zostaje ebay, z którym jakoś nie mam obycia, ale dla Hirisa będę musiała się
        postarać ;)

        Czy on taki kontrowersyjny? "starociowy"? czemu tak trudno go dostać?
        • forevermore79 Re: No właśnie, co z Hirisem? 28.05.08, 00:49
          Hiris jest bez problemu dostepny zagranica- tak jak wspominalem,
          wycofano linie do ciala, ale przynajmniej zostawiono 1 poj. wody
          tak, aby wierni klienci mogli do niej wracac.
          U nas, jesli juz, sa to resztki zapasow- a w sieciach ich juz nie
          uswiadczysz- dystrybutor sprowadza jedynie zapachy powstale w
          ostatnich latach. A czemu go wycofano? Niestety- zapewne kiepska
          sprzedaz, 24-F rowniez brak.
    • coralin Re: Zapomniane klasyki 27.05.08, 22:56
      Sądzę, że to znikanie klasyków z naszego rynku to odpowiedz na
      zapotrzebowanie -małe. Nawet w dużych sieciowych perfumeriach nie ma
      miejsca na takie "starowinkowe dziwadło", które kupi raz na rok
      jakaś pani. A rynek jednak tego potrzebuje, ale nie u nas.
      Rzeczywiscie te zapachy stoją na dolnych zakurzonych półkach w
      sklepach na Zachodzie. Ale są! I to w maleńkich mieścinach. Sięgają
      po nie jednak głównie panie 50-60 letnie wierne jednemu zapachowi od
      dawna. U nas też, tylko takich pań jest garstka(przyczyn wiele,
      sięgajacych PRL, ale za to np. nie garstka tylko bardzo wiele Polek
      w tym wieku jest przyzwyczajonych do średniopółkowego Masumi,
      produkowanego juz tylko na polski rynek) i nie opłaca się
      dystrybutorom prowadzic sprzedaży takich retro zapachów.
      • forevermore79 Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 00:46
        To prawda, pamietam lata 90-te, polki pelne Guy Laroche, Palomy
        Picasso, Givenchy.
        Teraz wydaje sie, ze nasz rynek sie "makdonaldyzuje", ludzie zyja
        szybciej i potrzebuja nieskomplikowanych w odbiorze zapachow,
        najlepiej sygnowanym lub reklamowanym przez gwiazdy. Dobrze, ze sa
        od tej reguly wyjatki, tudziez propozycje niszowe - tu sporo zmian
        na plus w ofercie Douglasa.
        W Anglii klasykom poswieca sie czesto sporo miejsca, wrecz wydaje
        sie awangardowe i cenione, ze mlodziez siega po kompozycje vintage.
        W sephorach widac czasem np. miss dior, ale ktoz je kojarzy obecnie?
        Za to wersje Cherie chyba juz kazdy.
        Mam nadzieje, ze ta pogon sie kiedys zatrzyma i w ofercie nastapi
        jakas harmonia.
        • icegirl Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 09:56
          Zapachy P. Picasso widziałam zagranicą w zwykłym Douglasie.
          Douglas ostatnio zyskuje - mają ciekawsze zapachy i ich oferta jest coraz szersza.
          --
          icegirl
          www.icegirl.republika.pl
    • ivesman Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 06:58
      Lancome Miracle Homme L'Aquatonic
      Mugler Cologne
      Na pewno jak wspomniano wyżej, Guerlainy.
      • forevermore79 Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 10:31
        Dziwne, ze Cologne nie przyjelo sie w Polsce, no ale coz- prawa
        rynku, zapach jest w polskiej ofercie, ale dane sklepy po prostu go
        juz nie zamawiaja, bo nie cieszy sie powodzeniem.
        Zagranica ma mala, ale wierna grupe fanow, a takze sezonowe
        specjalne produkty- odzywke do wlosow, chlodzacy zel do ciala itd.

        L'Aquatonic zas oficjalnie juz wycofano z produkcji 2 lata temu,
        zostaly resztki z zapasow- produkcja Miracle Homme rowniez zostala
        b. ograniczona (1 pojemnosc).
    • kalia_t Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 10:09
      Mam nadzieję, że na miano klasyka(ponad dwudzistoletni staż),
      zasługują Lou Lou które w Polsce można spotkać sporadycznie. Wierzę
      chociaż naiwnie), że powrócą do oferty klasyki Carona. Moim wielkim
      marzeniem jest, aby wznowiono produkcję Nilang.
      • forevermore79 Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 10:29
        Tak- LouLou to prawdziwy klasyk, ich pierwsza reklama jest
        rozczulajaca :-)
        pl.youtube.com/watch?v=x37xVHMlPfY
        Nie ma ich juz w polskiej, oficjalnej ofercie Loreal/Cacharel-
        zagranica sa do dostania bez problemu, jako wody, dezodoranty i
        okresowo balsamy w zestawach.
        • restless Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 18:06
          W sumie dziwne ze koncerny miast rozkręcic nowe kampanie klasyków wprowadzają co
          trochę nowe zapachowe popierdółki.Przeciez jednak taniej wykorzystac istniejący
          zapach i kojarzącą się ,nawet mgliście nazwę.
          Odpada tez wzornictwo flakonu,wystarczy je przeciez delikatnie odmłodzić przy
          czym mozna przy okazji zrobić trochę medialnego szumu.

          Czy nie lepiej zamiast wprowadzać i usilnie reklamowac kolejną wersje Miss
          D.Cherie byloby podpłacić młodą współczesną gwiazdkę by reklamowała klasyk i
          wpuscić nastolatki w taki wlasnie lekki snobizm? Albo takie Diorissmimo - fakt
          szyprowy,ale miły świeżak.
          Givenchy - ma w historii trochę lekkich trudnodostępnych zapachów podpadających
          pod fruity-floral i wszechobecną na torebkach,butach i gdzie jeszcze
          A.Hepburn,niby wychodza kolejne twory z nazwą L'Interdit, ale jakos tak ich nie
          widać,Ange ou Démon Tendre straszy.
          Koncern Guerlain,który wielbię,daję fory i zawsze znajdzie miejsce w moim sercu,
          ostatnio jedzie głównie na AA,coraz to słabszych i trudnejszych do odróżnienia
          od innych sephorzaków (ta tegoroczna figa...) Albo co i rusz kolejny Instanty,bo
          nic tak sie nie upchnie na rynku jak kolejnego słodziaka przeciez.
          Tak,są nowe prod. z serii shalimarowej,samsarowej,musza w koncu być,czemu nie
          mozna zrobić tak z Mahorą ?
          Przeciez to wszystko nie są skomplikowane zapachy - z klasą,ale bez udziwnien,ot
          na codzień.
          Chanel tez woli dławić się w Allurowo-Madmoiselowo-Chance'owym sosie,choc chwali
          się ze żelazna klasyka,bardzo okrojona jest bez problemu dostępna.


          Podejrzewam ze emo-mhroczno-gotycka młodzież chwyciłaby Vol de Nuit czy L'Heure
          Bleu,nawet jakies skórzane dziwadła,tyle ze odpowiednio im podane - są tak
          smutne i piękne ze ręka sama sięga po żyletkę ;)

          tak sobie trochę użyłam,idę sie zlać do pępka Mitsouko :)
          • restless Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 18:23
            edit - pomysliłam Diorissimo z Diorellą,zawsze nie pamiętam,które jest które i
            biorę Diorellę za tą od konwalii
          • forevermore79 Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 20:45
            Swietne przemyslenia, dziekuje!
            Mam identyczne odczucia- powinno sie relansowac klasyki- nowa
            kampania, lekko byc moze zmodernizowany image. Jeden tylko warunek-
            zainwestowac w nowa reklame, ale nie zmieniac zawartosci, zwykle
            bowiem reformulowane zapachy traca swoj urok i trwalosc.
            Skoro Juliette Binoche znow reklamuje Lancome, to czemu nie powroci
            jako twarz Poeme? Przyklady mozna mnozyc.

            Kolejne L'Interdity Givenchy nie maja nic wspolnego z pierwowzorem
            niestety- sa kierowane bezposrednio na rynek azjatycki.
            Wiekszosc nowych, masowych Guerlainow jest po prostu nijaka- firma
            za to buduje drogie, malo dostepne linie butikowe i niezle na tym
            zarabia. Wycofane komercyjne zapachy sa teraz przepakowane, z nowa
            nazwa i kilkukrotnie wyzsza cena. Mahora wrocila jako Mayotte,
            swietny Coriolan jako L'Ame d'un Heros, a nawet ostatnio poczciwa
            Winter Delice wrzucono do diablo drogiego i scisle numerowanego
            zestawu:
            www.mimifroufrou.com/scentedsalamander/2008/05/guerlain_les_quatre_saisons_br.html

            Co do mlodziezy- tu tez sie zgodze, widze ten trend czasem zagranica-
            moda i ubrania CdG, Margieli, czy Rafa Simonsa - a zapachy jak
            najmnniej oklepane, powrot do vintage- stare Guerlainy, pierwsze YSL.
            Ale i tam oczywiscie przewazaja masowe trendy- no ale przynajmniej
            jest wybor: pozycje z sephory, wszystkie klasyki i nisza.
    • mathilde17 Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 19:23
      Nie wiem, czy to klasyk, ale ja żałuję Cabotine de Gres. To były
      moje pierwsze "prawdziwe" perfumy i w sumie nie były chyba ani
      dziwaczne, ani trudne w noszeniu - zawsze pachniały mi miodowymi
      kwiatkami. Chętnie powąchałabym je znowu, a może i ponosiła, ale i
      tak na Allegro dostępna tylko EdT, moim zdaniem gorsza od EdP.
      Zupełnie zapomniane są też stare zapachy Rochas: Femme, moim zdaniem
      jeden z najpiękniejszych owocowych szyprów, bujny i bogaty, podszyty
      suszoną śliwką i cynamonem, szalenie elegancki, taki do sukni i
      futra. Były jeszcze Tocade, Madame Rochas no i Eau de Rochas - na
      Zachodzie, a przynajmniej we Francji wciąż lubiany - jeszcze parę
      lat temu szeroko reklamowany na billboardach, przystankach etc.
      • forevermore79 Re: Zapomniane klasyki 28.05.08, 20:47
        Tak, kolejne przyklady zapachow bedacych klasyka i sporymi
        bestsellerami na zachodzie- wszystkie masowo dostepne w Polsce z 10
        lat temu (Cabotine zniknely pare lat temu z dawnych "Perfumerii
        Francuskich"). Prawa rynku.
        • minniemouse Re: Zapomniane klasyki 03.06.08, 08:12
          no przeciez Antylopa!

          Minnie
    • jarka63 Re: Zapomniane klasyki 03.06.08, 12:09
      Wrappings Clinique,moja pierwsza wielka fascynacja zapachowa.Drewno,
      mech,szpital, kadzidło...Zmysłowy bardzo, ale i w dziwny sposób
      świeży.
      • fa25 Re: Zapomniane klasyki 10.06.08, 21:32
        Och tak, uwielbiałam Wrappings za tę zmysłową niewinność. Wywąchałam
        ten zapach na początku lat 90 na pewnej eleganckiej Austriaczce i
        byłam jego fanką tak długo jak był dostępny. Bardzo mi go brakuje.
        • jarka63 Re: Zapomniane klasyki 11.06.08, 15:11
          fa25 napisała:

          > Och tak, uwielbiałam Wrappings za tę zmysłową niewinność.
          Wywąchałam
          > ten zapach na początku lat 90 na pewnej eleganckiej Austriaczce i
          > byłam jego fanką tak długo jak był dostępny. Bardzo mi go brakuje.

          Wrappings można dostać w okolicach Bożego Narodzenia w firmowych
          salonach EL/Clinique w zestawie z balsamem do ciała.
          • fa25 Re: Zapomniane klasyki 11.06.08, 16:49
            Jarko, dzięki za wspaniałe wieści ! Nie wiedziałam.
            Oczywiście zapoluję.
    • a.g.n.i Re: Zapomniane klasyki 04.06.08, 00:24
      Przypomniało mi się, jak kiedyś Sorbet opisywał swoje wrażenia z
      wąchania Jicky i Mitsouko:-) W pamięć zapadło mi zdanie, że te
      zapachy muszą być noszone na skórze, bo na papierze pachną
      paskudnie, za to na ciele rozwijają się przepięknie.
      Może to jakaś odpowiedź... Na pewno te zapachy potrzebują czasu na
      rozkwit, wymagają uważnego przetestowania w cieple własnej skóry, a
      nie pośpiesznego powąchania spryskanego papierka. Mam wrażenie, że
      wiele zapachów dziś tworzonych ma taką konstrukcję, żeby szybko i
      ładnie zapachniały psiknięte na blotterek. Na pewno często dzieje
      się tak, że ktoś, kto nie jest wielkim znawcą perfum, choć lubi
      piękne zapachy, postanawia przetestować klasyki. No, choćby Chanel,
      jednak „piątka” i „dziewiętnastka” są prawie wszędzie dostępne. Może
      ktoś sięgnie po klasyczną Miss Dior, choćby z ciekawości, żeby
      porównać z wersją Cherie - klasyk bywa bodajże w Marrionnaud. No i w
      niektórych Douglasach są stare Guerlainy. Prawdopodobnie jednak po
      przetestowaniu zapachu na papierku taka osoba bardzo się rozczaruje.
      Ba, nawet po spróbowaniu na skórze też za pierwszym razem może
      doznać rozczarowania…

      Na pewno wiele z tych zapachów potrzebuje czasu i uwagi, często
      kilku lub nawet kilkunastu podejść. Podobnie jest z podejściem do
      niektórych artykułów spożywczych:-). Też niektóre "wyrafinowane
      przysmaki" przy pierwszym spróbowaniu rozczarowują:-). Dopiero za
      którymś razem odkrywa się, że ten smak ma coś w sobie, a potem ze
      zdziwieniem się zauważa, że już się to uwielbia. Podobnie jest z
      zapachem, trzeba dać mu szansę i się nie zrażać. Tyle, że niewiele
      osób o tym wie. To już z jedzeniem jest łatwiej:-).
      Sama miałam przygodę z klasykiem, którego prawie, prawie skreśliłam,
      a teraz jestem nim zachwycona – jest to L’Heure Bleue. Zachęcona
      dotychczasowymi przygodami ze starymi Guerlainami, podeszłam do L’HB
      przekonana, że będzie tak samo pięknie. No i kurczę, nie było. Długo
      nie było, już prawie dałam za wygraną. I gdy już prawie dałam za
      wygraną, uznałam, że nie, po prostu się nie lubimy, moja skóra i ten
      zapach – użyłam „po raz ostatni”. I nagle… stało się, pojawił się po
      kilku godzinach przepiękny, klasyczny, miękki puder, o jakim
      marzyłam, a byłam przekonana, że nigdy na mnie się nie pojawi. To
      chyba dowód, że nie należy dawać za wygraną.
      No ale właśnie w tym jest problem. Dla nas to pasja, wspaniała
      zabawa, radość z odkrywania. Wielu ludzi być może nawet nie zdaje
      sobie sprawy, co w niektórych zapachach drzemie. Nie zawsze mają też
      możliwość przetestowania, jednego, drugiego, dziesiątego – i pewnie
      często po jednym nieudanym razie rezygnują.
      Też zgadzam się z Restless, że przydałoby się przywrócić zapomniane
      zapachy do życia za pomocą jakiegoś ich rozreklamowania, ot, żeby w
      ogóle ludzie zdali sobie sprawę, że one istnieją i że warto je
      choćby poznać. Niekoniecznie nosić, jeśli ktoś już naprawdę nie
      lubi. Ale poznać, wiedzieć, co sobą reprezentują, jak pachną, co w
      nich „siedzi” – to jak najbardziej.
      • lucapuka Re: Zapomniane klasyki 04.06.08, 04:43
        Agni właśnie tak :) Pięknie napisane.
        • minniemouse Re: Zapomniane klasyki 04.06.08, 10:20
          no to jeszcze Fendi ktore dla wielu pachnie "babciowo" a dla mnie
          wlasnie sexownie.

          Minnie
          • a.g.n.i Re: Zapomniane klasyki 04.06.08, 10:35
            A ja właśnie do Fendi podchodzę, podchodzę i ciągle coś mi nie gra:-
            ) ale będę testować nadal:-)
    • pasikonna Re: Zapomniane klasyki 10.06.08, 00:32
      No wlasnie, weszlam na to forum by wyrazic moj wielki zal za
      znikajacymi zapachami.
      Moja lista:
      RALPH LAUREN Polo Sport for Woman
      Dior Tendre Poison
      Sonia Rykiel - sweterek pomaranczowy
      Gucci Rush 2 for men

      Skandal!!!! Lansowane sa nijakie smierdziele a takie arcydziela sie
      likwiduje. Klops!
      • forevermore79 Re: Zapomniane klasyki 10.06.08, 14:05
        No niestety- znow wymogi naszego rynku.
        Status tych zapachow wyglada tak:

        > RALPH LAUREN Polo Sport for Woman
        Produkowany, dostepny szeroko w USA i niektorych panstwach choc juz
        tylko jako EdT, wersja meska byla chwile w Sephorze ostatnio, w
        Polsce juz nie ma go w oficjalnej ofercie
        www.ralphlauren.com/family/index.jsp?categoryId=1765204&cp=1760786.1765191&ab=022107_Wshop_now_polosportlp

        > Dior Tendre Poison
        Produkowany i szeroko dostepny na calym swiecie, w Polsce braki moga
        wynikac z marnej ostatnio sprzedazy- nacisk postawiono bowiem na
        najnowsze Trucizny- Pure i Midnight. Ostatnio byl w limitowanej
        wersji flakonu.

        > Sonia Rykiel - sweterek pomaranczowy
        Produkowany, wycofany z polskiej oferty- we Francji ciagle cala
        linia.

        > Gucci Rush 2 for men
        Tu mala korekta- Gucci Rush for men, zapach jest juz definitywnie
        wycofany z produkcji- na swiatowych i naszych rynkach sa resztki, w
        coraz wiekszych cenach.

        Dziekuje bardzo za opinie i serdecznie pozdrawiam!
        • czarna.porzeczka Re: Zapomniane klasyki 11.06.08, 13:33
          Tez jestem fanka powyzszych zapachow i ostatnio o nie pytalam we
          Wloszech i USA. I niestety - RL Polo damskie - nie ma nigdzie,
          Trucizna zielona bywa okazjonalnie, w bezclowce nie ma szans, Soni ani
          widu ani slychu, a Gutka 2 uzywa moj M i dostepny juz tylko na allegro
          w histerycznych cenach...
          Wymyslilam sobie ostatnio Max Mare zlota klasyczna i okazuje sie ze
          tez powoli znika...
          • forevermore79 Re: Zapomniane klasyki 11.06.08, 13:47
            No niestety- wszystko co dobre sie konczy. Polo Sport na pewno jest
            nadal produkowane, ale juz w bardzo ograniczonej ilosci- dostepne
            np. w ich oficjalnym e-sklepie, tak samo jest z Safari, ktore
            sprzedaje sie tylko na wybranych rynkach.
            Trucizne Tendre zachowano w produkcji, ja widuje je praktycznie
            wszedzie zagranica- choc w linii zostawiono tylko wode
            beauty.dior.com/fra/fr/base.html#/fr/woman/woman-fragrance/woman-fragrance-tendre-poison/
            Gucci Rush (nie 2) praktycznie wszedzie wyprzedany, Sonie widzialem
            w sprzedazy zagranica jeszcze z rok temu.
            A Max Mara- ta ma byc dostepna jeszcze na wybranych rynkach, tak
            samo z edycja Silk Touch. Powod to nowa licencja i lansowanie
            obecnej wersji Max Mary.
    • 1molly Re: Zapomniane klasyki 10.06.08, 19:46
      VANILLA FIELDS

      Kto pamięta?
      • fa25 Re: Zapomniane klasyki 10.06.08, 21:40
        Ja od zawsze i pewnie na zawsze będę zachwycać się Magie Noire,
        Fidji, Knowing, Cinnabar, Palomą Picasso. Ściągam je ze wszystkich
        możliwych żródeł i zawsze muszę mieć w swojej kolekcji.
        Teraz chwilowo nie ma problemów z zapachami Estee Lauder ale nie
        wiadomo jak długo.
      • czarna.porzeczka Re: Zapomniane klasyki 11.06.08, 13:47
        wszystko nim pachnialo... ulice i autobusy... chodzilam wtedy do
        szkoly sredniej i wkurzala mnie ta wszechobecna wanilia. Ja uzywalam
        CAFE. Pachnialy tym jeszcze moje dwie przyjaciolki z klasy, wiec w
        klasie z kolei mieszala sie wanilia z kawa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja