Dodaj do ulubionych

Mit zachodniego mena wsrod Polek......

IP: *.dialsprint.net 08.01.04, 23:38
kiedy wy wreszcie otworzycie oczy. Ten zachodni jest tylko lepiej opakowany
bo zwykle bogatszy, ale w srodku shit. Jestescie jak sroki ktore leca do
swiecidelek. Ten wasz zachodni men to zwykle zimny , wyrachowany sukin......
wypieszczony przez swoja protestancka, samotna mamusie.
Obserwuj wątek
    • reniatoja Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 08.01.04, 23:41
      haha, a Ciebie co, zadna nie chce, ze tak na zachodnich menow (sic!)
      psioczysz? Czy moze jakas laseczka puscila Cie w trabe z jakims Niemcem?
      Zdarza sie, minie Ci.
    • triss_merigold6 Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 08.01.04, 23:56
      Jakiego zachodniego mena? gdzie Ty to widzisz? Równie dobrze można napisać, że
      faceci biorą sobie za żony panie zza wschodniej granicy bo te są uległe,
      wdzięczne, szczęśliwe, że nikt ich nie leje i że facet nie wypija wiadra wódki
      dziennie.
      • Gość: jarek Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 21:11
        O przepraszam! Ja wypijam!

        jarek
    • Gość: Scarlet Spider Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.client.comcast.net 09.01.04, 07:57
      Jezeli dala ci kosza dla zachodniego modelu to nierozpaczaj, jest ich tyle ze
      az strach czlowieka bierze. Tyle glupoty. :)
      nie piesc sie, nie warto
      trzymaj sie zasady:
      1.dobry woz(patrz punkt 6)
      2.ladna dziewczyna(patrz punkt 5)
      3.wyksztalcenie
      4.dobra praca
      5.sliczna zona
      6.Nissan Skyline

      w tej kolejnosci i nigdy inaczej
    • Gość: anty-polisz ty sie ciesz poliszu! IP: *.intertel.net.pl 09.01.04, 10:53
      ciesz się,że jeszcze tak mało kobiet naszych widzi tę gnusność i zaniedbanie
      typowego polisza...ale coraz więcej kobiet otwiera oczy...tak...tak...
      Zapewniam cię ,że już zauważają te niedogolone gęby...zdeformowane sylwetki
      30to latków...fryzury które dawno nie widziały fryzjera...przepocone
      podkoszulki...aspiracje na fury i panoramiczne telewizory faceta którego
      ostatnio przeczytana książka to "Podręcznik wojskowej służby wewnętrznej"
      podczas pobytu w jednostce wojskowej...a słów proszę,przepraszam,dziekuję nie
      używa...no bo nie używa...i juz!
      W jednym mało kto typowego poliszmana przeskoczyć może : samozadowolenie jego
      jest jak Himalaje!
      • Gość: Triss Merigold :)))) IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 11:17
        Hi hi mam ze 4 koleżanki za granicą, szczęśliwie z cudzoziemcami zmężnych.
        Typowy tekst przypasionego i zapuchnietego od alkoholu 30-latka (mój znajomy,
        wielbiciel dziewcząt b. szczupłych): "No w sumie powinienem trochę schudnąć,
        ale po co".
        Hm jeszcze chciałam dodac, że chyba kobietom zaczyna nudzić się rola "dbającej"
        i realizowanie zasady "Twój chłop Twoją wizytówką". Rola wymagająca: prania,
        prasowania, czyszczenia butów bo pan ma dwie lewe ręce, prowadzania do
        dentysty, fryzjera i tłumaczenia, że zdrowy tryb życia to nie: fajki+piwo+TV.
      • wasza_bogini zgadzam sie ale 09.01.04, 13:58
        faceci sa rozni wszedzie ale w Polsce mezczyzni malo wiedza o kobietach. nie
        wiem dlaczego uwazaja, ze kobiety beda myslaly, ze sa bardzo mescy jesli
        wstawia jak najwieksza ilosc slowa na ka...
        • Gość: KR$ Ja wiem... IP: *.riz.pl / *.riz.pl 09.01.04, 14:55
          To bardzo proste - slysza te slowa na k... od ciebie - w zwiazku z tym
          dostosowuja swoj slownik do twojego - ot i cala tajemnica.

          Kobiety sa rozne wszedzie ale w Polsce kobiety duzo wiedza o tym jak wyciagnac
          kase od ekspatow...

          Doswiadczona z ciebie zdzirka - zaloze sie ze piszesz z jakiegos pierdziszewa i
          w zyciu nie bylas za granica.
          • Gość: anty-polisz Re: Ja wiem... IP: *.intertel.net.pl 09.01.04, 16:12
            >Doswiadczona z ciebie zdzirka <

            szybko poliszmen jest gotowy do wyzwisk...nie?
            • Gość: ewelina Re: Ja wiem... IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.01.04, 16:31
              Moim zdaniem wiekszosc facetow Polakow to cieple kluchy, anemicy. Sorry,ale
              taka prawda.Nic sami nie zrobia, nie zorganizuja, nie zaskocza kobiety. Zyja w
              18tym wieku. Zero postepu i rzeczywiscie malo znaja kobiety. Wychowuja sie pod
              blokiem i zyja wedlug komunistycznego sposobu myslenia nadal. Dobrych i zlych
              facetow znajdziesz wszedzie- w Europie, Ameryce, Azjii. Nie ma zasady. Ale
              mimo wszytsko wiekszosc Polakow-to dziewczynki. Kobiety Polki maja wieksze
              ja.. niz nasi mezczyzni.
              • Gość: hehe Re: Ja wiem... IP: 80.75.160.* 14.01.04, 13:09
                A skad ty to mozesz wiedziec dzieweczko? Mieszkasz przeciez w Stanach?

                Poza tym podobno mamy rownouprawnienie - kobiety tez moga cos organizowac i
                zaskakiwac mezczyzn - uwierz mi - to sie nie zdarza.

                Gratuluje doswiadczenia - 'zapoznalas' sie intymnie z wiekszoscia Polakow - wow.
    • ha-jo Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 09.01.04, 16:35
      Gość portalu: polisz men napisał(a):

      > kiedy wy wreszcie otworzycie oczy. Ten zachodni jest tylko lepiej opakowany
      > bo zwykle bogatszy, ale w srodku shit. Jestescie jak sroki ktore leca do
      > swiecidelek. Ten wasz zachodni men to zwykle zimny , wyrachowany sukin......
      > wypieszczony przez swoja protestancka, samotna mamusie.


      co sie przejmujesz, stary?

      jezeli laska leci do swiecidelka, bo zwykle skromna znajomosc jezyka oraz mit
      zachodniego ksiecia nie pozwala jej dostrzec w srodku gowna, to jej sprawa.po
      pewnym czasie w koncu gowno zwykle wychodzi na wierzch, tak ze ostatecznie to
      ona sama zaplaci za ewentualna pomylke.badz tez trafi swietnie, i bedzie
      szczesliwa, a wtedy nikomu nic do tego.

      natomiast faktem jest, ze tu w niemczech w moim kregu znajomych polki maja
      opinie bardzo ladnych, ale jednoczesnie bardzo latwych.i dlatego ciagna do
      siebie jak magnes wszystkich tych, dla ktorych podryw rodowej niemki to zbyt
      duze wyzwanie.mozna to dostrzec na wiekszosci imprez, wystarczy tylko rzucic
      cynk, ze ta i ta to polka, i trening sie rozpoczyna.mam mnostwo znajomych
      takich kolesi.nagle facet, ktory w towarzystwie niemek zwykle jest niesmialy,
      ostrozny, w rozmowie z polka przemienia sie w kasanowe, bo zwykle duza
      przewaga na plaszczyznie jezykowej daje mu "wiatr pod narty":-), poczucie
      kontroli sytuacji, i w koncu facet czuje sie taki meski. najczesciej jednak
      takie zwiazki polki z niemcem trwaja jednak do zakonczenia studiow, bo to
      bardzo wygodne. pozniej facet przechodzi jednak w powazniejszy etap zycia, i
      polka zostaje z torbami, bo tatus i mamusia niemca woleliby jednak zeby synek
      ozenil sie z niemka, a i sam niemiec sklania sie powoli ku bardziej
      zaawansowanym rozmowom, i tym samym ku rodaczkom. dlatego zdecydowana
      wiekszosc malzenstw to wciaz pary niemieckich roboli, afrykanow, i turkow z
      polkami.

      korespondencja wlasna z monachium, tomek.
      • Gość: baba Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 16:48

        Nie za duzo generalizacji w tym twierdzeniu ?
        Jesli porownamy przecietnego Niemca, Holendra czy Wlocha z zprzecietnym
        Polakiem, to zobaczymy obraz wcale nie czarno bialy- oni tez maja wady, bywaja
        niedomyci, lubie piwko i zabalowac, nie wszyscy maja wielkie inklinacje do
        zycia intelektualnego.
        Dlaczego porownywac ludzi z innym poziomem talentu, wyksztalcenia, kultury
        nabytej w domu ?

        Zawsze bylam patriotka seksualna- podobali mi sie tylko Polacy ( z wyjatkiem
        Seana COnnery), uwazam, ze dbajacy o siebie, rozsadny Polak jest bardziej sexy
        niz zagraniczne wynalazki, chociaz mam 2 kolezanki, ktore znalazly swietnych
        chlopakow za granica.
        Pzdr

      • zdzichu-nr1 Odp: Ha-jo......+ pewna historia 14.01.04, 17:46
        lubię czytać Twoje korespondencje z Niemiec bo pokrywają się z moimi
        obserwacjami poczynionymi tamże.

        Dodam, że znam pewną Panią w RFN, która jest obecnie moim materacem podczas
        podróży służbowych. Polka z Pierdziszewa, obecnie mąż Niemiec i niemiecki
        paszport. Wyszła za tego NRD-owca z myślą o wyrwaniu się do "wielkiego świata"
        limuzyn, klejnotów, całonocnych szaleństw i wojaży pod palmami..... a spotkała
        ją szara codzienność w małym miasteczku. I enerdowskie klimaty
        małomiasteczkowe. Żebyście widzieli tę frustrację!!!! Nie mam tereza czasu ale
        chyba opiszę ją w osobnym wątku
    • army_of_lovers Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 09.01.04, 16:39
      lecą na zagranicznych bo lepszego życia im się zachciewa, chcą królewiczów z
      tandetnymi nissanami skyline itp, zeby na zjazdach klasowych sie chwalic ze
      mają zagranicznego. uprawiają prostytucję fizyczną i co gorsza psychiczną by
      miec 32 calowy telewizor
      naoglądały się seriali i myslą ze zagraniczne chłopy są jak na dynastii czy
      modzie na sukces. ale tu nie o facetów chodzi tylko sni im się wyższy standard
      zycia.
      jak bylem w usa to tylu smierdziuchów opasłych widzialem jak nigdzie indziej.
      Polki zawsze durne pod tym względem byly dlatego to wlasnie w Polsce jest raj
      dla wszelakich takich italiano i niemców którzy u siebie nic godnego nie mogą
      załapać oraz dla zachodnich sutenerów sciągających Polki do burdeli w berlinie.
      Tam nasze rodaczki mogą naocznie przekonać się o zaletach aryjskich robotników
      myjących sie tradycyjnie od wieków tylko rano i tylko 2x w tygodniu.
      zawsze chwali sie to czego sie nie ma. wyjezdzajcie drogie panie bo głupich nam
      tu nie trzeba.
      ps nikt mnie nie opuscil i nie jestem sfrustrowany zeby tu zadna sie nie
      wysilała. po prostu załość bierze jak widzi sie polki z wywalonym jęzorem
      ganiające za dewizowymi goscmi.
      • rose2 Re: oj kadzcie sobie panowie kadzcie 09.01.04, 16:56
        Czy polskie kobiety tak naprawde leca na swiecidelka? Tak myslicie tylko, aby
        poprawic sobie natroj.
        Mialam ta przyjemnosc studiowac na typowo meskim wydziale 5 kobiet na 200
        facetow ;o) Musze przyznac ze mam wiecej kolegow niz kolezanek. Tak wiec z
        moich obserwacji i szczerych rozmow z kolegami mam pewien obraz polskiego
        mezczyzny. Nie bede sie tutaj rozpisywac w tym temacie, moge wam tylko poradzic
        abyscie powaznie sie zastanowili nad soba :o(

        Wybralam obcokrajowca bez samochodu, bez 32 calowego telewizora ;o)
        • ha-jo Re: oj kadzcie sobie panowie kadzcie 09.01.04, 17:04
          rose2 napisała:

          > Czy polskie kobiety tak naprawde leca na swiecidelka? Tak myslicie tylko,
          aby
          > poprawic sobie natroj.
          > Mialam ta przyjemnosc studiowac na typowo meskim wydziale 5 kobiet na 200
          > facetow ;o) Musze przyznac ze mam wiecej kolegow niz kolezanek. Tak wiec z
          > moich obserwacji i szczerych rozmow z kolegami mam pewien obraz polskiego
          > mezczyzny. Nie bede sie tutaj rozpisywac w tym temacie, moge wam tylko
          poradzic
          >
          > abyscie powaznie sie zastanowili nad soba :o(
          >
          > Wybralam obcokrajowca bez samochodu, bez 32 calowego telewizora ;o)


          aaa, i jeszcze jedna ciekwostka.nie wiem czemu prawie kazda panienka, ktora
          zwiazala sie z obcokrajowcem, praktycznie zawsze sili sie na "polacy sa
          beeee", "wszyscy pija", i jednoczesnie "wiekszosc moich znajomych kolezanek
          tez jest z obcokrajowcami, i sa tacy szczesliwi".innymi slowy , nie wiem
          czemu, prawie zawsze kobieta wiazaca sie z obcokrajowcem ma paskudne zdanie o
          polakach.a niech powie, ze jest z gosciem, bo to kochany, cieply czlowiek, nie
          biorac sobie jednoczesnie za punkt honoru krytyke wszystkich polakow.ja tez
          bylem w zwiazkach z niemkami, czy rosjankami, ale nie wyobrazam sobie zebym
          powiedzial, ze bylem z nimi, bo wszystkie polki sa do dupy.
          • rose2 Re: oj kadzcie sobie panowie kadzcie 09.01.04, 17:13
            nie wszycy panowie tylko Ci co mysla, ze polki leca na swiecidelka. Jesli
            wogole ktos wyciaga takie "kwiatki" i poddaje to dyskusji musi byc troche
            poddenerwowany, tylko czym? Jakas rodaczka go zostawila dla obcokrajowca i on
            sobie mysli, ze poleciala na samochod bo zla kobieta byla?

            A wiecie, ze rosjanki "leca" na polakow i mawiaja, ze polacy bardziej szanuja
            kobiety niz rosjanie?
            • ha-jo Re: oj kadzcie sobie panowie kadzcie 09.01.04, 17:28
              rose2 napisała:

              > nie wszycy panowie tylko Ci co mysla, ze polki leca na swiecidelka. Jesli
              > wogole ktos wyciaga takie "kwiatki" i poddaje to dyskusji musi byc troche
              > poddenerwowany, tylko czym? Jakas rodaczka go zostawila dla obcokrajowca i
              on
              > sobie mysli, ze poleciala na samochod bo zla kobieta byla?
              >
              > A wiecie, ze rosjanki "leca" na polakow i mawiaja, ze polacy bardziej
              szanuja
              > kobiety niz rosjanie?
              >

              ja mysle, ze zawsze faceci na tym tle sa troche bardziej zazdrosni, bo maja
              duzo bardziej wyksztalcony samczy instynkt przynaleznosci do kasty, i ochrony
              kobiet z wlasnej grupy.kobiety tego zwykle nie rozumieja.ale to dotyczy nie
              tylko polakow.na zachodzie tego tak nie widac, bo to do nich wiekszosc
              przyjezdza, co tylko zachodnie meskie ego jeszcze podbudowuje.ale jak bylem ja
              z niemka na studiach, to spotkalem sie wielokrotnie z wrogoscia niemcow, bo
              niektorzy nie mogli zniesc faktu, ze byla ze mna, polakiem, a z dziewczyny
              byla fajna laska.a jak kiedys pracujac sobie na wakacje spotkalem rosjanina, i
              mu pokazalem fotke swojej dziewczyny, rosjanki, to zmierzyl mnie takim
              wzrokiem, ze juz wiecej nigdy nie poruszalem tematu:-)
              • rose2 Re: oj kadzcie sobie panowie kadzcie 09.01.04, 17:44
                Byles z niemka och Ty niedobry! Pewnie na paszport poleciales ;o)
                Glupio brzmi, prawda?
                • ha-jo Re: oj kadzcie sobie panowie kadzcie 12.01.04, 16:44
                  rose2 napisała:

                  > Byles z niemka och Ty niedobry! Pewnie na paszport poleciales ;o)
                  > Glupio brzmi, prawda?

                  polecialem na nogi:-)

                  oczywiscie ze glupio brzmi, ale ja od samego poczatku podkreslalem, ze polka
                  moze z obcokrajowcem jak najbardziej stworzyc szczesliwy zwiazek, i nikomu nic
                  do tego.nacisk kladlem natomiast na pewien rodzaj naiwnosci u kobiet, bo
                  uwazam, ze za malo sie o tym oficlanie mowi.w koncu najwiekszy procent polek w
                  niemczech to nie wykszatlcone, wysoko celujace kobitki, tylko panienki
                  dorobkowicze.ostatnio nawet we "der spiegel" byl bardzo ciekawy
                  artykul "kobieta z importu", na przykladzie niemiec i bylego bloku wschodniego
                  jako exportera kobiet, oraz usa i meksyku oraz ameryki poludniowej, skad
                  podobnie cala masa lolitek wedruje z tym ze do stanow.mianowicie najwiekszy
                  procent tych kobiet trafia wedlug autora artykulu na tak zwanego faceta
                  drugiej jakosci, innymi slowy takiego, ktory zwykle od razu przegralby
                  konkurencje w staraniu sie o swoja rodaczke, ktora reprezentuje soba jako taki
                  poziom.mowiac krotko jest to najczesciej grupa nieudacznikow, tanich
                  cwaniaczkow, lub ludzi z polswiatka.



      • Gość: Scarlet Spider Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.client.comcast.net 09.01.04, 20:20
        army of lovers albo jestes ciota albo kobieta
        jak mozna nazwac najlepszy samochod na swiecie tandeta ?????
        600 koni i naped na 4 kola to nie tandeta to marzenie kazdego faceta
        Nissan Skyline to styl zycia
    • Gość: AniaWarszawa Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.acn.pl 09.01.04, 16:50
      Moim zdaniem kobiety u zachodnich mężczyzn szukają tego,czego brakuje im w
      Polakach.Najbardziej partnerstwa.No nasi panowie wciąż żyją dawną sławą
      patriarchatu.A kobiety mentalnie są od dawna w XXI wieku.
      • army_of_lovers Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 09.01.04, 16:54
        nie łudź sie szukają pieniedzy.
        kobiety sa w xxI wieku a mezczyzni w którym? XIV ?:-)
        sorry ale chyba zartujesz sobie
        • Gość: AniaWarszawa Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.acn.pl 09.01.04, 17:50
          Gdy mężczyzna ma pieniądze dla kobiety jest to sygnał,że jest zaradny,pracowity
          i będzie potrafił zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa.Że gdy pojawią się
          dzieci wraz z nimi nie pojawi się problem,jak zapewnić im odpowiednie
          życie,wykształcenie...
          Bo to w Was,polskich mężczyznach żyją mity i stereotypy z dawnych lat.Że Polki
          patrzą tylko na pieniądze.I to Wy jesteście odpowiedzialni za to,że Polki coraz
          częściej wybierają partnerów z innych krajów.Kobiety w Polsce są bardziej
          odpowiedzialne od mężczyzn.To na nich spoczywa dom,rodzina a także praca.Bo nie
          często zdarza się,by mężczyzna był w stanie sam zapewnić utrzymanie rodzinie.I
          coraz częściej mają dość,że to na ich głowie są wszystkie sprawy i
          problemy.Dlatego wybierają mężów z zachodu.Bo na nich można polegać.Chociażby
          pod kątem zarabiania pieniędzy na utrzymanie.To już jakaś oznaka
          partnerstwa,której Polacy długo nie zrozumieją.Bo im się wszystko "należy" -
          obiad w domu...ale od siebie dają niewiele.

          Mamy dość nieudaczników.Pogódź się z tym,zamiast walczyć z wiatrakami.A forum
          nie jest najlepszym miejscem do leczenia narodowych męskich kompleksów...
          • rose2 Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 09.01.04, 18:01
            Aniu z warszawy niestety ale sie z Toba nie zgodze, z mojego doswiadczenia
            wynika, ze polski pan ma ciagoty do udomowiania kobiety, sprowadzania jej
            egtzystencji do lepienia pierogow i prania gatek. Wiekszosc nie pomaga w
            obowiazkach domowych, robi z siebie bohatera po usmazeniu jajecznicy. Samotnym
            ojcom w naszym kraju bedzie sie niedlugo wystawiac pomniki.
            • Gość: AniaWarszawa Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.acn.pl 09.01.04, 18:08
              rose2 napisała:

              > Aniu z warszawy niestety ale sie z Toba nie zgodze, z mojego doswiadczenia
              > wynika, ze polski pan ma ciagoty do udomowiania kobiety, sprowadzania jej
              > egtzystencji do lepienia pierogow i prania gatek. Wiekszosc nie pomaga w
              > obowiazkach domowych, robi z siebie bohatera po usmazeniu jajecznicy.

              A Twoim zdaniem o czym ja napisałam?

              Mężczyźni,których tak boją się "poliszmeni",zachodni i z pieniędzmi
              przynajmniej na tą jajecznicę kasę wyłożą.A Polacy? Im żona musi na jajka
              zarobić,przytargać je ze sklepu,jajecznicę usmażyć i jeszcze gary
              pozmywać.Dlatego ja już wolę smażyć jajka takiemu mężczyźnie,który chociaż za
              nie zapłaci.A nie darmozjadowi.
              • rose2 Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 09.01.04, 18:16
                Z Twego postu wynika ze masz swoja stawke za udomowienie sie, dla mnie taka
                stawka nie istnieje ;o)
                • Gość: AniaWarszawa Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.acn.pl 09.01.04, 18:23
                  Stawkę? Nie. Ale mam wybór czy być z kimś kto potrafi na siebie zarobić czy też
                  z kimś kto nawet tego nie umie.

                  A usmażenie jajecznicy,szczególnie smacznej,to nie ujma na honorze. Absolutnie
                  nie przekreśla moich ambicji,marzeń ani życia jako niezależna kobieta.
                  Najważniejszy jest złoty środek. We wszystkim.
                  • rose2 Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 09.01.04, 18:27
                    Dobrze zarabiajacych facetow w Polsce jest wielu, takze nie musisz szukac za
                    granica.
                    • Gość: AniaWarszawa Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.acn.pl 09.01.04, 18:44
                      rose2 napisała:

                      > Dobrze zarabiajacych facetow w Polsce jest wielu, takze nie musisz szukac za
                      > granica.

                      Owszem,są Polacy,którzy zarabiają.Ale zapewne gdybym się z którymś związała
                      oskarżyłby mnie o to,że jestem z nim dla pieniędzy.Bo taki obraz rysuje się w
                      mojej głowie po przeczytaniu kilku wpisów polskich facetów na tym forum.

                      Więc ja podziękuję i jajecznicę będę smażyć tylko sobie.Sama i za swoje
                      pieniądze.A jeśli się z kimś zwiążę to z nim...a nie z jego portfelem.
                      • ha-jo Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 12.01.04, 16:27
                        Gość portalu: AniaWarszawa napisał(a):

                        > rose2 napisała:
                        >
                        > > Dobrze zarabiajacych facetow w Polsce jest wielu, takze nie musisz szukac
                        > za
                        > > granica.
                        >
                        > Owszem,są Polacy,którzy zarabiają.Ale zapewne gdybym się z którymś związała
                        > oskarżyłby mnie o to,że jestem z nim dla pieniędzy.Bo taki obraz rysuje się
                        w
                        > mojej głowie po przeczytaniu kilku wpisów polskich facetów na tym forum.
                        >
                        > Więc ja podziękuję i jajecznicę będę smażyć tylko sobie.Sama i za swoje
                        > pieniądze.A jeśli się z kimś zwiążę to z nim...a nie z jego portfelem.


                        oj zabciu, ale sama sobie przeczysz.naprzod mowisz, ze jak masz wybor w
                        smazeniu jajecznicy polakowi, ktory za jajka nie zaplaci, albo obcokrajowcowi,
                        ktory za jejecznice chociaz zaplaci, to wybierasz zdecydowanie obcokrajowca, a
                        potem w kolejnym zdaniu piszesz, ze z bogatym polakiem sie nie zwiazesz, bo
                        cie od razu posadzi, ze jestes z nim dla pieniedzy.ale z obcokrajowcem
                        chcialabys byc wlasnie dlatego, ze on za jajka przynajmniej moze zaplacic,
                        wiec wynika z tego, ze wlasnie pieniedze sa twoim motywem przewodnim.

                        poza tym zabciu mylisz kolejna kwestie.dla ciebie pieniadze na zachodzie
                        odzwierciedlaja jednoczesnie zaradnosc mezczyzny, hehe.sluchaj, tu byle
                        prostak, ktory nie umie wlanczyc komputera zarabia w fabryce powiedzmy 2000
                        euro, czyli wiecej niz u nas nie jeden bankier.naprawde sadzisz, ze taki gosc
                        jest zaradny?hahahahha.a mnie ubawilas.ale fakt, za jajka ci zaplaci, wiec sie
                        z nim mozesz zwiazac.przenies zabciu tego samego goscia z polskiej
                        rzeczywistosci do niemieckej, a z niemieckiej do polskiej, a zobaczysz co sie
                        stanie.oj, chyba mlodziutka jeszcze jestes.poza tym tak samo polacy moga wam
                        polkom powiedziec, ze wy jestescie absolutnie do dupy, i wezcie przyklad z
                        niemek,bo one potrafia i pogodzic role matki, i zony, i jednoczesnie zarabiac
                        duzo kasy.dokladnie ta sama sytuacja, tylko odwrocona.
                        od razu widac, jak bardzo wyidealizoawalas obraz obcokrajowca.o wlasnie takich
                        naiwnych panienkach jest chyba ten caly watek, ktorym sie wydaje , ze
                        narodowosc danej osoby wystarczy do zawarcia szczesliwego zwiazku.wiec moze
                        poczytaj troche niemieckie polonijne fora, a zobaczyc ilosc watkow typu "jak
                        zalatwic rozwod, jak starac sie o alimenty", itp.ja sam w czasie studiow
                        pracowalem w polsko niemieckej kancelarii prawnej, to sie nasluchalem naiwnych
                        poleczek, ktore przyjechaly tu dla zaradnosci zachodnich facetow, w
                        poszukiwaniu szczescia, kierowane stereotypami.
                        dlatego patrzac na twoje kryteria wyboru faceta, powiem tylko, ze zycze ci
                        naprawde duzo szczescia.bedzie ci potrzebne.
                        • Gość: kTT Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.sey.de 13.01.04, 11:16
                          Dorzuce jeszcze cos od siebie:
                          Ania twierdzi, ze ona zyje w XXI wieku natomiast panowie w XIX.
                          Sama natomiast oczekuje od mezczyzny bezpieczenstwa w postaci zapewnienia bytu
                          materialnego. A to chyba niezbyt nowoczenie.
                          Akurat w Niemczech kobiety nie ogladaja xie na facetow i same zarabiaja
                          pieniadze.

                          POzdro z Manheim dla ha-jo.
          • Gość: czapski Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.utp.pl 12.01.04, 17:05
            Gdy mężczyzna ma pieniądze dla kobiety jest to sygnał,że jest zaradny,pracowity
            >
            > i będzie potrafił zapewnić jej poczucie bezpieczeństwa.Że gdy pojawią się
            > dzieci wraz z nimi nie pojawi się problem,jak zapewnić im odpowiednie
            > życie,wykształcenie...

            żyjesz przesądami z poprzednich wieków, mamy przecież już równouprawnienie,
            czemu więc oczekujesz ze męzczyzna zapewni Ci bezpieczeństwo?
        • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 12.01.04, 20:17
          army_of_lovers napisał:

          > nie łudź sie szukają pieniedzy.


          I co z tego? Mężczyźni to sami altruiści, którym nawet słowo mamona do głowy
          nie przyjdzie? A co złego jest w pieniądzach i w tym, że ktoś chce żyć na
          przyzwoitym poziomie a nie zastanawiać się ciągle czy po zapłaceniu rachunków
          wystarczy mu do nastepnej wypłaty? Lepiej jeść swoje plewy niż cudza szynkę?
          • Gość: hehe wiesz... IP: 80.75.160.* 12.01.04, 20:24
            mozna popracowac - i mam tutaj na mysli inna czesc ciala niz dupe...

            Sprobuj - to co prawda meczy ale nie boli a nawet przynosi satysfakcje.
            • astrit Re: wiesz... 12.01.04, 20:31
              Gość portalu: hehe napisał(a):

              > mozna popracowac - i mam tutaj na mysli inna czesc ciala niz dupe...
              >
              > Sprobuj - to co prawda meczy ale nie boli a nawet przynosi satysfakcje.


              Trafiłeś jak kulą w płot. Prowadze swoją firmę i robie to dobrze. Chodziło mi
              jedynie o to straszne i wg. mni fałszywe oburzenie, że dla kogos sytuacja
              finansowa swoja i partnera moze jednak mieć pewne znaczenie.
              Może zastosuj swoją radę i użyj do myślenia innej części ciała niż ta na której
              siedzisz...
              • Gość: hehe Re: wiesz... IP: 80.75.160.* 12.01.04, 21:38
                Jednak twoj post sugerowal co innego - a mianowicie to, ze kobiety powinny przy
                wyborze partnera kierowac sie jego zasobnoscia bo nie kazdy chce klepac biede -
                dokladnie to i nic innego nie dalo sie z niego wywnioskowac. Takze moja rada
                nadal ma sens a ty swoja zastosuj sama.
          • Gość: crescendo Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.utp.pl 12.01.04, 20:28
            niektórzy zyja jeszcze anachronicznymi pojeciami godnosci i przyzwoitosci
            • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 12.01.04, 20:35
              Gość portalu: crescendo napisał(a):

              > niektórzy zyja jeszcze anachronicznymi pojeciami godnosci i przyzwoitosci

              Jedno wcale nie wyklucza drugiego. Czy godnym i przyzwoitym można być jedynie w
              nędzy? Z moich obserwacji wynika, że to właśnie brak pieniedzy=środków do życia
              skutecznie pozbawia godności.
              • Gość: czapski Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.utp.pl 13.01.04, 16:14
                za chwile dojdziesz do wniosku ze bardziej godna jest prostytutka niz
                nauczycielka, bo ta pierwsza znacznie wiecej zarabia, wiec ma nienaruszona
                godnosc
                • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 14.01.04, 10:28
                  Gratuluję wyciągania wniosków. Napisałam jedynie, że przyzwoitość i godność nie
                  wiązą się z posiadaniem czy nie posiadaniem pieniedzy. Nie widze powodu by
                  potępiać kogokolwiek za to, że chce żyć lepiej. Wyobraż sobie, że prostytucja
                  nie jest jedynym sposobem zdobycia pieniędzy. A co do godności - bieda sama w
                  sobie jest stanem niegodnym i chęć wyrwania się z niej jest jak najbardziej
                  naturalna.
                  • Gość: hehe Poprawa sytuacji przez malzenstwo... IP: 80.75.160.* 14.01.04, 13:13
                    Jest znana pod nazwa malzenskiej prostytucji - w naszym kregu kulturowym za
                    normalne uwaza sie malzenstwo/zwiazek z milosci nie dla poprawy sytuacji
                    materialnej.
    • Gość: Marcelo to że z zachodu nie znaczy ze bogatszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 17:18
      jak tak głebiej sie przypatrzec ich majątkowi to wszystko jest na kredyt a na
      koncie czesto nie ma nawet 25tys.dol
      • rose2 Re: to że z zachodu nie znaczy ze bogatszy 09.01.04, 17:25
        Gdybyscie szukali wiecej argumentow to zachecam do poczytania watku pt gorace
        pierogi :o|
        • Gość: ewelina zgadzam sie z rose IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.01.04, 17:37
          zgadzam sie z rose
          ot facecik znalazl sobie problem-bo jego kobieta nie potrafi pierozkow tak jak
          mamusia zrobic.
          ciekawa jestem czy chcialby by zonka kochala sie tak jak mamusia, sprzatala
          tak jak mamusia, i BOG WIE CO JESZCZE>
          pora sie obudzic panowie_zobaczcie jakie macie problemy i jakie stwarzacie
          niezdrowe sytuacje w domu_a pozniej sie dziwicie<ze cos jest nie tak>
          • Gość: hehe PITOLICIE!!! IP: 80.75.160.* 12.01.04, 20:29
            No - rzeczywiscie - to facet wyskoczyl z tymi pierogami - co najmniej jakby
            oczekiwal od swojej zonki by przygotowala mu wyprawe na Marsa! Awykonalne -
            wrzucic make, mleko, zoltka i co tam jeszcze - zrobic ciasto, przygotowac
            kapuste i grzyby, wywalkowac, pozaklejac i wrzucic do wrzatku. Jak nie wyjdzie
            za pierwszym razem to spytac 'mistrzyni' a nawet pojsc do niej i poprosic by
            pokazala 'jak to sie robi'. Sprobowac raz, drugi i trzeci. Proces
            technologiczny znacznie prostszy od procesu produkcji gumowego mlotka. Trzeba
            tylko chciec.
            • Gość: baba Re: PITOLICIE!!! IP: *.acn.waw.pl 13.01.04, 10:57

              he, he, watki Ci sie porypaly :-)
              • Gość: hehe Re: PITOLICIE!!! IP: 80.75.160.* 14.01.04, 02:19
                no nie calkiem - trzeba czytac calosc a nie tylko jeden post...
                • rose2 Re: PITOLICIE!!! 15.01.04, 15:49
                  wiesz sam pitolisz jak na faceta przystalo :o) oczywiscie nie masz zielonego
                  pojecia o robieniu pierogow a juz wyglosiles przemowienie w tym temacie, o
                  znawco!
                  Przyjmij wiec do wiadomosci, ze wyrob pierogow i makaronow to wielka sztuka,
                  zanikajaca juz w tej chwili :o(
                  • Gość: hehe Wlasnie IP: 80.75.160.* 16.01.04, 02:04
                    wszystko wiec przed wami - marsz do tesciowych uczyc sie by ocalic ta sztuke!
    • Gość: Joanna Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.molbio.ku.dk 09.01.04, 20:13
      Jestem w tej chwili za granica, dopiero teraz doceniam polskich mezczyzn (nie
      wszystkich oczywiscie - wyjatki potwierdzaja regule). Wczesniej mialam o nich
      inne zdanie, ale pewne rzeczy dostrzegam od niedawna.
      • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 12.01.04, 20:38
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > Jestem w tej chwili za granica, dopiero teraz doceniam polskich mezczyzn (nie
        > wszystkich oczywiscie - wyjatki potwierdzaja regule). Wczesniej mialam o nich
        > inne zdanie, ale pewne rzeczy dostrzegam od niedawna.

        Np. jakie? Tylko prosze, nie pisz o szarmanckim cmokaniu w łapkę jako
        wyznaczniku ich kulturalnosci....
        • ha-jo Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 13.01.04, 16:01
          astrit napisała:

          > Gość portalu: Joanna napisał(a):
          >
          > > Jestem w tej chwili za granica, dopiero teraz doceniam polskich mezczyzn (
          > nie
          > > wszystkich oczywiscie - wyjatki potwierdzaja regule). Wczesniej mialam o n
          > ich
          > > inne zdanie, ale pewne rzeczy dostrzegam od niedawna.
          >
          > Np. jakie? Tylko prosze, nie pisz o szarmanckim cmokaniu w łapkę jako
          > wyznaczniku ich kulturalnosci....
          >


          astrit woli zdecydowanie facetow, ktorzy zamiast cmoknac wlape, od razu
          wyciagna wyciag z konta.a ty z kim sie zwiazalas astrit?
          • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 14.01.04, 10:35
            ha-jo napisał:

            > > Np. jakie? Tylko prosze, nie pisz o szarmanckim cmokaniu w łapkę jako
            > > wyznaczniku ich kulturalnosci....
            > >
            >
            >
            > astrit woli zdecydowanie facetow, ktorzy zamiast cmoknac wlape, od razu
            > wyciagna wyciag z konta.a ty z kim sie zwiazalas astrit?


            Poćwicz w domu czytanie ze zrozumieniem. Zapytałam, jakie to wyjątkowe cechy
            wyróżniają polskich facetów. Cmok w łapkę jako typowo polski zwyczaj jest
            najczęściej podawany jako pozytyw polskich menów. Coś jeszcze trzeba ci
            wyjaśnić?
            • ha-jo Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 14.01.04, 17:09
              astrit napisała:

              > ha-jo napisał:
              >
              > > > Np. jakie? Tylko prosze, nie pisz o szarmanckim cmokaniu w łapkę jako
              >
              > > > wyznaczniku ich kulturalnosci....
              > > >
              > >
              > >
              > > astrit woli zdecydowanie facetow, ktorzy zamiast cmoknac wlape, od razu
              > > wyciagna wyciag z konta.a ty z kim sie zwiazalas astrit?
              >
              >
              > Poćwicz w domu czytanie ze zrozumieniem. Zapytałam, jakie to wyjątkowe cechy
              > wyróżniają polskich facetów. Cmok w łapkę jako typowo polski zwyczaj jest
              > najczęściej podawany jako pozytyw polskich menów. Coś jeszcze trzeba ci
              > wyjaśnić?
              >
              >

              cmok w lape pozytywem polskich menow? buhahahaha.a kto tak twierdzi? nigdy by
              mi to na mysl nie przyszlo, poza tym nigdy nie caluje w raczke, tylko po
              prostu ja lekko sciskam.
              a tak z ciekawosci....
              moze napisz jakie wyjatkowe cechy wyrozniaja zachodnich facetow?
              • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 15.01.04, 09:06
                Mogę napisać o tych, których znam.
                Przede wszystkim własnie nie ma tego kretyńskiego obśliniania po rękach. Są
                bezpośredni, uprzejmi, znają swoją wartość i nie potrzebują poprawiać sobie
                samopoczucia przez pomniejszanie wartosci innych. Jeśli czegoś nie wiedzą -
                stać ich na to, żeby zapytać. Nie uwazają, że jak kobieta sie do nich uśmiecha
                to na nich leci, traktują to zupełnie normalnie - nie udowadniają swojej
                męskości wyrywając każdą laskę jaka się pojawi w zasięgu wzroku. Nie robią
                chamskich uwag na temat przechodzacych kobiet, przynajmniej w towarzystwie
                innych kobiet. Szanują swoją pracę, a jeśli ją zmieniają to nie opowiadają
                głupot o poprzedniej. Nie chwalą się swoim stanem posiadania, jeśli mają dom,
                samochód - czy cokolwiek innego - jest to traktowane naturalnie. Odprowadzenie
                kobiety do domu po imprezie nie jest uznawane za automatyczne zaproszenie do
                łóżka. Można z nimi nawiązać sympatyczną i NIEZOBOWIĄZUJĄCĄ znajomość. Poza
                tym, są zadbani, używają dezodorantów, kremów, korzystają z fryzjera nie
                koniecznie tylko po to, by za 10 zł wystrzyc głowę maszynką, mają zadbane ręce,
                czyste ubrania i buty - to też jest nie bez znaczenia. W domu wiedzą, gdzie
                jest pralka, kuchnia i lodówka i potrafią się tym posługiwać. Oczywiscie wady
                też mają, jak każdy, ale generalnie wypadają zdecydowanie korzystnie na tle
                wiekszości naszych polskich samców.
                • Gość: hehe Zapomnialas dodac... IP: 80.75.160.* 15.01.04, 12:38
                  ze wszystko to robia w stosunku do kobiet lokalnych (w co tez bardzo watpie
                  gdyz mieszkalem tu i tam na swiecie przez wiele lat i znalem tych mezczyzn - po
                  prostu nie maja jaj i tyle, wlaza wam w dupe bez mydla w mysl zasady - potwor
                  nie potwor, byle by mial otwor) natomiast Polki traktowane sa zupelnie inaczej -
                  jako material na zone, naloznice lub sluzaca.

                  Gratuluje i zycze szczescia w nowej roli.
                  • astrit Re: Zapomnialas dodac... 15.01.04, 13:41
                    Gość portalu: hehe napisał(a):

                    > ze wszystko to robia w stosunku do kobiet lokalnych (w co tez bardzo watpie
                    > gdyz mieszkalem tu i tam na swiecie przez wiele lat i znalem tych mezczyzn -
                    po
                    >
                    > prostu nie maja jaj i tyle, wlaza wam w dupe bez mydla w mysl zasady - potwor
                    > nie potwor, byle by mial otwor) natomiast Polki traktowane sa zupelnie
                    inaczej
                    > -
                    > jako material na zone, naloznice lub sluzaca.
                    >
                    > Gratuluje i zycze szczescia w nowej roli.


                    Nie jestem "kobietą lokalną" a mimo to nigdy nie byłam traktowana jako materiał
                    na żonę, nałożnicę lub służącą. Raczej jako partnerkę lub przyjaciółkę. No, ale
                    widać sądzisz po sobie i nie stać cię na traktowanie kobiety jako człowieka a
                    nie " stworzenia z otworem". Żal mi ciebie.
                    • Gość: hehe Re: Zapomnialas dodac... IP: 80.75.160.* 15.01.04, 14:32
                      Nie zaluj - pozory myla, a to ja z chlopakami z Niemiec, Hiszpani, Wloch, UK i
                      Skandynawi chadzalem na piwo i gadalem o babkach - nie ty, wiec raczej mam
                      lepsze rozeznanie w temacie: 'Co myslimy o babach i jak je traktujemy'...

                      Wszystko.
                      • astrit Re: Zapomnialas dodac... 15.01.04, 14:51
                        Gość portalu: hehe napisał(a):

                        > Nie zaluj - pozory myla, a to ja z chlopakami z Niemiec, Hiszpani, Wloch, UK
                        i
                        > Skandynawi chadzalem na piwo i gadalem o babkach - nie ty, wiec raczej mam
                        > lepsze rozeznanie w temacie: 'Co myslimy o babach i jak je traktujemy'...

                        Tak, jak pisałam - sądzisz po sobie. Kto sam jest prymitywnym burakiem,
                        wszystkich za takich uważa... Poza tym, z pewnością wiesz, jak sie czuja
                        kobiety w ich towarzystwie - no, po prostu czarodziej.
                        • Gość: hehe Znowu bredzisz... IP: 80.75.160.* 15.01.04, 15:03
                          Nie pisalem ze ich uwazam za burakow (to raczej twoje srodowisko), tylko ze z
                          nimi szczerze rozmawialem (mnie nie chcieli przeleciec tak jak twoi 'znajomi'
                          ciebie) i wiem co mysla (w przeciwienstwie do ciebie).

                          Jeszcze jedno - czy z tego ze uwazasz mnie za buraka moge wysnuc wniosek ze
                          sama jestes prymitywnym burakiem (bo tak sugerujesz w swojej wypowiedzi|)?
                          • astrit Re: Znowu bredzisz... 15.01.04, 16:27
                            Gość portalu: hehe napisał(a):

                            > Nie pisalem ze ich uwazam za burakow (to raczej twoje srodowisko), tylko ze z
                            > nimi szczerze rozmawialem (mnie nie chcieli przeleciec tak jak twoi 'znajomi'
                            > ciebie) i wiem co mysla (w przeciwienstwie do ciebie).
                            >
                            > Jeszcze jedno - czy z tego ze uwazasz mnie za buraka moge wysnuc wniosek ze
                            > sama jestes prymitywnym burakiem (bo tak sugerujesz w swojej wypowiedzi|)?


                            Powinieneś poćwiczyć wnioskowanie, bo co próba to pudło...Co do buractwa - nie
                            muszę cię za buraka uważać - samo to z ciebie wychodzi, patrząc chociażby na
                            to "przelatywanie"... i ocenę mojego środowiska, o którym akurat guzik wiesz.
                            Za to czytasz w myślach, no no, dbaj o to, to rzadka umiejętność....
                            Jest mi również przykro, że nie chcieli cię przelecieć, to musiało być dla
                            ciebie nieprzyjemnym wstrząsem.... Z drugiej strony - to co piszesz, nie
                            najlepiej świadczy o środowisku, w którym sie obracasz - "potwór nie potwór
                            byle miał otwór". Cóż, jak widać dresiarstwo umysłowe można znaleźć na całym
                            świecie. Swój ciągnie do swego..
                            • Gość: hehe Konsekwentnie? IP: 80.75.160.* 16.01.04, 02:19
                              Brednie i brednie - zastanawiam sie jak jedna osoba moze wykluwac tyle
                              glupot... Nie dziwie sie ze wydaje ci sie ze moje wnioski sa bledne - nie masz
                              pojecia o wnioskowaniu wiec wszystko ci sie placze.

                              to ze uwazasz mnie za buraka - widac w takim srodowisku sie obracasz i
                              wszystkich masz za burakow (i nie pisz ze nic o tym srodowisku nie wiem bo sama
                              zaczelas z tymi burakami - przyzwyczajenia zdradzaja czlowieka). Gdy sie z kims
                              rozmawia to nie trzeba czytas w myslach laluniu - wystarczy sluchac tego co ma
                              do powiedzenia - ale dla ciebie pewnie to by bylo zbyt proste rozwiazanie, co?
                              W przeciwienstwie do ciebie unikam gejow wiec nie dziw sie ze nie chcieli mnie
                              przeleciec - to byli normalni heteroseksualni chlopcy - nie pedzie z jakimi ty
                              lubisz przebywac.

                              'Potwor nie potwor' to znowu charakterystyka twojego srodowiska - by ktos
                              chcial sie zadawac w realu z tak opryskliwa i przemadrzala pinda musi byc
                              naprawde zdesperowany...

                              Widze ze dresiarstwo umyslowe bardzo cie fascynuje i przyciaga - z tym ze tak
                              jak napisalem wczesniej ja przybieram taka maske w necie by podroczyc sie i
                              ponabijac z takich glupkow jak ty. Ty po prostu jestes soba i ciagniesz do
                              dresiarstwa - co zreszta odpowiada twoim wczesniej opisanym pogladom
                              odnosnie 'polepszania' standardu zycia poprzez wiazanie sie z bogatymi facetami.
                              • astrit Re: Konsekwentnie? 16.01.04, 14:24
                                Gość portalu: hehe napisał(a):

                                > Brednie i brednie - zastanawiam sie jak jedna osoba moze wykluwac tyle
                                > glupot...

                                Ja też się nad tym zaczynam zastanawiać, może po prostu taki się urodziłeś?

                                >
                                > to ze uwazasz mnie za buraka - widac w takim srodowisku sie obracasz i
                                > wszystkich masz za burakow (i nie pisz ze nic o tym srodowisku nie wiem bo
                                sama
                                >
                                > zaczelas z tymi burakami - przyzwyczajenia zdradzaja czlowieka).

                                Nie muszę cię uważać za buraka, ale jeśli ktoś zachowuje się jak burak, pisze
                                jak burak, to jest duże prawdopodobieństwo, że nim jest.


                                >Gdy sie z kims
                                >
                                > rozmawia to nie trzeba czytas w myslach laluniu - wystarczy sluchac tego co
                                ma
                                > do powiedzenia - ale dla ciebie pewnie to by bylo zbyt proste rozwiazanie, co?


                                Jak na razie nic odkrywczego nie miałeś do powiedzenia w żadnym temacie, który
                                poruszyłeś, więc nie powinieneś spodziewać się wyjatkowego natężenia
                                uwagi "słuchaczy". Nie jesteś nawet specjalnie oryginalny, takich pyskaczy jest
                                sporo na publicznych forach.


                                > W przeciwienstwie do ciebie unikam gejow wiec nie dziw sie ze nie chcieli
                                mnie
                                > przeleciec - to byli normalni heteroseksualni chlopcy - nie pedzie z jakimi
                                ty
                                > lubisz przebywac.


                                Hahaha, a toś mnie rozbawił :-))))))) Rozumiem, że zawierając znajomość
                                najpierw dokładnie sprawdzasz preferencje seksualne nowego znajomego? Dooobre :-
                                DDD Poza tym, jeśli to, co napisałeś jest prawdą, to homoseksualistów musiało
                                by być w społeczeństwie zdecydowanie więcej niż te słynne 10%. Wszyscy
                                pedzie... no no....


                                >
                                > 'Potwor nie potwor' to znowu charakterystyka twojego srodowiska - by ktos
                                > chcial sie zadawac w realu z tak opryskliwa i przemadrzala pinda musi byc
                                > naprawde zdesperowany...

                                Oj, to w takim razie desperacja wśród sympatycznych, kulturalnych mężczyzn
                                przybiera rozmiary epidemii, ktoś powinien zgłosić to do WHO.
                                A co do środowiska, to drogi kolego sam parę postów wyżej napisałeś, że TWOI
                                znajomi wyznają tę zasadę z potworem i otworem.... Jak widać, nie tylko nie
                                umiesz się zachować w miejscu publicznym, ale również masz problemy z pamięcią.
                                Niedobrze, oj nie dobrze..


                                > Widze ze dresiarstwo umyslowe bardzo cie fascynuje i przyciaga - z tym ze tak
                                > jak napisalem wczesniej ja przybieram taka maske w necie by podroczyc sie i
                                > ponabijac z takich glupkow jak ty. Ty po prostu jestes soba i ciagniesz do
                                > dresiarstwa - co zreszta odpowiada twoim wczesniej opisanym pogladom
                                > odnosnie 'polepszania' standardu zycia poprzez wiazanie sie z bogatymi
                                facetami
                                > .
                                Widzisz, akurat do dresiarstwa jakoś mnie nie ciągnie, nie oferuje ono nic
                                poza pustymi przechwałkami, prostackimi odzywkami, bezpodstawnie rozbuchanym
                                ego dresiarza i kompletnym brakiem wyobraźni. Jeśli ktoś "przybiera taką maskę"
                                w necie, to niestety i w realu nie odbiega od niej daleko. Nie sądzę, by
                                normalnego człowieka bawiło zgrywanie prymitywnego chama, najwyżej wtedy, gdy
                                albo jest kompletnie niedojrzały i akurat dobrał się do kompa tatusia, albo to
                                siedzi w jego charakterze.
                                Niestety, udało ci się jedynie mnie rozbawić i wzbudzić politowanie, ale staraj
                                się, staraj, może w końcu uda ci się napisać coś na prawdę błyskotliwego
                • Gość: czapski Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.utp.pl 15.01.04, 16:54
                  a w jakim środowisku obracałaś się w Polsce? Ja Obracam się w takim środowisku
                  w Polsce, w którym mężczyzni posiadają te cechy. Braki w higinie osobistej
                  kojarza mi się z chłopakami z zawodówek i robolami fabrycznymi. Może zamiast
                  podrywać chłopaków remizach, trzeba było czasem pójśc do bibilioteki...
                  • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 15.01.04, 17:26
                    Gość portalu: czapski napisał(a):

                    > a w jakim środowisku obracałaś się w Polsce? Ja Obracam się w takim
                    środowisku
                    > w Polsce, w którym mężczyzni posiadają te cechy. Braki w higinie osobistej
                    > kojarza mi się z chłopakami z zawodówek i robolami fabrycznymi. Może zamiast
                    > podrywać chłopaków remizach, trzeba było czasem pójśc do bibilioteki...



                    Wielu z tych niedomytych widuję w bibliotece, koło niektórych po prostu strach
                    stanąć żeby nie zaczadzieć... Wielu takich przychodzi do mojej firmy, parę razy
                    zdarzyło mi się spotkać takich podczas dość poważnych rozmów handlowych...
                    Spotykam ich na codzień w firmach z którymi współpracuję, więc nie są to
                    syuacje wyjątkowe i nie są to fabryczni robole ani chłopaki po zawodówce. Co do
                    remizy, to niestety nic na ten temat nie wiem, ale widzę, że ty jesteś dobrze
                    poinformowany. Czyżby stały bywalec...?
                    • Gość: czapski Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.utp.pl 15.01.04, 17:54
                      nadal współczuje pecha. mam też nową hipotezę, może obracasz sięwśrodowisku
                      zaawansowanym wiekowo, bo wśród starszego pokolenia rzeczywiście podejście do
                      higieny jest alternatywne
                      • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 15.01.04, 18:09
                        Gość portalu: czapski napisał(a):

                        > nadal współczuje pecha. mam też nową hipotezę, może obracasz sięwśrodowisku
                        > zaawansowanym wiekowo, bo wśród starszego pokolenia rzeczywiście podejście do
                        > higieny jest alternatywne


                        Wiek tu nie ma znaczenia - niestety.
                      • Gość: hehe Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: 80.75.160.* 16.01.04, 02:29
                        Nie - ona obraca sie w srodowisku repow (przychodzi taki zaganiany (14h
                        dziennie) i odbywaja 'rozmowy handlowe'. Na nich moze sobie jezdzic i pyskowac -
                        potem sie dziwi, ze normalni mezczyzni nie zwracaja na nia uwagi - tylko ci
                        zapoceni... Kto normalny chcialby sie zadawac z taka zlosnica?
                        • Gość: czapski Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.utp.pl 16.01.04, 11:07
                          ale szkoda tych biednych polskich męzczyzn na ktorych astrid przelewa całe
                          swoje frustracje i żale do swiata..
                          • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 16.01.04, 14:31
                            Gość portalu: czapski napisał(a):

                            > ale szkoda tych biednych polskich męzczyzn na ktorych astrid przelewa całe
                            > swoje frustracje i żale do swiata..


                            Pokaż mi, w którym miejscu wylewam swoje żale i frustracje? Jakie? Napisałam
                            jedynie, że wielu tych polskich mężczyzn nie dba o siebie i nie jest to
                            przyjemne dla otoczenia. Poza tym "astriT", przez "T", O.K.?
                        • astrit Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 16.01.04, 14:27
                          Gość portalu: hehe napisał(a):

                          >> potem sie dziwi, ze normalni mezczyzni nie zwracaja na nia uwagi - tylko ci
                          > zapoceni... Kto normalny chcialby sie zadawac z taka zlosnica?


                          Ale cię to dręczy.... Uważaj, bo taka frustracja może niekorzystnie odbić sie
                          na twoim zdrowiu, wiesz, wrzody na żołądku..
    • Gość: Rafał Z niemieckiego podwórka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.04, 22:32
      z niemieckiego podwórka

      chciałbym dorzucić mój mamy kamyczek, do całej rozmowy. Z góry zaznaczam, iż
      są to tylko moje luźne spostrzeżenia, poczynione podczas praktyki
      absolwenckiej w Dziale Obywatelstwa Konsulatu Generalnego Polski, w Hamburgu,
      w październiku ubiegłego roku.

      Praca działów obywatelstwa polskich konsulatów w Niemczech, z zdecydowanej
      większości, jak łatwo się domyśleć, dotyczy rozpatrywania wniosków,
      byłych polskich obywateli przebywających na stałe na terenie Niemiec,
      zainteresowanych odzyskaniem polskiego obywatelstwa, oraz osób starających
      się uzyskać z konsulatu, decyzje Prezydenta RP, o utracie obywatelstwa
      polskiego. Dla naszych rodaczek przebywająych, na różnej podstawie prawnej,
      na terenie Niemiec, uzyskanie ostatniego dokumentu, to warunek konieczny
      w celu uzyskania obywatelstwa niemieckiego.

      Pracując w Dziale Obywatelskim Konsulatu RP w Hamburgu, przechodziły "
      przez moje ręce", konkretne sprawy, naszych rodaczek będacych w różnych,
      nieformalnych, lub w różnych stopniu uregulowanych związkach małżeńskich
      z obywatelami Niemiec, lub osobami posiadającymi prawo stałego pobytu w
      tym kraju.

      Wiele spraw, dotyczyło dawnej emigracji, ekonomicznej i politycznej,
      początku lat 80tych.
      Wiele jednak spraw określiłbym jako kuriozalne. Osoby, które zdązyły
      w Polsce "zaliczyć" 2, 3 związki małżeńskie, często posiadajace z nich
      dzieci w kraju, które dziwnym trafem znajdują się w Niemczech, i dążą
      do szybkiego pozbycia się, polskiego obywatelstwa, ponieważ jak mówią
      "im bardzo się spieszy, i chciałby jeszcze w tym roku uregulować, status
      swoje pobytu w Niemczech, wstępując w związek małżeński w tym kraju".
      Często nadmieniają, lub później wychodzi "w praniu, iż ze związku,
      zawiązanego w Niemczech, przyszły na świat dzieci.

      I w tym miejscu zaczynają się schody. Niemożność uzyskania decyzji
      Prezydenta RP o utracie obywatelstwa polskiego (taka sprawa od
      momentu złożenia wniosku trwa z reguły 1 rok), jeżeli przed polskim
      konsulem w Niemczech, nie przedstawi się kompletu dokumetów, zaświadczających
      iż ich sprawy w Polsce zostały "wyczyszczone". Zatem wyroki rozwodowe,
      rejestracja aktów urodzenia, dzieci urodzonych w Niemczech, w sądzie w Polsce (
      3 miesiące), zaświadczenia z urzędów skarbowych, wyroków sądów rodzinych
      itd., itd.

      Taka, osoba potem dzwoni do Hamburga, denerwuje się, mówi że, ją
      te polskie przepisy nie interesują, ponieważ ona nie ma już żadnych
      kontaktów z Polską itd., itp.

      Przykre, to. Świadczy wg mnie dużej lekkomyślności w podejściu do życia,
      swojego i swoich bliskich.

      Ale, żeby znowu nikt nie naskoczył, iż jestem jednostronny, powiem, iż
      spotykałem również inne kategorie spraw. Świetnie wykształcone, polskie
      obywatelki, których z wielkim wysiłkiem udało się zrobić karierę w Niemczech,
      a wieszcie mi, nie jest to takie proste, występowały do konsulatu,
      w pełni świadome tego po co tam przyszły, i ich krok- decyzja na zrzeczenie
      się polskiego obywatelstwa wynikała, rzeczywiście z chęci ułatwienia
      ich życia i pracy w Niemczech.

      Zatem nie byłby to już przypadki, jak wyżej opisane: anonimowa osoba
      ze Śląska, wyjeżdzająca na legalny zbiór truskawek w Niemczech, która
      dziwnym trafem, na dzień przez upływem jej pozwolenia o pracę, wstępuje
      w związek małżeński z właścicielem gospodarstwa, w którym pracowała.:)

      Cieplo pozdrawiam
      Rafal
      • Gość: cafe Re: Z niemieckiego podwórka IP: *.dwory.pl / *.dwory.pl 13.01.04, 10:47
        A może dobrze byłoby zalożyć że część z tych kobiet poprostu się moze zakochać?
        Wiadomo że niktórym moze się potem nie udać utrzymać małżeństwa czy też ogólnie
        mówiąc związku...to samo dotyczy związków z Polakami ...tez się kończą róznie.
        W kazdym kraju są źli i dobrzy ludzie
      • tralalumpek Re: Z niemieckiego podwórka i każdego innego ... 13.01.04, 11:41
        Podałeś dobre przykłady na zachowania Polaków na zachodzie. Nie są to niestety
        tylko niemieckie przykłady. Znam wiele pań i panów biorących fikcyjne śluby za
        pieniadze, po to tylko żeby móc zostać na Zachodzie. Często z takimi ślubami
        wiążą się straszliwe problemy (finansowe, prawne). Znam małżeństwo, które
        poznało się w pociągu. Panienka "zagadała" pana i następnego dnia była już w
        Austrii. Wzięli ślub i oczywiście ....zero języka, zero szans na pracę,
        wygórowane mniemanie o sobie - bo ja mam maturę i nie pójdę do byle jakiej
        pracy-. i tak od paru lat. Uciekła z polski przed polskimi problemami
        rodzinnymi a ma teraz austriackie problemy egzystencjalne.

        Zastanawia mnie zawsze jedno. W Polsce panienki twierdzą, że one maja maturę
        bądź studia i nie pójdą do bylejakiej pracy. Na Zachodzie w większości jeżdżą
        na miotle, sprzedają w billi, lub uprawiają wszelkie inne zawody, do których
        austriaczki pokończyły szkoły podstawowe i jakoś im to nie przeszkadza.
        Znam wielu polskich inzynierów pracujących na budowach lub jako technicy na 4
        zmiany, prawników "budowlanych" ..... i żałość bierze jak się na to wszystko
        patrzy.
      • sagan2 Re: Z niemieckiego podwórka 15.01.04, 16:55
        czy moglbys napisac do mnie na priva, sagan2@gazeta.pl.
        bardzo bede wdzieczna :)
    • Gość: ToeToe Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... IP: *.ihug.net 14.01.04, 09:33
      Zachodni, wschodni, who cares?? A kompleksy leczymy profesjonalnie, u
      psychologa!!
      • Gość: hehe No wlasnie... IP: 80.75.160.* 14.01.04, 13:13
        Chyba czas bys sie tam udal/a...
    • byhanya Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 15.01.04, 18:19
      bylam zamezna powiedzmy kilka razy za polaka i za obcokrajowcow. Jedni lapia
      pierwsza lepsza polke, ktora leci na swiecidelka, przewaznie jest to zadluzony
      dorobkiewicz, albo taki bez kciukow. Drudzy sa zaimponowani polska
      pracowitoscia i obrotnaoscia. Mowiac od serca jak sobie poscielesz tak sie
      wyspisz. Problem jest tylko w tym, zeby znalezc zloty srodek miedzy
      samochwalstwem, a zrozumieniem wlasnej wartosci osobistej.
      wedlug mnie to najelegantsze samochody to Jaguary XJ
    • zwilling-10 Re: Mit zachodniego mena wsrod Polek...... 16.01.04, 16:09
      >polki -zach.mann jedzie na polki -szybki sex robic,no nie pani z rybnika
      >potem sa rozczarowane
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka