Dodaj do ulubionych

noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo

24.09.09, 13:42
Idzie kobieta i facet: kobieta dźwiga dwie ciężkie torby (jedna na
pewno nie mieści się w definicji damskiej torebki, co do drugiej -
można się kłócić), facet ma jedną lekką.
Czy facet powinien zaproponować pomoc w niesieniu czy to będzie
seksistowskie?
Obserwuj wątek
    • babka_z_miesnego Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 13:49
      Nie,to będzie całkiem zwyczajne i jeśli jest kulturalny powinien
      wziąć ciężką torbę.
      • babka_z_miesnego Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 13:53
        Przypomniałas mi pewną sytuację.Znosiłam raz z mężem pralkę z 3
        piętra.Nie było akurat żadnego chłopa w pobliżu a pralka natychmiast
        musiała się znaleźć na dole.Jakos nam szło,patrzę w okolicach 1
        piętra idzie sąsiad na górę.Powiedział:cześć,wyprowadzacie się?I
        poszedł.Cóż,jakoś nigdy go nie polubiłam.
        • silic Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 01:25
          To była pralka sąsiada ? Nie. Czyli powodu do znoszenia jej przez niego nie było.
          Tak się składa, że kobieta też człowiek i pralkę nosić może.
      • kkk Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 13:54
        Jeśli masz na myśli torb/siatki/ inne rzeczy z akupami itp to...
        kulturalny wychowany facet bez namysłu powinien ją wziąć od
        kobiety :/Nie widze innej możliwości.
        Co innego damska torebka(czasami pokaźnych rozmiarów nawet) - NIE, a
        widuje sie takich co noszą torebki swoim kobietom... hahahha wg mnie
        śmiech :D
    • mallina Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 13:54
      seksistowskie??
      raczej kulturalne
    • ingeborg Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:02
      zastanawiałam się czy słusznie widzę zgrzyt czy to może teraz taka
      norma a ja jestem staroświecka.

      Mam dużą torbę tybu kuferek - okej, wchodzi w definicję damskiej
      torebki. Jest ciężka bo ostatnio noszę w niej ciężkie książki. Mam
      też laptopa typu cegła i torbę na niego w której mieszczą się te
      książki które nie zmieściły się do kuferka.

      W minionym tygodniu trzy razy szłam z kolegami z pracy ładny kawałek
      do metra, autobusu (przy czym raz 'obstawa' liczyła trzech dorodnych
      mężczyzn), dźwigając te ciężary i ŻADEN z pięciu kolesi którzy mieli
      mi okazję towarzyszyć nawet nie wspomniał o tym, że mi pomoże.
      • mozambique Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:09
        widac ci mezzczyzni tez są staroświecccy i wiedza ze zgodnei z
        zasadami savoir-vivre PRZENIGDY mezczyzna nie nosi kobiecie
        torebki , chocby było ona nie wiadomo jak wielka i cieżka.

        Niewolnice mody kóra nakazuje obecnie nosic wielkie torby-saki
        wielkosci małej walizki są same sobie winne .
        Noś małą torebke - bedzie lżejsza niz wielka torba. JA tak zrobiłam.
        A jak nosze wielką i cieżką to nie marudze - to mój wybór.
        • ingeborg Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:26
          Torba na laptopa to nie jest damska torebka. Damską sama sobie
          noszę. Czytaj uważnie.
          • mozambique Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:34
            ale narzekasz ze duza , nieporeczna i ciezka
            i przy niej laptopowa torba to juz za duzo

            twój wybór
            • ingeborg Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:43
              narzekam, bo uważam że gdyby torebka nr 2 - damska to była taka mała
              portmonetkowa torebeczka na długim pasku do której miesci się
              puderniczka i komórka (a nie wielkie bydlę) to wyglądałoby to torchę
              inaczej. tzn nie wyglądłabym jak juczny wielbłąd. Jeśli niosę w ręku
              łącznie osiem kg (wielka torba plus laptop) to jednak bardziej
              potrzebuję pomocy niż gdybym niosła mniej (mała torebka plus laptop)
              ale nijak nie wskazuje to na to że zyczyłabym sobie żeby mężczyzna
              niósł moją damską torebkę.
              • mozambique Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:46
                dlatego własnie napisałam - sam sobei taki zedsatw wybrałas
                twój wybór
                • ingeborg Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:49
                  no to akurat raczej konieczność niż wybór bo musiałam
                  przetransportować w czymś te książki. Do małej torebusi by się nie
                  zmieściły.
                  • mozambique Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:57
                    trzeba było wziąc swojego osobistego męzczyzne zeby ci te graty
                    nosił

                    nie marudź
                    • ingeborg Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 15:11
                      trzeba było... czyli jesteś zdania że dla silnego faceta w kwiecie
                      wieku poniesienie czterch kilo przez trzysta metrów do przystanku to
                      plama na honorze?
                      • jan_hus_na_stosie Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 18:41
                        pobudka, mamy XXI wiek, epoka dżentelmenów minęła, teraz nastała epoka
                        równouprawnienia, podziękuj feministkom :]
                      • silic Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 01:31
                        A dla zdrowej kobiety 4kg to ciężar ponad siły ? Raczej nie. 8kg też nie.
                        Swoje tobołki powinnaś nosić sama. Jeśli zaś padałaś po tym strasznym ciężarem
                        to należało POPROSIĆ kogoś o pomoc.
      • jamesonwhiskey Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:17
        >ŻADEN z pięciu kolesi którzy mieli
        >mi okazję towarzyszyć nawet nie wspomniał o tym, że mi pomoże.

        jak chesz zeby ktos nosil twoje torby to wynajmij sobie tragarza,
        nie wiem na jakiej podstawie ci znajomi mieli by sie rzucac do pomocy
      • 0riana Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:18
        Nie rozumiem czemu koledzy z pracy maja za toba nosic torby, ktore ich wogole
        nie obchodza. Co innego z partnerem i wposlnymi zakupami do domu, a co innego
        mezczyzni z ktorymi pozostajemy w mniejszej zazylosci i nasze prywatne ksiazki.
        Oczywscie gdyby miala sama przenisc np. kserokopiarke (lub cos podobnych
        gabarytow) a oni by sie tylko gapili - byloby to nie na miejscu, ale torba na
        laptopa? Przesada...
        • mallina Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:25
          hm no nie wiem
          jak dawno temu, w czasach szkolnych chodzilam na zakupy i wracalam z siatami do
          domu, to napotykani koledzy z wlasnej woli te siaty mi brali.
          ani wtedy ani teraz nie wydaje mi sie to dziwne czy nie na miejscu
          • 0riana Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:26
            Ja nie napisalam, ze propozycja ze strony panow bylaby nie na miejscu - nepweno
            bylo by to mile z ich strony. Natomiast ta rozczeniowa postawa i oczekiwanie na
            pomoc uwazam za przesade.
            • ingeborg Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:38
              powiem tak: kiedy przyjdzie mi iść kawałek z osobą starszą która ma
              ciężkie torby to o ile mam wolne ręce ZAWSZE proponuję pomoc.
              Byłoby mi zwyczajnie głupio gdybym ja - młoda szła z pustymi rekami
              obok szamocącej się z siatami staruszki (niezależnie - babci,
              starszej sąsiadki którą znam z widzenia czy innej osoby ktora nie
              jest mi zupełnie obca). Uważam że sytuacja z kobietą i mężczyzną
              jest tego samego kalibru.
              Spytałam foremek jak wyglądają ich odczucia na tym tle i dostałam
              odpowiedź. Nigdzie nie napisałam, że chcę żeby ktoś mi niósł damską
              torebkę. Nie napisałam tak, bo uważam to za groteskowe.

              Chciałam wiedzieć czy według Was niesienie torby kobiecie to
              wyznacznik dobrego wychowania a nie-niesienie wręcz przeciwnie, czy
              niesienie to wyznacznik, ale jeśli nie poniesie to trudno, czy teżą
              może takie problemy to może jakaś prehistoria obyczajowości bo teraz
              każdy sam sobie otwiera dzrzwi, niesie torby i zdejmuje płaszcz.
              • 0riana Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:54
                > Uważam że sytuacja z kobietą i mężczyzną
                > jest tego samego kalibru.

                Chyba zartujesz? Starszy czlowiek jest slaby, naprawde slaby i zmeczony. I moze
                nie miec pieniedzy na taksowke. A mloda babka albo niech nie nosi tyle gratow
                albo niech sobie taksowke zamowi.
                Prosilas o opinie - oto moja.
                • ingeborg Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 15:13
                  w tej chwili moje dochody są takie że też nie stać mnie na taksówkę
                  a ja jestem porównaniu do rzeczonych kolegów tak silna jak starsza
                  osoba w porównaniu ze mną.

                  książki nosić muszę, nie mam wyjścia, okoliczności mnie zmuszają.
                  • 0riana Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 11:47
                    Stosujac takie porownania mozna wywnioskowac, ze Pudzian nie powinien sie niczym
                    innym zajmowac tylko noszeniem wszystkiego wszystkim. Starszej pani trzeba
                    pomoc, bo sama moze nie dac rady. Ty wyraznie rade dajesz.
      • agattka_84 Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:42
        > W minionym tygodniu trzy razy szłam z kolegami z pracy ładny
        kawałek
        > do metra, autobusu (przy czym raz 'obstawa' liczyła trzech
        dorodnych
        > mężczyzn), dźwigając te ciężary i ŻADEN z pięciu kolesi którzy
        mieli
        > mi okazję towarzyszyć nawet nie wspomniał o tym, że mi pomoże.

        Może nie chcieli dostać od Ciebie w gębę za robienie z Ciebie słabej
        kobiety. ;)
        • ingeborg Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:46
          No i właśnie zastanawiałam się czy to że między nami są relacje
          koleżeńskie ma związek z tym że nie potraktują mnie jak kobietę a
          raczej jak kolegę.

          Zastanawiałam się czy to nie jest tak że faceci irracjonalnie myślą
          że takie drobne dżentelmeńskie gesty sprawiają że kobieta myśli że
          oni się do niej przystawiają... Co Wy na to?
          • kag73 Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 19:07
            A to w Polsce bylo?
            Jezeli tak, to nie zalamuj mnie, bo pod tym wzgledem zawsze
            idealizowalam polskich facetow a tu taka klapa.
            Nie wiem od czego to zalezy, ale np. mojemu bratu jeszcze sie nie
            zdarzylo, zeby szedl obok a mama, ja, czy jakas inna kobieta
            dzwigala tobolki a on szedl z pustymi rekoma. Hmm, ale moze w
            rodzinie to inaczej.
            • ingeborg Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 26.09.09, 00:42
              no w polsce niestety :-(
          • silic Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 01:40
            > No i właśnie zastanawiałam się czy to że między nami są relacje
            > koleżeńskie ma związek z tym że nie potraktują mnie jak kobietę a
            > raczej jak kolegę.

            Jeśli kobieta=istota gorsza, słabsza, nieporadna to tak, nie traktują cię jak
            kobiety.
            • kag73 Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 26.09.09, 00:38
              No co Ty opowiadasz, przeciez kazdy normalny facet wie jak wygladaja
              np. meskie silne ramiona i ile sa w stanie udzwignac a jakie sa
              kobiece ramiona. I ile kto ma sil(czysto fizycznie oczywiscie)

              "Jeśli kobieta=istota gorsza, słabsza, nieporadna to tak, nie
              traktują cię jak
              > kobiety."

              Silic a Ty kiedykolwiek majac przyjaciolke nosiles tobolki idac obok
              niej? Troche dziwi mnie Twoja definicja kobiety.
              • silic Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 26.09.09, 01:00
                A ja dla przykładu jako nienormalny mężczyzna wiem, że poza silnymi męskimi
                ramionami bywają też zwyczajne ramiona i słabe ramiona. Sam fakt zaś, że ktoś ma
                możliwość zrobienia czegoś nie oznacza, że musi wyręczać w tym inne osoby.
                Nie zauważyłem, żebym podawał tu gdzieś moją definicję kobiety. Przedstawiłem
                jedynie założenie wynikające z postu, na który odpowiadałem.
                • kag73 Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 26.09.09, 01:14
                  Coz to za dziwne zalozenie. Jaki normalny mezczyzna na poziomie
                  przypisuje kobiecie podane przez Ciebie epitety.
    • julie1789 Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:10
      Jeśli chodzi o damską torebkę - taką noszoną na ramieniu, to raczej bez względu
      na jej wagę facet nie powinien jej nieść - no bez przesady, nie chciałabym
      widzieć mojego faceta z moją torebką na ramieniu :D
      Jeśli chodzi o torby podróżne, torby z zakupami itd. - facet POWINIEN torbę od
      kobiety wziąć.
      • agattka_84 Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:33
        julie1789 napisała:

        > Jeśli chodzi o damską torebkę - taką noszoną na ramieniu, to
        raczej bez względu
        > na jej wagę facet nie powinien jej nieść - no bez przesady, nie
        chciałabym
        > widzieć mojego faceta z moją torebką na ramieniu :D

        :DDD
    • agattka_84 Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:32
      Damskiej torebki nie oddałabym facetowi do niesienia jakkolwiek
      ciężka by nie była. ;)
      A torbę "niedamską" jak najbardziej powinien nieść idąc ze mną.
      • one.nostromo Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:46
        Powiem szczerze lubię robić tego typu rzeczy dla kobiety: pierwszą przepuszczać
        przez drzwi, otwieranie drzwi w samochodzie itp.
        Ostatnio jednak miałem zgrzyt z żoną: wychodzimy z domu ja z jakąś tam
        reklamówka a Ona z torebką i siatką ze śniadaniem, daje mi tą siatkę a ja pytam
        dlaczego mam to nieść, przecież nie jest ciężka od słowa do słowa i teraz mamy
        ciche dni.
        Wiem że cała ta sytuacja jest dziecinna ale wiecie jak to jest w związku.







    • sibeliuss Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:53
      Kobieta nie dźwiga siat - ona się poświęca i nie wolno jej tego
      odbierać. Każdy ma takiego chłopa jakiemu mu powala być!
      • princess_yoyo Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 17:23
        az trudno sie nie zgodzic :-)
        • sibeliuss Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 09:23
          Wiele kobiet ma potrzebę bycia cierpiętnicą - wolno im :)
    • maitresse.d.un.francais Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 14:57
      Zależy, czy tej kobiecie jest z tą torbą ciężko.
    • jan_hus_na_stosie Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 18:01
      boski fragment, zresztą jak cały film ;D

      www.youtube.com/watch?v=otqKhjkct1M
    • tarantinka Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 24.09.09, 18:57
      miałam kiedyś podobną sytuację - ciężka torba + laptop, szłam ze
      znajomym i po prostu spytałam czy nie mógłby mi ponieść tego
      laptopa. O noszenie damskiej torby bym nie poprosiła, chociaż
      jakiegoś blizszego znajomego, wiedząc że ma w nosie takie konwenanse
      to bym poprosiła. A tak na marginesie, mężczyzni zwykle bardzo
      chętnie pomagają, a że nie przyjdzie mu do głowy że dla ciebie ten
      laptop zbyt ciązy to inna sprawa.
    • rrosemary Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 01:03
      "Osobisty" facet sam się rwie do noszenia toreb, ja się pytam czy nie jest mu
      ciężko, a on zawsze wtedy się pręży i hardo odpowiada, że absolutnie nie, więc
      ja zawsze wyrażam wtedy podziw dla jego muskulatury i szczerze się dziwię "no co
      ja bym bez Ciebie zrobiła?" :) (ale przeważnie się dzielimy siatami, ja część
      np. zakupów czy książek chowam do swojej dużej acz ewidentnie damskiej torebki).
      Faceci nieosobiści - przeważnie oferują się, że mi poniosą, ale faktycznie,
      wtedy należy mieć torbę tzw. ewidentnie nie-damską :) np. nieść książki w
      reklamówce.

      Rozumiem, że koszmarne feministki trzymają pistolet przy skroni każdego faceta i
      zabraniają spełniać wymogi dobrego wychowania ...ale nie znam ani jednej
      kobiety, która skreśliłaby faceta przez jego dobre wychowanie, natomiast znam
      wiele, które to zrobiły z powodu jego braku.
      • silic Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 01:50
        Czy dobre wychowanie oznacza wyręczanie kobiet w czynnościach , których się same
        podjęły ? Chyba tu jakieś nieporozumienie się wdaje.
        • rrosemary Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 23:10
          Nie do końca o wyręczanie, a o oferowanie pomocy. W książkach o dobrym
          wychowaniu jest to jasno napisane, że należy zaproponować pomoc w niesieniu
          ciężkich rzeczy, z kolei kobieta nie powinna oddawać wszystkiego do noszenia.

          Dla mnie to naturalne - idę z matką - ja niosę wszystko albo zostawiam jej
          lekkie, idę z koleżanką - dzielimy się na pół, idę z kolegą, przyjacielem także
          się dzielimy na pół lub on bierze cięższe.
          • rrosemary Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 23:25
            ABC dobrego wychowania, Irena Gumowska, rok wyd. 1969, s. 150:
            z rozdziału "pieszo lub z biletem": "Obowiązki mężczyzny: Mężczyzna jak już
            pisaliśmy, stara się otoczyć opieką kobietę, której towarzyszy. Pomaga jej nieść
            ciężkie paczki (ale nie torebkę). Trzyma nad nią parasol, gdy pada deszcz.
            Przeprowadza pod rękę przez jezdnię, a jeśli znają się dobrze, podaje ramię, aby
            mogła się o niego wesprzeć."

            Z moich obserwacji - noszenie ciężkich rzeczy i trzymanie parasola zostało,
            przeprowadzanie przez jezdnię widuję u starszych ludzi tak jak i chodzenie pod
            rękę :)
    • rumak.hrabiny Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 02:05
      ja tam uważam, że mężczyzna powinien mieć swoje zasady. laptop waży niecałe 3
      kg, 17-calowy, niewiele ponad 3. taki ciężar dobrze służy kobiecie, sprzyja jej
      figurze lepiej niż diety-cud. powyżej 5 kg mężczyzna powinien wkroczyć i
      wyręczyć damę. no chyba, że to jest globtroterka z 50-kilogramowym plecakiem, bo
      weźmie cię za świra lub przygraniczna mrówka pracowicie dźwigająca butelki ze
      spirtem i papierosami
    • sta-fraszka Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 04:39
      Nie rozumiem dlaczego nie moglas ich po prostu POPROSIC o pomoc?

      Skoro Ty podejrzewasz ze propozycja pomocy mogla byc seksistowska (??) moze
      panowie sie po prostu bali ze tak ich potraktujesz. I tyle.

      W ogole nie rozumiem w czym jest problem. Jest Ci ciezko, prosisz o pomoc. Ani
      ujma na honorze ani niewiadomo jakie faux pas.

      Ja sama proponuje pomoc kazdemu kto dzwiga ciezkie rzeczy. Nie umiem dostrzec w
      tym nic zdroznego, ot zwykla kolezenska przysluga.

      Nie spodziewam sie pomocy, ale jesli potrzebuje - prosze. Kazda oferowana
      przyjmuje.
    • real_mayer Norma 25.09.09, 08:57
      mężczyzna roku !
      • szczes Re: Norma 25.09.09, 09:19
        w mediach często się słucha o równouprawnieniu. kobiety walcza o to
        by móc nosić torby, pralki inne pierdoły - a my faceci musimy się
        poprostu do tego przyzwyczajać - jednym idzie to lepiej i nie noszą
        a innym gorzej bo nie dość ze pomogąto się jeszcze nasłuchają jacy
        to są gorsi
        • real_mayer Re: Norma 25.09.09, 09:44
          ach jak nie lubię używania zwrotu "równouprawnianie" w skrajnych stacjach, jako
          wytłumaczenie dla braku wychowania. Babci też byś nie pomógł nosić toreb bo
          równouprawnienie??
          • szczes Re: Norma 26.09.09, 16:23
            tu raczej pojawił by się u mnie brak kultury, to co miałem na myśli
            to panny a raczej panienki które dźiwgają swoje torby z myślą że jak
            jakis gość pojawi sie na horyzoncie to im zaraz skoczy do stóp o
            poniesie ???? a taka ów osoba zaraz go z błotem zmiesza w artykule
            czy innym
    • jsolt ma po prostu nosić, a nie proponować pomoc 25.09.09, 09:33
      szczególnie jak jest zdrowy, nie ma problemów z kręgosłupem itp itd, i jak
      proporcje są takie, że ona ma 160cm i 55 kg a on znacznie więcej...
      dla mnie facet, który idzie obok kobiety objuczonej siatami zachowuje się jak
      troki od kaleson a nie jak facet.
    • margulinka Re: noszenie ciężkich toreb a męskie towarzystwo 25.09.09, 11:49
      ja uwazam, ze dobre wychowanie nakazuje zaproponowac pomoc, nie ma w
      tym nic seksistowskiego, nawet jesliby to Pudzian proponowal Anecie
      Florczyk. Taki mily gest.
    • niebieski_lisek Rzucę światło od innej strony 26.09.09, 08:04
      Mój brat ma sporą wadę oczu. Nie widać po nim tego, inwestuje w dobre szkła,
      które są cieniutkie, ale ma przykazanie od lekarzy, że nie może dźwigać
      ciężarów. Szlag mnie trafia jak jakaś niunia prosi go o pomoc we włożeniu
      ciężkiej torby w pociągu na półkę. Przecież nie będzie się tłumaczył ze swojej
      choroby, więc dżentelmeńsko wkłada te ciężary. Dlatego ja nigdy nie proszę
      facetów o pomoc w tej kwestii. Jeśli ktoś się zaoferuje, to bardzo ładnie mu
      podziękuję, ale jeśli nie, to jestem samowystraczalna w tej kwestii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka