Gość: Paweł IP: *.elartnet.pl 10.01.04, 11:46 ale czy ten kraj nie uległ jeszcze mcdonaldyzacji wartości... szkoda, ze nie wiedzialem nic o pokazie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Monika Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM IP: 213.186.75.* 10.01.04, 12:22 niestety, tez nic nie wiedziałam o pokazie, lubię swój dom, ale gdzieś głęboko we mnie tkwi pragnienia takiego życia w drodze, chętnie bym o tym pogadała z kimś kto tak żyje, bo dla mnie to chyba najwyższe z marzeń, po trosze nieosiągalne ze względu milionów splątanych "korzeni", które oplatają mnie po sam czubek głowy może przewidujecie pokaz gdzieś bliżej Katowic? Warszawa to chyba nienajlepszy pomysł - tam ludzie jadą robić karierę, chociaż nie chcę generalizować - może po prostu trochę za cicho o tym filmie w rozkrzyczanej rzeczywistości pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: novicka Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM IP: *.compi.net.pl / 192.168.0.* 10.01.04, 12:31 monika nie badz surowa, ja mieszkam w wawie i chetnie bym na niego poszla, ale nic nie wiedzielam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbyszek tkwi pragnienia takiego życia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.04, 15:05 Pare razy poszedlem na włuczęgę. Pierwszy raz po Polsce (po skonczeniu szkoły), drugi raz spakowalem plecak gdy mialem 27 lat i z Berlina, wówczas jeszcze Zachodniego, pojechalem autostopem na paruletnia włuczęgę głównie po Hiszpanii. Dla mnie takiemu trybowi zycia nieodlacznie towarzyszy ból, i może dlatego chwile przelotnej radości (gdy sie zdarzą) mają posmak euforii. I dla tych chwil warto było cierpieć.. A i bałem sie zapuścić korzenie, określić się, otworzyć jakieś drzwi za którymi mogłbym znaleźć tzw. moje miejsce w świecie i w społeczeństwie ( a chodzi o to drugie, pierwsze to metafora sensu życia(?)) czując, że wybierając jedne - zamykałbym inne "drzwi". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rumcajs Re: tkwi pragnienia takiego życia IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 13:58 "Na włuczęgę" poszedles? A co to byla za szkola? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: novicka Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM IP: *.compi.net.pl / 192.168.0.* 10.01.04, 12:30 Gdybym wiedziala, ze taki film jest, to bym przyszla. Zaluje, ze go nie widzialam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elżbieta Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM IP: *.piotrkow.sdi.tpnet.pl 10.01.04, 16:42 Pierwsza myśl, która przyszła mi pdo głowy po przeczytaniu artykułu: właśnie DLATEGO, że Polska nie jest jeszcze taka "zmcdonalizowana" filmy tego typu ludzi nie interesują. Bo "garniturowane klony", zarabijające krocie żyją tylko w Warszawie. I może sdla nich byłby to film marzeń, ale nie maja czasu go obejrzeć..."Reszta świata" nie jest aż tak silnie związana, często nawet wbrew swej woli może się uwolnić...szczególnie teraz, i w tych regionach, gdzie bezrobocie sięga 1/3 populacji...Podobnie, jak przy kręceniu filmu, autorka powinna najpierw poznać ludzi, do których swoją twórczość kieruje. Niestety, w naszym kraju większość młodych żyje z dnia na dzień, bez mieszkań, bez oszczędnośći, za to z ogromną frustracją, godząc się na wyzysk. Mamy zachwycać się wolnością, przestrzenią, ubraniami ze śmietnika? Mamy to na co dzień. Jeśli nie dokładnie my (czyli internauci - bo zwykle komputeer nie jest oznaką biedy) - to zdecydowanie nasz sąsiad, nasza kuzynka, czy krewny. Piszę to z całą odpowiedzialnością. (Pokażcie ten artykuł 10 znajomym. Jest bardzo interesujacy - Fakt! Ale ilu z nich tęskni za TAKIM życiem?) Osobiście uwielbiam przyrodę, przestrzeń i wolność - podróżuję (czasami również TAK), pracuję w zawodzie, który daje mi wiele wolności i "wolnych wyborów" (dzienikarz). Ale może dlatego jaskrawiej widzę życie - biedę, wręcz nędzę, upadek morali i tę wolność, której nie potrafiliśmy przełknąć. I wierzcie mi - to nie jest krzywe zwierciadło. Pozdrawiam. Elżbieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM IP: *.elartnet.pl 10.01.04, 23:32 Elu nie do konca jest tak w warszawie jak mowisz. Mieszkam w tym miescie mam oczy otwarte na to i owo, musze przyznac ze nie jest tak trudno zobaczyc biede o ktorej piszesz. Mysle, ze nie tylko na poludniu czy wschodzie Polski ja widac. Przyzna, ze tutaj w wawie masa mlodych ludzi zyje w ten sam sposob jaki opisujesz(z dnia na dzien, w pracy wyzysk). Ale nie bede o tym pisal bo na forum masa takich dyskusji. W kazdym razie jestem w tym miescie i nie narzekam. Podbnie jak Monika mam marzenia o takim stylu zycia, ale niestety podobnie tez trzymaja 'korzenie' Na szczescie mysle, ze wrotce zostana zerwane ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: makary Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM IP: *.toya.net.pl 11.01.04, 01:42 Racja, racja. W tej samej gazecie kilka dni temu napisano, że dylemat "być czy mieć" to zmartwienie zamożnych. Dlatego na pokaz tego filmu przyszło kilka osób i nie ma tu nic do rzeczy brak reklamy, bo naszych wpisów na tym forum jest też mniej niż 10! Tak więc racja Elu, ale to nie zmienia faktu, że ja z coraz większym obrzydzeniem patrzę na nasze społeczeństwo. Ja rozumiem, że nie znajdzie się jeszcze nawet 5 wariatów, którzy porzucą swoje posady by ruszyć elektrycznym na gapę, ale żeby było chociaż 500 którzy o tym marzą! Przyznam się ze wstydem (autentycznym - kto nie chce niech nie wierzy): ja "mam" i im więcej mam tym mniej "jestem". Próbuję z tym walczyć, ale nadal ponoszę cholerną, upokarzającą klęskę. Nie potrafię zrezygnować z "mienia" na rzecz bardziej "bycia". Ktoś powie: popierd...! I będzie miał rację. Jestem popierd... i dla tych którzy "nie mają" i jak się okazuje dla tych którzy "mają" również. Dlatego z coraz większym obrzydzeniem patrzę na nasze społeczeństwo i na siebie też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bill srates Re: TOWAROWY WAGON TO NIE MOJ DOM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.04, 12:55 Nieświeże marzenie zorganizowania ludzkiej społeczności według formuły z gruntu uczciwszej niż smęt ekonomicznej głupoty rzeczywiście ziszcza się współcześnie, jak pokazuje artykuł, w nielicznych indywidualnych przypadkach dobrowolnej rezygnacji z uwikłania w karykaturalny taniec materialnej zachowawczości. Ale czy na prawdę o słuszności jakiegoś ruchu społecznego nie decyduje jego powszechność? Obserwacje zachowania społeczeństw zdają się nie potwierdzać tezy, że pragnienie zrozumiałości, jasności i poczucia przynależności jest bardziej pierwotne niż bojaźń posiadania i żądza ekonomicznej dominacji. Powszechny przewrót w postrzeganiu swojej sytuacji w świecie nie jest ani możliwy ani chyba pożądany przez większość obywateli w zachodnich demokracjach, podobnie jak mało prawdopodobne jest widmo uniwersalnej społecznej rewolucji. Dlatego należałoby chyba chłodniej patrzeć na ludność masowo liżącą zadki swoim przełożonym zamiast podrzynać ich tłuste gardła - oni po prostu robią to co lubią w ramach tego co lubić można. Naturalnie z drugiej strony nie należy się też dziwić, że kilku wrażliwców w końcu nie wytrzymuje i robi to co kilkunastu innych też chciałoby zrobić tyle, że kupa w majtkach za bardzo by ich obciążała przy wskakiwaniu do pociągu w biegu. Odpowiedz Link Zgłoś
murowany Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM 11.01.04, 15:49 hmmm, po przeczytaniu tego artykulu stwierdzilem, ze ci ludzie po prostu do swojego nierobstwa, spolecznego nieprzystosowania i braku zdolnosci podejmowania odpowiedzialnosci po prostu dorabiaja sobie ideologie. ot wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Dokladnie tak... IP: 80.75.160.* 11.01.04, 23:45 To zwykle nieroby, ktore niczego nie potrafia (nawet czytac i pisac), zyja jak pasozyty z pracy innych - od poczatku do konca. Za jedzenie nie placa, za ubrania nie placa, za podroze nie placa - i mam tutaj na mysli to, ze nie produkuja ani nie wytwarzaja zadnej wartosci ktora moglaby byc przydatna innym ludziom i za ktora ci ludzie chcieliby im zaplacic. Gdyby tylko znikoma czesc ludzi postawila na taka 'wolnosc' to wkrotce cofnelibysmy sie do czasow sredniowiecza - nie byloby pociagow, hotele stalyby sie zbedne - a samoloty? Po co komu taki zbytek - przeciez mozna z Polski do Portugalii wybrac sie na pieszo! Nie ma pospiechu. Bedac przez pol roku w USA natknalem sie na takich ludzi - to zwykle nieroby. Zreszta fajnie jest to opisane w 'Pulp Fiction' gdy Vincent Vega (Travolta) mowi do swojego kolegi: 'You want to become a bump!!!' gdy ten postanawia rzucic wszystko i 'pojsc przed siebie'. Vincent nastepnie prowadzi dialog w ktorym tlumaczy ze ktos kto spi na zewnatrz, nie posiada pieniedzy i zywi sie tym co znajdzie jest zwyklym spolecznym odpadem, niegodnym zainteresowania. W Stanach widzialem pelno takich 'bohaterow'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwni jesteście Re: Dokladnie tak... IP: 172.20.6.* 25.02.04, 12:18 Gość portalu: hehe napisał(a): > To zwykle nieroby, ktore niczego nie potrafia (nawet czytac i pisac), zyja jak > pasozyty z pracy innych - od poczatku do konca. Za jedzenie nie placa, za > ubrania nie placa, za podroze nie placa - i mam tutaj na mysli to, ze nie > produkuja ani nie wytwarzaja zadnej wartosci ktora moglaby byc przydatna innym hej gościu hehe!, czy uważasz, że życie polega na samym wytwarzaniu i konsumowaniu? Są także inne wartości, wolność, miłość, życie w zgodzie z naturą, czy nie widzisz tego, ze ta bezsensowna machina, której jesteś częścią, pęka w szwach, Po co żyć? aby zarabiać? konsumować? umierać? po co? I nie nazywaj hobo nierobami!!! (tak mi ty śmierdzisz szowinizmem, o fe!) mogę się założyć, że oni więcej robią niż ty, chronią naturę! ty tylko wszystko psujesz! przyczyniasz się do degradacji środowiska! ,uczestniczysz w machinie globalnego wyzysku i eksploatacji świata, prowadząc do jego zniszczenia i co mówisz,że robisz? pracujesz? pracujesz nad zniszczeniem? Tego oczekuje od ciebie przyszłe potomstwo? // wiem że i tak mnie nie zrozumiałeś i masz swoje zdanie // sznuję cię lecz nie szanuje twojej nietolerancji // hobo pomaga planecie / a tacy jak ty i większość ludzi zachodu niszczy planetę // i ludzkość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek osiedle kabaty to moj dom IP: *.acn.pl 12.01.04, 17:34 pracuje w sektorze uslug 10 lat, dobrze prosperujaca , stabilna firma, wspialem sie po szczeblacj tzw.kariery, mam wysokie stanowisko, zasuwam 5o godzin w tygodniu,piekna zona, dwojka dzieci, dwa samochody, ladne mieszkanie, wakacje zagranica, stac mnie na zycie o satysfakcjonujacym standardzie. kocham rodzine, czuje sie potrzebny,ale... no wlasnie, ale. nie wiem kiedy mi zlecialo te 10 lat, sa okresy kiedy przemyka mi kilka miesiecy i nie wiem co sie z nim stalo. gdybym jutro umarl, nie umarlby jako czlowiek szczesliwy. ja nie wiem,czy Ci ludzie sa. ale bije z tego jakies poczucie przynaleznosci, ktorego nigdy nie zaznalem. jakies umiejetnosci cieszenia sie z zycia, bez tych dodatków. ci ludzie umieja ze soba byc, nie majac nic. ja nie wiem czy bym potrafil.chcialbym miec taka odwage, chcociazby po to zeby sie przekonac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kate Re: osiedle kabaty to moj dom IP: 206.20.25.* 13.01.04, 21:31 Mysle ze kazdy chcialby chociaz przez jakis czas pozyc beztrosko, nie martwic sie dniem jutrzejszym, placeniem rachunkow, robieniem zakupow itd. Ty masz rodzine i odniosles w zyciu jakis sukces powinienes sie z tego cieszyc. Szczescie to pojecie wzgledne, czasami myslimy ze znajdziemy je gdzies daleko a ono lezy w zasiegu reki, tylko nie umiemy go dostrzec. Czasami boimy sie cos zmieniac bo moze to nam zmienic zycie i pozniej sie okaze ze nie docenialismy tego co mielismy. Wracajac do artykulu mysle ze mozna prowadzic taki styl zycia np. podczas wakacji i jesli sie nie ma zadnych zobowiazan. Ludzie ktorzy tak zyja przez lata po prostu uciekaja od odpowiedzialni, pracy, stalych uczuc. Dobrze jesli sa samotni a przynajmniej nie maja dzieci bo zupelnie nie nadaja sie do roli rodzicow. Nie mysle zeby to byl dobry sposob na zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
amelia25 Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM 13.01.04, 18:16 Pewnie byłoby zupełnie inaczej (tzn. z frekwencją na seansie), gdyby ktoś w tej paskudnej, goniącej za zyskiem i garniturami ;) Wawie pomyślał o rozreklamowaniu filmu albo tydzień wcześniej umieścił, chociażby w WO, widoczną notkę o Sarah. Uniemożliwiłoby to potem domorosłe socjologizowanie i powtarzanie banałów o dzisiejszym świecie oraz dopisywanie ideologii do braku informacji o filmie. Za łatwo bowiem one przychodzą. Co do komentarza nt. samych bohaterów, to kiedy czytam, że są pasożytami i nierobami, bo nic nie wytwarzają to jednocześnie chce mi się płakać i śmiać. Przecież to trąci faszyzmem co najmniej. Bo nie wystarczy po prostu być człowiekiem, trzeba być producentem, konsumentem itd. A może oni dają nam do myślenia, że to co mamy to nie najlepsze, a w każdym razie nie jedyne rozwiązanie. Ale jeśli ktoś swoim trybem życia zakłóca nasz schemat, to trzeba go odrzucić. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle i czy chciałabym tak żyć, ale dajmy innym prawo do życia po swojemu - zwłaszcza, ze nie robią nikomu krzywdy. "A bo ja się tu męczę jak idiota 12 godzin za biurkiem, to niech siedzi tu ze mną i reszta ludzkości" Tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xnews Bankructwo... IP: *.ne.client2.attbi.com 15.01.04, 11:19 A czy ktos z zachwyconych hobo dyskutantow zwrocil uwage, ze film o nich powstal dzieki pozyczkom, ktore nie beda splacone (bankructwo autorki). To jest najlepsza puenta calej historii - niektorzy nigdy nie zrozumieja, ze wszystko ma cene i za wszystko ktos placi, np. czasem spedzonym przy biurku na przekladaniu papierkow zamiast na wolnosci wloczegi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Bankructwo... IP: 80.75.160.* 15.01.04, 13:09 Dokladnie - zapomnialem poruszyc ten watek w swoim poscie. Nawet ten film powstal dzieki zerowaniu na innych... tez z checia bym sie zajal 'patrzeniem w chmurki' ale niestety jakbysmy wszyscy tak zrobili to tak jak to wyjasnialem w poprzednim poscie - natychmiast cofnelibysmy sie do epoki kamienia lupanego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xy hollysmrod IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.04, 16:52 a czy ty nie zauwazyles, ze ta rezyserka nie ma z czego splacic dlugow, bo zaden z komercyjnych dystrybutorow nie chce kupic praw do jej filmu? bo, z gory wiedza, ze nie bedzie to film, na ktory beda walily tlumy. kto chce wydac pieniadze na film, na ktorym bedzie mu sie bardzo niewygodnie siedzialo? i zebys zrozumial-nie chodzi o fotel... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM IP: *.ruda-slaska.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 12:48 We mnie jest jakaś tęsknota za włoczęga. Zazdroszczę im tych bezludnych okolic, które mają okazję odwiedzić. Z pewnością nie jest to dobry spsób na całe życie. Ale jak pokazuje przykład Jessicy jest to sposób żeby życia nie przeżyć banalnie. Trochę przełożyć w czasie "zapuszczanie korzeni". Myślę, że są ludzie, którzy rozumieją co może pociągać we właśnie takich klimatach, które z pewnością mają swoje piękno ale są też niebezpieczne, bo można już nie chcieć wrócić do "normalnego" życia... p.s. rzeczywiście szkoda, że ten film nie był pokazywany w Katowicach, też z chęcią bym się przeszła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: TOWAROWY WAGON TO MOJ DOM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.04, 09:52 A może ci ludzi produkują coś za co nie da się zapłacić? Taki wybór życia może wiązać się z wyrzeczeniami, o jakich niejednemu nawet się nie śni. Autorka filmu zauważa, że to taka sama społeczność jak każda inna - zdarzają sie także patologie. Mnie podoba się w tym przekazie przede wszystkim fragment o "potrzebnych" pieniądzach. Nie chcę wpaść w spiralę świadomej konumpcji i każdemu życzę, by zdobywanie forsy, kupowanie nie było jego głównym szlakiem życiowym. Odpowiedz Link Zgłoś