Dodaj do ulubionych

Jestem podla?

29.09.09, 19:30
Bedac od roku kochanka mezczyzny w dlugim stalym zwiazku? Nie potrafie sobie z
tym poradzic, nie mam juz sily.
"Trudno tak razem byc nam ze soba ... bez siebie nie jest lzej".
I nie umoralniajcie mnie prosze ze powinnam sie postawic na miejscu tamtej i
ze jestem wysnuta z odczuc kobieta.
To wszystko przemyslalam juz miliony razy.
Jest jak heroina.
Obserwuj wątek
    • wacikowa Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:34
      A cóż tu umoralniać? Głupia jesteś i tyle.
      Po cholerę jęczysz tu? I kogo to obchodzi ,że się puszczasz?
      • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:35
        Jecze bo mam na to ochote. A jesli ktos nie ma ochoty czytac moich jekow, to
        niech sie odwroci z obrzydzeniem ...
    • hermina25 Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:36
      kochanka_kochanka napisała:

      > "Trudno tak razem byc nam ze soba ... bez siebie nie jest lzej".

      podła...nie!
      ale głupia,skoro posługujesz się cytatami z takich piosenek :D
      • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:37
        hermina25 napisała:

        > kochanka_kochanka napisała:
        >
        > > "Trudno tak razem byc nam ze soba ... bez siebie nie jest lzej".
        >
        > podła...nie!
        > ale głupia,skoro posługujesz się cytatami z takich piosenek :D

        Trudno ich nie znac...
        A to doskonale opisuje to, co sie dzieje ...
    • sadosia75 Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:37
      pytasz czy jestes podla a pozniej piszesz
      "I nie umoralniajcie mnie prosze ze powinnam sie postawic na
      miejscu tamtej i
      > ze jestem wysnuta z odczuc kobieta." wiec chyba sama sobie
      odpowiedzialas na swoje pytanie.
      • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:39
        Sadosia ... nie czuje sie z tym dobrze, to oczywiste. Ale do jasnej ch*** nie
        umiem sie uwolnic, to matnia.
        I nie szukam wspolczucia. Po prostu chcialam sie wygadac, bo sama przestalam
        sobie z tym radzic. I nie wiem co dalej ...
        • skarpetka_szara glupich nie sieja. 29.09.09, 19:41
          To Twoj wybor i ty musisz na siebie patrzec- codziennie. A na
          starosc i tak bedziesz sama. Ale to Twoj wybor, Twoje jeczenie.
          • kochanka_kochanka Re: glupich nie sieja. 29.09.09, 19:44
            skarpetka_szara napisała:

            > To Twoj wybor i ty musisz na siebie patrzec- codziennie. A na
            > starosc i tak bedziesz sama. Ale to Twoj wybor, Twoje jeczenie.

            Nie wyobrazam sobie zostac w takim uladzie. Nie wyobrazam sobei go stracic ...
        • sadosia75 Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:43
          Nie mam prawa Cie oceniac. Ja osobiscie nie pochwalam takich
          rzeczy. Co Ty z tym zrobisz to juz Twoja sprawa i Twoj
          interes.Chcesz sie wygadac i to tez rozumiem. A jak On sie z tym
          czuje? dlaczego tamtej nie zostawi i dlaczego tkwicie w trojkatach?
          Moze czasem warto zastanowic sie nie nad wlasna podloscia badz jej
          brakiem a nad sensem bycia w trojkacie.
          W kazdym razie jaka decyzje bys nie podjela mam nadzieje, ze bedzie
          dla Ciebie korzystna
          • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:46
            sadosia75 napisała:

            > Nie mam prawa Cie oceniac. Ja osobiscie nie pochwalam takich
            > rzeczy. Co Ty z tym zrobisz to juz Twoja sprawa i Twoj
            > interes.Chcesz sie wygadac i to tez rozumiem. A jak On sie z tym
            > czuje? dlaczego tamtej nie zostawi i dlaczego tkwicie w trojkatach?
            > Moze czasem warto zastanowic sie nie nad wlasna podloscia badz jej
            > brakiem a nad sensem bycia w trojkacie.
            > W kazdym razie jaka decyzje bys nie podjela mam nadzieje, ze bedzie
            > dla Ciebie korzystna

            Powodow dla ktorych jej nie zostawi nie znam. Domyslam sie ich jedynie. Jesli sa
            sluszne to w duzej mierze graja tutaj biznesowe uklady i kontakty. Ale moze
            wcale tak nie jest, moze on ja zwyczajnie kocha.
            Jak on sie czuje? Na pewno nie najlepiej. Nie rozumie co sie dzieje, mysle, ze
            jest tak samo pomieszany jak ja ...
            • sadosia75 Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:49
              usiadz i z nim pogadaj tak szczerze. dowiedz sie tego czego nie
              wiesz a co jest wazne dla Ciebie. musisz miec jasna sytuacje, zeby
              miec swiadomosc tego co moze byc dalej a na co liczyc nie mozesz.
              wg mnie to najlepsze wyjscie.
              • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:53
                sadosia75 napisała:

                > usiadz i z nim pogadaj tak szczerze. dowiedz sie tego czego nie
                > wiesz a co jest wazne dla Ciebie. musisz miec jasna sytuacje, zeby
                > miec swiadomosc tego co moze byc dalej a na co liczyc nie mozesz.
                > wg mnie to najlepsze wyjscie.

                Sadosia, ale ja to wiem ... pozatym nie jestem pewna, czy moglabym zaufac tym
                slowom :(
              • jan_hus_na_stosie Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:06
                tak sadosia, pogłaskaj po główce biedną zagubioną dziewczynkę...
                • sadosia75 Re: Jestem podla? 30.09.09, 12:20
                  A Twoim zdaniem co powinnam zrobic?
    • new.one Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:40
      Władowałaś się w nie złe bagno, ale nie ty pierwsza i nie ty
      ostatnia.. Radzę ci znaleźć sobie faceta, żeby mieć się chociaż do
      kogo przytulić kiedy tamten jest z żonką..
      A prawdopodobnie dopiero tutaj dostaniesz jakoś radę i wsparcie
      forum.gazeta.pl/forum/f,30835,Kochanki_.html
      na FK raczej bym nie liczył na dobre słowo..
      • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:42
        Dzieki ...
        Znalezc faceta ... to dobre wyjscie ... tyle tylko, ze kazdy wypada raczej blado
        na jego tle. Mam wrazenie, ze nie ma wokol mnie nikogo interesujacego, albo po
        prostu nie umiem patrzec.
        • new.one Re: Jestem podla? 29.09.09, 19:57
          kochanka_kochanka napisała:

          > Dzieki ...
          > Znalezc faceta ... to dobre wyjscie ... tyle tylko, ze kazdy
          wypada raczej blad
          > o
          > na jego tle. Mam wrazenie, ze nie ma wokol mnie nikogo
          interesujacego, albo po
          > prostu nie umiem patrzec.
          >Nie wyobrazam sobie zostac w takim uladzie. Nie wyobrazam sobei go
          stracic ...

          Patrzysz na każdego faceta przez pryzmat tamtego i pewnie przez to
          wszyscy inni wypadają blado. Ale w takim układzie nigdy nic nie
          znajdziesz. Brak ci normalnego dystansu do życia i do tej sytuacji.
          Wyjedz gdzieś i wyłącz telefon może jak oderwiesz się na chwilę od
          tego co jest teraz znajdziesz spokój i przestaniesz myśleś o nim jak
          o "bóstwie".
          Z doświadczenia wiem, że on nie odejdzie od żony, więc jeśli na to
          pocichu liczysz to z góry chcę cię uświadomić, że to się tak nie
          stanie.. przykro mi, ale tak już jest..
          Pomyśl o sobie, bo za kilka lat obudzisz z tego koszmarnego snu
          całkiem sama i stwierdzisz, że zmarnowałaś sobie swoje najlepsze
          lata.. Tyle, że może być już za późno na normalny związek..
        • potworski Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:01
          Mam wrazenie, ze nie ma wokol mnie nikogo interesujacego, albo po
          > prostu nie umiem patrzec.


          ...albo nie znasz jeszcze potworskiego.
          • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:02
            potworski napisał:

            > Mam wrazenie, ze nie ma wokol mnie nikogo interesujacego, albo po
            > > prostu nie umiem patrzec.

            >
            > ...albo nie znasz jeszcze potworskiego.

            albo :)
            >
          • mruff Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:21
            potworski napisał:
            > ...albo nie znasz jeszcze potworskiego.

            Ooo, to to :D
            • potworski Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:23
              > Ooo, to to :D

              mruff mnie się wydaje, że ty mnie chyba podrywasz. Za każdym razem jak coś
              piszesz to w tle słyszę cygańskiego skrzypka grającego romantyczne melodie.
              • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:24
                potworski napisał:

                > > Ooo, to to :D
                >
                > mruff mnie się wydaje, że ty mnie chyba podrywasz. Za każdym razem jak coś
                > piszesz to w tle słyszę cygańskiego skrzypka grającego romantyczne melodie.
                >
                Moze to schizofrenia?
                • potworski Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:28
                  > Moze to schizofrenia?

                  Nie. Raczej "Nad Pięknym Modrym Dunajem"
                  • alpepe Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:36
                    Cyganie grywają Straussa? No co ty nie napiszesz.
                    • potworski Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:49
                      alpepe napisała:

                      > Cyganie grywają Straussa? No co ty nie napiszesz.


                      Oczywiście, że grają. Teraz cyganie idą z trendami.
                      Np taka Rihanna=mało kto wie, że tak naprawdę nazywa się Raisa Dunin-Kulikowska
                      i przez dwanaście lat mieszkała w czterokołowej budzie pod Zgierzem, gdzie
                      komponowała swoje przeboje pisząc kredą na szafce do butów.
        • jan_hus_na_stosie Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:05
          kochanka_kochanka napisała:

          > tyle tylko, ze kazdy wypada raczej blad
          > o
          > na jego tle.

          No fakt, nie każdy facet zdradza żonę...
          A blado to wypadasz ty na tle ogółu kobiet, nawet do klasy średniej się nie
          kwalifikujesz.
          • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:06
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > kochanka_kochanka napisała:
            >
            > > tyle tylko, ze kazdy wypada raczej blad
            > > o
            > > na jego tle.
            >
            > No fakt, nie każdy facet zdradza żonę...
            Nie zone ...

            > A blado to wypadasz ty na tle ogółu kobiet, nawet do klasy średniej się nie
            > kwalifikujesz.

            Trudno-przeboleje.
            >
        • skarpetka_szara Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:11
          Ale co takiego fascynujacego w tym zdradzajacym-zone-buraku ktory
          nie potrafi dotrzymac przysiegi malzenskiej, ktory oklamuje dwie
          kobiety, ktory zabiera czas rodziny aby dupczyc sie z kochanka, i
          ktory pewnie jest swietnym manipulatorem ktory specjialnie wybral
          sobie glupiutka idiotke jako krowe do dupczenia.

          Naprawde? inni faceci przy nim wygladaja gorzej? to ja nie wiem z
          kim ty sie zadajesz.

          kochanka_kochanka napisała:

          > Dzieki ...
          > Znalezc faceta ... to dobre wyjscie ... tyle tylko, ze kazdy
          wypada raczej blad
          > o
          > na jego tle. Mam wrazenie, ze nie ma wokol mnie nikogo
          interesujacego, albo po
          > prostu nie umiem patrzec.
          • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:14
            skarpetka_szara napisała:

            > Ale co takiego fascynujacego w tym zdradzajacym-zone-buraku ktory
            > nie potrafi dotrzymac przysiegi malzenskiej, ktory oklamuje dwie
            > kobiety, ktory zabiera czas rodziny aby dupczyc sie z kochanka, i
            > ktory pewnie jest swietnym manipulatorem ktory specjialnie wybral
            > sobie glupiutka idiotke jako krowe do dupczenia.
            >
            > Naprawde? inni faceci przy nim wygladaja gorzej? to ja nie wiem z
            > kim ty sie zadajesz.
            >
            A dasz mi zloty srodek zeby spojrzec na to obiektywnie i wreszcie sie ocknac? Bo
            ja takowego nie mam i chyba znalezc nie umiem ...
            >
            • skarpetka_szara Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:24
              Nie chcesz!!! A nie ze nie umiesz. Latwiej jest po prostu nic nie
              robic, niz spojrzec prawdzie w oczy.

              Przynajmniej gdybys stwierdzila swoja sytuacjie z zimna krwia, ale
              prawdziwie: Jestem kochanka, bzykam sie z facetem z ktorym nie bede
              miala przyszlosci bo lubie to, to i tamto, mam z tego takie i takie
              korzysci, jak sie nawinie lepszy to odejde - bo nie lubie byc sama.
              Jestem swinia, ale tak juz wybralam ze chce nia pozostac.

              A takie ryczenie ze "chce ale nie moge" jest wkurzajace.
              Jak sie uporac: otworz oczy i zobacz ten uklad z boku, tak jakby ci
              kolezanka o tym mowila. I co bys jej zaradzila?

              kochanka_kochanka napisała:

              A dasz mi zloty srodek zeby spojrzec na to obiektywnie i wreszcie
              sie ocknac? Bo
              ja takowego nie mam i chyba znalezc nie umiem ...
              • jan_hus_na_stosie Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:26
                koniec świata, zgadzam się ze skarpetką :D
                • alpepe Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:37
                  ja też, nawet napisałam coś podobnego.
                  • skarpetka_szara Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:56
                    No to mnie zatkaliscie - az wrocilam do swojego wpisu i go jeszcze
                    raz przeczytalam- aby zobaczyc co ja tam nawypisywalam :)

                    No tak, alpepe, wpis zupelnie w Twoim stylu :p
    • marzeka1 Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:22
      Tak i na dodatek głupia.
    • celinka66 Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:31
      Tutaj nie porozmawiasz z nikim, kto zrozumiałby Ciebie. Wysłałam do Ciebie
      prywatną wiadomość. Pozdrawiam
      • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:32
        celinka66 napisała:

        > Tutaj nie porozmawiasz z nikim, kto zrozumiałby Ciebie. Wysłałam do Ciebie
        > prywatną wiadomość. Pozdrawiam

        Dzieki! Zaraz odpowiem.
      • jan_hus_na_stosie Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:53
        celinka66 napisała:

        > Tutaj nie porozmawiasz z nikim, kto zrozumiałby Ciebie.

        a co tu rozumieć, jak ja nie cierpię jak ludzie dorabiają filozofie do podłych i
        egoistycznych zachowań aby tylko jakoś usprawiedliwić własne sumienie
    • alpepe Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:34
      a gdyby była wojna i życie wymagałoby od ciebie uratowania kogoś z narażeniem
      własnego życia, to pewnie jeszcze doniosłabyś na tę osobę ze strachu, bo
      moralności w tobie za grosz.
      • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:39
        alpepe napisała:

        > a gdyby była wojna i życie wymagałoby od ciebie uratowania kogoś z narażeniem
        > własnego życia, to pewnie jeszcze doniosłabyś na tę osobę ze strachu, bo
        > moralności w tobie za grosz.

        A czym jest moralnosc?
        • alpepe Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:44
          dążeniem do nieczynienia innym krzywdy.
          • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:45
            ważniejsze jest czynić dobro, niż unikać zła.
            • alpepe Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:47
              odpisałaś, ale bez sensu, pytanie było o definicję moralności, a nie o priorytety.
              • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:50
                alpepe napisała:

                > odpisałaś, ale bez sensu, pytanie było o definicję moralności, a nie o prioryte
                > ty.

                Tak, ale panmietaj, ze nie ma prawd uniwersalnych tak jak i uniwersalnych
                definicji. Nie jestem moralna? Moze tak jest ... moze jestem cierpietnica, ktora
                potrzebuje kolejnego kopa w tylek. I woli narzekac, niz podjac jakas konkretna
                decyzje. I co wazniejsze, byc w niej konsekwentna.
              • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:51
                moralność określa co jest dobre a co złe wg ogółu społeczeństwa. dla mnie
                ważniejsze jest czynienie dobra niż bycie obojętnym i unikanie zła. dla mnie to
                nie jest bez sensu, po prostu chciałam się wypowiedzieć.
                • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:53
                  juz_niedlugo_wiosna napisała:

                  > moralność określa co jest dobre a co złe wg ogółu społeczeństwa. dla mnie
                  > ważniejsze jest czynienie dobra niż bycie obojętnym i unikanie zła. dla mnie to
                  > nie jest bez sensu, po prostu chciałam się wypowiedzieć.

                  Ok, ale czym w takim razie jest dobro? I czy chodzi tu o moje dobre, czy dobro
                  ogolu? A moze o uszczesliwanie jak najwiekszej liczby osob ...bo to tez jakies
                  wyjscie.
                  • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:57
                    hm dobro - jako np pomoc innym.
                  • skarpetka_szara Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:03
                    Kochanka, ale ty nawet sobie nie mozesz pomoc, i sobie nie mozesz
                    dobrze zycia ulozyc, to co ty bierzesz sie za definicjie moralnosci?

                    Przeciez ty sama jestes nieszczesliwa. Najpierw uszczesliw siebie.
                    Bo w takim ukladzie - nie masz szans na szczescie.
                    • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:05
                      skarpetka_szara napisała:

                      >
                      > Przeciez ty sama jestes nieszczesliwa. Najpierw uszczesliw siebie.
                      > Bo w takim ukladzie - nie masz szans na szczescie.

                      O dziwo jest... tyle tylko, ze po momentach szczescia przychodzi moment kryzysu,
                      Ze skarajnosci w skrajnosc. Doslownie. Nie do zaakceptowania na dluzej.
                      • skarpetka_szara Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:11
                        No wiesz, niektore baby lubia siebie torturowac. A gdyby facet byl
                        cudowny, ale raz na miesiac cie pobil, a potem znowu byl cudowny -
                        bylabys z nim? Po co wchodzic w takie sytuacjie gdzie robi ci sie
                        G...no z mozgu?
          • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:46
            alpepe napisała:

            > dążeniem do nieczynienia innym krzywdy.

            Tak sie nie da. Nigdy. Cala reszta to fikcja.
            • alpepe Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:48
              da się, zakłamana suko ze swędzeniem s.romu. Napisz prosto: mam w dupie innych
              ludzi, liczy się tylko złapać chłopa, nieważne, wolny czy niewolny. Wtedy
              przynajmniej będziesz szczera.
              • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:54
                alpepe napisała:

                > da się, zakłamana suko ze swędzeniem s.romu. Napisz prosto: mam w dupie innych
                > ludzi, liczy się tylko złapać chłopa, nieważne, wolny czy niewolny. Wtedy
                > przynajmniej będziesz szczera.

                Cudowny portret psychologiczny, szkoda tylko, ze nie trafiony ... ni w zab.
                • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:03
                  no to było ostre, ale zerkając na wizytówkę, to już wiadomo dlaczego ;P
              • zuzann-a Re: Jestem podla? 30.09.09, 14:36
                alpepe napisała:

                > da się, zakłamana suko ze swędzeniem s.romu. Napisz prosto: mam w
                dupie innych
                > ludzi, liczy się tylko złapać chłopa, nieważne, wolny czy
                niewolny. Wtedy
                > przynajmniej będziesz szczera.

                Chyba Cię trochę poniosło strażniczko moralności!
      • malwan alpepe 29.09.09, 22:13
        dramatyzujesz.
        I wyolbrzymiasz.Porównanie nieadekwatne zupełnie.
    • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:41
      po co zadajesz to pytanie innym ludziom? oni nie są do osądzania ciebie. jak się
      męczysz, to z tym skończ, jeśli ci dobrze, niczego nie przerywaj. to nie jest
      trudna decyzja.
      • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:43
        juz_niedlugo_wiosna napisała:

        > po co zadajesz to pytanie innym ludziom? oni nie są do osądzania ciebie. jak si
        > ę
        > męczysz, to z tym skończ, jeśli ci dobrze, niczego nie przerywaj. to nie jest
        > trudna decyzja.

        Gdyby nie byla trudna, to nie uzewnetrznialabym sie tutaj jak idiotka :( choc i
        tak z misternym skutkiem.
        • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:44
          wiem, że to ciężkie zakończyć związek, zawsze miałam z tym kłopoty. a
          zakochanie/zauroczenie żonatym może się przydarzyć nawet cnotce. nie łączyłabym
          tego z podłością.
          • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:47
            juz_niedlugo_wiosna napisała:

            > wiem, że to ciężkie zakończyć związek, zawsze miałam z tym kłopoty. a
            > zakochanie/zauroczenie żonatym może się przydarzyć nawet cnotce. nie łączyłabym
            > tego z podłością.

            Mimo tego tak sie czuje. Ulegajac kolejny raz. A bylam juz taka dzielna ...
            cholera jasna!
            • nanai11 Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:49
              To nie podłość, to straszna słabość. Niestety będziesz płakać strasznie bo zło
              wraca do nas. Ale trudno. Takei jest życie.
              • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:53
                nanai11 napisała:

                > To nie podłość, to straszna słabość. Niestety będziesz płakać strasznie bo zło
                > wraca do nas. Ale trudno. Takei jest życie.

                Juz placze.
            • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:52
              kochanka_kochanka napisała:

              > juz_niedlugo_wiosna napisała:
              >
              > > wiem, że to ciężkie zakończyć związek, zawsze miałam z tym kłopoty. a
              > > zakochanie/zauroczenie żonatym może się przydarzyć nawet cnotce. nie łącz
              > yłabym
              > > tego z podłością.
              >
              > Mimo tego tak sie czuje. Ulegajac kolejny raz. A bylam juz taka dzielna ...
              > cholera jasna!

              czyli skoro źle się czujesz, jako uległa i wykorzystywana, to z tym skończ.
              • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:55
                juz_niedlugo_wiosna napisała:

                > kochanka_kochanka napisała:
                >
                > > juz_niedlugo_wiosna napisała:
                > >
                > > > wiem, że to ciężkie zakończyć związek, zawsze miałam z tym kłopoty.
                > a
                > > > zakochanie/zauroczenie żonatym może się przydarzyć nawet cnotce. ni
                > e łącz
                > > yłabym
                > > > tego z podłością.
                > >
                > > Mimo tego tak sie czuje. Ulegajac kolejny raz. A bylam juz taka dzielna .
                > ..
                > > cholera jasna!
                >
                > czyli skoro źle się czujesz, jako uległa i wykorzystywana, to z tym skończ.

                Skonczylam. Po miesiacach skamlan uleglam.
                • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:00
                  a rozmawiałaś z nim o waszym byciu razem? ja się zakochałam w żonatym. tylko, że
                  ja jestem konsekwentna i nie zamierzam się odkochać, poczekam aż samo przejdzie
                  ;P nie zamierzam też płakać, że chcę już przestać kochać, raczej będę płakać,
                  gdy przejdzie mi to zakochanie, bo nie będę już miała tak wysokiego poziomu
                  hormonu szczęścia we krwi ;)
          • kag73 Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:51
            Wyjscie jest bardzo proste, niemniej jednak bolesne.
            Zrywasz z facetem, cierpisz iles tam czasu, zanim sie z tego
            wyleczysz. Jak zwykle powiem, ze pewnie kazdy tutaj na tym forum
            mial juz kiedys zlamane serce. To nic nowego i o DZIWO! wszyscy
            przezylismy. Prawada ludziska?
            No wlsnie, tym razem trafilo na Ciebie.
            I juz w ogole nie o moralnosc tutaj chodzi, tylko o Twoje zycie, bo
            pakujesz sie swiadomie w GOWNO. Wybor nalezy do Ciebie, sama juz
            kiedys takiego dokonalam(choc facet nie byl zonaty, po prostu nie
            pasowal), oj bolalo, bolalo, ale teraz sie ciesze, ze tak postapilam.
            Czlowiek jest mocny, pamietaj. Nie takie rzczy potrafi zniesc i
            przezyc.
            • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:55
              ale gó... zawsze ma dwie strony - a co jeśli tego pana naprawdę żona nie
              rozumie? :P troszkę żartuję - ale rozglądając się do koła, to coraz więcej ludzi
              się rozwodzi, ja się rozstałam po 6 latach i cieszę się teraz z tego. ktoś kto
              kiedyś był we mnie zauroczony mógłby teraz stworzyć szczęśliwy związek. czasami
              warto poczekać aż związek samoistnie się rozpadnie. nie mówię, że od razu pchać
              się do wyra, ale poobserwować, a może para się rozstanie.
            • kag73 Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:56
              Aha, ale do podjecia takiej decyzji niestety trzeba "miec jaja", bo
              tkwic w czyms i jeczec to nie jest wyczyn.
              • nanai11 Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:58
                Facet jak nie zostawi żony przez pierwsze pół roku to już nie ma co marzyć o
                rozwodzie. Wydaje mi się tylko, ze ominie cie wiele wspaniałych rzeczy. Nikt nie
                staje się młodszy. Zegar tyka nieubłaganie.
                • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:01
                  no właśnie, zegar biologiczny, a mogę wiedzieć ile ma lat autorka postu? i czy
                  ma już dzieci?
                  • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:03
                    juz_niedlugo_wiosna napisała:

                    > no właśnie, zegar biologiczny, a mogę wiedzieć ile ma lat autorka postu? i czy
                    > ma już dzieci?

                    Nie mam dzieci. Jestem w okolicach 30tki.
                    • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:06
                      jesteś młoda, całe życie masz przed sobą - steruj nim tak, abyś czuła się dobrze
                      sama z sobą. a przyjaźń nie wchodzi w grę z tym panem?
                      • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:10
                        juz_niedlugo_wiosna napisała:

                        > jesteś młoda, całe życie masz przed sobą - steruj nim tak, abyś czuła się dobrz
                        > e
                        > sama z sobą. a przyjaźń nie wchodzi w grę z tym panem?

                        Ciezko :) Az wstyd sie przyznac ale chemia chyba jest za duza, zeby spokojnie
                        pic kawe patrzac na siebie niewinnie.
              • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:58
                kag73 napisała:

                > Aha, ale do podjecia takiej decyzji niestety trzeba "miec jaja", bo
                > tkwic w czyms i jeczec to nie jest wyczyn.t

                Mialam ... przez kilka miesiecy. Az przyszedl gorszy moment i miec przestalam.
                Zalosne.
                • kag73 Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:01
                  No tak miec caly czas jaja a nie tylko pare mieisecy. Zero
                  kontaktow, ulatwia sprawe.
                  Dziwne, ze nie spytalas dlaczego nie odejdzie od zony i jak on
                  widzi "wasza" przyszlosc.
                  • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:04
                    kag73 napisała:

                    > No tak miec caly czas jaja a nie tylko pare mieisecy. Zero
                    > kontaktow, ulatwia sprawe.
                    > Dziwne, ze nie spytalas dlaczego nie odejdzie od zony i jak on
                    > widzi "wasza" przyszlosc.

                    To nie jest zona :):)
                    Spytalam. Ale chyba nie mam ochoty sie z tym uzewnetrzniac na forum. (wiem, wiem
                    o dziwo pewnie dla niektorych)
                    • kag73 Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:06
                      Doradzam zakonczenie tej znajomosci, dlatego, iz uwazam, ze w pewnym
                      momencie/w pewnym wieku bycie z niewlasciwa osoba jest ogromna
                      strata czasu.
                      Nie wiem czego w zyciu oczekujesz, ale jezeli "normalnego" zwiazku i
                      czegos wiecej, to raczej szkoda Twojego czasu z nim.
                    • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:08
                      , to on nawet żonaty nie jest, to gorzej :P trzyma go coś przy niej więcej niż
                      papier
                      • kag73 Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:12
                        Nie slyszalam jeszcze, zeby kogos trzymal papier. Nie sadze, zeby
                        papier cos zmienial. Zmieniac dla mnie moze cos wspolne dziecko, ale
                        z pewnoscia nie papier.
                        • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:14
                          no ale z papierem wiąże się jeszcze często przysięga przed ołtarzem, dla
                          katolików to ważne
                          • kag73 Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:16
                            Aha dla katolikow przysiega przed oltarzem wazna a ze od roku zone
                            zdradza, szczegol:))
                            No tak ale zdrady nikt nie widzi, rozwod tak! Hipokryzja do bolu.
                            • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:18
                              kag73 napisała:

                              > Aha dla katolikow przysiega przed oltarzem wazna a ze od roku zone
                              > zdradza, szczegol:))
                              > No tak ale zdrady nikt nie widzi, rozwod tak! Hipokryzja do bolu.

                              Ale nie doczytałaś. Ten pan nie jest żonaty.

    • mahadeva Re: Jestem podla? 29.09.09, 20:57
      test
      • jan_hus_na_stosie Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:04
        wynik pozytywny
        • nanai11 Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:17
          Z papierem trudniej odejść.
          • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:18
            nanai11 napisała:

            > Z papierem trudniej odejść.

            też tak mi się wydaje
            • kag73 Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:20
              Dlaczego? Bo jezeli ktos nie zdecydowal sie na papier, tylko na
              forme zycia we dwoje bez papieru, to znaczy, ze tak do konca sie
              jednak na te osobe nie zdecydowal, nie jest nadal pewien czy to ta
              jedyna?
              • kochanka_kochanka Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:22
                kag73 napisała:

                > Dlaczego? Bo jezeli ktos nie zdecydowal sie na papier, tylko na
                > forme zycia we dwoje bez papieru, to znaczy, ze tak do konca sie
                > jednak na te osobe nie zdecydowal, nie jest nadal pewien czy to ta
                > jedyna?

                Tak moze byc ... ale nie musi. Chyba ciezko generalizowac taka sprawe.
              • juz_niedlugo_wiosna Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:23
                kag73 napisała:

                > Dlaczego? Bo jezeli ktos nie zdecydowal sie na papier, tylko na
                > forme zycia we dwoje bez papieru, to znaczy, ze tak do konca sie
                > jednak na te osobe nie zdecydowal, nie jest nadal pewien czy to ta
                > jedyna?

                tak właśnie mi się wydaje. nie trzeba żadnych spraw urzędowych załatwiać, aby
                się rozstać, rodzina też nie robi z tego problemu, tak jak przy rozwodzie. to
                tak z własnych obserwacji.
                • nanai11 Re: Jestem podla? 29.09.09, 21:29
                  Tak jest. Dwa razy przeżyłam rozwód. Za każdym razem czekałam długo, myślałam że
                  może jednak nie, że może się uda. Zycie na "kocia łape" daje dowolność.
                  Niestety. Gdybym nie miała ślubu, odeszłabym szybciej. A kto wie ile jest
                  zwiazków które przetrzymają kryzys i są szczęśliwe?
                  • kag73 Re: Jestem podla? 29.09.09, 22:40
                    A ja zawsze myslalam, ze nie wazne czy na "kocia lape" czy z
                    papierkiem decydujace sa uczucia i chec bycia z partnerem.
                    Rodzina i jej opinia to dla mnie zupelnie oddzielna kwestia.
                    Przecziez to nie jest tak, ze po 10-ciu latach bycia razem bez
                    papierka latwiej mi odejsc niz po 10-ciu latach z papierkiem.
                    Na pewno waha sie tez bedac "tylko" w zwiazku, bo zywi sie do tej
                    osoby jakies uczucia. Trudno odejsc, bo czujemy cos to tego
                    czlowieka, z ktorym jestesmy, bo cos nas z nim laczy i to nie
                    papier, ale 10 lat wspolnego zycia.
                    Dla mnie sytuacje zmienia dopiero dziecko.
                    • grosik68 Re: Jestem podla? 29.09.09, 23:42
                      kag73 napisała:

                      > A ja zawsze myslalam, ze nie wazne czy na "kocia lape" czy z
                      > papierkiem decydujace sa uczucia i chec bycia z partnerem.
                      > Rodzina i jej opinia to dla mnie zupelnie oddzielna kwestia.
                      > Przecziez to nie jest tak, ze po 10-ciu latach bycia razem bez
                      > papierka latwiej mi odejsc niz po 10-ciu latach z papierkiem.
                      > Na pewno waha sie tez bedac "tylko" w zwiazku, bo zywi sie do tej
                      > osoby jakies uczucia. Trudno odejsc, bo czujemy cos to tego
                      > czlowieka, z ktorym jestesmy, bo cos nas z nim laczy i to nie
                      > papier, ale 10 lat wspolnego zycia.
                      > Dla mnie sytuacje zmienia dopiero dziecko.
                      Nie do konca masz racje. Jestem od 19 lat mezatka, z roznych powodow przeszlismy
                      przez wiele kryzysow. Gdybysmy nie byli malzenstem, nie walczylabym o nas tak
                      dlugo i wytrwale, odeszlabym. Gdy jest strasznie, wrecz koszmarnie latwiej jest
                      spakowac rzeczy i odejsc - przysiega jednak cos znaczy. Takze wizja bolesnego
                      procesu rozwodowego powstrzymuje przed ostatecznym krokiem.
                      Teraz zyjemy sobie dobrze i moge nawet odwazyc sie na stwierdzenie, ze jestesmy
                      razem szczesliwi.
                      • kag73 Re: Jestem podla? 29.09.09, 23:53
                        Nie potrafie sobie tego wyobrazic, gdyby bylo "strasznie, wrecz
                        koszmarnie" nie trzymalaby mnie nawet przysiega, tak mysle. Bo zycie
                        mam tylko jedno.
                        Po drugie nie konieczny jest rozwod, mozna odejsc, nie koniecznie
                        trzeba brac rozwod.
                        Przeszliscie przez wiele kryzysow, bo sie kochaliscie,
                        zdecydowaliscie sie zyc razem, dlatego. Moze rzeczywiscie dla kogos
                        slub koscielny i przysiega jest wazniejszy niz wszystko inne, ale
                        gdyby facet pil i mnie po papie trzaskal, to mnie zadna przysiega by
                        nie pomogla na przyklad.
                        Moze macie dzieci i mysleliscie rowniez o nich.
                        • grosik68 Re: Jestem podla? 30.09.09, 11:37
                          kag73 napisała:

                          > Nie potrafie sobie tego wyobrazic, gdyby bylo "strasznie, wrecz
                          > koszmarnie" nie trzymalaby mnie nawet przysiega, tak mysle. Bo zycie
                          > mam tylko jedno.
                          > Po drugie nie konieczny jest rozwod, mozna odejsc, nie koniecznie
                          > trzeba brac rozwod.
                          > Przeszliscie przez wiele kryzysow, bo sie kochaliscie,
                          > zdecydowaliscie sie zyc razem, dlatego. Moze rzeczywiscie dla kogos
                          > slub koscielny i przysiega jest wazniejszy niz wszystko inne, ale
                          > gdyby facet pil i mnie po papie trzaskal, to mnie zadna przysiega by
                          > nie pomogla na przyklad.
                          > Moze macie dzieci i mysleliscie rowniez o nich.
                          Slub mamy cywilny, maz nigdy mnie nie udezyl, nie pil i nie byl niewierny, a
                          dzieci nie mamy, jest nas dwoje. Ale zycie ma w zanadrzu jeszcze inne problemy.
                          Nie moj watek, nie o moich problemach tu sie mowi.
                          Pozdrawiam.
    • aurelia_aux Re: Jestem podla? 30.09.09, 00:01
      nie chce mi sie czytać komentarzy, nie mam zamiaru Cię umoralniać, ale skoro
      sama czujesz, że coś jest nie tak, że jakoś Ci "nie swojo" to chyba trzeba coś z
      tym zrobić.
      • grosik68 Re: Jestem podla? 30.09.09, 11:45
        Przede wszystkim pomysl o sobie, skoro on przez rok nie rozstal sie ze swoja
        przyjaciolka, nawet gdy ty od niego odeszlas, to nie zrobi tego nigdy, a Ty sie
        bedziesz coraz barzdziej angazowac.
        Tu nie chodzi o podlosc ale o perspektywe. Swoje najlepsze lata poswiecasz
        egoiscie, ktory sie rozkoszuje swoja poligamia, ma dwie kobiety, dwa zwiazki,
        poprostu raj na ziemi, prawie harem.
        Przeciez dla takiego faceta to wygoda nie z tej ziemi. A Ty masz samotne
        wieczory, swieta i wakacje. Kto tu jest podly?
        Daj sobie spokuj, zerwij kontaky i badz silna i konsekwentna. To nie jest latwe,
        to tak jak uzaleznienie od narkotyku czy alkoholu; niszczy Cie, cale Twoje
        zycie, ale daje tez chwile uniesienia za ktorymi tesknisz. Ale to narkotyk. Nie
        zapomnij o tym.
    • funstein Re: Jestem podla? 30.09.09, 11:38
      przestań słuchać macicy i bądź jego kochanką a nie próbuj
      wchodzić w rolę właścicielki.
      macica chce posiadać zamiast kochać, to czyni Cię nieszczęśliwą.

    • kobieta_na_pasach nie moge sie nadziwic cale zycie 30.09.09, 11:51
      ze na kochanki panowie wybieraja sobie osobniczki glupsze od
      wlasnych zon. przykladem jest autorka tego watku (choc podpada mi to
      raczej pod prowokacje). nie potrafi uzywac poprawnie polszczyzny.
      • izabella9.0 Re: nie moge sie nadziwic cale zycie 30.09.09, 13:45
        A po co facetowi mądra kochanka ?
    • butterflymk Re: Jestem podla? 30.09.09, 14:08
      no proszę tylko nie przytaczaj tej beznadziejnej piosenki ;)
      Od Twojej strony to wyglada tak że niby wsyztsko ok dopóki żona sie
      nie dowie,ale niestety prawda jest taka że Ty tracisz czas, a
      zdrajca ma darmową dodatkowa laske czyli dwie czyli super zycie dla
      niego...
      życie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka