marecki1947
30.09.09, 19:30
Wolę dojrzałe, po trzydziestce. Sam mam 36 lat, a kumple się dziwią, że mnie
młodsze nie interesują.
Jak widzę taką wymalowaną dwudziestoletnią tipsiarę, to wydaje mi się, że to
jakieś niedorozwinięte dziecko i na samą myśl, że mógłbym z nią coś bliżej ten
tego, niedobrze mi się robi. Serio. A taka trzydziestolatka, oczywiście
zadbana, na pewno ma więcej do zaoferowania od 20-kilkuletniego dziecka.
Czy uważacie, że jestem nienormalny?