Dodaj do ulubionych

dlaczego......?

09.10.09, 23:59
dlaczego ten świat jest tak niesprawiedliwy, dlaczego nie moge już
spać nie mam łez, ogłuszam się alkoholem żeby nie dopuszczać swoich
myśli, dlaczego jesteśmy tak bardzo samotni na tym świecie mimo tak
wielu przyjaciół, choć ja się ostatno przekonałam kto nim tak
naprawde jest i wyrzekam się nieszczerych osób, dlaczedgo u nas jest
tyle zawiści i nietolerancji dla drugiego człowieka, nie mam komu
się zwierzyć porozmawiać szczerze, jest mi strasznie źle,dlaczego
mając wszystko nagle się to traci i nie wiadomo dlaczego się tak
dzieje, dlaczego człowiek z którym decyduje się sędzić reszte życia
nagle okazuje się zupełnie kimś innym zadziwiające że wystarczy
kilka dni aby kogoś znienawidzić stać się zupełnie obojętnym, pomimo
spędzonych i oddanych najlepszych lat swojego życia, zakochałam się
albo zauroczyłam a i tak wiem że nic z tego nie będzie bo on jest
setki kilometrów stąd i tak pewnie mnie już nie pamięta, a ja i tak
tęsknie i się łudze jak naiwne dziecko, przepraszam za moją
haotyczną wypowiedź, ale nie radze sobie sama ze sobą nie mam komu o
tym powiedzieć, a tak przynajmniej mi troche mam nadzieję, że ulży,
wszystko jest beznadziejne, zaraz mnie wszyscy zjadą że jestem jakaś
psychiczna
Obserwuj wątek
    • potworski Re: dlaczego......? 10.10.09, 00:04
      Nie wiem jak reszta towarzystwa, ale ja doszedłem do słów "nie mam komu". Potem
      zaczęły mi się pier#olić literki.
      • mini_kks Re: dlaczego......? 03.11.09, 17:36
        Szczerze mówiąc, to ja szukałam kropki. I to tak, że oddychać zapomniałam.
        Wybacz, autorko wątku.
    • real_mayer Re: dlaczego......? 10.10.09, 00:05
      Nosz w mordę kobieto weź tabletki!
      • brzydula_betty Re: dlaczego......? 10.10.09, 00:17
        a ja proponuję zwiększyć dawkę alkoholu-to zawsze pomaga :)
    • asdfcxz Re: dlaczego......? 10.10.09, 00:36
      > nie mam komu się zwierzyć porozmawiać szczerze,


      To fatalnie trafiłaś.
    • nothing.at.all Re: dlaczego......? 03.11.09, 12:00
      Nadal jest tak beznadziejnie? Mam nadzieję, że jednak nie. Pamiętaj,
      że jak jest źle to może być tylko lepiej.
    • default Re: dlaczego......? 03.11.09, 12:36
      Nie ogłuszaj się alkoholem, przez moment jest lepiej, ale kiedy
      zaczynasz trzeźwieć - duuużo gorzej. Żeby było lepiej znowu sięga
      się po alkohol i robi się błędne koło. To już chyba lepiej brać
      jakieś lekkie tabletki uspokajające. Polecam pramolan - nie ogłupia,
      ale zdecydowanie obniża próg odczuwania bólu w sercu i duszy :)
      • virtual_woman Re: dlaczego......? 03.11.09, 13:16
        default napisała:
        Polecam pramolan - nie ogłupia,
        > ale zdecydowanie obniża próg odczuwania bólu w sercu i duszy :)

        Potwierdzam, ale pramolan jest chyba na receptę ?
    • menk.a Re: dlaczego......? 03.11.09, 12:38
      ewi945 napisała:

      > dlaczego ten świat jest tak niesprawiedliwy,

      Zmień dilera.;)
    • teletoobis Re: dlaczego......? 03.11.09, 12:38
      atego, ze swiat sttal sie sterowalna marketingowo popkultura live.
      reality show w pracy, domu, na ulicy. Ludzie zachowuja sie
      sztucznie, nie sa soba, bo obawiaja sie braku akceptacji. Poza tym
      tzw. "wyzwolenie". Dzis golym okiem widac, to co juz Napoleon
      wiescil swym wspolczesnym- "historia ludzkosci, jest historia
      napisana sperma".Przekladajac na jezyk dzisiejszy: swiatem rzadzi
      dupa i szmal. Przykladow mozna mnozyc. Bardzo niewielu ludzi z
      pokolenia dzisiejszych 25-35 latkow potrafi wziac na siebie
      odpowiedzialnosc za zwiazek, za druga osobe, powalczyc o milosc.
      Dominuje szybki, niezobowiazujacy seks i powrot do wyscigu szczurow.
      pytasz jakie moze byc na to antidotum? Kazdy, kto nie chce zyc w ten
      sposob musi znalezc swoje. Ale najwazniejsze jest to, by miec odwage
      powiedzenia otoczeniu- "nie zgadzam sie", "nie chce". Odciac
      pepowine trzymajaca w skostnialych stukturach i wyjsc na zewnatrz. Z
      optymimem i wiara w czlowieka. Bo na szczescie nie wszyscy sa tacy,
      jak opisalem wyzej
      • alpepe Re: dlaczego......? 03.11.09, 12:49
        a to kiedyś było inaczej, no co ty powiesz?
        • teletoobis Re: dlaczego......? 03.11.09, 12:58
          Powiem tak- w czasach gdy pigulka byla dostepna nie dla wszystkich,
          bzykalo sie w stalych parach, by w razie wpadki mozna bylo liczyc na
          wyprobowanego partnera.

          Poza tym wyscig szczurow, egoizm spoleczny, znieczulica itd, to
          jednak wytwory czasow najnowszych ( ostatnich 20 lat) - czyli
          panujacego w Polsce kapitalizmu z wilcza morda. Lub jak kto woli
          dzialalnosci Pokolenia Wielkiej Kremowki :)
      • marguyu Re: dlaczego......? 03.11.09, 12:51
        teletoobisiu,
        wyraziles prawde, ktorej wszyscy unikaja dzis jak ognia. Panujaca w
        Polsce hipokryzja spoleczna sprawia, ze ludzie boja sie byc soba.
        Smutne to. Rownie smutne sa idiotyczne, zlosliwe i prymitywne wpisy.
        Ich autorzy pisza tylko po to zeby dokopac lezacemu. Coz, zwykle
        skoorwysynstwo, tylkodlaczego w ilosciach prawie przemyslowych?
        Gdzie sa normalni, myslacu ludzize? Z sercem i bez zlosliwych
        intencji? Zeszli do podziemia czy wygineli?
        • teletoobis Re: dlaczego......? 03.11.09, 13:01
          Tych "innych" ludzi jest masa. Wiesz, w tym roku na Bieszczadzkich
          Aniolach byla masa ludzi mlodych. Calkiem innych od tych, ktorych
          spotykasz wieczorami w ekskluzywnych klubach czy spieszacych nie
          wiem gdzie przez miasto.
          Cale szczescie, ze istnieja enklawy, gdzie nie na wstepu dla
          tych "istot". Po prostu nie zoostana oni zaakceptowani. Moze nie
          tyle oni, co styl ktory soba reprezentuja.

          Ale ja jestem dinozaurem, to latwo mi mowic :)
        • wacikowa Re: dlaczego......? 03.11.09, 14:09
          Uważasz,że litowanie się pomoże?
          Mamy pisać oj biedna Ty,nieszczęśliwa i bezradna? To ma pomóc? Jak?
          Po cholerę dokopywać komuś kto sam to robi świetnie? Czyż nie prościej jest
          użalać się nad sobą i robić sierotę bezradną z siebie? Ależ prościej. Bo niby po
          co szukać pozytywów? Przecież prościej wszystkich wrzucić do jednego wora i
          jojcyć jaki ten świat okrutny a ludzie potwory.
          Life is brutal-nie znasz tego?
          Jeśli sama nie będzie chciała z tego stanu wyjść to nikt jej nie pomoże. Ani ten
          co dowala ani ten co się użala nad nią.
        • ingeborg Re: dlaczego......? 03.11.09, 14:38
          > teletoobisiu,
          > wyraziles prawde, ktorej wszyscy unikaja dzis jak ognia.

          taaa prawda objawona. a tak naprawdę to kupa banałów.
          • teletoobis Re: dlaczego......? 03.11.09, 15:11
            ak dla kogo... Zreszta mi sie z tymi banalami dobrze zyje. Niech
            martwia sie ci, ktorzy maja problem :)
        • jack20 Re: dlaczego......? 03.11.09, 16:34
          "..Gdzie sa normalni, myslacu ludzize?.." nie dla nich ta pogoda.
          sa ciulowaci, nieprzebojowi, niemobilni et cetera czyli do d... .
      • ritsuko Re: dlaczego......? 03.11.09, 14:52
        teletoobis napisał:
        Bardzo niewielu ludzi z
        > pokolenia dzisiejszych 25-35 latkow potrafi wziac na siebie
        > odpowiedzialnosc za zwiazek, za druga osobe, powalczyc o milosc.
        > Dominuje szybki, niezobowiazujacy seks i powrot do wyscigu szczurow.

        Poproszę źródła do tych stwierdzeń- nazwiska autorów, metodologię, konkretne
        wartości procentowe. Bo póki co na przykładzie moim czy moich
        dwudziestoparoletnich znajomych mogę stwierdzić, że to bzdury. Tacy ludzie są
        raczej w mniejszości, być może obracasz sie w kręgach, w których takie postawy
        są bardziej widoczne?
        • teletoobis Re: dlaczego......? 03.11.09, 15:10
          to wszystko obserwacje z mojego bogatego zycia. Wiesz, posiadlem te
          ceche, ktora zwie sie umiejetnoscia kojarzenia, obserwacji,
          wyciagania wnioskow.
          Moglbym tu wysilic sie na elaborat socjologiczny, tylko po co?
          skorov Ty wiesz na podstawie grupy w ktorej zyjesz ze jest inaczej?
          Moim zdanie MOZE byc inaczej, o czym napisalem duzo wczesniej.

          P.S. ostatni raz odnosze sie do komentarza zdania wyrwanego z
          kontekstu.
          • ritsuko Re: dlaczego......? 03.11.09, 15:53
            Nie, niestety, to nie było zdanie wyrwane z kontekstu.
            Oceniasz moje pokolenie jako wyzute z uczuć wyższych, myślące genitaliami i
            chcące się dorobić jak największej kasy, nie ważne jakim kosztem. No i rzecz
            jasna nie myślące, a ślepo podążające za wzorcami rodem z MTV. Jest to bardzo
            krzywdząca generalizacja, do tego nie mająca żadnych sensownych podstaw.
            Zaskoczę Cię. Ludzie w wieku dwudziestuparu lat zakładają rodziny, są
            szczęśliwi, ale są też sfrustrowani, gdy muszą poświęcić czas pracy, a nie
            bliskim osobom czy własnemu rozwojowi. Chcą mieć dzieci i mają. Albo nie chcą,
            ale tworzą fajne związki, oparte na partnerstwie. Ostatnio z koleżanką w
            rozmowie wyszło, że chyba ten rok jest przełomowy- część osób wzięła ślub, część
            się zaręczyła, inni zamieszkują razem.
            Otóż owszem, jest tendencja rosnąca jeżeli chodzi o "singli", osoby nastawione
            na szybką i dobrą karierę czy przypadkowy seks. Ale to, że taka tendencja w
            społeczeństwie jest, nie oznacza, że można mówić o większości.
            Wyjaśnij mi więc proszę na jakiej podstawie tak twierdzisz, podaj przykłady, a
            ja chętnie wskażę Ci zupełnie przeciwne teorie.
            • teletoobis Re: dlaczego......? 03.11.09, 16:07
              Przykladow jest mnostwo i sama o tym wiesz. Tyle, ze naprawde
              wyjelas to zdanie z kontekstu. Gdzies tam napisalem, ze spotkalem
              mnostwo ludzi mlodych (innych) w tym roku na "bieszczadzkich
              Aniolach"- tego nie raczylas zauwazyc.
              To ze spoleczenstwo "dziczeje", przestaja sie liczyc wartosci
              humanistyczne, jest przeciez widziane golym okiem. I nie zatrze tu
              wrazenia coroczna WOSP. Kasa, kasa, kasa... To przyswieca np moim
              podwladnym w pracy. Jako szef dziwie sie, tlumacze... jak grochem o
              sciane. Owczy ped ku karierze przeslania im wszystko. Tyle, ze nie
              sa w stanie wysoko podskoczyc. Po pierwsze wyksztalcenie- wiekszosc
              po tzw. studiach wieczorowych, lub na prywatnych "uczelniech" gdzie
              zdobywa sie papier pomimo tego, ze nie zdobywa sie wiedzy. Poza tym
              to goscie tak zzarci przez ambicje, ze niezdolni do dzialania w
              grupie, druzynie. Podejrzewam, ze wielu z nich "wspomaga sie" by nie
              wypasc z obiegu. Nie dlatego, ze wymagam zbyt wiele- po prostu oni
              potrzebuja duzo wiecej czasu na realizowanie tego, co
              sredniointeligentny czlowiek robii spokojnie w 6 godzin. 90% to
              single ktorzy na weekend lacza sie w dosyc przypadkowe pary, by
              sobie ulzyc. O tym by wziac odpowiedzialnosc za drugiego czlowieka,
              okazac komus uczucia, zrezygnowac z czesci swego hedonizmu- nie stac
              ich. Niestety
              • ritsuko Re: dlaczego......? 03.11.09, 16:17
                Odniosłam się do jednego konkretnego postu, a nie zdania. Widzę, że nie ma sensu
                dyskusja. Studiuję w trybie niestacjonarnym na prywatnej uczelni. Dla Ciebie
                otwarty człowieku, myślący o innych i poświęcający się wyższym wartościom jestem
                najwyraźniej nikim :)
                • teletoobis Re: dlaczego......? 03.11.09, 19:22
                  Jak widac studia nauczyly Cie czytania, ale nie rozumienia czytanego
                  tekstu... Przykro mi
                  • ritsuko Re: dlaczego......? 03.11.09, 19:35
                    Czytania ze zrozumieniem przeciętny człowiek nie uczy się na studiach- trochę by było za późno nie sądzisz? Ja za to nie mam zamiaru dyskutować z ograniczonymi ludźmi, którzy umieją tylko szufladkować ludzi- a niestety to wynika z Twoich postów. I owszem możesz się bronić "że nie mówisz o wszystkich", "są wyjątki", ale to raczej tylko tłumaczenie :)
                    Mi również przykro, ale cóż zrobić?
                    • teletoobis Re: dlaczego......? 04.11.09, 07:58
                      co zrobic? Ograniczyc swoje ograniczenie...:) Poszerzyc perspektywy,
                      zobaczyc cos wiecej niz czubek wlasnego nosa. Wtedy mozna sie pozbyc
                      tytulu intelektualnej wydmuszki :)
                      • ritsuko Re: dlaczego......? 04.11.09, 08:18
                        Oj jakie trafne. To Pana postanowienie noworoczne?
                        • teletoobis Re: dlaczego......? 04.11.09, 13:58
                          ak! mam zamiar to przeslanie rozprzestrzeniac wsrod mlodych :)T
              • ritsuko Re: dlaczego......? 03.11.09, 20:20
                A teraz odstawię na bok czysto prywatne zdanie i wskażę Ci pewien błąd w założeniach. Czy uważasz, że wszędzie, w każdej branży znajdziesz społeczników, ludzi, którzy świetnie się sprawdzają w pracy i pomocy innym? Nie. Czy w pracy, która ma być niemal drugim życiem uświadczysz domatorów ceniących ciepło rodzinne? Nie.
                Byłam nie raz wolontariuszką- zapewniam Cię, że wielu ludzi z mojego pokolenia jest wspaniałych, chętnych do pomocy- bez względu na wykształcenie. Są idealistami- o ile im się pozwoli nimi być i otworzy drzwi (mam to szczęście, że moja promotorka była kimś takim na moich studiach- to że na nią trafiłam, było niesamowitym szczęściem, bo mam w niej wsparcie w każdej działalności czy pracy jaką chcę podjąć i nigdy nie dała mi odczuć, że jestem gorsza od jej studentów z UW, wręcz przeciwnie).
                Widzę nieco niepokojące podejście do pracowników, mam nadzieję, że to tylko żale na forum, ale jeśli zamiast motywować dajesz im odczuć, że kiepsko pracują- to masz porządny problem (swoją drogą z własnego doświadczenia- pracodawcy sami prowokują takie zachowania- praca zespołowa nie jest chwalona, a ludzie widzą, że pracując w grupie tracą, bo przypisuje się cały wysiłek jednej "bardziej obrotnej" osobie).
                Jeśli chcesz ujrzeć młodych ludzi, którzy mają inne wartości niż wskazane przez Ciebie- musisz ich dostrzeć, musisz sam wyjść do ludzi, do tych miejsc, gdzie oni pracują, pomagają, działają. Widać Ciebie tam nie ma.
                To tyle z mojej strony.
                • teletoobis Re: dlaczego......? 04.11.09, 08:09
                  [ritsuko napisała:

                  A teraz odstawię na bok czysto prywatne zdanie i wskażę Ci pewien
                  błąd w założe niach. Czy uważasz, że wszędzie, w każdej branży
                  znajdziesz społeczników, ludzi , którzy świetnie się sprawdzają w
                  pracy i pomocy innym?


                  ** kto tu popelnia blad w zalozeniu? W pracy nie sa mi potrzebni
                  spolecznicy. W pracy ludzie zarabiaja pieniadze. Uprzedze jednak
                  kontratak- nie zyje sie po to by pracowac, a pracuje po to by zyc.
                  No i do pracy trzeba miec pewne predyspozycje. Kopacze rowow-
                  fizyczne, managerowie m. in intelektualne.


                  Nie. Czy w pracy, któr a ma być niemal drugim życiem uświadczysz
                  domatorów ceniących ciepło rodzinne?
                  Nie.


                  *** tu juz poszlas calkiem po bandzie...:) Albo zal mi Ciebie i
                  otoczenia w ktorym przebywasz

                  Byłam nie raz wolontariuszką- zapewniam Cię, że wielu ludzi z
                  mojego pokolenia jest wspaniałych, chętnych do pomocy- bez względu
                  na wykształcenie. Są idealistami- o ile im się pozwoli nimi być i
                  otworzy drzwi (mam to szczęście, że moja promotorka była kimś takim
                  na moich studiach- to że na nią trafiłam, było niesamowitym
                  szczęściem, bo mam w niej wsparcie w każdej działalności czy pracy
                  jaką chcę podjąć i nigdy nie dała mi odczuć, że jestem gorsza od jej
                  studentów z UW, wręcz przeciwnie).



                  Raz bylas wolontariuszka :) Swietnie! Twoja powinnosc wobec
                  ludzkosci spelnila sie :)
                  A drzwi trzeba przed jasnie Panstwem otwierac? Dac rybe, a nie
                  wedke? Ko jest wlasnie konsumpcjonizm.
                  Tyle ze nie o pracy mielismy tu gadac, a o podejsciu do zycia w
                  innej sferze...

                  Widzę nieco niepokojące podejście do pracowników, mam nadzieję, że
                  to tylko żale na forum, ale jeśli zamiast motywować dajesz im
                  odczuć, że kiepsko pracują- to masz porządny problem (swoją drogą z
                  własnego doświadczenia- pracodawcy sami prowokują takie zachowania-
                  praca zespołowa nie jest chwalona, a ludzie widzą, że pracując w
                  grupie tracą, bo przypisuje się cały wysiłek jednej "bardziej
                  obrotnej" osobie).


                  *** ja sie nie zale na pracownikow. Po prostu- takich jak oni mozna
                  btrac stadami z lapanki. Nie dorastaja do piet jednej pani, ktora
                  jest tylko po liceum ekonomicznym, ale kasuje tych mgr z bozej laski
                  na kazdym kroku. I ma zdrowe podejscie do zycia. Wie, ze praca jest
                  tylko praca.

                  Jeśli chcesz ujrzeć młodych ludzi, którzy mają inne wartości niż
                  wskazane przez Ciebie- musisz ich dostrzeć, musisz sam wyjść do
                  ludzi, do tych miejsc, gdzie oni pracują, pomagają, działają. Widać
                  Ciebie tam nie ma.
                  To tyle z mojej strony.


                  Kupa banalow otoczona marna retoryka. A gdzie konkrety?
                  • ritsuko Re: dlaczego......? 04.11.09, 08:29
                    teletoobis napisał:

                    > [ritsuko napisała:
                    >
                    > A teraz odstawię na bok czysto prywatne zdanie i wskażę Ci pewien
                    > błąd w założe niach. Czy uważasz, że wszędzie, w każdej branży
                    > znajdziesz społeczników, ludzi , którzy świetnie się sprawdzają w
                    > pracy i pomocy innym?

                    >
                    > ** kto tu popelnia blad w zalozeniu? W pracy nie sa mi potrzebni
                    > spolecznicy. W pracy ludzie zarabiaja pieniadze. Uprzedze jednak
                    > kontratak- nie zyje sie po to by pracowac, a pracuje po to by zyc.
                    > No i do pracy trzeba miec pewne predyspozycje. Kopacze rowow-
                    > fizyczne, managerowie m. in intelektualne.

                    Ale podstawie określonego typu pracownika oceniasz całą grupę 25-35, nie
                    sądzisz, że to lekka niekonsekwencja? Moja Rodzicielka od zawsze mi powtarzała
                    "Najgorsze co może być, to gdy jedynym szczęśliwym dniem w pracy jest dzień
                    wypłaty". Dla mnie praca to nie tylko zarabianie pieniędzy, ale też spełnianie
                    się w czymś co się lubi. I do tego dążę
                    >
                    >
                    > Nie. Czy w pracy, któr a ma być niemal drugim życiem uświadczysz
                    > domatorów ceniących ciepło rodzinne?
                    > Nie.

                    >
                    > *** tu juz poszlas calkiem po bandzie...:) Albo zal mi Ciebie i
                    > otoczenia w ktorym przebywasz

                    Ludzie którzy cenią rodzinę, dom, będą raczej szerokim łukiem omijać pracę,
                    która wymaga pracy od rana do środka nocy- wierz mi są takie. O nic więcej mi
                    nie chodziło :)
                    >
                    > Byłam nie raz wolontariuszką- zapewniam Cię, że wielu ludzi z
                    > mojego pokolenia jest wspaniałych, chętnych do pomocy- bez względu
                    > na wykształcenie. Są idealistami- o ile im się pozwoli nimi być i
                    > otworzy drzwi (mam to szczęście, że moja promotorka była kimś takim
                    > na moich studiach- to że na nią trafiłam, było niesamowitym
                    > szczęściem, bo mam w niej wsparcie w każdej działalności czy pracy
                    > jaką chcę podjąć i nigdy nie dała mi odczuć, że jestem gorsza od jej
                    > studentów z UW, wręcz przeciwnie).

                    >
                    >
                    > Raz bylas wolontariuszka :) Swietnie! Twoja powinnosc wobec
                    > ludzkosci spelnila sie :).

                    Obecnie muszę się skupić na innych sprawach, niestety musiałam część aktywności
                    odłożyć na bok.

                    > A drzwi trzeba przed jasnie Panstwem otwierac? Dac rybe, a nie
                    > wedke? Ko jest wlasnie konsumpcjonizm.

                    Ale o czym my mówimy? Czy ja gdzieś to zasugerowałam? Po prostu doceniam, że
                    ktoś akceptuje moje pomysły i je popiera. A tak się składa, że wielu rzeczy bez
                    opiekuna naukowego na uczelni nie da się zrobić.

                    > Tyle ze nie o pracy mielismy tu gadac, a o podejsciu do zycia w
                    > innej sferze...
                    >
                    > Widzę nieco niepokojące podejście do pracowników, mam nadzieję, że
                    > to tylko żale na forum, ale jeśli zamiast motywować dajesz im
                    > odczuć, że kiepsko pracują- to masz porządny problem (swoją drogą z
                    > własnego doświadczenia- pracodawcy sami prowokują takie zachowania-
                    > praca zespołowa nie jest chwalona, a ludzie widzą, że pracując w
                    > grupie tracą, bo przypisuje się cały wysiłek jednej "bardziej
                    > obrotnej" osobie).
                    >
                    >
                    > *** ja sie nie zale na pracownikow. Po prostu- takich jak oni mozna
                    > btrac stadami z lapanki. Nie dorastaja do piet jednej pani, ktora
                    > jest tylko po liceum ekonomicznym, ale kasuje tych mgr z bozej laski
                    > na kazdym kroku. I ma zdrowe podejscie do zycia. Wie, ze praca jest
                    > tylko praca.
                    >

                    Widzisz, skoro traktujesz pracowników jako białych murzynów, to nie oczekuj
                    cudów. Poszukaj specjalistów, skoro tak Ci źle.

                    > Jeśli chcesz ujrzeć młodych ludzi, którzy mają inne wartości niż
                    > wskazane przez Ciebie- musisz ich dostrzeć, musisz sam wyjść do
                    > ludzi, do tych miejsc, gdzie oni pracują, pomagają, działają. Widać
                    > Ciebie tam nie ma.
                    > To tyle z mojej strony.

                    >
                    > Kupa banalow otoczona marna retoryka. A gdzie konkrety?
                    Konkrety ujrzysz jak wyjdziesz ze swojego małego świata i przyjrzysz się ludziom
                    dookoła- ja Ci ich na tacy nie podam...
                    • teletoobis Re: dlaczego......? 04.11.09, 14:00
                      prawda jest taka ze pie... prace. Moglbym juz nie pracowac. teraz
                      pochlania mnie wyprawa w Kaszmir. A reszta niech stara sie o prace,
                      albo udaje nieudolnie ze pracuje :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dlaczego......? 03.11.09, 12:57
      Styl wypowiedzi wzorowy - Joyce'owski strumień świadomości jak się patrzy.

      Natomiast nie bardzo widzę jak moglibyśmy ci pomóc. Na problemy natury
      emocjonalno-psychologicznej najlepszy byłby chyba jakiś terapeuta, ewentualnie
      można źródeł szukać głębiej.

      Ale wódka rzecz jasna też skutkuje.
    • soulshunter Re: dlaczego......? 03.11.09, 13:22
      fakt, jestes psychiczna. Proponuje kilkuletni pobyt w zamknietym klasztorze
      gdzies w Tybecie.
      • nanai11 Re: dlaczego......? 03.11.09, 16:09
        I to po facecie taki żal????? Chyba nie wiesz jakie są ludzkie nieszczęścia.Pij
        dalej.
    • skarpetka_szara Re: dlaczego......? 03.11.09, 16:20
      kazdy umiera sam, wiec nie wiem dlaczego tak bardzo ludzie licza na
      innych. Kazdy tez odpowiada za wlasne zycie. Bycie
      meczennica "dla dzieci", albo "poswiecac sie dla milosci" jest
      idiotyzmem i niczemu nie sluzy.

      Jestes sama, wiec zamiast kochac ludzi ktorzy cie nie kochaja -
      pokochaj siebie, dbaj o siebie, opiekuj sie soba, zadbaj o siebie.
      A wtedy cuda sie zdarzaja.
    • 0ffka Re: dlaczego......? 03.11.09, 19:30
      Spokojnie... czas leczy rany. Jutro będzie lepiej.
      Nie przejmuj się, bo nie warto płakać i wracać do przeszłości.
      • skarpetka_szara Re: dlaczego......? 03.11.09, 19:53
        wlasnie. moja mama czesto mi mawia "nie mysl za duzo bo
        zwariujesz". szczerze mowiac... ma racjie. czami po prostu trzeba
        nie myslec o sprawach zbyt duzo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka