Dodaj do ulubionych

byla kobieta prosi o spotkanie...

16.10.09, 10:55
dzis z rana bo przed 6 do mojego M. zadzwoniła jego byla kobieta i powiedziała
ze musza sie spotac- jest bardzo wazna sprawa... moj M. niedlugo po telefonie
wyszedl do pracy, a ja dzis pracuje w domu, ale za cholere nie moge sie
skupic... siedze i mysle co ona chce...

po 13 M. ma przerwe wiec sie wszystkiego dowiem... denerwuje sie...
Obserwuj wątek
    • butterflymk Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 11:01
      a no własnie i tego nie rozumiem....
      co te baby chcą i po co jescze im spotkania z ex?
      w sumie nie ma co im odmawiać no nbo nic takiego sie nie dzieje...
      ale tak naprawdę to jeśli nie maja jakichs rozliczeń czy takich
      rzeczy czysto formalnych to nie widze powodu po co mieliby sie
      spotykac...
      • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 11:07
        formalnie nic ich nie łaczyło, poza tym wydawalo mi sie ze ona jest kobieta
        dumna, a zazwyczaj nie myle sie co do oceny ludzi... , nie mam pojecia co ona
        moze chciec...
      • martishia7 Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 11:11
        Jest w ciąży. Dowiedziała się o tym zaraz po rozstaniu. Chciała dzielnie
        wychować sama nic mu o tym nie mówiąc. Ale niestety, los chciał inaczej. Gdy
        była w ciąży okazało się, że ma raka. Mimo wszystko postanowiła urodzić i nie
        poddawać się terapii. Liczyła na to, że da radę po porodzie. Niestety leczenie
        okazało się nieskuteczne. Ich śliczny wspólny synek w przeciągu kilku
        najbliższych tygodni najprawdopodobniej zostanie pół-sierotą. Musi prosić Twego
        faceta, żeby przysiągł roztoczyć nad nim ojcowską opiekę, a do Ciebie wystąpi z
        prośbą, żebyś wychowała go jak własnego.

        Jak zareaguje na wieść o swoim rodzicielstwie Armando? Co zdecyduje nasza Bella?
        Czy poświęci swoje dotychczasowe życie dla obcego dziecka? Odpowiedzi na te
        wszystkie pytania znajdziecie w następnym odcinku telenoweli "Huragan z
        przeszłości". Dzisiaj, po 13.00.
        Oglądajcie koniecznie.
        • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 11:13
          tak jak piszesz...
        • biala.chmurka Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:46
          heheh ale coś w scenariuszu się nie zgadza. Była zadzwoniła przed 6 rano, on wyszedł do pracy w której ma przerwę o 13 i wtedy nasza Bella się wszystkiego dowie - ci dwoje zdążyli się spotkać? Pytam się kiedy?? Czy była Armanda pracuje tam, gdzie sam Armando?
        • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:56
          jeżeli uważasz że moje życie to zmyslona historia to gratuluje tobie ciekawego
          zycia, na dodatek powiem, że to co sie u mnie w tej chwili dzieje to nic, moge
          spisac ci moje dzieje w mych latach 18-24 a wtedy to dopiero padniesz z wrazenia
          " zakręconej telenoweli"
          • martishia7 Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:25
            Chodziło mi raczej o zobrazowanie tego, że "życie życie jest nowelą...". Nie
            musisz mnie przekonywać, że się dziwnie w nim plecie czasami. Czekam z
            niecierpliwością na rozwiązanie.
            • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:31
              no w moim szczególnie dziwnie się dzieje niedawno zdążyłam się ustatkować w
              dodatku z facetem ktorego bardzo kocham i wiem ze innego juz tak nie pokocham a
              juz zaczynam tęsknic za mym starym hardkorowym zyciem...
    • murzynier Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 11:07
      piekna.i.wyrafinowana napisała:

      > dzis z rana bo przed 6 do mojego M. zadzwoniła jego byla kobieta i powiedziała
      > ze musza sie spotac- jest bardzo wazna sprawa...

      chce poinformować go, że jest tatą
      • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 11:12
        takiej opcji nie ma:)
        • murzynier Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:16
          piekna.i.wyrafinowana napisała:

          > takiej opcji nie ma:)

          nie chcę cię straszyć, ale takie spotkanie zawsze coś oznacza
          • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:56
            juz sie nie boje
    • nedzioza Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 11:14
      O nie!Ona chce powiedzieć, że Piękna Y Wyrafinowana jest
      najcudniejszą kobietą świecie ergo ona przepisze majątek na nich
      oboje jak tylko zadzierzgną węzeł małżeński.... Uuuuu, ohhhhhh :-P
    • butterflymk Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 11:40
      a myślisz że możliwe jest że chce go omamić?
      może chce udowodnic że on nadal ją kręci i ona jego...
      a w ogóle to Twój facet powinien zapytac przez telefon, a nie jakies
      brazyliany....
      p/s/ ale napiszesz nam o co chodziło? ;p
      o której to spotkanie?
      • nedzioza Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:02
        O!! Tego możemy być pewni :-) wszystko w detalach opisane z happy
        endem i triumfem autorki postu. Niech tylko 13 wybije!!!
    • cafem Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:08
      A to nie bylo tak, ze M. byl Twoim bylym i Ty go wlasnie tamtej
      odbilas, bo Ci sie powrotow zachcialo?
      Moze ona chce tego samego;)
      • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:57
        ale ona nie jest mna, jej sie nie uda hehe
    • paco_lopez Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:12
      i bardzo ci tak dobrze. naprztykaj sobie jeszcze kilku byłych i ich
      byłych. od telefonów od byłych oraz ich dzieci staniesz się
      pomarszczonym na twarzy trolem. nic ci nie pomoże. także powodzenia.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:58
        ja tez ci zycze wszystkiego "dobrego" w zyciu hehe
        • paco_lopez Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:48
          ale czujesz o co chodzi.
    • zosia_sa_mosia Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:28
      Babka ma chorobę weneryczną, a on jest szczęśliwym obdarowanym (lub odwrotnie).
      • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:59
        zle doswiadczenia?
    • mesmeryzm Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:46
      Po jakiego grzyba dzwonić do byłego przed szóstą rano?
      I czemu były nie spytał się, o co chodzi?
      No i czemu były w ogóle zgodził się na spotkanie?

      • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 12:53
        nie zgodził sie na spotkanie, tzn zgodził się tylko powiedział, że jeżeli chce
        niech przyjedzie do nas do domu, przed szóstą dzwoniła bo wiedziała że on po
        szóstej wyjeżdża do pracy, nie spytał się o co chodzi bo wychodził do pracy i
        trochę mu się spieszyło, powiedział że do niej zadzwoni
    • meetek Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:06
      Może chce go zastrzelić?
      Z używanymi facetami same kłopoty.
      Powtarzam to swoim kochankom ale to na nic się zdaje.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:09
        nie no Meetek masz kochanki?
        • meetek Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:14
          Ale też przeważnie używane.
          Trudno dziś o dziewicę a gdyby się znalazła to bym jej nie tknął. Szkoda by było
          dla mnie, też używanego.
          • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:29
            oj Ty biedaku, w dodatku pewno laski w swym zużyciu niejednokrotnie robiły:)
            • meetek Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:31
              Robiły gorsze rzeczy ale przy mnie porządniały.
              • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:34
                Meetek zbawiciel,

                to znaczy, że dla mnie tez jest szansa jak np Ciebie wynajmę?:)
                • meetek Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:07
                  nie możesz mnie wynająć. uznaję tylko spontany.
                  • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:09
                    czyli, że nie jesteś sprzedajny... to dobrze o Tobie świadczy... albo po prostu
                    dla mnie już nie ma nadziei...
                    • butterflymk Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:26
                      nie martw sie, moze wpadniecie na siebie niespodziewanie :P
    • dyc.lubia Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:21
      Juz po 13 wiec wiesz juz o co chodzi???
      Ja to z tych ciekawskich jestem :D
      • meetek Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:26
        rzycie bes suspęsu jest bez sęsu.
      • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:33
        wiem, zadzwonilam do niego wczesniej niz po 13:P, powiedzial jej ze jesli chce
        sie spotkac to nich przyjedzie do nas jak bede ja i on w domu, podobno chciala
        tylko tak pogadac...
        • meetek Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:38
          piekna.i.wyrafinowana napisała:

          > podobno chciala
          > tylko tak pogadac...

          W męskim akademiku krążył taki bardzo brzydki dowcip, nie wiem czy powinienem pisać? Niech tam, bo pasuje jak ulał do sytuacji.
          "My tak sobie gadu gadu a tu już pół hu.ja w du.pie"
          • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:40
            nie pasuje bo on jest mi wierny, obecnie:P
            • meetek Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 16:04
              może tamtej też jest wierny?
              • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 16:15
                oj Meetek nie kazdy ma kochanki jak Ty,
                moj nie jest do końca porządny, ale jest jednym z tych porządniejszych, poza
                tym nie potrafi kłamać, o czym tu pisać... znam facetów, wiem kiedy kręcą, byłam
                z facetami w związkach, byłam z wolnym, on jest nieco inny niż wszyscy moi byli
                i przygodni faceci
        • butterflymk Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 13:46
          TYLKO TAK POGADAC?
          O nie, to w takim razie Twój facet powinien sobie darować,
          oj chyba szuka wrażeń....
          Ale te baby są, nie darują sobie.
          Ciekawe czy Ci powie prawdę.
          • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:00
            on nie klamie znam go, zaprosil ja do nas, ma przyjsc w sob, przeraża mnie to-
            spotkanie z nia...
            • butterflymk Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:02
              aaaa sory nie załapałam
              czyli sam sie znia dzisiaj nie spotka tylko w sobotę? u was?
              ale co to za laska skoro chce sie widziec z wami dwójką?
              eeeee może jakiś trójkącik zaproponuje hihi :D
              śmieję się, ale z drugiej strony sa różne relacje, może rzeczywiście
              wszyscy się zakumplujecie, alebo was czymś zszokuje...
              • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:14
                on się z nią nie spotka, ona pewno też nie przyjdzie, dzwoniła do niego by
                "wywąchać" sytuacje- czy jesteśmy razem itd,... on ją zaprosił do nas na sobotę,
                a ona dowiedziawszy się że my nadal razem- cóż głupio jej było odmówić- w moim
                mniemaniu, no najwyżej że się mylę i przyjdzie w sobotę i zaproponuje trójkącik...

                problem w tym, że ona zupełnie mnie nie kręci...

                • meetek Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:24
                  To widzę, że ciężko teraz o chłopa. Nawet na rynku wtórnym.

                  Ale ten telefon o 6 rano? Gdyby chciała powęszyć, to zadzwoniłaby w godzinach pracy.

                  A trójkącik, to już jest niestety.
                • butterflymk Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:26
                  No to o co chodzi wogóle?
                  Boszz ale się komus nudzi.
                  A ten Twój chłop to nie ma przypadkiem co robić?
                  Skoro on zna ją najlepiej to na pewno wie co sie święci...
                  jak on to interpretuje?
            • catthe Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:12
              piekna.i.wyrafinowana napisała:

              > on nie klamie znam go, zaprosil ja do nas, ma przyjsc w sob,
              przeraża mnie to-
              > spotkanie z nia...

              A on nie może spotkać się z nią sam?
              • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:15
                może, on sam zaproponował jej to spotkanie bez mojej ingerencji...
                • catthe Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:18
                  piekna.i.wyrafinowana napisała:

                  > może, on sam zaproponował jej to spotkanie bez mojej ingerencji...

                  No i właśnie o to pytam. Ktoś chce się z nim spotkąc i pogadać a on
                  zaprasza do tego spotkania osobę trzecią. Dlaczego? Może ta
                  dziewczyna nie chce mowić przy kimś? Może ma coś ważnego/osobistego?
            • mohinder Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 14:17
              > (...) przeraża mnie to-spotkanie z nią...

              Niepotrzebnie. To Ty jesteś górą. Rozumiem, że może Cię
              ta sytuacja stresować - to normalne.
              Pamiętaj, że (prawdopodobnie) ona Cię nie zna, i nie wie
              jaki masz wpływ na swojego M. Prawdopodobnie będzie się
              Ciebie obawiać.
              Skoro ona chce się spotkać, to będzie w roli petenta
              (pytanie, o co jej chodzi chodzi).
              Na co powinnaś uważać:
              * na wszystkie pochopne obietnice składane przez Ciebie
              albo M. Nie znam Twojego M., ale najlepiej ustalcie przed
              spotkaniem, że wszystkie ew. decyzje podejmiecie po spotkaniu
              bez obecności gościa
              * na poczucie odpowiedzialności Twojego M. (to trochę wiąże się
              z punktem powyższym) - mężczyźni (szczególnie Ci porządni) często
              uważają że są odpowiedzialni za swoje byłe partnerki;
              * na pozwolenie wmówienia sobie, że jesteś kimś nowym w życiu M.
              - jest dokładnie odwrotnie - Ty jesteś teraźniejszością, a ona jest
              przeszłością, i to zakończoną (skoro M. jest z Tobą)
              * okazywanie wrogości - nie pozwól sobie na zachowania czy uwagi,
              które były by negatywne w jej obecności. Bądź stanowcza i pewna
              siebie, ale nie agresywna. To Ty masz dominującą pozycję :-)

              Trzymaj się, zobaczysz, że wszystko będzie dobrze.

              Dobrze świadczy o Twoim M, że zaproponował takie rozwiązanie
              spotkania się ze swoją byłą partnerką :-)

              • meetek platynowa myśl 16.10.09, 14:36
                mohinder napisał:
                > - mężczyźni (szczególnie Ci porządni) często
                > uważają że są odpowiedzialni za swoje byłe partnerki

                Kurde, tak jest naprawdę. Ja mnie któraś poprosi o pomoc to rzucam wszystko i lecę. Czasem najpierw do banku.
                Niestety nie działa to w drugą stronę.
                • varia1 Re: platynowa myśl 16.10.09, 16:21
                  Mietek! aż bym chciała żebyś to ty był moim byłym:)

                  szczególnie tym bankiem mnie ująłeś
                  bo mój były to niestety banku dla mnie nie odwiedza;) nawet z kasa na alimenty dla dzieci ciężko mu się rozstać:)
              • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 16:12
                Masz racje, świetnie wnioskujesz i Twoje rady są na serio pomocne, nie tylko w
                tym wątku... gdyby nie jeden drobny szczegół... byłoby mi łatwo...

                ja dużo w zyciu glupiego zrobilam, moj M. prawie nigdy nie zdradzil kobiety(tzn,
                zdradzil, ze mna), my kiedys bylismy razem- on chcial sie zwiazac ja sie balam-
                zostawiłam go, minelo kilka lat- spotkalismy sie, uwiodlam go, on wtedy byl z
                nią. On do dzis uważa, że choć mnie kocha zdrada bardzo jemu uwłacza, nie
                kontaktuje sie z nią, ale wiem ze jeśliby potrzebowała pomocy- pomógłby jej.

                Jak widzisz, jestem winna, ona w tej sytuacji jest jedyna poszkodowaną, mi po
                prostu bedzie wstyd jej w oczy spojrzec, ona mnie zna z opowiesci- jego matki,
                "że mnie kochał ja mu dałam kopa", ona będąc z nim wiedziała, że gdybym pojawiła
                się w jego życiu to mógłby ją zostawić i on nigdy zbytnio się nie krył, że mnie
                kocha nadal. I ja mimo, że kiedyś uciekłam kochałam go szczerze... z tym, że
                bałam się związać i bałam się facetó- szczególnie na stałe... przypadkiem się
                ponownie spotkaliśmy i jakoś tak wszytsko szybko się potoczyło...

                Jedyne uczucie, jakie we mnie jest to wstyd przed nią, nie boję się jej, wiem że
                mój M. mnie kocha i jestem go pewna, ale jego także w tej kwestii gryzie sumienie...

                :(



                • mohinder Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 16:54
                  Sytuacja nie jest prosta, ani przyjemna...
                  O tyle jesteś usprawiedliwiona, że to była Wasza
                  świadoma decyzja, żeby być razem. Nikogo nie oszukałaś,
                  czy nie uwiodłaś. Twój M. podjął męską decyzje -
                  być może nie przyjemną, ale uczciwą. Nie było by
                  w porządku, gdyby został w związku z kimś innym,
                  tylko dla zasady. Szanuję ludzi z zasadami, ale jeszcze
                  bardziej tych, którzy wiedzą, kiedy należy od nich odstąpić.
                  Piszę to zupełnie poważnie. Odstąpienie od swoich przekonań
                  przez taką osobę, świadczy o wyjątkowości sytuacji.
                  Winna powinnaś się czuć, jeżeli byli by małżeństwem,
                  mieli dzieci. Jeżeli byli tylko parą - tak bywa - ludzie
                  się rozstają.
                  Trzymaj się!


                  • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 20:13
                    szczere dzięki za to co piszesz, rzadko tu można przeczytać mile słowa,
                    skierowane do kogokolwiek, a Ty nie dosyć że pokrzepiasz me sumienie:) to w
                    dodatku za każdym razem prezentujesz wysoki poziom kultury, stanowczo jesteś
                    ewenementem!
                    dzięki raz jeszcze
                    pozdrawiam
                • meetek Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 16:57
                  To Ty zła kobieta jesteś.
                  • piekna.i.wyrafinowana Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 20:14
                    człowiekiem jestem dobrym, kobieta natomiast, zla ze mnie...
          • meetek dowcip 16.10.09, 14:05
            To ja jeszcze jeden stary dowcip opowiem.

            Chłopak śle z wojska telegram do dziewczyny.
            *w niedziele mam przepustke*stop*koniecznie przyjedź*stop*tylko badź bez majtek, bo musze ci powiedziec coś ważnego*
            • butterflymk Re: dowcip ....... dobreeeeee 16.10.09, 14:27
              :D
    • potworski Taka myśl po przeczytaniu tytułowego posta. 16.10.09, 13:46
      Tego forum już nie trzeba parodiować.
      Ono samo siebie parodiuje.
      • murzynier Re: Taka myśl po przeczytaniu tytułowego posta. 16.10.09, 14:20
        potworski napisał:

        > Tego forum już nie trzeba parodiować.
        > Ono samo siebie parodiuje.

        na dodatek codziennie świeża porcja nowych idiotyzmów, kobiety pod tym względem
        są nieocenione :)
        • butterflymk Re: Taka myśl po przeczytaniu tytułowego posta. 16.10.09, 14:24
          i niedocenione...
          a wy zamiast nam umniejszać byście chociaz jakos przydatni byli
          skoro tu siedzicie non stop, i np zasypywali nas komplementami :p
          • potworski Re: Taka myśl po przeczytaniu tytułowego posta. 16.10.09, 14:27
            butterflymk napisała:

            > i niedocenione...
            > a wy zamiast nam umniejszać byście chociaz jakos przydatni byli
            > skoro tu siedzicie non stop, i np zasypywali nas komplementami :p


            non-stop? A na jakiej podstawie wysnułaś tak zadziwiający wniosek, że siedzę tu
            non-stop?
            • butterflymk Re: Taka myśl po przeczytaniu tytułowego posta. 16.10.09, 14:34
              a ja do murzyniera mówiłam :p
              p.s. bo ja wogóle jestem zadziwiająca, ale byś się zdziwił :D
    • stoerungsquelle Re: byla kobieta prosi o spotkanie... 16.10.09, 21:48
      i sie dowiedzialas?

      ---
      Yes, we can - możemy wypromować Polskę i czytanie, wzbudzić fale entuzjazmu
      większe od tych twilightowych! Przeczytaj "Lovefool" włoskiej autorki Amalii
      Angellinni
      www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=126
      • monicka_2 Re: Uwaga-znam final tej historii!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.10.09, 22:51
        Dowiedziała się, że ta kobieta która dzwonila do jej faceta była
        jego matka. I ta matka, chciala powiedzieć jej facetowi, że nie
        jest jego biologiczna matka! Facet się ucieszył, bo zawsze na nią
        lecial. Zaproponowal jej seks ale okazalo się, że nic z tego nie
        będzie, bo matka która go wychowywala była siostra matki
        biologicznej, a więc zbyt bliskie pokrewieństwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka