Dodaj do ulubionych

Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przestrodz

16.10.09, 17:35
Otoz przed kolacjia maz odebral telefon, I cos bylo nie tak. Tzn
normalnie sie zachowywal, ale instynkt mnie zaniepokoil-
postanowilam wysilic sluch. No wiec konwersacjia byla normalna,
niby z kolega, ale cos w jego glosie bylo innego. Znowu, tylko
zona, albo osoba bardzo dobrze znajaca druga osobe moze to wyczuc –
bardzo subtelna zmiana ale jednak. W pewnym momencie powiedzial do
rozmowcy ze "wysle SMS najpierw - w poniedzialek aby dowiedziec sie
czy jest ok aby zadzwonic". Ale powiedzial to w taki sposob jakby
to bylo intymne. No wiec postanowilam go obserwowac. Na koniec
zaczol gadac cos o pilce, ale mysle ze mowil to pustego telefonu po
odlozeniu sluchawki – dla zmylenia.

Poprosilam go o telefon ze niby zapomnialam swojego – I ostatni
telefonu# byl skasowany z listy odebranych telefonow. Zaczol sie
tlumaczyc ze to jego kolega dzwonil, ze po prostu chcial abym byla
zazdrosna, itd… zenujaco sie tlumaczyl, aczkolwiek trzymal sie
dziarsko swoich klamst.

Wiedzac ze sie nie przyzna, powiedzialam ze niech idzie sobie do
swojej kobitki, bo ja go w domu nie chce miec, I jak zechce
powiedziec mi prawde, to wtedy porozmawiamy. Nie bylo zadnej
awantury, mowilam mu to spokojnie, udowadnialam I obalalam jego
klamstwa na spokojnie. Moj spokoj pomogl mi wybadac to czy klamie
czy nie. Poszedl spac do kolegi.

No wiec zadzwonil o polnocy, I dal mi nastepny bajer: Ze tak, ze
to byla dziewczyna, ktora poznal dwa dni temu na silowni- rosjanke,
I slyszal jak rozmawia z chlopakiem ktory ja upokarza, I zaczol z
nia rozmawiac, pocieszac. Tez zwierzyl sie ze ma problemy z zona
(mamy maly kryzys, ale normalnie rozmawiamy, kochamy sie itd..)
Mowil ze jest bardzo mala I brzydka, ze tylko chcial ja pocieszyc,
ze nie chciala mu dac swojego telefonu z obawy ze jej chlopak go
zabije bo jest agresywny, wiec on dal jej swoj#. Wiec gdy odebral
tamten telefon przy mnie – to nie wiedziel kto do niego dzwoni. Ze
byl to pierwszy telefon od niej I powie jej aby wiecej nie
dzwonila.

Moim zdaniem ma kochanke ktora ma meza. Nie wiem od jak dawna.
Czy to sie dopiero rozkreca, czy juz dlugo trwa. Tak naprawde maz
ma taka prace ze nie moge go “sledzic” ani sprawdzac, tym bardziej
ze sama pracuje. Chcialabym tylko dowiedziec sie prawdy, ale on mi
jej nie powie. Widze ze w jego telefonie wszystko gra, ale terez
wiem ze wykasowuje wiadomosci.

Poczekam na rachunek telefoniczny, potem sprawdze dzien, godzine
kiedy dostal ten telefon, I zobacze jak duzo telefonow bylo
wykonane do i z tego numeru.

Macie jakies rady, opinie? Mysle ze cala sytuacjia jest tragiczna.

Ale rowniez kobietki, sluchajcie swojego instynktu, I dzialajcie.
Gdybym zignorowala jego “dziwne” spojrzenie na telefon (jakby fala
zimnego potu go przeszla) I barwe jego glosu podczas konwersacji
(jakby jego struny glosowe byly zesztywniale) to bym nie
dowiedziala sie prawdy. Tzn nadal nie znam prawdy, ale wiem ze cos
jest nie tak – I przynajmniej nie jestem juz nieswiadoma
sytuacji.
Czuje sie dobrze. W szoku, bo sie tego nie spodziewalam, ale
dobrze. Kamien spadl mi z serca, bo szczerze mowiac czulam juz
wczesniej ze cos nie gra, ale myslalam ze jestem wariatka. Teraz
wiem ze moj instynkt jest niezawodny, a ja nie jestem nienormalna.

PS: dzisiaj nie dzwonil. Ale niby mamy sie spotkac na kolacjie z
przyjaciolmi, na ktora chyba nie pojde.
Obserwuj wątek
    • kag73 Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 17:42
      No dobrze, wiem teraz, ze mam sluchac swojego instynktu, Ty
      posluchalas, wiesz co jest grane. Pytanie tylko co teraz z tym
      zrobisz? Bo to chyba o wiele trudniejsze. Nie zazdroszcze.
      • adalia_one_girl Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 17:54
        Na razie bede chciala dowiedziec sie prawdy. Wiem ze byc moze
        nigdy sie nie dowiem.

        Zastanawiam sie czy powinnam wyjechac na weekend, przemyslec... ale
        o czym mam myslec skoro ciagle mi sie wciska nowe kity?

        Wyciagnac prawde od mezow jest strasznie trudno (przynajmniej od
        mojego), bo nie chca utracic tego co maja, boja sie konsekwencji.

        Nie wiem co zrobic, i nie wiem co zrobie. Nawet nie chce
        przyjacilkom mowic bo to plotkary. Kiedys myslalam ze po czyms
        takim bede szlochac. Ale jestem nadzwyczaj spokojna - moze to
        nadal szok.
    • meetek Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 18:03
      Chyba pomyliłaś instynkt z intuicją.
      Każdy chłop ma kochankę/kochanki ale żona jest najważniejsza. Trzeba to przyjąć
      do wiadomości i przestać się szarpać.
      Chłop ma instynkt zachowania gatunku, dlatego ma więcej niż jedną samicę. U
      wyznawców Islamu to normalne, 4 żony. U nas to się facetkom nie podoba jakoś,
      znaczy jedna żona i 3 kochanki.
      • kag73 Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 18:15
        Oj, Meetek, pozwole sobie napisac, ze jestes w bledzie. Mow za
        siebie. 4 zony w Islamie az takie normalne tez nie sa, nie kazdy
        moze i potrafi.
        • meetek Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 18:22
          No mówię za siebie. Arab ma 4 żony jak go na to stać. Może zawrzeć małżeństwo na
          próbe ale żony ma tak, czy siak utrzymać.

          U nas jest prościej. Jedna żona i dowolna ilość kochanek. Koszt kochanek
          niewielki, bo SMSy są po 4grosze.
          • kobieta_na_pasach Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 20:19
            meetek napisał:

            > No mówię za siebie. Arab ma 4 żony jak go na to stać. Może zawrzeć małżeństwo n
            > a
            > próbe ale żony ma tak, czy siak utrzymać.
            >
            > U nas jest prościej. Jedna żona i dowolna ilość kochanek. Koszt kochanek
            > niewielki, bo SMSy są po 4grosze.
            >
            wspominales cos o przetrwaniu gatunku. nie mozna smsemzrobic dziecka, wiec cos
            szwankuje twoja filozofia. dodam "chlopska filozofia".
      • calineczka-is-me Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 18.10.09, 18:32

        > jedna żona i 3 kochanki
        I biedna żona od lat wydaje fortunę na leczenie u różnych znanych
        specjalistów od kłykcin i innych przenoszonych drogą płciową
        dolegliwości i ręce jej opadają. Psy wiesza na lekarzach po czasie
        dochodzi do wniosku, że albo była u pseudo fachowca, albo ona jest
        jakaś wyjątkowa i te choroby w jej przypadku są niewyleczalne. I jak
        tu "przyjąć do wiadomości i przestać się szarpać".
        Do autorki wątku:
        Uważam, że nie ma najmniejszego sensu wpadać w stan zachwytu
        odnośnie swoich nadprzyrodzonych zdolności, to jest kwestia
        drugorzędna. Jeżeli oni mają romans i kochanka bez żadnej dyskrecji
        pozwala sobie na telefon na jego komórkę i to jeszcze w czasie, gdy
        mąż przebywa razem z tobą, to zdecydowanie za wiele. Mogliby się
        postarać o trochę więcej dyskrecji.
    • czarna.josefina Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 18:40
      Co z tym zrobić? DziałaC.
      Jesli zależy Ci na mężu to im szybciej tym lepiej. Żeby sie nie
      rozwinęło.
      Próbować się jeszcze wywiedzieć co nieco, ale postawić sprawę jasno:
      albo ona albo Ty. Jeśli ona to niech spada, jeśli Ty to nie chcesz
      widzieć, ani słyszeć, ani dowiedzieć się o czymkolwiek co rzuciłoby
      na niego choćby cień podejrzenia.
      Bo wtedy, niech spada.
      Jeśli nadal z nią będzie teges to musi się mocno kryć, żeby nikt go
      nie nakrył.
      Zresztą można walnąć z grubej rury, że jesli padnie na niego cien
      podejrzenia dajesz do sądu pozew o rozwód z jego winy i zabierasz
      cały majątek.
      Wiem, że łatwo mi pisać, ale wiem jak to jest.
      • meetek Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 18:49
        czarna.josefina napisała:
        > Jeśli ona to niech spada
        > Bo wtedy, niech spada.
        > jesli padnie

        Też spadaj z takimi radami.
      • adalia_one_girl Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 19:05
        Nie mamy zadnego majatku aby cokolwiek zbierac. Sama sie utrzymam
        bez problemu.

        Ale na tym etapie nie chce myslec o rozwodzie. Na razie chce sie
        dowiedziec prawdy o ktorej sie nie dowiaduje.
        Rozmawialam z nim, i jest strasznie zly na mnie, ze w ogole
        wyweszylam cos. Oczywiscie ze jest zly, przeciez wyszedl na
        klamce, musial sie tlumaczyc, i w dodatku pewnie popsulam mu
        plany.

        Nie chce o niego walczyc. Niech on walczy o mnie. A jak nie, to
        niech spada. Mysle ze bedzie ciezko ale bym przezyla.

        Wkurza mnie ta jego postawa: "ze nie chce juz o tym rozmawiac, ze
        musze zaakceptowac ta wersjie wydarzen (ze do niczego nie doszlo,
        to byl jedyny telefon od niej i byl zszokowany ze w ogole
        zadzwonila)" i ze sprawa zakonczona.

        Tylko gdyby to nic nie bylo to po co by kasowal ten numer?
        Chyba zainstaluje mu szpiega na komputerze. Sprawdze wykaz
        telefonow. Po prostu musze wiedziec dla wlasnego dobra. Jak sie
        okarze ze zyczywiscie wszystko wyglada ok, wtedy pojdziemy dalej.
        • wacikowa Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 19:12
          adalia_one_girl napisała:
          > Tylko gdyby to nic nie bylo to po co by kasowal ten numer?
          Bo jesteś wścibską zazdrośnicą?
          I w dupie mam,że dopieprzać się ortografii jest beee.
          Piszę się "ZACZĄŁ".
          • adalia_one_girl Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 19:16
            wacikowa napisała:
            > I w dupie mam,że dopieprzać się ortografii jest beee.
            > Piszę się "ZACZĄŁ".
            >
            Niech zgadne. Widzialas przed soba swietna kariere i przyszlosc,
            ale nie wyszlo wiec zostalas zfrustrowana nauczycielka j. polskiego?
            • wacikowa Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 19:20
              I kolejny raz szlag trafił Twoją intuicję!:)
              • sumire Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 19:24
                dziw, że instynkt nie podpowiedział 'sflustrowanej' :)
                • wacikowa Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 19:33
                  I niedopchniętej:)
              • kag73 Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 19:25
                Wacikowa, hamuj sie troche. Dziewczyna ma powazny problem a Ty
                czepiasz sie ortografii?
                Nie dosc, ze facet kreci i klamie, to jeszcze chce, zeby tanczyc tak
                jak on zagra i nie chce o niczym slyszec.
                • wacikowa Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 19:33
                  Oj ma i to straszny.
          • kobieta_na_pasach prostaczka 16.10.09, 19:36
            wacikowa napisała:

            > adalia_one_girl napisała:
            > > Tylko gdyby to nic nie bylo to po co by kasowal ten numer?
            > Bo jesteś wścibską zazdrośnicą?
            > I w dupie mam,że dopieprzać się ortografii jest beee.
            > Piszę się "ZACZĄŁ".
            >
            i do tego chamka. nie wytyka sie bledow ortograficznych w takich watkach, jak
            ten. watek moze byc pisany pod wplywem emocji i stad bledy. zazwyczaj tez
            poprawiam innych, ale trzeba wiedziec kiedy i komu.
            • wacikowa Re: prostaczka 16.10.09, 19:46
              Tylko tyle?
              Maaarnie jak na udręczoną przez życie kobietę.
              Też nie wiesz jak się pisze zaczOł?:)
              • kobieta_na_pasach Re: prostaczka 16.10.09, 20:14
                wacikowa napisała:

                > Tylko tyle?
                > Maaarnie jak na udręczoną przez życie kobietę.
                > Też nie wiesz jak się pisze zaczOł?:)

                o, widze , ze z kolei ty masz zdolnosc jasnowidzenia.
                zanim zadasz pytanie zastanow sie dwa razy nad jego sensem:) no i nie zawsze
                oczekuj odpowiedzi, szczegolnie ode mnie. odpowiadam tylko tym, ktorym mam ochote
                • wacikowa Re: prostaczka 16.10.09, 20:17
                  "Tylko tyle?
                  Maaarnie jak na udręczoną przez życie kobietę.
                  Też nie wiesz jak się pisze zaczOł?:)"
                  • kobieta_na_pasach Re: prostaczka 16.10.09, 20:20
                    wacikowa napisała:

                    > "Tylko tyle?
                    > Maaarnie jak na udręczoną przez życie kobietę.
                    > Też nie wiesz jak się pisze zaczOł?:)"

                    co cie tak przytkalo? skonczyla sie fantazja?
                    • wacikowa Re: prostaczka 16.10.09, 20:29
                      "Tylko tyle?
                      Maaarnie jak na udręczoną przez życie kobietę.
                      Też nie wiesz jak się pisze zaczOł?:)"
                      • kobieta_na_pasach Re: prostaczka 16.10.09, 20:35
                        wacikowa napisała:

                        > "Tylko tyle?
                        > Maaarnie jak na udręczoną przez życie kobietę.
                        > Też nie wiesz jak się pisze zaczOł?:)"

                        widze,ze masz powazny problem psychiczny. chorych zostawiam w spokoju, upieklo
                        ci sie:)
                        • wacikowa :]Cudny wieczór:] 16.10.09, 21:19
                          "Tylko tyle?
                          Maaarnie jak na udręczoną przez życie kobietę.
                          Też nie wiesz jak się pisze zaczOł?:)"
          • glonik Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 17.10.09, 02:02
            Po prostu musze wiedziec dla wlasnego dobra. Jak sie
            okarze ze zyczywiscie wszystko wyglada ok, wtedy pojdziemy dalej.
            A to jest dobre?
            Dzieciak się dorwał do komputera i się bawi. Ja też, bo czekam na wieszanie. Prania.
          • jane-bond007 Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 18.10.09, 14:04
            wacikowa napisała:

            > Piszę się "ZACZĄŁ".
            >


            Wacikowa skaszaniłaś... piszE się :P
        • no_ale_o_co_chodzi Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 17.10.09, 11:50
          "Nie chce o niego walczyc. Niech on walczy o mnie. A jak nie, to
          niech spada. Mysle ze bedzie ciezko ale bym przezyla."

          BOSKIE :)
          Jesteś moim idolem.
      • sar36 Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 17.10.09, 08:55
        czarna.josefina napisała:

        > Zresztą można walnąć z grubej rury, że jesli padnie na niego cien
        > podejrzenia dajesz do sądu pozew o rozwód z jego winy i zabierasz
        > cały majątek.
        > Wiem, że łatwo mi pisać, ale wiem jak to jest.

        Nie wiesz.
        Wyłączną winę trzeba UDOWODNIĆ (a nie tylko "dać do sądu pozew").
        Jeśli wydaje Ci się, że uznanie za wyłącznie winnego rozpadu małżeństwa skutkuje
        utratą majątku na rzecz małżonka niewinnego to jesteś w "mylnym błędzie".
        Podział majątku ma się nijak do winy za rozpad małżeństwa. Co do zasady podział
        jest 50/50.
    • kobieta_na_pasach i co masz zamiar z ta wiedza zrobic? 16.10.09, 19:27
      ja mialam sytuacje podobna jakis czas temu,ale nic nie udowodnilam.
      no i postanowilam trwac w zwiazku. ale mysle sobie,ze lepiej by bylo gdybym nie
      miala wtedy tamtych podejrzen.
    • meetek Kocham Wacikową 16.10.09, 20:06
      Wstępniak jest długawy, to go streszczę:
      Adalię zaniepokoił instynkt i postanowiła wysilić słuch. On powiedzial to w taki sposob jakby to bylo intymne. Żenujaco się tlumaczyl, aczkolwiek trzymal sie dziarsko swoich klamst.
      Jej spokoj pomogl wybadac to czy klamie czy nie. Zadzwonil o polnocy, I dal bajer. Mowil ze jest bardzo mala I brzydka, ze tylko chcial ja pocieszyc.

      Dalej Adalia udziela rad:
      "Kobietki, sluchajcie swojego instynktu, I dzialajcie.
      Gdybym zignorowala jego “dziwne” spojrzenie na telefon (jakby fala
      zimnego potu go przeszla) I barwe jego glosu podczas konwersacji
      (jakby jego struny glosowe byly zesztywniale) to bym nie
      dowiedziala sie prawdy." Dodaje jeszcze, że nadal nie zna prawdy.

      Na końcu jest PS. Autorka chciała zapewne napisać PMS.
      • kobieta_na_pasach milosc potrafi oslepic 16.10.09, 20:17
        nic dziwnego wiec, ze sie zakochales w Tamponikowej:))
        • wacikowa Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 20:20
          Ale to już było.. Skleroza?:>
          Nudne są kobiety przewidywalne nawet na pasach:]
          • kobieta_na_pasach Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 20:26
            wacikowa napisała:

            > Ale to już było.. Skleroza?:>
            > Nudne są kobiety przewidywalne nawet na pasach:]

            jak bylo to mi przypomnij kiedy. czekam niecierpliwie na moment, kiedy do konca
            sie zblaznisz.
        • meetek Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 20:28
          Po prostu zaniepokoił mnie instynkt i zesztywniały mi te, no... struny mi zesztywniały.
          • kobieta_na_pasach Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 20:36
            meetek napisał:

            > Po prostu zaniepokoił mnie instynkt i zesztywniały mi te, no... struny mi zeszt
            > ywniały.

            no bo coz innego mogloby ci zesztywniec ha ha
            • meetek Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 20:44
              Masz rację, to o czym myślisz mam sflaczałe :(
              • meetek Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 20:52
                Żeby było jasne, to ego mam sflaczałe.
                • kobieta_na_pasach Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 21:00
                  meetek napisał:

                  > Żeby było jasne, to ego mam sflaczałe.

                  wlasnie mialam napisac,ze pasujecie do siebie, ty i tamponikowa, oboje macie
                  zdolnosci jasnowidzenia. a tu pudlo, myslalam o Twoim fiucie, najwazniejszym
                  organie mezczyzny.a tu taki siuprajs.
                  ale i tak pasujecie do siebie, na zasadzie przeciwienstw. tamponikowa ma bowiem
                  zbyt nadmuchane ego.
              • kobieta_na_pasach Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 20:55
                meetek napisał:

                > Masz rację, to o czym myślisz mam sflaczałe :(

                doceniam twoja szczerosc:)


                • meetek Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 21:08
                  Dzięki, przynajmnie Ty mnie doceniłaś.
                  Mam pytanie. Jak Ty piszesz skoro jesteś na pasach? Jakieś przerwy robią w unieruchomieniu? Bo przymus bezpośredni trwa 4 godziny a potem lekarz przedłuża pasy na kolejne 6 godzin.
                  Tak tylko się zastanawiam. Zwykła chłopska ciekawość.
                  • kobieta_na_pasach Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 21:18
                    meetek napisał:

                    > Dzięki, przynajmnie Ty mnie doceniłaś.
                    > Mam pytanie. Jak Ty piszesz skoro jesteś na pasach? Jakieś przerwy robią w unie
                    > ruchomieniu? Bo przymus bezpośredni trwa 4 godziny a potem lekarz przedłuża pas
                    > y na kolejne 6 godzin.
                    >
                    o, widze,ze jestes swietnie zorientowany w leczeniu psychiatrycznym!
                    kiedy zakonczyles leczenie?
                    ps. na powaznie: masz problem ze zrozumieniem okreslen. w pasach to jest ten,kto
                    jedzie autem, na pasach ten, kto przechodzi jezdnie.
                    chory psychicznie jest w kaftanie.
                    • meetek Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 21:22
                      nie zakończyłem, mam ITRD do niedzieli. na jezdni to chyba jest zebra, nie?
                      • kobieta_na_pasach Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 21:34
                        meetek napisał:

                        > nie zakończyłem, mam ITRD do niedzieli. na jezdni to chyba jest zebra, nie?

                        nie, zebra to jest w zoo i w Afryce, a nawet kilka zeber moze tam byc. a jak
                        dobrze pomyslec to i kilkadziesiat by sie naliczylo, ale chyba przesadzilam. sa
                        w rezerwatach, wiec pewnie nie maja ochoty sie bzykac.
                        • meetek Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 21:47
                          Kobieta_na_zebrze by ładniej brzmiało. Qń w pidżamie.
                          • kobieta_na_pasach Re: milosc potrafi oslepic 16.10.09, 22:00
                            zebra to nie kon, biedaku.
                            konia to ty masz w pidzamie



                            meetek napisał:

                            > Kobieta_na_zebrze by ładniej brzmiało. Qń w pidżamie.

                            zebra
    • 5er Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 20:47
      super, tak trzymaj, nie popuść mu smyczy, skróć!
      • kobieta_na_pasach Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 21:02
        a 5er napisał:

        > super, tak trzymaj, nie popuść mu smyczy, skróć!

        no a jak ma robic z psem na baby? tylko trzymac na lancuchu i w budzie,
        nieocieplonej!!!
        • 5er Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 21:10
          kobieta_na_pasach napisała:
          > no a jak ma robic z psem na baby? tylko trzymac na lancuchu i w
          budzie, nieocieplonej!!!

          ma rzeczywisty problem suka
    • stoerungsquelle Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 16.10.09, 21:46
      slucham instynktu i sie nie zawiodlam na nim.

      ---
      Yes, we can - możemy wypromować Polskę i czytanie, wzbudzić fale entuzjazmu
      większe od tych twilightowych! Przeczytaj "Lovefool" włoskiej autorki Amalii
      Angellinni
      www.scholar-online.pl/viewpage.php?page_id=126
    • glonik Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 17.10.09, 01:55
      Dziecko, zamiast przestrzegać, zacznij się uczyć języka - polskiego.
    • glonik Trolling! N/T 17.10.09, 01:57
      • kamyk-zielony Re: Trolling! N/T 17.10.09, 07:21
        Trąci tu jakimś harlekinem - zesztywniały struny?! Mam wrażenie, że
        to grafomańskie wynurzenie bardziej rozemocjonowało autorkę niż
        rzekoma zdrada rzekomego męża.
    • klubikowa Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 17.10.09, 21:03
      Sluchalam i wysluchalam, przyszedl sms, od kochaneczki, potem
      znalazlam jej zdjęcia w kompie (brzydka cholera jak noc, tylko
      cielsko jeszcze jako takie). Wcześniej już widzialam i czulam, że
      mnie oszukuje :( Jakieś kombinacje alpejskie z wychodzeniem do
      sklepu na 3 godziny albo codzienne szukanie śmieci do wyniesienia,
      kupno drugiej komórki "bo promocja za zlotówkę", niemożność
      dodzwonienia się na żadną przez godzinę, siedzenie nocami przy
      kompie, wychodzenie "bo chcę się przewietrzyć". Nie bylam taka
      mądra, żeby wcześniej śledzić komp czy komórkę...zawsze mial wolność
      i luz. Masz rację adalia, intuicja nigdy nie zawodzi...
    • mahadeva Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 17.10.09, 21:12
      nie moglabys pisac zwięzle?
      doczytalam do polowy i mam jedna uwage i opinie - naucz sie ortografii
    • mruff Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 18.10.09, 13:53
      Błagam zacznij używać słownika języka polskiego.
      Jak widzę zaczoł a nie zaczął to mnie krew zalewa i myślę,że pisze
      ktoś bez matury.
    • rarely pisze się zaczął a nie zaczoł 18.10.09, 13:56
      aczol sie
      > tlumaczyc ze to jego kolega dzwonil, ze po prostu chcial abym byla
      > zazdrosna, itd… zenujaco sie tlumaczyl, aczkolwiek trzymal sie
      > dziarsko swoich klamst.
    • skarpetka_szara Re: Kobiety,sluchajcie swojego instynktu-ku przes 18.10.09, 22:19

      Moglabys zwiezlej? zawsze mowilam ze instynktu i intuicji trzeba
      sluchac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka