Dodaj do ulubionych

Fałszywa koleżanka w pracy

17.10.09, 15:02
Mam kłapot z koleżanką w pracy. W sumie nie byłby to kłopot gdyby
nie to, że jest ona moim zwierzchnikiem. Pracuję w szkole a ona jest
wicedyrektorem. Jest ona mądrą kobietą ale okropnie wulgarną i
dwulicową, każda osoba która ma inne zdanie niż ona to jej zdaniem
głupek, idiota, dz**ka, itp. Do tej pory mnie nie tknęła ale
ostatnio od Głównej Dyrektorki dowiedziałam się że ktoś naopowiadał
o mnie głupot (nieprawdziwych) a moje potknięcia niby błahe -
zostały bardzo wyolbrzymione. Nie mam wątpliwości kto naopowiadał
głupot... Najgorsze, że nie mam możliwości obrony i wyjaśnienia
sprawy ponieważ Główna Dyrektorka swoją siedzibę ma kilkaset km od
mojej miejscowości i widujemy ją dość rzadko a wicedyrektorka kuje
żelazo nawet w czasie wolnym od pracy (od tygodnia są sobie już na
TY i razem były na bibie). Główna Dyrektorka nie jest osobą
stronniczą ale lubi otrzymywać tzw. cynki o tym co się dzieje w
szkole a wicedyrektorka nadaje jak HBO - ile się da i całą dobę jak
trzeba - donosi o każdej wpadce i rozdmuchuje wszystkie brudy innych
osób - swoje za to skrzętnie skrywa i pilnuje by nie ujrzały światła
dziennego
Chciałabym się jakoś odkuć na wiedźmie ale brak mi pomysłu, znam
wiele sekretów Pani Wicedyrektor, które narobią wokół niej smrodu
(pozostali pracownicy dużo wiedzą ale niestety nikt mnie w pracy nie
poprze ponieważ wszyscy latają wokół niej jak tresowane pudelki).
Potrzebuję rady i dobrego planu by nie wyjść na donosiciela. Rada
typu "rób swoje" właśnie poległa...
Obserwuj wątek
    • ingeborg Re: Fałszywa koleżanka w pracy 17.10.09, 15:25
      no zwierzchniczka to taka nie do końca 'koleżanka'
      jeśli przeszkadza to tylko tobie i inni pracownicy sie nie skarżą to
      może problem lezy po Twojej stronie?
      • nanai11 Re: Fałszywa koleżanka w pracy 17.10.09, 15:28
        Zastanów sie ile w tym Twojej winy.
        • kociabamba Re: Fałszywa koleżanka w pracy 18.10.09, 00:37
          nanai11 napisała:

          > Zastanów sie ile w tym Twojej winy.

          Wina leży w zdobytym stanowisku. Zdobyty ciepły stołek jest
          najważniejszy. Co tam relacje, ważne by co miesiąc 5 tys. trafiało
          do kieszeni - oto dewiza w-ce. Po trupach ale prosto do celu.
      • kociabamba Re: Fałszywa koleżanka w pracy 18.10.09, 00:20
        Ciężko powiedzieć. Ona na poczatku była w tym samym zespole co my
        wszystkie. Problem zaczął się od niedawna gdy obroniła mgr i dostała
        tytuł w-ce (Główna Dyrektorka nie mogła zostawić szkoły bez Dyrekcji
        i czekała tylko która z nas szybciej dostanie mgr). Wtedy zaczęły
        się problemy - młoda w-ce poczuła władzę i zagrożenie poniewaz w tym
        roku my wszystkie bedziemy mgr a dwie z nas idą jeszcze dalej -
        wiąże się z tym możliwość rywalizacji i groźby utraty stanowiska. Mi
        się raczej wydaje że tutaj chodzi o stołek, wyłącznie. Stracić 5
        tys. co miesiąc to duża strata, tym bardziej że jedna z naszych
        koleżanek ma smykałkę do zarządzania i to jest duże zagrożenie dla w-
        ce. Wszystkie z nas się buntują ale strach przed utrata pracy jest o
        wiele silniejszy. Bo ile sekretarek zarabia w szkole 3 tys. na rękę
        przy 8h dziennie?
        • jackiedaniels Re: Fałszywa koleżanka w pracy 18.10.09, 10:48
          Dziwna to szkoła, w której pracują osoby bez tytułu magistra, a
          uzyskanie takiego tytułu od razu otwiera dogę awansu na wice. To
          chyba coś prywatnego (może prywatna szkoła językowa?)i jeszcze te 5
          tys. ? To na pewno nie jest szkoła państwowa .
          • kociabamba Re: Fałszywa koleżanka w pracy 19.10.09, 10:47
            szkoła policealna, prywatna. Dodam że aby pracować w obojętnie
            jakiej szkole nie trzeba mieć mgr, wystarczy wykszt. średnie i
            doświadczenie w pracy biurowej, jak mnie zatrudniali miałam tylko
            maturę i nic więcej, w grudniu dopiero kończę studia.
            Jeśli chodzi o 5 tys. dla w-ce to powiem że u nas sprzątaczki i
            konserwatorzy zarabiaję po koło 1400zł na rękę i pracują po 8 godzin
            dziennie. Stawki są wysokie. Ja nie widzę w tym nic dziwnego, wiele
            moich koleżanek zarabia podobnie co ja i pracują w ogólniakach
            państwowych. Tu zależy chyba od stażu pracy - na początku zarabiałam
            2200 brutto (5 lat temu) - na okresie próbnym, potem co roku
            podwyżka o 100zł lub więcej. Do tego nagrody po 1000-1500zł na głowę
            w Dniu Nauczyciela. Komórki służbowe, laptopy, mundurki do pracy,
            zwroty za dojazdy do pracy, 2 razy w roku 2-dniowa impreza dla
            wszystkich pracowników szkoły - Bieszczady, Sopot, Międzyzdroje,
            Karpacz - wszystko na koszt szefowej, i takie tam.
            Teraz chyba naświetliłam cały obraz - nie jeden zabiłby żeby mieć
            takie warunki pracy.
            Stąd i modliszki się wykluwają - chyba jest za dobrze...
            • mallina Re: Fałszywa koleżanka w pracy 19.10.09, 11:39
              wyksztalcenie srednie i doswiadczenie w pracy biurowej wystarczy aby zostac
              nauczycielem??
              nooo "swietna" szkola. az strach trafic na taka. napisz co to za miejscowosc i
              jaka szkola;-)
              • annajustyna Re: Fałszywa koleżanka w pracy 19.10.09, 11:46
                Nie nauczycielem, a sekretarka, dziewczyna wyraznie o tym napisala...A ta wice
                to chyba - per analogiam - tez kierowniczka sekretariatu...
            • madame_charmante idiotka, czy troll ?? 19.10.09, 18:12
              przyjmij do wiadomości: w żadnej, ale to żadnej szkole panstwowej
              nie dostaniesz pracy nauczyciela, jesli nie masz po temu
              odpowiedniego wykształcenia, lub choc nie studiujesz kierunku
              pedagogicznego. Nie wstawiaj tu glodnych kawałków, bo ewidentnie nie
              wiesz, co piszesz :/

              nie wiem jak jest w szkołach prywatnych, ale raczej ci nie wierze,
              że jest tak jak piszesz :/
              wedlug mnie jestes zwyklym trollem :/
              • annajustyna Re: idiotka, czy troll ?? 19.10.09, 19:53
                Skad wnioskujesz, ze dziewczyna jest w tej szkole nauczycielka?
            • zenia78 Re: Fałszywa koleżanka w pracy 19.10.09, 20:04
              Dodam że aby pracować w obojętnie
              > jakiej szkole nie trzeba mieć mgr, wystarczy wykszt. średnie i
              > doświadczenie w pracy biurowej

              zanim ktos uwierzy w takie brednie to radze sobie ustawe przeczytac...zeby
              pracowac w szkole trzeba miec przygotowanie pedagogiczne.P ch... doswiadczenie w
              pracy biurowej???co ma biuro z nauczaniem wspolnego???

              Komórki służbowe, laptopy, mundurki do pracy,
              > zwroty za dojazdy do pracy,
              Dodaj,ze trzeba miec zaswiadczenie od psychiatry...psychozy paranoidalne sie
              leczy moja droga.

              cos mi sie wydaje,ze jakas wozna zaistniec w necie chciala.

              ŻAL ŻAL ŻAL
            • clementinne Re: Fałszywa koleżanka w pracy 20.10.09, 20:31

              kociabamba napisała:

              > Teraz chyba naświetliłam cały obraz - nie jeden zabiłby żeby mieć
              > takie warunki pracy.

              Zabić za służbową komórkę i 2-dniową imprezę???? I za ok. 3 tyś.
              bruttto?
              Trochę dystansu by Ci się przydało... Praca jak praca, całkiem ok,
              ale bez przesady :/
        • kociabamba Re: Fałszywa koleżanka w pracy 19.10.09, 10:52
          Dodam jeszcze że w mojej miejscowości (miasto do 50 tys.) zdobyć
          pracę za taką kasę jest trudno ale już w Łodzi kasa dla sekretarki
          czy w-ce jest taka sama a dojazd od nas niedaleki i na moje miejsce
          bedzie 1000 innych.
          • tomaszjedrzejewski Re: Fałszywa koleżanka w pracy 19.10.09, 17:51
            czyli Żak, Cosius albo ta trzecia szkoła z co z miasta lodzi pochodzi.
        • evita_duarte Re: Sekretarka 19.10.09, 19:31
          nie może być wicedyrektorką. Zeby zarządzać szkołą, należy by nauczycielką. Nie
          udało Ci sie :)
          • annajustyna Re: Sekretarka 19.10.09, 19:54
            Byc moze chodzi o wicedyrektorke sekretariatu.
            • zenia78 Re: Sekretarka 19.10.09, 20:05
              annajustyna napisała:

              > Byc moze chodzi o wicedyrektorke sekretariatu.

              wicedyrektorke woznych i dozorcow:)
    • lewania Re: Fałszywa koleżanka w pracy 19.10.09, 12:27
      Mialam podobna sytuacje w mojej poprzedniej pracy. Jedna ze
      wspolpracownic byla mistrzem w udawaniu, ze jest zajeta,
      zapracowana, a do tego swoje osiagniecia potrafila przedstawic w
      taki sposob, ze o kazdym jednym wspominala przynajmniej dwa razy,
      ujmujac je inaczej, zeby wygladalo jak wiele robila. Byla w tym
      mistrzem!

      Wybrala sobie mnie do czepiania, poniewaz nie za bardzo znala sie w
      obszarze mojej pracy. szukala ciagle bledow. w rozmowie w ktorej
      brala udzial szefowa, zawsze wtracila cos zeby umniejszyc moje
      zaslugi i osiagniecia, a wytknac i wyolbrzymic nawet najmniejsze
      bledy. Przebiegla bestia byla, bo przy okazji sie zaprzyjaznila z
      szefowa. Przekaszalo mi to co raz bardziej w pracy, wiec
      porozmawialam na ten temat z szefowa, ktora jak sie okazalo, wogole
      nie zauwazyla problemu. po kilku starciach mialysmy nawet spotkanie
      we trojke, zeby ten problem wyjasnic. "okazalo" sie, ze mam paranoje
      na ten temat (nie mialam bo sytuacje ta komentowaly takze inne
      kolezanki - niestety nie chcialby sie w to mieszac, podobnie jak u
      ciebie).

      Historia konczy sie tak, ze miesiac po tych wydarzeniach w firmie
      zrobiono redukcje etatow i mimo, ze nie bylo nikogo kto w pelni
      bylby przeszkolony do wykonywania moich obowiazkow - zostalam
      zwolniona jako jedyna. W okresie wypowiedzenia musialam szkolic inna
      kolezanke do wykonywania mojej pracy...

      Jesli ktos by sie zapytal mojej szefowej to oczywiscie uznalaby, ze
      to inne wzgledy zadecydowaly... wszyscy jednak wiemmy, ze to bzdura.

      Moja rada - albo sama zmienisz prace, albo siedz cicho i sie za
      mocno tej twojej vice nie zwierzaj... to sie moze tylko zle skonczyc
      jak zaczniesz tak jak ja wyjasniac...
    • dzien_bez_nocy Re: Fałszywa koleżanka w pracy 19.10.09, 12:51
      Sytuację można określić jako atak na Ciebie. Na Twoim miejscu wymyśliłbym
      możliwie najbardziej dyskretny i bezpieczny sposób poinformowania określonych
      osób o "grzeszkach" tej wice. Musisz to zrobić na tyle inteligentnie aby przez
      kojarzenie faktów (np. wiedziałaś o czymś tylko Ty) nie wyszło, że to Ty jesteś
      źródłem informacji.
      To okropna sytuacja gdy człowiek musi sięgać po takie metody, ale niestety jeśli
      ktoś atakuje musisz się bronić. Jest to grzebanie w brudzie, ale nie ma innej
      skutecznej metody. No chyba, że zmienisz pracę. Ale znając edukację, to nie licz
      na to, że w innej szkole będzie inaczej. Moja kuzynka jest nauczycielką i
      opowiadała o różnych sytuacjach, gdy dyrektorka wie o czymś zanim ona dojdzie do
      pokoju nauczycielszkiego...
    • totalny_brak_nicka Re: Fałszywa koleżanka w pracy 19.10.09, 22:16
      w wielu szkołach policealnych, by wykładać, nie jest potrzebne
      wykształcenie wyższe. Niestey to prawda, zwłaszcza na kierunkach
      praktycznych np. kosmetyka, masaże, ochrona mienia.
      Wystarczy być np. specjalistą w danej dziedzinie i miec uprawnienia
      pedagogiczne.(krótki kurs zakończony świdadectwem MEN)
    • ja-rollotomasi Żądło 20.10.09, 12:23
      Zobacz sobie film "Żądło" z Redforderm i Newmanem. Jak chcę sie na kims odegrać
      to go sobie puszczam i zawsze znajde jakąś inspirację.
      :)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka