Dodaj do ulubionych

Freud a strajk komunikacji

22.10.09, 15:05
Skoro uciekający autobus może stać się symbolem niepełnej męskości,
to co może symbolizować strajk komunikacji miejskiej ;)

Czy wiecie, że Freud w swoich teoriach był męską szowinistyczną
świnią? Z jednej strony zaczął dostrzegać kobiecą seksualność po
pierwsze jako wogóle istniejącą, po drugie jako coś odrębnego i
niekonieczne podporządkowanego mężczyźnie. Z drugiej strony odmawiał
kobietom inteligencji i zdolności do analitycznego myślenia. Szkoda,
że nie widział niektórych współczesnych mężczyn ;)
Yung nieco złagodził jego teorie, wyrażając pogląd, że w kobiecie
może działać pierwiatek męski - animus i wtedy staje się ona istotą
twórczą i w jakiejś części logiczną.
Ponieważ ich teorie miały i mają ogromną siłę oddziaływania to
przekonania takie pokutują do dziś. najlepsze jest to, że jak się
wczytać, to nawet wpółczesny szowinista smiałby się z pewnych ich
tez, jako naiwnych.
Obserwuj wątek
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:16
      a to wszystko przez zazdrość kobiety o męskiego fallusa...
      • funny_game Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:29
        Aaaa, przepraszam, napisałam to samo i dopiero teraz czytam wątek!
        • twojabogini Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:41
          funny_game napisała:

          > Aaaa, przepraszam, napisałam to samo i dopiero teraz czytam wątek!

          Wiem, ze napisałaś - pod moja "freudowską" analizą kolesia nie
          biegającego za autobusami. Byłas moją inspiracją do założenia tego
          wątku :)
          • funny_game Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:48
            Przecież wiem ;)

            Ciężko jest się wczuć we Freuda na trzeźwo.
            • twojabogini Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 16:24
              funny_game napisała:

              > Ciężko jest się wczuć we Freuda na trzeźwo.

              O muzo! Tak odpowiem kolejnej osobie, która mnie zapyta czemu piję w
              tygodniu ;))))))
    • hermina25 Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:19
      Freud poza analizą snu i fascynacją kupą od wieku dziecięcego,nie
      zrewolucjonizował jakoś specjalnie psychologii.Jego podejście do kobiet,mógł
      tłumaczyć fakt,że koleś był nieszczęśliwym impotentem-tacy zwykle traktują
      kobiety jak podgatunek.Jeśli facet uważa,że kobieta nie umie analitycznie i
      logicznie myśleć,jednocześnie zaznaczając,że ma mniejsze od męskiego IQ,to z
      pewnością jest sfrustrowanym impotentem .
    • funny_game Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:29
      Hłe, hłe ;)

      Podejmę się tego wyzwania.

      Oczywiście podejmę się go w duchu freudyzmu, a raczej jak kobieta oczyma Freuda,
      czyli głupio.

      Skoro długi pojazd ma symbolizować fallusa, to strajk komunikacji musi
      symbolizować zazdrość o fallusa :DDD
      • funny_game Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:31
        Widzę, że już na to wpadnięto.

        No to, po przemyśleniu zagadnienia stwierdzam, że strajk komunikacji oznacza, że
        kobiety są niedobre, be, niegrzeczne, głupie i za karę nie dostaną dziś fallusa!!!

        Tako rzecze do mnie zza grobu Zygmuś.
    • 0ffka Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:32
      A czego wymagać od morfinisty z małym ptakiem?
      • funny_game Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:36
        Może, żeby krakał?
        • hermina25 Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:41
          toż nakrakał ;)
          do tego stopnia,że co poniektórzy święcie jego krakanie powielają :D
          kra kra ;)
          • funny_game Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:49
            A ja na zawsze zapamiętam mojego psora, który bardzo dużo wzruszał ramionami
            przy temacie "Freud", prawie phi! robił i mówił "Niestety, największym
            cwaniactwem tego pana jest to, że jego teorie są w dużej mierze nieweryfikowalne" ;)
          • twojabogini Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 15:54
            hermina25 napisała:

            > toż nakrakał ;)
            > do tego stopnia,że co poniektórzy święcie jego krakanie
            powielają :D
            > kra kra ;)

            W tym rzecz. Raz mi się zdarzyło być niemiłą w stosunku do profesora
            freudysty, który "wyraził zaskoczenie", że umiem logicznie mysleć.
            Spytałam czy jest zwolennikiem Freuda, czy Yunga. Yung ze swoimi
            archetypami był jego zdaniem zbyt mistyczny. Po miłej pogawędce,
            której temat zdominowała wyzszość intelektualna mężczyzn
            (dowiedziałm się oczywiście, że teorię potwierdza że wiekszość
            pisarzy, noblistów, wynalazców i bohaterów wojennych to mężczyźni)-
            i po tym jak juz wpisał mi ocenę do indeksu - w przypływie nagłej
            weny (inspiracja dowcipem o Jasiu i nauczycielce liżącej lody, a nie
            Freudem ;) powiedziałam zalotnie patrząc to jemu w oczy, to na
            trzymany przezeń długopis:
            A wiem Pan, to ciekawe, po po sposobie w jaki trzyma pan długopis
            (był skierowany w moja stronę, i ułożony niczym penis w zwodzie )
            można by na podstawie Frueda stwierdzić...(tu jeszcze się uśmiechał
            i był całkiem dumny) silne zaburzenia seksualności związane z
            impotencją.
            Chłe, chłe - jedna z najlepszych ripost w moim życiu. Przydaje się
            znajomośc prymitywnych i głupich dowcipów :)
            • hermina25 Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 16:10
              hehe,to Ci wyszło ;)
              ja pamiętam to,jak kiedyś po pijaku spotkałam swojego wykładowcę i miast przejść
              koło niego obojętnie-podbiegłam do kolesia i zaczęłam długi wywód o słuszności
              idei panslawianistycznej (której kiedyś byłam wielką fanką )...Ledwo stałam na
              nogach,kiedy spotkałam go na uczelni-miałam ochotę zapaść się pod ziemię :D,a on
              przywitał się ze mną grzecznie i stwierdził,że jeszcze nie widział
              studenta,który ledwo stoi na nogach,a z taką łatwością cytuje Dmowskiego i mimo
              ogromnego upojenia alkoholowego-gada logicznie ;)


              ---
              nie jestem optymistką,twardo stąpam po ziemi...ale za to głośno krzyczę-
              niemożliwe nie istnieje!!!
              • twojabogini Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 16:25
                hermina25 napisała:

                Ledwo stałam na
                > nogach,kiedy spotkałam go na uczelni-miałam ochotę zapaść się pod
                ziemię :D,a on
                > przywitał się ze mną grzecznie i stwierdził,że jeszcze nie widział
                > studenta,który ledwo stoi na nogach,a z taką łatwością cytuje
                Dmowskiego i mimo ogromnego upojenia alkoholowego-gada logicznie ;)

                Umiał docenić talent :))))) Szacun.
    • murzynier Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 16:47
      twojabogini napisała:

      > Yung nieco złagodził jego teorie, wyrażając pogląd, że w kobiecie
      > może działać pierwiatek męski

      rozkosze pierszego roku, zawsze na humanistycznych jest psychologia to bogini
      wiedzą stara sie błysnąć

      zacznij od pisowni nazwiska tego (mała podpowiedź) niemieckiego psychologa :)
      • alpepe Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 16:50
        widzę, że pan murzynier był łaskaw mnie wyręczyć.
        Herr Jung, żaden tam Jang :-)
        • murzynier Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 16:54
          alpepe napisała:

          > widzę, że pan murzynier był łaskaw mnie wyręczyć.
          > Herr Jung, żaden tam Jang :-)

          wyobraź sobie, że ja tez studiowałem i coś o Jungu wspominano ;)
      • twojabogini Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 17:10
        O niewdzięczny, a ja cię broniłam kiedyś wbrew wszelkiej logice...
        Przyjmij do wiadomości, że to literówka ;)
        • murzynier Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 17:11
          twojabogini napisała:

          > O niewdzięczny, a ja cię broniłam kiedyś wbrew wszelkiej logice...

          wbrew kobiecej logice chciałaś napisać :) bo z ta z prawdziwą logiką wspólnego
          ma niewiele :)
        • alpepe Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 18:03
          no, przesłodka, literówki się nie powtarza w bodajże trzech postach :-)
    • factory2 Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 17:01
      > Czy wiecie, że Freud w swoich teoriach był męską szowinistyczną
      > świnią?

      Ależ oczywiście, i z tego powodu badał wyłącznie kobiety z klasy średniej. Z
      tego również powodu pisał nie tylko o kompleksie Edypa, ale również o kompleksie
      Jokasty.

      > Z drugiej strony odmawiał
      > kobietom inteligencji i zdolności do analitycznego myślenia.

      Współczesna psychologia, czy neuroscience rownież twierdzą, że mózgi kobiet i
      mężczyzn różnią się zasadniczo, m. in. właśnie zdolnościami analitycznymi...

      > Yung
      jak już masz silną potrzebę "wymondrzania siem", to wysil się i przynajmniej
      sprawdź, jak się poprawnie pisze nazwisko Carla Gustawa...

      > Ponieważ ich teorie miały i mają ogromną siłę oddziaływania to
      > przekonania takie pokutują do dziś.

      W pewnych kręgach, w formie zmodyfikowanej - zapewne. Niektóre plemiona do
      dzisiaj uważają, że ziemia jest płaska - i cóż z tego?
      • maitresse.d.un.francais Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 17:13

        > W pewnych kręgach, w formie zmodyfikowanej - zapewne. Niektóre plemiona do
        > dzisiaj uważają, że ziemia jest płaska - i cóż z tego?

        Tóż z tego, że są to szersze kręgi niż sądzisz. Lennikami Freuda jest 90%
        polskich psychoterapeutów płci obojga, a to już ma wpływ na leczone kobiety.
        • factory2 Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 17:22
          Bzdury horrendalne.
          Po pierwsze - psychologowie to nie tylko psychoterapeuci. Ile % psychologów
          stanowią psychoterapeuci? Ile % psychologów stanowią psychologowie zorientowani
          (neo)psychoanalitycznie? Ile % psychologów akademickich jest zorientowanych
          psychoanalitycznie?
          (neo)sychoanaliza wśród psychoterapeutów króluje dzisiaj tylko w dwóch państwach
          - we Francji i w USA. Wszędzie indziej jest w zdecydowanym odwrocie, jest
          traktowana, słusznie zresztą, jako metoda nienaukowa.
          > Lennikami Freuda jest 90%
          > polskich psychoterapeutów płci obojga, a to już ma wpływ na leczone kobiety.
          Jakieś dane statystycznie, łącznie z metodologią - skąd to 90%? Nie ośmieszaj
          się, nie masz pojęcia, o czym piszesz.
          • maitresse.d.un.francais Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 17:59
            Nie ośmieszaj
            > się, nie masz pojęcia, o czym piszesz.

            Doskonale mam pojęcie. Na terapii nerwic WSZYSTKIM kobietom sugerowano, że ich
            nerwice mają źródło we frustracjach seksualnych.

            Nie sugerowano tego ŻADNEMU mężczyźnie, nawet jeśli objawy jego nerwicy wiązały
            się z zaburzeniami seksualności.

            Ja nie mówię o psychoanalizie, tylko o TERAPII BEHAWIORALNEJ połączonej z
            TERAPIĄ GRUPOWĄ I INDYWIDUALNĄ. Na dwóch ostatnich truto niezmiennie to właśnie.

            Postrzegano zatem kobietę jako istotę z definicji seksualną, u której wyłącznie
            seksualność zawiaduje równowagą psychiczną.

            I nie piszę o psychologach.
            • maitresse.d.un.francais Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 18:01
              I nie piszę o wielbicielach Freuda w znaczeniu "stosujących psychoanalizę",
              tylko w znaczeniu "postrzegających kobietę jako istotę jedynie i wyłącznie
              seksualną".

              Z kolei freudowskie przekonanie, że kobieta ma niedorozwinięte superego i nie
              jest w stanie się sama kontrolować, do dziś odbija się w myśleniu wielu ludzi.

              To ty pomyśl, zanim komuś nawrzucasz. Nie trzeba być psychoanalitykiem, by
              wielbić Freuda!
              • mahadeva Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 18:09
                w ogole kazdy ma prawo do wlasnego zdania, niby dlaczego jakis Freud czy jego
                zwolennik, czy jakakolwiek inna osoba milaby miec prawo do wylacznej madrosci?
            • factory2 Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 18:13
              Jaki jest związek pomiędzy twoją pierwszą wypowiedzią, w której twierdzisz, że
              90% psychoterapeutów jest "lennikami Freuda', i do której się odniosłam, a drugą
              i kolejną? Bo ja tego związku nie dostrzegam.
              Wypisujesz jakieś farmazony - "90%" - a potem dziwisz się, że nie jestem w
              stanie traktować cię poważnie...
              Jak Freud mógł cokolwiek zdiagnozować u mężczyzn, skoro ich nie badał? Skąd
              wiesz, do jakich wniosków ostatecznych doszedłby, gdyby zaczął analizować ich
              nieświadomość?
              Na terapii behawioralnej powoływano się na Freuda?! Gdzie? Kto? Coś majaczysz -
              to zupełnie inny paradygmat, wprawdzie Dollard i Miller połączyli psychoanalizę
              z behawioryzmem, ale to była synteza raczej kuriozalna i jednostkowa.
              A kompleks Edypa? To też odnosi się wyłącznie do kobiet, twoim zdaniem? A
              analiza genezy homoseksualizmu u mężczyzn, związana z nierozwiązanymi
              konfliktami i fiksacją, to co, według ciebie? Kobieto...
              • maitresse.d.un.francais Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 21:57
                factory2 napisała:

                > Jaki jest związek pomiędzy twoją pierwszą wypowiedzią, w której twierdzisz, że
                > 90% psychoterapeutów jest "lennikami Freuda', i do której się odniosłam, a drug
                > ą
                > i kolejną? Bo ja tego związku nie dostrzegam.

                Albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem, albo jesteś z branży i dbasz o image
                terapeutów. Albo jedno i drugie. Że nie dostrzegasz, nie moja wina. Jakoś
                wszyscy inni, którym to mówiłam, dostrzegli.
                >
                > Jak Freud mógł cokolwiek zdiagnozować u mężczyzn, skoro ich nie badał?

                Ale kobiety badał, prawda? I doszedł akurat do takich wniosków, do jakich
                dochodzi większość terapeutów badając kobiety.



                > Na terapii behawioralnej powoływano się na Freuda?!

                Nie "powoływano się" tylko "stosowano jego sposób myślenia". To co innego.Chyba
                naprawdę masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.




        • mahadeva Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 18:05
          gdy pewna terapeutka zafundowala mi freuda 6 lat temu, to byla moja pierwsza i
          ostatnia wizyta
      • mahadeva Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 18:06
        ok, wspolczesna psychologia mowi, ze sa roznice, ale Freud to chyba mowil o
        duuuuzych roznicach
        poza tym, czy takie roznice widzisz w realu?

        factory2 napisała:

        > > Czy wiecie, że Freud w swoich teoriach był męską szowinistyczną
        > > świnią?
        >
        > Ależ oczywiście, i z tego powodu badał wyłącznie kobiety z klasy średniej. Z
        > tego również powodu pisał nie tylko o kompleksie Edypa, ale również o kompleksi
        > e
        > Jokasty.
        >
        > > Z drugiej strony odmawiał
        > > kobietom inteligencji i zdolności do analitycznego myślenia.
        >
        > Współczesna psychologia, czy neuroscience rownież twierdzą, że mózgi kobiet i
        > mężczyzn różnią się zasadniczo, m. in. właśnie zdolnościami analitycznymi...
        >
        > > Yung
        > jak już masz silną potrzebę "wymondrzania siem", to wysil się i przynajmniej
        > sprawdź, jak się poprawnie pisze nazwisko Carla Gustawa...
        >
        > > Ponieważ ich teorie miały i mają ogromną siłę oddziaływania to
        > > przekonania takie pokutują do dziś.
        >
        > W pewnych kręgach, w formie zmodyfikowanej - zapewne. Niektóre plemiona do
        > dzisiaj uważają, że ziemia jest płaska - i cóż z tego?
    • skarpetka_szara Re: Freud a strajk komunikacji 22.10.09, 22:05
      Alez musisz spojrzec na to z perspektywy czasu.

      Np, jeszcze nie tak dawno naukowcy twierdzili ze dziecko jest
      odpowiedzialne za uwodzenie doroslego mezczyzny. Czyli nazywali
      5cio letnia dziewczynke "suka", i jeszcze gorsze - bo to przeciez
      ONA uwiodla dobrze prowadzacego sie ojca, ktory biedny ulegl jej
      urokom i mial z nia seks.

      Teraz juz sie tak nie mysli i trudno byloby sobie wyobrazic aby
      obwiniac dziecko za czyny doroslych. Ale kiedys tak myslano.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka