Dodaj do ulubionych

Moja teściowa

28.10.09, 20:05
Dawno mnie nie było więc się wyżalę bo nie wiem co myśleć, jesteśmy 1 miesiąc
po ślubie moja teściowa, bo teścia już niestety nie mam na tzw. czepek nie
dała nam żadnych pieniążków, ani prezenciku, zrozumiałabym to gdyby nie było
jej stać, ale tak nie jest. Powiedziała, mojemu mężowi, że ona mu coś da, ale
ja wiem, że raczej tak nie będzie bo kiedyś już byłam świadkiem podobnej
sytuacji. Wszystko jakoś by było tyle, że 2 tyg po naszym ślubie kupiła sobie
zupełnie przypadkiem garnki za 2.500, gdy mój mąż pojawił sie u niej
powiedziała, że może nam dać patelnię jak chcemy, bo ona jej używać raczej nie
będzie, hmm. Dziś dowiedziałam się, że leci na Sylwester do Egiptu, co mam
myśleć...
Obserwuj wątek
    • rose01 Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:08
      Przedwczoraj na kolacji powiedziała, że najlepsza szynka jest za 38zł/kg i taka
      jest najzdrowsza i dziadostwa mamy nie kupować, pytanie czy zapytała czy nas na
      taką stać
    • skarpetka_szara czy to Ty listopadowa? 28.10.09, 20:10
      spieprzaj trolu.
      • rose01 trochę kultury 28.10.09, 20:16
        nie obrażaj mnie flądro to fakty z mojego życia, nie chcesz nie czytaj
        • skarpetka_szara Re: trochę kultury 28.10.09, 21:02
          Co te kobiety sie maja, nie dosc ze wychowala dziecko, wydalila z
          domu, to jeszcze na starosc ma taka Rose glupia utrzymywac. Wez
          sie puknij w glowe i daj kobiecie moze pierwszy raz w zyciu
          naprawde odpoczac i cos fajnego przezyc. Pracowala pewnie jak
          glupia przez cale zycie abys miala swojego misia u boku, to daj jej
          teraz spokoj.

          A w dodatku uwazam ze jestes trollem, bo nikt chyba nie moze byc
          tak glupim.
      • rose01 ... 28.10.09, 23:35
        oj dużo by pisać żeby zrozumieć tą sytuację, nic nie mówiłam swoje myślałam w
        głębi i siedziałam cicho, aż do chwili kiedy mój mąż głośno powiedział, że mama
        przesadza ostatnio na max, pozdrowienia dla prawdziwych trolli, bo ja nim nie
        jestem, zepsuło się to forum i tyle
    • jane-bond007 Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:15
      masz pecha hehe

      TROLL
      • rose01 Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:18
        nawet tu człowiek się wygadać nie może, nie odpowiadajcie w ogóle i już
        • jane-bond007 Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:23
          wygadac sie mozesz, czy ja Ci bronie??
    • alpepe Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:17
      masz myśleć, że że nie twój zakichany interes, czy teściowa da ci kasę, czy nie,
      trzeba było wyjść za teściową, a nie za jej syna.
    • vandikia Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:20
      prezencik, pieniążki.. litości.

      pewnie Cię nie lubi :)

      zachowała się źle ale wyliczanie jej wydatków, które pokrywa z
      własnej kasy ma w sobie dokładnie tyle klasy co niedanie synowi
      pryzentu ślubnego
    • wanilinowa Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:21
      a co to jest czepek?
      czy to rodzaj pępowiny, przez którą ma płynąć zapomoga od bezczelnej teściowej
      co łazi i garnki chamsko kupuje?
      • rose01 Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:24
        pewnie, że nie musi nam pomagać, nie ma obowiązku, ale nas prosi o wszelkiego
        rodzaju pomoc w prowadzeniu rodzinnego biznesu więc hmm
        • makova_panenka Re: Moja teściowa 29.10.09, 14:53
          Więc wiele wskazuje na to, że będzie miała w twojej osobie parobka, służącą,
          dziewkę od krów, niańkę, pielęgniarkę i chłopca do bicia.
          No cóż, jedni lubią jak im Cyganie grają, inni jak im nogi śmierdzą.
    • enith Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:24
      Dawanie "pieniążków" i "prezencików" synowi i synowej nie jest obowiązkiem. Nie wyliczaj teściowej garnków ani wakacji w Egipcie, bo nie twój zakichany interes, w jaki sposób kobieta wydaje swoje pieniądze. Jak zarobisz sobie, to też będziesz wydawać wg własnego uznania, bez oglądania się na nikogo.
    • marzeka1 Re: Moja teściowa 28.10.09, 20:57
      "co mam
      > myśleć..."- że to nie twoja sprawa, jej kasa, jest wydatki. Zacznij sama
      zarabiać na Egipt, roszczeniowa kobieto.
    • mrs.solis Re: Moja teściowa 28.10.09, 21:07
      Co masz myslec trollu ????? A no to,ze tesciowa ma prawo wydawac
      swoje pieniazki jak jej sie zywnie podoba i nie musi sponosorowac
      dwoch doroslych ludzi,ktorzy moga zakasac rekawy i zarobic sobie na
      sylwestra w egipcie.
    • moonshana Re: Moja teściowa 29.10.09, 08:50
      a ja myślę że wszystko zależy od sytuacji...
      w rodzinie była taka sytuacja, że teściowa ( mojej kuzynki) wręcz zażądała
      wesela - bo to tradycja, i jak nie będzie to co ludzie powiedzą. wojowała i
      wojowała, zatruwała im życie i w końcu zrobili wesele i poprawiny - bo mamunia
      chciała, bo tradycja itp.młodzi wzieli kredyt. a mamunia zachowała się tak jak
      teściowa rose01 - zero prezentów, zero tzw. czepkowego - a to przecież też
      tradycja. trzeba być konsekwentnym - jak już chcemy celebrować tradycje to do
      końca - a nie tylko w przypadku jak... inni za to płacą.
      dodam że jej drugi syn gdy brał ślub za zaoszczędzone pieniądze wolał kupić
      mieszkanie niż wyprawić wesele. do tej pory baba nie odzywa się do
      odszczepieńca. a, i ta miłośniczka tradycji wymaga obecności całej rodziny na
      swoich imieninach. oczywiście z prezentami. nieobecność jest karana dłuuugim
      fochem. nie muszę chyba dodawać że na imieninach własnych dzieci raczej się nie
      pojawia. bo i po co.
      • cioccolato_bianco Re: Moja teściowa 29.10.09, 09:44
        cena wesela to chyba maly ulamek ceny mieszkania
        • panistrusia Re: Moja teściowa 29.10.09, 10:34
          Średniego rozmachu wesele to ok.30 000. W mniejszym mieście to już może
          być dosyć duży ułamek jakiegoś bilocale.
      • nstemi Re: Moja teściowa 29.10.09, 23:13
        Wiesz co, a mnie się wydaje, że te jej dzieci od wesela ... to właśnie dzieci.
        Qrczę, gdy jest się dorosłym na tyle, żeby brać ślub to chyba powinno się być na
        tyle dojrzałym, żeby się nie dać wziąć na szantaż emocjonalny i taką babę
        ustawić szybko i skutecznie. A oni jeszcze kredyt wzięli, żeby mamusia mogła się
        pokazać przed rodziną. Żenuła. Nie dla skutecznej mamusi tylko dla syna i
        synowej. Rozumiem chęć osiągnięcia stanu świętego spokoju, ale są chyba granice
        opłacalności takiej inwestycji :-)
        Moja teściowa tez tak pogrywała, truła, strzelała fochy itd. Ale jak zobaczyła,
        ze trucie zbywane jest bez ceregieli, a fochy pozostają bez reakcji (dotyczy
        mojego męża i jego rodzeństwa)i robi się niebezpiecznie, bo nikt z nią nie chce
        gadać tak totalnie zmieniła ton.
        Ale tak czy inaczej-w życiu by mi do głowy nie przyszło, żeby ta już starsza
        jakby nie było osoba nas utrzymywała, dawała nam jakąś kasę. Szczerze, jakby
        sobie kupiła gary (albo lepiej kosmetyki czy ciuchy) czy pojechała do Egiptu na
        wakacje to tylko bym się ucieszyła, że wreszcie pomyślała o sobie.
        moonshana napisała:

        > a ja myślę że wszystko zależy od sytuacji...
        > w rodzinie była taka sytuacja, że teściowa ( mojej kuzynki) wręcz zażądała
        > wesela - bo to tradycja, i jak nie będzie to co ludzie powiedzą. wojowała i
        > wojowała, zatruwała im życie i w końcu zrobili wesele i poprawiny - bo mamunia
        > chciała, bo tradycja itp.młodzi wzieli kredyt. a mamunia zachowała się tak jak
        > teściowa rose01 - zero prezentów, zero tzw. czepkowego - a to przecież też
        > tradycja. trzeba być konsekwentnym - jak już chcemy celebrować tradycje to do
        > końca - a nie tylko w przypadku jak... inni za to płacą.
        > dodam że jej drugi syn gdy brał ślub za zaoszczędzone pieniądze wolał kupić
        > mieszkanie niż wyprawić wesele. do tej pory baba nie odzywa się do
        > odszczepieńca. a, i ta miłośniczka tradycji wymaga obecności całej rodziny na
        > swoich imieninach. oczywiście z prezentami. nieobecność jest karana dłuuugim
        > fochem. nie muszę chyba dodawać że na imieninach własnych dzieci raczej się nie
        > pojawia. bo i po co.
    • sueellen A Ty co kupilas swojej tesciowej? 29.10.09, 09:12
      Wyliczaj tu zaraz wszystkie prezenciki i pieniazki jakie od ciebie dostala!
    • stokrotka.35 Re: Moja teściowa 29.10.09, 09:25
      co mam
      > myśleć...

      Przeczytałam kilka twoich postów...
      Bezmózgowiem mi tu zalatuje.Szukasz wszędzie winy,tylko nie w sobie i w swoim
      zachowaniu.
      A ja myśle że powinnaś zacząć pracować nad sobą....
      • zawszezabulinka Re: Moja teściowa 29.10.09, 09:43
        jak bardzo ci przeszkadza to ze nie dala pieniadzy to czemu do niej nie
        pojdziesz i jej tego nie powiesz? czy my mamy do niej podbiec i pobic ja?

        czy ten slub zrobilas zeby od wszystkich wygrzebac ost zlotowki z kieszeni? czy
        poto zeby sie radowac z rodzina i przyjaciolmi?
        jak nie bylo cie stac to po co go robilas?

        wiecie? ja mam wrazenie ze polacy to taki zalosny narod ktory zeruje na kazda
        kieszen

        wesele to koperta, gosc dal 300 zl to za malo powinien dac 10000 bo zarabia miliony
        rodzic umiera to trzeba go pociagnac o testament i wygrzebac jakis dom, albo
        moze chociasz z tysiaka

        ludzie!!! czy wy nie macie swoich pieniedzy? tak ciezko sie wam zyje ze nie
        dostaniecie domu w spadku czy 2000 na prezent slubny?
    • laracroft82 Re: Moja teściowa 29.10.09, 09:54
      a co ci tak zalezy na tej kasie od tesciowej? obejsc sie bez niej nie umiesz??
      nie dała nic, trudno, trzeba zyc dalej...
    • moonshana Re: Moja teściowa 29.10.09, 10:53
      z innej beczki.
      może trochę nie na temat, ale też ślubno-prezentowo.
      psiapsiółka zaobrączkowała się tylko cywilnie.bez wesela, tylko ślub, nie robili
      nawet przyjęcia, coś ich wtedy mocno finansowo walnęło, a ślubu przekładać nie
      chcieli. pan młody ze wsi, ona z miasta. i sytuacja jak w kabarecie: rodzina i
      znajomi młodej wystąpiła z prezentami bo ślub - to ślub, ich sprawa czy cywilny
      czy kościelny. młodzi dostali od nich jakieś kołdry, pościele, pralkę, lodówkę,
      itd...
      rodzina pana młodego - nic. absolutnie nic. nawet jednego ręczniczka. pannie
      młodej to równo wisiało, ale facetowi było po prostu przykro. nie, nie chciał
      się "nachapać" na okoliczność ślubu,było mu tak trochę ... nijak.
      zwłaszcza jak usłyszeli po pewnym czasie że " jak nie ma wesela to prezenty się
      nie należą bo i za co?".
      dziwna mentalność. wychodzi że ogólnie przyjęte obdarowywanie młodych to nic
      innego jak ... haracz za nażarcie się na weselisku.
      • mozambique Re: Moja teściowa 29.10.09, 14:39
        a co to jest "czepkowe" ?
      • enith Re: Moja teściowa 29.10.09, 18:24
        > dziwna mentalność. wychodzi że ogólnie przyjęte obdarowywanie młodych to nic
        > innego jak ... haracz za nażarcie się na weselisku.

        Ależ dokładnie tak jest! Prezenty czy koperty to właśnie JEST haracz za nażarcie się na weselu. Nie robisz wesela, nie masz prezentów - taka jest w Polsce mentalność i nikomu do głowy nie przychodzi, że prezenty (nie bez powodu daje się wszelkie urządzenia kuchenne itp.) mają młodym ułatwić start w dorosłe wspólne życie. W taki sposób rodziny biorą niejako współodpowiedzialność za dobrobyt kolejnej tworzącej się rodziny, która kiedyś w przyszłości swoim dzieciom pomoże w ten sam sposób. I tak się to kręci, a przynajmniej powinno. Tymczasem nie ma imprezy, nie ma kaski i prezentów. I tyle.
      • liliana_17 Re: Moja teściowa 29.10.09, 18:39

        moonshana napisała:
        > dziwna mentalność. wychodzi że ogólnie przyjęte obdarowywanie
        młodych to nic innego jak ... haracz za nażarcie się na weselisku.

        Tak chyba wygląda. Byłam na weselu jako osoba towarzysząca i podczas
        pożegnania z parą młodych usłyszałam, że koszty już się zwróciły…
        Wyobraziłam sobie młodych siedzących po kątach i liczących koperty.
        Przykre…



        • rose01 Re: Moja teściowa 29.10.09, 21:41
          gadania przed weselem było co nie miara, a w gruncie rzeczy, teściowa nic nam
          nie pomogła, nawet nie zapytała, czy w czymś pomóc i dlatego jest nam przykro,
          bo my pomagaliśmy bardzooo dużo w przygotowaniach do wesela siostry męża, mama
          nam dziękowała, a teraz zero pomocy wszelkiego rodzaju, zero nic
          • sueellen Re: Moja teściowa 29.10.09, 22:28
            A w czym pomagacie teściowej, co od was dostaje?
          • grosik68 Re: Moja teściowa 29.10.09, 22:38
            Ale z jakiej racji pomocy? Kobieta urodzila, wykarmila, wychowala i wyksztalcila
            syna, on teraz sie ozenil i jest sam za siebie odpowiedzialny. Czy Ty
            oczekujesz, ze tesciowa bedzie Cie do konca zycia obdarowywac tylko dlatego ze
            ma? Co ma to jej, zapracowala sobie to i wydaje. Ale dlaczego TY jej garki i
            urlop wyliczasz? Za Twoje nie jedzie.
            Zycze przejrzenia na oczy i odrobine godnosci.
    • nstemi Re: Moja teściowa 29.10.09, 23:19
      O, jeszcze chwila i zażądasz wyciągu z konta teściowej, żeby sprawdzić czy nie
      za wiele wydaje. Może jej wylicz ile powinna wydawać na minimum egzystencji, a
      reszta powinna wpływać na wasze konto, żebyście się nie musieli skalać jakąś
      pracą zarobkową i bawić się w dorosłość.
      Patelnia? Bierzcie koniecznie. Zaoszczędzicie jakieś 50 zł. Moze ma parę
      nieużywanych szklanek?

      rose01 napisała:

      > Dawno mnie nie było więc się wyżalę bo nie wiem co myśleć, jesteśmy 1 miesiąc
      > po ślubie moja teściowa, bo teścia już niestety nie mam na tzw. czepek nie
      > dała nam żadnych pieniążków, ani prezenciku, zrozumiałabym to gdyby nie było
      > jej stać, ale tak nie jest. Powiedziała, mojemu mężowi, że ona mu coś da, ale
      > ja wiem, że raczej tak nie będzie bo kiedyś już byłam świadkiem podobnej
      > sytuacji. Wszystko jakoś by było tyle, że 2 tyg po naszym ślubie kupiła sobie
      > zupełnie przypadkiem garnki za 2.500, gdy mój mąż pojawił sie u niej
      > powiedziała, że może nam dać patelnię jak chcemy, bo ona jej używać raczej nie
      > będzie, hmm. Dziś dowiedziałam się, że leci na Sylwester do Egiptu, co mam
      > myśleć...
    • inka323f Re: Moja teściowa 30.10.09, 00:00
      Twój brak taktu jest wręcz szokujący. Nie jest Twoja sprawa na co i ile
      wydaje teściowa. Wymaganie prezentów jest żałosne.
      • horpyna4 Re: Moja teściowa 30.10.09, 15:07
        Hi, hi... spotkałam się kiedyś z takim przypadkiem: synowa uważała,
        że teściowa powinna jej podarować całą swoją złotą biżuterię. No bo
        po co biżuteria takiej starej babie?

        Nawiasem mówiąc, ta "stara baba" miała ok. 45 lat...
    • sapalka1 Re: Moja teściowa 30.10.09, 11:38
      Wyliczanie teściowej czy jakiejkolwiek innej osobie wydatków i wymaganie
      prezentów to brak kultury.
    • nonoa Re: Moja teściowa 30.10.09, 12:12
      No ja też uważam ze jesteś dorosła więc Ty z mężem powinniście się troszczyć o
      Wasz dobrobyt. A nie liczyć na jałmużnę.

      Przymieracie głodem? nie macie pracy i chęci?

      nie bardzo rozumiem Tw żale:(
    • anna_nie_karenina Re: Moja teściowa 30.10.09, 17:17
      Ale krowa!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka