Dodaj do ulubionych

Dziecko z zespołem Downa - aborcja?

    • varna771 Re: Dziecko z zespołem Downa - aborcja? 04.11.09, 20:00
      Tak
    • triss_merigold6 Usunęłabym 04.11.09, 20:30
      Robiłam amnio (odpłatnie, bo nie miałam żadnych wskazań) żeby
      zminimalizować ryzyko urodzenia dziecka z ciężką wadą i byłam
      zdecydowana na usunięcie ciąży w przypadku złego wyniku.
      Jesli uda mi się zajść w drugą ciążę to również zrobię amnio.
    • varia1 Re: Dziecko z zespołem Downa - aborcja? 04.11.09, 20:50
      nie dokonałabym aborcji
      ale nie potępiam tych którzy by to zrobili
      każdy ma prawo żyć, nie nam oceniać czy taki ktoś cierpi, bo żyje czy cierpi, kiedy się go zabija
    • vandikia podsumowujac 04.11.09, 23:28
      Down - nie
      autystyczne - jesli mozna by bylo wykluczyc - nie
      z ryzykiem ciezkiej choroby - nie

      w sumie to nie wiem czy pogratulowac rozsadnego toku myslenia i
      cieszyc sie, ze nie ma nastawienia jak w Sparcie, gdzie ułomnych
      pozbywano się po urodzeniu
      czy współczuć znieczulicy i dążeniu do doskonałości.. mam doskonały
      dom, samochód, związek i dziecko.. a jak któreś z tych trybików
      przestanie działać to zsyłka czasowa albo wieczna

      każdy ma wybór ale przerażają takie zimne, stanowcze "tak dla
      aborcji dzieci chorych"
      jest kilka innych rozwiazan, sa ludzie ktorzy takie dzieci
      przygarną, beda sie opiekowac i dzieci niekoniecznie beda cierpiec

      polecam 'listy do syna' przedruk audycji z polskiego radia
      • rosa_de_vratislavia Re: podsumowujac 04.11.09, 23:36
        vandikia napisała:
        > sa ludzie ktorzy takie dzieci
        > przygarną, beda sie opiekowac i dzieci niekoniecznie beda cierpiec

        W Polsce są tacy ludzie?
        Niestety nie. Znam trochę realia domów małego dziecka - są pełne
        dzieci, których nikt nie chce z powodu zeza lub uczulenia na białko
        mleka krowiego (!). A dzieci z FAS, czy zespołami genetycznymi nie
        mają szans na adopcję. Sorry, ale żyjesz iluzją.
        • vandikia Re: podsumowujac 04.11.09, 23:39
          Sorry ale przyjaciolka pracowala 3 lata w MOPSIE i jakos nie
          zaliczylabym tej instytucji to iluzji. Wiem o czym piszę, chyba nie
          muszę dopisywac oczywistosci, ze nie wszystkie dzieci będą
          adoptowane i tyczy sie to zarowno i zdrowych i chorych.
          • rosa_de_vratislavia Re: podsumowujac 04.11.09, 23:47
            vandikia napisała:

            > Sorry ale przyjaciolka pracowala 3 lata w MOPSIE i jakos nie
            > zaliczylabym tej instytucji to iluzji.

            I tak ochoczo adoptowano dzieci z zespołami genetycznymi? Super.
            Z moich informacji wynika, że jest zero chętnych. cieszę się,że się
            mylę.
            Ale jeśli to by była moja ciąża - przerwałabym.
            To absolutnie zgodne z prawem.

            www.KrainaKsiazek.pl
      • zeberdee24 Re: podsumowujac 04.11.09, 23:40
        Mnie te zimne i stanowcze "tak" specjalnie nie dziwią, historia naszego gatunku
        pokazuje że to co nazywamy ucywilizowaniem jest powierzchowne, jeżeli pojawiają
        się odpowiednie okoliczności zaczynamy po prostu likwidować problemy tak jak ma
        to miejsce w przyrodzie, czyli w sposób bezwzględny i zdecydowany.
        • varia1 Re: podsumowujac 04.11.09, 23:45
          dobrze że nas nikt nie wyskrobał, bo normalnie pustki by były tu na forum:)
          • rosa_de_vratislavia Re: podsumowujac 04.11.09, 23:51
            varia1 napisała:

            > dobrze że nas nikt nie wyskrobał, bo normalnie pustki by były tu
            na forum:)

            Kiedyś ginekolog (lata 70-te), zanim założył kartę ciąży,
            pytał "zostawiamy?".To było normalne pytanie po poinformowaniu
            kobiety o ciąży (testów sikanych nie było).
            Mojej mamy też pytał :)
            • varia1 Re: podsumowujac 05.11.09, 00:05
              nie chce mi się mojej Rodzicielki budzić, żeby zapytac, czy ją też o to pytał, bowiem poczęto mnie w tej samej dekadzie:)

              tak czy owak, ja bym nie usunęła ciązy nawet zgodnie z prawem

              jedyna taka sytuacja gdzie mogłabym to rozważać, to wtedy kiedy ciąża na 100% zagrazałaby mojemu życiu, mam już dwoje dzieci, które chciałabym wychowac, więc to nie z egoizmu tylko z chęci nie zasilania domów dziecka sierotami po mnie
              • mrs.solis Re: podsumowujac 05.11.09, 14:29
                varia1 napisała:

                > nie chce mi się mojej Rodzicielki budzić, żeby zapytac, czy ją też
                o to pytał, bowiem poczęto mnie w tej samej dekadzie:)

                Jesli byla mezatka to moze i nie zapytal. Jestem dzieckiem z wpadki
                i lekarz tez pytal mamy czy chce sie wyskrobac. W sumie szkoda,ze
                sie nie zdecydowala.
                • w_miare_normalna Re: podsumowujac 05.11.09, 21:58
                  mój lekarz po stwierdzeniu ciąży zapytał -i co z tym robimy ? rodzimy ?
                  było to nie w latach 70-80, a 2 lata temu.
            • martishia7 Re: podsumowujac 05.11.09, 14:44
              Kobieta zrobiła test ciążowy, wyszedł pozytywnie, celem upewnienia poszła do
              ginekologa. Na USG wyszła ciąża jak dzwon.
              Lekarz zapytał czy chce u niego prowadzić ciążę, czy też chce u kogoś innego. Na
              to hasło kobieta się rozpłakała.
              "Aha... rozumiem. To Pani się jeszcze zastanowi, a ja w kartę wpisuję 'porada
              antykoncepcyjna'".
              Był rok 2005.
      • justysialek Re: podsumowujac 05.11.09, 23:30
        > czy współczuć znieczulicy i dążeniu do doskonałości.. mam
        doskonały
        > dom, samochód, związek i dziecko.. a jak któreś z tych trybików
        > przestanie działać to zsyłka czasowa albo wieczna

        Można na to tak patrzeć ale z drugiej strony, gdyby jakaś panna
        napisała na forum: mój narzeczony jest
        alkoholikiem/narkomanem/seksoholikiem - pomagać czy rzucić? - to
        większość odpisałaby jej: daj sobie pożyć i zwiewaj!
        Nie porównuję uzależnienia do chorego dziecka tylko chodzi mi o tą
        chęć świadomego poświęcania się w imię jakiejś idei.
        Skoro wiesz wcześniej, że dziecko jest chore to czy naprawdę
        humanitarnym jest wydawanie go na świat aby męczyło się ze sobą i ty
        z nim? Nie lepiej tego uniknąć i darować sobie i jemu?

        Co innego jeśli adoptujesz już żyjące chore dziecko ale powoływać na
        świat z pełną świadomością następne?!

        Imo nie ma nic gorszego niż doczekać chwili, w której twoje dziecko
        zrozumie, że jest upośledzone i nigdy nie będzie żyło tak, jak
        inni... ale to moje zdanie.
        • justysialek Re: podsumowujac 05.11.09, 23:35
          I nie chodzi wcale o chęć posiadania perfekcyjnego dziecka. Tak czy
          inaczej dzieci nie są perfekcyjne a rzadko które jest choćby
          zbliżone do ideału. Nawet super zdrowy bobas może potem na coś
          zachorować albo sprawiać inne problemy, cofnąć się w rozwoju, ulec
          wypadkowi itp - każdy z nas zdaje sobie z tego sprawę.
          Tu chodzi o coś innego - o sytuację, gdy wiesz z dużą pewnością, że
          twoje dziecko będzie upośledzone!
        • baba67 Re: podsumowujac 06.11.09, 11:32
          Wiesz, patrzec jak mecza sie dzieci z porazeniem mozgowym a rodzice znimi...zal,
          moze by tak eutanazja? Po co komu taki cholerny klopot...
          • tezromantyczka Re: podsumowujac 06.11.09, 11:56

            Oczywiście, że się męczą. Kiedyś natura eliminowała takie przypadki.
    • informationes roczne dziecko - eutanazja? 05.11.09, 00:40
      Oczywiście, że nie. Gdyby lekarze stwierdzili u twojego rocznego dziecka jakąś
      ciężką nieuleczalną chorobę i zaproponowali ci, że mogą ci podać tabletkę dla
      dziecka, która bez śladu pozbawi dziecko życia to byś się zgodziła? Takie
      pytania są chore tak jak i ludzie, którzy są za aborcją chociaż nigdy nie mieli
      własnych dzieci.

      W takich tematach powinny się wypowiadać tylko matki, które urodziły już dziecko
      i wiedzą co to znaczy, a nie małolatki, dla których dziecko staje się
      człowiekiem dopiero w chwili narodzin, a do tego momentu jest dla nich
      powiększonym jajnikiem.
      • triss_merigold6 Zwracam uprzejmie uwagę 05.11.09, 08:33
        Zwracam uprzejmie uwagę, że w tej dyskusji wypowiedziało się sporo
        matek. Mam niuniu pięcioletnie zdrowe dziecko i w czasie ciąży
        robiłam mnóstwo badań po to, żeby zminimalizować ryzyko urodzenia
        chorego. Amnio rownież robiłam, bo nigdy świadomie nie
        zdecydowałabym się na urodzenie dziecka z ZD czy inną nieuleczlaną
        chorobą połączoną z upośledzeniem umysłowym.
        Pięknie jest mieć dobre serduszko ale trzeba brać pod uwagę koszty -
        jedna osoba musi poświęcić sie opiece i rehabilitacji takiego
        dziecka, szans na samodzielne życie nie ma etc.
        Teraz kiedy mam dziecko odpowiadam za nie więc nie zafundowałabym mu
        świadomie upośledzonego rodzenstwa, bo to ogromne obciążenie na
        przyszłość.
        • zeberdee24 Re: Zwracam uprzejmie uwagę 05.11.09, 11:12
          > Teraz kiedy mam dziecko odpowiadam za nie więc nie zafundowałabym mu
          > świadomie upośledzonego rodzenstwa, bo to ogromne obciążenie na
          > przyszłość.

          A jesteś za tym żeby wysterylizować czarnoskórych w Afryce żeby nie rodziły się
          dzieci które i tak będą głodować ? Pytam z ciekawości.
          • triss_merigold6 Re: Zwracam uprzejmie uwagę 05.11.09, 12:16
            Nie, nie jestem.
            Natomiast uważam, że mam prawo decydować czy chcę dopuścić do
            dalszego rozwoju swojej własnej ciąży czy nie. Bo nikt za mnie
            konsekwencji urodzenia dziecka z wadą genetyczną lub rozwojową nie
            będzie ponosił. Jasne? Nikt mi nie da żreć, nie zapłaci czynszu, nie
            zapewni calodobowej opiekunki i rehabilitacji za free.
            • zeberdee24 Re: Zwracam uprzejmie uwagę 05.11.09, 15:15
              Czyli że jesteś gotowa wychowywać dziecko tylko pod warunkiem że nie będzie dla
              ciebie zbyt dużym obciążeniem. Teraz jasne.
              • maitresse.d.un.francais Zeberduś 05.11.09, 16:28
                a ty jesteś gotów wychować każde dziecko?

                Latami opiekować się partnerką - odpukać, nie daj Boże - po wypadku czy w
                cięzkiej chorobie?
                • zeberdee24 Re: Zeberduś 05.11.09, 18:52
                  Nie wiem, ale na pewno nie jestem gotów radośnie oświadczyć: "oczywiście że każę
                  zrobić partnerce eutanazję jak będzie chora" albo "oczywiście że dziecko
                  upośledzone nie ma prawa się urodzić". Ja mam proszę pani wątpliwości jeżeli mam
                  decydować o tym czy ktoś zasługuje na to żeby żyć czy nie.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Zeberduś 05.11.09, 21:07
                    Ja mam proszę pani wątpliwości jeżeli ma
                    > m
                    > decydować o tym czy ktoś zasługuje na to żeby żyć czy nie.

                    Ja również proszę pana, skoro już przeszliśmy na "vous". ;-)

                    I właśnie dlatego wolałabym sterylizację niż aborcję.
                  • triss_merigold6 W nicku masz wiek? 05.11.09, 21:19
                    W nicku masz wiek? Jeśli tak to poniekąd rozumiem pryncypializm.
                    Nie podejmuję sie oceniać cudzych wyborów, mogę jedynie dokonać
                    własnego. Nie jestem materiałem na męczennicę z wyboru i zależało mi
                    na dziecku bez poważnych wad genetycznych czy rozwojowych. NORMALNYM
                    dziecku. Chęć posiadania normalnego, zdrowego dziecka jest wpisana w
                    instynkt zachowania gatunku, miłosierdzie nie ma tu nic do rzeczy.
                    Gdybym urodziła chore dziecko to oczywiście starałabym się kochać i
                    dać najlepszą opiekę zamiast udusic poduszką. Ale nic mnie nie zmusi
                    do świadomego urodzenia takiego dziecka. Teraz jaśniej?
                    • maitresse.d.un.francais Re: W nicku masz wiek? 05.11.09, 21:23
                      triss_merigold6 napisała:

                      > W nicku masz wiek?

                      Zeberduś?

                      Z wizytówki sądząc, nie.
                      • triss_merigold6 Re: W nicku masz wiek? 05.11.09, 21:27
                        A faktycznie. Dorosły chłopiec, powinien byc rozsądniejszy. Ale
                        łatwo być pryncypialnym na cudzy koszt.
                        • zeberdee24 Re: W nicku masz wiek? 05.11.09, 22:49
                          Ani wiek ani cudzy koszt nie mają nic do rzeczy, relatywizm moralny to nie jest
                          to samo co zdrowy rozsądek, mimo że jedno i drugie się nabywa z wiekiem. Dla
                          mnie prawo do istnienia jest prawem podstawowym każdej istoty ludzkiej,
                          negowanie tego prawa w imię poniesienia mniejszego kosztu na własnej wygodzie
                          uważam za coś złego. Przykro mi ale nie uważam że zabicie kogoś po to żeby
                          samemu mieć szczęśliwe życie było czymś dobrym. Ty uważasz że można, bo dla
                          ciebie człowiek upośledzony nie jest tak wartościowy jak ty.

                          Tacy sami, a taca między nami.
      • menk.a Re: roczne dziecko - eutanazja? 05.11.09, 11:21
        informationes napisała:

        > W takich tematach powinny się wypowiadać tylko matki, które urodziły już dziecko
        > i wiedzą co to znaczy, a nie małolatki, dla których dziecko staje się
        człowiekiem dopiero w chwili narodzin, a do tego momentu jest dla nich
        powiększonym jajnikiem.
        >

        Znaczy przy pierwszej ciąży nie masz nic do powiedzenia i rodzisz. Dopiero przy
        drugiej ciąży pytają Cię o zdanie: rodzisz czy nie chore dziecko?
        Tak jak dla jednych zlepek komórek dopiero w pewnym (różnym momencie) staje się
        człowiekiem, tak dla innych jest nim od początku. I to jest wyłącznie spór
        ideologiczny niestety.
        Z medycznego punktu widzenia komórki to nie człowiek.
      • rosa_de_vratislavia Re: roczne dziecko - eutanazja? 05.11.09, 21:37
        informationes napisała:

        > W takich tematach powinny się wypowiadać tylko matki, które
        urodziły już dziecko.

        Ależ wypowiedziało się tu kilka matek, które mają dzieci
        (niekoniecznie jedno). Np. ja.


        www.KrainaKsiazek.pl
    • delayla tak 05.11.09, 08:42
      bez wątpliwości
    • koma77 Re: Dziecko z zespołem Downa - aborcja? 05.11.09, 12:27
      ja bym urodziła
    • orzech_laskowy_x tak bez wahania (nt) 05.11.09, 17:34
    • nuell Oczywiście ze urodzilabym. 05.11.09, 18:30
      No tak dziecko z Zespolem Downa trzeba usunac, bo po co komu taki
      problem. Lepeij sie go pozbyc, bo to ani ladne ani madre, pochwalic
      sie nie mozna przed znajomymi, na studia nie pojdzie itp.

      Pogadajcie kiedys z rodzicami takiego dziecka i rodzicielstwo jest
      trudne, ale napewno nie jest tragiczne. Aha i ja nie
      tylko "widzialam chore dzieci" równiez z nimi pracowalam, uczylam je
      samodzielnosci, pielegnowalam je.

      A te osoby ktore bez wachania pisza ze usunelby ciaze z powodu
      uposledzenia, ciekawa jestem co byscie zrobili gdyby w wieku kilku
      miesiecy wasze dziecko zachorowalo, albo uleglo powaznemu wypadkowi
      i zapadło w spiaczke tez "usunelibyscie" je zeby nie cierpialo?
      Raczej nie bo to dziecko juz czuje, a tamto to tylko "zlepek
      tkanek". Tak wam zal cierpiacych dzieci w szpitalach, a swoje własne
      dziecko skazalibyscie na takie ogromne cierpienie jakim jest smierc
      przez aborcje. No tak bo dla was to nie jest dziecko, bo nie widac
      go, nic nie powie, nie spojzy wam w oczy i nie powie mamusiu nie
      zabijaj mnie.
    • lisbeth25 Re: Dziecko z zespołem Downa - aborcja? 05.11.09, 18:40
      Bez wahania tak.
    • bast3 Re: Dziecko z zespołem Downa - aborcja? 05.11.09, 21:15
      To bardzo trudna decyzja, ale tak, zdecydowałabym się. Widziałam
      zbyt wiele dzieci i ludzi dorosłych chorych, którzy stracili
      rodziców, ich jedyną opokę na tym świecie, to dramat jakiego nie
      jesteście w stanie sobie wyobrazić. Dlatego bym się zdecydowała.
    • informationes Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 21:39
      a jak myślisz czy dorosły człowiek z zespołem downa chciałby cię usunąć gdyby
      się dowiedział, że jego dziecko będzie zdrowe?
      Na pewno nie gdyż ci ludzie są aniołami dobra - ten dodatkowy chromosom zmienia
      ich anioły, dla których kpina, zawiść, krzywda jest obca.
      • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 21:44
        informationes napisała:

        > a jak myślisz czy dorosły człowiek z zespołem downa chciałby cię usunąć gdyby
        > się dowiedział, że jego dziecko będzie zdrowe?
        > Na pewno nie gdyż ci ludzie są aniołami dobra

        To niech ich Bóg karmi manną z nieba.

        Poza tym podobno mają napady wściekłości.

        A czemu nikt tych aniołów dobra nie chce adoptować?
        • informationes Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 21:56
          bo ci tzw. "normalni" są tacy jak otaczający nas świat, którym rządzą - wojny,
          walka brata z bratem, zawiść i szyderstwo.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 22:02
            informationes napisała:

            > bo ci tzw. "normalni" są tacy jak otaczający nas świat, którym rządzą - wojny,
            > walka brata z bratem, zawiść i szyderstwo.

            I dlatego nie chcą adoptować tych aniołów?

            Ty z pewnością jesteś inny - ile już dzieci z Downem zaadoptowałeś?
            • informationes Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 22:32
              maitresse.d.un.francais - takiemu facetowi jak ty to nawet by nie pozwolili
              spojrzeć do katalogu z dziećmi bo by od razu uznali cię za pedofila
              • maitresse.d.un.francais Ludzie! Chłopem zostałam! 05.11.09, 23:05
                informationes napisała:

                > maitresse.d.un.francais - takiemu facetowi jak ty

                Lacido ma rację, ucz się języków obcych. Rozumiem, że jako nowa na forum nie
                wiesz, jaki miałam poprzednio nick, ale "maitresse" to znaczy
                "kochanka/nauczycielka". Forma zdecydowanie żeńska. 35 urodziłam się dziewczynką
                i tak już zostało.

                Pomijam "rzeczowość" twojej argumentacji - użyłaś zwykłego argumentu ad hominem,
                bo moja rzekoma pedofilia z niczego nie wynika. Po prostu uznałaś "pedofila" za
                największą obelgę.
                • lacido Re: Ludzie! Chłopem zostałam! 05.11.09, 23:07
                  języki obce jak padło ale tu po polsku stoi jak byk:

                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  najpierw trzeba czytanie ze zrozumieniem trenować ;/
                  • maitresse.d.un.francais Re: Ludzie! Chłopem zostałam! 05.11.09, 23:11
                    lacido napisała:

                    > języki obce jak padło ale tu po polsku stoi jak byk:
                    >
                    > maitresse.d.un.francais napisała:
                    >
                    > najpierw trzeba czytanie ze zrozumieniem trenować ;/

                    a ja się pomyliłam. miało być: 35 LAT temu - oczywiście


              • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:05
                informationes napisała:

                > maitresse.d.un.francais - takiemu facetowi jak ty to nawet by nie pozwolili
                > spojrzeć do katalogu z dziećmi bo by od razu uznali cię za pedofila
                >
                Miała być liczba zaadoptowanych przez ciebie aniołów, a nie obelgi pod moim adresem.
                >
      • triss_merigold6 Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 21:46
        To nie zanielenie tylko upośledzenie. Zwykłe upośledzenie
        uniemożliwiające osiągnięcie tzw. dojrzałości społecznej i
        samodzielne funkcjonowanie - bycie odpowiedzialnym za swoje
        działania, podjęcie i utrzymanie pracy, nawiązywanie normalnych
        relacji z otoczeniem etc. Do tego problemy z kontrolą popędu
        seksualnego w okresie dojrzewania i później.
        • informationes Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 21:56
          bo ci tzw. "normalni" są tacy jak otaczający nas świat, którym rządzą - wojny,
          walka brata z bratem, zawiść i szyderstwo.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 22:01


            informationes napisała:

            > bo ci tzw. "normalni" są tacy jak otaczający nas świat, którym rządzą - wojny,
            > walka brata z bratem, zawiść i szyderstwo.

            Bardzo głęboka myśl.

            Sądzisz, że ludzie z zespołem Downa stworzyliby inny świat? A skąd byś wtedy
            kompa wziął, bo ktoś go musiał jednak wyprodukować?
            >
            • triss_merigold6 Sezon wędrownych kaznodziejów. nt/ 05.11.09, 22:11
            • informationes Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 22:36
              Ty jesteś uzależniony od komputera, a ja wykorzystuję go do rozrywki.
              Bez komputera świetnie bym sobie radziła i mogłabym spokojnie żyć, o czym
              zresztą marzę. Wyjechać gdzieś w góry i kupić małą chatkę, w której mogłabym się
              zestarzeć i umrzeć w spokoju nie czytając tej całej zawiści i arogancji jaka
              panoszy się w internecie. Jednak na razie jestem jeszcze młoda więc uczę się
              jacy mogą być ludzie obserwując różne kanalie internetowe.
              • lacido Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 22:45
                informationes napisała:

                Bez komputera świetnie bym sobie radziła i mogłabym spokojnie żyć, o czym
                zresztą marzę.

                nikt i nie broni

                Wyjechać gdzieś w góry i kupić małą chatkę, w której mogłabym się zestarzeć i
                umrzeć w spokoju

                tego też nikt Ci nie broni

                nie czytając tej całej zawiści i arogancji jaka panoszy się w internecie.

                no tak bo w realu to same anioły ;)

                Jednak na razie jestem jeszcze młoda więc uczę się
                > jacy mogą być ludzie obserwując różne kanalie internetowe.

                w jaki sposób zamierzasz korzystać z tej wiedzy mieszkając w tej chatce w
                górach? na Twoim miejscu bym się lepiej pouczyła np języków obcych ;)
                • informationes Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:00
                  > w jaki sposób zamierzasz korzystać z tej wiedzy mieszkając w tej
                  > chatce w górach?

                  Jeżeli np. cały dzień siedzisz na dworze na zimnie, jesteś zmarznięta to wtedy
                  wystarczy dla ciebie do pełni szczęścia tylko ciepłe łóżko i gorąca herbata.
                  Podobnie tutaj. Jak przez całe życie naoglądam się tego wszystkiego to później
                  będę czerpała o wiele większą satysfakcję z siedzenia przed domem i oglądania
                  całymi dniami widoków, bo będę świadoma, że nie ma po co wracać do miasta.
                  Rozumiesz?
                  • lacido Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:05
                    czyli jakiś pożytek z tego zła jest bo gdyby nie ono to nie doceniłabyś dobra ;/

                    ja tam doceniam i bez tego
                  • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:07
                    i bo będę świadoma, że nie ma po co wracać do miasta.


                    Na wsi same anioły, i żaden z nich w internecie nie bywa.

                    Herbata i łóżko wystarczają tak długo, póki ich potrzebujesz. Potem zaczynasz
                    się nudzić. Ty też zaczniesz.

                    Niech zgadnę, jesteś w wieku gimnazjalnym?
                    • informationes Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:14
                      Człowiek inteligentny nie potrafi się nudzić. Koniec z tobą dyskusji bo
                      wyszukiwanie argumentów na poziomie wieku jest dla mnie nie do zaakceptowania
                      podobnie jak dla netykiety.
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:19
                        informationes napisała:

                        > Człowiek inteligentny nie potrafi się nudzić. Koniec z tobą dyskusji bo
                        > wyszukiwanie argumentów na poziomie wieku

                        A argumenty o rzekomej pedofilii rozmówcy są OK?

                        jest dla mnie nie do zaakceptowania
                        > podobnie jak dla netykiety.

                        Netykieta nic o tym nie wspomina, o ile wiem.
                        >
                        • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:20
                          maitresse.d.un.francais napisała:

                          > informationes napisała:
                          >
                          > > Człowiek inteligentny nie potrafi się nudzić. Koniec z tobą dyskusji bo
                          > > wyszukiwanie argumentów na poziomie wieku

                          Czuję, że trafiłam. Dla twojej wiedzy: to nie był argument, ćwiczyłam sobie
                          intuicję. Widać sądzisz innych po sobie. Rzuciłaś mi obelgę, to i ode mnie
                          obelgi się spodziewasz.
                          • informationes Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:41
                            Ćwiczyłaś sobie w ten sposób intuicję tak?

                            >Niech zgadnę, jesteś w wieku gimnazjalnym?

                            Nie przyszło ci do głowy, że w dyskusji dorosłych ludzi zarzut o poziom wieku
                            gimnazjalnego może być odebrany jako obelga?

                            To jak myślisz, jak będzie odebrane takie pytanie:
                            Jesteś kandydatką na burmistrza, prowadzisz dyskusję z opozycją na temat
                            publicznego przedszkola gdy nagle ktoś z sali przy wszystkich zgromadzonych w
                            tym też mediach zadaje ci pytanie - "Niech zgadnę, jesteś pedofilką?".

                            Komentarz - w takiej sytuacji osoba wypowiadająca te pytanie mogła by zostać
                            przez ciebie oskarżona o pomówienie, jako by sugerowała swoim pytaniem iż jesteś
                            pedofilką.
                            • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 06.11.09, 22:53
                              informationes napisała:

                              > Ćwiczyłaś sobie w ten sposób intuicję tak?
                              >
                              > >Niech zgadnę, jesteś w wieku gimnazjalnym?
                              >
                              > Nie przyszło ci do głowy, że w dyskusji dorosłych ludzi zarzut o poziom wieku
                              > gimnazjalnego może być odebrany jako obelga?

                              Jakoś nie. Może dlatego, że jestem znana na tym forum jako osoba, która potrafi
                              prowadzić rzeczową dyskusję.

                              A między określeniami "pedofilka" a "gimnazjalistka" jest pewna różnica, by tak
                              rzec, ciężaru gatunkowego.
              • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:02
                informationes napisała:

                > Ty jesteś uzależniony od komputera, a ja wykorzystuję go do rozrywki.
                > Bez komputera świetnie bym sobie radziła i mogłabym spokojnie żyć, o czym
                > zresztą marzę. Wyjechać gdzieś w góry i kupić małą chatkę, w której mogłabym si
                > ę
                > zestarzeć i umrzeć w spokoju

                Pozwolisz, że będę obrzydliwie przyziemna:

                Z czego zamierzasz żyć w małej chatce?
              • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 23:12
                informationes napisała:

                > Ty jesteś uzależniony od komputera, a ja wykorzystuję go do rozrywki.
                > Bez komputera świetnie bym sobie radziła i mogłabym spokojnie żyć, o czym
                > zresztą marzę. Wyjechać gdzieś w góry i kupić małą chatkę, w której mogłabym si
                > ę
                > zestarzeć i umrzeć w spokoju nie czytając tej całej zawiści i arogancji jaka
                > panoszy się w internecie. Jednak na razie jestem jeszcze młoda więc uczę się
                > jacy mogą być ludzie obserwując różne kanalie internetowe.

                Jednak nie mogłabyś ich "obserwować" bez kompa.

                Czyżby w realu nie było kanalii? A przed wynalezieniem kompów?
          • pochodnia_nerona Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 22:06
            informationes napisała:

            > bo ci tzw. "normalni" są tacy jak otaczający nas świat, którym rządzą - wojny,
            > walka brata z bratem, zawiść i szyderstwo.
            >

            Wkurza mnie wypisywanie takich frazesów, najlepiej oceniać kogoś, nie będąc
            samemu w takiej sytuacji.
            A prawda jest taka, że dzieci z zespołem Downa nie dość, że są upośledzone,
            czasem głęboko, to wymagają cały czas opieki, rodzice nie zawsze mają tyle sił,
            żeby im ją non-stop zapewnić! A rodzeństwo - czy ono musi żyć życiem
            skoncentrowanym na bracie czy siostrze? Samo chce założyć rodziny, opieka,
            owszem, ale nie cały czas!
            Anioły - ale czy ktoś pomyślał o wstydliwie przemilczanej przez nawiedzonych
            obrońców upośledzonych płodów prawdzie na temat ich dojrzewania, czasem
            okropnego popędu seksualnego? Czytałam o rodzicach, którzy muszą kupować w
            sex-shopach erotyczne rozładowywacze takim dzieciom, bo inaczej te by ich i
            siebie zamęczyły, masturbując się nieustannie wszędzie, lub molestując bliskich.
            Zdecydowanie NIE chciałabym urodzić dziecka z zespołem Downa. Kiedyś sama natura
            regulowała takie genetyczne błędy, ludzka medycyna nie miała lekarstw na wady
            serca i inne skorelowane z trisomią, takie dzieci i tak najczęściej umierały.
            • zawszezabulinka Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 05.11.09, 22:20
              raczej tak, to dziecko pewnie potrzebowaloby duzo poswiecenia, wiec chyba i z
              praca krucho i jak z ogolnym standardem zyciowym.
              • baba67 Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 06.11.09, 11:45
                No i to niestety jest najgorszy aspekt . W Australii na przyklad jest bardzo
                duza pomoc panstwa i nie tylko materialna ale organizacyjna-tam sie nikt nie boi
                ze spotka go bieda i zdanie na siebie tak jak tu. A australi nie jest krajem
                katolickim nawet z nazwy...Mnie mierzi hipokryzja(bede szlachetna i nie skaze na
                cierpienie) ale rozumiem obawy kobiet postawionych przed takim wyborem.
                Prawdziwi faceci ktorzy zostaja z rodzina w takiej sytuacji sa na wyginieciu.
            • mrs.solis Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 06.11.09, 00:09
              Ludzie sa krotkowzroczni. Oni widza tylko malego dzidziusia,ktorego
              niedobra matka chce zabic. O problemach z dojrzewaniem,popedem
              seksualnym chyba w ogole nie pomysleli. Bylabym ciekawa jaka mieliby
              mine gdyby odwiedzili kogos z upoledzonym nastolatkiem badz
              doroslym,ktory zaczalby sie na ich oczach onanizowac. Pewnie zamiast
              poglaskac go ze zrozumieniem po glowie z obrzydzeniem odwracaliby
              glowy.
      • mrs.solis Re: Czy ktoś z zespołem chciałby cię usunąć? 06.11.09, 00:43
        W takim razie proponuje ci zebys zaadoptowala chociaz jednego
        takiego aniola. Daj przyklad calej tej zapatrzonej w siebie holocie.
    • nangaparbat3 Re: Dziecko z zespołem Downa - aborcja? 05.11.09, 23:06
      Zaszłam w ciaże stosunkowo późno, amniopunkcji nie zrobilam świadomie i celowo,
      zeby w razie czego nie stawac przed kolejnym pytaniem. Natomiast majac juz
      dziecko bylam pewna, ze w ewentualnej kolejnej ciazy badania zrobię, zeby w
      razie czego nie obarczac corki uposledzonym rodzeństwem.
    • tezromantyczka Jestem podłą egoistką... 06.11.09, 12:02

      ...i najprawdopodobniej zdecydowałam się na aborcję.
    • inka323f Re: Dziecko z zespołem Downa - aborcja? 06.11.09, 23:08
      Zrobiłabym dodatkowe badania i brałabym pod uwagę, czy były w rodzinie
      przypadki osób z Downem. Prawdopodobnie bym usunęła.
      Po co sprowadzać na świat człowieka, który już na starcie ma dużo
      mniejsze szanse na godne życie niż każdy inny urodzony tego dnia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka