Dodaj do ulubionych

Kobiety pracujące w domu

13.11.09, 09:38
Jestem nienormalna, ale gdybym była kobietą pracująca w domu,a maż zarabiał by pieniadze nie potrafiłabym tych pieniędzy uznac za swoje...
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 09:39
      jesteś nienormalna :-)
      • teletoobis Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 09:41
        fakt... :)
        • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 09:42
          musze sama naq wszystko zarobić, dopiero wtedy bedę mogła stworzyć normalny zwiazek:)
          • teletoobis Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 09:48
            niedorzecznosc.... zycia Ci nie straczy by zarobic na "wszystko"
            • cytrynka_ltd Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 19:30
              niedorzeczność, bo facet sam musi na siebie zarobić i dzieci.
      • pyskata.1 Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 09:41
        jest normalna
    • cafem Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 09:45
      Tez tak mam:)
      • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 09:50
        Zastanawiałam sie nad tym, ponieważ mam koleżanke, którą od momentu ślubu mąż utrzymywał.W tym czasie urodziła dzieci.Teraz mieszka w bardzo ładnym domu,nadal nie pracuje, a wieloma domowymi sprawami zajmuje sie jej, mieszkająca z jej rodziną,jej matka, która jednocześnie pracuje zawodowo...Koleżanka jest pewna siebie, zadowolona ze swojego życia i ciesze sie z tego, ze jest szczesliwa, ale jednocześnie patrze na te moje blokady i zahamowania, które nie pozwoliłyby mi na znaleźieniu szczescia w takim życiu...
        • baba06 Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 10:42
          koleżanka potrafi:) jej sprawa,szczęście koleżanki nie jest twoim szczęściem;
          ty nie potrafisz, to żyj inaczej....czyli tak żebyś to ty była szczęśliwa

          • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 18:45
            wiem,że jak nie bede miała męża i dzieci to nie bede traktowana poważnie w tym środowisku...
        • lektorka Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 10:47
          Mnie martwi tylko jedna sprawa. Co jak mąż ją zostawi w pewnym
          momencie? Z samych alimentów przecież się nie utrzyma. Wpisze sobie
          10 lat opieki nad domem i dziećmi w CV?
          • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 16:21
            właśnie....
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 21:59
              A ja pracuje w domu i na siebie zarabiam, a meza nie mam;)
          • ritsuko Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:02
            Smutne założenie. Moja siostra tak ma, zresztą kroiła się jej niezła kariera
            naukowa, która przerwała dla dzieci i domu. I powiem szczerze, że jej nie
            widziałam szczęśliwszej odkąd ją znam, a znam od zawsze. A niech tam, jakby co
            ma zawsze siostrę która pomoże choćby nie wiem co, więc niech korzysta :D
            • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:19
              Nie wszyscy są na tyle inteligentni aby godzić pracę z życiem
              rodzinnym.
              • ritsuko Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:30
                Wierz mi, jeśli miałabym od ręki wskazać osobę która jest na 100% bardziej
                inteligentna, mądra, zdolna ode mnie (a cholercia jest we mnie coś
                narcystycznego ;)) to byłaby moja siostra. Jest dla mnie niedoścignionym
                autorytetem, zawsze była. Ona mogła dalej to kontynuować, tylko nie chciała. Po
                prostu. Tytuły nie były jej do szczęścia potrzebne, bo osiągnęła to co chciała.
                Ja nawet nie wiem czym jej ta kochana logika deontyczna jest :)
                I chyba ona mi najpiękniej pokazała, że pozycja, tytuły to nie wszystko.
                • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:36
                  Jeśli Twoja siostra świadomie zrezygnowała z życia zawodowego i
                  ograniczyła się wyłącznie do domu, męża i dzieci i była na utrzymaniu
                  faceta to za mądra ani za ambitna nie była.
                  Szczęśliwa owszem, są kobiety doświadczające przemocy psychicznej, a
                  mimo tego są bardzo szczęśliwe, że są z misiem- jak Mahadeva np.
                  Niektórym do szczęścia niewiele potrzbea
                  • ritsuko Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:40
                    Wierz mi, że by Cię zagięła w dowolnej dziedzinie. Jestem gotowa się założyć, że
                    jest dużo mądrzejsza od Ciebie. I nie ma chorych ambicji, nie musi sobie nic
                    udowadniać, bo w bardzo młodym wieku wiele osiągnęła. Kiedyś jej się dziwiłam.
                    Teraz rozumiem. Cóż może to specyfika ich małżeństwa, ale tylko zyskują na tym
                    co mają. I tak jak wspomniałam: jest szczęśliwa. A to najważniejsze moim zdaniem :)
                    • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:44
                      Taa, założę się, że jej mąż ma wszystko: pracę, dom, w którym ma
                      niewiele obowiązków, dzieci, którymi w głownej mierze zajmuje się żona.
                      A ona? Co ma? Dom, dzieci i bycie zależną od męża. Wiem, że jest dużo
                      facetów, którym odpowiada taka gospodyni domowa, której całym życiem
                      jest rodzina. Ja na szczęście mam ambitniejszą żonę. Gospodynią szybko
                      bym się znudził. Adios.
                      • ritsuko Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:51
                        Niestety. Mąż wraca prosto do domu i najchętniej wszystko rzuciłby żeby być z
                        dziećmi. Jest nietypowym jak na Polskę ojcem. Nie lubi wychodzić wieczorem, woli
                        posiedzieć z rodziną. Zakochany w swoich dzieciach. Czasem aż oboje wydają mi
                        się dziwni. Zresztą chyba zawsze byli, jeszcze przed dziećmi :).
                        Ale ich dom jest niesamowicie ciepły i pełen miłości, nie tylko na pokaz :)
                        • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:56
                          No to dlaczego nie rzuci? Proste, bo wcale nie chce.
                      • wanilinowa Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 19:13
                        malopolll napisał:

                        > Taa, założę się, że jej mąż ma wszystko: pracę, dom, w którym ma
                        > niewiele obowiązków, dzieci, którymi w głownej mierze zajmuje się żona.
                        > A ona? Co ma? Dom, dzieci i bycie zależną od męża. Wiem, że jest dużo
                        > facetów, którym odpowiada taka gospodyni domowa, której całym życiem
                        > jest rodzina. Ja na szczęście mam ambitniejszą żonę. Gospodynią szybko
                        > bym się znudził. Adios.

                        ludzie szczęśliwi nie zgrzytają zębami kopiąc po kostkach bogu ducha winną
                        siostrę forumowiczki. i jeszcze to że być się nią znudził, tak jakbyś miał
                        możliwość zarwać inną kobietę poza swoją nieszczęsną żoną :D
                        • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 19:15
                          WaniliNOWA, ty w swojej frustrACJI jesteś jak widać tego dobitnym
                          przykładem. Ale nie sądź po sobie.
                          • wanilinowa Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 19:17
                            malopolll napisał:

                            > WaniliNOWA, ty w swojej frustrACJI jesteś jak widać tego dobitnym
                            > przykładem. Ale nie sądź po sobie.

                            jak walisz czołem w biurko to omijaj klawiaturę, bo to śmiesznie wygląda
                        • ritsuko Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 20:05
                          Dzięki wanilinowa. Choć w sumie rozumiem- mi też w sumie trochę czasu zajęło,
                          żeby wyjść zza tych swoich dość jednak ciasnych ram i dostrzec, ze w prostych
                          czynnościach (na pozór, moi siostrzeńcy to małe diabły) można znaleźć szczęście.
                          Teraz nawet jeszcze bardziej ją podziwiam niż za czasów doktoratów i sympozjów
                          za granicą :)
                • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:40
                  myśle, ze zatęskni do dawnego życia
                  • ritsuko Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:53
                    Wiesz, myślałam nad tym. Kiedyś jeździła na sympozja, pisała publikacje. Ale
                    chyba dostrzegła braki w polskiej nauce. Niestety muszę przyznać jej rację. Może
                    zatęskni- kto wie czy jak młody podrośnie i wyśle go do przedszkola nie wróci.
                    I tak jak wspominałam. Kiedyś rzadko widziałam ją nawet wesołą, mało było
                    rzeczy, które ją cieszyły. A tu widzę moją siostrę uśmiechniętą i kochaną. A
                    bałagan potrafi mieć jak ja :)
                    • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:55
                      Widocznie nie mogła mieć jednego i drugiego. Są tacy co mogą.
                      • ritsuko Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 19:08
                        Nie można być dobrym we wszystkim. Jak to jest z połączeniem nauki z dziećmi z
                        autopsji to Ci powiem za parę lat :)
                        • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 19:14
                          Profesorowie na uczelniach, lekarze, biolodzy laboratoryjni w
                          znakomitej większości mają dzieci i potrafią połączyć rodzinę z pracą.
                          • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 19:18
                            a ile jest w tym gronie kobiet???
                            • ritsuko Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 20:08
                              Jest trochę, ale nie jest łatwo niestety. Wydaje mi się, że po doktoracie
                              łatwiej z małą przerwą :).
                              No i pamiętam przełożony egzamin, bo wykładowca- dr oznajmił, że mu się dziecko
                              rodzi i musi przełożyć :)
                    • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:56
                      i mąż akceptuje bałagan???
                      mój poszedłby na piwo ze swoją studentką żeby tylko nie siedzieć w brudnym mieszkaniu:)
                      • kag73 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 20:15
                        szara1982 napisała:

                        > i mąż akceptuje bałagan???
                        > mój poszedłby na piwo ze swoją studentką żeby tylko nie siedzieć w
                        brudnym mies
                        > zkaniu:)

                        To nieodpowiedniego meza wybralas, niestety:))
                        • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 17.11.09, 08:26
                          powinnam napisać "mąż":)
                          na szczescie wybrał bardziej atrakcyjną:)
    • bambzgrozja Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 11:01
      Ja też tak mam.
      Pamiętam, że jak byłam na urlopie wychowawczym i nie miałam
      dochodów, to do tego stopnia źle się z tym czułam, że pytałam o
      każdy wydatek na siebie mojego pracującego męza. A teraz mam to
      gdzieś...i jest super
    • kokostudio Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 12:13
      Praca w domu to też praca.

      Np. W Niemczech istnieje taka pozycja jak "Hausfrau" (Pani Domu).
      Lata spędzone w domu liczą się do emerytury.
    • croyance Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 12:15
      Myslalam, ze masz na mysli kobiety, ktore pracuja zdalnie, z domu.
    • wicehrabia.julian nie ma czegoś takiego jak praca w domu 13.11.09, 19:09
      szara1982 napisała:

      > Jestem nienormalna, ale gdybym była kobietą pracująca w domu,a maż zarabiał by
      > pieniadze nie potrafiłabym tych pieniędzy uznac za swoje...

      praca jest wtedy gdy jest pracodawca, pracobiorca i umowa o pracę
      • szara1982 Re: nie ma czegoś takiego jak praca w domu 16.11.09, 16:20
        moze trzeba jakieś umowy spisywać:)
      • deodyma Re: nie ma czegoś takiego jak praca w domu 16.11.09, 17:25
        bo w domu wszystko robi sie samo a kobiety leza i pachna:D
    • csisilver Re: Kobiety pracujące w domu 13.11.09, 19:12
      Wszystko zależy od dwójki ludzi i ich ustaleń. Często nawet zdarzają się
      sytuacje odwrotne. Ona pracuje, utrzymuje dom, a on np. zajmuje się dziećmi.
      • simply_z Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 16:30
        Wszystko zależy od dwójki ludzi i ich ustaleń. Często nawet
        zdarzają się
        > sytuacje odwrotne. Ona pracuje, utrzymuje dom, a on np. zajmuje
        się dziećmi.
        ja praktycznie nie znam takich małżeństw ,gdzie on by zajmowal się
        dziecmi ,a ona pracowala na dom ,no przynajmniej nie w Polsce


        • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 16:39
          ja również nie znam....
          myśle, że facet siedzacy w domu i zajmujący sie dziećmi zostałby wyśmiany przez swoje środowisko.
        • sabriel Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 17:24
          Te "często" to z pewnością nie w Polsce.Ja przynajmniej nie mam w swoim
          otoczeniu takich związków. Jeśli ktoś siedzi w domu to kobieta.
          • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 17:31
            bo przecież to kobieta powinna sie poświecać...
            no i przeważnie kobiety mniej zarabiają....wiadomo, ze wybiera sie wyższą pensje...
    • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 17:33
      Są pracowici ludzie którzy pracują zawodowo i w domu oraz są pasożyty i
      lenie, które pracują tylko w domu. IMO.
      • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 17:47
        a jak nazwać takich, którzy pracują tylko zawodowo????
        • kag73 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 17:53
          "a jak nazwać takich, którzy pracują tylko zawodowo????"

          POLSCY MEZCZYZNI ich nazwac
          • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 17:56
            właśnie:)
            a jak zostałaby polska kobieta pracująca "tylko" zawodowo???:)
            • kag73 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:00
              szara1982 napisała:

              > właśnie:)
              > a jak zostałaby polska kobieta pracująca "tylko" zawodowo???:)

              LEN i SYFIARA, bo nic w domu nie robi.
              • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:02
                właśnie
                natomiast mężczyzna uważany byłby za przykładnego męża i ojca zarabiającego na rodzine...
                nie ma sprawiedliwości na tym świecie.
                • kag73 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:07
                  "właśnie
                  > natomiast mężczyzna uważany byłby za przykładnego męża i ojca
                  zarabiającego na
                  > rodzine...
                  > nie ma sprawiedliwości na tym świecie."

                  Oj, bywa na tym swiecie, ale na pewno nie w Polsce, na to musimy
                  jeszcze kilkadziesiat lat poczekac. I jeszcze nie wiadomo czy sie
                  doczekamy:))
                  • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 18:15
                    raczej sie nie doczekamy...
    • cytrynka_ltd Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 19:27
      ale, przecież zarabiałabyś na nie jako gospodyni domowa i kochanka;)
      każdej takiej z czasem siada poczucie wartości.
    • skarpetka_szara Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 19:33
      Ja bym nie miala absolutnie zadnych oporow byc kura domowa gdyby
      moj maz zarabial wystarczajaco. Kiedys tak nie myslalam (gdy bylam
      mlodsza ) ale zmienilam zdanie.

      Napewno bym cos robila: oddalabym sie swoim passjom, zrobila jakis
      sklep internetowy, zapisala do roznych kolek fotograficznych,
      artystycznych, podroze, itd.

      Jest tyle mozliwosci. Chodzenie do pracy od 8 do 5 nie jest niczym
      szlachetnym. Robie to, aby dac mojej rodzinie (czyli mi i mezowi)
      dobry standard zycia - taki, jaki lubimy. Ale gdyby on duzo
      zarabial, to nie mialabym nic przeciwko uzyc tego. Powiem tak:
      madry, zaradny czlowiek dobrze zarabiajacy ma zazwyczaj madra
      kobiete ktora go wspiera. Wiec jego sukcess jest tak samo jej
      sukcesem - i dlatego powinni dzielic sie kasa na pol. Ona wspiera
      go psychicznie, i stwarza atmosfere domu, a on moze koncentrowac
      sie na odnoszeniu sukcesu w pracy- a nie myslec "co by tu ugotowac
      bo jestem glodny".
      • set_ka1 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 21:56
        Zgadzam sie:)
        Sama jestem w domu z dziecmi od jakiegos czasu i roznie to bywa.
        Czasam faktycznie czuje sie z tym zle, ale trzeba sobie ustalic
        priorytety. Usmiechy moich dzieci, wspolne rozmowy przy stole czy
        zabawy powoduja, ze wiem ta decyzja byla sluszna.
        Wczesniej po pierwszym dziecku wrocilam szybko do pracy i bardzo
        duzo mnie ominelo z zycia mojego dziecka. Jak wracalam do domu to
        juz myslami bylam przy swoim laptopie. No nie ukrywam, ze tesknie za
        tym cisnieniem ale tylko czasami:)
        Moj M mowi, ze dla niego nie sa wazne te obiady, posprzatane
        mieszkanie itd. tylko brak tego pedu, wszystko szybko i bez
        przystanku - cos umyka miedzy palcami...

        Co do mezczyzn w domu. Moi przyjaciele takie rozwiazanie wlasnie
        wybrali. On jest w domu, ona zarabia. Podziwiam go. Trzeba byc
        niewiarygodnie silnym i pewnym siebie mezczyzna zeby sie na to
        zdecydowac. Stworzyl swietny dom. Szacunek
      • jamesonwhiskey Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 23:28
        > sukcesem - i dlatego powinni dzielic sie kasa na pol. Ona wspiera
        > go psychicznie, i stwarza atmosfere domu, a on moze koncentrowac
        > sie na odnoszeniu sukcesu w pracy- a nie myslec "co by tu ugotowac
        > bo jestem glodny".

        co ty wogule pie...sz
        jak masz sukcesz, masz kase, jak masz kase to 3 dupy w samym fartuszku czekaja
        przy drzwiach z ulubionymi daniami , ewentualnie dania sa serwowane na panienkach
        • kag73 Re: Kobiety pracujące w domu 16.11.09, 23:45
          A co Ty glupi jestes? Czy myslisz, ze to o to w zyciu chodzi? Czy sam
          siebie oszukujesz?
          Gdyby to bylo takie proste i prymitywne, to faceci chodziliby tylko do
          burdelu i na panienki. Jednak kazdy NORMALNY czlowiek chce byc kochany,
          chce miec partnera i rodzine, przyjaciela w drugiej osobie, na ktorego
          mozna zawsze liczyc i ktory jest ostoja.
          Jak sie ludzie decyduja to ich sprawa, najwazniejsze, ze sa zadowoleni.
          • jamesonwhiskey Re: Kobiety pracujące w domu 17.11.09, 14:00
            > chce miec partnera i rodzine, przyjaciela w drugiej osobie, na ktorego
            > mozna zawsze liczyc i ktory jest ostoja.

            troche sie poturlalem po podlodze ze smiechu , moge teraz odpisac
            wspierajaca zona ,ktora jest ostoja heh widzialas gdzies takie ?
            zazwyczaj to wiecznie naburmuszuny niezadowolony babiszon, ktoremu nic nie
            pasuje a faceta traktuje jak rozplodowca i bankomat w jednym
            • skarpetka_szara Re: Kobiety pracujące w domu 17.11.09, 16:15
              Nie kazdy facet chce takie panienki miec. Naprawde. Nie kazdy chce
              przyjsc zmeczony po pracy i miec seks-koteczki czekajace w
              drzwiach. Wielu facetow po prostu chce miec rodzine.

              Ty pewnie takim facetem nie jestes, pewnie masz jakies mammy
              issues. Niewazne. ale nie wpychaj facetow do jednego worka
              • jamesonwhiskey Re: Kobiety pracujące w domu 17.11.09, 19:44
                > drzwiach. Wielu facetow po prostu chce miec rodzine.

                taaaa, bawią mnie troszkę wypowiedzi kobiet , które to wiedza lepiej czego chce
                mężczyzna
                po drugie jakimś bardzo dziwnym trafem ci którzy maja siano zadają się z fajnymi
                młodymi dupami i nie jakoś tak do życia rodzinnego im nie spieszno
                jest milion ciekawszych rzeczy do zrobienia
                • skarpetka_szara Re: Kobiety pracujące w domu 17.11.09, 20:41
                  Zalozyciel Microsoftu, Bill Gates zdaje sie poslubil swoja pierwsza
                  milosc ze szkoly sredniej? Myslisz ze go nie stac na rozwod? To nie
                  jest wyjatek.
                • szara1982 Re: Kobiety pracujące w domu 17.11.09, 20:42

                  a z kim sie zadają kasiaste kobiety??? z fajnymi, młodymi fiutami???


                  jamesonwhiskey napisał:

                  > > drzwiach. Wielu facetow po prostu chce miec rodzine.
                  >
                  > taaaa, bawią mnie troszkę wypowiedzi kobiet , które to wiedza lepiej czego chce
                  > mężczyzna
                  > po drugie jakimś bardzo dziwnym trafem ci którzy maja siano zadają się z fajnym
                  > i
                  > młodymi dupami i nie jakoś tak do życia rodzinnego im nie spieszno
                  > jest milion ciekawszych rzeczy do zrobienia
            • kag73 Re: Kobiety pracujące w domu 17.11.09, 19:50
              jamesonwhiskey napisał:

              > > chce miec partnera i rodzine, przyjaciela w drugiej osobie, na
              ktorego
              > > mozna zawsze liczyc i ktory jest ostoja.
              >
              > troche sie poturlalem po podlodze ze smiechu , moge teraz odpisac
              > wspierajaca zona ,ktora jest ostoja heh widzialas gdzies takie ?
              > zazwyczaj to wiecznie naburmuszuny niezadowolony babiszon, ktoremu
              nic nie
              > pasuje a faceta traktuje jak rozplodowca i bankomat w jednym

              Przykro mi, ze akurat taka kobiete spotkales na swojej drodze. Bywaja i
              szczesliwe pary.
              Poza tym nikt nikogo na sile nie trzyma, sie nie podoba, moze isc w
              dluga.
    • gondra Re: Kobiety pracujące w domu 17.11.09, 20:33
      Jesteś jak najbardziej normalna.
    • douglas.beauty Re: Kobiety pracujące w domu 18.11.09, 15:47
      Jestes jak najbardziej normalna.

      Normalne jest ze sie uczy, rozwja i pracuje - w przypadku kobiet i
      mezczyzn. Opieka nad dzieckiem tez jest wspolnym obowiazkiem (i
      przyjemnoscia)
      Nie rozumiem jak mozna sie na kims "uwiesic" finansowo - ale ja od lat
      mieszkam na zachodzie wiec juz niektorych aspektow polskiej zacofanej
      rzeczywistosci nie rozumiem
      • kag73 Re: Kobiety pracujące w domu 18.11.09, 18:47
        Trudno jednak opiekowac sie malym dzieckiem bedac jednoczesnie w pracy
        na caly etat. Nie sadzisz? I nie ma to nic wspolnego z "polska zacofana
        rzeczywistoscia".
    • dziewczynawitryna Re: Kobiety pracujące w domu 18.11.09, 19:31
      Ja z kolei nie wyobrażam sobie sytuacji, gdy dzielimy pieniądze na "moje" i
      "twoje". Małżeństwo jest wspólnotą także majątkową i jeśli obie strony coś do
      niego dorzucają (niekoniecznie kasę, może być praca - jak przy prowadzeniu
      domu), to jest ok i nikt nie jest pasożytem.
      Kiedy ja jestem na wychowawczym a mąż zarabia, to uznaję jego pieniądze jak
      najbardziej za swoje i nie widzę w tym problemu. Owszem, moglibyśmy się
      zamienić, gdyby on w swojej branży nie zarabiał trzy razy tyle, co ja w swojej.
      Mogłabym zarabiać tyle co on wyłącznie pracując trzy razy tyle. Niezbyt to
      logiczne - dla jakiejś idiotycznej ideologii miałabym siedzieć w pracy 120
      godzin tygodniowo (ist das moeglich???), żeby się poczuć lepiej i uznawać, że
      "na siebie zarabiam"??? No i oczywiście musiałabym wtedy zapłacić komuś za
      opiekę nad dziećmi i prowadzenie domu. Byłby to dowód na to, że ideolodzy
      pseudorównouprawnienia do reszty wyprali mi mózg.
      W poście autorki całe wyjaśnienie wyraża się w trybie przypuszczającym.
      "Gdybym...". Najwyraźniej nie miała jeszcze wyboru: zatyrać się czy odpuścić.
      • kag73 Re: Kobiety pracujące w domu 18.11.09, 19:40
        Widze i praktykowalam to dokladnie tak jak Ty, dziewczyno witryno. I
        wszyscy byli zadowoleni.
        Abstrahujac od zarobkow, bo az takiej roznicy u nas nie bylo. Moj maz
        nie czul sie na silach, zby zostac w domu z dzieckiem i zajac sie cala
        reszta, stwierdzil, ze ja zrobie to lepiej. Ja tez nie mialam nic
        przeciwko temu. Zatyranie czy nie, bywaja rzeczy, ktorych nie da sie
        kupic za zadne pieniadze. Nalezy do nich, dla mnie, czas spedzony z
        dzieckiem. To ja chcialam je wychowac, bo nie po to je urodzilam, zeby
        zajela sie nim obca niania, bo mama siedziala do 18:00 w biurze a tato
        jeszcze dluzej. Co innego jak ktos nie moze sobie na to finansowo
        pozwolic, bo nie wyzyje z jednej pensji i w dodatku ma babcie, ktorej
        nie placi za nianie. Wtedy nie widze innego wyjscia.
        Ale kazdy jak chce, kazdy ma swoje priorytety, poglady i sposob na
        zycie. Najwazniejsze, zeby wszyscy byli szczesliwi i zadowoleni.
        My jako para bylismy, dziecko na pewno tez:))
        • dziewczynawitryna Re: Kobiety pracujące w domu 18.11.09, 19:49
          Warto jeszcze wspomnieć, że praca bywa nieekonomiczna, jeśli potrzebuje się
          niani nie do jednego, ale na przykład do trójki dzieci. Jeżeli w ogóle się taką
          znajdzie...
        • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 18.11.09, 20:05
          No to po co w takim razie Twój mąż miał dziecko, skoro pracuje?
          Porażająca logika.
      • malopolll Re: Kobiety pracujące w domu 18.11.09, 20:04
        > No i oczywiście musiałabym wtedy zapłacić komuś za
        > opiekę nad dziećmi i prowadzenie domu.

        Do nawiedzonych gospodyń-mamusiek na utrzymaniu męża: za opiekę nad
        dziećmi i prowadzenie domu musielibyście zapłacić ty i twój mąż, nie
        tylko ty. Faktycznie, nieźle ci mózg wyprało.
        • kag73 Re: Kobiety pracujące w domu 18.11.09, 20:12
          Malopolll, masz dziecko/dzieci?
          Mowisz z doswiadczenia czy tylko teoretyzujesz? Jezeli jestes dzieciaty
          to badz tak dobry i napisz jak Wy z zona rozwiazaliscie ten problem.
          Bardzo mnie to ciekawi.
          To po pierwsze.
          Po drugie, ktos kase do domu musi przyniesc, dobrze, zeby chociaz jedno
          z rodzicow bylo w domu, skoro drugie nie moze. Tak sadze.
          I mamuska gospodyni nie jest na utrzymaniu meza, bo tez pracuje w domu,
          tylko nie doatje za to pieniedzy. To wszystko. Rozsadni ludzie wiedza o
          co chodzi, idiocie nie zakumaja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka