saliuda
19.11.09, 10:38
Wiem, wiem, teoretycznie wszystko jest mozliwe, no ale tak w
praktyce? Mam juz jedno dziecko z poprzedniego zwiazku i poki co nie
pisze sie na następne, zresztą, nowy związek, w którym jestem,
jeszcze jest zdecydowanie zbyt swiezy aby myslec o powiekszaniu
rodziny. Pigułek nie toleruję, na na spirale nie zgadza sie mój
partner, zawsze uzywamy Durexów i do tej pory wszystko jest ok.
ostatnio jednak spoznił mi sie o dwa dni okres i, jak to u kobiety,
wyobraznia zaczyna pracowac... Wszystko sie wyjasniło, ale pewne
zakiełkowane idee pozostały - jak myslicie, czy mozliwe jest, aby np
w prezerwatywie zrobiła sie minimalna dziurka ( nie klasyczne
pekniecie, które widac i po którym w razie czego można sięgnąc po
tabletkę "po"), której nie zauwazymy podczas stosunku a "dzieki"
której mogą na tescie pojawic sie dwie kreski? Moze zaczynam miec
jakąs paranoje, ale od jakiegos czasu zaczyna mnie to męczyc...