Dodaj do ulubionych

czy jest na sali ksiądz?

20.11.09, 11:38
lub ktos inny, kto wytłumaczy mi sens podanej sytuacji:
jest sobie małżenstwo. Pani zdradza Pana i wnosi pozew o rozwód. Pan próbuje ratować małżeństwo dla dobra ich współnego dziecka, ale Pani pozostaje nieugięta. dochodzi do rozwodu.
po pewnym czasie Pan poznaje Nową Panią. dlaczego wg KK zyją w grzechu?, dlaczego nie mają mozliwości wziąć ślubu kościelnego ani korzystać z innych sakramentów?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 11:43
      a czego konkretnie nie rozumiesz?
      Wg Kościoła rzymskokatolickiego pan ten nadal jest mężem niewiernej pani i nie
      powinien mieć nikogo innego i z nim współżyć. KK powołuje się przy tym na słowa
      Jezusa o nierozerwalności małżeństwa. Nie chce mi się iść do pokoju obok po
      Biblię i szukać odpowiedniego fragmentu.
    • reniatoja Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 11:45
      Wprawdzie nie jestem księdzem, ale ci odpowiem,gdyż albowiem ten pan
      ślubował tamtej pani miłośc wierność i uczciwośc małzeńską aż do
      śmierci. Ten pan tamtej pani. I nie było zadnych warunków
      typu "jeśli ty dotrzymasz tej samej przysięgi" Taka wartość dodana,
      ona nie przestaje być jego żoną nawet gdy go opuściła.

      Jeśli przysięgniesz, że nie zdradzisz aż do śmierci jakiejś
      tajemnicy. Potem ktoś inny tę tajemnicę zdradzi i sprawa wyjdzie na
      jaw. Rozejdzie się jak plotka. To czy od tego momentu wolno ci
      komukolwiek o tej sprawie opowiadać, "bo i tak wyszło już na jaw i
      mógłby się dowiedzieć odkogoś innego"?
    • horpyna4 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 11:46
      W takiej sytuacji pan może dowodzić, że żona nigdy nie traktowała
      małżeństwa poważnie i nie przysięgała szczerze. Jeżeli to zostanie
      kupione, to małżeństwo uważa się za nieważne już w chwili zawarcia.
    • megi1973 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 11:56
      bo Pan po rozwodzie powinien żyć sam!!! do śmierci ex-żony lub
      swojej własnej śmierci!!! no i powinien codziennie się modlić o
      powrót żony a nawet dawać na msze w tej intencji!!! nie wolno mu
      zakładać nowej szczęśliwej rodziny i posiadać dzieci ze związku nie
      uświęconego ślubem kościelnym!!! taka jest wiara katolicka-a jak się
      nie podoba to przepisać się do innej hahaha
      • mala_mee Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 13:17
        Pozostaje jedyna metoda. Żarliwie się modlić aby tą panią szlag
        szybko trafił. Jak już bedzie umarta to pan może wszystko.
        • annajustyna Re: czy jest na sali ksiądz? 21.11.09, 08:43
          Nieprawda. Jako ze przyczynil sie do smierci pierwszej malzonki, nie moze
          zawrzec koscielnego z kolejna...
    • wacikowa Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 11:56
      A pan ma jakiś problem z wzięciem rozwodu kościelnego?
      • kunegunda123 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:02
        rozwód kościelny - buahaha, już nie raz udowodniłaś że z ciebie 'bystrzacha' ale teraz przeszłaś już samą siebie...
        • alpepe Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:05
          i teraz będziesz wacikową ścigać po wątkach, by jej udowodnić, że jest głupią?
          • kunegunda123 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:18
            a co, nie można?:P:)
            • sundry Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:29
              Netykieta twierdzi, że nie bardzo:)
              • kunegunda123 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:33
                myślę, że to jednak mniejsze zło niż nazywanie kogoś s-uką...
                • sundry Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:36
                  Osobiste porachunki mimo wszystko załatwia się na mailu.
                  • kunegunda123 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:39
                    ale co ja w tym mailu niby miałabym napisać? stek wyzwisk?
                    poza tym już nie raz słyszałam o kwiatku pt.: 'rozwód kościelny' - takie rzeczy trzeba korygować na miejscu.
                    • sundry Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:41
                      Skoro jedynym sposobem na załatwianie spraw jest dla ciebie używanie
                      steku wyzwisk,to współczuję. Nie dało się skorygować bez osobistych
                      wycieczek? EOT, bo sama zaśmiecam wątek teraz:)
                      • kunegunda123 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 17:23
                        > Skoro jedynym sposobem na załatwianie spraw jest dla ciebie używanie
                        > steku wyzwisk,to współczuję.

                        nie jedyny, o czym wydaje mi się że raczej wiesz, ale chyba chodziło tylko o udowodnienie swojej racji na siłę. poza tym jesteś stronnicza. czemu innych z tego wątku nie ochrzaniasz za dużo wulgarniejsze zachowanie skoro już jestes taka sprawiedliwa????
                    • wacikowa Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:46
                      Koniecznie napisz do Rzeczpospolitej bo zapomnieli cudzysłów wstawić:D
        • wacikowa Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:07
          Biegasz za mną?:] Nie wiesz co to rozwód kościelny? Wpisz sobie w google:) Do
          nogi?:]
          • reniatoja Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:13
            pamiętaj wacik, google nie zawsze prawdę ci powie. Ale może
            znajdziesz tam co to jest cudzysłów.
            • wacikowa Aport!! 20.11.09, 12:15
              kolejna sunia do nogi przyszła:] Uwielbiam takie zainteresowanie:] Możesz mi w
              ramach wdzięczności wylizać stopy:]
              • kunegunda123 Re: Aport!! 20.11.09, 12:17
                a ty wpisz w google 'żeka', też ci wyskoczy:)
              • des4 nie ma "rozwodów kościelnych" 20.11.09, 12:19
                tamponowa myli rozwód z orzeczeniem o niewazności zawartego związku
                malzeńskiego...
                • kunegunda123 otóż to, dziękuję:) n/t 20.11.09, 12:22
                • reniatoja Re: nie ma "rozwodów kościelnych" 20.11.09, 12:23
                  ponadto sądzi, że to zaden problem takie unieważnienie uzyskać tylko
                  dlatego, ze żona poszła sobie do innego. I to tyle w tym temacie.
                  Wacik jaki jest, każdy widzi.
                  • wacikowa Re: nie ma "rozwodów kościelnych" 20.11.09, 12:39
                    www.google.pl/search?q=rozw%C3%B3d+koscielny&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
                    Proszę jakie biedne nie wiedzą co to rozwód kościelny:]
                    Rozwodów w ogóle w sadach nie ma:] To są tylko unieważnienia:]
                    • des4 Re: nie ma "rozwodów kościelnych" 20.11.09, 12:44
                      podpaskowa, zamiast wklejać linki, zastanów się jak można "rozwieść"
                      ludzi, których ślub w świetle orzeczenia, nie doszedł do skutku,
                      hehe...
                      • alpepe Re: nie ma "rozwodów kościelnych" 20.11.09, 12:47
                        to jest tak, równolegle ze ślubem cywilnym zawarty jest ślub kościelny. Zdarzyło
                        mi się kiedyś w urzędzie miejskim spotkać panią, która w świetle prawa żyła z
                        mężem na kocią łapę, bo wzięła tylko ślub cywilny. Pani miała problemy z
                        załatwieniem zasiłku pogrzebowego bodajże. Obecnie żaden ksiądz nie udzieli
                        ślubu kościelnego, z tego, co wiem, o ile narzeczeni nie przedłożą dokumentów z
                        USC albo o zawarciu ślubu cywilnego, albo, nie pamiętam dobrze, jakichś
                        dokumentów, że zamierzają wziąć ślub w KK.
                        • alpepe Re: nie ma "rozwodów kościelnych" 20.11.09, 12:48
                          alpepe napisała: WRÓĆ: która w świetle prawa żyła z
                          > mężem na kocią łapę, bo wzięła tylko ślub KOŚCIELNY. Pani miała problemy z
                          > załatwieniem zasiłku pogrzebowego bodajże.
                          • reniatoja Re: nie ma "rozwodów kościelnych" 20.11.09, 12:52
                            Ja takim sposobem przez cztery lata byłam panną z dzieckiem :) O czym dowiedziałam się po fakcie zresztą.
                      • wacikowa Re: nie ma "rozwodów kościelnych" 20.11.09, 12:47
                        Deska to od czego będzie? Brak mózgu czy cycków?:]
                        • des4 Re: nie ma "rozwodów kościelnych" 20.11.09, 12:53
                          tego i tego cioteczko, na forum obowiązuje prawo mimikry, hehe...
      • reniatoja Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:03
        nie, waciku, nie ma najmniejszego problemu z wzięciem czegoś,co nie
        istnieje. Wszak rozwody kościelne hostessy rozdają za darmo na
        kazdym przystanku metra i dworcu autobusowym. wystarczy tylko
        sięgnać ręką i wziąc, ach,cóż za głupi pan, że jeszcze nie wziął.
        • wacikowa Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:35
          www.taucetti.pl/oferta.php
          Pisz,ze nie wiesz co to rozwód kościelny i ,że kolejny raz wyszłaś na idiotkę a
          ja bardzo chętnie Ci pomogę:]
          Jeszcze jakiś link pani sobie życzy?;D
          • silic Masz link ode mnie. 20.11.09, 12:55
            www.taucetti.pl/dla_ciebie.php
            Teraz zadanie dla ciebie - odszukać na tej stronie i stronie podlinkowanej przez
            ciebie słowa "rozwód" lub "rozwód kościelny".
            Drugie zadanie - znalezienie słów" unieważnienie małżeństwa".
            Trzecie zadanie - znaleźć przynajmniej jedną różnicę pomiędzy "rozwodem" a
            "unieważnieniem małżeństwa".
            • wacikowa Re: Masz link ode mnie. 20.11.09, 12:57
              www.rp.pl/artykul/55722,139167_Rozwod_koscielny_w_cenie.html
              • silic Re: Masz link ode mnie. 20.11.09, 13:04
                Wszyscy, którzy znają się na sprawie w artykule mówią o "unieważnieniu
                małżeństwa". To , że autor jest niedouczony i opatrzył artykuł takim tytułem
                jeszcze nic nie znaczy.
                Jak na świnię zaczniesz mówić kaczka to nie wyrosną jej nagle skrzydła. KK nie
                daje rozwodów, bez względu na to jak się ktoś uprze na to mówić.
                • annjen Re: Masz link ode mnie. 20.11.09, 16:40
                  nie ma również czegoś takiego, jak unieważnienie, jest stwierdzenie nieważności.
                  to mówiłam ja, mająca takie orzeczenie na półce:)
              • reniatoja Re: Masz link ode mnie. 20.11.09, 13:10
                wacik,nie docieraja do ciebie proste komunikaty. Fakt: nie ma rozwodów w kościele. fakt: Często laicy stosują skrót myślowy "rozwód kościelny" mając na mysli unieważnienie małżeństwa. Fakt: często ignoranci sądzą, ze unieważnienie to to samo co rozwód. Fakt: czesto idioci upierają się przy swoim nawet gdy ewidentnie nie mają racji, wszyscy o tym wiedzą, sami o tym wiedzą. Fakt: tylko zakompleksieni idioci nie potrafią przyznać się do pomyłki. Fakt. nawet powtórzenie milion razy zdania: "dwa plus dwa równa się pięć" nie sprawi, ze dwa i dwa to bedzie pięć. Opinia: Jesteś nie do przebicia w swej tępocie.

                Sprawdź sobie w google różnicę między faktem, a opinią.
                • teletoobis Re: Masz link ode mnie. 21.11.09, 07:42
                  Eh Morelka, Morelka. lepiej powiedz jak tam prasowanie rekawow
                  mezowskich koszul... :)
          • reniatoja Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 13:00
            waciku. Nie istnieje pojecie rozwodu koscielnego. Wiesz, sądzilam, że z rozpędu tak napisałas, bo czasem ludzie tak mówia. Ale gdybyśkliknęła w pierwszy lepszy link, z tych, które mi podajesz (tak jakbym sama nie wiedziała jak se wpisać rozwód do guugla,. ale dzieki) to zobaczysz, ze "rozwód" piszą w poważniejszych artykułach wyłącznie w cudzyslowie. To taki kolokwializm (wpisz sobie do googla). w Kościelemozna jedynie unieważnić małzeństwo, co nie jest równoznaczne z rozwodem. Rozwód kończy istniejący związek małżeński. byłomałżeństwo, skończylo się w momencie rozwodu. I to w KK,póki co, jest niemozliwe. Natomiast uniewaznienie w KK to stwierdzenie, ze małzeństwa nigdy nie było,bo jakieś warunki, zatajone w momencie brania sakramentu, a konieczne do jego zawarcia, nie zostały spełnione. taki człowiek nigdy nie był żonaty, chociaż wszyscy myśleli,ze jest. To nie jest rozwód waciku, i to nie jest tak prosto wykazać, udowodnic i uzyskać, jak ci się zdaje. W opisywanym tu przypadku, małoprawdopodobne, by pan miał jakiekolwiek szanse na stwierdzenie nieważności małżeństwa, więc pytanie, jak pan ma problem, by se wziąc rozwód kościelny jest nieco śmiesznawe i to nie ja wyszłam na idiotkę. Kolejny raz.
            • wacikowa Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 13:04
              No niestety Ty:] Bo,żeby zrozumieć musisz mieć "cudzysłów":)
              Dla blondynek trzeba pisać bez skrótów myślowych:) Ale luz zapisałam nicki i
              wiem która tego potrzebuje :)

              "Był romantyzm, był pozytywizm.. a teraz to chyba ku...zm jest"
              • wacikowa poprawka:] 20.11.09, 13:05
                "BLONDYNEK" (nie chodzi o włosy).
              • martishia7 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 13:13
                Absolutnie, masz rację, to że część czytelników nie zauważyła, że puszczalaś oko
                jak pisałaś "rozwód kościelny" świadczy o ich niesłychanym braku intelektu i
                niewątpliwym "blondyzmie".

                Swoją drogą ciekawy chwyt. Zamiast przyznać uczciwie, że byłaś w tym aspekcie
                niedouczona i poczytać jak kto dobry o różnicy pomiędzy ex nunc a ex tunc,
                idziesz w zaparte i obrażasz innych, że nie zrozumieli umyślności Twojej
                pomyłki. Interesujące.
      • karina_90_ina Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 16:38
        nie ma to jak ktoś coś mądrego napisze: "rozwodu kościelnego"
    • six_a Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 11:57
      mają możliwość. pan musi unieważnić poprzedni ślub kościelny.
    • paco_lopez Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:05
      rany jacy ludzie są beznadziejni. a po diabła im juz w tej sytuacji
      jakies sakramenty ???? niech sie wszyscy obrzezają albo egzorcyste
      wezwą.
      • des4 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:24
        dlatego tak promuje się tzw. "zwiazki partnerskie", bardzo popularne
        wsród znacznej części forumowiczów...można bzykać pana, pania,
        zwierzatko domowe...osobno, razem i w innych kofiguracjach, a jak
        się znudzi zmienić tzw. "partnerów"...

        lekko, łatwo i przyjemnie, zgodnie z samorealizacją, tolerancją,
        rozwojem wlasnego "ja" i innymi zaleceniami popkultury...
        • paco_lopez Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:38
          oj chyba przekręcasz. te partnerskie związki, to takie w których
          gary myje ten czyja kolej jest w danym tygodniu. jak juz on jest
          rzeczywiscie partnerski, to szkoda z niego rezygnować.
          • des4 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:45
            co innego partnerst w malżeństwie, co innego tzw. "partnerstwo"
            ydeologiczne, promowane w postymowych/dynamicznych/metroseksualnych
            kregach...
            • wacikowa Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 12:56
              www.google.pl/search?q=postymowych&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
              :]
              Ydeologia?
              To co teraz ja się dopieprzę:]
              • des4 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 13:03
                a teraz nocnik zimnej wody na głowę i uruchom translatora, hehe...
                • wacikowa Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 13:06
                  Tylko tyle? Myślałam,ze stać Cie na więcej :)
                  Fajnie tak się trzepnąć?:>
                  • des4 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 13:11
                    zwisa mi i powiewa cioteczko...jedna literówka mniej czy wiecej, ale
                    niech ci bedzie, że trzepnąć jest fajnie, jak dla ciebie spróbuj
                    trzepnięcia ondulacją o kaloryfer, hehe...
                    • wacikowa Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 13:13
                      Do kolejnej dotarło:] Jak miło:]
                      Również serdecznie pozdrawiam i życzę udanego dnia:)
        • gondra Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 15:31
          > można bzykać pana, pania, zwierzatko domowe...

          Cóż, jeśli dla Ciebie to bez różnicy.:D
    • silic Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 13:00
      Podstawowe pytanie: czy owa para wzięła ślub cywilny czy kościelny ?
      Skoro jest pozew o rozwód to wnioskuję , że cywilny.
      Pan i pani żyją w grzechu bo nie mają ślubu kościelnego a więc tak naprawdę żyją
      z obcą osobą (związek niesakramentalny). Powinni się wyspowiadać, wyrzec
      grzechu ( czyli przestać żyć ze sobą) i przystąpić do sakramentów, które chcą
      zawrzeć. To proste. Oczywiście zakładam, że faktycznie są katolikami (którzy
      mocno zbłądzili , ale jednak).
    • buzkashi ja mam inny problem 20.11.09, 13:02
      dlaczego zawsze wnosi o rozwod kobieta? kiedy zdradza i kiedy jest zdradzana?
      czy swiadczy to o lenistwie mezczyzn? a moze sa bardziej naiwni od kobiet?
      • des4 Re: ja mam inny problem 20.11.09, 13:06
        kobiety tak mają...moja żona tez co chwilę chce się ze mną
        rozwodzić ;)
        • alpepe Re: ja mam inny problem 20.11.09, 13:09
          Mężu?
          • des4 Re: ja mam inny problem 20.11.09, 13:12
            to ty Jadźka??? k...wa tyle razy ci mówiłem nie włanczac kumputyra
            kiedy jestem w robocie!!!
            • alpepe Re: ja mam inny problem 20.11.09, 13:19
              znów mi się oberwało, ale na kozaczka dziś nie wchodziłam :-(
    • skarpetka_szara Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 15:55
      A facet nie moze dac w lape koscielnemu aby ten rozwod koscielny
      uzyskac?

      Bylam swiadkiem gdy ksiadz nie chcial orzcic dziecka bo byl z
      drugiego malzenstwa. Smieszne, bo kosciol przyjmuje pijakow,
      bijacych zony mezow, rozgrzesza niegodziwcow, a nowonarodzonego
      dziecka nie chcial przyjac. Zalosne.

      Dodam ze dopiero po duzej lapowce ksiadz sie laskawie zgodzil.
      Jestem pewna ze od poczatku zarowal na tym ze bez chrztu bedzie
      presjia, a ze facet byl nadziany to ksiadz chcial wyludzic kase.

      Kosciol to najbardziej niemoralny biznes na tej planecie.
      • alpepe Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 15:58
        z twojej wypowiedzi wynika, że to nie ksiądz przyszedł do parafianina z
        propozycją ochrzczenia za kasę, a na odwrót. Ksiądz ma prawo odmówić chrztu,
        jeśli wygląda na to, że to ma być tylko szopka z dodatkiem obżarstwa i popijawy
        za zdrowie ochrzczonego.
        Nie przypominam sobie, by istniał przymus chrzczenia dzieci.
        • skarpetka_szara Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 16:47
          Jak ci facet ktory bije zone przychodzi do kosciola (bo szopke
          trzeba na swieta odstawic) to jest ok? Bo przeciez koscil nie
          wygania takiego ze swojego grona, a dzieci mu tez chrzci.

          To nie byla szopka. Obydwoje byli chrzescijanami, obydwoje chodzili
          do kosciola regularnie. To byl kobiety pierwszy maz, poznali sie
          po jego rozwodzie, wzieli slub (nie koscielny oczywiscie), a po
          porodzie chcieli aby dziecko (nic nie winne) bylo czescia
          kosciola.

          A ty alpepe jak zwykle slepo bronisz najgorsze zlo co robi kosciol
          i wszystko wybielasz. Kosciol pluje na ludzi a ty mowisz ze
          deszczyk pada.

          mowisz o przymusie chrzeczenia dzieci... no wiesz, ja mam wybor aby
          orzchic i napewno tego nie zrobie. Jednak ci ludzie byli
          wierzacymi ludzmi, z glebokimi tradycjiami. Coz, rozwiodl sie-moze
          wedlug kosciola bedzie sie smarzyl w piekle. Co dziecko winne???

          A co do lapowki, to w takim razie, jak to jest ze Ksiadz mowi "nie"
          na chrzest, a jak da mu sie kase to mowi "tak"? Czy to wazne ze
          maz dal mu lapowke a ksiadz o nia nie pytal? przez powiedzenie TAK
          jest jasne o co chodzilo. A pozatym skoro facet pomyslal o lapwce
          to musial widziec ze ksiadz tego oczekuje.
          • alpepe Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 17:05
            skarpetka_szara napisała:

            > zwykle slepo bronisz najgorsze zlo co robi kosciol
            > i wszystko wybielasz. Kosciol pluje na ludzi a ty mowisz ze
            > deszczyk pada.
            Zacytuj choć jedną moją wypowiedź, gdzie ślepo bronię najgorszego zła, które
            czynik Kościół.
            Zacytuj. JEDNĄ JEDYNĄ. Zapewniam cię, że nie znajdziesz. NIE ZNAJDZIESZ.
            >
            > mowisz o przymusie chrzeczenia dzieci... no wiesz, ja mam wybor aby
            > orzchic i napewno tego nie zrobie. Jednak ci ludzie byli
            > wierzacymi ludzmi, z glebokimi tradycjiami. Coz, rozwiodl sie-moze
            > wedlug kosciola bedzie sie smarzyl w piekle. Co dziecko winne???

            Jeśli istnieją wątpliwości, że dziecko nie będzie wychowane w wierze, to ksiądz
            ma prawo odmówić chrztu. Tak stanowi prawo kanoniczne, nie ja. W przypadku
            związku niesakramentalnego, skoro osoby dobrowolnie żyją w grzechu, takie
            założenie wcale nie jest takie od czapy.
            >
            > A co do lapowki, to w takim razie, jak to jest ze Ksiadz mowi "nie"
            > na chrzest, a jak da mu sie kase to mowi "tak"? Czy to wazne ze
            > maz dal mu lapowke a ksiadz o nia nie pytal? przez powiedzenie TAK
            > jest jasne o co chodzilo. A pozatym skoro facet pomyslal o lapwce
            > to musial widziec ze ksiadz tego oczekuje.
            Znasz sprawę z trzecich ust i nie wiesz, jak było naprawdę. Ja będąc osobą
            wierzącą, gdyby mi zależało na chrzcie, zrobiłabym to, co zwykle robią osoby
            naprawdę wierzące, które mają problem z własnym duszpasterzem: poszłabym do
            kurii na skargę i proboszcz miałby pozamiatane, albo poprosiłabym o zgodę na
            ochrzczenie dziecka w innej parafii i takowej poszukała. Nawet przez myśl by mi
            nie przyszło przekupustwo.
            >
      • angazetka Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 16:15
        > A facet nie moze dac w lape koscielnemu aby ten rozwod koscielny
        > uzyskac?

        Uważasz, że facet, który zajmuje się zapalaniem świec i zamykaniem
        kościoła, jakoś ułatwi uzyskanie "rozwodu kościelnego" (tzn.
        unieważnienia małżeństwa? ;)
      • annjen Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 16:43
        no nie, wiedziałam, że w tym wątku musiałaś się uaktywnić!:) jak to jest, że
        ogólnie jesteś do rzeczy kobitka, a gdy wchodzi się na grunt Kościoła, twój jad
        aż tryska?
        • skarpetka_szara Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 16:52
          jaki jad? dalam rade, opisalam historie prawdziwa z zycia wzieta
          aby zailustrowac ze moja rada byla sprawdzona, i napisalam moje
          odczucia na ten temat.

          Pewnie to tak przez internet wychodzi jako jad.


          PS: zauwaz ze wiele ludzi uaktywnia sie czesciej i wiecej. i tak
          sie trzymam na wodzy. :)
    • teletoobis Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 16:00
      palya napisała:

      po pewnym czasie Pan poznaje Nową Panią. dlaczego wg KK zyją w
      grzechu?, dlacze go nie mają mozliwości wziąć ślubu kościelnego ani
      korzystać z innych sakramentów?


      A po co czarnym poprawiac statystyki? Miec tam te zbrodnicza
      organizacje, gdzie ona ma zwyklych ludzi. I po krzyku
      >
    • marina111 Re: czy jest na sali ksiądz? 20.11.09, 16:35
      Bo Pan przysięgał swojej zonie wierność na dobre i na ZŁE. Jesli jej nie
      dochowuje to grzeszy nawet jesli teraz jest to złe.
    • kora3 Czy ty poważnie pytasz?:) 20.11.09, 17:19
      chyba nie :)
    • beatulek Re: czy jest na sali ksiądz? 21.11.09, 00:10
      Bo slubuje się do śmierci a nie do 1 zdrady współmałżónka czy
      własnej. Zakłada się także, że ów zdradzajacy współmałzonek ,oze po
      iluśtam latach zrozumieć błąd i prosić o przebaczenie ale nawet jak
      tego nie zrobi to i tak o ile nie byó unieważnienia do końca zyciia
      jest mężęm/ żona
      • nanai11 Re: czy jest na sali ksiądz? 21.11.09, 00:44
        DLATEGO ŻE ŻYJĄC Z INNA PANIĄ SIEJE ZGORSZENIE.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka