kochanica.francuza
24.01.04, 18:18
Stanczyk zalożyl się z Zygmuntem Starym, ze najwiecej w Polsce jest lekarzy.
Obwiązal sobie ząb, ze niby go boli, i zakład wygrał.
Ja bym wygrala, ze najwiecej jest psychoterapeutów.
Odkad moi drodzy rodacy załapali, ze leczenie "chorób duszy" to nie tylko
tabletki, ale i psychoterapia, diagnozuja bliźnich (takze przez net, czego
nie zrobilby zaden profesjonalista!), rzucajac hasło "popracuj nad sobą" i
ida do domku z poczuciem, ze mogliby byc psychologami...
A teraz do meritum.
Skoro ja nie doradzam gepart _czester, bo nigdy w takiej sytuacji nie bylam,
to prosze nie doradzac mnie i innym depresyjnym .
Zwlaszcza ze zalotnica zna mnie od 5 minut - i to z netu.
I uwaza, ze wie, jak mi pomóc.
Chyba opowiem to przyjaciolom - jako dowcip.
To byloby smieszne, gdyby nie swiadczylo o polskiej mentalności.