justka079
27.11.09, 19:57
Witam. Poznałam fajnego chłopaka. Na pierwszym spotkaniu wszystko super extra,
kultura osobista i w ogóle, poczucie humoru, przystojny, ale....Męczy mnie to
już, że ciągle mi słodzi, szczególnie w esach. Nie to, że mi się takie
zachowanie w ogóle nie podoba, tylko dlatego, że jest tego za dużo. Na
początku podobało mi się, że taki miły jest, tyle komplementów, ale teraz
zwyczajnie zaczyna mnie to drażnić i męczyć. Podejrzewam wręcz, że nie jest
szczery w tych komplementach. Próbowałam mu delikatnie dać do zrozumienia,
żeby trochę oszczędzał z tym słodzeniem, ale nic nie pomogło. Teraz biorę go
na dystans, a niedługo chyba zwieję, gdzie pieprz rośnie, chociaż oprócz tej
"wady" fajny chłopak z niego.
Głupie to, ale co byście pomyśleli o takim zachowaniu?