Dodaj do ulubionych

Męczące komplementy

27.11.09, 19:57
Witam. Poznałam fajnego chłopaka. Na pierwszym spotkaniu wszystko super extra,
kultura osobista i w ogóle, poczucie humoru, przystojny, ale....Męczy mnie to
już, że ciągle mi słodzi, szczególnie w esach. Nie to, że mi się takie
zachowanie w ogóle nie podoba, tylko dlatego, że jest tego za dużo. Na
początku podobało mi się, że taki miły jest, tyle komplementów, ale teraz
zwyczajnie zaczyna mnie to drażnić i męczyć. Podejrzewam wręcz, że nie jest
szczery w tych komplementach. Próbowałam mu delikatnie dać do zrozumienia,
żeby trochę oszczędzał z tym słodzeniem, ale nic nie pomogło. Teraz biorę go
na dystans, a niedługo chyba zwieję, gdzie pieprz rośnie, chociaż oprócz tej
"wady" fajny chłopak z niego.
Głupie to, ale co byście pomyśleli o takim zachowaniu?
Obserwuj wątek
    • zoofka Re: Męczące komplementy 27.11.09, 20:00
      chyba bym zachowała się podobnie. Nie znoszę sztuczczyzny,
      nieszczerości.
    • jan_hus_na_stosie Re: Męczące komplementy 27.11.09, 20:01
      jakby cię pieprznął po twarzy to pewnie byś się lepiej poczuła :)
      • zoofka Re: Męczące komplementy 27.11.09, 20:07
        a tam :) zaraz ze skrajności w skrajność
      • justka079 Re: Męczące komplementy 27.11.09, 20:08
        Rozumiem; solidarność plemników się w Tobie odezwała :-)
        • jan_hus_na_stosie Re: Męczące komplementy 27.11.09, 20:14
          masz czego zazdrościć bo coś takiego jak "solidarność jajników" nie istnieje na
          naszą korzyść :D
          • figgin1 Re: Męczące komplementy 27.11.09, 21:57
            I znowu jasiu przejawiasz myslenie życzeniowe. Taki stary a taki naiwny...
            • jan_hus_na_stosie Re: Męczące komplementy 27.11.09, 22:12
              w przeciwieństwie do ciebie ja w ogóle przejawiam taką cechę jak myślenie :]
              • figgin1 Re: Męczące komplementy 27.11.09, 22:41
                Brawo! Musiałeś ją bardzo intensywnie przejawiać, by mi tak boleśmie pojechać...
                • jan_hus_na_stosie Re: Męczące komplementy 27.11.09, 22:45
                  ale dlaczego miałbym boleśnie, ja to nie ty ;)
                  • figgin1 Re: Męczące komplementy 27.11.09, 22:47
                    Ależ skąd ta fałszywa skromność, właśnie rozważam opcje samobójstwa...
                    • jan_hus_na_stosie Re: Męczące komplementy 27.11.09, 22:52
                      tylko po co, od tego nie dostaje się orgazmu :D
    • soulshunter Re: Męczące komplementy 27.11.09, 22:08
      Dlaczego mu tego nie powiesz wprost:
      "Sluchaj kolego, fajny jestes, lubie cie i moze nawet dalabym ci
      zamoczyc, ale te twoje komplemeciki mnie po prostu wqrwiaja wiec ich
      sobie oszczedz bo beda nici. To jak bedzie?
      • fruzik83 Re: Męczące komplementy 27.11.09, 22:55
        zaje.bi.ste ;)
        ale się uśmiałam :D:D
      • lacido Re: Męczące komplementy 27.11.09, 22:59
        masz całkowitą rację
        mnie kolega zamęczał telefonami aż w końcu powiedziałam wprost: umawialiśmy się,
        że to ja zadzwonię więc nie próbuj się ze mną skontaktować, bo to jest irytujące
        i odnosi odwrotny skutek od zamierzonego. Dziś znowu zaczął dzwonić i się
        wk..łam, odebrałam a on tylko przeprosił za poprzednie zachowanie :) i nie
        nagabywał

        Wniosek: im prościej tym lepiej :)
    • martishia7 Re: Męczące komplementy 27.11.09, 23:32
      Że bardzo chce Cię puknąć.
      • justka079 Re: Męczące komplementy 28.11.09, 10:31
        Z takim jego zachowaniem mi to nie grozi ;-)
    • gamonia1983 Re: Męczące komplementy 28.11.09, 20:57
      Mam dokładnie tak samo.
      Jedno, że takie coś wydaje się nieszczere.
      Inna sprawa, że ja czuję się wtedy jak osaczona :(
      Cieszę się, że nie jestem odosobniona w takich odczuciach...
      • aneta-skarpeta Re: Męczące komplementy 29.11.09, 11:31
        ja to ostatnio dostałam kompement:)

        pracuje w duzym skupisku małych firm i jak mamy małą przesyłkę
        dostac, to dostarcza to nam taki jeden kurier. Kiedys przyjechał z
        chłopakiem do przyuczenia
        Wywiązała sie jakaś taka kurtuazyjna gadka i kurier do ucznia
        mówi " a bo wiesz to jest najładniejsza pani na całej < tu nazwa
        naszrgo skupiska>, a ja na to " oj tak, pewnie każdej pan tak
        mówi"...." nieee, bo ja ju przyjezdzam tylko do pani"

        :D:D:D:D
    • next.encyklopedia Re: Męczące komplementy 29.11.09, 12:21
      Po przeczytaniu pomyślałam, pisze o tym moim. I nawet zaczęłam się
      zastanawiać, czy to nie na te komplementy mnie uwiódł ;)
      Żart. Ale na serio, może "zagaduje" inne "niedoskonałości"
      (przypomnę, że chodziło o mój problem z wątku:)

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,103557878,,eiaculatio_praecox_pytanie_do_doswiadczonych.html?v=2
    • natka4420 Re: Męczące komplementy 29.11.09, 17:43
      moim zdaniem to miłe
      • justka079 Re: Męczące komplementy 29.11.09, 17:53
        Miłe, nawet bardzo, tylko że teraz zastanawiam się czy on tak do wszystkich. Ma
        rację next.encyklopedia, mnie też m.im. tymi komplementami zwabił. Jutro powiem
        mu co myślę o tym, he he
    • aardwolf Re: Męczące komplementy 29.11.09, 18:03
      jak to przeczytałem to przypomniał mi się fragment filmu Pluton:
      "Hey O'Neill, take a break! You don't have to be a prick every day of you life,
      you know."
    • marta.uparta Re: Męczące komplementy 29.11.09, 18:16
      a potem chłopy się dziwią, że kobiecie nie dogodzisz.
    • jane-bond007 Re: Męczące komplementy 29.11.09, 18:30
      to nie odpowiadaj albo napisz: "dzieki ale bez przesady"

      też nie znoszę wazeliny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka