mary_an
07.12.09, 16:25
Siedze akurat w pracy i nurtuje mnie sprawa kolezanki - ok. 27 lat,
praca biurowa, kobieta troche dziwna na pierwszy rzut oka, ale w
sumie prawie jej nie znam, wiec nie moge oceniac. Ma wlosy dlugosci
ok. 0,5cm. Wlasciwie to goli sie na lyso, chyba musi to robic co
kilka dni, bo jej wlosy nigdy nie sa dluzsze. Nie nosi bizuterii i
nie ubiera sie w ogole kobieco (zadnych szalikow/apaszek, dodatkow
itp). Ma meski chod i ostre, malo kobiece ruchy.
Zastanawiam sie czy to jest normalne dla kobiety, ze w ogole nie
przejmuje sie swoim wygladem - w sensie, ze sie nie stroi, nie
maluje. Oczywiscie w chwilach biurowej nudy tworze na ten temat
teorie, ale zastanawiam sie, co wy o tym myslicie. Czy kazda kobieta
ma potrzebe strojenia sie i wygladania "kobieco" w standardowym
znaczeniu tego slowa?