Dodaj do ulubionych

Chora zazdrosc

10.12.09, 10:52
Sytuacja:

Jest para, wychodzą na miasto i spędzają oddzielnie wieczór. Ona z kolegą, on z kolegami. W międzyczasie piszą do siebie smsy, chłopak wie, gdzie jest jego dziewczyna, dziewczynę to średnio obchodzi, więc nie pyta. Koło północy stwierdzają, że zbierają się do domu, chłopak podjeżdża taksówką i...co się dzieje? Otwiera drzwi, drze się na dziewczynę, bo ta wyszła z knajpy z kwiatkami, które dostała od Angoli siedzących przy stoliku obok. Wyrywa kwiaty, wyrzuca na ulicę, pakuje dziewczynę do taksówki, w środku drze się na nią, zabiera telefon i sprawdza, z kim dziewczyna rozmawiała. Następnie idą do domu, dziewczyna chce powiesic płaszcz, on jej go wyrywa, rzuca o ziemię. Dziewczyna w szoku, idzie do kuchni coś przegryzc, odpisuje kumplowi na smsa, w tym momencie podbiega facet, chce wyrwac telefon, ona nie daje więc...wykręca jej ręce do tyłu, prawie rzuca o ścianę, wyrywa telefon, dzwoni do kumpla z pretensjami, dziewczynę łapie za twarz, ściska z całej siły i drze się: zamknij mordę. Następnie spokojnie zasypia, do pracy idzie o 10 - wielce obrażony. Bo jak dziewczyna śmiała przyjąc kwiatki od obcych mężczyzn...

Pytanie. Przykładów patologicznej zazdrości jest wiele. O wyłączony telefon, o uśmiechnięcie się do kogoś, o spojrzenie na innego mężczyznę. O westchnięcie do aktora, o zbyt długie przyglądanie się zdjęciom, o rozmowę z jakimkolwiek mężczyzną oprócz "dozwolonych" kolegów.

Czy życ, a jeśli tak, to jak, z kimś, kto przy każdej sprzeczce łapie za przedramiona (następnego dnia w kilku siniakach), za nogi, przestawia z miejsca na miejsce, jak nie chce się z nim rozmawiac i zwiewa się na górę, to potrafi przyniesc taką osobę przerzuconą przez ramię...Kto już drugi raz złapał w ten sposób za twarz i drugi raz zwrócił się z takimi słowami do kobiety.
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 10:56
      > Czy życ, a jeśli tak, to jak,

      Nie żyć.
      Over.
    • dzioucha_z_lasu Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 10:57
      Jak lubisz damskich bokserów i masz uzbierane na protetyka - to
      sobie z nim siedź
      • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:02
        Poki co damskim bokserem nazwac go nie mozna. Ale zadatki chyba ma.
        Tyle ze doskonale wie, ze jesli mnie uderzy, to posle go do wiezienia.
        • plastelinka.czerwona Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:07
          Taaa
        • dzioucha_z_lasu Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:07
          Mhm, jasne. Do więzienia. Masz dziewczyno poczucie humoru.
          • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:11
            To nie kwestia poczucia humoru, to kwestia tego, co można zrobic i w jak latwy sposob udupic mezczyzne. Nawet jesli reki na kobiete nie podniosl. A jesli by podniosl, to moglabym klamac w zywe oczy, sama sie poturbowac, przejechac twarza po scianie i zrobic nastepnie obdukcje, oskarzyc o gwalt albo "dziesione" :-) Reszta to kwestia determinacji.
            • dzioucha_z_lasu Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:16
              Diagnozuję u ciebie za mocne uderzenie w głowę. I malutką znajomość
              realiów prawnych w naszym kraju. A tak przy okazji - cudny związek,
              w którym jedna strona zachowuje się jak rozjuszony bawół, a druga
              trzyma ją w szachu groźbą złożenia doniesienia na policji, łącznie z
              fabrykowaniem dowodów ( naiwnie sądzac, że nikt się nie zorientuje,
              i po pierwszej skardze pan zostanie na dożywocie wsadzony. Za dużo
              filmów)
              • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:20
                Akurat realia prawne doskonale znam. I dlatego wiem, że wcale nie trzeba kogoś pobic 5 razy, żeby dopiero trafic do więzienia. To wsyztsko kwestia determinacji powoda.

                Druga osoba nie trzyma nikogo w szachu, ja napisałam tylko przykłady, jak łatwo można wrobic kogoś w coś, czego nie zrobił. Kobieta w gwałt, mężczyzna innego mężczyznę w dziesionę, ktoś kogoś w pobicie.

                A filmy oglądam, owszem, ale nie kryminalne.
                • dzioucha_z_lasu Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:26
                  Łotewer. Gratuluję udanego związku. Jak widać - aż tak bardzo ci ta
                  sytuacja nie przeszkadza.
                  • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:28
                    Tak? Wskaz mi te tajemnicze miejsce z którego wyciągnęłaś tak daleko idące wnioski?
                    • dzioucha_z_lasu Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:33
                      Średnio inteligentny człowiek posiadający jakiś śladowy instynkt
                      samozachowawczy nie ma takich dylematów "Czy życ, a jeśli tak, to
                      jak, z kimś, kto przy każdej sprzeczce łapie za przedramiona
                      (następnego dnia w kilku siniakach), za nogi, przestawia z miejsca
                      na miejsce, jak nie chce się z nim rozmawiac i zwiewa się na górę,
                      to potrafi przyniesc taką osobę przerzuconą przez ramię...Kto już
                      drugi raz złapał w ten sposób za twarz i drugi raz zwrócił się z
                      takimi słowami do kobiety."
                      No chyba, że mu to pasuje, tylko potrzebuje się w tym utwierdzić.
                      • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:35
                        Nawet piekielnie inteligentny człowiek, gdy kocha, zamienia się w głupca.
                        • dzioucha_z_lasu Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:38
                          Ha, wiedziałam, że w końcu wyjdzie, że nerwowego misia KOCHASZ, a
                          przecież miłość wszystko wybaczy, więc się poświęcisz. No i może
                          nerwowy misio zmieni się na lepsze pod wpływem siły twojego uczucia,
                          ewentualnie jak sobie dzieciaka machniecie - bo przecież wtedy każdy
                          facet zmienia się w anioła. Powodzenia.
                          • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:45
                            Przestan pieprzyc takie kocopoly, ktore pasuja ci do kazdej ofiary losu. I jeszcze ten "mis". Za duzo z mahadeva przebywasz?

                            • dzioucha_z_lasu Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:48
                              Ale ty się zachowujesz jak ofiara losu, co daje asumpt do
                              stwierdzenia, że nią jesteś.
                              • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:55
                                Tak, dobrze. Lekarz kazał przytakiwac.

                                Nie będę ci udowadniała, że nie jestem wielbłądem.
                                • dzioucha_z_lasu Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:07
                                  Olkofasolko, facet obraża cię, pomiata tobą, używa w stosunku do
                                  ciebie siły - i nie zdarzyło się to raz, przypadkiem, nie uróciłaś
                                  takiego zachowania po piewszym razie, tylko pozwalasz mu na
                                  rozwijanie się - nie, nie jesteś wielbłądem. Jesteś sieroctwo i
                                  d.upa wołowa.
                                  • jack20 Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 10:39
                                    niebezpiecznie sie mieszac w zycie gangsterow
                            • erillzw Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 04:10
                              olka.f.asolka napisała:

                              > Przestan pieprzyc takie kocopoly, ktore pasuja ci do kazdej ofiary
                              losu.

                              A myslisz, ze kim jestes? Bohaterka która cierpliwie niczym matka
                              teresa znosi wyzywanie sie chorego psychicznie faceta (bo trudno
                              nazwac inaczej faceta ktory bije kobiete i robi takie kacje) i z
                              duma obnosi sie z siniakami jakie on jej "tworzy"? A moze idolka
                              tłumów piszac o tym jak mozna "preparowac" dowody przemocy majac je
                              po kazdej awanturze z tym kochanym mezczyzna, do ktoego milosc
                              przeslania Twoja superinteligencje, pewnosc siebie i cud miod jaki
                              soba reprezentujesz.
                              Jestes albo marnym torllem albo strasznie zalosna istota.
                              I jesz
                              > cze ten "mis". Za duzo z mahadeva przebywasz?
                              >
            • erillzw Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 03:59
              olka.f.asolka napisała:

              > To nie kwestia poczucia humoru, to kwestia tego, co można zrobic i
              w jak latwy
              > sposob udupic mezczyzne. Nawet jesli reki na kobiete nie podniosl.
              A jesli by p
              > odniosl, to moglabym klamac w zywe oczy, sama sie poturbowac,
              przejechac twarza
              > po scianie i zrobic nastepnie obdukcje, oskarzyc o gwalt albo
              "dziesione" :-)
              > Reszta to kwestia determinacji.

              Myslalam, ze masz problem ale jestes zwyklym, niezbyt kreatywnym
              trollem.
        • steffie Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:02
          olka.f.asolka napisała:

          > Poki co damskim bokserem nazwac go nie mozna. Ale zadatki chyba
          ma. Tyle ze doskonale wie, ze jesli mnie uderzy, to posle go do
          wiezienia.

          Pozujesz na pewna siebie dziewczyne, a gosc Toba pomiata jak
          trzeba... Jestes pewna, ze chlopak wie, ze wymagasz szacunku dla
          siebie? A wymagasz?
          • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:22
            Na nikogo nie pozuje, jestem pewna siebie.

            Tak, rozmawiałam z nim o tym. Niby taki inteligentny chłopak, a tej podstawowej rzeczy nie potrafił zapamiętac.

            Decyzja zapadła, steffie. Ide na górę, spakuję walizkę z ciuchami i parę dni posiedzę u rodziców, potem się gdzieś przeprowadzę.
            • steffie Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:30
              olka.f.asolka napisała:

              > Decyzja zapadła, steffie. Ide na górę, spakuję walizkę z ciuchami
              i parę dni po siedzę u rodziców, potem się gdzieś przeprowadzę.

              Gratuluje madrej decyzji, ale moze sie to okazac dopiero poczatkiem
              przeprawy. Znajac zycie chlopak bedzie plakal, blagal i obiecywal.
              Dopiero to bedzie egzaminem Twojego charakteru.
              • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:37
                Nie, on nie bedzie plakal, blagal i obiecywal.
                On bedzie szukal, utrudnial i sama nie wiem co jeszcze.
    • steffie Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 10:59
      Jest kilka mozliwosci:
      1) wiac - facet sie nie zmieni
      2) wyslac faceta na terapie
      3) byc z nim dalej (slyszalam ze czlowiek po jakims czasie uodparnia
      sie na bol i potrafi zamaskowac siniaki). Gorzej z psychika, ale to
      juz wybor osoby, ktora decyduje sie trwac w chorym zwiazku.
      • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:04
        Jaka terapie? Panowania nad emocjami, wybuchami zlosci i agresji?

        Nie maskuje siniakow na rekach, wszyscy widza.

        Najbardziej prawdopodobna opcja to ta z nr 1. Niestety. Ja tez nie wierze w nagle przemiany ludzi.
        • horpyna4 Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:13
          Wybacz, ale nie rozumiem. Dla mnie facet, który zaprezentował taką
          jazdę, byłby byłym facetem od zaraz.

          Wytłumacz może, po jaką cholerę z nim jesteś??? Masz tak zaniżone
          poczucie własnej wartości, że nie przeszkadzadza ci rola przedmiotu,
          z którym można wszystko robić?
          • dzioucha_z_lasu Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:19
            Bo pewnie ma dużego ptaszka. no i ona oczywicie go koooocha... :D
          • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:23
            Nie mam zaniżonego poczucia własnej wartości, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że jego zazdrośc wynika z tego, że uważa iż złapał "Pana boga za nogi" - wg niego kobietę ideał, cud miód itp. I teraz boi się, że ta kobieta może rozejrzec się za kimś lepszym. Chore.

            Nie potrafię wytłumaczyc dlaczego z nim jestem MIMO tego co zrobił. Właśnie się zastanawiam nad spakowaniem i opuszczeniem mieszkania po cichu.
            • steffie Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:56
              >Jaka terapie? Panowania nad emocjami, wybuchami zlosci i agresji?

              No.. istnieje cos takiego. Bo Twoj chlopak ewidentnie ma problem ze
              soba. A przy okazji Ty z nim, obys kiedys rowniez terapii nie
              potrzebowala, zeby psychicznie wyjsc z czegos takiego.

              >Nie maskuje siniakow na rekach, wszyscy widza.

              No i to cos zmienia?

              >Wydaje mi się, że jego zazdrośc wynika z tego, że uważa iż
              złapał "Pana boga za nogi" - wg niego kobietę ideał, cud miód itp. I
              teraz boi się, że ta kobieta może rozejrzec się za kimś lepszym.
              Chore.

              Mnie sie wydaje, ze koles boi sie, ze ZADNA kobieta przy nim nie
              wytrwa, stad proba zatrzymania jej sila. Poza tym facet wie kogo
              moze uderzyc. Jak nie to dowiaduje sie po pierwszym razie – skoro u
              Ciebie byly juz dwa to moze faktycznie jestes idealna partnerka dla
              niego? :/
              Ja z kolei znam przypadki, gdy chlopak spotykajac kobiete “ideal,
              cud, miod” itd. stara sie jej udowodnic, ze on tez jest taki i z
              nikim nie bedzie jej lepiej. Twoj chlopak chyba stara sie udowodnic
              cos innego...
              • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:16
                Jestem swiecie przekonana ze na moja sugestie o terapii wybuchnie smiechem. "No bo jak to, po co terapia, jaka terapia, jakie wybuchy zlosci. No dobra, wybuchy zlosci sa, ale oczywiscie przeze ciebie, bo ktora kobieta smialaby spojrzec na innego faceta, o przyjeciu kwiatow nie wspominajac!"
                Terapia dla mnie nie będzie potrzebna, z gorszych opresji w zyciu wychodzilam. Z usmiechem na twarzy.

                Co z tego? Co to zmienia? Nic nie zmienia. Po prostu wyzej padla sugestia, jakobym maskowala siniaki na rekach od mocniejszego scisniecia.

                Nie, na pewno się nie boi. On podoba się kobietom, mial ich sporą ilosc, z tego co wiem, to on konczyl zwiazki po 2-3 latach.
                On mnie nie uderzyl, złapal moja twarz w dłoń i ścisnął. Uderzeniem nazwac tego nie mozna, choc to zachowanie naganne, skandaliczne i mam zamiar cos z tym zrobic.
                Tamte kobiety byly slabe psychiczne, sluchaly sie go, podporzadkowywaly sie mu i nagle trafil na pierwsza, ktora staje okoniem.
                A podsumowanie bardzo trafne, doskonale o tym wiem. Niestety.

                No ale dzieki :-) Najwaniejsze jest to, ze wiem, ze nie przesadzam. I moge robic cos z tym dalej. Najlepiej wyprowadzic sie.
                • steffie Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:28
                  olka.f.asolka napisała:

                  > Co z tego? Co to zmienia? Nic nie zmienia. Po prostu wyzej padla
                  sugestia, jako
                  > bym maskowala siniaki na rekach od mocniejszego scisniecia.

                  Pisalam o tym, ze POTEM nauczysz sie to robic. Myslalam, ze poki co
                  nie ma sladow. Nie doczytalam...

                  > Nie, na pewno się nie boi. On podoba się kobietom, mial ich sporą
                  ilosc, z tego co wiem, to on konczyl zwiazki po 2-3 latach.

                  Moze nie dawaly sie lac i stad szukanie nowych ofiar? Zakompleksiony
                  facet nie musi miec problemow z uwiedzeniem kobiety. Problem zaczyna
                  sie, gdy chce ja zatrzymac.

                  > Tamte kobiety byly slabe psychiczne, sluchaly sie go,
                  podporzadkowywaly sie mu
                  > i nagle trafil na pierwsza, ktora staje okoniem.

                  Z Twoich opisow wynika, ze Ty nawet nie wstalas...

                  • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:35
                    Oj, nie rozumiesz. One potulnie zgadzaly sie na jego zadania, zachcianki itp. Pozbawione kolegow, nie wychodzily do pubu z kumplami, zahukane, nie dawaly mu powodow do zazdrosci - w ten sposob mialy spokoj.

                    A ja taka nie jestem, nikt nie bedzie mi mowil jaka mam byc, jak mam sie zachowywac, gdzie chodzic, na kogo patrzec. I z tych powodow rodza sie spiecia, nastepnie awantury i klops.
                    • steffie Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:39
                      olka.f.asolka napisała:

                      > Oj, nie rozumiesz. One potulnie zgadzaly sie na jego zadania,
                      zachcianki itp. Pozbawione kolegow, nie wychodzily do pubu z
                      kumplami, zahukane, nie dawaly mu powodow do zazdrosci - w ten
                      sposob mialy spokoj.

                      > A ja taka nie jestem, nikt nie bedzie mi mowil jaka mam byc, jak
                      mam sie zachowywac, gdzie chodzic, na kogo patrzec. I z tych powodow
                      rodza sie spiecia, nastepnie awantury i klops.

                      Aha...
                      • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:47
                        No i w sumie ch... z nim :-)

                        Musze byc twarda! Moje szczescie i moj spokoj sa najwazniejsze. O.
                • erillzw Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 04:17
                  olka.f.asolka napisała:
                  > Tamte kobiety byly slabe psychiczne, sluchaly sie go,
                  podporzadkowywaly sie mu
                  > i nagle trafil na pierwsza, ktora staje okoniem.


                  BUAHHAHAHAHHAHAHA!!!!
                  Umarłam.. Okoniem? Słabe psychiczne??? LOOOOOL!!!
                  jak mu stanełas okoniem przepraszam?? W momencie jak poszedł spac i
                  poszedł do pracy jakby nigdy nic? czy moze gdy stworzylas ten watek
                  na forum??
                  To Ci dopiero stanie okoniem.. no no no.. imponujace.. naprawde..
                  Ale tekst o innych słabych.. buehehe.. odezwała sie silna psychiczna
                  ktora jawna przemoc wobec siebie tlumaczy "on mnie nie uderzył,
                  tylko scisnal twarz i wykrecił rece".. poczekajmy z pol roku.. wtedy
                  dopieszesz, ze to taki jego sposob okazywania czulosci..

                  > No ale dzieki :-) Najwaniejsze jest to, ze wiem, ze nie
                  przesadzam. I moge robi
                  > c cos z tym dalej. Najlepiej wyprowadzic sie.

                  Gratuluje Ci pewna siebie, cud miod, inteligenta kobieto, ze
                  potrzerboałas potiwerdzenia na forum ze nie przesadzasz gdy facet
                  Cie bije ze stwierdzeniem, ze jest to zachowanie nie halo..
                  Imponujesz mi samodzielnoscia myslenia.. serio..
                  I ta sila psychiczna..
            • laracroft82 Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:08

              > Nie mam zaniżonego poczucia własnej wartości, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się,
              > że jego zazdrośc wynika z tego, że uważa iż złapał "Pana boga za nogi" - wg nie
              > go kobietę ideał, cud miód itp. I teraz boi się, że ta kobieta może rozejrzec s
              > ię za kimś lepszym. Chore.
              >

              Leże :D kobieta jak ty to okresliłas cud miód miałaby troche oleju w głowie i
              nie dała sie tak traktowac...
              • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:23
                Ja siebie tak nie okreslam, to on tak mowi. Mozesz juz wstac, pozwalam. :-)
            • erillzw Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 04:04
              olka.f.asolka napisała:

              > Nie mam zaniżonego poczucia własnej wartości, wręcz przeciwnie.

              taaaa... jaaaasneee.. kobieta pewna siebie która obnosi sie ze
              sladami przemocy w domu.. ktora zyje z facetem ktory regularnie robi
              jej afery miedzy ludzmi..
              muahahahahahah ;D

              >Wydaje mi się,
              > że jego zazdrośc wynika z tego, że uważa iż złapał "Pana boga za
              nogi" - wg nie
              > go kobietę ideał, cud miód itp.

              No w jednym ma racje. Wydaje mu sie.
              Podobnie jak Tobie.

              > I teraz boi się, że ta kobieta może rozejrzec s
              > ię za kimś lepszym. Chore.

              Mysle, ze on wie, ze sie nie rozejrzy bo ta "cud, moid" kobieta
              pozwala sie traktowac jak nic nie warta laleczka na ktorej sie mozna
              powyzywac, ktora mozna praktycznie pobic, ktorej mozna urzadzac
              dzikiwe awantury.. tak tak.. pewna siebie "cud, moid" szanujaca sie
              kobieta..
              hahaha..


              > Nie potrafię wytłumaczyc dlaczego z nim jestem MIMO tego co
              zrobił.

              A ja potrafie. To sie nazywa albo słaba historyjka trolla albo
              jestes slaba zahukana dziewczyna, ktora godzi sie na przemoc byle
              miec portki w domu.

              >Właśnie się
              > zastanawiam nad spakowaniem i opuszczeniem mieszkania po cichu.

              Tak to bardzo odwazne i w stylu pewnej siebie "cud, mód" kobiety
              jaka jestes ;D
        • erillzw Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 03:57
          olka.f.asolka napisała:

          > Jaka terapie? Panowania nad emocjami, wybuchami zlosci i agresji?

          Tak bo to swiadczy o niezrownowazeniu emocjonalnym ktore jest
          podlozem problemow psychicznych. Nie choruje przypadkiem ten twoj
          bokser na tarczce?

          >
          > Nie maskuje siniakow na rekach, wszyscy widza.

          I Ty mowisz, ze on nie jest bokserem? jakby mi facet zafundował
          siniaki w szale to juz by dawno w pierdlu siedzial.
      • catrinel Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:13
        Ja bym zwiała od razu od takiego osobnika. Taka przemoc fizyczna +
        robienie scen przy obcych (taksówka) jest nie do wytłumaczenia nawet
        w ramach szeroko pojętej zazdrości.
        • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:24
          O to to. W sumie napisałam tutaj, żeby się upewnic. Bo w pewnym momencie to JA zaczęłam się zastanawiam: a może przesadzam? Ale wiem, że nie. Że nie przesadzam. Że nie zgodzę się na takie zachowania. A że ludzie się nie zmieniają...Ech...
    • yoko0202 żyć można, tylko ile pożyjesz? 10.12.09, 11:19
      jak cię któregoś dnia pierdyknie ze schodów, to nie będzie już po co wołać karetki
      • olka.f.asolka Re: żyć można, tylko ile pożyjesz? 10.12.09, 11:25
        Taaa, nawet balustrady nie maja, wiec to bylby krotki lot ;-)
    • tytus_flawiusz Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:19
      najważniejsze że się kochacie :-) amor omnia i takie tam :-)
      • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:27
        Vanitas vanitatum et omnia Vanitas.
        • tytus_flawiusz Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:28
          adhibe rationem difficultatibus
          • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:34
            Aliena vitia in oculis habemus, a tergo nostra sunt.

            Kropka.
            • tytus_flawiusz Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:42
              duas aures habemus et os unum, ut plura audiamus quam loquamur
              • and-a Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 11:59
                Trwając w niekłamanym i szczerym podziwie dla Waszej wszechstronnej wiedzy i
                wykształcenia - uczciwie przyznaję, że zaintrygowana jestem nieziemsko i w
                obliczu mojej niewiedzy pokornie proszę o tłumaczenie....
                • tytus_flawiusz Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:03
                  w ogólnym skrócie:

                  "miej uszy i patrzaj w serce, albowiem łatwiej jest dostrzec źdźbło w oku
                  przyjaciela, niźli miłość ci wszystko wybaczy.."
                • ziereal Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:06
                  and-a napisała:

                  > Trwając w niekłamanym i szczerym podziwie dla Waszej wszechstronnej wiedzy i
                  > wykształcenia - uczciwie przyznaję, że zaintrygowana jestem nieziemsko i w
                  > obliczu mojej niewiedzy pokornie proszę o tłumaczenie....

                  to ja pomogę : jest o tym, żeby używać rozsądku w sprawach problemowych, i o
                  tym, że błędy cudze mamy na oku, nasze poza nim, albo jak wolisz, wersja :
                  źdzbło/belkę, i o tym, że po to mamy dwoje uszu i oczu, i jeden język, żebyśmy
                  więcej słuchali niźli mówili.

                  czy jakoś tak.
                  • and-a Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:08
                    Chyba na starość zacznę się dokształcać, dotychczas "robiłam" tylko w
                    popularnych językach (angielski, niemiecki, itp).
                    Wielkie dzięki, a na poważnie to zaimponowaliście mi!

                    pzdr
                    Anda
                    • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:24
                      A to nie na wszystkich studiach jest łacina? Ja miałam zarówno w liceum jak i wyżej.
                      • and-a Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:31
                        Nie, niestety nie jak widać (liceum-klasa matematyczno-fizyczna, studia
                        ekonomiczne, buuuu!).

                        A tak odnośnie Twojego głównego postu-mądra, inteligentna, wykształcona
                        wszechstronnie kobieta.....jeżeli rozum Ci mówi (i ludzie na forum),że trzeba
                        mimo uczucia ratować siebie i to szybko-to zrób to!

                        wszystkiego dobrego, niech Ci się szybko i szczęśliwie poukłada z innym facetem
                        Anda
                        • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:39
                          Szukałam tylko potwierdzenia, że nie wyolbrzymiam, że to nie jest tak, jak z tym chłopakiem, co nie biegnie za autobusem :-)

                          Potwierdzenie znalazlam, klamka zapadla.

                          Dziekuje i rowniez zycze wszystkiego dobrego.
                      • erillzw Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 04:20
                        olka.f.asolka napisała:

                        > A to nie na wszystkich studiach jest łacina? Ja miałam zarówno w
                        liceum jak i w
                        > yżej.

                        Nie, nie na kazdych. Z tego co wiem łacina jest coraz mniej
                        spotykanym jezykiem na uczelniach a juz tym bardziej w liceach.
                        Stawia sie na jezyki nowozytne takie jak angielski, niemiecki,
                        włoski, francuski lub nietypowe jak chinski czy turecki czy arabski.
                        Lacina niestety (czego ja zaluje) odchodzi z kanonu.
                        • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 12:02
                          Ech, to wielka szkoda. Wszystko wskazuje na to, ze kazdy jezyk moze stac sie w przyszlosci martwym.
    • rubi-an Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:11
      Panna powinna jak najszybciej sie ewakuowac z tego związku.
      • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:25
        Zgadzam sie.
        • michunia Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:37
          nie powoda tylko oskarzyciela, jesli juz,
          nie tlumacz sobie jego choroby wielka miloscia,kazdy specjalista od
          problemow psychicznych by Ci to wyprostowal, zreszta rybka, o to czy
          on kocha i jak bardzo wspaniala jestes tu nie chodzi,
          sytuacja, ktora opisalas jest makabryczna, a pisze to osoba
          tolerancyjna i zwolenniczka daleko idacych ustepstw w zwiazku,
          powinnas odejsc i pod zadnym pozorem nie wracac
          • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:43
            Myślał indyk o niedziele a w sobotę łeb ucięli. Źle napisałam, mea culpa.

            Nie tłumaczę sobie jego choroby wielką miłością, szukałam tutaj potwierdzenia o słuszności decyzji, do której dojrzewałam od jakiegoś czasu.

            Dzięki.
    • jane-bond007 Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:36
      zalecam zwiewanie gdzie pieprz rośnie no i oczywiscie przygotowanie
      się na kwiaty, miśki itp pierdoły oraz załzawione oczy i drżący głos
      za jakiś czas ...
      • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:44
        Mnie to nie wzrusza. Jeden z eksow stanal po drugiej stronie okna, na 8 piętrze, na takim metalowym parapecie. Grozil, ze jesli nie zostane z nim, to skoczy. Powiedziaam: skacz. I wyszlam.
        • tow.ortalion Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:50
          olka.f.asolka napisała:

          > Mnie to nie wzrusza. Jeden z eksow stanal po drugiej stronie okna, na 8 piętrze
          > , na takim metalowym parapecie. Grozil, ze jesli nie zostane z nim, to skoczy.
          > Powiedziaam: skacz. I wyszlam.

          ---------------------

          I co? Skoczył?
          • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:53
            Nie. Straszył tylko. Gdybym podejrzewala go o mysli samobojcze to bym na policje zadzwonila. Wiedzialam, ze to tylko tani szantaz, ktoremu nie moge ulec.
            • jane-bond007 Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:58
              no to miałaś niedoszłego samobójcę, masz pseudoboksera... czy Ty
              slepa jakaś jesteś?
              • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 13:06
                Eee, niedoszly samobojca postraszyl na sam koniec. Tak to nikt by go o taki szantaz nie posadzil.

                Facet z bokserskimi aspiracjami, no jest. Ale nie bedzie.

                Nie nie, ja wcale nie przyciagam okreslonego typu facetow, bron boze. Mialam tez normalnych :-))))))))))
                • jane-bond007 Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 13:39
                  no :)
      • and-a Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:50
        No i będzie mówił,że się zmieni i/albo że się zabije jak odejdziesz...
        Tego typu posty jak Twój piszą zwykle niedojrzałe i sorry za określenie głupie
        kobiety (bije, pije, ale ja go kocham,a może nawet on mnie...czasami). Tu Jesteś
        inna więc tym bardziej uciekaj i bądź przygotowana na działania z jego strony,
        które w odpowiedzi na Twoje odejście niechybnie nastąpią.
        Zwykle są jakieś szanse na to,żeby związek był udany, w przypadku chorobliwej
        zazdrości ich nie widzę.
        I jeszcze jedno-jeśli dobrze zrozumiałam pisałaś, że otoczenie widzi Twoje
        siniaki - nie masz brata czy dobrego kolegi, który w takiej sytuacji ostro by
        zareagował? (=spuścił manto facetowi).
        Napisz jak rozwinie się sytuacja.

        Trzymaj się ciepło
        Anda
        • olka.f.asolka Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 12:59
          :-) Nie, to nie jest ten typ czlowieka. On szybciej bedzie chcial mnie zastraszyc niz przeblagac. Ale straszyc to on moze babcie kozuchem, a nie mnie :-)

          Tak, otoczenie widzi siniaki. Brat mnie spytal, czy on mnie bije - zgodnie z prawda zaprzeczylam. Brata kolega rowniez pytal. Powiedzieli, ze jesli cokolwiek mi zrobi to mam dac znac.
          Inni mysla, ze te siniaki moga byc od bójek na żarty - często tak się ciągaliśmy dla zabawy i ZAWSZE miałam po tym siniaki.
          • kag73 Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 11:39
            Mysle, ze to raczej nedzna pociecha, ze nie bije, ale chwyta tak
            silnie za ramiona, ze masz siniaki. Dla mnie to wsjo rawno, po
            prostu przemoc. Nastepnym razem schwyci Cie tak mocno, ze moze Ci
            cos polamac. Ty uciekaj poki czas.
    • soulshunter eee tam zazdrosc - normalka 10.12.09, 13:33
      Ty olkafasolka, ty ich nie sluchaj bo one ci zazdroszczom tego twojego misia
      (pewnie kazda by chciala takiego meskiego chlopa a nie ciote co to kwiatki daje
      i prawi czole slowka). Ty nie byc glypia i trzymaj sie go bo lepszego faceta to
      w zyciu nie znajdziesz mowiem ci.
    • li_lah Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 19:43
      ale ty glupia jestes.... a niech cie leje ile wlezie, widocznie tego chcesz,
      skoro juz dwa razy dostalas wpier.. i sie jeszcze zastanawiasz co robic. powodzenia
    • enith Re: Chora zazdrosc 10.12.09, 20:19
      Nie rób z gęby cholewy, a z forumowiczów idiotów. Partner od jakiegoś już czasu regularnie maltretuje cię fizycznie i psychicznie, a ty piszesz, że jak ci facet w końcu spuści łomot, to go wyślesz do pierdla. Nie ośmieszaj się taką gadką. Zamiast pisać takie bzdety, zastanów się, co jest z tobą nie tak, że pchasz się i trwasz w patologicznym związku. Może warto przedyskutować ten temat na terapii zamiast odgrażać się, jaka to ty jesteś niezależna i silna. Silna to jestem ja. Jak mi partner raz po pijaku wyskoczył z jakąś głupią gadką, to tak go obsobaczyłam, że nigdy więcej nie odważył się na podobny numer. Tobie facet robi w biały dzień awantury, po których masz siniaki na rękach, a ty piszesz, że jak podniesie na ciebie rękę, to mu pokażesz. No, proszę cię...
    • yannika Re: Chora zazdrosc 11.12.09, 03:06
      > wykręca jej ręce do tyłu, prawie rzuca o
      > ścianę, wyrywa telefon, dzwoni do kumpla z pretensjami,
      > dziewczynę łapie za twarz, ściska z całej siły i drze się:
      > zamknij mordę.

      pl.wikipedia.org/wiki/Naruszenie_nietykalno%C5%9Bci_cielesnej
      Następny przystanek: "spadłam ze schodów".

      Powodzenia w życiu życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka