haylee
03.01.10, 15:25
Nie chodzi mi o to,kiedy znowu będę szczęśliwa,tylko kiedy przestanę o nim
cały czas myśleć i śnić?kiedy przestanę zasypiać się i budzić z myślą o
nim?Kiedy zacznę w miarę normalnie funkcjonować?
Czy ktoś porzucony mógłby się wypowiedzieć?