Dodaj do ulubionych

Seks z prostytutką to nie zdrada

07.01.10, 17:57
Wśród mężczyzn panuje przekonanie, że seks z prostytutką to nie zdrada, a coś
podobnego do onanizmu. Ogólnie przyjęte jest, że spotkanie ze swoją byłą,
rozmowa z nią, flirt ze sprzedawczynią w osiedlowym sklepie, i inne tego typu
akcje to bardziej zdrada, niż zwykle zastąpienie własnej ręki obcym kobiecym
ciałem za jedyne 100zł za całą godzinę.

Dla was pewnie jest na odwrót ale postarajcie się rzeczowo odpowiedzieć
dlaczego? Przecież zdrada jest kiedy są uczucia, a u prostytutki tego nie ma -
jest tylko seks.
Obserwuj wątek
    • donnaanna Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 18:14
      hm.... dla mnie "spotkanie ze swoją byłą, rozmowa z nią, flirt ze
      sprzedawczynią w osiedlowym sklepie" to nie jest zdrada chyba ze
      prowadzi do glebszego zaangazowania emocjonalnego albo seksu...

      Kazda sytuacja ktora prowadzi do zaangazowania emocjonalnego (nowy
      obiekt uczuc staje sie rownie wazny/wazniejszy od stalego partnera)
      lub seksu jest w moim pojeciu zdrada.
    • figgin1 Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 18:15
      Chmm... Jestem w tak zwanym otwartym związku. Nie przeszkadzałoby mi specjalnie
      gdyby mój partner dmuchnął na boku koleżankę (ale w przypadku romansu, tak,
      nawet bardzo)Przeszkadzałoby mi, gdyby poszedł do burdelu. Nie tyle byłabym na
      niego zła, ale czułabym się z tym niekomfortowo. Chociaż to raczej teoretyczne
      gdybanie, mocno wątpię by chciało mu się korzystać z prostytutki.
      • figgin1 Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 18:17
        A co do związków ortodoksyjnie monogamicznych, zdrada w wyniku romansu jest
        spontaniczna, wyjście na dziwki wyrachowane. Różnica subtelna, ale ty też byś
        się chyba bardziej wściekł, gdyby ktoś oblał cię kawą specjalnie a niechcący?
        • ja-27 Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 18:27
          Nie ma zdrady niechcacy - mozg nie ma przerw w mysleniu.
          Co to za roznica spontanicznie czy nie. Zdradzil to zdradzil, nie wazne jak,
          gdzie i z kim.

          nie widze problemu jak moj maz sobie poflirtuje z byla czy pania ze sklepu. Ale
          seks z uczuciami czy bez jest dla mnie koncem zwiazku. Zdradza = nie kocha. ja
          to tak odbieram.
          • figgin1 Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 18:36
            Może trochę nadużyłam określenia "niechcący". Niemniej jest różnica między
            puszczeniem się "spontanicznym" a z wyrachowania. I nie mam tu na myśli
            rozgrzeszania tych pierwszych przypadków.
        • drwallen Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 18:33
          figgin1 napisała:

          > A co do związków ortodoksyjnie monogamicznych, zdrada w wyniku
          > romansu jest spontaniczna, wyjście na dziwki wyrachowane.

          Burdel jest spontanem. Pijesz piwo z kumplem, nagle w kieszeni znajdujesz ulotkę
          z nowej agencji i spontan - jedziemy. Lub do pubu wchodzi prostytutka.

          Romans to długotrwałe zjawisko - to nie jest raczej akcja trwająca godzinę lub dwie.


          chyba na odwrót...
          • figgin1 Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 18:39
            Mamy inne skojarzenia. Picie piwa w barze kojarzy mi się raczej z bezgotówkowym
            podrywem a wyskok do burdelu... No, na przykład z menadżerkiem odstresowuącym
            się w przerwie na lanczyk. Nie chodze do burdelu więc nie upieram sie, ze mam
            słuszne wyobrażenia. A romans to całkiem inna kategoria.
      • a1ma Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 21:00
        > Przeszkadzałoby mi, gdyby poszedł do burdelu. Nie tyle byłabym na
        > niego zła, ale czułabym się z tym niekomfortowo. Chociaż to raczej teoretyczne
        > gdybanie, mocno wątpię by chciało mu się korzystać z prostytutki.

        No i jakieś badania należałoby chyba zrobić?
        Z uwzględnieniem okienka serologicznego, to brzydziłabym się go dotknąć przez
        jakieś 6 do 8 tygodni. Średnia perspektywa :/
    • iwona334 Oczywiscie, ze nie 07.01.10, 18:40
      Gdyz obcowanie z prostytutka, to nawet nie seks
      (gdyz seks ma jakas fizyczna i intelektualna wartosc)
      a jedynie zwykle zaspokajanie pierwotnych potrzeb
    • skarpetka_szara Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 18:56
      dla mnie zdrada to przede wszystkim klamstwo. A facet nie powie
      prawdy ze chodzi do prostytutki.

      Rowniez, niepoprawne zachowanie jest wtedy gdy cos robimy co bysmy
      nie zrobili w obecnosci partnera.
      • twojabogini Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 08.01.10, 15:52
        skarpetka_szara napisała:

        > Rowniez, niepoprawne zachowanie jest wtedy gdy cos robimy co bysmy
        > nie zrobili w obecnosci partnera.

        Fuck, muszę przestać się wypróżniać ;)
        • skarpetka_szara Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 08.01.10, 22:49
          ...wzgledem drugiej osoby...

          Myslalam ze rozmawiamy tutaj na temat zdrady a nie czynnosciach
          fizjologicznch
    • tarantinka Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 19:03
      bo skoro tam poszedł, to jestem beznadziejna i mnie nie kocha, jakaś
      tam pierwsza lepsza jest lepsza :D. Kobiety ci tego nie powiedzą ale
      tak własnie myslą.
    • paranormalny Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 19:22
      Oczywiście, że nie jest!
      To jest tylko uciążliwy trenig, który uprawiasz aby narzeczoną/żonę
      zadowolić jak najlepiej:D
    • menk.a Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 19:37
      Dlatego coby wyrównać możliwości niezdradzania powinny wyrastać jeden przy
      drugim burdele dla pań.;)
      • menk.a Re: ukradzione na innym forum:P 07.01.10, 19:41
        10 powodów dla których panowie zdradzają

        Szuje przebrzydłe, no.:DDDDDDDD
        Fragmencik:
        Prawie wszyscy mężczyźni wiedzą że oszukiwanie jest czymś złym, jednakże wciąż nie przestają tego robić! Facet będzie obarczał za to swoje geny, testosteron, męską naturę, potrzebę „zapewnienia ciągłości gatunku ludzkiego” itd. itp.

        Potem coś o szympansach było.

        ps. lepiej nie traktować tekstu jako dogmatu, objawienia, jedynej prawdy.:P
        • facettt doprawdy? 07.01.10, 19:45
          menk.a napisała:
          Prawie wszyscy mężczyźni wiedzą że oszukiwanie jest czymś złym

          doprawdy?
          oszukuje mnie syn
          zona
          i kochanka
          gdybym uwazal, ze to cos zlego
          to juz powinienem nie zyc
          • menk.a Re: a doprawdy??? 07.01.10, 20:05
            facettt napisał:

            > menk.a napisała:
            > Prawie wszyscy mężczyźni wiedzą że oszukiwanie jest czymś złym
            >
            > doprawdy?
            > oszukuje mnie syn
            > zona
            > i kochanka
            > gdybym uwazal, ze to cos zlego
            > to juz powinienem nie zyc

            Nie wprowadzaj nikogo w błąd. Nie menka napisała. To z artykułu.
            • facettt Re: a doprawdy??? 07.01.10, 20:14
              menk.a napisała:

              > Nie wprowadzaj nikogo w błąd. Nie menka napisała. To z artykułu.


              To widac z kontekstu.
              Jednak przepraszam.
              - Jesli ktos to inaczej zrozumial.
              • menk.a Re: a doprawdy??? 07.01.10, 20:29
                ;))
          • izabellaz1 Re: doprawdy? 07.01.10, 20:54
            facettt napisał:

            > menk.a napisała:
            > Prawie wszyscy mężczyźni wiedzą że oszukiwanie jest czymś złym
            >
            > doprawdy?
            > oszukuje mnie syn
            > zona
            > i kochanka
            > gdybym uwazal, ze to cos zlego
            > to juz powinienem nie zyc

            Ale dlaczego??? Przecież jest napisane, że to jest "czymś złym", a nie że zabija:D
            • facettt Re: doprawdy? 07.01.10, 21:07
              ulzylo mi.
              ide spac.
    • rzodk-iewka Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 20:20
      Biorąc pod uwagę inny wątek pt. "Polki to kobiety z mentalnością tirówek" to
      powinnam mieć powód do niepokoju :):)
    • sootball Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 20:32
      W porządku.
      Pod warunkiem że w drugą stronę jest tak samo.
      Pan żigolak na godzinę stokroć lepszy od pana-na co dzień.
      Jest tak samo?
      • drwallen Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 20:44
        sootball napisała:

        > W porządku.
        > Pod warunkiem że w drugą stronę jest tak samo.
        > Pan żigolak na godzinę stokroć lepszy od pana-na co dzień.

        Jeśli w twoim dialekcie którego za bardzo nie rozumiem pan na co dzień znaczy
        kochanek to oczywiście, że lepiej żeby co jakiś czas korzystała zamiast z usług
        kosmetyczki to z usług żigolaka.

        Seks z żigolakiem to bardziej niewinna zdrada niż kawa z kolegą z podstawówki
        lub innym facetem.
        • sootball Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 20:50
          Niewinna jak niewinna,
          dopóki nie trafi się jakaś dziewicza zupełnie chlamydia albo "kiła kiłeczka,
          kiłunia". Wtedy nikt nie jest winny, może za to piwny albo ala tequilla, "to
          wszystko przez to, że byłem pijany, nie odpowiadałem za siebie, kochanie. To nie
          jest tak jak myślisz".
        • facettt aach nie... 07.01.10, 21:13
          drwallen napisał:
          > Seks z żigolakiem to bardziej niewinna zdrada niż kawa z kolegą
          z podstawówki lub innym facetem.
          >

          Seks z zigolakiem, to nie zdrada - lecz usluga.
          natomiast kawa z kolega - to przyjacielskie spotkanie.

          zapamietaj.
          • rumak.hrabiny Re: aach nie... 08.01.10, 02:04
            ciekawe. a seks z trzema facetami to aerobik?
          • drwallen wierzysz że można mieć przyjaciółkę? 08.01.10, 11:53
            facettt napisał:
            > Seks z zigolakiem, to nie zdrada - lecz usluga.
            > natomiast kawa z kolega - to przyjacielskie spotkanie.

            Jak facet idzie na kawę z kobietą to nie po przyjacielsku!

            Wierzysz, że można mieć przyjaciółkę? hehe
            Przyjaciółka to koło ratunkowe, które trzeba trzymać blisko siebie aby w
            odpowiednim momencie je użyć.
            Mężczyźni zadają się z kobietami gdy coś od nich chcą, jeśli nie teraz to wiem
            że w przyszłości bym nie pogardził.

            PS. Zapytaj arabów dla pewności jak to jest :D
            • ja-27 Re: wierzysz że można mieć przyjaciółkę? 08.01.10, 12:00
              To, ze Ty taki jestes to nie znaczy, ze wszyscy. Nie wszyscy faceci "przyjaznia"
              sie z kobietami aby ewentualnie je posuwac.

              Troche to zalosne.
              • drwallen Re: wierzysz że można mieć przyjaciółkę? 09.03.10, 11:27
                żałosne jest zadawać się z kobietami w innym celu niż żeby je docelowo
                wykorzystać seksualnie.
    • nglka Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 20:50
      Pojęcie zdrady zależy od wspólnego ustalenia granicy. Dla jednej pary to będzie onnizm z myślą o innej, u kogoś innego pocałunek nie jest zdradą ale seks tak, jeszcze inni swingują. Więc...?
      Jak ktoś jest w związku i nigdy nie poruszał tego tematu - to jaki to związek, że tak zapytam? Bez rozmów? Czy tylko o pogodzie?

      Dla mnie seks to seks i jest zdradą, jeśli jestem w związku. Istotne jest dla mnie by osoba, z ktrą jestem - myślała podobnie.
    • gobi05 Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 21:02
      > Wśród mężczyzn panuje przekonanie, że seks
      > z prostytutką to nie zdrada
      Nieprawda. Może wśród łajdaków tak jest,
      ale to nie są normalni mężczyźni.
      Przedstawiasz fałszywe, nieuprawnione uogólnienie.

      > seks z prostytutką to nie zdrada, a coś
      > podobnego do onanizmu.
      Onanizm jest "grzechem samotniczym". Nie jest to dobra rzecz,
      ale nie jest też zdradą, bo niby z kim
      onanista miałby zdradzić swoją ślubną małżonkę?
      Co dla ciebie znaczy słowo "zdrada"?

      > Ogólnie przyjęte jest, że spotkanie ze swoją byłą,
      > rozmowa z nią, flirt ze sprzedawczynią w osiedlowym
      > sklepie, i inne tego typu akcje to bardziej zdrada,
      Nie jest tak przyjęte!
      Flirt nigdy nie jest równoważny ze stosunkiem seksualnym.
      Rozmowa nie jest zdradą małżeńską.
      Spotkanie byłej narzeczonej/żony/kochanki nie jest
      w ogóle porównywalne ze zdradą małżeńską.

      > Przecież zdrada jest kiedy są uczucia, a u prostytutki
      > tego nie ma - jest tylko seks.
      Domyślam się, że ty wybierasz sobie zawsze tą prostytutkę,
      która wzbudza u ciebie odrazę? Ja, gdybym już miał
      bzyknąć sobie na boku, to chciałbym kogoś przyjemnego.

      Zdaje się, że wierzysz iż cała fizjologia obywa się bez
      wrażeń emocjonalnych, a to nieprawda. Na przykład jedzenie:
      ładne, smaczne, wytworne, w eleganckim otoczeniu, w dobrym
      towarzystwie itp. Wydalanie: w spokoju, w komforcie...
      Gdyby seks był wyłącznie fizjologią tak jak trawienie
      (o ile trawienie jest wyłącz ie fizjologią, czego
      nie jestem całkiem pewien), to mógłbyś zostać zonanizowany
      przez sen i nawet się nie zbudzić.

      Ogólnie biorą - same bzdury i prowokacje.
      • gobi05 Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 07.01.10, 21:04
        > (...) mógłbyś zostać zonanizowany
        > przez sen i nawet się nie zbudzić.

        Przepraszam, powinno być "zgwałcony", a nie zonanizowany.
        • wypedzonyzziemodzyskanych zdradą byłoby 07.01.10, 23:10
          zdradą byłoby gdyby po raz drugi poszedł do prostytutki.
          Ale bardzo rzadko mozna spotkać taka którą chce się puknąc więcej razy.Jeśli się
          taką spotka to od razu rozlega sie podziw i zachwyt na forach erotycznych z
          jednoczesnym współczuciem że jest za dobra żeby tak spędzać wolny czas.
          Ot męski dylemat
          Miesiąc temu byłem u dvy - większość jej klientów to faceci w delegacjach lub
          podróży słuzbowej , żonaci.
          żonaci ? - zapytałem zwierzają ci sie?
          -faceci są szczerzy - odpowiedziała - nie tak jak kobiety
          • kitek_maly Re: zdradą byłoby 08.01.10, 00:14

            większość jej klientów to faceci w delegacjach lub
            > podróży słuzbowej , żonaci.
            > żonaci ? - zapytałem zwierzają ci sie?
            > -faceci są szczerzy - odpowiedziała - nie tak jak kobiety

            Poproszę chusteczkę...
            • ja-27 Re: zdradą byłoby 08.01.10, 00:18
              Tak faktycznie tez mnie to wzruszylo.
      • drwallen Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 08.01.10, 11:48
        gobi05 napisał:
        > Nieprawda. Może wśród łajdaków tak jest,
        > ale to nie są normalni mężczyźni.
        Prawda - tak jest wśród współczesnych mężczyzn. Może współcześni mężczyźni to
        łajdacy?

        > bo niby z kim
        > onanista miałby zdradzić swoją ślubną małżonkę?
        > Co dla ciebie znaczy słowo "zdrada"?
        Z kobietą na którą patrzy to robiąc, zdradza w wyobraźni, a jeżeli się nią
        zachwyca i wraca do niej co wieczór to jest zdrada.
        Zdrada jest kiedy jedna strona zaczyna czuć coś więcej niż pożądanie do kogoś
        obcego - kiedy czekasz kiedy ją/jego zobaczysz, zasypiając myślisz o tej osobie,
        przypominasz sobie chwile w jej towarzystwie.

        > Ogólnie przyjęte jest, że spotkanie ze swoją byłą
        Tak jest przyjęte! To jest większa zdrada niż przyłapać kogoś w tańcu
        macańcu w klubie. To jest chyba wręcz największa zdrada nie licząc stosunku
        seksualnego ze swoją byłą/byłym.

        > Domyślam się, że ty wybierasz sobie zawsze tą prostytutkę,
        > która wzbudza u ciebie odrazę? Ja, gdybym już miał
        > bzyknąć sobie na boku, to chciałbym kogoś przyjemnego.
        Taką która mi się najbardziej podoba z dostępnych w danej chwili. Przecież nie
        rozmawiam z nią - ma mieć tylko walory w postaci odpowiedniego ciała.

        > Na przykład jedzenie:
        > ładne, smaczne, wytworne, w eleganckim otoczeniu, w dobrym
        > towarzystwie itp.
        Reprezentujesz metroseksualne podejście do życia. Jedzenie ma być smaczne i tyle
        w temacie. Może być ładnie podane jednak zawsze priorytetem będzie smak, a to
        czy jem to sam czy z kimś to już ma takie znaczenie jak czy danego dnia jest
        pochmurno czy słonecznie.

        > to mógłbyś zostać zonanizowany przez sen i nawet się nie zbudzić.
        Na trzeźwo nie da rady - udowodnione :D

        > Ogólnie biorą - same bzdury i prowokacje.
        Zapomniałeś dodać na końcu "napisałem".

        Czuwaj!
    • madzioreck Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 08.01.10, 00:26
      drwallen napisał:

      Przecież zdrada jest kiedy są uczucia, a u prostytutki tego nie ma -
      > jest tylko seks.

      Rozwala mnie takie coś.
      To nie zdrada? To ciekawe, czemu panowie korzystający z usług jakoś nie chwalą
      się żonom.
      To JEST zdrada.
      • tytus_flawiusz Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 08.01.10, 00:38
        > To ciekawe, czemu panowie korzystający z usług jakoś nie chwalą
        > się żonom.

        żeby im nie było przykro z powodu bycia kiepskimi w łóżku, z dobroci serca po
        prostu.
        • bakejfii Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 08.01.10, 01:10
          Tytusica wie cos na ten temat.
    • haldeman79 Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 08.01.10, 01:34
      drwallen napisał:

      Dla was pewnie jest na odwrót ale postarajcie się rzeczowo odpowiedzieć
      > dlaczego? Przecież zdrada jest kiedy są uczucia, a u prostytutki tego
      nie ma -
      > jest tylko seks.

      Potrafisz to jakoś uzasadnić?
    • fuks0 Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 08.01.10, 12:24
      Zdrada ma to do siebie, że jest działaniem intencjonalnym, świadomym, czymś
      zależnym od nas, naszym wyborem. Dlatego też nie ma czegoś takiego jak zdrada
      emocjonalna - ponieważ emocje, uczucia nie są czymś nad czym posiadamy pełnię
      "władzy". Np. nie lubimy drwallen'a, i mimo najszczerszych chęci nie zmusimy się
      do tego, by go polubić.

      W przypadku zdrady fizycznej sytuacja ma się zgoła inaczej, to my decydujemy
      kiedy, gdzie i z kim.
    • delayla Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 08.01.10, 22:43
      100zł? Straszliwie drogo, w Bejrucie można za 45 groszy......

      Jak dla mnie i uczucia i sam seks (z kim/czymkolwiek) to zdrada i tyle.
      • mariuszbednarczyk Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 09.03.10, 16:23
        Gdzieś Ty chłopie znalazł cene 100 PLN za godzinę? Takie ceny były
        dobrych ładnych parę lat temu. Teraz to min. 250 PLN za godzinę z
        całkiem przeciętną dziewczyną. Sprawa dotyczy dużych miast
        oczywiście.
        • drwallen Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 09.03.10, 17:24
          W Olsztynie 100zł za godzinę to standard ale w osiedlowych agenturach - czyli
          wynajętych mieszkaniach.

          Ceny ponad 200zł to są w burdelach.
          • mariuszbednarczyk Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 09.03.10, 20:30
            To muszę Ci powiedzieć, że cena u Ciebie jest naprawdę uczciwa. We
            Wrocławiu o cenie 100 PLN możesz zapomnieć.
    • magdaaa73 Czemu tylko sex to zdrada? 09.03.10, 11:44
      Czemu aż taką wagę przywiązuje się do czynności typu sex.Jak kobieta
      pójdzie do kosmetyczki,żeby lepiej wyglądać i nie powie o tym
      swojemu facetowi to też zdrada?(poszła zrobić sobie dobrze)Zdradzamy
      świadomie - mózgiem, a nie ciałem.
    • dostaneszalu Re: Seks z prostytutką to nie zdrada 09.03.10, 19:49
      Czyli jak twoja panienka albo żona przesi się ze striptizerem na wieczorku panienskim swojej kolezanki np nie bedziesz rozumiem miał pretensji?Bedziecie sobie rano opowiadali w łózku przy kawie jak to było fajowo .....booossskoo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka