Dodaj do ulubionych

ech ci faceci....

18.01.10, 10:03
sama nie wiem co o tym wszystkim mysleć i chyba nigdy nie zrozumiem
facetów!!! No więc będzie jak zwykle o związkach damsko-męskich, a
właściwie o już nie byłych związkach damsko-męskich. No więc po
rozstaniu, bardzo kulturalnym, ale bez zbędnych słów, jakieś 2
miesiące temu, mój znajomy zadzwonił do mnie z życzeniami
urodzinowymi. Niby nic wielkiego, na święta, Nowy Rok też dzwonił z
życzeniami, ale teraz z wyprzedzeniem dzwonił, bo jak sam mówił nie
chciał zapomnieć po czym w faktycznym dniu moich urodzin dzwoni
ponownie z życzeniami. Ale na kawę urodzinową zaproszenia nie
przyjął, niby nie powiedział NIE ale TAK też nie. I o co temu panu
chodzi??? Czy jest dobrze wychowany i z "obowiązku" składa życzenia,
pamięta itd.. czy może nie chce pozwolić o sobie zapomnieć? Czy może
jest jeszcze jakaś inna wersja zachowania panów w takich sytuacjach.
Dodam, że ja kontaktu z nim nie szukam, jak zadzwoni to pogadamy -
miło i bez pretensji, a jak nie dzwoni to z mojej strony pierwszego
kroku nie ma. Co o tym mam myśleć?
Obserwuj wątek
    • last.czara Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 10:15
      ...sama się nad tym czasem zastanawiam. Choć moje rozstanie nie należało do
      przyjemnych. Wręcz przeciwnie. I może to za wcześnie na osądy z mojej strony?!
      Jeszcze nie było urodzin, okazji do składania życzeń. Nad podejściem facetów
      sama się zastanawiam. Czasem myślę, że najlepiej dla nich byłoby, gdyby każda
      kobieta udawała bezbronną małą laleczkę, która taki facet musi się po prostu
      zaopiekować, bo jakże mógłby zostawić ją samą na pastwę losu.
      Wiesz co Ci poradzę? Jeśli Ci na nim kompletnie nie zależy, odpuść sobie/ Nie
      odbieraj telefonów, nie odpisuj na maile. Wtedy sobie odpuści. Rozmawiając z
      nim, wzbudzasz nadzieje. Czy warto? To już tylko Ty sama wiesz.

      Pozdrawiam
    • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 10:21
      typ wieczny stand by- można się wykończyć. Najlepiej jak zmienisz nr
      i nie będzie Ci mieszał w głowie
    • lolcia-olcia Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 11:14
      No więc po
      > rozstaniu, bardzo kulturalnym, ale bez zbędnych słów,

      Skoro to było kulturalne rozstanie to czymś normalnym jest pamiętanie o takich
      okazjach i składanie życzeń. Na tym polega rozstanie ludzi na jakimś tam
      poziomie z zachowaniem szacunku do siebie. To, że się rozstaliście nie musi
      oznaczać plucia na faceta czy przechodzenia na drugą stronę ulicy widząc go
      idącego chodnikiem.
      • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 11:24
        ze taz baby zawsze do wszystkiego musza dorobic jakas ideologie.
        Normalnie- zadzwonil, zlozyl zyczenia. To przestepstwo, albo jeszcze
        tylko molestowanie?
        • lolcia-olcia Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 11:28
          Widzisz nie myślisz jak potencjalna kobieta...to koniec i na jego widok warczy
          jak pies, piana z ust się tłoczy i te pioruny w oczach...zniszczyć go bo jak
          mnie takiej cudownej, wspaniałej mógł nie chcieć?!
          :)
          • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 11:33
            Jako facet powiem, ze zazwyczaj nie chce, bo ona wlasnie mysli o
            sobie " cudowna, wspaniala". baba nie wie, ze przede wszystkim ma
            byc dla faceta kumplem, a nie zestawem glosnomowiacym
            • lolcia-olcia Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 11:45
              Tylko przetłumacz kobiecie, że możesz nie chcieć z nią być bo nie pasujecie, czy
              tam z innego powodu... Rzuci się z pazurami do oczu, ehhh

              baba nie wie, ze przede wszystkim ma
              > byc dla faceta kumplem, a nie zestawem glosnomowiacym

              a nie czasem dać facetowi dojść do słowa;p
              • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 11:51
                Niestety dzisiejsze kobiety sa nastawione na branie. Uwazaja ze
                wszystko sie im nalezy. Nie potrafia zrozumiec sensu slowa
                partnerstwo, przyjazn, o slowie "wiernosc" nie wspomne :)
                • lolcia-olcia Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 11:56
                  Pesymistyczna, ale mająca w wielu przypadkach odzwierciedlenie historia...Nie
                  wszystkie, ale wiele takich jest.
                  Wybić takie kobiety, szkoda tylko zabijesz babę, a odpowiesz jak za człowieka;p
                  • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:19
                    nieprawda. W tym przypadku odpowiadalabys tylko za nielegalny uboj :)
                    • lolcia-olcia Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:21
                      No i jeszcze dochodzi problem z ciałem;p
                      • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:26
                        pewnie jako nawoz tez sie nie nada :)
                        • lolcia-olcia Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:29
                          Niemcy mydło z ludzi robili, abażury i inne, ale jak dla mnie to nie
                          humanitarne... Spalić trzeba i rozrzucić;p
                          • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:35
                            dlatego ja nie powazam niemca-humaniste- taka hybryda nie istnieje
      • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 12:17
        Ludzie! Rozstanie to ma być rozstanie.Grzeczności zgodzę się ,jak
        najbardziej ale jak się trochę otrząsną z tego związku tym
        bardziej ,że ona to przeżywa nie wiedząc jak 'odbierać' te
        telefony .A on jakby miał trochę wyczucia to by wysłał smsa który
        tak samo jest grzeczny a bardziej "suchy" -taki jaki powinien być
        zaraz po rozstaniu. I gdzie ona pisze ,że ma ochote napluć na
        niego???
    • malwan Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 11:22
      to, ze składa życzenia i pamięta nic nie oznacza poza tym, że jest dobrze
      wychowany. To, że to coś MOŻE oznaczać to jedynie twoje projekcje i chciejstwo.
      • majeczka2310 Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 12:43
        A kto powiedział, że to on mnie nie chciał???? dlaczego wysuwa się
        wnioski ze słów, które tu nie padły??? Również nie napisałam
        nigdzie, że mam jakieś projekcje w związku z tym ani chciejstwa.
        Może i nie myslę też jak standardowa kobieta, ani się nie zachowuję,
        nie ryczę nie krzyczę ani nie pluję na niego. Rozstaliśmy się, bo
        wspólnie doszliśmy do do wniosku że z tej mąki chleba nie będzie.
        Tyle i aż tyle.
        A grzeczność i owszem zawsze była jego dużym atutem, ale wystarczył
        sms. Suchy, lakoniczny i na temat.
        • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:27
          to po co zakladasz histeryczne watki? jest rozstanie, pozostala
          kurtuazja. Woalabys, by zachowywal sie inaczej?
          sama chyba nie wiesz czego chcesz
          • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:37
            pożywkę twórczą Ci dała ,powinieneś dziękować
            • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:50
              wolalbym zachowac dobre zdanie o gatunku homo- sapiens i nie miec
              okazji do lykania takowych pozywek
              • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 14:35
                świata nie zmienisz, ale siebie zawsze, możesz ;)
                • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 16:18
                  Ja nie odczuwam potrzeby zmieniania siebie. Dobrze sie czuje sam z
                  soba :)
                  • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 17:51
                    to już coś ,ale nie uważasz że znaleźć kogoś kto będzie czuł się z
                    Tobą tak dobrze jak Ty ze sobą jest dopiero sztuką? ;)
                    • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 17:56
                      Ja zawsze daje z siebie wszystko, co nie zawsze mozna powiedziec o
                      stronie drugiej...
                      • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:05
                        wszystko dajesz i wszystkiego żądasz? już na początku czuć konflikt
                        interesów :(
                        • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:10
                          czy ja napisalem, ze zadam wszystkiego? Niczego nie zadam, ale juz
                          nie biore wszystkiego jak popada. Wybor bardziej rozumem niz sercem.
                          • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:30
                            nie, nie napisałeś, ale dawanie wszystkiego to też nie ta właściwa
                            droga
                            • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:32
                              ale ja nie potrafie inaczej :)
                              • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:38
                                tylko ciiicho << ja też >> Powiedz czy to nie jest romantyczne?
                                • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:39
                                  sory, ale co jest romantyczne? To ze dostaje sie za to w dupe?
                                  • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:44
                                    no właśnie o to mi chodziło kiedy mówiłam żeby nie dawać wszytkiego-
                                    co nie znaczy być bezdusznym skąpcem uczuciowym.
                                    • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:47
                                      ja juz sie nie zmienie. W moim wieku to niemozliwe :)
                                      • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:54
                                        w moim też już nie
                                        • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 19:17
                                          Jako mloda mamusia, jeszcze mloda d.... ( cenzura prewencyjna)
                                          jestes :)
                                          • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 19:52
                                            no czuję się jak dama słysząc ten komplement ;)
                                            • teletoobis Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 19:57
                                              Jaki komplement? To prawda, skoro jeszcze mozesz sie rozmnazac, tos
                                              mloda :)
                                              • mvszka Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 20:24
                                                Ty też możesz, ale czy młody się czujesz?
                                                Ale ja nie chcę słyszeć o dalszym rozmnażaniu :/
                                                • teletoobis Re: ech ci faceci.... 19.01.10, 09:10
                                                  co ja moge? co ja moge? W moim wieku nie mozna juz mowic o wytrysku
                                                  a jedynie o wyplywie :)
                                                  • mvszka Re: ech ci faceci.... 19.01.10, 11:20
                                                    wypływ a wytrysk- no czuć różnicę w ciśnieniu.
                                                    Ale jak powszechnie wiadomo to wysokie ciśnienie jest groźne ;)
                                                  • teletoobis Re: ech ci faceci.... 19.01.10, 11:30
                                                    czyli mam sie cieszyc w wyplywow i czekac na uplawy? :)
                                                  • mvszka Re: ech ci faceci.... 19.01.10, 11:37
                                                    jak się nie ma co się lubi... ale wogóle przestań mnie męczyć w tym
                                                    temacie bo ja się nie znam na chłopcach, ja nawet nie wiem kiedy
                                                    mojemu ślicznemu się napletek odklei?? pewnie jak porzuci
                                                    ostatecznie pieluchy nocne :)
                                                  • teletoobis Re: ech ci faceci.... 19.01.10, 11:53
                                                    nie jestem expertem jesli chodzi o napletki. Mam corke. Bez
                                                    napletka :)
                                                  • mvszka Re: ech ci faceci.... 19.01.10, 12:00
                                                    ale może ( nie daj Boże! ) mieć takie sprawy jak upławy :(
                                                  • teletoobis Re: ech ci faceci.... 19.01.10, 12:52
                                                    od tego zaprzyjazniony ginekolog jest :)
                                                  • mvszka Re: ech ci faceci.... 19.01.10, 13:31
                                                    a Ty jako dobry tatuś przypilnuj i sfinansuj szczepienie przeciw hpv
                                                  • teletoobis Re: ech ci faceci.... 19.01.10, 16:08
                                                    Mloda jest na stale w Niemczech. Tam sie takie rzeczy otrzymuje za
                                                    darmo
        • malwan Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:38
          rzeczywiście problem...
          może jemu nie wystarczył, preferuje telefony.

          mylisz się, myślisz jak standardowa baba, robisz z gówna temat.
    • grassant Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 13:32
      gotów się z Tobą zaprzyjaźnić, na seks nie licz.
    • tytus_flawiusz Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 14:40
      > Co o tym mam myśleć?

      nudzi Ci się, i na siłę wyciągasz z dupy "problemy"
    • goldie1 moim zdaniem nie jestes mu obojętna 18.01.10, 14:53
      Jak facet chce kompletnie zapomniec,ze istnialas,ze sie z tobą
      spotykal to NIGDY nie zadzwoni nawet z dupnymi zyczeniami, bo
      zwyczajnie NIE PAMIETA O TOBIE.
      Musisz tylko wyczuc dlaczego nie jestes mu obojetna. np zwyczajnie
      cie lubi i poslal zyczenia? Moze chcialby wrocic? przypomina o sobie?
      a moze tez byc zwyklym dupkiem, ktorego boli ego,ze np rzucilas go i
      nie pozwala o sobie zapomniec? To juz sama musisz wiedziec jakim
      facetem byl
    • figgin1 Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 16:48
      A gdzie jest powiedziane, że po zakończeniu zwiazku macie urwać ze sobą kontakt?
      To normalne, że pamięta o twoich urodzinach. Nie bez powodu coś was kiedyś
      łączyło w końcu.
    • lotus.g Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 18:45
      Mój były do mnie wydzwania jak ma biomet niekorzystny, handra go
      tłucze, pełnia księżyca jest itd. :) Znaczy to tylko tyle, że ma
      akurat doła i przedmiotowo mnie do ulżenia sobie wykorzystuje. Ale
      nic więcej. Póki mu się dajesz, myślisz o nim, wyczekujesz jeszcze
      na ten kontakt, póty będzie żerował niezobowiazująco na kontakcie z
      tobą. Żyj niezaleznie od niego, nie uwiąż swoich emocji. Najlepsza
      rada.
    • wacikowa ech te baby.... 18.01.10, 19:26
      Dzwoni z życzeniami źle i na pewno o coś mu chodzi,nie dzwoni też źle i musi być
      chamem i prostakiem.
      Jeszcze się taki nie urodził co by babie dogodził:)
      • k2i Re: ech te baby.... 18.01.10, 20:21
        ty to spoko baba jesteś:) chłopa ci potrzeba:D na pewno z takiej baby będzie zadowolony
        • wacikowa Re: ech te baby.... 18.01.10, 21:08
          Jeszcze jednego?:P
    • k2i nie myśl tyle 18.01.10, 20:20
      koleś dobrze wychowany jest a do tego Cie lubi ale nie kocha i tyle w temacie:D
      • krystkaoj Re: nie myśl tyle 19.01.10, 16:25
        k2i napisał:

        > koleś dobrze wychowany jest a do tego Cie lubi ale nie kocha i
        tyle w temacie:D
        Dokładnie! Nie widze problemu. Ciesz sie ,ze dzwoni. Mi to wcale
        nie przeszkadza i nie zajmuje sie bzdurami
    • kirkunia Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 20:35
      Chce być grzeczny i tyle. W przyszłym roku już nie będzie pamietał
    • kirkunia Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 20:36
      Chce być grzeczny i tyle. W przyszłym roku już nie będzie pamietał
      (oczywiście jeśli "mój były" nie oznacza "mój były mąż"
      • wacikowa Re: ech ci faceci.... 18.01.10, 21:09
        A jeśli oznacza "były mąż"?:)
      • goldie1 jak facetowi na czyms nie zalezy to na grzecznosci 18.01.10, 22:41
        mu tez nie zalezy. proste?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka