Dodaj do ulubionych

walentynki są git

19.01.10, 21:40
W ogóle nie rozumiem tej całej masy malkontentów, którym się to
święto nie podoba. Tzn. rozumiem, że jest moda, żeby stadnie mówić,
że to święto to idiotyzm i że wcale się go nie obchodzi.

A niby dlaczego nie potraktowac go lajtowo i z przymrużeniem oka i
nie wykorzystać na miłe gesty w stosunku do bliskich osób? Nie
trzeba wcale iść w banał i kupować kwiatów, po czym iść do kina na
romantyczną komedię. Można upiec pierniczki albo przewiązać się
wstążką. Można też tego dnia po prostu się zatrzymać(jeśli ktoś
pędzi, dużo pracuje, itd) i spędzić z bliskim(i) trochę czasu.

Obserwuj wątek
    • sid.leniwiec Re: walentynki są git 19.01.10, 21:57
      Albo można potraktować ten dzień jak każdy inny dzień w roku i nie dać sie
      zwariować w żadną stronę.
      • catthe Re: walentynki są git 19.01.10, 22:05
        O to to. To też można;)
    • wilowka Re: walentynki są git 19.01.10, 21:58
      To taki oryginalny trend - bojkotować Walentynki. Ię pod prąd, mam w dupie tę
      komercyjną nagonkę i desant pluszowych serduszek ;)

      Ja osobiście lubię. Nic ciekawego się w lutym nie dzieje, dużo fajniejszy to
      przeszczep niż helołiny.
      Sama plany już mam. Będę spędzać je ze znajomymi. Organizujemy Pink Party gdzie
      wystąpię przebrana za prosiaka, ponieważ upieram się, że to Pig Party.

      A dla wszystkich nieśmiałych to doskonała okazja, żeby wyjść z kącika i uderzyć
      w konkury. Oczywiście jak się ma odrobinę dystansu :)
      • maitresse.d.un.francais jak to nic ciekawego się nie dzieje??? 19.01.10, 22:03
        a moje sny, moja wyobraźnia? a koledzy i przyjaciele? a śpiew?
        • maitresse.d.un.francais w ogóle to karnawał jest 19.01.10, 22:08
          po co dodatkowe święto w czasie świąt?
          • catthe Re: w ogóle to karnawał jest 19.01.10, 22:21
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > po co dodatkowe święto w czasie świąt?

            Bo jak jest dużo świąt to jest fajnie.
            • maitresse.d.un.francais Re: w ogóle to karnawał jest 19.01.10, 22:30

              >
              > Bo jak jest dużo świąt to jest fajnie.

              ale wychodzi, że w walentynki to jest niejako święto do kwadratu
              • catthe Re: w ogóle to karnawał jest 19.01.10, 22:36
                maitresse.d.un.francais napisała:

                >
                > ale wychodzi, że w walentynki to jest niejako święto do kwadratu

                Zdecydowanie wolę święta do kwadratu niż smutki do kwadratu.
                • maitresse.d.un.francais Re: w ogóle to karnawał jest 19.01.10, 22:37
                  \
                  > Zdecydowanie wolę święta do kwadratu niż smutki do kwadratu.

                  a ja sobie wolę pośpiewać do kwadratu.
                  • catthe Re: w ogóle to karnawał jest 19.01.10, 22:39
                    maitresse.d.un.francais napisała:


                    > a ja sobie wolę pośpiewać do kwadratu.

                    I na zdrowie! Ja też lubię śpiewać ale nie umiem i zazdroszczę tym
                    co umieją.
    • premia.kwartalna Re: walentynki są git 19.01.10, 22:00
      boszzz, co wy wszyscy już z tymi walentynkami??? najpierw trzeba
      dzień babci przeżyć........
      • catthe Re: walentynki są git 19.01.10, 22:21
        premia.kwartalna napisała:

        > boszzz, co wy wszyscy już z tymi walentynkami??? najpierw trzeba
        > dzień babci przeżyć........

        Weszłam na forum, zobaczyłam tysiąc wątków o walentynkach i
        postanowiłam założyć swój. I być pod prąd;)
    • maitresse.d.un.francais Re: walentynki są git 19.01.10, 22:02
      catthe napisała:

      > W ogóle nie rozumiem tej całej masy malkontentów, którym się to
      > święto nie podoba.

      To wysil wyobraźnię i spróbuj, co?

      Ja tam rozumiem parki, które sobie językami wyciągają nerkę przez gardło
      (metafora z FF), albo kupują kfiatki (chłopy), bo kwiatek = seks. Oraz takie,
      które kupują obiekty nadające się do muzeum kiczu.





      > nie wykorzystać na miłe gesty w stosunku do bliskich osób?

      Razem ze stadem? Niiiigdy. Dbam o reputację! ;-) A serio, nie cierpię działań
      stadnych.


      Można też tego dnia po prostu się zatrzymać

      jak się ma czas, hihi. A jak się go ma, nie trzeba czekać na 14.02.
      • maitresse.d.un.francais Re: walentynki są git 19.01.10, 22:04

        (metafora z FF)


        Hihi.

        Metafora z FH, oczywiście
      • catthe Re: walentynki są git 19.01.10, 22:12
        maitresse.d.un.francais napisała:


        > To wysil wyobraźnię i spróbuj, co?

        Chcesz być taka ostra i wszystkim dowalać ale mnie to nie rusza.
        Pomyślałam, ze powiem Ci to na początku, żebyś już nie wymyślała
        coraz bardziej błyskotliwych odpowiedzi.
        Nie napisałam, że nie jestem sobie w stanie wyobrazić. Ja jestem
        sobie w stanie wyobrazić naprawde wiele. Ja napisałam, że nie
        rozumiem.

        > Ja tam rozumiem parki, które sobie językami wyciągają nerkę przez
        gardło
        > (metafora z FF), albo kupują kfiatki (chłopy), bo kwiatek = seks.
        Oraz takie,
        > które kupują obiekty nadające się do muzeum kiczu.

        Przykro mi, że tylko tak Ci się kojarzy miłość i świętowanie. W ten
        sposób wszystko można obsmiać i olać. Urodziny, rocznicę ślubu,
        jakiś inny wazny dzień dla pary i miłe gesty.

        >
        > Razem ze stadem? Niiiigdy. Dbam o reputację! ;-) A serio, nie
        cierpię działań
        > stadnych.

        Ja już nie jestem nastolatką i przestałam się buntowac dla samego
        buntu. Są działania stadne które są fajne(dla mnie) i są takie,
        których nie kupuję. Ludzie stadnie spotykają się z rodziną w święta
        (nie wszyscy ale większość chyba) i jakoś nie mówią, że to bojkotują
        bo to robią wszyscy.
        No ale rozumiem-Ty zawsze przeciwko działaniom stadnym.

        >> jak się ma czas, hihi. A jak się go ma, nie trzeba czekać na
        14.02.

        Ojej, oczywiście, że nie trzeba. To taki głupi argument. Czy jeśli
        daję komuś prezent na urodziny i tego dnia z nim świętuję to oznacza
        od razu, że w inne dni go olewam?
        • maitresse.d.un.francais Re: walentynki są git 19.01.10, 22:21

          >





          > Nie napisałam, że nie jestem sobie w stanie wyobrazić. Ja jestem
          > sobie w stanie wyobrazić naprawde wiele. Ja napisałam, że nie
          > rozumiem.

          Słusznie! Zatem ja pisałam ci, żebyś próbowała ZROZUMIEĆ.

          "Nie rozumiem"->"Wysil wyobraźnię i spróbuj" = spróbuj zrozumieć
          >
          >
          > Przykro mi, że tylko tak Ci się kojarzy miłość i świętowanie.

          Miłość? Jaka miłość? Jak widzę śliniącą się parkę, to wiem, że ona na siebie
          LECI. Natomiast NIE WIEM i NIE DOWIEM SIĘ, jakie poza tym uczucia do siebie żywi.

          Lubię, doceniam i chętnie sama wykonuję gesty uczuć, przyjaźni. Ale na Boga nie
          czekam z tym do 14.02!



          W ten
          > sposób wszystko można obsmiać i olać. Urodziny, rocznicę ślubu,
          > jakiś inny wazny dzień dla pary i miłe gesty.
          >
          Urodzin i rocznicy ślubu KONKRETNEJ PARY nigdy nie obśmiewam. Obśmiewam
          narzucone, ZBIOROWE święto kupowania kiczowatych serduszek.
          > >
          > >
          > Ja już nie jestem nastolatką i przestałam się buntowac dla samego
          > buntu.

          Ja też nie - i też się nie buntuję dla samego buntu. No ale widzę, że ty znasz
          lepiej moje motywacje.


          S
          > No ale rozumiem-Ty zawsze przeciwko działaniom stadnym.

          Rodzina to nie stado, tylko rodzina. Podobnie grono przyjaciół. Przez stado
          definiujemy grupę nieznających się ludzi.
          >

          > Ojej, oczywiście, że nie trzeba. To taki głupi argument. Czy jeśli
          > daję komuś prezent na urodziny i tego dnia z nim świętuję to oznacza
          > od razu, że w inne dni go olewam?

          Nie, bo urodziny są świętem INDYWIDUALNYM. Tego dnia osobnik przyszedł na świat.
          Podobnie imieniny i inne "własne" rocznice.
          • catthe Re: walentynki są git 19.01.10, 22:34
            maitresse.d.un.francais napisała:

            >
            > Słusznie! Zatem ja pisałam ci, żebyś próbowała ZROZUMIEĆ.
            >
            > "Nie rozumiem"->"Wysil wyobraźnię i spróbuj" = spróbuj zrozumieć

            Ja nie odbieram nikomu prawa do własnego zdania. Ja po prostu nie do
            końca rozumiem malkontentów. I jeszcze takich co trochę bez
            zastanowienia wpisują się w pewne trendy.

            > Miłość? Jaka miłość? Jak widzę śliniącą się parkę, to wiem, że ona
            na siebie
            > LECI. Natomiast NIE WIEM i NIE DOWIEM SIĘ, jakie poza tym uczucia
            do siebie żyw
            > i.

            Ale skąd Ty wzięłaś tę parę. Abstrahując od tego, że jeśli ktoś na
            siebie leci to nie wyklucza miłości ale zostawmy to.
            Tylko takie pary znasz i widujesz?

            > Lubię, doceniam i chętnie sama wykonuję gesty uczuć, przyjaźni.
            Ale na Boga nie
            > czekam z tym do 14.02!

            Ja też nie czekam i jestem przeciwna czekaniu. Ja po prostu uważam,
            że nie ma nic złego w tym, że ktoś sobie wymyślił takie święto. To
            może być fajne, tak po prostu.

            > > Urodzin i rocznicy ślubu KONKRETNEJ PARY nigdy nie obśmiewam.
            Obśmiewam
            > narzucone, ZBIOROWE święto kupowania kiczowatych serduszek.

            To jak spędzamy święta zalezy od nas. Mnie nikt nie narzuca
            kupowania kiczowatych serduszek. Tak samo jak na święta Bożego
            Narodzenia nie jest dla mnie najważniejsze posprzatane mieszkanie i
            12 potraw(tylko skupienie, spotkanie z bliskimi, refleksja) tak samo
            takie śmieszne święto jak walentynki mogę spędzić inaczej niż z tymi
            przywołanymi kiczowatymi serduszkami. Od tego właśnie mam wyobraźnię.

            > Ja też nie - i też się nie buntuję dla samego buntu. No ale widzę,
            że ty znasz
            > lepiej moje motywacje.

            Ja nie znam Twoich motywacji, pisałam tylko o sobie.

            >>
            > Rodzina to nie stado, tylko rodzina. Podobnie grono przyjaciół.
            Przez stado
            > definiujemy grupę nieznających się ludzi.

            Chodziło mi o to, że stado(większość powiedzmy) w te dni spotyka się
            ze swoimi bliskim. Stadnie dzielą się opłatkiem itd.

            >>
            > Nie, bo urodziny są świętem INDYWIDUALNYM. Tego dnia osobnik
            przyszedł na świat
            > .
            > Podobnie imieniny i inne "własne" rocznice.

            Wszystko się zgadza. Urodziny i inne rocznice to święta
            indywidualne. A walentyki to jeszcze jedna okazja do wygłupiania
            się, uśmiechu, wymyśleniu fajnego prezentu czy miłego gestu, tanców
            czy czego tam jeszcze.
            • maitresse.d.un.francais Re: walentynki są git 19.01.10, 22:44
              Ja po prostu nie do
              > końca rozumiem malkontentów.

              Czyli ludzi zgorzkniałych czy takich, którzy zgorzkniali nie są, a nie podoba im
              się to, co akurat podoba się tobie?

              >
              >
              >
              > Ale skąd Ty wzięłaś tę parę.

              Ale mnóstwo takich na ulicach i w autobusach w dzień biały, w centrum miasta.
              Wojewódzkiego.


              Abstrahując od tego, że jeśli ktoś na
              > siebie leci to nie wyklucza miłości ale zostawmy to.

              Nie wyklucza. Słusznie. Niemniej nie stanowi jej dowodu.


              > Tylko takie pary znasz i widujesz?

              Tylko jakie? Miziające się? Niemiziające się nie wywołują mojego zażenowania.

              i chętnie sama wykonuję gesty uczuć, przyjaźni.
              > Ale na Boga nie
              > > czekam z tym do 14.02!
              >
              > To
              > może być fajne, tak po prostu.

              Ale na ogół nie jest. Wszelkie media tyle tego dnia wyją o zakochanych,
              kwiatkach, kolacjach, wszystko jest takie w serduszka, że aż mdli. Nadmiar nie
              jest fajny.


              > To jak spędzamy święta zalezy od nas.

              Ale to, jak wygląda przestrzeń wokół (aż się odechciewa wszystkiego), od nas nie
              zależy.



              >
              >
              >
              • catthe Re: walentynki są git 19.01.10, 22:58
                maitresse.d.un.francais napisała:

                >
                > Czyli ludzi zgorzkniałych czy takich, którzy zgorzkniali nie są, a
                nie podoba i
                > m
                > się to, co akurat podoba się tobie?

                Ja bywam głupia aleeee akurat co to znaczy 'malkontent' to ja wiem.
                I wiem też, że nie każdy kto nie lubi walentynek musi być od razu
                malkontentem. No ale jak 19 stycznia zakłada się wątek(i gada się)
                już o tym, że się nie lubi walentynek to mnie się wydaje, że to typ
                kogoś kto lubi nie lubić i marudzić i narzekać i krytykować i w
                ogóle;)

                >>
                > Ale mnóstwo takich na ulicach i w autobusach w dzień biały, w
                centrum miasta.
                > Wojewódzkiego.

                Ja z wawy. Parę razy byłam nawet dalej;) W ogóle mi to nie
                przeszkadza. Niech się całują na zdrowie. I pewnie dlatego tak mi
                się w oczy nie rzucają.

                >>
                > Nie wyklucza. Słusznie. Niemniej nie stanowi jej dowodu.

                Oczywiście. Nie stanowi. Ale ja jestem daleka od tego, żeby tym co
                się nie kochają a 'tylko' lubią odmawiac prawa do obchodzenia tego
                święta.

                >> Tylko jakie? Miziające się? Niemiziające się nie wywołują mojego
                zażenowania.

                Ale co to ma do tematu? W związku z tym, że sa jakieś pary, które
                Cię żenują to Ty nie zamierzasz/nie jesteś w parze? Co te pary mają
                w ogole do tematu o którym rozmawiamy?

                > >
                > Ale na ogół nie jest. Wszelkie media tyle tego dnia wyją o
                zakochanych,
                > kwiatkach, kolacjach, wszystko jest takie w serduszka, że aż mdli.
                Nadmiar nie
                > jest fajny.

                Oczywiście, tak samo święta Bożego Narodzenia w sklepach mamy od
                listopada. Widok jest wkurzający dlatego nie trzeba się za bardzo na
                tym skupiać. I spędzić te świeta po swojemu. Nie tak powierzchownie
                jak ci, którzy chcą na nich zarobić.

                >> Ale to, jak wygląda przestrzeń wokół (aż się odechciewa
                wszystkiego), od nas ni
                > e
                > zależy.

                Przestrzeń nie zależy. Ale też przestrzeń nie ma za wiele do sposobu
                mojego(w sensie indywidualnego) spędzania tego dnia.
                • maitresse.d.un.francais Re: walentynki są git 20.01.10, 00:30

                  >




                  (i gada się)
                  > już o tym, że się nie lubi walentynek to mnie się wydaje, że to typ
                  > kogoś kto lubi nie lubić i marudzić i narzekać i krytykować i w
                  > ogóle;)

                  Malkontent też człowiek. Więcej tolerancji! Nie tylko geje i lesbijki są na
                  świecie, reszta też chce być tolerowana! ;-)
                  >
                  >
                  >

                  >
                  > Oczywiście. Nie stanowi. Ale ja jestem daleka od tego, żeby tym co
                  > się nie kochają a 'tylko' lubią odmawiac prawa do obchodzenia tego
                  > święta.

                  Lubienie się niekoniecznie musi oznaczać zapraszanie bliźnich do oglądania gry
                  wstępnej.

                  > >> Tylko jakie? Miziające się? Niemiziające się nie wywołują mojego
                  > zażenowania.
                  >
                  > Ale co to ma do tematu? W związku z tym, że sa jakieś pary, które
                  > Cię żenują to Ty nie zamierzasz/nie jesteś w parze? Co te pary mają
                  > w ogole do tematu o którym rozmawiamy?

                  Sądziłam, że to o nich mówisz, że się kochają. Bo okazują jakieś uczucia
                  damsko-męskie. ;-) Bo wiele osób uważa, że jak się miziają, to się kochają.
                  Myślałam, że może jesteś jedną z tych osób.

                  >

                  >
                  > Oczywiście, tak samo święta Bożego Narodzenia w sklepach mamy od
                  > listopada. Widok jest wkurzający

                  Jest, ale święto Bożego Narodzenia, dawniej święto przesilenia zimowego, ma
                  długą tradycję. I logiczną podbudowę. Raz w roku jest przesilenie, raz w roku
                  liturgicznym Chrystus się narodził.

                  Jeszcze rozumiem święta mniejszości, zwłaszcza dyskryminowanych, typu dzień
                  chorego na padaczkę. Daje to możliwość pomyślenia o kimś, o kim nie myślimy na
                  co dzień, a z ględzenia mediów może wyniknąć coś pożytecznego (wiedza dla
                  obywateli).

                  Ale zakochani? Zakochani są mile widziani cały czas (o ile nie wychodzą poza
                  aktualnie przyjęte kulturowo normy zakochania), więc po cholerę jeszcze im święto?


                  To jakby zrobić dzień kapitalisty. Jego jest i tak cała reszta roku. ;-)

                  >
                  > >> Ale to, jak wygląda przestrzeń wokół (aż się odechciewa
                  > wszystkiego), od nas ni
                  > > e
                  > > zależy.
                  >
                  > Przestrzeń nie zależy. Ale też przestrzeń nie ma za wiele do sposobu
                  > mojego(w sensie indywidualnego) spędzania tego dnia.

                  Do mojego ma, budzi we mnie odruch protestu. ;-)

                  Ostentacyjnie idę se sama do kina, a najchętniej wracam do domu.
                  • a1ma Re: walentynki są git 20.01.10, 00:33
                    > To jakby zrobić dzień kapitalisty. Jego jest i tak cała reszta roku. ;-)

                    Albo DZIEŃ MĘŻCZYZNY ;)
                  • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 11:55
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    >>
                    > Malkontent też człowiek. Więcej tolerancji! Nie tylko geje i
                    lesbijki są na
                    > świecie, reszta też chce być tolerowana! ;-)

                    Masz rację. Biję się w pierś i przepraszam;) Mam jednak cichą
                    nadzieję, że chociaż jeden malkontent stwierdzi, że kicz walentynkan
                    party może być git:P


                    > Lubienie się niekoniecznie musi oznaczać zapraszanie bliźnich do
                    oglądania gry
                    > wstępnej.

                    No ale czasem człowiek musi natentychmiast. Póki jeszcze jest młody
                    i jego ciało jest w stanie wygiąć się tak, żeby zrobić to w małej
                    przymierzalni albo pod drzewem;)

                    >
                    > Sądziłam, że to o nich mówisz, że się kochają. Bo okazują jakieś
                    uczucia
                    > damsko-męskie. ;-) Bo wiele osób uważa, że jak się miziają, to się
                    kochają.
                    > Myślałam, że może jesteś jedną z tych osób.

                    Nieee, ja nie z tych. Ja ta mądrzejsza;)


                    > Jest, ale święto Bożego Narodzenia, dawniej święto przesilenia
                    zimowego, ma
                    > długą tradycję. I logiczną podbudowę. Raz w roku jest przesilenie,
                    raz w roku
                    > liturgicznym Chrystus się narodził.

                    Rozumiem ale święta Bożego Narodzenia to był tylko przykład. Każde
                    świeto, nawet najpiękniejsze ktoś może próbowac spłycić i
                    skomercjalizowac. Od nas zależy czy się temu poddamy.

                    > Jeszcze rozumiem święta mniejszości, zwłaszcza dyskryminowanych,
                    typu dzień
                    > chorego na padaczkę. Daje to możliwość pomyślenia o kimś, o kim
                    nie myślimy na
                    > co dzień, a z ględzenia mediów może wyniknąć coś pożytecznego
                    (wiedza dla
                    > obywateli).

                    No ale dlaczego każde święto ma być poważne, smutne i z misją? Niech
                    będzie lajtowy dzień miłości.

                    > Ale zakochani? Zakochani są mile widziani cały czas (o ile nie
                    wychodzą poza
                    > aktualnie przyjęte kulturowo normy zakochania), więc po cholerę
                    jeszcze im świę
                    > to?

                    No ale przecież chorych też szanujemy cały rok ale na przykład ich
                    święta sa po to, żeby tego dnia zwrócić na nich szczególną uwagę.


                    > > > Do mojego ma, budzi we mnie odruch protestu. ;-)
                    >
                    > Ostentacyjnie idę se sama do kina, a najchętniej wracam do domu.

                    A nie wku.wiają Cię wtedy te pary i przytulanki w kinie?;)
                    • maitresse.d.un.francais Re: walentynki są git 20.01.10, 21:25


                      >
                      > Nieee, ja nie z tych. Ja ta mądrzejsza;)

                      No, już zauważyłam. I dobrze!
                      >
                      >

                      > No ale dlaczego każde święto ma być poważne, smutne i z misją? Niech
                      > będzie lajtowy dzień miłości.

                      Ależ on jest 365 dni w roku, jak niżej pisałam!
                      >
                      >
                      >
                      > No ale przecież chorych też szanujemy cały rok ale na przykład ich
                      > święta sa po to, żeby tego dnia zwrócić na nich szczególną uwagę.

                      Szanujemy tak, ale nie ględzimy o nich w mediach i nie są wciąż na tapecie.
                      Zakochani - są.
                      >
                      >

                      >
                      > A nie wku.wiają Cię wtedy te pary i przytulanki w kinie?;)

                      Bingo! Wszak w kinie ciemno!
                • maitresse.d.un.francais Re: walentynki są git 20.01.10, 00:32

                  >
                  > zażenowania.
                  >
                  > Ale co to ma do tematu? W związku z tym, że sa jakieś pary, które
                  > Cię żenują to Ty nie zamierzasz/nie jesteś w parze?

                  Zaraz. Rozróżnijmy dwie rzeczy. Bycie w parze i żenujące zachowanie. Jedno nie
                  implikuje drugiego.
                  • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:02
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    >
                    > Zaraz. Rozróżnijmy dwie rzeczy. Bycie w parze i żenujące
                    zachowanie. Jedno nie
                    > implikuje drugiego.

                    Chodziło mi o to, że jako argument na 'nie' podałaś te żenujące
                    pary. A moim zdaniem to nie ma nic do rzeczy. Jeśli ktoś obchodzi to
                    święto w sposób żenujący to mnie to nie obchodzi ani nie determinuje
                    mojego zachowania. Stąd moje pytanie-czy na przykład przez to, że
                    znasz jakieś niefajne pary to w ramach protestu też nie będziesz/nie
                    jesteś w związku?
    • margie Re: walentynki są git 19.01.10, 22:03
      musze sie z wami pozegnac, bo za sprawa catthe musze sie jutro targnac na line.
      Czerwonba. W serduszka. A wy podajcie katthe do prokuratury ze jest bezposrednim
      sprawca mojego zejscia.
      • catthe Re: walentynki są git 19.01.10, 22:13
        Biedni są ci ludzie, którzy mają taką małą wyobaraźnię.
    • zmienna_elfka Re: walentynki są git 19.01.10, 22:59
      A ja się z Tobą zgadzam... mimo tego całego kiczu Walentynki mogą być całkiem
      miłe jeśli włoży się w nie trochę wyobraźni. Eh, nawet i z tym kiczem,
      serduszkami i innymi amorkami są świętem niepowtarzalnym raz do roku :D I mimo,
      że prawdopodobnie na faceta nie mam co liczyć to ja będę świętować i na tę
      okoliczność kupię sobie butelkę różowego (w końcu to bardzo walentynkowy
      kolorek) wina, wezmę odprężającą kąpiel i będę się dobrze bawić :)) Viva kicz,
      viva róż, viva Walentynki :D
    • tytus_flawiusz Re: walentynki są git 19.01.10, 23:01
      catthe napisała:

      > że to święto to idiotyzm i że wcale się go nie obchodzi.
      >
      rzadko z którą modą się zgadzam, ale z tą na pewno.
      idiotyczne, mdłe, żałosne, obrzygane, pełne zgniłego patosu "święto"... bleeeeeeeeee
    • pretensjaa Re: walentynki są git 20.01.10, 00:49
      Można upiec pierniczki albo przewiązać się
      wstążką. Można też tego dnia po prostu się zatrzymać(jeśli ktoś
      pędzi, dużo pracuje, itd) i spędzić z bliskim(i) trochę czasu.


      Pewnie, że można. Każdego dnia, nie tylko 14. lutego. :)
      • lolcia-olcia Re: walentynki są git 20.01.10, 08:23
        Nie sztuką jest kochać i słodzić sobie raz w roku 14-go lutego, ale przez 365
        dni być z bliską osobą w złym i dobrym.
        • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:14
          lolcia-olcia napisała:

          > Nie sztuką jest kochać i słodzić sobie raz w roku 14-go lutego,
          ale przez 365
          > dni być z bliską osobą w złym i dobrym.

          Oczywiście, że tak. No ale co to ma do rzeczy? Jak idziesz na
          impreze/bal w sylwestra to nie znaczy przecież, że w pozostałe dni w
          roku siedzisz na kanapie.
      • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:05
        pretensjaa napisała:

        > Można upiec pierniczki albo przewiązać się
        > wstążką. Można też tego dnia po prostu się zatrzymać(jeśli ktoś
        > pędzi, dużo pracuje, itd) i spędzić z bliskim(i) trochę czasu.

        >
        > Pewnie, że można. Każdego dnia, nie tylko 14. lutego. :)

        Nigdzie nie napisałam, że każdego dnia nie można;) Taki dzień to
        może być jeszcze jedna okazja do tego.
    • poecia1 Re: walentynki są git 20.01.10, 08:07
      Dla mnie walentynki nie mają nic wspólnego z miłością, czy
      okazywaniem uczuć. O ile kicz sam w sobie mi kompletnie nie
      przeszkadza, to ciągła presja kupowania i konsumpcji owszem. Teraz
      jest mania, żeby coś koniecznie KUPIĆ babci, za chwilę będą
      walentynki i też będzie chodziło tylko o to by KUPIĆ. I tak cały rok.
      • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:17
        poecia1 napisała:

        > Dla mnie walentynki nie mają nic wspólnego z miłością, czy
        > okazywaniem uczuć. O ile kicz sam w sobie mi kompletnie nie
        > przeszkadza, to ciągła presja kupowania i konsumpcji owszem. Teraz
        > jest mania, żeby coś koniecznie KUPIĆ babci, za chwilę będą
        > walentynki i też będzie chodziło tylko o to by KUPIĆ. I tak cały
        rok.

        Tak jak już pisałam to od nas zależy czy damy się wkręcić w to całe
        kupowanie. Dla babci może być laurka, upieczone ciasto, prezent
        robiony wlasnoręcznie albo po prostu cały dzień spędzony z nią. W
        takich dniach nie liczy się przecież ilość prezentów czy ich wartość
        ale czas i myśli poświęcone drugiej osobie.

        • poecia1 Re: walentynki są git 20.01.10, 12:26
          A tu już od tygodnia w radiu atakują. KUP babci to, koniecznie KUP
          babci tamto.
          A co do walentynek i tak nejlepsze są prezenty w naturze :D
          • jack20 Re: walentynki są git 20.01.10, 12:34
            kasa dla mediow ze strony geszefciarzy za : kup, kup.
            to moze nie tylko celowe ideologiczne amerykanizowanie spoleczenstwa
            ze strony polityki(kontra dla socjalistycznego dnia kobiet) ale
            traktowane ze strony handlu jako bodziec w jalowym okrasie flauty
            pomiędzy Bożym Narodzeniem a Wielkanocą.
    • menk.a Re: walentynki są git 20.01.10, 08:17
      Mnie tam to ani ziębi, ani grzeje. Nie czuje się ani zobligowana, ani zmuszona
      do jakiegoś szczególnego zachowania, ani nie czuję się jakąś kaleką społeczną,
      bo akurat tego dnia nie latam z bukietem z serduszek i nie gotuję kolacji z
      frodyzjakiem.
      Podobnie mam z Dniem Kobiet.
      Traktuję te dni jako dodatkową okazję do jakichś gestów, ale że niby muszę coś
      kupić, zrobić, bo trzeba, bo ten dzień... zero takiego odbioru. I wydaje mi się,
      że ludziska sami się nakręcają, jaka to komercha, jaki to nakaz i przymus i jak
      to od nich wymaga się kwiatków, całusków i uśmieszków na dzwonek.
      Zdrowiej jest na to popatrzeć jak na jakieś imieniny. 14 lutego to imieniny
      zakochanych. I tak jak jedni obchodzą swoje czy cudze imieniny i chcą je jakoś
      uczcić (mimo że noszą swoje imię okrągły rok), tak inni wcale nie muszą i nikt
      nikogo do tego nie zmusza. Można tego uniknąć.
      A kolor czerwony bardzo lubię.;))
      • menk.a Re: walentynki są git 20.01.10, 08:19
        Aha a Ciebie to oczywiście wycmokam i 14 lutego i 8 marca. :P
        • wtopek olewam Walentynki. 20.01.10, 09:39
          Właśnie dlatego, że to importowana popkulturowa komercha. Wolę
          obchodzić rocznicę poznania się z żoną (maj) i ślubu (sierpień).
          Pogoda lepsza i romantyczniejsza.

          A święto zakochania mamy przez cały rok, nie porzebujemy wyznaczać
          do tego osobnego dnia.
          • catthe Re: olewam Walentynki. 20.01.10, 12:34
            wtopek napisał:

            > Właśnie dlatego, że to importowana popkulturowa komercha. Wolę
            > obchodzić rocznicę poznania się z żoną (maj) i ślubu (sierpień).
            > Pogoda lepsza i romantyczniejsza.

            To nie jest importowana popkulturowa komercha. To święto ma swoje
            poczatki w kulturze pogańskiej. Potem(już w IV wieku) zostalo
            zaadaptowane przez religię chrześcijańską.
        • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:24
          menk.a napisała:

          > Aha a Ciebie to oczywiście wycmokam i 14 lutego i 8 marca. :P

          A 1 czerwca?:P
          • menk.a Re: walentynki są git 20.01.10, 12:38
            Obowiązkowo. A wkrótce też zaczniemy obie obchodzić dzień matki. I kiedyś dzień
            babki. Na starość zafundujemy sobie kalendarz tylko z czerwonymi kartkami.;PP
            • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:42
              menk.a napisała:

              > Obowiązkowo. A wkrótce też zaczniemy obie obchodzić dzień matki. I
              kiedyś dzień
              > babki. Na starość zafundujemy sobie kalendarz tylko z czerwonymi
              kartkami.;PP

              Ale kto zostanie z naszymi dziecmi jak obie będziemy na walentynkan
              kicz party?:P Ssaków nie weźmiemy bo pewnie będzie im się ulewac i
              będziemy miały obrzygane sukienki:D
              • menk.a Re: walentynki są git 20.01.10, 12:44
                Poszukamy na forum. Pełno tu życzliwych potwarzy.:P
                • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:56
                  menk.a napisała:

                  > Poszukamy na forum. Pełno tu życzliwych potwarzy.:P

                  :D
                  Nawet się boję myśleć o kim myślisz:P
      • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:24
        menk.a napisała:

        > Mnie tam to ani ziębi, ani grzeje. Nie czuje się ani zobligowana,
        ani zmuszona
        > do jakiegoś szczególnego zachowania, ani nie czuję się jakąś
        kaleką społeczną,
        > bo akurat tego dnia nie latam z bukietem z serduszek i nie gotuję
        kolacji z
        > frodyzjakiem.
        > Podobnie mam z Dniem Kobiet.
        > Traktuję te dni jako dodatkową okazję do jakichś gestów, ale że
        niby muszę coś
        > kupić, zrobić, bo trzeba, bo ten dzień... zero takiego odbioru. I
        wydaje mi się
        > ,
        > że ludziska sami się nakręcają, jaka to komercha, jaki to nakaz i
        przymus i jak
        > to od nich wymaga się kwiatków, całusków i uśmieszków na dzwonek.
        > Zdrowiej jest na to popatrzeć jak na jakieś imieniny. 14 lutego to
        imieniny
        > zakochanych. I tak jak jedni obchodzą swoje czy cudze imieniny i
        chcą je jakoś
        > uczcić (mimo że noszą swoje imię okrągły rok), tak inni wcale nie
        muszą i nikt
        > nikogo do tego nie zmusza. Można tego uniknąć.
        > A kolor czerwony bardzo lubię.;))

        Dokładnie tak! Menka jest mądra:P
        • menk.a Re: walentynki są git 20.01.10, 12:38
          catthe napisała:

          > Dokładnie tak! Menka jest mądra:P

          Bo menka już stara i wszystkie rozumy zdążyła zjeść i chleb z wielu pieców.:P
    • mollinari Re: walentynki są git 20.01.10, 12:27
      bo ludzie nie przepuszczą okazji by wywalić frustracje, z każdego powodu.
    • izabellaz1 Re: walentynki są git 20.01.10, 12:34
      catthe napisała:

      > Można upiec pierniczki albo przewiązać się
      > wstążką.

      to robię na co dzień...a komedii romantycznych nie oglądam wcale ;)
      • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:36
        izabellaz1 napisała:

        > >
        > to robię na co dzień...a komedii romantycznych nie oglądam wcale ;)

        Muszę to rzec. Jeszcze nigdy nie upiekłam nawet pół pierniczka. A
        komedie romantyczne całkiem lubię. 'Kiedy Harry poznał Sally'
        oglądałam jakieś dwieście razy;)
        • izabellaz1 Re: walentynki są git 20.01.10, 12:39
          catthe napisała:

          > 'Kiedy Harry poznał Sally'
          > oglądałam jakieś dwieście razy;)

          O kurcze, to chyba z Meg Ryan...nie trawię Jej w żadnym filmie - nie wiem czemu:)
          • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 12:55
            izabellaz1 napisała:


            > O kurcze, to chyba z Meg Ryan...nie trawię Jej w żadnym filmie -
            nie wiem czemu
            > :)

            Nie wiesz czemu? Przecież to oczywiste. Zazdrościsz jej urody,
            seksapilu, pieniędzy i cycków:P
            • izabellaz1 Re: walentynki są git 20.01.10, 13:51
              catthe napisała:

              > Zazdrościsz jej urody,
              > seksapilu, pieniędzy i cycków:P

              Ew. tylko pieniędzy - resztę mam ciekawszą :P
    • mala_mee Re: walentynki są git 20.01.10, 12:35
      Nie mrużę oka bo się zmarszczki mi porobią :)))
    • figgin1 Re: walentynki są git 20.01.10, 13:49
      Po pierwsze nie lubię wszelkich stadnych spędów. Po drugie walentynki sa tak
      kiczowate że zęby bolą. Po trzecie mojego faceta kocham cały rok i nie widzę
      powodu by okazać mu to akurat 14 lutego. Po czwarte nie lubię jak mam ktoś coś
      narzuca. Po piąte mam wstręt do komerchy. Po szóste mdli mnie jak widzę małolaty
      licytujące się na otrzymane walentynki. Po siódme wpienia mnie, że w ten dzień
      nigdy nie mogę wybrać się do knajpy bo wszystko zajęte.
      • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 14:06
        Odpowiadam po kolei;)
        1. Rozumiem
        2. Walentynki są kiczowate bo ci, którzy chcą na tym zarobić tak to
        urządzają aleeee jak popatrzec na historię walentynek to moim
        zdaniem nie są. I przywołam raz jeszcze przykład świąt Bożego
        Narodzenia. Jak się wejdzie do centrum handlowego w okolicach
        listopada i grudnia to też zęby bolą. Kolędy, choinki, świecidełka,
        spece od marketingu, rozpylane zapachy ciast albo choinki, bla bla.
        No ale to jak Ty spędzasz świeta w domu(czy poza) to już Twoja
        sprawa i Twoja inwencja.
        3. To z tym kochaniem cały rok to oczywiste. No ale co to zmienia?
        Btw. czy tego dnia specjalnie w ramach protestu nie okazujesz mu
        miłości?;)
        4. Rozumiem
        5. Są tacy, którzy na wszystkim chcą zarobić ale po to mamy rozum i
        wyobraźnię, żeby się temu nie poddawać.
        6. A co mają do tego małolaty? I do tego licytujące się? A niech się
        licytują. Są takie dzieci, które przy pierwszej komunii świętej
        myślą tylko o prezentach. Czy to znaczy, że nie można inaczej?
        7. To też rozumiem. Mam tak czasem w nowy rok. Chciałabym iśc kupić
        sukienkę a tu wszystko zamknięte.
        • figgin1 Re: walentynki są git 20.01.10, 15:39
          catthe napisała:
          2. Walentynki są kiczowate bo ci, którzy chcą na tym zarobić tak to
          > urządzają aleeee jak popatrzec na historię walentynek to moim
          > zdaniem nie są. I przywołam raz jeszcze przykład świąt Bożego
          > Narodzenia. Jak się wejdzie do centrum handlowego w okolicach
          > listopada i grudnia to też zęby bolą. Kolędy, choinki, świecidełka,
          > spece od marketingu, rozpylane zapachy ciast albo choinki, bla bla.
          > No ale to jak Ty spędzasz świeta w domu(czy poza) to już Twoja
          > sprawa i Twoja inwencja.
          Zalew kiczu przyprawia mnie o ból zębów niezależnie od historii i
          uczestniczenia. Nie da się nieuczestniczyć, chyba żeby zamknąć sie na ten dzień
          w pustelni. I nie polubię walentynek bo boże narodzenie nie jest lepsze. To dla
          mnie żaden argument.

          > 3. To z tym kochaniem cały rok to oczywiste. No ale co to zmienia?
          > Btw. czy tego dnia specjalnie w ramach protestu nie okazujesz mu
          > miłości?;)
          Olewanie czegoś naprawdę nie jest jednoznaczne z robieniem na przekór.

          > 5. Są tacy, którzy na wszystkim chcą zarobić ale po to mamy rozum i
          > wyobraźnię, żeby się temu nie poddawać.
          Toteż sie nie poddaję olewając walentynki. Mam prawo nie lubić komerchy?

          > 6. A co mają do tego małolaty? I do tego licytujące się? A niech się
          > licytują. Są takie dzieci, które przy pierwszej komunii świętej
          > myślą tylko o prezentach. Czy to znaczy, że nie można inaczej?
          To, ze jakieś negatywne zjawisko nie jest odosobnione nie umniejsza tego, że
          jest negatywne. Dwukrotnie użyłaś tego argumentu, "co z tego, że cośtam w
          walentynki jest złe skoro przy innej okazji jest też źle". To tak, jakby bronić
          wojny w Gruzji tłumacząc, że w Rwadzie też była wojna.
          • catthe Re: walentynki są git 20.01.10, 17:37
            figgin1 napisała:

            > > Zalew kiczu przyprawia mnie o ból zębów niezależnie od historii i
            > uczestniczenia. Nie da się nieuczestniczyć, chyba żeby zamknąć sie
            na ten dzień
            > w pustelni. I nie polubię walentynek bo boże narodzenie nie jest
            lepsze. To dla
            > mnie żaden argument.

            Kicz, którego nie lubisz to jedno. Ale identyfikowanie czegoś z
            kiczem tylko dlatego, że ktoś idzie w kicz to drugie. I temu jestem
            przeciwna. Boże Narodzenie to tylko przykład. Możesz sobie w to
            miejsce wstawić coś innego.

            >> Olewanie czegoś naprawdę nie jest jednoznaczne z robieniem na
            przekór.

            Przy moim pytaniu był taki znaczek-;) i on oznaczał, że moje pytanie
            nie było do końca serio.

            > > Toteż sie nie poddaję olewając walentynki. Mam prawo nie lubić
            komerchy?

            Masz. Chociaż znielubić coś tylko dlatego, że ktoś to
            skomercjalizował to głupie. Moim zdaniem rzecz jasna.

            > >> To, ze jakieś negatywne zjawisko nie jest odosobnione nie
            umniejsza tego, że
            > jest negatywne. Dwukrotnie użyłaś tego argumentu, "co z tego, że
            cośtam w
            > walentynki jest złe skoro przy innej okazji jest też źle". To tak,
            jakby bronić
            > wojny w Gruzji tłumacząc, że w Rwadzie też była wojna.

            Dwukrotnie ale dwa razy nie zrozumiałaś;)
            Nie chodzi o to, że jak coś jest złe to mamy to polubić bo coś
            innego też jest złe. W ogóle nie o to mi chodzi.
            Pisałam o tym, że wszystko można spłycić, skomercjalizowac,
            sprzedać. Życie całe można spłycić. I to od nas zależy jak my
            będziemy żyć, obchodzić święta, bawić się, spędzać wolny czas itd.

            Od nas też zależy jakie będziemy mieli priorytety i hierarchie
            wartości.
            Tym samym nie obchodzi mnie, że dla kogos pierwsza komunia to okazja
            do pokazania się przed rodziną, drogie prezenty i wódka na stole. I
            tak samo nie obchodzi mnie, że dla kogoś walentynki do dobra okazja,
            żeby kupując lasce pięcset serduszek zaciagnąc ją do lozka(ktoś tu o
            tym pisal). Nie muszę się na nich oglądać i tacy ludzie nie
            determinują mojego sposobu spędzania świąt czy sposobu na zycie tak
            w ogóle.
            No. To tyle.
    • justysialek Re: walentynki są git 20.01.10, 22:28
      Tradycją jest już, że z okazji każdego święta po kolei w roku (no
      może z wyjątkiem Święta Niepodległości ;) na FK pojawiają się wątki
      pod hasłem: co kupić? a tuż obok wątki: nienawidzę tego
      dnia!
      Osobiście wk..ją mnie i jedne i drugie!
      Natomiast święta mnie nie wk..ją!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka