Dodaj do ulubionych

Czy mam paranoję?

27.01.10, 08:44
Pytanie jest całkiem poważne.
Otóż jestem w całkiem udanym związku już czas dłuższy, w sumie
wszystko od początku było na serio. Od początku bardzo szczere,
osobiste rozmowy, żadnego ściemniania, dużo zaangażowania z obu
stron.
I nurtuje mnie jedna kwestia - ja mu nie ufam. Sama nie wiem
dlaczego, ani razu nie przyłapałam go na kłamstwie a znam go bliżej
1,5 roku. W ogóle na niczym niechlubnym go nie przyłapałam. Jestem
tzw. "kobietą po przejściach" i zastanawiam się cały czas czy to
wewnętrzne przekonanie, że nie powinnam mu ufać to jest mój szósty
zmysł czy moja paranoja. Najchętniej przekopałabym mu kompa, pocztę,
telefon, portfel a nawet śmietnik (choć na pewno tego nie zrobię).
Wprost panicznie się boję, że coś przede mną ukrywa choć nie wiem
jak miałby to robić. Czy to jest paranoja czy rzeczywiście po takim
czasie jeszcze mogą wyjść jakieś okropne rzeczy z powodu których nie
powinnam mu ufać.
Wiem, że brzmię jak kompletna kretynka, ale niech mi to ktoś
potwierdzi, że jestem kretynką z paranoją - poczuję się o niebo
lepiej ;D
Obserwuj wątek
    • lamowata Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 08:49
      Jeżeli Ci to pomoże, to ok - jesteś kretynką z paranoją.;)
      • haylee Re: Czy mam paranoję? 28.01.10, 15:58
        ale masz fajne smoki ;)
    • tytus_flawiusz Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 08:50
      > Wiem, że brzmię jak kompletna kretynka, ale niech mi to ktoś
      > potwierdzi, że jestem kretynką z paranoją - poczuję się o niebo
      > lepiej ;D

      jesteś ! (choć ta "kretynka" to zdecydowanie zbyt słabe określenie) miłego dnia
    • teletoobis Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 08:53
      idz do psychologa, bo rozpie...sz wszysko wokol siebie. jestes
      typowym przedzstawicielem tej czesci rodzaju zenskigo, tkorej geny
      zostaly uzyte w bombie rzuconej na Hiroszime, po to , by skuteczniej
      zadzialala.
    • mvszka Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 08:56
      nie jesteś, dopiero możesz byc jak: sprawdzisz mu dokładnie
      np.komórkę
      a naprawdę super się poczujesz jak: on Cię na tym złapie

      no i to wszystko pod warunkiem,że żadnych dowodów w tej komórce nie
      będzie. Bo jeśli tak, to mądra dziewczyna z Ciebie, no i raczej
      poczujesz się gorzej.
    • stokrotka.35 Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 09:01
      A ja bym nie lekceważyła kobiecej intuicji....
      My kobiety niekiedy zauważamy więcej niż nasze zmysły rejestrują...
      Ja bym poszpiegowała trochę,facet który nigdy nie skłamał - raczej nie istnieje.


      cogito ergo sum
      • teletoobis Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 09:05
        boszszsz- dzieki ci za to, ze nie zwiazales mnie z przedstwaicielka
        ludzkosci prezentujaca tak wybitna glupote. Wrecz sztandarowa.
      • jan_hus_na_stosie Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 09:14
        stokrotka.35 napisała:

        > A ja bym nie lekceważyła kobiecej intuicji....

        chyba dupicji a nie intuicji
        • jebolum Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:21
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > stokrotka.35 napisała:
          >
          > > A ja bym nie lekceważyła kobiecej intuicji....
          >
          > chyba dupicji a nie intuicji

          masz parapet w domu ? to się oprzyj , w ten sposób unikniesz sugestii że nim
          jesteś :))
          >
          >
      • potworski Dobre 27.01.10, 09:44
        stokrotka.35 napisała:

        > A ja bym nie lekceważyła kobiecej intuicji....
        > My kobiety niekiedy zauważamy więcej niż nasze zmysły rejestrują...
        > Ja bym poszpiegowała trochę,facet który nigdy nie skłamał - raczej nie
        istnieje


        Powinny istnieć specjalnie powołane służby, które badają takie wpisy jak twój,
        sprawdzają IP, sprawdzają czy osoba w ten sposób pisząca faktycznie tak myśli,
        po czym w przypadku pozytywnej weryfikacji wywożą na jakąś odludną wyspę, którą
        zamieszkują kobiety o podobnych poglądach.
        Tam - dzięki waszej legendarnej wręcz intuicji możecie polować na dziką
        zwierzynę przy pomocy sarkazmu i budować tratwę oceaniczną z liści kakaowca.
        • lentivia Re: Dobre 27.01.10, 11:24
          wręcz bardzo dobre ! i wyspa i sarkazm a zwłaszcza tratwa z liści kakaowca
          brzmią kusząco i zachęcająco :)
        • ehlanna Re: Dobre 27.01.10, 15:57
          potworski napisał:
          >
          > Powinny istnieć specjalnie powołane służby, które badają takie wpisy jak twój,
          > sprawdzają IP, sprawdzają czy osoba w ten sposób pisząca faktycznie tak myśli,
          > po czym w przypadku pozytywnej weryfikacji wywożą na jakąś odludną
          wyspę, którą
          > zamieszkują kobiety o podobnych poglądach.
          > Tam - dzięki waszej legendarnej wręcz intuicji możecie polować na dziką
          > zwierzynę przy pomocy sarkazmu i budować tratwę oceaniczną z liści kakaowca.
          >
          Jakim cudem odludną wyspę może ktoś zamieszkiwać? Odludna wyspa zamieszkiwana
          przez jakieś dziwne kobiety to jakiś oksymoron prędzej niźli odludna wyspa w
          rzeczywistości.
          • teletoobis Re: Dobre 27.01.10, 17:25
            co ty za farmazony wypisujesz? odludna nie znaczy bezludna....
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dobre 27.01.10, 17:29
            > Jakim cudem odludną wyspę może ktoś zamieszkiwać?

            Odludna znaczy oddalona, ustronna, odległa.
            Z dala od wszelkich szlaków handlowych i siedzib normalnej ludzkości powinna być
            ta wyspa. Takie galapagos, tylko bez żółwi i pingwinów.
      • matka.frustratka Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 17:29
        Mój mąż jest przyzwyczajony do regularnego przeszukiwania jego
        kieszeni, telefonu i kompa, czasem daje mi za to vvpie...ale jak
        bije to znaczy jeszcze kocha. Grunt to zaufanie oparte na pewności.
      • croyance Re: Czy mam paranoję? 28.01.10, 16:02
        Taaa ... moja matka miala zawsze taka paranoje, i zawsze jej sie
        wydawalo, ze robie cos nie tak, w zwiazku z czym czytala moj
        pamietnik, przeszukiwala moj pokoj, podsluchiwala rozmowy i Bog jeden
        wie, jak fatalnie wplynelo to na nasze kontakty.

        Taka paranoja rujnuje zwiazki, Autorka musi sie jakos pozbierac, bo
        spieprzy sobie relacje.
    • lolcia-olcia Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 09:04
      Masz paranoję, zacznij się leczyć.
      • teletoobis Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 09:06
        okazuje sie ze nie tylko ona.
    • takajatysia Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 09:37
      hmmm
    • horpyna4 Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 10:27

      Hmmm... moim zdaniem masz zaniżone poczucie własnej wartości.

      Być może po poprzednim związku pozostało takie podświadome
      przekonanie, że widocznie nie jesteś warta zainteresowania na serio.

      To podświadome. Bo świadomie to po prostu zaczynasz mierzyć facetów
      jedną miarką. Skoro aktualny nie przystaje do poprzedniego wzorca,
      to zaczynasz obawiać się, czy w mierzeniu nie popełniłaś błędu.

      Zastanów się dobrze, który z tych mechanizmów przeważa.
      • takajatysia Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:15
        ojejku, dzięki. To bardzo fajna rada :) Przemyślę :)
    • takajatysia Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:13
      a są jakieś osoby zdolne do (chociaż minimalnie) wyważonych
      wypowiedzi? Bo mam wrażenie, że znalazłam się pośród morza
      paranoików popadających w skrajności :/
      • kseniainc Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:18
        takajatysia,coś Ty taka bojowa?Masz okres?Wyluzuj;-);-);-)Myślę, że poprzedniczka ma sporo racji.Chyba masz kłopot z oceną własnej wartości.Popracujesz nad tym, a wszystko się zmieni na +
      • teletoobis Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:22
        jak mozna w sposob wywazony mowic o tym co soba prezentujesz? Do
        tego jest zdolny tylko psychiatra
    • niebieski_lisek Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:23
      Gdzieś czytałam że takie osoby, które chcą silnie kontrolować, nie widzą w tej
      drugiej osobie partnera, tylko podwładnego. Jak mi przychodzi ochota na
      poczytanie jego smsów, to powtarzam sobie że to mój partner - równoważna osoba i
      że tak nie wolno. Mi to pomaga, może tobie też będzie :)
    • varia1 Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:42
      nie wiem czy paranoję
      ale na pewno nie podchodzisz do tego zdrowo
      kobiety po przejściach mają swoje ułomności, ale uważam że uczciwie jest względem nowego partnera albo wziąć się w garść i przepracować stare problemy, albo przynajmniej powiedzieć mu o swoich wątpliwościach, odczuciach.. jak to normalny człowiek to przecież zrozumie, a jak ma coś na sumieniu to i tak nic z tym nie zrobisz

      wydaje mi się że boisz się powiedzieć sobie "jestem szczęśliwa", ze jak to powiesz to czar pryśnie...
      moja powiedz to sobie, poczuj że jesteś szczęśliwa, nieważne czy to będzie trwało dzień czy parę lat czy do końca życia...

      naprawdę sądzę że zdarzają się na świecie lojalni i uczciwi ludzie, może być że właśnie na kogoś takiego trafiłaś, czego ci życzę
      • varia1 Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:45
        * moja rada, miało być: powiedz to sobie...
    • twojabogini Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:49
      Nikt na forum nie stwierdzi paranoi ani też świetnie działającej
      intuicji. Brak zaufania w związku to poważny problem - dla ciebie.
      Daj sobie tydzień podczas którego skupisz się na uważnej obserwacji
      siebie i partnera oraz swoich emocji. Zanim zaczniesz obserwację -
      postaraj się doprowadzić do stanu czystej karty - pozbądź się ocen,
      wycisz emocje.
      Załóż zeszyt obserwacji - to pozwoli ci usystematyzować twoje
      spostrzeżenia. Spokojnie spisuj sobie w jakich sytuacjach pojawiają
      się emocje. Nazwij je. Niepokój? Strach? Podejrzliwość? Obok opisu
      sytuacji i nazwania emocji postaraj się zamieścić analizę - czy
      obiektywnie partner zachował się w porządku, w sposób, który nie
      powinien budzic podejrzeń, czy sytuacja w jakikolwiek sposób
      przypomina sytuację z twojej bolesnej przeszłości? Czy sytuacja z
      czymś ci się kojarzy, czy emocje które ona wywołuje czułać już
      wcześniej?
      To pomoze ci rozstrzygnąć, czy masz iwęcej powodów do sprawdzenia
      prawdomównosci partnera, czy też raczej do podjęcia terapii. To
      ostatnie nie jest sarkastyczne - zdarza się że bolesne doświadczenia
      z przeszłosci zatruwają nam teraźniejszość - warto wtedy rozwikłac
      powstałe emocje, aby móc w pełni cieszyć się zwiazkiem i odczuwać
      komfort jaki plynie z zaufania do partnera.
      Pozdrawiam



    • prawi.czka Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 11:50
      nie jesteś kretynką! wybij to sobie z głowy! masz intuicję i cwanego
      sku..ysyna.
      • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 12:00
        A jak go nie przyłapiesz to znaczy że się sk...syn dobrze ukrywa! :-) Wtedy na
        wszelki wypadek go porzuć...

        Na poważnie, to chyba nie można stworzyc normalnego związku bez zaufania i
        narażenia się na zranienie po porzuceniu/zdradzie/nadużyciu zaufania. Niestety.
        • varia1 Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 12:04
          na poważnie, można! trzeba tylko chcieć coś zrobić z koszmarami
    • mrsnice Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 12:03
      ja tam żadnemu facetowi do końca nie wierzę. Ale nie sprawdzam.
      Dopóki mi jest dobrze, to co za różnica co on knuje? A jak coś się
      wyda i mi nie będzie pasowało, to wtedy podejmę decyzje.
    • wiolkamialafajnybiust Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 15:04
      Spreparuj w photoshopie kilka zdjęć na których zdradza cię z Edytą Herbuś.
      Potem przekopiuj je na dysk C jego komputera do folderu Documents And Settings\Porn.
      Następnego dnia przeszukaj przy nim jego komputer. Jeśli nie znajdziesz zdjęć to znaczy, że coś przed toba ukrywa. Wtedy zatruj mu życie.
      Jeśli znajdziesz zdjęcia, żądaj wyjaśnień, a potem zatruj mu życie. Postaraj się dobrze wyciąć Edytę i pamiętaj, żeby światło na obu zdjęciach użytych do fotomontażu padało z tej samej strony.
      Powodzenia!

    • stinefraexeter Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 15:29
      Nikt ci na te pytanie nie odpowie. Albo cię facet nie zdradza albo zdradza.
      Wydaje mi się, że twoje "przejścia" oraz zbyt namiętna lektura forum mogą
      zdecydowanie podsycać tego typu paranoje. Po lekturze kilku wątków zaczyna się
      wierzyć, że mężczyźni to największe parszywce świata ;) Należy bezwzględnie
      nabrać dystansu do pewnych legend i ludowych mądrości.

      Rozmawiacie ze sobą na różne tematy? On jest z tych otwartych, czy ze skrytych?
      Czasem zbytni introwertyzm u drugiej osoby wywołuje u partnera niepewność. Może
      warto mu o tym powiedzieć?

      Nie próbuj zagłuszać swojego odczucia, bo nic to nie da. Jedyne wyjście to
      stawienie mu czoła i porządne przeanalizowanie całej sytuacji. Skąd się to
      bierze, jak temu zaradzić, itp.
      • desperate_susan Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 15:52
        ja mam niestety ten sam problem... byłam rok z chłopakiem i przed
        zimą się rozstaliśmy... ostatni miesiąc był okropny, kłamał mnie
        ciagle w żywe oczy, mówił wszystko na opak niż robił i na odwrót aż
        wreszcie mnie zdradził co się sama dowiedziałam bo mu gdzieś weszłam
        na kompa... czułam to i się dowiedziałam :/ a cała noc gdy się z NIĄ
        bawił, tulił i całował pisał do mnie i dzwonił stęskniony :) związek
        zakończyłam, i oficjalnie i w sercu... poznałam miesiąc temu
        wspaniałego chłopaka w którym się po cichu zakochuje... nic złego do
        tej pory nie zrobił a ja?! wszystko robię źlę... sama doprowadzam do
        autodestrukcji tego uczucia albo po prostu hamuje jego rozwój... nie
        ufam mu, za kazdym razem gdy do mnie dzwoni i mowi co np robi czy
        bedzie robil mi przez głowe rozne mysli przemykaja :( staram się
        jakoś tłumic to w sobie, nie robie mu awantur ani nic, nie nie...
        trzymam to w sobie... ciezko jest... wiem, że zasluguje na kogos ale
        z góry zakładam, juz zalozylam, ze i tak mnie zdradzi, i tak bdz
        lepsza... i tak kazdy facet zdradza... mysle, ze musze dac czasowi
        czas i jakos mi poskleja ta moją nieufnosc do ludzi...
        • takajatysia Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 17:03
          no widzisz, ale mój partner absolutnie mi nie daje żadnych powodów do zazdrości
          czy podejrzliwości. Zawsze mówi z kim i gdzie idzie nawet jak nie pytam, 90%
          razy zabiera mnie ze sobą. Na pewno mnie nie zdradził ani nie zdarzyło się, żeby
          mnie okłamał. W stosunku do innych ludzi też jest uczciwy i szczery. W związku z
          tym wszelkie moje wątpliwości wydają mi się głupie i bezpodstawne, ale je mam.
          Na przykład mam chęć go sprawdzać. Nie robię tego oczywiście, ale też
          zastanawiam się skąd się bierze taka potrzeba, nie miewałam w stosunku do nikogo
          detektywistycznych ciągot.
          Cały czas się boję, że mimo wszystko mnie skrzywdzi :(
          • phalaenopsis Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 21:30
            Na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad swoją niską samooceną.
            Chciałabyś żyć z kimś, kto Ci nie ufa i sprawdza Cię za Twoimi
            plecami?
      • rumak.hrabiny Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 22:38
        Po lekturze kilku wątków zaczyna się wierzyć, że mężczyźni to największe
        parszywce świata ;) Należy bezwzględnie nabrać dystansu do pewnych legend i
        ludowych mądrości


        i wstąpić do jakiejś sekty lub do feministek, chociaż to w sumie na jedno wychodzi
    • sklepowa.krk Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 17:22
      Wcale nie masz paranoi, ja tez robię mojemu nieustanne rewizje, już
      prawie ze mną nie mieszka ale ja ciągle jeszcze opowiadam wszystkim
      że mam chłopa.
      • takajatysia Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 18:07
        ale ja nie robię, nie robiłam i nie będę robić rewizji choćby nie wiem co..
        • marguyu Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 22:20
          Masz paranoje!
          I nie jestes sama!
          Wystarczy poczytac kilkanascie idiotycznych wpisow umieszconych w
          tym watku.

          No nie przypuszczalabym, ze po swiecie chodzi tyle glupich dup!
    • rumak.hrabiny Re: Czy mam paranoję? 27.01.10, 22:42
      on cię wcale nie zdradza. on jest seryjnym mordercą
    • qw994 Re: Czy mam paranoję? 28.01.10, 08:15
      Powinnaś iść do psychologa, inaczej czekają cię poważne problemy w związku.
      • takajatysia Re: Czy mam paranoję? 28.01.10, 08:43
        No nie wiem, nie zatruwam nam życia tym brakiem zaufania. Jest nam
        miło i dobrze. W rzeczach mu nie szperam, nawet się nie sprzeczamy.
        Bardzo dobrze nam jest. Właśnie chciałbym mu zaufać tylko jakaś się
        taka ostrożna zrobiłam i nadal nie potrafię ocenić czy zasługuje na
        zaufanie na 100%. I stąd ten wątek.

        Szkoda, że większość wypowiedzi jest taka skrajna. Część by mnie
        skierowała od razu i bez dwóch zdań do psychiatry za przesadną
        ostrożność, część przekopała partnerowi rzeczy osobiste. Część
        trochę obśmiała i mniemam, że oni też uważają, że zdrowo
        przesadzam ;D
        • qw994 Re: Czy mam paranoję? 28.01.10, 08:47
          Nie psychiatry, tylko psychologa. Bo masz problem.
          Trzepanie rzeczy partnera jest kwestią czasu, moim zdaniem.
          Jemu życia JESZCZE nie zatruwasz, jak na razie robisz to sobie. Chcesz tak dalej
          - to twój wybór.
          • ewelli Re: Czy mam paranoję? 28.01.10, 15:25
            > Trzepanie rzeczy partnera jest kwestią czasu, moim zdaniem.
            > Jemu życia JESZCZE nie zatruwasz, jak na razie robisz to sobie.
            Chcesz tak dale
            > j
            > - to twój wybór.

            niekoniecznie kwestia czasu, ja mam podobnie jak autorka watku a nigdy
            nie trzepalam i nie bede...
            • takajatysia Re: Czy mam paranoję? 28.01.10, 17:39
              w sumie psycholog pewnie by nie zawadził, ale myślę, że przy
              odrobinie dobrych chęci, jesli mój mężczyzna będzie nadal taki jak
              jest to zacznę mu w końcu ufać.. Na pewno sytuacja mi się nie
              pogarsza :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka