Gość: marysieńka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.02.04, 11:08
Zdarzyło mi się, że facet sam powiedział: ja zapłaciłem za kino, Ty zapłacisz
za kawę. Przy czym wie, ze nie zarabiam aż tak dużo jak on. W sumie uprzejme
to nie było. Co myśleć o takim facecie? Ja nie wiem samo. Pierwszy raz
znalazłam się w takiej sytuacji. Może to i lepiej jak zasady są jasne od
początku? Tylko czy taki facet kiedyś, kiedy będziemy razem to zacznie mnie
rozliczać i wymagać łozenia na dom w równym stopniu, co on.
A może pan jest po prostu skąpy? Chyba wolę szarmanckich mężczyzn, ale to już
ginący gatunek.
Nie mówię o drogich prezentach - nie o to chodzi. Chodzi o wyjścia do kina,
do teatru, na kawę. To wszystko.