tatianka1 11.02.10, 15:31 umarł tata mojej średnio bliskiej koleżanko - sąsiadki. czy powinnam udać się na pogrzeb? tego pana znałam tylko z widzenia. ale zastanawiam się, czy nie wypada tego zrobić dla koleżanki? jak sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sweet_pink Re: pogrzeb 11.02.10, 15:36 Wypada iść. Na pogrzeb idzie się nie dla zmarłego, ale dla jego rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: pogrzeb 11.02.10, 15:45 na pogrzeb sąsiada, a tym bardziej ojca sąsiadkokoleżanki iść się powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
disa Re: pogrzeb 11.02.10, 15:47 wypada ja do dzisiaj jestem bardzo wdzięczna znajomym którzy się pofatygowali MIMO iż nie miałam z nimi kontaktu bo mieszkałam w innym mieście, albo jechali 200-400km żeby być ze mną w ten tragiczny dzień inaczej/cieplej patrze na tych co się pofatygowali Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: pogrzeb 11.02.10, 15:52 wiesz disa, Ty patrzysz cieplej, a inny w takiej sytuacji może pomyśleć że ktoś przyszedł jako gap skoro prawie nic go ze zmarłym nie łączyło i że robi sobie pożywkę z czyjejś tragedii ludzie i mentalność są różni i trzeba brać wszystko pod uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia Re: pogrzeb 11.02.10, 15:50 to zależy po 1. czy to bliski daleki sąsiad po 2. czy pogrzeb jako taki wpływa jakoś na Ciebie czy nie ja np. nie mogę chodzić na pogrzeby i chodzę tylko do najbliższej rodziny i do bliskich znajomych, ale np. jeden z ostatnich pogrzebów odpuściłam i był tylko mąż, bo wiem że byłabym psychicznie wykończona przez długi czas, a ludzi były tłumy więc mało kto pewnie zauważył, że mąż był sam, a Zmarły wiedział, że duchowo go żegnam razem z przyjaciółmi Odpowiedz Link Zgłoś
tatianka1 Re: pogrzeb 11.02.10, 16:13 czy wystarczy obecność na mszy w kaplicy? czy do grobu też należałoby pójść? jestem z tych osób, ktore nie cierpią takich uroczystości. ale obawiam się, ze koleżanka niestety ma inne podejście do takich spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
ciasteczkowy_diabelek Re: pogrzeb 11.02.10, 16:20 tatianka1 napisała: > czy wystarczy obecność na mszy w kaplicy? czy do grobu też należałoby pójść? > jestem z tych osób, ktore nie cierpią takich uroczystości. ale obawiam się, ze > koleżanka niestety ma inne podejście do takich spraw. Albo idziesz na pogrzeb z szacunku do rodziny zmarłego i nie zadajesz kretyńskich pytań odnośnie tego czy masz być i tu i tu (pogrzeb to uroczystość, która zaczyna sie w kaplicy, a kończy przy grobie zmarłego). Albo idz i przestań pytać o glupoty albo daj sobie spokój, bo idąc tam z łaski nie zrobisz "przyjemności" koleżance. Sorry za moj ton wypowiedzi, ale bardzo denerwuje mnie w ludziach hipokryzja. Albo czuje, że powinnam pójść na pogrzeb albo daje sobie spokój. Twoja ostatnia wypowiedź - przynajmniej w moim mniemaniu - ma ton jak byś mogła, to byś najlepiej w ogóle nie szła. Więc nie idź. Ja jestem dozgonnie wdzięczna tym wszystkim, ktorym chcialo sie przyjść. Ludzi było multum, a mnie odrobinę łatwiej wiedząc, że tym ludziom zależało na Tacie i oddało mu w pewien sposób hołd. A mojej rodzinie szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: pogrzeb 11.02.10, 17:17 jak najbardziej. ja np. nie znalam wiekszosci osob obecnych na pogrzebie mojej matki ale nie przyszloby mi do glowy zeby czyjakolwiek obecnosc kwestionowac. znajomym ktorzy przyszli zeby mi towarzyszyc w tym dniu mimo ze moja matke znali srednio jestem bardzo wdzieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: pogrzeb 11.02.10, 17:48 Nie uważam, ze na pogrzeb idzie się dla rodziny, chociaż w sumie możi i tez. Ja obecnosć bardzo wielu nieznanych mi ludzi na pogrzebie mojej mamy odebrałam jako ich pozegnanie z Nią, a nie że zrobili coś dla mnie.Moja Mama była bardzo dobrą kobietą i obecnosc tak wielu osób potwierdziła to, ciesze się, ze ludzie Ją doceniali, lubili, szanowali, przyszli pożegnać. Sformułowanie "nie cierpię takich uroczystosci" jest, delikatnie mówiac, lekko nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
pendzacy_krolik Re: pogrzeb 11.02.10, 19:11 na pogrzeb idzie sie dla zywych, nie dla zmarlych. dlatego na pogrzeb tesciowej nie pojde:) Odpowiedz Link Zgłoś