Dodaj do ulubionych

Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokrajowiec

    • rachela25 Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 08:06
      a jak któraś wyszła za obcokrajowca-araba to co o niej sądzisz ?
      jestem ciekawa
      Naiwnapupka?
    • kora3 chyba masz bzika 15.02.10, 08:16
      na tym punkcie - serio. Czasy, gdy Polki wychodziły za mąż za
      obcokrajowców, zeby sie z PRL wyrwac minieły. Nie twierdze, ze zadna
      babka nie zrobila tego teraz z wyrachowania, ale zeby tak ocniac
      wszystkie? Ze niby gdzie spotkały tych obcjokrakowcow? Na wycieczce,
      na wymianie studenckiej, na wyjeździe do pracy, na spotkaniu
      integracyjnym - mnóstwo jest mozliwosci teraz.

      Mowisz, ze mało Polek wyszło za Ukraińca albo Białorusina? na
      terenach przygranicznych, wcale nie tak mało:) tyle tylko,ze na tych
      terenach np. Ukraińcy sie źle kojarza, z uwagi na Bandere np.
      wiec ...
      A jesli chodzi o nazywanie tych babek "sprzedajpupkami" - no skoro
      tak, to kazda kobiete z otoczenia, która wyszła za maz, czy jest z
      facetem, który nie jest bezrobotny, albo nie pracuje w budżetówce za
      2 patolki powinienes tak nazywać:) No bo dlaczego nie zwizały sie z
      kims biednym? Bo sprzedajne, nie? :)
      no własnie:) zastanawiajace dlaczego kobieta, która nie chce
      człowieka bez grosza zaraz jest "sprzedajpupka".

      Spokojnie mozesz mnie wpisac na swoją liste:) Nigdy nie "polowalam"
      na posag meski:), ale fakt faktem - goscie bez ambicji i jakiejs
      pozycji mnie nie interesowali.
      • rachela25 Re: chyba masz bzika 15.02.10, 08:22
        wcale nie trzeba wychodzić za amerykanina żeby mieć byt. Te czasy
        już daaaawno mineły.
        • kora3 Re: chyba masz bzika 15.02.10, 08:45
          dokładnie. po prostu gosc sie wscieka, ze on został na lodzie, a nie
          pomysli, ze nierazadnego kolesia to zecce tylko naiwnapupka, a
          takich coraz mniej :)
          • posh_emka Re: chyba masz bzika 15.02.10, 13:36
            Każdy Polak mimo woli pokazuje gdzie go boli.....
      • posh_emka Re: chyba masz bzika 15.02.10, 13:35
        No bo przecież taka statystyczna-normalna Polka to powinna wyjść za jakiegoś bez
        ambicji gołodupca- Polaka najlepiej, potem urodzić dzieci i się zastanawiać jak
        tu związać koniec z końcem kiedy jedno zajmuje się dzieckiem, a drugie zaiwania
        za jakąś jałmużnę- wtedy by było ok. Potem powinna szybciutko iść do pracy
        zawodowej i zapierniczać na dwóch etatach- w domu w i pracy- znam takie
        przypadki- i wszystko w imię "patriotyzmu"- bo przecież jak już zdarzy się
        zakochać w cudzoziemcu z zachodu to beee...., ale zza wschodniej granicy to
        jeszcze to jakoś będzie wyglądało.
        Nie widzę nic nie-normalnego w tym,że szuka się kogoś kto przynajmniej prze
        jakiś czas będzie potrafił stanąć na wysokości zadania i zapewni rodzinie
        normalny byt- bo nie piszę tu o typowych łowczyniach kasy. Każda normalna
        kobieta chce własnym dzieciom zapewnić normalne życie- niejednokrotnie lepsze
        niż sama miała.

        "Spokojnie mozesz mnie wpisac na swoją liste:) Nigdy nie "polowalam" na posag
        meski:), ale fakt faktem - goscie bez ambicji i jakiejs pozycji mnie nie
        interesowali. "

        Pod tym względem będę chyba na tej liście zaraz za tobą.
    • jendza1 odwroce kota ogonem zdaje sie 15.02.10, 10:51
      Przeczytalam ok. polowy wypowiedzi w tym watku. To glownie przekomarzanie sie...

      Opowiem zatem o moim doswiadczeniu w 'kwestii'.
      Jestem calkiem zwyczajna, przecietna kobieta po 40tce, przecietnie
      ladna/brzydka, jak kto woli, przecietnie madra. Kiedys bylam rownie zwyczajna
      dziewczyna.
      W liceum, jak najbardziej polskim i z polskimi kolegami - nikt mnie nie chcial.
      Na studiach pokochalam prawdziwie - Polaka. Do tej milosci mnie zaprosil
      najpierw, a potem sie przestraszyl: slyszalam stale, ze chce go zlowic,
      'narzucic mu petle na szyje', on 'chce byc wolny', a ja mu chce ta moja miloscia
      te wolnosc odebrac itd.
      Nie sprzedalam mu zatem mojej 'pupki' - milosc pozostala nieskonsumowana,
      wyjechalam - najpierw na drugi koniec Polski. Leczylam sie przez kilka lat z tej
      milosci.
      W gawiedzi nadal gleboko tkwilo przekonanie, ze nikt mnie nie chce.
      Zycie rzucilo mnie poza granice kraju - po prostu kontrakt, wyjechalam sluzbowo.
      Poznalam Polaka - ale zza granicy, bedacego tam praktycznie od urodzenia. Znow
      narodzila sie milosc - tym razem z wzajemnoscia. Jestesmy malzenstwem, bardzo
      udanym, juz od ponad 10 lat. I co? I... ta sama gawiedz, ktora przez wiele lat
      przekonana byla, ze nikt mnie nie chce, teraz jest przekonana, ze wyszlam za maz
      dla pieniedzy.
      TO co: tak nagle, jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki, z tej niechcianej
      i nieatrakcyjnej przerodzilam sie w wymarzonego kopciuszka, ktory laskawie
      udziela swej biednej i pieknej raczki bogatemu cudzoziemskiemu ksieciu?
      Nie wazne bowiem w oczacz tej gawiedzi, nic, nawet ze to Polak. Wazne, ze zza
      granicy...


      COs jest nie tak z tym naszym polskim stereotypem, kurde. Logiki sie nijak
      dopatrzec nie mozna...

      Znowu narodowe kompleksy? Tym razem mezczyzn glownie dotyczace i dotykajace?

      pzdr
      j
      • marguyu Re: odwroce kota ogonem zdaje sie 15.02.10, 14:02
        jendzo,
        bardzo dobrze to ujelas, ale i tak sadze, ze to dotrze do niewielu.
        Tez mam zagranicznego meza polskiego pochodzenia. Jestesmy
        malzenstwem od 24 lat. Oboje ciezko pracowalismy na to aby zyc
        zyciem, ktore nam odpowiada. Dlatego dzis wydumane opinie
        pryszczatych mlodziankow, ktorzy wiedza o zyciu tyle co nic malo
        mnie wzruszaja. To samo dotyczy starych zgorzknialcow i innych
        upierdliwcow wszelkiej masci, ktorym 'zdaje sie, ze cos wiedza'.
      • jurek.0 Re: odwroce kota ogonem zdaje sie 07.04.10, 15:23

        tylko jendza moze byc do tego zdolna
    • ja-27 Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 15:12
      Nie czytałam wszystkich odpowiedzi, bo dopiero weszłam.

      Ale droga autorko wątku jeśli Ty naprawdę myślisz w to co napisałaś to strasznie
      głęboka jesteś w swoich przemyśleniach. Ale dziękuję bo bardzo mnie ubawiłaś
      swoją pustością.
      • marsupialis Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 15:32
        > Ale droga autorko wątku

        Niespodzianka: nie jestem autorką, tylko autorem :)
        • ja-27 Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 15:52
          A to przepraszam, obcięłam Ci. Co nie zmienia faktu o Twojej głupocie.
        • rach.ell Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 16:11
          Powiedz jednak, czy przeczytanie tych wszystkich wpisow pomoglo Ci w
          czymkolwiek, bo nie sadze zebys zmienil zdanie. Moze przynajmniej
          potwierdziles swoje podejzenia?
          • marsupialis Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 18:06
            > Powiedz jednak, czy przeczytanie tych wszystkich wpisow pomoglo Ci w czymkolwiek,

            Ale czy ja potrzebowałem tu jakiejś pomocy?
            • rach.ell Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 18:51
              Miales chyba jakis cel kiedy zaczales ten watek? Czujesz sie teraz
              lepiej? Niektore z wpisow, zwlaszcza te ordynarne, musialy byc Ci
              mile. Przynajmniej teraz wiesz, ze nie jestes odosobniony w swoich
              sadach.
              • marsupialis Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 18:54
                > Czujesz sie teraz lepiej?

                Nie zakładałem tego wątku, żeby się poczuć lepiej :) Miałem nadzieję na dyskusję i słysznie, bo niektóre wypowiedzi były całkiem sensowne. Dowiedziałem się też kilka nowych rzeczy :)
                • rach.ell Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 19:12
                  ale satysfakcje masz, przyznaj:)Po przeczytaniu wpisow rumakahrabiny
                  podpasles slusznie swoja niechec:)
                  • marsupialis Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 20:00
                    > Po przeczytaniu wpisow rumakahrabiny podpasles slusznie swoja niechec:)

                    Niczego nie podpasywałem, bo nie żywię żadnej niechęci (z jednym wyjątkiem, ale to inna historia...)
                    • rach.ell Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 20:17
                      no to dobrze!
    • croyance Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 17:18
      Mialam partnera Ukrainca, swietny byl facet, ale rozstalismy sie. Moj
      maz jest Anglikiem. Poznalismy sie w Polsce. Moja rodzina jest o wiele
      bogatsza niz jego. Nie wiem, o co Ci chodzi.
      • jan_hus_na_stosie Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 20:07
        Jakie jest prawdopodobieństwo aby dwa razy z rzędu związać się z obcokrajowcem?
        Jakieś fobie wobec Polaków?
        • nsc23 Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 20:58
          Zalezy, gdzie sie mieszka, czyz nie? Wsrod moich znajomych moze 5% to Polacy.
          Nie unikam, wrecz dosc aktywnie sie z polska spolecznoscia integruje, ale jednak
          przytlaczajaca wiekszosc moich znajomych to nie-Polacy. Jakie sa szanse, ze
          dwoch facetow pod rzad bede miec Polakow? Bliskie-rowne zero.
        • croyance Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 21:14
          Powiem wiecej, to byl trzeci raz: mialam w zyciu 3 partnerow (dwoch
          przed mezem), i pierwszy tez nie byl Polakiem, ale niemieckim Zydem.
        • infinity51 Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 07:47
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > Jakie jest prawdopodobieństwo aby dwa razy z rzędu związać się z
          obcokrajowcem?
          > Jakieś fobie wobec Polaków?

          o matko, a czemu zaraz fobie? moze akurat nie poznala fajnego
          Polaka, z ktorym chcialaby sie zwiazac i vice versa?
          • posh_emka Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 12:37
            A nawet jeśli fobia to co z tego- każdy chyba jakąś może mieć.
            Każdy mój facet który był Polakiem no cóż- sam fakt,że był już o tym świadczy i
            dzięki bogu- i nie mam tu na myśli jakichś rozstań w cywilizowany sposób czy z
            powodów różnic charakteru. Każdy z nich był dwulicowym padalcem który dbał tylko
            o siebie. Wymagająca nie jestem- ale sorry jak dorosły facet nie wie co to
            szacunek, zaufanie i szczerość to raczej taki u mojego boku szans nie ma-zresztą
            tego oczekuję w pozostałych kontaktach międzyludzkich.
            Z góry sobie nie założyłam,że po ostatnim następny to będzie nie -Polak, a że
            się trafił i okazał przeciwieństwem każdego z nich- tym kogo szukałam to inna
            historia. Fobii nie mam, a nawet jeśli bym ją miała to chyba mogę.
    • you_can_write Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 18:44
      jak ktos ci sie podoba- lecisz na wyglad
      jak ci imponuje wiedza/inteligencja/osobowoscia- lecisz na
      wiedze/inteligencje/osobowosc

      lecenie na kase moze byc dodatkowym czynnikiem
      kto zwiaze sie z nedzarzem?
      • marsupialis Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 18:52
        > lecenie na kase moze byc dodatkowym czynnikiem
        > kto zwiaze sie z nedzarzem?

        Inna nędzarka, chociaż niektóe nędzarki z Polski wolą jednak wiązać się z przedstawicielami zagranicznego statusu :)
        • you_can_write Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 18:54
          no, tak jest :)
        • posh_emka Powód frustracji autora 15.02.10, 20:18
          No, a najgorsze jest w tym wszystkim,że nędzarz z Polski nie ma żadnych szans na
          związanie się z przedstawicielką "zagranicznego statusu"- krajowego też nie-
          chyba to najbardziej cię boli.
          Do roboty się zabrać to nie będziesz miał czasu na użalanie się i może znajdzie
          się jakaś co na ciebie poleci.
          • posh_emka Re: Powód frustracji autora 15.02.10, 20:20
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,107319178,107319178,Ja_to_jest_z_tym_waszym_piciem_.html
            Teraz wszystko troszkę jaśniejsze.
            • marsupialis Re: Powód frustracji autora 15.02.10, 20:32
              Czy my się tu przypadkiem nie wyzłośliwiamy?
              • posh_emka Re: Powód frustracji autora 16.02.10, 12:17
                A w jaki sposób?
    • takajatysia Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 20:18
      Ja tam mieszkam w PL i znam dużo więcej anglików niż Białorusinów czy Ukraińców.
      Znaczy się teza z prawdopodobieństwem jest do dooopy.
      • marsupialis Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 20:42
        > Ja tam mieszkam w PL i znam dużo więcej anglików niż Białorusinów czy Ukraińców

        No to proszę bardzo:

        Oferta nr 1
        Oferta nr 2
        Oferta nr3
    • sabriel Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 20:27
      Ja jakoś średnio wierzę w związki Polek z obcokrajowcami z krajów
      arabskich/muzułmańskich.Jakoś odnoszę wrażenie, że w większości takie związki
      jednak źle się kończą.
      • nesetr Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 21:20
        Ale o co chodzi?? Kolezanki z Naszej Klasy, generalizowanie.... Kazdy ma inne
        motywacje, oczekiwania, potrzeby i wedle tychze podejmuje decyzje.
        W Niemczech mam pare polskich kolezanek, ktore wyszly za Niemca. Jedna zrobila
        to z wielkiej i szczerej milosci, druga czula sie tak samotna i miala takie
        parcie na zwiazek, ze bylo jej to obojetne czy obcokrajowiec czy nie, trzecia
        jezdzila cale studia do Niemiec do faceta, w koncu po paru ladnych latach wzieli
        slub - decyzja podjeta swiadomie, bez wyrachowania czy checi wyjazdu z kraju. Co
        para to inna historia.
    • andreas3233 Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 23:34
      Idea wychodzenia przez Polki za obcokrajowcow / wyzej spolecznie
      usytuowanych - jak juz wczesniej zanaczono.../, jest calkiem dobre i
      wskazane, bo:
      a/ unikaja rozrodu wsobnego,
      b/ doprowadzaja do pozyskania lepszych genow,
      c/ obie ww. cechy kobiecych dzialan sa korzystne i biologicznie i
      demograficznie...:)))
    • ja-27 Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 15.02.10, 23:57
      Mieszkając w Polsce nie spotkałam ani jednego Ukraińca czy Białorusina. Anglików
      chyba kilkunastu. Niemca jednego też znam. Więc nie wiem czy tak częściej się
      tutaj ich spotyka.

      Mam męża obcokrajowca.

      Jakbyś znała wszystkie historie kobiet wychodzących za "innych" to mogłabyś się
      wypowiadać. Może po prostu źle sobie dobierasz koleżanki. Ja swoich bym tak nie
      nazwała, a są to często małżeństwa mieszane.

      A jak za bogatego Polaka wychodzą to już jest ok i nie sprzedają się? Bo nie
      rozumiem czemu tylko tyczy się to obcokrajowców.
      • posh_emka Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 12:30
        No jak to czemu?
        Bo jak wychodzisz za bogatego Polaka to dla kasy- ale jak już za cudzoziemca to
        dla kasy i szpanu czyli najogólniej mówiąc jest to nieakceptowalne przez płeć
        głównie męską w Pl- żeby tak kobiecie odjebało i w dodatku geny mieszać?
        Osobiście jakieś wypociny frustrata na forum zlewam z góry i komisyjnie- mój też
        nie Polak i w dodatku bogaty ( ja do bidulek z pod mostu też nie należę)- tylko
        jakimś dziwnym trafem zanim się to jasne okazało dla mnie nigdy do głowy mi nie
        przyszło polować na bogatego, zapytać się obecnego mojego o stan konta i
        posiadania- mało mnie takie rzeczy obchodziły-ważniejsze były i są inne sprawy.
        Tylko co niektórym trudno zrozumieć,że jak w związku jest miłość i kasa to
        często ta "kasa" jest tylko miłym dodatkiem, a nie podstawą dzięki której ten
        związek zaistniał.

        Zresztą przypadki takie jak- ona z domu gdzie bida z nędzą, a on z arystokracji
        to chyba jednak rzadkie są- wątpię,żeby ludzie o zupełnie innych celach
        życiowych byli w stanie ze sobą być na poważnie- no chyba,że ona bidniutka i
        głupiutka i będzie spełniać rolę jego osobistej żywej własności i będzie jej z
        tym dobrze, a on będzie szczęśliwy z faktu,że ktoś z nim jest tylko ze względu
        na kasę- jak im tak pasuje to czym się tu bulwersować- jak tylko każdy ma to co
        lubi...........
    • dzikoozka Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 13:32
      My myślicie,
      że wy ium zazdroscicie.
    • kaatrin Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 21:38
      Mysle, ze jestes zakompleksiony. Takie poglady w Polsce czesto
      slyszalam od kolegow i jest to jeden z powodow, dlaczego jestem
      zona "czlowieka Zachodu". On by po prostu na taka glupote nie wpadl,
      bo jego myslenie skupia sie na rzeczach pozytywnych, pozytecznych i
      kreatywnych. Po prostu, samym swoim postem swiadczysz o tym, ze masz
      gorszy material genetyczny.
    • rumak.hrabiny Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 22:15
      nie dałem nigdy i nie daję. gardzę jednak kobietami, którym imponuje
      przemoc, szczególnie wobec rodaków. jakoś przeżyłem kawał życia w kraju i nie
      tylko, nie zabijając nikogo. nigdy też nie zlecałem nikomu, by kogoś pobić,
      kości połamać.

      gdybym jednak dowiedział się, że jakiś scoorviel mający żonę polkę próbuje
      grozić polakom czy ich zastraszać, zrobiłbym wyjątek i nie poskąpiłbym kilku
      marnych groszy, żeby dostał taką nauczkę, by później na widok polaka czapkę z
      głowy zdejmował, niezależnie od tego czy to byłaby belgia, anglia czy niemcy.

      czy rzeczywiście uważasz, że jesteś godna przedstawiać się jako polka?
      • rach.ell Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 22:26
        Tak, czuje sie godna przedstawiania jako Polka tym bardziej, ze
        nigdy nie zwiazalabym sie z mezczyzna, ktory pozwalalby mnie
        bezkarnie obrazac, bez wzgledu na narodowosc.
        P.S. Swoja droga ciekawe jest to co wczesniej napisales. Mozna by
        pomyslec, ze jedynym sposobem okazania szacunku jakim znasz jest
        podanie komus penisa:)))
        • rumak.hrabiny Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 23:05
          Mozna by pomyslec, ze jedynym sposobem okazania szacunku jakim znasz jest
          podanie komus penisa:)))


          lepiej przestań marzyć o moim fiucie, bo jak wróci twój agresywny mąż
          kozoyebiec, to cię szybko sprowadzi do rzeczywistości...
          • rach.ell Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 23:12
            nie marze o takich swinstwach:)
            • rumak.hrabiny Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 23:26
              > nie marze o takich swinstwach:)

              mój fiut odetchnął z ulgą
              • rach.ell Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 16.02.10, 23:35
                dobrze, jeszcze sie z chlopakami z Polski dosc napracuje:)
                • rumak.hrabiny Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 17.02.10, 00:40
                  rach.ell napisała:

                  > dobrze, jeszcze sie z chlopakami z Polski dosc napracuje:)


                  nie oceniaj polskich mężczyzn miarą swego męża kozoyebca. on by nawet jeżowi nie
                  przepuścił a ja wolę kobiety
    • ja-27 Re: nasze pupki, nasze życie 16.02.10, 23:30
      A to niby dlaczego nie można pisac na polskim forum?

      Zakładaj swój prywatny i tylko z Polski wpuszczaj.
      • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 00:19
        biedactwo. tyle razy na różnych forach temat ten był wałkowany, wyjaśniany i wiele osób to pisało. zdrowa psychicznie osoba instynktownie dąży do ludzi, których lubi, szanuje. to przecież oczywiste.

        tylko ktoś chory psychicznie lub przegrany, czerpie przyjemność, by obcować z osobami, których w głębi duszy nienawidzi. nie ulega wątpliwości, że to jest polski portal, polskojęzyczne forum. większość z piszących tu została wychowana w normalnej, polskiej rodzinie, więc nie życzy sobie, by ich rodaków, a więc ojców, braci wyzywać od kartofli, debilnie straszyć, że jakiś kozoyebiec z nimi się porachuje.

        to nie jest miejsce, by pod pozorem rzekomych porachunków damsko-męskich strugać księżniczkę i wyładowywać swoje żale za przegrane życie i antypolskie kompleksy. dlaczego, skoro tak rzekomo uwielbiacie swoich wspaniałych mężów niemców, francuzów, anglików, murzynów, kozoyebców różnej maści a tak gardzicie polakami, wciąż przesiadujecie na polskim forum? wy się jeszcze nie nauczyć język niemiecki, francuski, angielski czy jakiś inny kozoyebski?
        • nsc23 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 00:25
          Zobacz misiu-pysiu ile czasu zmarnowales na czytanie tego watku, a ani nic do
          niego nie wniosles, ani nie za wiele zrozumiales. Zajalbys sie czyms innym,
          byloby z korzyscia dla wszystkich.
          • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 00:46
            znasz takie przysłowie - uderz pięścią w stół a nożyce się odezwą?

            a co ty konkretnego wniosłaś do tego wątku, że masz czelność mnie rozliczać?
            • nsc23 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 00:49
              Nic, co bylbys w stanie zrozumiec jak widac.
              Pytam po raz ostatni - gdzie sa linki do tych statystyk, na ktore sie powolujesz?
              • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 00:58
                powiedz na jakie konkretnie statystyki się powołałem, to podlinkuję z
                litości
                , skoro jesteś aż tak ograniczona umysłowo, by samej tych statystyk
                odnaleźć, zweryfikować, zaprzeczyć lub potwierdzić przecież jeden wykres,
                tabelkę szuka się kilka minut.
                • nsc23 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 01:05
                  forum.gazeta.pl/forum/w,16,107279898,107296968,Re_Nie_wierze_w_malzenstwa_Polka_8211_obcokra.html
                  forum.gazeta.pl/forum/w,16,107279898,107297203,Re_Nie_wierze_w_malzenstwa_Polka_8211_obcokra.html
                  Napewno zaraz mi podasz jakis link, ktory dokladnie wyjasnia skad wziales te
                  liczby w drugim poscie i o jakich statystykach mowiles konkretnie w pierwszym,
                  prawda? Taki swiatly i nieograniczony czlowiek jak ty z powietrza by ich nie
                  wzial i nie rzucalby slow na wiatr, czyz nie?
                  • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 02:34
                    forum.gazeta.pl/forum/w,16,107279898,107410812,statystyki.html
              • ja-27 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 01:01
                Powiem szczerze, że on chyba niewiele rozumie, a i nigdy niczego do żadnego
                wątku nie wniósł.
                Ale swoją drogą to naprawdę zastanawia mnie ta nienawiść do ludzi, którzy
                wyjechali. A zwłaszcza jak piszą sobie na polskich forach (emigracja zwłaszcza).
                Chyba jakiś kompleks.
                nsc23 a gdzie ciebie wywiało? Jesli mogę zapytać.
                • nsc23 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 01:06
                  Ja-27 napisze Ci na priv :)
                • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 02:48
                  ośmieszasz się. spędziłem kilka lat za granicą. teraz jeżdżę tam już tylko
                  turystycznie, by odwiedzić przyjaciół, na zakupy, w interesach.

                  nie lubię skrajności. nie pochwalam tych, co zamiast nauczyć się języka, wyjść
                  do ludzi latami obracają się wśród garstki polskich znajomych, wykonując
                  najgorsze, najmniej płatne prace. jeszcze bardziej nie lubię tych, którzy gdy
                  poznali kilku miejscowych łachmytów z plebsu gardzą polakami.
                  • nsc23 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 02:49
                    Oczywiscie nie bierzesz pod uwage zadnej opcji posredniej, prawda?
                    • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 02:55
                      oczywiście nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?
                      • nsc23 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 03:01
                        Oczywiscie. Taka jestem durna. W dodatku gruba i brzydka. Dlatego zaden Polak
                        mnie nie chcial. Rozgryzles mnie kompletnie.
                        Wracam na zmywak, bo szef na mnie wrzeszczy. Nic z tego nie rozumiem, ale
                        wrzeszczy strasznie glosno, wiec pewnie jest na mnie zly.
                        • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 03:10
                          nsc23 napisała:

                          > Oczywiscie. Taka jestem durna. W dodatku gruba i brzydka. Dlatego zaden Polak
                          > mnie nie chcial. Rozgryzles mnie kompletnie.
                          > Wracam na zmywak, bo szef na mnie wrzeszczy. Nic z tego nie rozumiem, ale
                          > wrzeszczy strasznie glosno, wiec pewnie jest na mnie zly.

                          wyjątkowo, tym razem ci wierzę
                  • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 02:50
                    aha - w londynie bywałem kiedyś częściej, teraz tylko 3-4 razy w roku.
                    przyjeżdżam na kilka dni, czasem na tydzień. najbliższy wyjazd w marcu
    • rach.ell Re: nasze pupki, nasze życie 16.02.10, 23:38
      Tak, przetlumaczylam mu, ze sie go brzydzisz i dlatego nigdy bys mu
      nie podal:) Troche sie zdziwil bo mu wczesniej opowiadalam, ze
      Polacy swoja godnosc maja.
      • ja-27 Re: nasze pupki, nasze życie 16.02.10, 23:41
        Jak widzisz nie wszyscy. Ten okaz nie ma.
        • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 00:30
          przyznam szczerze, że trochę mnie serce zabolało i smutno się zrobiło, gdy
          widzę, że jakieś dwie zakłamane, antypolskie kreatury na tyle sprzedały swą
          godność, że jeszcze mają czelność gdzieś tam z zagranicy polską i polskością swe
          antypolskie gęby wycierać.
          • nsc23 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 00:47
            Jak ci tak na Polsce i Polskosci zalezy i masz taki szacunek, to bys pisal
            poprawnie po polsku. Jak widac te twoje haselka to tylko wyswiechtane frazesy,
            niewiele warte.
            • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 01:06
              nsc23 napisała:

              > Jak ci tak na Polsce i Polskosci zalezy i masz taki szacunek, to bys pisal
              > poprawnie po polsku. Jak widac te twoje haselka to tylko wyswiechtane frazesy,
              > niewiele warte.


              konkrety proszę, bo póki co to ty masz problemy z pisownią. "polskości"
              powinno się pisać małą literą i nie ja to ustaliłem.
              • nsc23 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 01:09
                Lepiej napisac 'polskosc' wielka niz konsekwetnie pisac 'Polska' mala
                (bynajmniej nie jako przymiotnik).
                • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 03:00
                  na forum się dyskutuje, rozmawia a nie pisze felietony. rozmowa nie potrzebuje
                  wielkich liter, więc ich nie używam. szacunek do polski wyrażam inaczej i ci co
                  czytają moje posty i mają mózg większy od kury o tym wiedzą, a przed takim kimś
                  jak ty nie zamierzam się tłumaczyć
                  • ja-27 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 11:10
                    Rozmowa ustna nie potrzebuje, ale tutaj piszesz. I przez szacunek Polska właśnie
                    pisze się przez P, a nie p.
                    No nie zauważyłam byś był szczególnie szanującą coś osóbka.
                    • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 21.02.10, 23:28
                      twoje obserwacje mam w ......

                      teraz będzie pytanie, więc wytęż swój ptasi móżdżek - gdzie mam twoje
                      obserwacje? jak myślisz?
                      • ja-27 Re: nasze pupki, nasze życie 22.02.10, 22:42
                        Tam gdzie jest Twój mózg.
                • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 21.02.10, 22:39
                  nie używam wielkich liter, by ludziom w oczy nimi nie błyskać. szacunek do
                  polski wyniosłem z domu, dlatego i tak mam lepszą opinię o polkach za
                  granicą, niż tubylcy
                  w anglii, szkocji, niemczech, szwecji, finlandii, itd
          • ja-27 Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 01:04
            No widzisz, a ciebie nikt nie chce kupić. Biedny, mały, żałosny człowieczku.
            Musisz swoje frustracje przelewać na inne osoby.

            Kup forum i gazetę i wtedy będziesz rządzil. Póki co spadaj.
            • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 03:04
              ja-27 napisała:

              > No widzisz, a ciebie nikt nie chce kupić. Biedny, mały, żałosny człowieczku.
              > Musisz swoje frustracje przelewać na inne osoby.
              >
              > Kup forum i gazetę i wtedy będziesz rządzil. Póki co spadaj.

              mnie kupić? frustracje? co ty pie#&olisz chora kobieto? lekarstwa nie wzięłaś?
          • rach.ell Re: nasze pupki, nasze życie 17.02.10, 07:14
            Nie czuje sie antypolska z toba w ten sposb rozmawiajac. Nie uwazam
            ciebie za typowego Polaka, raczej za jakis odrzut niedorobiony,
            ktorego pewnie nawet na tym twoim blokowisku nie szanuja.
            • rumak.hrabiny Re: nasze pupki, nasze życie 21.02.10, 23:08
              > Nie czuje sie antypolska z toba w ten sposb rozmawiajac. Nie uwazam
              > ciebie za typowego Polaka, raczej za jakis odrzut niedorobiony,
              > ktorego pewnie nawet na tym twoim blokowisku nie szanuja.


              - za to czujesz się wielką patriotką chwaląc się, że twój niepolski mąż tak "kocha" polskę i polaków, że jak ta chora mitomanka straszysz, że rodak po konfrontacji z nim "żywy by z tego nie wyszedł"?. po konfrontacji ze mną, on by wyszedł żywy, ale baaardzo odmieniony psychicznie i fizycznie. wiedz jednak, że nie szukam takich konfrontacji, co więcej unikam, bo takich ludzi jak twój mąż brzydzę się
              '
              - zacznij od najprostszych rzeczy - od próby wyciągania prawidłowych wniosków. to, że napisałem, że wychowałem się w typowym polskim blokowisku, wcale nie znaczy, że dziś tam mieszkam. czy to kuźwa takie trudne do zrozumienia?
    • rumak.hrabiny statystyki 17.02.10, 02:29
      ponieważ pewna upierdliwa osoba wiele razy jak ten śmierdzący ogon dopisywała
      się do moich wypowiedzi w tym wątku, sama niczego nie wnosząc do
      dyskusji
      , do każdej mojej wypowiedzi tylko domagała się statystyk, dowodów.
      postanowiłem zbiorowo je tu umieścić.

      zawsze myślałem, że osoba trochę mądrzejsza od rybki akwariowej mając gugla sama
      potrafi dotrzeć do informacji, które ją interesują i ewentualnie podlinkować, by
      wytknąć komuś, że skłamał. myliłem się. są jeszcze osoby, które mają wielkie
      mniemanie o sobie a nie potrafią dotrzeć do najprostszych informacji.

      tak więc z litości nad nią wkleję trochę danych, burząc przy okazji pewne
      stereotypy.
      -----------

      1. polscy emigranci na wyspach pracują za najniższe stawki i 85 z nich wykonuje
      najgorsze prace

      Polacy na wyspach zarabiają najmniej spośród 26 badanych narodowości - 7,30
      funta. Więcej od Polaków zarabiają nawet Somalijczycy, czy też Irańczycy.

      85 proc. z nich zatrudnionych jest w charakterze niewykwalifikowanej siły
      roboczej.


      Tekst
      linka


      oczywiście na tym forum żadna się nie przyzna, że sprząta mieszkania czy pracuje
      na zmywaku. w jakim środowisku obraca się przeciętna polka, jakich ma znajomych,
      w jakiej dzielnicy stać ją mieszkać i w jakich warunkach, można się domyślić.

      2. teraz coś na temat małżeństw. polacy są według nich tacy źli. ich mężczyźni
      tacy wspaniali a ich małżeństwa prawie idealne. tylko, że małżeństwa na
      zachodzie dużo częściej kończą się rozwodem niż w polsce.
      Tekst linka

      3. ktoś tam roztaczał wizję przeciętnego brytyjczyka. był to prawie ideał -
      wykształcony na najlepszych uczelniach, dbający o zdrowie, o wyrafinowanym
      guście, znającym się na kuchni, itd.

      prawda jest taka, że przeciętny brytyjczyk pije dużo więcej, niż przeciętny
      polak, który przecież za kołnierz nie wylewa -
      Tekst
      linka
      , wpierdziela hamburgery, kurczaki, kebaby i ryby z frytkami, co
      widać w każdym mieście angielskim, gdzie takich brudnych bud z junk food jest
      zatrzęsienie. nic dziwnego, że w statystykach nadwagi brytyjczycy są w ścisłej
      czałówce -
      Tekst
      linka


      jak spędza swój wolny czas przeciętny brytyjczyk? przed telewizorem. pod tym
      względem jest również w światowej czołówce -
      Tekst linka

      o wykształceniu przeciętnego brytyjczyka wstyd nawet pisać. polskie dziecko po
      przybyciu do brytyjskiej szkoły przez pierwsze 2 lata nudzi się na lekcjach.
      polskie dzieci, które wróciły z anglii i poszły do polskiej szkoły mają zaś
      poważne kłopoty - niezbędna jest dodatkowa praca, korepetycje.

      przypominam jednak, że około 85% polek) wykonuje najmniej płatne, najprostsze
      prace fizyczne, więc nie obraca się wśród przeciętnych brytyjczyków, ale
      najczęściej wiąże się z tymi z niższych warstw społecznych. jego obraz z litości
      daruję sobie.
      • nsc23 Re: statystyki 17.02.10, 02:48
        Misienku, wszystko pieknie, ale:
        1. Wnioslam do dyskusji pare swoich komentarzy - biorac pod uwage, ze prowadze
        forum dla osob w zwiazkach z obcokrajowcami, mysle, ze mam lepszy poglad na
        sprawe, niz autorka watku, ktora postanowila walnac jedno wielkie uogolnienie,
        na podstawie swoich znajomych z naszej klasy - przez forum to przewinelo sie
        pewnie z 1000 osob jak nie lepiej w przeciagu ostatnich 4 lat, z czego ok. 100
        zaglada regularnie - historie sa rozne i rozne rzeczy ludzie na emigracji robia,
        ale jakos nie widac tego ogolnego nieszczescia, niezadowolenia i innych
        kataklizmow, o ktorych tak zawziecie smarujesz.
        2. Statystyki dotyczace rozwodow sa dosc stare (2002), poza tym nie ma tam
        wzmianki o tym, ile procent malzenstw mieszanych sie rozwodzi.
        3. Nie jestem emigrantka zarobkowa, wiec Twoje dane (rowniez nieco
        przeterminowane - 2007) w ogole mnie nie dotycza. Ale dziekuje za oswiecenie
        mnie w tej sprawie. Przykre to troche, ale co zrobisz.
        4. Jezeli o wyksztalcenie chodzi - jakos nie widac tych Brytyjczykow walacych
        drzwiami i oknami do naszych szkol. W druga strone ruch jest bardziej natezony -
        czyzby polskie dzieci mialy dosc nauki i chcialy sobie w brytyjskiej szkole
        odpoczac? Smiala teza, ale nie wykluczam. Jezeli porownasz osiagniecia naukowe
        Polski i Wielkiej Brytanii to rowniez wypadamy nieco blado.
        5. Nie wiem o jakich 'onych' piszesz, ale nawet tu w tym watku napisalam, ze nie
        mam nic do Polakow. Przyjechalam jednak do Wielkiej Brytanii, pierwsze dwa lata
        znalam tu jednego Polaka, bo nie bylismy w Unii i bylo ich zdecydowanie mniej.
        To co, mam na sile Polaka szukac? To ma byc glowne kryterium w poszukiwaniach
        partnera? No czlowieku, sorry, ale mam inne priorytety.
        Napisalam rowniez, ze pisanie o Polakach, ze to swinie, kartofle, pijacy i
        niewierne dziady jest po prostu i zwyczajnie nieprawdziwe oraz jest hipokryzja.
        6. Wielka Brytania nie jest jedyna nacja poza Polska. W Wielkiej Brytanii jest
        tyle nacji, ze naprawde mozna znalesc kogos innego niz ten dramatycznie opisany
        przez ciebie Brytyjczyk.
        7. No przykro mi, ale ani ja, ani moj partner nijak nie wpisujemy sie w te twoje
        stereotypy. Tak, wiem, napewno klamie, bo nigdy nie przyznalabym sie, ze pracuje
        na zmywaku. No coz, akurat nie pracuje w ogole, ale i zmywak i sprzatanie jako
        prace dorywcze/wakacyjne mam za soba, mam nadzieje, ze na zawsze.
        • posh_emka Re: statystyki 17.02.10, 12:58
          No przecież co dzień w godzinach szczytu powinnaś głównym traktem Londynu
          maszerować z transparentem- Polak na gwałt potrzebny ;)
          Nieładnie tak z nie-Polakiem się wiązać.......
          • rumak.hrabiny Re: statystyki 22.02.10, 00:22
            > No przecież co dzień w godzinach szczytu powinnaś głównym traktem Londynu
            > maszerować z transparentem- Polak na gwałt potrzebny ;)
            > Nieładnie tak z nie-Polakiem się wiązać.......


            podziwiam poziom tych argumentów
        • rumak.hrabiny Re: statystyki 22.02.10, 00:18
          > 2. Statystyki dotyczace rozwodow sa dosc stare (2002), poza tym nie ma tam
          > wzmianki o tym, ile procent malzenstw mieszanych sie rozwodzi.


          - prowadzisz forum o związkach z obcokrajowcami i nie podlinkowałaś, nie
          pochwaliłaś się? baaardzo dziwne. no to ja prowadzę 99 forów na portalu gw pod
          różnymi nickami, na których przewinęło się 500.000 osób i też się nie będę
          chwalił, ani nie podlinkuję. jak dupa bogu, tak bóg kubie

          - czyżbyś znowu miała problemy z obsługą gugla i dotarciem do ogólnie dostępnych
          statystyk? czy ty jesteś jakąś inwalidką umysłową, pytam się na wszelki wypadek.
          jeżeli oświadczysz na tym forum, że jesteś skończoną, zakompleksioną
          debilką
          , to i tym razem się zlituję i nowsze, odpowiednie linki w ciągu 5-9
          minut znajdę. a może ty nie pisać i nie rozumieć angielski i dlatego ty nie
          móc niczego znaleźć?


          - co do brytyjczyków, to przyznam, że w swoim prostactwie są oni normalni i
          logiczni. jaki dorosły facet chciałby walić drzwami i oknami do polskiej
          szkoły, skoro z jego słusznego, podkreślam - słusznego punktu widzenia
          lepiej walić naiwne moje rodaczki wierzące w bajki o księciu i dalekiej krainie
          powszechnego szczęścia. jak mu towaru do dupcenia zabraknie w londyńskich
          dyskotekach lub angielscy koledzy go ubiegną, to nie zdobędzie się na jakiś
          wysiłek intelektualny, ale pójdzie po najmniejszej linii oporu. wykupi
          weekendową wycieczkę do krakowa czy innego gdańska.

          - jak się nauczysz korzystać z gugla, sprawdź jaki odsetek amerykańskich
          naukowców jest native born a ilu pochodzi z importu. później
          znajdź analogiczne dane dla uk, bo mi się nie chce, ponieważ wyniku się
          domyślam. pomyśl później czy rzeczywiście poziom nauczania w szkołach świadczy o
          poziomie osiągnięć naukowych danego kraju. dla ułatwienia wspomnę, że dawno temu
          pewien grek powiedział - dajcie mi punkt oparcia, a poruszę ziemię. ja
          więc też skromnie dodam - dajcie mi dużą kasę, a ja podkupię najlepszych
          informatyków microsoftu.

          - zupełnie nie obchodzi mnie twój życiorys, więc powinnaś się ucieszyć, że nie
          będę go komentował.
          • nsc23 Re: statystyki 22.02.10, 00:42
            > - prowadzisz forum o związkach z obcokrajowcami i nie podlinkowałaś, nie
            > pochwaliłaś się? baaardzo dziwne. no to ja prowadzę 99 forów na portalu gw pod
            > różnymi nickami, na których przewinęło się 500.000 osób i też się nie będę
            > chwalił, ani nie podlinkuję. jak dupa bogu, tak bóg kubie

            Nie podlinkowalam, bo nie bede potem trolli banowac przez najblizsze pol roku. Z
            reszta - masz gugle, znajdz sobie. Nie jest to w koncu takie skomplikowane, prawda?

            > - czyżbyś znowu miała problemy z obsługą gugla i dotarciem do ogólnie dostępnyc
            > h
            > statystyk? czy ty jesteś jakąś inwalidką umysłową, pytam się na wszelki wypadek
            > .
            > jeżeli oświadczysz na tym forum, że jesteś skończoną, zakompleksioną
            > debilką
            , to i tym razem się zlituję i nowsze, odpowiednie linki w ciągu 5-9
            > minut znajdę. a może ty nie pisać i nie rozumieć angielski i dlatego ty nie
            > móc niczego znaleźć?


            Misienku, ja naprawde mam duzo ciekawsze rzeczy do roboty niz szukanie statystyk
            - to ty probujesz cos udowodnic od tygodnia, wiec ty sie wysil.

            > - co do brytyjczyków, to przyznam, że w swoim prostactwie są oni normalni i
            > logiczni. jaki dorosły facet chciałby walić drzwami i oknami do polskiej
            > szkoły, skoro z jego słusznego, podkreślam - słusznego punktu widzenia
            > lepiej walić naiwne moje rodaczki wierzące w bajki o księciu i dalekiej krainie
            > powszechnego szczęścia. jak mu towaru do dupcenia zabraknie w londyńskich
            > dyskotekach lub angielscy koledzy go ubiegną, to nie zdobędzie się na jakiś
            > wysiłek intelektualny, ale pójdzie po najmniejszej linii oporu.

            Oj, Misienku, i nic nie zrozumiales. Programow stypendialnych dla Polakow
            chcacych uczyc sie za granica (m.in. w Wielkiej Brytanii) jest kilkanascie, jak
            nie wiecej. Programow dla Brytyjczykow chcacych ksztalcic sie w Polsce jakos
            brakuje? Czemu? Podobno u nas lepiej, a niewatpliwie taniej?
            No i skoro juz sie lansujesz na takiego intelektualiste, to pisz 'po linii
            najmniejszego oporu' jako ze to jest poprawne wyrazenie.

            > - jak się nauczysz korzystać z gugla, sprawdź jaki odsetek amerykańskich
            > naukowców jest native born a ilu pochodzi z importu. później
            > znajdź analogiczne dane dla uk, bo mi się nie chce, ponieważ wyniku się
            > domyślam. pomyśl później czy rzeczywiście poziom nauczania w szkołach świadczy
            > o
            > poziomie osiągnięć naukowych danego kraju. dla ułatwienia wspomnę, że dawno tem
            > u
            > pewien grek powiedział - dajcie mi punkt oparcia, a poruszę ziemię. ja
            > więc też skromnie dodam - dajcie mi dużą kasę, a ja podkupię najlepszych
            > informatyków microsoftu.

            Ale skads ta kase maja, czyz nie? Czyli tacy durni chyba nie sa? No i zaplecze
            maja calkiem wypas, czego o polskich uczelniach i osrodkach badawczych raczej
            nie mozna powiedziec... oj, chyba znowu mi zarzucisz antypolskosc i plucie na
            Polakow, calkiem nieslusznie z reszta...

            > - zupełnie nie obchodzi mnie twój życiorys, więc powinnaś się ucieszyć, że nie
            > będę go komentował.

            Och jej, ze szczescia sie poplakalam. Jeszcze bym po twoich komentarzach w
            kompleksy wpadla i przeplakala caly tydzien.

            Nawet jezeli masz cos ciekawego do powiedzenia, to kryjesz to pod plaszczykiem
            bardzo nieciekawego sposobu komunikacji.
            • rumak.hrabiny Re: statystyki 22.02.10, 01:43
              pod swoim nickiem nie prowadzisz żadnego większego, liczącego się forum
              emigracyjnego na portalu gw.

              zupełnie nie miałbym powodu, by na takim forum pisać, bo i po co? masz zresztą
              wspaniałą okazję, bym tam nawet przypadkowo nie trafił, bo nie zwykłem
              pisać na forach, na których moderator(ka) mnie nie chce. no to jak? podasz nazwę
              forum, na którym nie byłbym niemile widziany czy dalej będziesz rżnąć głupa?

              obiecuję, że w tym wątku nie będę grzeczny. nie traktuję jednak pisania na forum
              zbyt emocjonalnie, więc jeżeli dyskusja się skończy, nawet nie będę starał się
              zapamiętać z kim się kłóciłem.
      • nsc23 Re: statystyki 17.02.10, 02:54
        Aha, jezeli chcialbys znalezc moje merytoryczne wypowiedzi w temacie, to znajdz
        jeden z 10 ostatnich watkow na temat zwiazkow z obcokrajowcami - na pewno cos
        znajdziesz, tylko po ktoryms razie to sie robi nudne - wiecznie te same
        wyswiechtane argumenty, wrzucanie ludzi do szufladek i gadanie o kozojebcach -
        trudno prowadzic rozmowe z kims, kto zieje agresja, operuje stereotypami i jest
        kompletnie odporny na jakakolwiek wiedze czy inny punkt widzenia.
        I ok, mozesz mnie przekonywac, ze zwiazek z obcokrajowcem skazany jest na
        porazke, a Brytyjczycy to lenie i glaby - tylko ty mowisz to wszystko z teorii,
        natomiast ja widze jak wyglada praktyka, dlatego raczej trudno bedzie ci mnie
        przekonac.
        • ja-27 Re: statystyki 17.02.10, 11:07
          Amen. W stu procentach się zgadzam.
        • rumak.hrabiny Re: statystyki 22.02.10, 00:31
          przykro mi, ale bardziej powszechne są stereotypy powielane przez liczne
          żony zagranicznych królewiczów z bajki, że rzekomo polski mężczyzna nie
          jest zadbany (tzn niezbyt trendy model butów nike), a gdy razem wrócą rano z
          klubu i nie chce podać chusteczki higienicznej, gdy od wciągania białego proszku
          szanowna małżonka ma katar.
      • posh_emka Tia....... 17.02.10, 12:55
        A dlaczego z góry zakładasz,że te co siedzą na forum należą do tej grupy 85%?
        No i oczywiście jeśli idziesz tym tropem to twoje domyślania na temat środowiska
        i miejsca zamieszkania są błędne- jakby w Pl wszyscy od razu pierwszą pracę
        zaczynali od stanowiska kierowniczego.
        Co do rozwodów- nawet jeśli częściej do nich dochodzi na zachodzie to tylko
        dlatego,że w Pl nadal panuje obawa o to "co powie rodzina, znajomi, sąsiedzi,
        ludzie..." - lepiej jest się z kimś użerać do usranej śmierci niż powiedzieć "do
        widzenia" i próbować życie układać od nowa.
        Skoro statystyczny przeciętny Brytyjczyk ma większe powodzenie u Polek od
        statystycznego przeciętnego Polaka to dowodzi to tylko tego,że nadal od tego
        Polaka jest lepszy. Co do wykształcenia- w UK nie patrzy się tyle na papiery
        które masz co na umiejętność i siłę przebicia i to jest prawda- tylko w Pl na
        sprzedawcę w sklepie mięsnym musisz mieć magistra- kupiony na bazarze ale musi
        być i nikogo nie interesuje,że kandydat nawet może nie wiedzieć ile jest
        przysłowiowe 2+2. Tylko w Pl dzieciom na siłę wtłacza się do głowy informacje,
        których za cholerę nie będą potrzebować w przyszłości- dlatego masz te
        "problemy" o których piszesz.
        Zanim opierać się na jakiś bzdurnych statystykach przyjedź do UK pożyj i
        pomieszkaj parę lat to wtedy zobaczysz jak to wygląda.

        No i co do ludzi faktycznie pracujących na zmywakach i jako sprzątacze-nawet
        tych co mają tytuły magistra. Taka praca nie hańbi, a w ich przypadku dowodzi
        tylko i determinacji i wiary w lepsze jutro i normalnego mniemania o sobie-
        tylko w Pl świeżo upieczony magister powie,że praca za 2 tys na rękę to hańba
        dla niego. No tak faktycznie lepiej siedzieć na garnuszku u rodziców albo
        zasiłku dla bezrobotnych- wtedy dopiero to się jest super Polakiem/Polką.

        Ty to masz dopiero w głowie najebane.


      • tilatekila Re: statystyki 18.02.10, 23:49
        dziewczyny, po co wy lejecie wode na mlyn tego glaba rumaka? olejcie
        kolesia, nie piszcie, to go zaboli bardziej niz wasze najbardziej
        racjonalne argumenty. Widac ze to megafrustrat, pewnie POlka go rzucila
        dla obcokrajowca :) brawo EKS rumaka !
        • rumak.hrabiny Re: statystyki 21.02.10, 23:25
          > dziewczyny, po co wy lejecie wode na mlyn tego glaba rumaka? olejcie
          > kolesia, nie piszcie, to go zaboli bardziej niz wasze najbardziej
          > racjonalne argumenty. Widac ze to megafrustrat, pewnie POlka go rzucila
          > dla obcokrajowca :) brawo EKS rumaka !


          skąd ta irracjonalna agresja? kolejna przegrana, zakompleksiona żyjąca od
          wypłaty do wypłaty, wciąż udająca w swojej wiosce księżniczkę, bo jedynie to jej
          jeszcze pozostało? uderz pięścią w stół a nożyce się odezwą...
        • posh_emka Re: statystyki 22.02.10, 18:17
          "...EKS rumaka"

          Rumakiem to on nie jest,nie był skoro go rzuciła i nie będzie-też mam takie
          podejrzenia- chabetą co najwyżej był i tyle.
          • rumak.hrabiny Re: statystyki 22.02.10, 22:37
            co za merytoryczna wypowiedź. z tarota to wszystko wywnioskowałaś?

            nie zasługujesz na to, bym zniżył się do twego nędznego poziomu dyskusji
            • posh_emka Re: statystyki 22.02.10, 23:34
              "...bym zniżył się do twego nędznego poziomu dyskusji "

              Wierz mi w konkursie tylko między nami "kto reprezentuje sobą mniej niż zero
              odnośnie poziomu dyskusji" zapewne bijesz mnie na głowę- możemy przeprowadzić
              ankietę jeśli nie wierzysz.
              Faktycznie jesteś "pod sufitem nie-teges" skoro uważasz się za kogoś na
              normalnym poziomie.
              • rumak.hrabiny Re: statystyki 24.02.10, 01:20
                nie wierzę ci. myślę, że prędzej uwierzyłbym w krasnoludki i w to, że słońce
                krąży wokół ziemi.
    • ankh_morkpork Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 18.02.10, 11:29
      przychodzi mi na myśl stwierdzenie, że takie wnioski jak Ty to wysuwają sprzedajdupki, które nie znalazły kupca.

      Moja droga, mam w moim otoczeniu przykład małżeństwa Polka - Niemiec. Myślę, ze mogę rozwiązać dla Ciebie tę wielką zagadkę: dlaczego Polki wychodzą częściej za mąż za cudzoziemców z Zachodu, a nie ze Wschodu.

      Otóż Polki wyjeżdżają do pracy, na studia, na staże, itp. NA ZACHÓD, ponieważ WYJAZDY NA WSCHÓD SIĘ NIE OPŁACAJĄ. I wyobraź sobie, pracujac, studiując w Anglii czy Niemczech czasem poznają tam fajnego faceta, zakochują sie ze wzajemnością i wychodzą, o zgrozo, za mąż za cudzoziemca.
      • ja-27 Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 18.02.10, 14:06
        Ale takie osoby nie pojmują, że ktoś może dostał propozycje wyjazdu i
        skorzystał. Otóż skoro wyjechałam to tylko po to by potem opluwać Polskę.
        • tilatekila Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 18.02.10, 23:50
          dziewczyny, po co wy lejecie wode na mlyn tego glaba rumaka? olejcie
          kolesia, nie piszcie, to go zaboli bardziej niz wasze najbardziej
          racjonalne argumenty. Widac ze to megafrustrat, pewnie POlka go rzucila
          dla obcokrajowca :) brawo EKS rumaka !
          • rumak.hrabiny Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 22.02.10, 00:35
            skąd ta irracjonalna agresja? kolejna przegrana, zakompleksiona żyjąca od
            wypłaty do wypłaty, wciąż udająca w swojej wiosce księżniczkę, bo jedynie to jej
            jeszcze pozostało? uderz pięścią w stół a nożyce się odezwą...
            • tilatekila Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 22.02.10, 17:01
              :) rumaczku drogi, kto tu agresje przejawia:) kochany koniku:) ciekawam z
              jakiej wioski ty pochodzisz:D ile to klaczy zaplodniles w twojej wsi? :)


              ps. a powaznie mowiac, to mam 20 lat i jeszcze wyplat nie mam LOL :D:D a
              takich jak ty lykam na sniadanie kolezko prostaku
              • rumak.hrabiny Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 22.02.10, 22:22
                a ja takie jak ty wynajmuję na noc swemu kamerdynerowi, gdy ma urodziny. do tego
                oczywiście wychodne i pokój w hotelu, by trzymać osoby twego pokroju z daleka od
                swoich włości.
                • ja-27 Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 22.02.10, 22:44
                  No i kto tu teraz udaje, że żyje jak książę.
                  • rumak.hrabiny Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 23.02.10, 23:39
                    > No i kto tu teraz udaje, że żyje jak książę.

                    dostosowuję się do waszego poziomu, ponieważ inaczej za cholerę nie zrozumiecie
                    o co tu chodzi
                • rach.ell Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 23.02.10, 19:45
                  Nawet ludzi, ktorzy dla ciebie pracuja nie szanujesz:)))
                  • rumak.hrabiny Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 23.02.10, 23:53
                    prawda jest taka, że nawet gdybym rzeczywiście nie szanował ludzi, którzy dla
                    mnie pracują, nigdy bym z własnej inicjatywy nie zamówił komuś panienki z
                    burdelu. nie jestem stręczycielem, alfonsem.

                    wprawdzie większość ku.ev zostaje nimi, bo są leniwe, lubią te klocki, lepsze
                    ciuchy, kosmetyki, drinki, koks, ten styl życia. wiele jest jednak i takich,
                    które bieda zmusiła do tej profesji. są też takie, które zostały wbrew swojej
                    woli przymuszone przez bezwzględnych mężczyzn o tłustych karkach. osoba, której
                    napisałem o prezenc, co widać po jej entuzjazmie.
                    • rach.ell Re: Po przeczytaniu Twojego posta nieodparcie... 24.02.10, 20:19
                      Ja juz wczesniej zauwazylam, ze ty w szczegolny sposob szacunek
                      okazujesz:) znowu tutaj ci cos takiego wyszlo troche do smiechu:)
                      P.S. a tym panienkom jak rozumiem starasz sie pomoc zwiekszajac
                      popyt na ich wdzieki?:) Gratuluje kreatywnosci:)
    • rumak.hrabiny uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumowanie 22.02.10, 01:10
      nie spotkałem się jeszcze w żadnej z forumowych dyskusji z taką agresją.
      zastanówmy się, skąd ona się wzięła. przecież gdyby rzeczywiście moje
      dyskutantki miały taką wspaniałą pracę, pozycję społeczną na emigracji, takich
      wspaniałych mężów, nie zareagowałyby aż z taką furią na moje argumenty,
      statystyki. przeczytajcie ten wątek jeszcze raz i zastanówcie się skąd wzięła
      się aż taka ich nienawiść. czyżbym trafił w ich czuły punkt?
      przecież nie
      jest to chyba typowe dla tego forum, gdy kobieta pod niebiosa wychwala swego
      męża. skąd więc te debilne, irracjonalne próby udowodnienia, że rzekomo polacy
      są gorsi od ich mężów, czy tych z którymi aktualnie sypiają?

      jedyne logiczne wytłumaczenie to - kompleksy, świadomość przegranej młodości,
      czasami życia
      . przecież każdy logicznie myślący człowiek wie, że polacy są
      ani lepsi ani gorsi od przeciętnego niemca czy brytyjczyka. w każdym
      społeczeństwie są elity, przeciętni ludzie i plebs z nizin społecznych. czy to
      będzie polska czy belgia, kobiety z wyższych klas społecznych będą bardziej się
      cenić, więcej wymagać od mężczyzn a kobiety z nizin społecznych będą mniej
      wymagające, bardziej uległe, bo mężczyźni z nizin społecznych są mało podatni na
      zmiany.

      trzeba być baaardzo zakompleksioną, by próbować lansować debilne stereotypy,
      że polacy są źli, podobni do kartofli, niezadbani a niemcy, belgowie, szkoci,
      anglicy są wspaniali.

      niezależnie też od kraju istnieje pewna reguła. kobiety narzekają na swych
      dobrych facetów a często bronią różnych nieudaczników, skurczybyków. dlaczego
      tak robią? bo mają kompleksy, wstydzą się przed rodziną i koleżankami.
      • tilatekila Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 22.02.10, 17:06
        :) rumaczku drogi jestes doprawdy prawdziwym synem twoich rodzicow: TROLLI.

        i widac ze jestes nieprzecietnie zdolnym MANIPULATOREM. Gratulacje. Kiedys
        sie przejedziesz na tej swojej zdolnosci.
        • rumak.hrabiny Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 22.02.10, 22:33
          twoje namolne, żałosne próby spoufalania się ze mną wcale mnie nie denerwują,
          chociaż przyznam, że jestem zdegustowany. na szczęście to tylko wirtualny świat,
          więc cieszę się, że w realnym świecie takich jak ty można unikać.
      • posh_emka Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 22.02.10, 17:38
        "Dla mnie wniosek jest prosty: większość Polek wychodzących za cudzoziemców z
        bogatych krajów nie robi tego z miłości, tylko z wyrachowania. To są, za
        przeproszeniem, sprzedajpupki poszukujące lepszych warunków życia. Takie mam
        niestety zdanie o nich i odnoszę wrażenie, że inni też myślą podobnie. Nikt w
        oczy takiej kobiecie nie powie, że jest sprzedajpupką (sorry, ale spodobało mi
        się to określenie…), jednak w głębi duszy ludzie tak właśnie myślą."

        "trzeba być baaardzo zakompleksioną, by próbować lansować debilne stereotypy,że
        polacy są źli, podobni do kartofli, niezadbani a niemcy, belgowie,
        szkoci,anglicy są wspaniali. "

        "przecież nie jest to chyba typowe dla tego forum, gdy kobieta pod niebiosa
        wychwala swego męża. skąd więc te debilne, irracjonalne próby udowodnienia, że
        rzekomo polacy są gorsi od ich mężów, czy tych z którymi aktualnie sypiają?

        A teraz sobie przeczytaj owe stwierdzenia twojego własnego autorstwa.
        Faktycznie jesteś zakompleksiony, lansujesz debilne stereotypy i w dodatku
        przeczysz sam sobie. Mózgu nie używasz bo gdyby tak było to zauważyłbyś,że
        większość na forum tych co się na mężów użalają to te co za mężów mają Polaków i
        nie rozumiem dlaczego ktoś kto pisze o swoim dobrze nie-Polaku to od razu
        "sprzedajdupka". Widocznie te z "zagranicznym towarem" nie mają powodu do
        narzekań,a jak je już o zdanie zapytasz to wręcz przeciwnie-mają jednak jakieś
        porównanie w przeciwieństwie do tych co tylko "towar krajowy" zna.

        To ja- "sprzedajdupka" -do ciebie-bezmózga.
        • rumak.hrabiny Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 22.02.10, 21:54
          twoim największym problemem nie są jednak kompleksy, ale przeraźliwa nędza twego
          umysłu. prymitywnie usiłujesz wcisnąć, że to ja założyłem ten prowokacyjny
          wątek? co za dno. ten temat zupełnie mnie nie interesował. nigdy nie
          napisałem nawet jednego postu na jakimś forum dla emigrantów.
          przecież to
          mało prawdopodobne, by założyciel(ka) wątku nie będąc prowokatorem aż tak
          żałośnie w tej dyskusji się cały czas podkładał.
          to najprawdopodobniej jedna
          z was.

          jakże przeraźliwie trzeba być głupim, by nawet kierując się kompleksami,
          nienawiścią i używając broni w postaci intryg, kłamstwa, insynuacji tak
          strasznie chybić. przecież ja jestem ostatnim, który by nazwał którąś z was
          sprzedajdupką. wręcz przeciwnie.
          mnie martwi właśnie to, że większość moich
          rodaczek wyjeżdżając za granicę, nie ceni swojej dupy, nie potrafi jej dobrze
          sprzedać i samą siebie przy okazji, szanować się. jeżeli już moim celem byłoby
          wam dołożyć, to zarzuciłbym wam coś przeciwnego, że jesteście
          darmobylekomudajki - byle był miejscowy.

          nie pochlebiaj więc sobie, ponieważ po poziomie swojej agresji, nienawiści wcale
          nie zasługujesz na tytuł sprzedajdypki. w drodze kompromisu, mógłbym
          ewentualnie zgodzić się na tytuł dla ciebie bardzotaniosprzedajdupki
          • ja-27 Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 22.02.10, 22:49
            Ale tak na serio to Ciebie interesuje czyjaś dupa. A czy w Polsce to wszystkie
            dziewczyny się szanują? Boże wszędzie jest tak samo, no może z większym lub
            mniejszym natężeniem.
            • rumak.hrabiny Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 24.02.10, 01:10
              złapałaś mnie na przestępstwie. kształtne, pełne uroku, jędrne i urodziwe dupy
              kobiece mnie interesują. przyznaję, wysoki sądzie. unikam jednak dyskusji na ten
              temat na forach dostępnych.

              zanim więc poruszyłem temat dupodajstwa, napisałem kilkadziesiąt postów,
              nie reagując na prymitywną prowokację o sprzedajdupkach. skoro jednak już
              zostałem jakąś debilną insynuacją wywołany do tablicy, musiałem swoje poglądy na
              temat w pewnych okolicznościach dupy nadstawiania trochę ujawnić.
      • wrr2 Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 22.02.10, 20:36
        LOL

        Jesteś agresywny, obrażasz innych (a nie przepraszam, ogłaszasz prawdy objawione, hihi) i czego oczekujesz? Że ci dziewczyny będą udowadniać, że nie są wielbłądami? No litości.

        Hint (skoro jesteś za głupi, żeby sam na to wpaść): jeśli wątek zaczął się od uogólnienia (które dziwnym trafem już ci nie przeszkadza, ciekawe czemu?), że wszystkie laski, wychodzące za obcokrajowców to kur...tyzany, to sorry, ale na jakiej podstawie spodziewasz się dyskusji na wysokim poziomie?
        • rumak.hrabiny Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 22.02.10, 22:14
          widzisz tylko spektakl, żenujący zresztą a nie dostrzegasz realiów, istoty rzeczy.

          dlaczego żadna z was nie zauważyła, że od początku odciąłem się od
          prowokator(ki) założyciel(ki) tego wątku?
          . prymitywna prowokacja o
          sprzedajdupach czy jak tam, była tylko pretekstem, by wcisnąć debilne stereotypy
          o gorszych, prymitywnych, zaniedbanych polakach i wspaniałych królewiczach z
          zachodu.

          kolejny raz podsumuję - marna prowokacja. góvniana reżyserka, więc przebieg
          dyskusji szybko wymknął się jej spod kontroli. dzięki mnie, nie chwaląc się
          • wrr2 Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 23.02.10, 02:17
            Widzę agresywne posty, w których próżno szukać sensu. I kompletnie nie rozumiem
            o co ci biega, bo czepiasz się osób, które od lasek szerzących głupie stereotypy
            wyraźnie się odcięły (możliwe, że innych również, ale część twoich postów
            pominęłam, bo piszesz w kółko to samo i nie widzę sensu w katowaniu się takim
            poziomem bezsensownej agresji jaki jest w twoich postach).

            Jeśli chodziło ci o zrobienie burdelu z kolejnego wątku, to wspaniale ci się
            udało, ale naprawdę może w końcu udowodnij, że masz to wszystko gdzieś i
            przestań pisać?

            PS To chyba jakaś forumowa plaga, spadająca na piszących tu facetów - naprawdę
            wydaje wam się, że jak napiszecie "mam gdzieś", "jestem ponad to" to wszyscy
            uwierzą, mimo, że wałkujecie temat bez końca, bulwersujecie się, przeżywacie go
            straszliwie itd? Czy może to przykład tej słynnej męskiej inteligencji, którą
            się tu tak przechwalaliście niedawno?
            • rumak.hrabiny Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 24.02.10, 00:37
              > Widzę agresywne posty, w których próżno szukać sensu. I kompletnie nie rozumiem
              > o co ci biega, bo czepiasz się osób, które od lasek szerzących głupie stereotyp
              > y
              > wyraźnie się odcięły


              dalej nie czytałem, bo bardzo mnie to zaciekawiło. czy mogłabyś sprecyzować,
              które konkretnie to według ciebie laski w tym wątku szerzą głupie
              stereotypy a które się wyraźnie odcięły? o linki oczywiście nie proszę, bo
              przecież jestem mężczyzną i sam znajdę. wystarczy jak podasz nicki.

              jeżeli zaś nie podasz, uznam, że nie jesteś do końca świadoma tego, co piszesz,
              więc w tym przypadku miałbym taką grzeczną prośbę, byś mi więcej dupy nie
              zawracała.

              oczywiście jestem realistą, więc nie zdziwi mnie żadna ewentualna agresywna,
              chamska odpowiedź z twojej strony na moje proste pytanie.
              • ja-27 Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 24.02.10, 11:16
                Sam podaj linki o które Cie poprosiłam.
              • wrr2 Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 24.02.10, 15:21
                Naprawdę myślisz, że zdanie jakiego prymitywnego trolla mnie interesuje. LOL
                Inteligencją to ty chyba nie grzeszysz.

                Zresztą najwyraźniej sam nie jesteś świadomy tego co piszesz, bo wcześniej
                pisałeś o "debilnych stereotypacho gorszych, prymitywnych, zaniedbanych polakach
                i wspaniałych królewiczach z zachodu" (i nie, to nie autor wątku wyskoczył z
                tego typu tekstami). Mam rozumieć, że nie wiesz co piszesz i o kim? To może ty
                d... nie zawracaj?

                > oczywiście jestem realistą, więc nie zdziwi mnie żadna ewentualna agresywna,
                > chamska odpowiedź z twojej strony na moje proste pytanie.
                Chabetko, nie sądź wszystkich po sobie.
                • wrr2 Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 24.02.10, 15:23
                  "Tego typu tesktami" - tj. tekstami jacy to Polacy są źli.
      • ja-27 Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 22.02.10, 22:47
        Podaj mi wątek, w którym ja tak pisałam i wtedy się odzywaj. Wkurza mnie jak
        ktoś coś pier...., ale nie potrafi udowodnić swoich wypocin.

        Aby dyskutować trzeba być przygotowanym. Nie jesteś to się nie odzywaj.
        • rumak.hrabiny Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 24.02.10, 00:48
          uderz pięścią w stół, a nożyce się odezwą. strasznie się denerwujesz,
          przeżywasz. jeżeli tak ma wyglądać twoje szczęście, to ja przed nim
          przestrzegam. napij się więc melisy, bo używając twego słownictwa, pie#%olisz
          coś od rzeczy, zamiast pomyśleć.

          przecież rozwiązanie jest takie proste. daruj sobie dyskusję w tym wątku,
          wyluzuj się, ciesz się swoim szczęściem, mężem, bogactwem. po co mi odpisujesz?
          • ja-27 Re: uderz pięścią w stół a nożyce, czyli podsumow 24.02.10, 10:57
            Ja przezywam? To Ty próbujesz coś na siłę udowodnić, tylko argumentów i
            potwierdzenia Ci brakuje. Wmawiasz mi, że piszę, że jestem bogata i żyję z
            księciem, ale pokaż mi taki wpis. Bardzo chciałabym go przeczytać.strasznie nie
            lubię ludzi, którzy wmawiają mi coś czego nie powiedziałam. Jeśli chcesz
            atakować to najpierw się przygotuj, as nie tylko jedno i to samo w kółko
            powtarzasz, bo stajesz się nudny.
            I skoro uważasz, że mnie coś zabolało bo ciągnę tą żenująco płytką rozmowę to Ty
            robisz to samo. Chyba jednak strasznie Cię boli, że jesteś w Polsce. Ja nie
            udowadniam na chama, że mój obecny kraj jest lepszy a wszyscy w Polsce to
            biedacy i gnoje. Ty za to strasznie chcesz się podbudować na siłę. Żałosne i
            smutne. No ale cóż nie każdemu wyjazd się udaje.
    • izabella9.0 Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 22.02.10, 18:25
      Ja tam w ogolę w małżeństwa nie wierzę:DD
    • rumak.hrabiny ku przestrodze młodym i naiwnym. 23.02.10, 23:12
      świetna okazja, by zobaczyć jak wyglądają niektóre przedstawicielki polskiej emigracji. twierdzą, że mają wspaniałego zagranicznego męża, że w polsce bieda a one są takie bogate, że mają wspaniałą pracę, że są szczęśliwe. zastanawia więc - skoro są takie szczęśliwe, skąd u nich tyle agresji, nienawiści, chwytanie się różnych metod, by tylko sprzedać wam swoje legendy. czy rzeczywiście chciałybyście być takie jak one? czy nadal zazdrościcie im ich "szczęścia"?

      sukcesu na zachodzie nie osiąga się dawaniem dupy i wyjściem za jakiegoś miejscowego buraka-półanalfabetę. to nie jest droga do szczęścia. pięknych, wystrojonych, często przesadnie polek, do tego zdesperowanych, jest tam w prawie każdej zachodnioeuropejskiej metropolii na pęczki.

      do takiego wyjazdu dobrze jest się zawczasu przygotować. skończyć dobre studia, odbyć staż w jakiejś atrakcyjnej firmie. gdy ktoś na studiach ma okazję załapać się na program erasmus, niech koniecznie skorzysta. ten, kto już w polsce załatwi dobrą pracę w londynie czy paryżu, rzeczywiście będzie miał w miarę niezły start.

      równie ważne są godność, poczucie własnej wartości. jeżeli ktoś jest zakompleksiony, uwierzy lub da sobie wmówić, że jako polka, polak jest gorszy od miejscowych, ten już przegrał. zostanie zepchnięty, zepchnięta do najgorszej pracy, zadowoli się najniższą stawką.

      oczywiście można też osiągnąć sukces determinacją, ciężką pracą na 2 etaty, oszczędzając, wyrzeczeniami, kreatywnością. mając jednak takie cechy i determinację, sukces przyjdzie i w polsce. może niektórzy potrzebują kopniaka, by wziąć się do roboty?

      na wszelki wypadek jednak przypominam jednak dane, które już w tym wątku podlinkowałem. polacy na wyspach zarabiają najmniej spośród 26 badanych narodowości. 85 proc. z nich zatrudnionych jest w charakterze niewykwalifikowanej siły roboczej. dlaczego tak jest? przecież jako naród jesteśmy naprawdę zdolni, kreatywni, pracowici.

      uważam, że winę za to ponoszą między innymi takie różne osoby, jak te piszące w tym wątku - o wspaniałych zagranicznych mężach i o kartoflanych, zaniedbanych podludziach, polakach.
      • rumak.hrabiny Re: ku przestrodze młodym i naiwnym. 23.02.10, 23:36
        aha, jeszcze jedno. pozdrawiam te emigrantki, które rzeczywiście osiągnęły
        sukces, nie mają kompleksów. zauważyłem że na tym forum też są i takie. one
        jednak nie muszą nikomu tego na siłę dowodzić, więc dyplomatycznie milczą. część
        się ze mną zgadza, część nie, ale nie mają takiej potrzeby, by się babrać w tej
        żałosnej dyskusji.
        • ja-27 Re: ku przestrodze młodym i naiwnym. 24.02.10, 11:04
          Sam sobie ocene wystawiłes wreszcie. Brawo.Z tym jednym się zgadzamy. :)
          Pozdrwaiam
          • rumak.hrabiny Re: ku przestrodze młodym i naiwnym. 25.02.10, 05:57
            Z tym jednym się zgadzamy

            co za obciach. mam nadzieję, że kumple tego nie przeczytają.

            > Pozdrwaiam

            zbytek łaski. zupełne wystarczy jak się wreszcie od mnie odp#%rdolisz i
            przestaniesz jak ten ogon dopisywać się pod każdym moim postem
      • ja-27 Re: ku przestrodze młodym i naiwnym. 24.02.10, 11:02
        <sukcesu na zachodzie nie osiąga się dawaniem dupy>
        no już wiemy, że Ci nie wyszło, ale dobrze że to z siebie wyrzucasz.
        • marguyu Re: ku przestrodze młodym i naiwnym. 24.02.10, 16:16
          ja-27,
          sadze, ze tlumaczenie czegokolwiek i tak nie odniesie zadnego
          skutku. W koncu jesli ktos ma klapy na oczach, jak kazda szkapa
          pociagowa, to chocby swiat stanal na glowie nie przejrzy na oczy z
          dnia na dzien.
          Poza tym nie widze zadnego powodu do tego zeby opowiadac pryszczatym
          mlodziankomo tym, ze istnieje inny swiat niz ten wylacznie im znany:
          przasny i parciany.
          • rumak.hrabiny Re: ku przestrodze młodym i naiwnym. 24.02.10, 20:23
            przyjaciółek szukasz? jesteś wyjątkowo antypolską zakompleksioną,
            (tu-cenzura). w tym przypadku nie będę się lenić. zrobię wyjątek. w
            razie czego poszukam i wrzucę mnóstwo linków do twoich wypowiedzi świadczących o
            twoich kompleksach, nienawiści do wszystkiego, co polskie, z polską związane.

            dzięki tobie inaczej spojrzałem na moje dotychczasowe oponentki. w porównaniu z
            tobą one są super patriotkami. często zastanawiałem się dlaczego takie złośliwe,
            zakompleksione i przegrane kreatury jeszcze matka ziemia nosi. odpowiedź jest
            przecież prosta - po to jeszcze cię piorun kulisty nie pie#&olnął, bym uczył się
            tolerancji i tego, że wszystko jest względne, amen
        • rumak.hrabiny Re: ku przestrodze młodym i naiwnym. 24.02.10, 21:09
          ktoś tam na tym forum założył wątek - mam swego ogona, cycuś. doskonale wiem
          dlaczego dopisujesz się po moich wypowiedziach. zauważyłaś, że jestem sam, więc
          niesłusznie uważasz, że siła złego na jednego.

          teraz sytuacja dojrzała, bym zadał ci proste, ale poważne pytanie - czy
          rzeczywiście chcesz mi wydać wojnę na śmierć i życie, by uleczyć swoje
          kompleksy? czy warto? przecież ja traktuję swoje pisanie na tym forum zupełnie
          na luzie, więc zawsze mogę pisanie w tym wątku sobie odpuścić i on spadnie.

          nie chodzi o to, że zniżę się do twego poziomu i będę cię ścigał, dopisywał się
          jak ten ogon, mścił się w innych wątkach. oczywiście, nie unikałbym ciebie, ale
          mam swoją męską godność.

          tu chodzi o coś innego. czy nadal będziesz liczyć na cud że pęknę, utożsamiać
          się z takimi skrajnie antypolskimi, przegranymi kreaturami typu marguyu w ramach
          solidarności jajników, czy też otrzeźwieć, spojrzeć na wyczerpaną, coraz
          bardziej żałosną dyskusję z dystansu.
          ------------------------------

          "Przytocz te wpisy, bo naprawdę twierdzę, że jakis ułomny jesteś"


          ile chcesz linków 2?, 4?, 6?. po co ci to? bądź chociaż na chwilę mężczyzną,
          wycisz na kilka minut emocje, użyj mózgu. pomogę ci trochę i litościwie
          przytoczę ci tylko jeden wpis . czy zgadniesz czyj zanim
          klikniesz?


          podobnie
          jak Tobie, nie podoba mi sie takie gadanie, ze Polacy to swinie,
          chleja, zdradzaja i wygladaja jak kartofle.


          odejdź więc w pokoju i nie próbuj więcej widzieć mnie jako wroga i wykorzystywać
          przewagi liczebnej. a może to podnieca cię seksualnie, gdy się łudzisz, że
          jakieś stadko jest w stanie mnie uyebać?
          • ja-27 Re: ku przestrodze młodym i naiwnym. 24.02.10, 23:00
            Ty użyj mózgu, bo chodziło mi o moje wpisy, o co Cie wielokrotnie prosiłam.
            Widzę, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
            Co mnie inne wpisy interesują. Przyczepiłeś się do mnie to nie podsyłaj mi
            linków, których ja nie napisałam.

            Nie napisałam tez że z kimkolwiek się utożsamiam, więc mi nie wmawiaj jakiś
            "przyjaźni". Człowieku gdybym ja na poważnie brała wszystkie wpisy tutaj to już
            dawno przestałabym tu zaglądać.
            Ale co ja będę z Tobą dyskutować, jak Ty wszystko wiesz najlepiej.
            Nie oczekuj jednak, że człowiek będzie spokojny gdy go obrażasz.
            Ja juz kończę, bo mi żal czasu i klawiatury.
            • rumak.hrabiny Re: ku przestrodze młodym i naiwnym. 25.02.10, 05:35
              > Ja juz kończę, bo mi żal czasu i klawiatury.

              co za ulga. mam nadzieję, że chociaż tym razem dotrzyma słowa
    • ugne Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 24.02.10, 22:53
      Hmm...jestem chyba takim wyjatkiem, wyszlam za maz za Litwina:)
      • ja-27 Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 24.02.10, 23:02
        Nie przyznawaj się, bo rumak zaraz na Ciebie naskoczy, bo on pewnie bardzo
        bogaty, Ty się sprzedałaś i teraz udajesz jakie to życie w luksusie wiedziesz. A
        tak na serio to pewnie Cię bije, zdradza, a Ty nie masz na chleb.
        :)
        • rumak.hrabiny Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 25.02.10, 05:39
          naskoczyć to ty mi możesz. litwini są cool, a dokładniej litwinki.....
    • yidele Re: Nie wierze w małżeństwa Polka - Polak 25.02.10, 09:41
      ...no to widzę ze masz już zdanie urobione, toć z zwiedzonym na życiu nijak
      argumentu prowadzić nie można. Dodam tyle, ze ja nawet w małżeństwa Polka -
      Polak nie wierze
    • nstemi Serio? 05.09.14, 21:27
      Nie wiem, ale ja jakoś nigdy w Polsce Ukraińca nie spotkałam. Rosjanina tak, ale jest żonaty. Amerykanów, Angoli, Niemców, Szwajcarów, Belgów całkiem sporo. Białorusina też nigdy.
      Ponadto, jeśli te Twoje koleżanki mieszkają gdzieś tam w Niemczech, Stanach czy UK to jakby z założenia mają wokół siebie autochtonów.

      Nawiasem mówiąc szukanie dobrych warunków do życia, do pracy, do wychowywania dzieci to bardzo dobra motywacja. Jakoś nie znam nikogo, kto by szukał gorszych, ale co ja tam wiem. Może i tacy są...
      I szczerze mówiąc trochę mnie zdumiewa, ze w ogóle ktoś ma z tym problem. Polacy też się zenią z Angielkami, Dunkami, Niemkami etc...
    • admarela Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 11.09.14, 14:50
      A to akurat jest proste. Gruby portfel jest najlepszym afrodyzjakiem zapewniającym byt potomstwu. Taki atawizm.
    • stokrotka_a Re: Nie wierzę w małżeństwa Polka – obcokra 11.09.14, 21:03
      "Właściwie na ogół nie wierzę, ale to nie ma większego znaczenia."

      To prawda - powiedziałabym nawet, że to nie ma żadnego znaczenia.

      "Przeglądałem dzisiaj Naszą Klasę i znalazłem profile dwóch koleżanek, które powychodziły za mąż za Niemców. Inna moja dawna koleżanka ze studiów wyszła za Anglika, kilka innych próbowało wyjść, ale nikt ich nie chciał, jeszcze inna wyszła za Amerykanina. No cóż, zdarza się, gdyż miłość nie wybiera."

      No, straszna rzecz! Wyjść za cudzoziemca to jakiś dopust boży - przecież obcokrajowcy to potwory! ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka