sid.leniwiec
14.02.10, 20:56
Mogłybyście być w takim? W którym Wy i partner macie prawo do skoków w bok,
pod warunkiem, że to związek ma pierwszeństwo (tzn. nie możecie spotkać się z
atrakcyjnym blondynem zostawiając faceta samego w domu, ale on na piwo z
kumplami, a wy na randkę - tak).
Wyjaśniam - nie oznacza to posiadania 200 partnerów seksualnych i zdrad co
weekend, tylko na przyzwolenie skoku w bok, gdy na horyzoncie pojawi się ktoś
interesujący.
Uprzedzam wyzwiska - nie, nie jestem w takim związku, tylko pytam z ciekawości.:)