pasi-asta
16.02.10, 17:43
Jak w temacie, prawie bo weszła do mojej pracy chwilę jak mój mąż
wyszedł, uff ale byłby kanał..
Stało się to przed chwilą, zamknęłam sklep,drugi pracownik jest na
chorobowym więc skorzystałam z okazji i zaprosiłam go na chwilę, na
szybki numerek, poszliśmy do łazienki i dalej wiecie hi hi. Za
chwilę otwieram sklep, mój mąż wychodzi, nie mija minuta i wchodzi
właścicielka sklepu, a mówiła wcześniej przez telefon, że dzisiaj
nie przyjedzie, kłamczucha jedna.. Ciekawa jestem jak bym się
zachowała w sytuacji gdyby rzeczywiścien nas przyłapała, a wy???
mieliście kiedyś takie przygody? A i jeszcze jedno..było warto..