Dodaj do ulubionych

Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochaliśmy!!

16.02.10, 17:43
Jak w temacie, prawie bo weszła do mojej pracy chwilę jak mój mąż
wyszedł, uff ale byłby kanał..
Stało się to przed chwilą, zamknęłam sklep,drugi pracownik jest na
chorobowym więc skorzystałam z okazji i zaprosiłam go na chwilę, na
szybki numerek, poszliśmy do łazienki i dalej wiecie hi hi. Za
chwilę otwieram sklep, mój mąż wychodzi, nie mija minuta i wchodzi
właścicielka sklepu, a mówiła wcześniej przez telefon, że dzisiaj
nie przyjedzie, kłamczucha jedna.. Ciekawa jestem jak bym się
zachowała w sytuacji gdyby rzeczywiścien nas przyłapała, a wy???
mieliście kiedyś takie przygody? A i jeszcze jedno..było warto..
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 17:47
      to jakie ty masz godziny otwarcia sklepu?
      • six_a Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 19:00
        pokrywają się z godzinami otwarcia suwaka od spódnicy
        albo od spodni
        jak kto woli:)
        • kseniainc Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 19:11
          Ale wredoty jesteście;-)
          Różne opowieści obijały mi się o uszy, byłabym skłonna uwierzyć;-) W meża prezesa też;-)
          • six_a Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 19:21
            to mąż był prezesem? z tego co zrozumiałam sprzątał łazienki w tym sklepie.
            :)
    • wicehrabia.julian Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 17:50
      pasi-asta napisała:

      > Stało się to przed chwilą, zamknęłam sklep,drugi pracownik jest na
      > chorobowym więc skorzystałam z okazji i zaprosiłam go na chwilę, na
      > szybki numerek, poszliśmy do łazienki i dalej wiecie hi hi.

      hihi ciekawe czy w obowiązkach pracownika masz zapisaną możliwość pukania męża w
      godzinach pracy hihi
      • pasi-asta Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 17:59
        godziny otwarcia normalne jak każdy sklep stacjonarny, a że jest to
        sklep na uboczu, nie ma wielu klientów to i okazja się nadarzyła ku
        temu..
        • wicehrabia.julian Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:03
          pasi-asta napisała:

          > godziny otwarcia normalne jak każdy sklep stacjonarny, a że jest to
          > sklep na uboczu, nie ma wielu klientów to i okazja się nadarzyła ku
          > temu..

          zapytam raz jeszcze: czy twoja szefowa płaci ci za pukanie się z mężem? jeśli
          nie, to jes to naruszenie obowiązków pracowniczych - sklep ma być otwarty a ty
          gotowa do sprzedawania a nie do dawania hmm

          i nie jest to wcale spontaniczne i fajne, po prostu okradasz pracodawcę
          • pasi-asta Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:09
            a wyobraź sobie, że dla mnie jest to bardzo fajne i właśnie
            spontaniczne, i nie przesadzaj z tym okradaniem pracodawcy, sklep
            był zamknięty przez 5-10 minut, jeśli tak by było w myśl twojej
            zasady to w przypadku wyjścia do toalety w celu załatwienia potrzeby
            fizjologicznej też okradam pracodawcę?Wtedy też zamykam sklep, bo
            nie wyobrażam sobie inaczej. A zresztą mam głęboko w poważaniu
            interes mojej szefowej tak na marginesie.
            • wicehrabia.julian Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:12
              pasi-asta napisała:

              > nie przesadzaj z tym okradaniem pracodawcy, sklep
              > był zamknięty przez 5-10 minut

              twój facet musi być naprawdę szybki, jesteś pewna, że było tak fajnie?


              > A zresztą mam głęboko w poważaniu
              > interes mojej szefowej tak na marginesie.

              nie zdziw się, jeśli ona też nie będzie miała twojego interesu w poważaniu i
              wywali cię na zbity pysk (czego rzecz jasna ci nie życzę)

              to co robisz jest po prostu nieprofesjonalne
              • pasi-asta Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:17
                oj jestem pewna, jestem. Było bardzo podniecająco, nie masz innego
                wyjścia tylko uwierzyć na słowo.
            • fanny.ekdahl mąż - krótkodystansowiec 17.02.10, 07:48

              > sklep był zamknięty przez 5-10 minut

              odliczając czas na wejście męża, zamknięcie sklepu, dojście do łazienki,
              rozpięcie gaci i inne czynności przygotowawcze, pozostaje hmmm niewiele na seks
              właściwy

              no cóż - wyczynowcem to ten Twój mąż nie jest. nic dziwnego, że chcesz
              wykorzystać każdą okazję, aby złapać chociaż te 5 minut
              • a1ma Re: mąż - krótkodystansowiec 17.02.10, 13:42
                Szybki numerek z definicji jest szybki, miał ją 40 minut obracać w tym kiblu??
    • potworski To super 16.02.10, 18:08
      Ja pier#dolę=kolejna userka z sieczką pod kopułą, która myśli, że jak zrobiła
      numerek ze swoim starym na sklepowym zapleczu i opisze to na ogólnopolskim
      forum, to swoją niebywałą historią tak wszystkich zakasuje, że przygody Indiany
      Jonesa będą się od tej pory wydawały nudne jak przejażdżka podmiejską kolejką.
      • pasi-asta Re: To super 16.02.10, 18:13
        nie potworku, ja po prostu mam bardzo urozmaicone życie seksualne z
        mężem, i dbamy o nie czy to źle? a kochaliśmy się już w wielu innych
        miejscach niż w sypialni, u męża na jego prezesowskim biurku też.
        • skarpetka_szara Re: To super 16.02.10, 18:18
          maz jest prezesem a za zonke wziol jakas ekspedientke? hmmm
          • pasi-asta Re: To super 16.02.10, 18:23
            gwoli ścisłości jestem kierownikiem tego sklepu, czy to ci pomoże
            zrozumieć mojego męża? :DDDDD
            • leptosom Re: To super 16.02.10, 23:07
              pasi-asta napisała:

              > gwoli ścisłości jestem kierownikiem tego sklepu, czy to ci pomoże
              > zrozumieć mojego męża? :DDDDD

              kierownik bez personelu hehe
            • annajustyna Re: To super 17.02.10, 18:02
              W Polsce kazdy jest kierownikiem, nawet sprzedawczyni...
        • alpepe Re: To super 16.02.10, 18:18
          No to potwierdziłaś właśnie, że jesteś trollem. Gratuluję, a wystarczyło nie
          przesadzać.

          pasi-asta napisała:

          > nie potworku, ja po prostu mam bardzo urozmaicone życie seksualne z
          > mężem, i dbamy o nie czy to źle? a kochaliśmy się już w wielu innych
          > miejscach niż w sypialni, u męża na jego prezesowskim biurku też.
          • pasi-asta Re: To super 16.02.10, 18:24
            sama jesteś trolem
        • potworski Re: To super 16.02.10, 18:19
          O kur#wa to imponujące dokonanie powinno być w jakiś sposób nagrodzone. Sądzę,
          że w ogólnopolskim konkursie w dziedzinie pomysłowości i fantazji spokojnie
          przebijecie Kulawego Antka ze wsi Bałtupice, który potrafi wystrugać sobie
          leszczynową fujarkę i zagrać na niej "Spoza gór i rzek".

          pasi-asta napisała:

          > nie potworku, ja po prostu mam bardzo urozmaicone życie seksualne z
          > mężem, i dbamy o nie czy to źle? a kochaliśmy się już w wielu innych
          > miejscach niż w sypialni, u męża na jego prezesowskim biurku też.
        • soulshunter Re: To super 16.02.10, 18:48
          z cyklu pan maz i jego prezesowskie biorko:

          https://www.bareja.neostrada.pl/images/27.jpg
          • skarpetka_szara Re: To super 16.02.10, 18:53
            AAAAAhahahahaha, dobre!
            • soulshunter Re: To super 16.02.10, 18:55
              qrwa, jak to tylko dobre?! To jest klasyka gatunku! Na tym sie cale pokolenia wychowaly a ta mi tu mowi ze dobre ;/
              • skarpetka_szara Re: To super 16.02.10, 19:25
                Pokolenia??? a ile masz lat? lol

                soulshunter napisał:

                > qrwa, jak to tylko dobre?! To jest klasyka gatunku! Na tym sie
                cale pokolenia w
                > ychowaly a ta mi tu mowi ze dobre ;/
          • rzeka.chaosu Re: To super 16.02.10, 18:58
            ;D Na tym to jak na tarce - można sobie tyłek zjechać albo ubrudzić ;P - seks
            odpada ;P
        • culebre Re: To super 16.02.10, 20:32
          Eeee tam, od razu urozmaicone. Sklepowa, jak wszyscy wiedzą, zawsze daje od tyłu...
      • martishia7 Re: To super 16.02.10, 23:03
        Wiesz, Świątynia Zagłady była mocno taka sobie...
    • skarpetka_szara Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:15
      Napisz jaki to sklep abym przypadkiem tam nie weszla bez sterylnych
      rekawiczek.
    • sid.leniwiec Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:16
      Zostałaś zjechana, wiec nie napiszę o swoich doświadczeniach, bo jeszcze ktoś IP
      namierzy ;)
      • pasi-asta Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:20
        a ktoś tu kiedyś pisał o seksie w przymierzalni w h&m, to dopiero
        hardcore, nie? do mojej służbowej łazienki klienci nie wchodza.
        • sid.leniwiec Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:23
          Ja kiedyś kręciłam z kolegą z poprzedniej pracy, bywało wesoło.:)
          • pasi-asta Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:28
            sid.leniwiec napisała:

            > Ja kiedyś kręciłam z kolegą z poprzedniej pracy, bywało wesoło.:)

            no to opowiadaj
        • pasi-asta Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 18:27
          ale wy nudziarze jesteście, ciekawa jestem, czy napewno nic na
          sumieniu nie macie? Zawsze i wszędzie postępujecie według etykiety?
          Jestem pewna, ze nie.
          • maitresse.d.un.francais Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 22:58


            \ale wy nudziarze jesteście

            Tak, bo miarą tego, czy osobnik jest interesujący, jest uprawianie seksu na
            zapleczu w pracy.
    • izabella9.0 a co by było jakbym 16.02.10, 18:57
      chciała cos kupić w tym sklepie a tam zamkniete ?

      "Stało się to przed chwilą, zamknęłam sklep,drugi pracownik jest na
      chorobowym więc skorzystałam z okazji i zaprosiłam go na chwilę, na
      szybki numerek, poszliśmy do łazienki i dalej wiecie hi hi. Za
      chwilę otwieram sklep"
      • wicehrabia.julian Re: a co by było jakbym 16.02.10, 18:58
        izabella9.0 napisała:

        > chciała cos kupić w tym sklepie a tam zamkniete ?

        no przecież powiesiła karteczkę "zaraz dojdę"
        • izabella9.0 Re: a co by było jakbym 16.02.10, 19:11
          A jaby nie doszła ( różnie z tym bywa ) to ile ja miałbym tam
          oczekiwać ?

          Zresztą nie było żadnej karteczki - domagam się wiec powołania
          komisji sledczej która zbada zaistaniłą sytuację :P
          • leptosom Re: a co by było jakbym 16.02.10, 23:11
            izabella9.0 napisała:

            > A jaby nie doszła ( różnie z tym bywa ) to ile ja miałbym tam
            > oczekiwać ?

            jakby nie doszła to b była NIEDOJDA
            • izabella9.0 Re: a co by było jakbym 16.02.10, 23:17
              w sumie mało mnie obchodzi czy doszłaby czy nie interesuje mnie co
              by było ze mną - miałabym tak stac pod drzwiami ? wpuściliby
              mniechociaz zebym sobie popatrzyła.:P
              • leptosom Re: a co by było jakbym 16.02.10, 23:22
                izabella9.0 napisała:

                > w sumie mało mnie obchodzi czy doszłaby czy nie interesuje mnie co
                > by było ze mną - miałabym tak stac pod drzwiami ? wpuściliby
                > mniechociaz zebym sobie popatrzyła.:P

                gdyby chcieli ci pokazać nie zamykaliby sie w toalecie
                • izabella9.0 Re: a co by było jakbym 16.02.10, 23:32
                  czepiasz się :P
    • kochamkobiety Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 23:11
      Spontaniczna jesteś. Gdzie jest ten sklep? Może kupię tam np.
      skarpetki:)
    • poprostu_basia Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 23:13
      Bardzo z Ciebie szczęsliwa mężatka:>
    • jolo2009 Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 16.02.10, 23:14
      i to najwazniejsze......reszta to pikuś..po co sie zastanawiac co by było gdyby...mało maszs zmartwien to zastanow sie co bedzie za sto lat;)
    • pompeja Wiesz.. 17.02.10, 13:23
      jakimś specjalnym osiągnięciem to to nie jest, ot stosunek, w którym (strzelam)
      mężczyzna zaspokaja potrzebę osiągnięcia orgazmu. Sztuką jest doprowadzić
      mężczyznę do drgawek w domowym zaciszu. Owszem, szybkie numerki w dziwnych (dla
      niektórych) miejscach mogą dostarczyć adrenaliny, jednak nie spełnią partnerów
      seksualnie.
      btw. idea szybkiego numerku w publicznym miejscu opiera się na możliwości
      nakrycia przez kogoś, traci wartość gdy opowiada się o tym innym - nie jest
      wtedy top sikret.
      • pasi-asta Re: Wiesz.. 17.02.10, 16:14
        masz bardzo ograniczoną wyobraźnię, czy ja napisałam, że mój
        małżeński seks jest zawsze w dziwnych miejscach i trwa 5 minut? My
        po prostu generalnie lubimy seks i bawimy się nim zwyczajnie, a ty
        masz zbyt poważne podejście do niego. założę się, twoje życie
        seksualne kuleje..ale życzę szczęścia mimo wszystko
        • pasi-asta Re: Wiesz.. 17.02.10, 16:18
          o masz! a ty to wiesz najlepiej co jest dla nas seksualnym
          spełnieniem buahahaaha
          • pompeja Re: Wiesz.. 17.02.10, 16:53
            Masz małe poczucie własnej wartości, jeśli tak odebrałaś mój post. Uważaj i nie
            obrażaj innych szczeniackim stylem wyśmiewania, ja ciebie nie obraziłam, toteż
            zachowaj szacunek wobec mnie. Nie opisałam także całego twego życia seksualnego,
            jedynie przedstawiłam ci, że ów numerek to nie jest ambitny wyczyn. Nie będę się
            wypowiadać na temat mojego "łóżka", gdyż guzik ciebie to dotyczy, a dodatkowo
            nie chcę mieć zapchanej skrzynki jakimiś propozycjami (autoreklama ^^). Ja tobie
            tak szczerze powiem - mało wiesz, bardzo mało - skoro seks uważasz za jedynie
            zabawę, ale każdy robi jak uważa.

            Krowa, która dużo muczy..

            Może zrozumiesz. I się tak nie unoś, szkoda zdrowia ^^
            • pasi-asta Re: Wiesz.. 17.02.10, 17:33
              a ciekawe z czego wnioskujesz, że się unoszę, jest zupełnie na
              odwrót, mam ogromny luz i dystans do tego co tu czytam, i nawet mnie
              to bawi :DDD, poza tym nie znasz mnie, nie wiesz jakim jestem
              człowiekiem i jaki jest mój związek, więc nie praw mi tu proszę
              zbędnych morałów. A jeśli ciebie uraziłam to mimo wszystko
              przepraszam, ale nie zrobiłam tego umyślnie, pozdrawiam!
              • pasi-asta Re: Wiesz.. 17.02.10, 17:38
                a i jeszcze jedno pompeja, ty jakaś taka cholernie spięta
                jesteś..weź wyluzuj dziewczyno, kocham się tylko z moim mężem,
                jesteśmy 8 lat razem, jesteśmy przed 30-stką, dlaczego nie
                mielibyśmy bawić się seksem i być wyluzowani? nierozumiem o co tobie
                chodzi, jakaś taka niekonkretna jesteś
                • pompeja Re: Wiesz.. 17.02.10, 17:55
                  Heh nawet nie wiesz, ile luzu w sobie mamy ^^

                  Kuń się mi zgubił, tom nerwowa nie!
                  Hermina dziadzie oddaj kuuunia!
    • ramka2 Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 17.02.10, 13:38
      I nie masz się komu zwierzyć? Aż na forum musiałaś z tym trafić.
      • grassant Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 17.02.10, 13:48
        ramka2 napisała:

        > I nie masz się komu zwierzyć?

        szefowej?
        • doral2 Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 17.02.10, 17:58
          pasi-asta napisała:

          > nie potworku, ja po prostu mam bardzo urozmaicone życie seksualne z
          > mężem, i dbamy o nie czy to źle? a kochaliśmy się już w wielu innych miejscach
          niż w sypialni,.."


          a próbowaliście na trawniku przed sklepem??
          przy okazji niezłą reklamę byście zrobili, klientela waliłaby drzwiami i oknami...
    • barshtchu Re: Szefowa prawie nas przyłapała jak się kochali 17.02.10, 18:22
      kłamczucha jedna, ta właścicielka :p
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka