Dodaj do ulubionych

A jednak ,by bzykać!

01.03.10, 12:34
Mój nie co starszy kolega z pracy opowiadał mi o tym jak bardzo zazdrościł
swojemu koledze -bo kiedy mu się chciało to miał.Miał żone.No więc pomyślał że
on też tak chce i wybrał się do rodziców Zosi... no i problem z głowy.Nie
śmiem go zapytać co czuł po dwudziestym bzyknięciu żony.Czy ogólnie kocha tą
swoją żone czy widzi w niej tylko mięcho do ugniatania...
Obserwuj wątek
    • izabella9.0 Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 12:38
      eeee tam jakby był zdolny to by miał kiedy by chciał inie musiałby się żenić :D
      • grassant Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 19:26
        izabella9.0 napisała:

        > eeee tam jakby był zdolny to by miał kiedy by chciał inie musiałby się
        żenić :D

        u Ciebie?
    • reniatoja Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 12:38
      co bierzesz?
    • hermina26 Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 12:45
      Nie dostrzegam głębi która napewno jest tu gdzieś ukryta. Patrze i
      nie widze i nie wiem o co chodzi:(
      • dystansownik Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 12:56
        > Nie dostrzegam głębi która napewno jest tu gdzieś ukryta. Patrze i
        > nie widze i nie wiem o co chodzi:(

        Uff a już się bałem, że tylko ja mam takie odczucia po przeczytaniu tego.
        • hermina26 Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 13:02
          Musimy sie zatem trzymac razem - w chwilach zwątpienia w nasz
          intelekt będziemy dodawać sobie otuchy :)
          • dystansownik Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 13:12
            > Musimy sie zatem trzymac razem - w chwilach zwątpienia w nasz
            > intelekt będziemy dodawać sobie otuchy :)

            Nie mam nic przeciwko, a nawet jestem za tym. ;)

            Póki co po kilkukrotnym przeczytaniu wydaje mi się, że autorka miała na celu
            założenie (może prowokacyjnego) tematu na temat mężczyzn żeniących się w celu
            otrzymywania korzyści seksualnych ze strony kobiet przez nich oszukiwanych.
            • hermina26 Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 13:20
              dystansownik napisał:

              > Nie mam nic przeciwko, a nawet jestem za tym. ;)

              To sie dogadaliśmy :)
              >
              > Póki co po kilkukrotnym przeczytaniu wydaje mi się, że autorka
              miała na celu
              > założenie (może prowokacyjnego) tematu na temat mężczyzn żeniących
              się w celu
              > otrzymywania korzyści seksualnych ze strony kobiet przez nich
              oszukiwanych.



              Przeszło mi to nawet przez chwile przez głowe, ale jest to bardzo
              odważna hipoteza w swietle znanych mi męskich opowiesci i poważnych
              postach które dopadają ich czesciej w małżeństwie niz konkubinacie.

              Widze, ze wykazujesz sie wyjątkowo dobrą wolą zakładajac u autorki
              tak daleko posunięta przenikliwosc, która prowadzi na scieżki
              intelektualnej prowokacji?:P
              • dystansownik Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 13:26
                > Widze, ze wykazujesz sie wyjątkowo dobrą wolą zakładajac u autorki
                > tak daleko posunięta przenikliwosc, która prowadzi na scieżki
                > intelektualnej prowokacji?:P

                Może po prostu czasem lubię widzieć trzecie dno tam, gdzie nie ma nawet drugiego. ;)
    • sundry Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 13:16
      Niektórzy twierdzą,że żeby pić piwo, nie trzeba kupować browaru.Poza
      tym istnieje forum Brak seksu w małżeństwie, więc ślub to chyba
      żadna gwarancja.
    • funny_game Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 13:19
      daria1968 napisała:

      > nie co

      Zawsze, jak coś takiego czytam, to sobie wyobrażam, że piszący miał czkawkę i
      dał temu wyraz. WTTM?
      • pompeja Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 16:36
        Tak, JTTM :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 13:20
      Nie
      > śmiem go zapytać co czuł po dwudziestym bzyknięciu żony.Czy ogólnie kocha tą
      > swoją żone czy widzi w niej tylko mięcho do ugniatania...

      No tak, bo liczą się niebiańskie uniesienia po seksie raz na pół roku...

      Od dawien dawna wiadomo że ludzie w małżeństwie uprawiają więcej lepszego seksu
      od osób "wolnych". Nic w tym odkrywczego ani tym bardziej oburzającego.
      • izabella9.0 Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 13:37
        eee a skąd to wiadomo ? Jak czytam forum brak seksu w małżeństwie itp
        to jakoś to twoje twierdzenie dziwnie mi brzmi.AAA i co to znaczy
        lepszy seks ? Znaczy jaki to jest..bo jako wolna go nie zaznałam wg twojej teorii a chciałbym wiedzieć co tracę :DD

        "Od dawien dawna wiadomo że ludzie w małżeństwie uprawiają więcej
        lepszego seksu od osób "wolnych"."
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: A jednak ,by bzykać! 02.03.10, 10:46

          > eee a skąd to wiadomo ? Jak czytam forum brak seksu w małżeństwie itp
          > to jakoś to twoje twierdzenie dziwnie mi brzmi.AAA i co to znaczy

          Z wielu badań(nie tylko amerykańskich uczonych :) ) i ankiet wychodzi że ludzie
          w małżeństwie uprawiają seks częściej, jest on dla nich bardziej
          satysfakcjonujący niż gdy byli wolni.

          > Znaczy jaki to jest..bo jako wolna go nie zaznałam wg twojej teor
          > ii a chciałbym wiedzieć co tracę :DD
          Ja też jako nieżonaty nie wiem czego nie mam :) No, poza obrączką, ale wątpię
          aby właśnie to miało kluczowe znaczenie.
    • mamba8 Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 13:29
      Ja też nie rozumiem.
    • puma_z_gminy_biala Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 16:01
      Chyba się domyślam o co chodzi. Autorka jest zazdrosna o "nie co
      starszego" kolegę z pracy.
      • pompeja Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 16:37
        Mogła podesłać podanie, dwa zdjęcia i danielsa, może miałaby szansę ;)
    • pompeja Re: A jednak ,by bzykać! 01.03.10, 16:39
      Co ty pleciesz, że niby całe zamieszanie w życiu, bo chce częściej zamoczyć?
      Lordzie! Po kilku latach będzie miał raz na rok (żart) i co wtedy? Albo starszy
      kolega jest tak nie kumaty, że nie potrafi sobie panien skręcić, albo Zosia
      rżnie się jak przecinak i sypie jak stara węglarka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka