mrs.g Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 23:48 moja ciotka stara panna chodzi za cala rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Chodzicie do kosciola? 06.03.10, 23:53 a po co? chodzą tam życiowe niedołęgi prosić o lekkie życie i bogaci dziękować "za te hojne dary".ja jestem czymś pomiędzy;) Odpowiedz Link Zgłoś
wacikowa Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 07:43 Wiarus to tak jakbyś napisała,że do siłowni chodzą,zakompleksione dresy albo faceci z małym ptakiem. A Ty gdzieś pomiędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
poker09 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 01:07 Ja nie chodzę i już jako dziecko broniłam się przed coniedzielnymi nabożeństwami. Niestety Kościół ze wszystkimi swoimi dogmatami, prawami, zakazami to dla mnie sztuczny twór, który za bardzo odszedł od pierwotnej idei. Co do pedofilii, akt z 1962 roku, który mówił o ekskomunice każdego, kto ośmieli się oskarżyć duchownego o pedofilię to dla mnie dowód, że nie jest ona marginalnym problemem. Jednak postawa 'Boga nie ma na pewno w kościele katolickim' jest dla mnie równie idiotyczna co ludzie przekonani, o tym czego Bóg by chciał i czemu sprowadza na ludzi klęski żywiołowe i choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezabulinka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 08:51 ja nie chodze do kosciola w ogole (nawet w swieta) od czasow bierzmowania, gdyby nie prosba rodzica to nawet do bierzmowania bym nie poszla. chodzilam na sluby - ale to sie zmieni i przestane uczeszczac na slub - poczekam na zewnatrz albo przyjade pozniej,bo dziwnie bedzie to wygladalo jak bede stala w tym kosciele a wszyscy sie beda modlic a ja stac jak kolek :) u mnie chrzciny i komunie rzadko wystepuja, ale jak raz byla komunia to przebywalam z kuzynostwem kilkanascie metrow od tego kosciola i ze soba rozmawialismy :D :) nie chce miec nic wspolnego z ksiedzem ani z kosciolem. zastanawiam sie co mam zrobic z poswieceniem koszyczka - zawsze to ja chodzilam. moze kolega pojdzie za mnie poswiecic :) jestem na nie rowniez dla ochrzeczenia dziecka - bo ja sama nie chodze do kosciola to z jakiej paki ja mam isc tam dla dziecka - i jaki ja przyklad pokaze? zeby odklepac paciorek bo co ludzie powiedza? ja domowie bycia chrzestna - chyba ze cywilnie - ok :) i sama nie tez nie wyprawie chrzcin :) a poza tym chrzestni tyle sie interere dzieckiem co na czas komuni, bierzmowania i na urodziny - a to nie o to chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 12:49 > ale to sie zmieni i przestane uczeszczac na slub - poczekam na zewnatrz albo > przyjade pozniej,bo dziwnie bedzie to wygladalo jak bede stala w tym kosciele a > wszyscy sie beda modlic a ja stac jak kolek :) Ja ostatnio bylam na takim slubie niewierzacych, wszyscy goscie niewierzacy, w kosciele moze byli z 5 razy w zyciu i jakos sobie poradzilismy. Ksiadz pokazywal, co robic: znak reka - wstac, znak reka - usiasc, na modlitwy i jakiestam zapytania sam sobie odpowiadal, albo mowil, co trzeba odpowiedziec a reszta powtarzala. Ogolnie ciekawie zobaczyc msze z ludzmi, ktorzy w ogole nie maja pojecia, co i jak sie robi w kosciele. Ale ksiadz sobie super poradzil. Niedawno tez bylam na takim pogrzebie - nikt nic nie umial, zadnych modlitw, piosenek, jeszcze na pogrzebie bylo 10 osob i ksiadz sam sie modlil i sobie spiewal a my stalismy i czekalismy. Ale w sumie ok, z mojego doswiadczenia to ksieza sa juz przyzwyczajeni do tego i nawet jakos bezproblemowo przebiegaja te uroczystosci koscielne. Tylko ja jestem z najmniej religijnego regionu Polski, nie wiem jak to jest w innych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 09:56 "any Catholic who failed for over a month to denounce a priest who had made such advances in connection with confession was automatically excommunicated" en.wikipedia.org/wiki/Crimen_sollicitationis_%28document%29 Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 10:01 > kiedys sie chodzilo co niedziele, ja nie, zreszta w > kazda niedziele spie do poludnia Niektórzy uczestniczą we mszy świętej w sobotę wieczorem, niektórzy w niedzielę wieczorem, a inni jeszcze inaczej sobie radzą, bo dla chcącego nie ma nic trudnego. > po tej akcji jak sie dowiedzialam jak ksieza > wykorzystuja Ta akcja najwyraźniej trwa, ty jesteś w nią zaangażowana. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.g jeszcze niektorzy 07.03.10, 12:29 sa spolecznymi nieudacznikami, mam przyklad w rodzinie. Moja babka tak wychowala swoje dwie stare panny corki, ze nigdy nie pracowaly, nic nie potrafia zrobic ( pomimo starczego wieku nadal im usluguje), ale w kosciele jedna jest codziennie. jak lezalam w szpitaluprzyniosla mi medalik i powiedziala , ze zamowila za moja dusze msze, jakos tego samego dnia pamietam do sali wszedl ksaidz i za pytal dla kogo ostatnie namaszczenie. Po tym wszystkim dostalam spazmow przed operacja, bo bylam pewna, ze sie nie obudze z narkozy. Powracajac do ciotki, na ojca dyrektora zlego slowa powiedziec nie da, bo to taki dobry czlowiek: przeciez szkole wybudowal, mlodziez ksztalci. Nie no wstyd mi, zema taki zacofany czerep, jak za czasow sredniowiecza. Dziecko ochrzcze, ale tylko dlatego, ze sama pamietam jak jedna dziewczynka w mojej klasie byla przez dzieci przesladowana , bo nie chodzila na religie i nie poszla do komuni. Tylko dlatego wzielam tez koscielny, ciekawei bylo, datek za slub co laska; drobnym drukiem 600 zl, negocjacji nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: jeszcze niektorzy 08.03.10, 07:28 > da, bo to taki dobry czlowiek: przeciez szkole wybudowal, mlodziez > ksztalci. Nie no wstyd mi, zema taki zacofany czerep, jak za czasow > sredniowiecza. Wstydzisz się, że powstała w Polsce szkoła, w której przyszłych dziennikarzy nie kształcą czerwoni? Zawsze to jakiś pluralizm. > Dziecko ochrzcze, ale tylko dlatego, ze sama pamietam jak jedna > dziewczynka w mojej klasie byla przez dzieci przesladowana , bo nie > chodzila na religie Co ty za bzdury piszesz? Wszędzie są Świadkowie Jehowy, prawosławni, ewangelicy, starozakonni, ateiści i sto innych religii, a ty opisujesz jakieś prześladowania religijne? Może była ta dziewczynka prześladowana, ale religia mogła być co najwyżej pretekstem. Dzieci są nielubiane z różnych powodów: otyłości, miejsca zamieszkania, stopni i zachowania, pracy rodziców itd. W gruncie rzeczy jednak sprowadza się to do dwóch rzeczy: (1) w otoczeniu są jakieś sq-syny które to nakręcają a nie ma porządnych ludzi, którzy by to powstrzymywali; oraz (2) ofiara nie ma talentów interpersonalnych. > wzielam tez koscielny, ciekawei bylo, > datek za slub co laska; drobnym > drukiem 600 zl, negocjacji nie bylo. Trzeba było iść do Zielonoświątkowców, po co ci papiści?? Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.g Re: jeszcze niektorzy 08.03.10, 23:45 tak wstydze sie, ze ksaidz sie bawi w biznesmana, a owszem. A co Ty ie wiesz, ze dzieci sa bardziej okrutne niz niejeden Saddam. Z choinki sie urwales?????? to gdzie balam slub to juz mohja sprawa. A ty nadal badz moherem. Ojciec dyr bedzie z ciebie dumny,tylko przelewu nie zapomnij wyslac. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: jeszcze niektorzy 09.03.10, 06:51 > tak wstydze sie, ze ksaidz sie bawi w biznesmana, a owszem. Nie on pierwszy, np. w mojej okolicy ksiądz miał owce. Również nie była to pierwsza katolicka rozgłośnia, ani szkoła/uczelnia. Cały hałas i kampania nienawiści biorą się stąd, że jego formuła znakomicie się sprawdza. > A co Ty ie wiesz, ze dzieci sa bardziej okrutne Ale nie z powodów religijnych. > Z choinki sie urwales?????? to gdzie balam slub to juz mohja sprawa. To jak najbardziej twoja sprawa, ale wtedy dorosła byłaś, więc nie wypominaj, że ktoś ci 600 złociszów wyrwał z kieszeni. Jak chciałaś mieć świątynię, świece i stułę oraz księdza, to nie dziw się, że trzeba jakieś pieniądze wysupłać raz w życiu. Dach kosztuje, ogrzewanie kosztuje... Jakbyś robiła cichy ślub, w tygodniu i bez weselicha, to i ksiądz by wziął mało albo nic. > A ty nadal badz moherem. Dziękuję. Jestem dorosły, to mój wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Nie moge zrozumiec dlaczego to bulwersuje niektóry 07.03.10, 10:43 ch. To, ze ktos pisze o tym, iz w Kosciele zdarzały sie i zdarzają mlestowanie i wykorzystywanie dzieci i ze było to i jest "zamiatane pod dywan". To sa fakty. Smutne, wstydliwe i ohydne, ale fakty. I bynajmniej nie chodzi tu o jakas nagonke na Koscioł. Tak to jest, że kiedy w tej instytucji ujawni się coś paskudnego, to zawsze padają słowa "nagonka", "atak", nierzedko z sugestia, ze to nagonka na samego Pana Boga, oczywiscie nakrecona przez podłych ateistów. To sprytne zagranie, bo kto bedzie zadzierał z Panem Bogiem?:) Ale to tylko zagranie, dla mniej myslacych. Nikt nie twierdzi, ze wszyscy ksieza molestują dzieci, ani ze wszystkie zakonice bija uposledznych podopiecznych w prowazonych przez nie placówkach. To bzdura!!!! Tak samo, jak nikt nie twierdzi, ze wzyscy pracownicy pogotowia ratunkowego handluja "skórami", wszyscy lekarze wstrzykuja pavulon, wszyscy celnicy sa w zmowie z premytnikami itp. Ale takie przypadki sa, zdarzają sie i TRZEBA o nich mówic, a nie robic na zasadzie "jak nie bedziemy o tym gadac, to to zniknie". Przypadki molestowania dzieci przez duchownych sczególnie wstrzasają ludźmi. Z kilku powodów. Molestowanie dzieci to wyjąykowo ohydny czyn, zykle pozostawiający na zawsze już ślad w psychice takiego dziecka. Po drugie Kosciół jest dla wielu, a takze stara się być w ogóle instytucją, która jst drogowskazem moralnosci, arbitrem etycznym. Po rzecie ksiądz dla wiernych bywa autoryttem moralnym i ludzkim, tak w ogóle. Po czwarte w końcu- wielu przezara, znismacza fakt, ze akie rzeczy zdarzają się/ zdarzyły wsród duchownych, a hierarchia zamiast natychmiast zareagować starała się i nierzadko stara zamiatac sprawe pod dywn, tuszowac, a kiedy ta wyjdzie mówi się o dobru ogółu i unikaniu zgorszenia. Prawda jst taka, ze molstowanie seksualne dzieci nie jest nową sprawą, zjwiskiem. Trwa od dawna, w róznych srodowiskach, czesto rodzinnym, czy najblizyzm otoczeniu dziecka molestowanego. Po prostu stosunkowo niedawno się o tym mówi. Jesli 50 lat temu dziecko przyszłoby do prostej matki i powiedziało, ze nauczyciel, milicjant, KSIADZ je obmacywał, zy jescze cos inego, dostałoby w skóre i tyle. Dziś jest szansa, ze nie. Jest szansa, ze rodzic nie stwierdzi z punktu, ze gówniarz kłamie i zareaguje. zansa jedynie, bo nie zawsze. Poza tym molestowane dziecko czesto nie mówi o tym, wstydzi się, boi, obwinia siebie za to co się stało, zdaje sobie nierzadko sprawe, ze nikt mu nie uwierzy, ze takie cos robił mu wspaniały nauczyciel, przesympatyczny wujek, czy własnie szanowany ksiądz. Za molestowanie seksualne zieci przez uchownych nie odpwiadają wszyscy kapłani, tylko ci, którzy to robili. To oczywiste. Natomiast za zmowe milczenia o tym i tuszowanie odpowiada hierarchia koscielna, Kosciół jako instyrucja. O takich rzeczach obojetnie czy w domu, czy wszkole, czy w instyrucji nie wolno milczeć. to po prostu niemoralne. Ciekawe, jak mówiliby ci, którzy teraz uwazaja, ze się robi "nagonke", gdyby to ICH dziecko molestował ksiaz, czy ktokolwiek inny. Też nawoływaliby do ciszy i pozostawienia takich rzeczy w spokoju? Odpowiedz Link Zgłoś
wacikowa Re: Nie moge zrozumiec dlaczego to bulwersuje nie 07.03.10, 11:07 Kora a potrafisz w dwóch zdaniach napisać o co Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 ok wersja dla Wacikowej :) 07.03.10, 11:14 1 zdanie: Nie rozumiem, dlaczego niektórzy uwazaja, ze mówienie o faktach molestowania dzieci przez duchownych i ukrywania tego przez hierarchie to "nagonka" na Kosciół. 2. Uwazam, ze akie czyn, jak molestowanie dzieci powinny byc przykladnie karane i powinno się o nich trąbic, ku przestrodze, bez wzgledu na to, kto jest sprawcą. Moze być?:) Odpowiedz Link Zgłoś
wacikowa Re: ok wersja dla Wacikowej :) 07.03.10, 11:24 1-Nie tylko księża molestują. 2-Dlaczego wszyscy księża mają być odpowiedzialni za to,że jakiś chory psychicznie molestuje dzieci? Czy za gwałty powinni odpowiadać wszyscy faceci bo mają narzędzie gwałtu? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 No i widzisz Wacikowa:) 07.03.10, 11:40 teoria dwóch zdań się jednak nie sprawdza :) Bo o tym, o czym mówisz, jest w porzednim poscie:) wacikowa napisała: > 1-Nie tylko księża molestują. Tak, jak napisałam wczesniej (moze jednak przeczytasz, unikniemy powtarzania w kółko tego samego i dopowiadania). Nikt z olejem w głowie nie twierdzi, ze WSZYSCY KSIEZA MLESTUJA, ani, ze TYLKO KSIEZA MOLESTUJĄ. Przypadki molestowania przez ksiezy moze bulwrsuja bardziej, bo Koscioł jako instytucja mieni się ostoja moralnosci, a ksiaza dla wielu są i chca byc autorytetem moralnym, jako grupa. > 2-Dlaczego wszyscy księża mają być odpowiedzialni za to,że jakiś chory > psychicznie molestuje dzieci? Na to pytanie TEZ nim je zadałas:) jest odpowiedx w poscie powyzej. Za molestowanie dziecka odpowiedzialna jest osoba (bez względu na zawówd, czy płec), która to ROBI, albo w tym pomaga świadomie. I nie mam tu zadnej watpliwosci:) Natomiast za tuszowanie takich przypadków, celowe milczenie o nich, gdy się o nich wie, odpowiada en, kto celwo tuszuje i milczy. W tym przypadku hierarchia koscielna, zyli Kosciół, jako instytucja. > Czy za gwałty powinni odpowiadać wszyscy faceci bo mają narzędzie gwałtu? j Wacikowa, totak demagogicznie zabrzmiało, a przy tym, jak z przemowy dla głupków, wybacz. jasne, ze nie. Ale trudno sie w tym przypadku dziwic temu, ze niektórzy utracili zaufanie o Koscioła, gdy wypłyneło nie tyle to, ze takie przpadli sa/były, ale głownie to, ze je tuszowano, clowo milczano o nich w Kosciele. Kosciół to nie ylko wspónota wienych Wacikwa, to INSTYTUCJA bardzo zhierarchzowana i wymagająca od swych "pracowników" bezwgledego posłuszeństwa, na poziomie nieporównywalnym do zadnej korporacji, czy innej firmy:) Myslisz,ze prez te wszstkie lata, w tych wszystkich przypadkach molstowanai zaden ksiadz porzadny, niemolstujący nawet muchy nie wiedział o tym, ze jego kolega z parafii np. to robi dzieciom? Nie sądze, by to było mozliwe. Ale miał przykazane mlczeć dla dobra całego Koscioła, bo, ze tak zacytuje za tobą "nie wszyscy ksieza molestują, a dlaczego wszyscy mają odpowiadac?" , zeby nie czynic zgorszenia maluczkich. W efekcie dzieci cierpiały, czarne owce molestowały i były przenoszone na iną parafie, gdzie moze dalej olestowały, a porzadni ksieza musieli milczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
wacikowa Re: No i widzisz Wacikowa:) 07.03.10, 11:48 Dziś na czytanie tak długich wątków się nie nadaję. Wczoraj studiowałam umowę na 62 strony i dziś kumam tylko pojedyncze słowa. Chociaż Ty zawsze za "długo" piszesz co nie znaczy ,że nie mądrze. Ale szanując swój czas szanuj i nasz:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: No i widzisz Wacikowa:) 07.03.10, 11:56 wacikowa napisała: > Dziś na czytanie tak długich wątków się nie nadaję. rozumiem :) > Wczoraj studiowałam umowę na 62 strony i dziś kumam tylko pojedyncze słowa. umowa? na 62 strony? ło matko - nie przeczytałabym - na bank :) nie cierpię urzedowych papierow, druków, umów, i takich tam:) > Chociaż Ty zawsze za "długo" piszesz co nie znaczy ,że nie mądrze. Ale szanując > swój czas szanuj i nasz:) Miła Wacikowa. ostatnio spotkalam sie z "zarzutem" ale w pracy hehe, ze "co tu tak krótko" - chodziło o koente do pewnego wydarzenia. Wiesz, ja tez sie zcasem z eichecam czytając kilometrowy post, zwłaszcza, jak jest o niczym. N i nie doczytuje i finał :) Wolno:) Natomiast, jak widzisz na nasym pzykładzie, nie zawsze napisanie krótko daje dobry efekt. Prosiłas o dwa zdania - ok. No i padły pytania, czy tez stwierdzenia już poruszone w poprzednim mym poscie. Chyba nie ma uniwersalnego sposobu:) Odpowiedz Link Zgłoś
wacikowa Re: No i widzisz Wacikowa:) 07.03.10, 12:02 Pewnie nie ma uniwersalnego. Ale nadal nie wiem o co Ci chodziło z tym "apelem":) Jak mam potrzebę to sobie idę do kościoła i nie dla księży tam idę. Bo oni też ludzie i błądzić mają prawo. Chodzę tam po to,żeby się wyciszyć,oglądnąć zabytki(wnętrza) w lecie ,żeby się ochłodzić:) Nie jestem za zbiorową odpowiedzialnością a już na pewno za nagonką na kościół bo jakiś psychiczny dobierał się do dzieciaków. Sądźmy jego nie wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: No i widzisz Wacikowa:) 07.03.10, 12:26 wacikowa napisała: > Pewnie nie ma uniwersalnego. > Ale nadal nie wiem o co Ci chodziło z tym "apelem":) Chodziło mi o dowiedzenie się, dlaczego wszelkie wspomnieie o czyms takim wsród ksiezy jest przez NIEKTÓRYCH odbierane, jako "nagonka" na Kosciół, a nie fakty. > Jak mam potrzebę to sobie idę do kościoła wiesz, ja rozumiem, ze nie czytałas tego posta, ale zdradze ci, ze NIC tam nie ma o chodzeniu do kosciola. Przyznam Ci sie, ze mnie kompletnie nie interesuje, czy ktos chodzi oraz w jakim celu. Cyba, ze chodzi tam nocą cos ukrasc, to wówczas, czasem mie interesuje:) i nie dla księży tam idę. Bo oni też > ludzie i błądzić mają prawo. Chodzę tam po to,żeby się wyciszyć,oglądnąć > zabytki(wnętrza) w lecie ,żeby się ochłodzić:) No i cool - jak sie zgrabnie złozyło z ochładzaniem sie- patrz:) > Nie jestem za zbiorową odpowiedzialnością a już na pewno za nagonką na kościół > bo jakiś psychiczny dobierał się do dzieciaków. Sądźmy jego nie wszystkich. wacikowa, wiec Ty tez uwaza, ze powiedzenie prawdy, ze KOSCIÓŁ PRZEZ LATA WIEDZAC O TYCH PRZYPADKACH to tuszował to nagonka? przecie nie mówimy o sadzenu wszystkich kapłanów za mlestowanie przez ich kolegów "po fachu" dzieci, tylko o tym, ze HEIRARCHIA KOSCIELNA ze wszytkich sił starała sie i stara takie rzeczy tuszowac, ukrywac. Za to odpowiada Kosciół, jako INSTYTUCJA,a nie poszczególni kaplani. Odpowiedz Link Zgłoś
wacikowa Re: No i widzisz Wacikowa:) 07.03.10, 12:49 Idąc sednem tego wątku autorka nie chodzi do kościoła bo księża to zboki. Coś tam było o lekarzach itp. Nie tylko w kościołach są zboki. Czy jak w rządzie są zboczeńcy to powinni odpowiadać za nich ci którzy na niego głosowali? Kościół to instytucja tak jak rząd. Więc zamiast robić nagonkę na kościół zróbmy nagonkę na papieża :) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: No i widzisz Wacikowa:) 07.03.10, 13:04 wacikowa napisała: > Idąc sednem tego wątku autorka nie chodzi do kościoła bo księża to zboki. droga Wacikowa - forum ma to do siebe, ze watki rozwijaja się róznie, takze w kierunkach nikoniecznie scisle zwiazanych z tym, co konkretnie pisze autor wątku. Mnie komletnie nie interesuje dlaczego ktosik chodzi do koscioał, albo nie. Natomiast temat molestowania dzieci mnie intertesuje. Czy teraz się rozumiemy? > Czy jak w rządzie są zboczeńcy to powinni odpowiadać za nich ci którzy na niego > głosowali? > Kościół to instytucja tak jak rząd. Więc zamiast robić nagonkę na kościół zróbm > y > nagonkę na papieża :) Posłuchaj. Jesli minister jest złodziejem, zbokiem, itp. to odpowiada on jako osoba fizyczna moralnie i prawnie za to. on i tylko on. Jesli premier oraz rzad wiedza o tym, co wyczynia minister i kryja go oraz wywieraja naciski na organa scigania, by nie scigały ministra, by nie informowały o tym opinii publicznej to ONI za to tuszowanie odpowiadaja. NIE za achowanie ministra, a za SWOJE. Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: kora - masz nieludzką cierpliwość:) 08.03.10, 23:39 podziwiam - jesteś opanowana, nikogo nie obrażasz (co w tym wątku jest wyjątkiem;) i z anielską cierpliwością tlumaczysz rzeczy wydawałoby się oczywiste i zrozumiałe dla każdego - okazuje się jednak, że nie dla każdego:( - wyrazy podziwu, realy! kora3 napisała: > wacikowa napisała: > > > Idąc sednem tego wątku autorka nie chodzi do kościoła bo księża to > zboki. > > droga Wacikowa - forum ma to do siebe, ze watki rozwijaja się > róznie, takze w kierunkach nikoniecznie scisle zwiazanych z tym, co > konkretnie pisze autor wątku. > Mnie komletnie nie interesuje dlaczego ktosik chodzi do koscioał, > albo nie. Natomiast temat molestowania dzieci mnie intertesuje. Czy > teraz się rozumiemy? > > > Czy jak w rządzie są zboczeńcy to powinni odpowiadać za nich ci > którzy na niego > > głosowali? > > Kościół to instytucja tak jak rząd. Więc zamiast robić nagonkę na > kościół zróbm > > y > > nagonkę na papieża :) > > Posłuchaj. Jesli minister jest złodziejem, zbokiem, itp. to > odpowiada on jako osoba fizyczna moralnie i prawnie za to. on i > tylko on. Jesli premier oraz rzad wiedza o tym, co wyczynia minister > i kryja go oraz wywieraja naciski na organa scigania, by nie scigały > ministra, by nie informowały o tym opinii publicznej to ONI za to > tuszowanie odpowiadaja. > NIE za achowanie ministra, a za SWOJE. > > Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: No i widzisz Wacikowa:) 07.03.10, 19:44 no tak, te twoje niesmiertelne tuszowanie. juz w tym stwierdzeniu okreslasz negatywnie zwykle wyciszenie i zalagodzenie spraw bo nikomu to nie sluzy. dla ciebie to jest negatywne, wiec trzeba to okreslic tuszowaniem. nie dosc ze nic takiego miejsca nie mialo, bo zadne naciski na organa sprawiedliwosci nie byly nigdy wywierane, zaden ksiad przed odpowiedzialnoscia nie schowal sie nigdy pod sutanna a wrecz zawsze byli pociagani do odpowiedzialnosci. dla ciebie to jest tuszowanie, nalezy wszem i wobec trabic o tym wszystkim nie pytajac o zgode poszkodowanych. bo przecie to w ich obronie... o co chodzi, przecie pietnujemy negatynwe zachowania! czego chcecie ludzie od nas... niestety jest to zwykle pierdolenie nagonkowe i najzwyklejsze zerowanie na ludzkiej krzywdzie i nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: ok wersja dla Wacikowej :) 07.03.10, 13:48 1. nie tylko ksieza molestuj i gwalca. molestuja i gwalca tez i kobiety na roznych stanowiskach i w roznych zawodach 2. za czyn odpowiada sprawca, tylko i wylacznie. nie widze powodu do dopuszczania w bycie uogolnien typu 'ksieza gwalca dzieci'. wybacz, ktos kto czegos takiego sie dopuszcza jest zwyklym idiota ktoremu nawet lobotomia nie zaszkodzi bo nie ma na co zaszkodzic. 3. oczywistym jest ze przy okazji takich rzeczy rozpoczyna sie nagonka na ksiezy i katolikow. nigdy stan duchowny nie oslanial przed sankcjami karnymi. jesli ktorys duchowny cos przeskrobal odsiedzial swoje. fakt, ze cale sprawy stara sie wyciszyc, bo nie potrzeba nikomu rozglosu- ani poszkodowanym ani rodzinom ani spolecznosci wiernych. nikomu nie jest to na reke. jedynie osoba postronna ktora nie ma glowy na karku moze tak latwo ferowac wyroki i mowic "naglosnijmy to! pietnujmy". ciekawe czy ofiary gwaltow takze chcesz pokazywac w mediach i zawieszac im na szyi tabliczke "zgwalcona przez 3 chlopa i koze" Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 do mashera - prośba o linki do mych wypowiedzi 07.03.10, 14:11 masher napisał: > 1. nie tylko ksieza molestuj i gwalca. molestuja i gwalca tez i kobiety na > roznych stanowiskach i w roznych zawodach racja - wkaz gdzie sugeruje bodaj ze sytuacje MOLESTOWANIA - o gwałcie nawet nie wspomniałam, zdarzaja się TYLKO w tym srodowisku. Poprosze o link > 2. za czyn odpowiada sprawca, tylko i wylacznie. uwazam dokładnie tak samo. Poprosze o link do mej wypowiezi, gdzie twiedze inaczej. nie widze powodu do > dopuszczania w bycie uogolnien typu 'ksieza gwalca dzieci'. wybacz, ktos kto > czegos takiego sie dopuszcza jest zwyklym idiota ktoremu nawet lobotomia nie > zaszkodzi bo nie ma na co zaszkodzic. Poniekąd sie zgadzam i nie ma czego wybaczac osobiscie, gdyz ja się takich uogólnień nie dopuszczam. Z racji wszakze tony twego postu prosze o pzytoczenie inków z MOIMI wypowiedziami tego typu. > 3. oczywistym jest ze przy okazji takich rzeczy rozpoczyna sie nagonka na ksiez > y > i katolikow. nigdy stan duchowny nie oslanial przed sankcjami karnymi. w moim odczuciu, a takze w swietle ujawnionych teraz faktów molestowania dzieci przez duchownych i UKRYWANIA ego przez hierarchie koscielna, nie ejst to prawda jesli > ktorys duchowny cos przeskrobal odsiedzial swoje. podaj prosze ze trzy linki do informacji o takich "odsiedzianych" ale nie za sijalizmu za AK, tylko np. za mlestowanie dzieci. fakt, ze cale sprawy stara si > e > wyciszyc, bo nie potrzeba nikomu rozglosu- ani poszkodowanym ani rodzinom ani > spolecznosci wiernych. Myslisz się. rozgłosu potrzeba i przyszłym ofiarom pedifilii , i wiernym i kOsciołowi jako instyrucji. Tak uwazam. nikomu nie jest to na reke. To twoje zdanie. Ja uwazam, ze trzeba głosno mówic o tym, ze ksiadz, nauczyciel, trener, ktokolwiek dopuszczał się takiego czynu. Głownie latgo, zeby NASTEONY zboczeniec wiedział, ze jesli to zrobi, ludzie się o tym dowiedza. A Nasepna ofiara kogoś takiego widziala, ze nie trzeba się bac o tym mówić, ze winy nie uniknie kary. jedynie osoba postronna ktor > a > nie ma glowy na karku moze tak latwo ferowac wyroki i mowic "naglosnijmy to! > pietnujmy". ciekawe czy ofiary gwaltow takze chcesz pokazywac w mediach i > zawieszac im na szyi tabliczke "zgwalcona przez 3 chlopa i koze" przytocz link o mej wypowiezi, ze chce kogokolwiek pokazywac w mediach. Nagłasniac takie sprawy ozna BEZ pokazywania i ujawniania wizerunku ofiar. Nie wiem czy wiesz, ale ktoś musi się zgozić na to, zeby go pokazano w mediach. Wyjatki od tego stanowią osoby wsyyepujace w grupie (n. podczas nanifestacji) oraz skazani, co do których sąd wyraził zgode na ujawnienie ich wizerunku, a takze osoby publiczne wypowiadające się oficjalnie. Posoatałe osoby muszą wyrazic zgode na ublikacje ich wizerunku, dlatego miedzy innym, czasem widzisz w TV ludzi z zapikselizowanymi twarzami. Bo nie zgodzili sie na ujawnianie ich wizerunku. Cała wiec Twoja gadka o rzekomym zmuszaniu ofiar gwłtu i fotografowaniu z tabliczka to zwyczajne plecenie. A na tym własnie, ze ofiara bedzie sie wstydzic, ze została zmolestowana, czy zgwałcona bazują czyniący takie rzeczy. Bo nawet niepokazana w mediach z twarza kobitka z małego miasteczka, która zgłosi gwałt jest w tym miasteczku znana jako zgwałcona. Jedni bedą jej współczuc, a inni mówic, ze moze sama chciała. Dlatego wiekzosc gwałtów w naszym kraju nie jest zgłaszana, a gwałciciele i nie mam tu na mysli ksiezy chodza po wolnosci. Bo jak to pieknie ujałes nikomu nie jest na reke takie "nagłasnianie". Jasne, najbardziej JEST na reke gwałicielowo np. , ze się o tym słowem nie wspomina. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 14:35 nie bardzo rozumiem twoje domaganie sie czegos z mojej storny. wyrazilem swoja opinie i tyle. i mylisz sie niestety ale ty. kosciol nie ukrywa zboczencow przed wymiarem sprawiedliwosci. to ze sam wymiar sprawiedliwosci ma czasem w dupie sprawy wazne to wybacz, nie wina kosciola w tym wszystkim. w polsce kilku ksiezy uslyszalo zarzuty, w stanach licytowali nawet koscioly gdy do czegos takiego dochodzilo na poczet odszkodowan. a to ze raz na jakis czas jakis ksiadz zwieje przed odpowiedzialnoscia... wybacz, gdyby jeszcze takie zwiewanie i ukrywanie nie bylo normalne dla przestepcow to by kazdy szedl bezposrednio po dokonaniu przestepstwa czy nawet przekroczeniu predkosci na policje. troche rozsadku to tego przyloz i dopiero wyciagnij wnioski. z tym naglasnianiem, wybacz, zapytaj moze o to pierw osoby poszkodowane. moge sie zalozyc ze im nie w smak oglaszac to wszem i wobec. dlatego ty jako osoba postronna nie masz ZADNEGO PRAWA mowic im co z ta historia zrobic i narzucac swojej woli. mowiac krotko odpierdolcie sie ludzie od tych poszkodowanych bo nijak to wasza sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 14:55 masher napisał: > nie bardzo rozumiem twoje domaganie sie czegos z mojej storny. wyrazilem swoja > opinie i tyle. wyrziłes je pod moim postem tonem polemiki, co zasugerowało mi, ze odnoszą się do mej wypowiedzi. Jesli nie, ok. > kosciol nie ukrywa zboczencow przed wymiarem > sprawiedliwosci. to ze sam wymiar sprawiedliwosci ma czasem w dupie sprawy wazn > e > to wybacz, nie wina kosciola w tym wszystkim. wiesz, ja z racji tego,ze czasem się stykam bezposrednio z takimi sprawami, pozwol, ze bede miec inne zdanie. Przy okazji, mozesz mi podesłac te teksty xródłowe, w których Kosciół pozostawia srawe antykoncepcji wiernych ich sumieniu. Bo to juz rok chyba blisko bedzie i jakos sie nie doczekalam. Jesli znajdziesz cwilkę to prosiłabym o nie. w polsce kilku ksiezy uslyszalo > zarzuty, poaj jakies zrodło tych info. Ja wiem o dwóch, ale lokalnie, wiec pwnie jest ich tysiące. w stanach licytowali nawet koscioly gdy do czegos takiego dochodzilo n > a > poczet odszkodowan. No trudno, jak zasadzono odszkodowanie, to trza zaplacic. > a to ze raz na jakis czas jakis ksiadz zwieje przed odpowiedzialnoscia... np. na inna parafie, gdzie nadal ma kontakt z dziecmi? . troche rozsadku to tego przyloz i dopiero > wyciagnij wnioski. Wiesz, ja z swój rozsadek i za swoje wnioski odpowiadam:) W skrajnym przyoadku za zbyt pochopne grozi mi wysoka grzywna, a nawet areszt i wiezienie. wiec zdaje soie sprawe z powagi rzeczy:) > z tym naglasnianiem, wybacz, zapytaj moze o to pierw osoby poszkodowane. No wiesz, sprawa wyglada tak: jesli osoba poszkodowana SAMA idzie do mediów i przedstawia swą sytuację prosząc o interwencję, to chyba trudno miec watpliwosci, czy chce nagłosnienia swojej sprawy. Nie? natomiast jesli prosi o anonimowosc, to tez wiadomo czego chce. Jesli informację o jakims przestepstwie uzyskujesz od policji, albo prokuratury,czy innego oficjalnego xródła to prokuratura na ogół własnie podejmuje tu decyzje czy i jakie szczegóły mozna ujawnic. zwykle nie ujawnia zbyt wiele szczegółów mogacych pozwalac na identyfikacje ofiary. Np. gdy chodzi o powiedzmy ofiare gwałtu z małej miejscowosci podaje np. : młoda kobieta z powiatu X. powiat na ogół bywa rozległy:) moge > sie zalozyc ze im nie w smak oglaszac to wszem i wobec. róznie to bywa. dlatego ty jako osoba > postronna nie masz ZADNEGO PRAWA mowic im co z ta historia zrobic i narzucac > swojej woli. Mylisz się, akurat to o czym JA mam prawo mówic w przypadku konkretnyc zdarzeń i ludzi, a nie zjawisk, leży w gestii oficjalnych xródeł podających informację. Dokladnie tak, jak i napisałam wyzej. mowiac krotko odpierdolcie sie ludzie od tych poszkodowanych bo > nijak to wasza sprawa. a ty jestes takim poszkodowanym? w czyim imieniu przemawiasz? w swoim? Jkiejs konketnej grupy poszkodowanych? Ciekawe, ze kilka lat temu, w głosnej sprawie, acz przedawnionej chyba, poszkodoane pokazały się w mediach, z twarzami i nawiskami orz nazwą wsi z jakiej są. Jak myslisz, zostały zmuszone torturami przez dziennikarzy i wyawce programu? Nie, same przyszły opowiedzialy, chcialy się pokazac. Wiec nie przemawiaj w ich imieniu, bo jakie masz prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 15:26 tobie jeszcze sie wydaje ze masz prawo do uogolniania i tylko dlatego ze ktos wyszedl do mediow a raczej zostal postawiony przed faktem dokonanym, czyli kolejnym gwaltem, daje ci prawo do mowienia ze kazda osoba poszkodowana chce rozglosu. i w przeciwienstwie do ciebie nie roszcze sobie prawa do tego co nalezy z tym robic. ps. odnosnie antykoncepcji a dokladnie prezerwatywy to juz dawno podeslalem gdzie to bylo i do czego sie odnosilo. czekalas jedynie na cos zwiazanego z bibila z katechizmem ale juz nawet nie pamietam co to bylo i nie specjalnie mam czas sie tym zajmowac. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 15:40 masher napisał: > tobie jeszcze sie wydaje ze masz prawo do uogolniania wskaz link, w którym cos uogólniam :) i tylko dlatego ze ktos > wyszedl do mediow a raczej zostal postawiony przed faktem dokonanym, czyli > kolejnym gwaltem, daje ci prawo do mowienia ze kazda osoba poszkodowana chce > rozglosu. Kompletnie rozumiem teraz twej wypowiedzi, serio. Kto wyszedł do mediów? :) Nie twierdze, ze KAZDA osoba chce rozgłosu, a to, ze sa takie, które SAME, z róznymi sprawami zwracają się do mediów o interwencje w swojej sprawie. i w przeciwienstwie do ciebie nie roszcze sobie prawa do tego co > nalezy z tym robic. bo niby laczego TY małbys z tym cos robic?:) Rola madiów jest m.in. ONFORMOWANIE opinii publicznej o róznych wydarzeniach. Takze przykrych. Czasem osoba bezposrednio zainteresowana CHCE nagłosnienia swej sprawy - czyli zdradza mediom anonimowo badx nie pewne szzegóły, zgadza się na publikacje swego wizerunku itd., a czasem nie. To chyba normalne, nie? Zabronisz komus isc do mediów z JEGO sprawą? No chyba nie. A jesli ze wzgledu na dobro ofiary przestepstwa, albo dobro sledzwa pewnych szczegółów nie wolno w mediach ujawniac, to się ich nie ujawnia. Z reguły na etapie sledztwa o tym co wolno ujawniac, a co nie decyduje prokuratura, a na etapie procesu - sąd. > > ps. odnosnie antykoncepcji a dokladnie prezerwatywy to juz dawno podeslalem > gdzie to bylo i do czego sie odnosilo. czekalas jedynie na cos zwiazanego z > bibila z katechizmem ale juz nawet nie pamietam co to bylo i nie specjalnie mam > czas sie tym zajmowac. no pewnie, bo tego nie ma :) Chyba, ze masz na mysli sytuacje sczególne, a nie o takich rozmawialismy wówczas. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 16:00 jak juz napisalem wczesniej, nie uogolniam w przeciwienstwie do ciebie. nie zabraniam tez isc z czyms do mediow. ty za to robisz sobie z jednych wypadkow nawet nie przyzwolenie ale juz koniecznosc oglosznia wszystkiego swiatu nie patrzac na to co maja do powiedzenia sami zainteresowani. to jest chore. i myslisz sie jeszcze co do jednej rzeczy, rola mediow nie jest informowanie. w takich wypadkach oni zeruja na ludzkiej krzywdzie. myslisz ze pytaja o zgode na poinformowanie swiata o czyms tam? myslisz ze dbaja o dobro pokrzywdzonych? prosze cie... lol pozniej mamy takie przyklady jawnych nagonek, bo temat ksiedza ktory molestowal jest chodliwy. ale juz tak sie nie sprzedaje temat jakiegos urzednika czy prezesa ktory bzykal sekretarke czy pani prezes ktora szczypie w tylki facetow. proponuje stosowac jedna miare do wszystkich ludzi ps. nawet juz nie pamietam specjalnie o czym rozmawialismy wiec nie wymagaj abym wiedzial czego mialem poszukac. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 16:32 masher napisał: > jak juz napisalem wczesniej, nie uogolniam w przeciwienstwie do ciebie. wskaz, gdzie JA uogólniam - doprosic sięjak zwykle niemogę:) ty za to robisz sobie z jednych wypadkow > nawet nie przyzwolenie ale juz koniecznosc oglosznia wszystkiego swiatu nie > patrzac na to co maja do powiedzenia sami zainteresowani. :) to nie ja sobie robie, a organa scigania np. jesli na oficjalnej stronie policji danego województwa masz komunikaty o jakis przestepstwach, to chyba juz to ktos oglosil, nie?:) to jest chore. nie czytaj gazet, nie ogladaj TV, nie słuchaj radia. > rola mediow nie jest informowanie. w > takich wypadkach oni zeruja na ludzkiej krzywdzie. myslisz ze pytaja o zgode na > poinformowanie swiata o czyms tam? myslisz ze dbaja o dobro pokrzywdzonych? za wszystkie media i za wszystkich dziennikarzy odpowiadac nie zamierzam:) wiem natomiast, jak ja pracuje, o pisze, a czego nie, wiec nie ucz ojca dzieci robic. :) > prosze cie... lol pozniej mamy takie przyklady jawnych nagonek, bo temat ksiedz > a > ktory molestowal jest chodliwy. tak sobie, ostatnio mniej, bo czesciej jest ujawniane. ale juz tak sie nie sprzedaje temat jakiegos > urzednika czy prezesa ktory bzykal sekretarke czy pani prezes ktora szczypie w > tylki facetow. proponuje stosowac jedna miare do wszystkich ludzi a masz jakis dowód, ze ja nie stosuje jednej miary? :) To, ze pan prezes bzyknie jakas panienke, czy urzednik, jest informacją w gazecie niebrukowej tylkowówczas, dokladnie tak samo, jak z ksiedzem, gdy stanowi to przestepstwo scigane z urzedu, albo na wniosek. Z urzedu scigany jest gwałt, a takze obcowanie płciowe z osobą ponizej 15 rz., powyzej scigane jest na wniosek. Jesli wiec urzednik przespał się z jakas panienką powiedzmy latek 18, bo oboje tego chcieli, to o czym tu informowac w powaznym medium. To sparwa najwyzej dla brukowca. Natomiast jessli to było przestepstwo to ludzie jak najbardziej wg mnie powinni wiedzieć. Wykorzystywanie podleglosci zawodowej w celu wymuszenia czynosci seksualnej, wspomniane szczypanie w tyłek, jesli ktos sobie tego nie zyczy, jest przestepstwem i też uwazam, ze rzeba nagłosnic - po to, zeby inny pracodawca się bał robic cos takiego, a ini pracownicy wiedzieli, ze mozna i tzreba sie temu opierac, a nie znosić bezwolnie. > > ps. nawet juz nie pamietam specjalnie o czym rozmawialismy wiec nie wymagaj aby > m > wiedzial czego mialem poszukac. byc moze ci przypomne przy okazji. albo ty sobie przypomnij - jest cos takiego jak wyszyukiwarka np. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 16:39 no coz, jesli jeszcze nie widzisz to juz ci nie pokaze. leniwy jestem i mam gdzies to czy cos tam zmienisz, nie moj problem, nie moje buty. calosc tego co piszesz rowno swiadczy o tym jak to postrzegasz. dla mnie to koniec tematu, co mialem do powiedzenia juz napisalem, szkoda mi czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 16:45 masher napisał: > no coz, jesli jeszcze nie widzisz to juz ci nie pokaze. leniwy jestem wiem :) i mam > gdzies to czy cos tam zmienisz, nie moj problem, nie moje buty. Niby co mam zmeniac?: calosc tego co > piszesz rowno swiadczy o tym jak to postrzegasz. dla mnie to koniec tematu, co > mialem do powiedzenia juz napisalem, szkoda mi czasu. brak ci jak zawsze argumetów:) pa :) Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 16:52 nie daj się nabrać, masher, ja pokazałam korze palcem post w którym uogólnia, ale jej się nie da przegadać. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 16:58 za stary sie robie do takich netowych "dyskusji" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: do mashera - prośba o linki do mych wypowiedz 07.03.10, 17:19 masher napisał: > za stary sie robie do takich netowych "dyskusji" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 no za stary Masherze 07.03.10, 17:24 > masher napisał: > > > za stary sie robie do takich netowych "dyskusji" ;) fakt, bo palniesz coś, a potem udajesz, ze masz altzheimera. Prwwie rok temu utrzymywałes, ze ws. prezerwatywy, jako srodka zapobiegającego niepozadanej ciąży Kosciół pozostawia swoim wiernym całkowita swobode wyboru go, albo nie. Nie przekywały Cię zadne cytaty, w tym te z Katechizmu KRK:) , encyklik i oficjalnych stron katolickich. Poinformowałes,ze przyslesz linki do telstów źródlowych, w których jasno jest napisane, ze Kosciół pozwiala na stosowanie tej antykoncepcji dowolnie, zaleznie od sumienia katolika. Nie doczekałam się tych linków i nie doczekam - ot i taka z toba jest "dyskusja" > > Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: no za stary Masherze 07.03.10, 19:28 nie w sensie zapobiegania ciazy ale jako srodek zapobiegawczy przy przekazywaniu chorob droga plciowa gdzie wrecz jest to zalecane z uwagi na to iz niezapobieganie przekazywaniu choroby jest wyjsciem poza przykazanie "nie zabijaj". przekazalem wtedy tez zrodla do tego o ile mnie pamiec nie myli. na wyciete z kontekstu rzeczy postanowilem ci przeslac fakty. wciaz podpieralas sie opracowaniem katchizmu a to wybacz nie jest zrodlem. wybacz ze nie mam tyle czasu aby kazda pierdole roztrzasac. jesli mnie pamiec nie myli masz cos z prawem wspolnego, zgadza sie? nie raz sie spieralas ze mna ze prawnicza logika to logika w czystej postaci. nie raz jako matematyk wykazywalem ze sie mylisz. proponuje wiec zakonczyc te nudna dyskusje bo ani nie zamierzam cie przekonywac do czegokolwiek ani udowadniac ze mam racje. uwazaj i mysl jak uwazasz, mnie to rybka. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: no za stary Masherze 07.03.10, 20:10 masher napisał: > nie w sensie zapobiegania ciazy ale jako srodek zapobiegawczy przy przekazywani > u > chorob droga plciowa gdzie wrecz jest to zalecane z uwagi na to iz > niezapobieganie przekazywaniu choroby jest wyjsciem poza przykazanie "nie > zabijaj". weź mi tu eraz nie wciskaj kitu:) Rozmowa była o antykncepcji, a konkretnie załozyla wątek panna mocno zdziwiona, ze na spowiezi dowiedziała się iz antykoncecja to grzech i nie tylko naley sie z tego wsypospowiadać, ale i zaprzestac tego, skoro chce się uzyskac rozgrzeszenie. Ja też wyraziłam zdumienie, ze jako katoliczka tego do ej pory niewiedziala. Wówczas Ty stwierdzleś, ze tyczy się to jedynie antykoncepcji, przy krójej zachodzi mozliwosc znisczenia, albo uszkozenia zapłodnionego jaja, a wiec prezerwatyw nie. Znam szczególne przypadki przyzwolenia Koscioła na stosowanie prezerwatywy i nie tylko. I na pewno nie mówiles o tym. przekazalem wtedy tez zrodla do tego o ile mnie pamiec nie myli. O ile mnie nie myli zaprzeczałeś jakoby Katechizm by wyznacznikiem tego co wilno, a czego nie wolno katolikowi i OBIECAŁES ze podasz stosowne xródla do tego, ze prezerwatywy jenak wolno. Nie w sczególnych przypadlach, w ogóle. Mze potem cos podesłałes w tym watku, ale jesli po pół roku to się nie dziw, ze tego nie wiem uwazaj i mysl jak uwazasz, mnie to > rybka. Gdyby rybka, to bys nie odpisywał juz. Jest prosty sposób na to wszystko - znaleźć ten watek :) Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: no za stary Masherze 07.03.10, 20:24 zadzieram kiece i lece... wez mnie nie rozsmieszaj bardziej niz robisz to do tej pory. kosciol sie zmienia tak jak i zmienia sie stanowisko w sprawie zabezpieczen. nie jest przeciw takim ktore nie ingeruja w zaplodnione jajo i jego dalsze istnienie jako czlowieka. nie jest bo nie moze byc. gdyby kk byl przeciw takim srodkom to musialby nakazac bzykanie sie w dni plodne, bo jesli ktos by unikal bzykania w dni plodne to juz dopuszczalby sie antykoncepcji przez wstrzemiewźliwosc plciowa. to ci powie kazdy ksiadz ktory ma dwie szare klepki we lbie. tak samo wlasnie z tego powodu jest przeciw in vitro gdyz dochodzi do ingerencji a pozostale komorki sa zwieszone w niebycie lub zabijane. dodatkowo pisalem ciagle o intencjach jakie maja przyswiecac zabezpieczeniom a nie sluchanie formulki dla idiotow ktorzy nawet sobie nie zdaja sprawy z tego skad sie biora dzieci czyli "nie zakladaj gumki na wacka bo ci uschnie a ty szczezniesz w garze u belzebuba". litosci a teraz wybacz, zjadlem kolacje, wlacze film i wali mnie wszystko co zechcesz napisac Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: no za stary Masherze 07.03.10, 20:33 masher napisał: > zadzieram kiece i lece... wez mnie nie rozsmieszaj bardziej niz robisz to do te > j > pory. mze ciebie to smieszy, ale ty sie za to ośmieszasz. Znalazłem ten wątek :) wspomniałes o etemalnych pzypadkach: hiv, zagrozenie ciąza zycia kobiety itp. ale jasno c wyjasnilam, ze nie o takie przypadki chodzi w watku tylko o antykoncepcję zdrowej osoby. > kosciol sie zmienia tak jak i zmienia sie stanowisko w sprawie zabezpieczen. ni > e > jest przeciw takim ktore nie ingeruja w zaplodnione jajo i jego dalsze istnieni > e > jako czlowieka. nie jest bo nie moze byc. Jest i moze być. I mozesz pisac co chcesz. Oficjalne stanowisko Koscioła takze w tej sprawie zawiera Katechizm Koscioła Katolickiego. Jest bez znaczenia co mówi ci jakis pojedynczy ksiadz w sytuacji zwyczajnej, gdy chodzi o nic innego niz zapobiezenie niechcianej ciazy, a wiec wyłączajac choroby zakaxne przenoszone droga płciowa, czy tez zagrozenie ciąza zycia kobiety. Czy się zgadzasz ze stanosikiem Koscioła czy nie, to jest Twoja sprawa. Ale ono jest takie jakie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: no za stary Masherze 07.03.10, 20:46 ok, jako osoba niewierzaca wiesz lepiej niz sam zainteresowany. wybacz, nie chce sie mi tego kontynuowac i nie dziwi mnie ze nie znalazlem na znalezienie kilku rzeczy czasu. traktuj dalej opracowania jako zrodlo i bedziesz szczesliwa zyjac w swoich przekonaniach. rybka mi do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: no za stary Masherze 07.03.10, 21:09 masher napisał: > ok, jako osoba niewierzaca wiesz lepiej niz sam zainteresowany. Po pierwsze: nie jesem niewierzaca, a nie uwazam się za katoliczjke, to sa dwie rózne sprawy. Widac ty wiesz lepiej niz ja :) wybacz, nie chc > e > sie mi tego kontynuowac i nie dziwi mnie ze nie znalazlem na znalezienie kilku > rzeczy czasu. Mnie tez nie dziwi, bo ich nie ma :) Akurat w temacie ZASAD katolicyzm, orientuje się niezgorzej. Dotego nie trzeba byc katolikiem. traktuj dalej opracowania jako zrodlo i bedziesz szczesliwa zyjac > w swoich przekonaniach. rybka mi do nich. Katechizm Koscioła Katolickiego nie jest zadnym opracowaniem a oficjalnym dokumentem Koscioła stanwiacym pstawe dla jego wiernych. Nie zaskauje mnie specjalnie, ze podając się za katolika tego nie wiesz. jest to dosc powszechna postawa. Czasem na zproszeniu na katolicki slub mozna przczytac, ze sakramentu małzeństwa udzieli ksiadz taki, a taki :) Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: no za stary Masherze 07.03.10, 21:33 no to tak, zasady jakoby znasz a nawet nie masz swiadomosci ze wiara nierozerwalnie laczy sie z praktyka. to wlasnie ta twoja slynna logika dlatego tez nie czuje na sile nawet kontyuowac czegokolwiek bo jest to bezcelowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Masz w pełni rację 07.03.10, 21:58 bezcelowa jest dyskusja z człowkiem, który nie zna zasad swej religii i Koscioła do którego nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: no za stary Masherze 09.03.10, 00:00 wiara niezrozerwalnie lączy się z praktyką napisal masher i pisze coś o logice - ale że wiara KATOLIKA ma związek z katechizmem kościoła katolickiego a nie innego to już nielogiczne wywody kory - ubaw po pachy;DDD masher napisał: > no to tak, zasady jakoby znasz a nawet nie masz swiadomosci ze wiara > nierozerwalnie laczy sie z praktyka. to wlasnie ta twoja slynna logika dlatego > tez nie czuje na sile nawet kontyuowac czegokolwiek bo jest to bezcelowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Chciało mi się i znalazłam :) 07.03.10, 20:27 I eak Masherze ... istotnie w pierwszym poscie odpowiadającym a mój wspominasz o zrazeniu np. hiv i ja ci odpowiadam, ze owszem, ale to jest ekstremalna sytuacja a my gadany o normalnej antykoncepcji, w temacie wątku. na co Ty odpowiadasz cyt"zwyczajna sytuacja to taka w ktorej prezerwatywa w normalnym malzenstwie zabezpiecza przed kolejna ciaza, ciaza ktora zabezpiecza kobiete przed ciaza ktora moze zagrozic jej zyciu itd. temu kosciol nie jest przeciwny. nie znam sie na pigulach, ale zakladam ze sa i takie ktore nie maja dzialania wczesnoporonnego wiec przeciw takim tez raczej nie moga byc przeciw gdyz nie godza w zycie jako takie. a to jest ten wyroznik. " na co ja ci odpowiada, ze owszem kosciół DOPUSZCZA prezerwatywe w oewnych sczególnych przypadkach. na co Ty idpowiadasz " kosciol nie ma nic do popierania bo nie moze popierac. kosciol zostawia to swoim wiernym pod rozwage. uznaje ze dopuszczalny kazdy srodek ktory nie bawi sie w Boga w stosunku do juz ewentualnie zaplodnionej komorki. tak dlugo jak sie tego trzymamy nie ma problemow. nie tak dawno slyszalem to z ust jednego z jezuitow, wiesz pewnie jak ostro czasem stoja na strazy... wiec jak juz jezuita takie rzeczy mowi to chyba musi byc to prawda :] " nasteonie nastepuje dalsza wymiana postów, oto link do całego watku: forum.gazeta.pl/forum/w,16,93881244,93913761,Re_no_wiesz.html nadal się bedziesz upierac? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Chciało mi się i znalazłam :) 07.03.10, 20:39 masz wybitnie za duzo czasu lol wybacz ale to co napisalem pozostaje w mocy Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Chciało mi się i znalazłam :) 07.03.10, 21:12 masher napisał: > masz wybitnie za duzo czasu lol wybacz ale to co napisalem pozostaje w mocy To co napisałes o ekstremalnych przypadkach - naturalnie i przyznałam to zaraz po tym, jak o nich wspomniałeś. cal reszta dot. koscielnego podejscia do antykoncepcji w Twoijej interpretacji pozostaje w mocy w Ywoim przekonaniu i głowie. Na pewno nie w Kosciele. PS. Istotnie mam sporo czasu dzis, bo jestem chora:), ale do znalezienia watku przez wyszukiwarke wiele go nie potrzeba, Tak sam, jak na dowiedzienie się w kosciele, którego jest się podobno wiernym, jak sie sprawy mają. Ale jesli ktos nie chce ... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 :) 07.03.10, 17:19 wartosc.energetyczna napisała: > nie daj się nabrać, masher, ja pokazałam korze palcem post w którym uogólnia, > ale jej się nie da przegadać. bo moze trzeba PRZEKONAC a nie przegadac kolezanko:) Pokazałas mi, ze nie wykluczam, ze jakis ksiądz moze milestowac jakies dziecko o nazywasz to UOGÓLNIANIEM? Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: :) 07.03.10, 17:21 kora3 napisała: > wartosc.energetyczna napisała: > > > nie daj się nabrać, masher, ja pokazałam korze palcem post w > którym uogólnia, > > ale jej się nie da przegadać. > > bo moze trzeba PRZEKONAC a nie przegadac kolezanko:) > Pokazałas mi, ze nie wykluczam, ze jakis ksiądz moze milestowac > jakies dziecko o nazywasz to UOGÓLNIANIEM? > a teraz jeszcze manipulujesz moimi wypowiedziami. oj nieładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: :) 07.03.10, 17:27 wartosc.energetyczna napisała: > kora3 napisała: > > > a teraz jeszcze manipulujesz moimi wypowiedziami. oj nieładnie. niczym nie manipuluje - napisałas, bo ja tej wypowiedzi Chmurki nie czytałam, że twierdzi ona iz ksiądz w jej parafii molestuje dzieci. Tak? A ja napisałam, ze nie mozna tego wykluczyć. Tak? Jesli 2x tak :) to ja naprawde nie znajduje tu zadnego uogólnienia. Skoru TY mozesz wykluczyć molestowanie jakiegs dziecka w parafii Chmurki to mozesz, ja nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: :) 07.03.10, 17:33 no popatrz, a jak napisałam że nie mogę wykluczyć że mordujesz dzieci w piwnicy to się obruszyłaś, że przecież nie ma przesłanek żeby tak twierdzić. a ja tylko napisałam, ze nie można wykluczyć.. czyżby samo insynuowanie że jesteś przestępcą było niesprawiedliwe? (mam nadzieję że zapaliła ci się w tym momencie żarówka nad głową, bo jak nie to niech opatrzność ma w swej opiece twoich forumowych dyskutantów) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: :) 07.03.10, 17:46 wartosc.energetyczna napisała: > no popatrz, a jak napisałam że nie mogę wykluczyć że mordujesz dzieci w piwnicy > to się obruszyłaś, że przecież nie ma przesłanek żeby tak twierdzić. wcale sie nie obruszylam, :) stwierdziłam FAKT. Bo nie masz przesłanek. Nikt nie nigdy nie oskarzał o cos takiego, nie postawiono mi zarzutów nie byłam za to sadzona i skazana. Weź pod uwagę, ze mówiąc o mnie, mówisz o jakiejs, na ile się da na forum :) konkretnej osobie. Natomiast o ile Chumrkanie napisała "Mieszkam w X, należe do parafii pw. Y i nasz proboszcz molestuje dzieci" to mowa była o jakims ksiedzu, na jakiejs parafii. a ja tylko > napisałam, ze nie można wykluczyć.. czyżby samo insynuowanie że jesteś > przestępcą było niesprawiedliwe? Było bezpodstawne. Mówilas, jak wspominam wyzej, nie o kims blizej nieokreslonym dla siebie i reszty, a o osobie o konkretnym nicku. gdybys napisała "wsród forumowiczów moze byc osoba mordujaca dzieci" też bym skomentowała, ze niewykluczone. (mam nadzieję że zapaliła ci się w tym momenci > e > żarówka nad głową, bo jak nie to niech opatrzność ma w swej opiece twoich > forumowych dyskutantów) tego typu uwagi zostaw mniej odpornym:) to Tobie powinnien się juz dawno zapalic zyrandol nad głową :), ze jesli sie czegos nie wyklucza w stosunku do kogos blizej nieokreslonego to nie jest to ani uznwanie jego winy, ani uogólnienia, tylko stwierdzenie faktu, ze nie jest to niemozliwe. jak ci teraz napiszę: u nas na osiedlu miesieczne dziecko zgwałciło i pocwiartowało siekierą swoją matkę, to uznasz to za wykluczone, czy za niewykluczone? A jesli miesieczne dziecko zamienie w swej wypowiedzi na 18 - letniego chłopaka wykluczysz taką mozliwosc, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: :) 07.03.10, 19:38 twoja pokrecona logika zwala mnie z nog, nawet nie probuje juz tego sledzic moim matematycznym umyslem bo bym musial sie na lobotomie zapisac w niedlugim czasie. wybacz, ale nie wykluczam ze jednak masz pod schodami zamurowanych czlonkow rodziny i ze gwalcisz kota sasiadce. takze nie moge wykluczyc a nawet moglbym probowac podejrzewac, ze po sniadaniu udalas sie do kosciola aby dla przekory uwodzic ksiedza :] po czym, czego tez nie moge wykluczyc, zgwalcilas jego oraz wszystkich nieletnich ministrantow. tego wszystkiego nie moge wykluczyc. przeslanek nie mam, ale wykluczyc nie moge! Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: :) 07.03.10, 19:53 czyli tak, u muszę mieć przesłanki: > wcale sie nie obruszylam, :) stwierdziłam FAKT. Bo nie masz > przesłanek. Nikt nie nigdy nie oskarzał o cos takiego, nie > postawiono mi zarzutów nie byłam za to sadzona i skazana. a tu nie: > jesli sie czegos nie > wyklucza w stosunku do kogos blizej nieokreslonego to nie jest to > ani uznwanie jego winy, ani uogólnienia, tylko stwierdzenie faktu, > ze nie jest to niemozliwe. jeszcze raz, bo to zabawne: "niewykluczone, że ksiądz chmurki gwałci dzieci" - niewinne stwierdzenie faktu. "możliwe, że kora gwałci dzieci" - nieuprawniona insynuacja, bez żadnych przesłanek. lol :) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: :) 07.03.10, 20:02 wartosc.energetyczna napisała: > > jeszcze raz, bo to zabawne: > "niewykluczone, że ksiądz chmurki gwałci dzieci" - niewinne stwierdzenie faktu. > "możliwe, że kora gwałci dzieci" - nieuprawniona insynuacja, bez żadnych przesł > anek. > tlumaczylam ci juz. Stwierdzenie "niewykluczone ze doktor Kowalski ortopeda z X bierze łapówki" rózni sie od swierdzenia "Newykluczone, ze blizej nam nieznany lekarz, o którym mówi Franio moze brac łapówki" Ale ty wiesz swoje:) Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: :) 07.03.10, 20:04 jak dla mnie to ty jesteś "bliżej nieznaną forumowiczką o której mówi się kora3", także pudło :D Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: :) 07.03.10, 20:29 wartosc.energetyczna napisała: > jak dla mnie to ty jesteś "bliżej nieznaną forumowiczką o której mówi się > kora3", także pudło :D jestem dla ciebie także pudłem? Dlaczego pudlem?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: :) 07.03.10, 21:13 wartosc.energetyczna napisała: > jaka ty rozkosznie głupia jesteś :) oooo juz nerwy pusciły? szybciutko, jak na twardziela, na jakiego się zgrywałaś :) No, dalej, jeszcze sobie powyzywaj, bo co innego:)_ Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: :) 07.03.10, 21:18 mam pytanie, czy zdarzyło ci się kiedykolwiek zakończyć jałową dyskusję w taki sposób że twój post nie był ostatnim? jak pewnie zauważyłaś ja w kilku miejscach dałam już spokój i pozostawiłam twoje zaczepne posty bez odpowiedzi. umiesz tak? :) Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna może tym razem zrozumiesz: 07.03.10, 20:38 kora3 napisała: > wartosc.energetyczna napisała: > > > > > jeszcze raz, bo to zabawne: > > "niewykluczone, że ksiądz chmurki gwałci dzieci" - niewinne > stwierdzenie faktu. > > "możliwe, że kora gwałci dzieci" - nieuprawniona insynuacja, bez > żadnych przesł > > anek. > > > tlumaczylam ci juz. Stwierdzenie "niewykluczone ze doktor Kowalski > ortopeda z X bierze łapówki" rózni sie od swierdzenia "Newykluczone, > ze blizej nam nieznany lekarz, o którym mówi Franio moze brac > łapówki" > Ale ty wiesz swoje:) > jak dla mnie to ty jesteś "bliżej nieznaną forumowiczką o której mówi się kora3", także pudło* :D * pudło: sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2513266 Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 hihi to TY nie zrozumialas :) 07.03.10, 21:14 wartosc.energetyczna napisała: > > > > jak dla mnie to ty jesteś "bliżej nieznaną forumowiczką o której mówi się > kora3", także pudło* :D > i chyba nadal nie rozumiesz:) zarcik dotyczył słowa "takze", a nie "pudło". ale wtopa:) Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: hihi to TY nie zrozumialas :) 07.03.10, 21:17 kora3 napisała: > wartosc.energetyczna napisała: > > > > > > > jak dla mnie to ty jesteś "bliżej nieznaną forumowiczką o której > mówi się > > kora3", także pudło* :D > > > i chyba nadal nie rozumiesz:) zarcik dotyczył słowa "takze", a > nie "pudło". ale wtopa:) > no tak, mogłam przypuszczać że w obliczu wytknięcia luki w rozumowaniu, której nawet ty swoją pokrętną logiką nie będziesz potrafiła usprawiedliwić dojdzie do łapania za przecinki i spacje.. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Nie moge zrozumiec dlaczego to bulwersuje nie 07.03.10, 11:51 Zgadzam się z Tobą, że grzechów ludzi kościoła nie należy zamiatać pod dywan... Tylko czym nazwiesz np. zawsze jednostronnie negatywne artykuły na temat kościoła w "GW", jeśli nie nagonką? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 12:20 anwad napisała: > Zgadzam się z Tobą, że grzechów ludzi kościoła nie należy zamiatać pod dywan... Twoja zgoda nie zmienia faktu, ze przez lata całe, za wiedzą hierarchii koscielnej jej wrecz polecenie zmiatane były. I zcasem nadal sa. > Tylko czym nazwiesz np. zawsze jednostronnie negatywne artykuły na temat kości > oła w "GW", jeśli nie nagonką? wiesz, trudno o pedofiii napisac pozytywnie, nawt o podejrzeniu o nia. Ale chyba wiem, o co ci chodzi. Od razu się przyznam na wstepie, ze nie czytam wszystkiego w GW, wiec nie mam pełnego obrazu. Moge ci natomiast powiedziec, jak wyglada realizowanie tego typu tematu ze strony dziennikarskiej. Otóz: masz informacje, od informatora, albo z prokuratury, że jest podejrzenie o to, iz jakiś tam ksiądz w parafii X molestuje/molestował dzieci. Jedziesz sobie do X i gadasz z ludźmi. Jedni chcą gadac, inni nie, jedni kiedza oskarzaja, drudzy mówia "A licho wie, jak tam było" , trzeci bronią mówiąc, ze to "walka z Kosciołem i Panem Bogiem". Idziesz na parafie i przez domofon, albo przez gospodynie dowiadujesz się,ze ksiedza proboszcza, a takze tego, o którego chodzi (o ile to nie proboscz) nie a i nie wiafomo, kiedy bedzie. Czekasz sobie do mszy, zeby jednak z kims pogadac, choć wiesz, ze nikt z Tobą gadac nie zechce. Masza się zaczyna, ksiadz wchodzi na ołtarz przez zakrystię, przecież nie podejdziesz w czasie mszy. Po mszy idziesz do zakrystii. Wiesz, ze odprawiał nie ten, o którego chodzi, ale np. proboszcz. Ksiadz cie wywala mniej, albo bardziej grzecznie z zakrystii mówiac, albo wrzeszcąc, ze nie ma nic do powiedzenia, czasem tez, ze informuje, ze jesteś hieną itp. Nie pogadasz, wiesz, ze ksiedzu zakazali przełozeni. jedziesz, albo dzwonisz do wlasciwej Kurii. tam ci sekretrz, jak masz szczescie go złapac mówi, ze Kuria w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia, a ksiadz X przebywa na planowanym urlipie, albo jest chory, wentualnie wyjechał do klasztoru odpoczac, nie powiedza ci gdzie, a nawet gdyby i tak sie tam nie dostaniesz. Zasuwasz do prokuratury. Jesli sprawa nie jest sprzed lat i nie uległa przedawnieniu, rzecznik mówi ci, ze owszem wpłyneło doniesienie o popełnieniu przesyepstwa, sprawa jest badana, ewnetulanie toczy sie sledztwo w sprawie, albo przeciwko ksiedzu (zalezy co zebrali i jak kwalifikują) i tyle. eeket końcowy, masz: - zdjecia ludzi oskarzających i broniacych ksiedza (rzadko) - zdjecie koscioła, plebanii - wypowiedzi ludz oskarzajacych i broniacych siedza - czesto chcą pozostac anonimowi, ale masz to nagrane - zalecane w tego typu spraach, zeby ci potem nie zarzucoo, ze zmysliłas wypowiedzi oskarzające. - wypowiedź rzecznika prokuratury ( o ile zajmuje się sprawą) - stwierdzenie kurii ze nie ma nic do powiedzenia. - jesli masz wypowieź jakiegś ksiedza w temacie, to na bank anonimową Tyle. Brakuje ci jednego z podstawowych elementów: wypowiedzi oskarzanego ksiedza, albo jego przełozonych, ale nie zmusisz nikogo, zeby mówił. Co mozesz zrobić? Opisac jak było. Co mowią ludzie w parafii, jak zareagował ksiądz, albo jego przełozony,co mówi Kria, a nie mówi nic, co mówi prokurato, jesli mówi. TYLE. To teraz powiedz mi, jak napisac pozytywnie?:) przecież nie wiesz, czy to co ludzie mówia, jedni o drudzy, to prawda. Kuria, ksiadz, probozcz NIC nie mówią. jedynie prokuratura, o ile bada sparwe cos mówi konkretnie, jesli stawia juz zarzuty, to najprawdopodobniej ma powód i go podaje np. z zebranego materiału dowodowego wynika bla bla, ksiadz usłyzał zarzut bla, skerowalismy do sadu wniosek o zastosoanie aresztu tymczaowego itd. Powiedz mi Anwad jak ty zrobilabyś taki materiał, albo chociaz, jaki chcialabyś przeczytac, niekoniecnie w GW. :) PS. Nie pracuje w GW:) Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 12:38 Pytałam o coś innego: czy jednostronnie negatywny obraz kościoła przedstawiany w niektórych mediach, np. w "GW" nie jest nagonką? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 13:07 anwad napisała: > Pytałam o coś innego: czy jednostronnie negatywny obraz kościoła przedstawiany > w niektórych mediach, np. w "GW" nie jest nagonką? ale co konkretnie masz na mysli? podaj przykład takiego "obrazu". ja cinapisałam, jak się tworzy materiał w konkretnym emacie molestowania. strona oskarzana, zarówno osobiscie, jak i jego przełozeni na ogół milczą. Zastanów się, jak to odczyuja ludzie? Odczytuja tak:"aaaaa znowu cisza! znów chca zamiesc pod dywan" Mozeszmi podac przykład "obrazu"? Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 13:59 Gdybyś zrobiła sobie analizę ilościową artykułów w "GW" o kościele katolickim, przekonałabyś się, że zdecydowana większość przedstawia kościół w negatywnym świetle. Zwróć uwagę np. na serię artykułów o nastolatkach, którzy chcieli zdjęcia krzyży w szkołach. "GW" nic nie wspomniała, że prowodyrka protestu to nie zwykła nastolatka, tylko dziewczyna szefa portalu ateistycznego i aktywna antykościelna działaczka. "GW" pisała tylko o trojgu nastolatków, ani zająknęła się, że kilkuset licealistów petycji o zdjęcie krzyży podpisać nie chciało. W Polsce trwa wojna światopoglądowa, której elementem jest bezpardonowa walka z kościołem. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 14:18 anwad napisała: > Gdybyś zrobiła sobie analizę ilościową artykułów w "GW" o kościele katolickim, > przekonałabyś się, że zdecydowana większość przedstawia kościół w negatywnym św > ietle. ale nie mam czasu teraz na analize. Powiez mi w jakim kontekscie bodaj. > "GW" pisała tylko o trojgu nastolatków, ani zająknęła się, że kilkus > et licealistów petycji o zdjęcie krzyży podpisać nie chciało. Przeznam ci się, ze tą sprawa w góle sie nie interesowałam. o ile jest tak, jak piszesz, no to masz racje. To istotne informacje i jesli zostały pominiete, swaidczy to o tendencyjnosci wg mnie i nie ma na to miejsca w rzetelnym dziennikarstwie. > > W Polsce trwa wojna światopoglądowa, której elementem jest bezpardonowa walka z > kościołem. wiesz, przyznam, ze nie odnosze takiego wrazenia. Kosciół ma w Polsce wiele przywilejów, których nie mają inne koscioły np. Ale jak mówie, nie śledze wszystkego na temat. Natomiast informacji, ze prokuratura postawiła zarzuty ksiedzu, ze molestował dzieci np. nie uwazam za walke z kosciołem. To tak, jakby informacje o tym, ze policjant dostał zarzut współpracy z grupa przestepcza uznac za walke z policją. Odpowiedz Link Zgłoś
marguyu Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 13:15 anwad napisała: Pytałam o coś innego: czy jednostronnie negatywny obraz kościoła przedstawiany w niektórych mediach, np. w "GW" nie jest nagonką? Chyba nie wiesz jak wyglada nagonka. Co do "trudnej sytuacji KK w Polsce", to nikt w miare obiektywny nie bedzie staral sie wmawiac komukolwiek, ze KK jest przesladowany. Dodam tylko, ze podczas pobytu w Polsce to raczej ja, jako ateistka, czulam sie osaczona wszechobecnoscia KK i jego reprezentantow. Byli wszedzie: w panstwowej tv, w panstwowych szkolach i urzedach i mieli duzo do powiedzenia na kazdy temat. Wam sie tylko wydaje, ze zyjecie w demokracji. Mam wrazenie, ze do mojego wyjazdu w latach 80 nic sie nie zmienilo... oprocz koloru reprezentujacego tego, kto teraz trzyma narod krotko za pysk. Kiedys byl to czerwony, dzis jest czarny). Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 14:04 Marguyu, podpisuje sie rekami i nogami:) Jestem ateistka i w Polsce czuje sie zewszad atakowana przez KK. Nie przez samych ksiezy, bo w kosciele nie bywam, ale pierwszy news w TV to relacja z Watykanu, ciotka zrzedzi o slubie koscielnym, dziadek jako argument podaje "bo ksiadz powiedzial", przyjaciola zasuwa na niedzielna msze, a ktos inny sie nie napije, bo post:) Katolicy tego nie pojma, ale mnie to razi. Szanuje wiare innych, ale sama sie z nia nie zgadzam. I jesli ktos z podekscytowaniem co chwile religie w cos wplatuje, wydaje mi sie smieszny i mam ochote (ktora powstrzymuje) go obrazic. Bo, drodzy katolicy, wyobrazcie sobie, ze ja kilka razy dziennie bede wam opowiadala o ufoludkach w swoim ogrodzie. Nie wierzycie w nie i dla was bedzie to smieszne. I tez w koncu bedziecie chcieli mi zlosliwie przygadac. O ile latwiej by sie zylo, gdyby po prostu bylo o religii troche ciszej. Niech kazdy wierzy w co chce, ale o tym nie dyskutuje i w codziennie zycie tematu nie wciaga. Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 17:19 > Jestem ateistka i w Polsce czuje sie zewszad atakowana przez KK. Nie > przez samych ksiezy, bo w kosciele nie bywam, ale pierwszy news w TV > to relacja z Watykanu, ciotka zrzedzi o slubie koscielnym, dziadek > jako argument podaje "bo ksiadz powiedzial" to jeszcze rozumiem, że mierzi, bo jakoś cię dotyka. ale w jaki sposób razi cię to że ktoś zasuwa na mszę, albo nie pije bo post? pytam zwłaszcza w kontekście tego: > Katolicy tego nie pojma, ale mnie to razi. > > Szanuje wiare innych, ale sama sie z nia nie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 17:30 Zle sie wyrazilam. Mialam na mysli "a Ty idziesz do knajpy, chociaz jest post???" "Chodz z nami na msze, co bedziesz w domu siedziec - nie idziesz? A dlaczego???" Juz nie mowiac, ze moim zdaniem opowiadanie o swoich praktykach religijnych jest w bardzo zlym tonie. Ja nie obnosze sie z ateizmem wszem i wobec, jak rowniez gdy ktos mowi, ze idzie do kosciola/spowiedzi itp. ja kwituje zazwyczaj "acha" i zmieniam temat. Tak sie sklada, ze od paru dobrych lat mieszkam za granica i, o ironio, nie mam pojecia jakiego wyznania sa ludzie, ktorych znam od kilku lat! Nie mam pojecia, czy chodza do kosciola, kiedy, a tak samo oni nie maja pojecia, czy ja jestem wierzaca. Tu sie po prostu o tym nie rozmawia. W ogole. Nie ma tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 14:09 1. Zwróć uwagę, że Polska to kraj, w którym ok. 90% społeczeństwa określa się katolikami. 2. W dużym stopniu to czarni - jak ich określasz - przyczynili się do tego, że Polska to pierwszy kraj, w którym obalono komunę (w tym ogromna rola papieża). 3. Nie uważam, że jesteśmy krajem w pełni demokratycznym, tyle że uważam, że po prostu nadal wpływ na Polskę mają czerwoni - z powodu nierozliczenia przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 14:14 > 1. Zwróć uwagę, że Polska to kraj, w którym ok. 90% społeczeństwa określa się k > atolikami. Zwroc uwage, ze w Polsce KK okresla 90% spoleczenstwa jako katolikow. Mnie tez tak okresla, a katoliczka nie jestem. Po protu nie dokonalam apostazji. Bo po co - i tak w Polsce nie mieszkam, a tutaj moja religia nikogo nie obchodzi:) Wez pod uwage chociazby przekroj przez to forum - jaki procent okreslil sie jako niewierzacy? Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 14:34 Nie pisałam o odsetku ochrzczonych tylko o deklaracjach uczestników badania na reprezentatywnej próbie ludności. Jesteśmy na forum "GW". Trochę inaczej by to wyglądało na forum "Rz" czy nawet "Dz". Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 14:42 Gadasz glupoty. I niestety takie osoby jak Ty wywoluja we mnie agresje. Bo usilujesz mi wmowic cos, czego nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 15:07 To, że coś wzbudza Twoją agresję, znaczy, że jest głupotą. Ciekawy sposób wnioskowania. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 15:09 Poprosze o linka do wiarygodnych badan stwierdzajacych ze 90% spoleczenstwa polskiego to katolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Cafem, nim Anwad link podesle 07.03.10, 16:00 bo nie watpie, ze podesle:) w kazdym razie nie wykluczam, ze moze, chce ci cos powiedziec. Otóż mianem "katolika" okresla się kazdego człowieka, który został ochrzczony w Kosciele Rzymsko-Katolicki (w grecko tez, ale nie tym mówimy teraz). Satystyke ustala się na podstawie ksiąg parafialnych. Kolmpletnie nie ma znaczenia w niej, czy taka osoba - przyjela inne sakramenty w koscele katolickim i jakie - jest praktykujaca - identyfikuje się z kosciołem - zyje wg zasad nauczania koscioła - nie wystąpiła oficjalnie z koscioła - nie zmieniła wyznania To, ze tak sie oblicza ten procent katolików nie jest zadna tajemnicą. Za katolików liczeni sa np. Świadkowie Jehowy, którzy kiedys tam zostali jako dzieci ochrzczeni w KRK, a potem zostali Świadkami. Takze osoby, które OFICJALNIE wystąpiły z KRK (niewiele jest takich, ale sa) itd. Gdyby wiec tak staranie policzyc, to mogłoby nam z tych procentow wyjsc, ze Polakówjest wiecej, niz 100 proc.:) . No bo gdybys liczyła osobno katolików wg klucza, jaki podalam, osobno świadków Jehowy, osobno tych, co wystąpili, jeszcze osobno tych, co DEKLARUJA się jako ateisci - to tak by wyszło. :) Stąd nie wykluczam :), że Anwad moze ci taki link podesłac bez trudu. Kosciół nie ukrywa jak liczone sa te statystyki. Natomiast chetnie sie na nie powołuje czasem, a czasem je przemilcza. Powołuje sie np. wówczas, gdy chce udowadniac, ze jakies prawo nie moze być wprowadzone, bo jest sprzeczne z zasadami katolicyzmu, a skoro ponad 90 proc. Polaków jest katolikami, to jasne, ze nie chca tego prawa. Dyplomatycznie milczy, gdy przytacza się statystyki o nielegalnej aborcji, liczby ludzi zyjących w zw. niesakramentalnych itp. jest to przyznaje dosc sprytne i wygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Cafem, nim Anwad link podesle 07.03.10, 16:09 Dokladnie, Kora, jest tak jak mowisz. I taka Anwad nie moze pojac, ze ja nie neguje katolikow jako takich, tak samo jak nie neguje wyznawcow innych religii. Ja neguje jedynie upierdliwych naganiaczy, co to musza mi na kazdym kroku udowadniac, ze ich jest na wierzchu. A prawda jest taka, ze ani ja, ani oni, nie mamy dowodow na swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Cafem, nim Anwad link podesle 07.03.10, 16:18 wiesz, ja myslę, jako osoba niezwiazana z kosciołem, ale wierzaca w Boga (tylko nie w too akurat, ze monopl na Niego ma KRK, czy inny kosciół),ze najlepiej jest wcale nie polemizowac w temacie czyje na wierzchu:) Nikt nikogo nie przekona, a tak naprawde to jest bicie pniay w obie strony. Uwaza ktos, ze jego droga do Boga wiedzie przez KRK - ok.Uwaza,ze nie - też ok. Uwaza ktos, ze Boga nie ma - tez jak dla mnie ok. Myslę, ze od wieków sprawy religijne byly powodem kwasów, wojen i niesnasek, a wszystko dlatego, ze kolejno wszyscy chcieli udowadniac swoje. Prawda bywa taka, ze i katolicy usiłuja narzucic innym swe poglady w temacie, a inni katolikom. Nie mam zamiaru z nikim polemizować na temat wlasnego stosunku do Boga i Koscioła Rzymsko-Katolickiego, ani nikogo przekonyac do swojego zdania w temacie:). Nakazy i zakazy koscielne mnie nie dotycza, dotyczy mnie prawo. I tylko wówczas protestuje, gdy Kosciół usiłuje wpływac na prawo powszechne, swieckie. Jesli stanowi prawa, wprowadza zmiany itp. w obrebie swych wiernych to mnie nie obchodzi:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Dodam jeszcze 07.03.10, 16:11 ze faktem jest iz statystyki takie napedzaja sami ludzie, w tym ci, którzy zarówno pogladami, jak i postawa życiową nie identyfikuja się z Kosciołem i jego nauką. Tu rzecz idzie o tradycje. Pewnie niejeden się zaraz na mnie oburzy, ale prawda jest taka, że dla wiekszosci Polaków sakramenty i uroczystosci koscielne majace charakter osobisty są zwiazane li tylko z tradycją. Podkreslam, dla wiekszosci, a nie dla wszystkich. Tradycyjnie chrzci się dziecko, bo jakże tak, bez chrzcin? Bez imprezy? Bez prezentów? Potem tradycyjnie posyla do I komunii, zeby nie odstawało. Zbierzmowaniem - to samo, choc tu juz równie dzieci starsze do tego podchodzą. Zasada , ze pierwszy slub musi byc koslelny :) to standard :) bo ceremonia dłuzsza, pompa wieksza, suknia biała itd. , no a pogrzeb - zmarły juz nie ma wpływu - decyduje rodzina, no a jakze tak, bez ksiedza, jak dawniej partyjnego? wstyd. No i tak to hula. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Cafem, nim Anwad link podesle 07.03.10, 16:20 Kościół ustala orientacyjną liczbę praktykujących katolików, licząc co roku w wybranym, nieznanym dla parafian dniu (w niedzielę) przychodzących do kościoła. Te statystyki są powszechnie dostępne. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Cafem, nim Anwad link podesle 07.03.10, 16:21 Uzyj glowy a nie koscielnych statystyk:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Cafem, nim Anwad link podesle 07.03.10, 16:35 anwad napisała: > Kościół ustala orientacyjną liczbę praktykujących katolików, licząc co roku w w > ybranym, nieznanym dla parafian dniu (w niedzielę) przychodzących do kościoła. > Te statystyki są powszechnie dostępne. mylisz się Anwad. Statystyka KATLIKÓW jest tworzona wg klcza, który podalam. Natomiast w jaki sposób tworzona jest staystyka katolików praktykujacych :) - nie wiem. Mozliwe, ze tak, jak napisałas, ale tym sposobem nijak ci nie wyjdzie, ze owi praktykujacy to 90 proc. no chyba, ze policzysz ludzi na slubie pzed licznym weselem, na chrzcie, pogrzebie i uznasz, ze to wszystko parafianie:) Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Cafem, nim Anwad link podesle 07.03.10, 16:44 Ale to ponad 90 proc. to nie statystyki kościoła, tylko coroczne badania CBOS i deklaracje badanych. Kończę, miłej niedzieli:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Cafem, nim Anwad link podesle 07.03.10, 17:13 anwad napisała: > Ale to ponad 90 proc. to nie statystyki kościoła, tylko coroczne badania CBOS i > deklaracje badanych. Kończę, miłej niedzieli:) dziekuje i wzajemnie, a jesli znajdziesz czas przejrzyj sobie moze faktyczne dane www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2009/K_120_09.PDF na przyklad te. Zwróc uwage na to, ze pytano ludzi czy są wierzący (czy wierzą w Boga po prostu), a takze o praktyki religijne. Faltycznie sporo ludzi, acz nie 90 proc. deklaruje się jako wierzacy, ale np. tylko ok. 10 proc. jako głeboko wierzacy. Raz w tygodniu chodzi do kosciola, czyli identyfikuje swą wiare z Kosciolem tylko ok. 50 proc. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad 95% Polaków uważa się za katolików 07.03.10, 19:54 Cytuję: "Lutowe badanie potwierdza, że blisko 95% dorosłych Polaków niezmiennie uznaje się za katolików". Źródło CBOS (2009), "Wiara i religijność Polaków dwadzieścia lat po rozpoczęciu przemian ustrojowych" (s. 4) : www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2009/K_034_09.PDF Drugi cytat: "Niezmiennie blisko 95% Polaków uznaje się za katolików, tyle samo określa się jako wierzący, a ponad połowa (54%) uważa się za regularnie praktykujących". Źródło CBOS (2009), "Wiara i religijność Polaków dwadzieścia lat po rozpoczęciu przemian ustrojowych" (s. 18): www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2009/K_034_09.PDF Możesz o tym przeczytać nawet w "Wyborczej" - "Polska katolicka": wyborcza.pl/1,76842,6341347,Polska_katolicka.html "Za katolików uważa się prawie 95 proc. Polaków, a ponad połowa badanych co najmniej raz w tygodniu bierze udział we mszy św. Tylko 9 proc. ankietowanych w ogóle nie zagląda do kościoła. Odsetek zdeklarowanych ateistów jest minimalny, zaledwie 2 proc". Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: 95% Polaków uważa się za katolików 07.03.10, 21:02 Istotnie :) co ciekawe ty podesłalaś badania z lutego, czyli bardzo swieze, a ja z pewnego przedzialu lat, z zeszłym rokiek włacznie. O na pytanie :czy niezaleznie od uczestnictwa we mszach itd. ok. 80 proc. ankietowanych odpowiada "tak". Za dwa miesiące na pytanie "czy uwaza se pan/pani za katolika" tak odpowiada 95 proc.:) Wzrost o 15 proc. w ciagu dwóch miechów wg mnie prawie niemozliwy. No,ale zalezy na jaką grupę się trafi. Zwróc uwage na brak konsekwencji jednak. Blisko 95 proc. uwaza się za katolików, ale 19 proc. deklaruje, ze kilka razy w roku bywa w kosciele, a 9 ze wcale. I istnienie Boga nie watpi 65 proc. Itd. widac z tego jasno, że owa deklaracja bycia katolikiem nie zawsze idzie w parze z wiarą w Boga i uczestnictwem we mszy sw. w niedzielę i świeta co jest jednym z przykazań. Nie odnosisz na podstawie tego wrazenia, ze owe deklaracje wiąza się z tym, ze katolicymz jest w naszym kraju poniekąd tradycją? W przytoczonych przez nas obie badaniach nie ma pytań o katolicki styl zycia: stosunek do antykoncepcji, wspłzycia przedmałzeńskiego, konkubinatu i zw. cywilnych, rozwodów itd. a to są na ogół (poza aborcją, której przeciwnych jest takze wielu luzi niewierzacych, czy nie deklarujacych się jako katolicy) sprawy, które dzielą społeczeństwo, takze z powoływaniem sie na religujnisc. Rodzi sie zatem pytanie: co okresla prawdziwego katolika? - chrzest w KRK - jak to się czyni w statystykach koscielnych - sama deklaracja danej osoby - życie y poglady wg zasad nauki Koscioła? Logka wskazywałaby, ze to ostatnie. I ak w zaleznosci od wieku ankietowanych miałabys pewnie zupenie inne wyniki z idpowiedzi na pytania o antykoncepcje, seks przedmałzeński, konkubinaty, rozwody itd. Chodzi mi o to, ze Kosciół i srodowiska katolickie nierzadko powołują się na własnie te ogromną liczbe katolików w Polsce. Powołują się, gdy jest im to na reke. Natomiast nie chca wytłumaczyć skąd w kraju, gdzie jest 95 proc. katolików jest takie ogromne podziemie aobrcyjne, tak wielu ludzi wsółżyje przed slubem koscielnym, a po nim dopuszcza się zdrady wspołmałzonka, jest tak wiele rozwódów ( o czym głosno mówi Kosciół z troską), całkiem sporo ludzi stosuje natykoncepcje. Logicznie moznaby to uzasadnic tym, ze w najwyraxniej w ogromnej liczbie przypadków ankietowanych deklaracja uwazania się za katolika jest deklaracją pustą. Na zasadzie np. "uwazam się za katolika, ale stosuje antykoncepcje, gdyby mi sie nie ukladało w małzeństwie rozwiódłbym się i posukał innej partnerki zyciowej, mam kochanke, współżyje przed slubem, zyje w konkubinacie" . Pytanie, czy to jest katolickie podejscie do życia i czy mozna na deklaracji takich ludzi opierac teze, ze w Polsce mamy 95 proc. katolików? Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: 95% Polaków uważa się za katolików 07.03.10, 21:56 To oczywiste, że wśród tych 95% nie wszyscy to 100%-owi katolicy, niemniej jednak aż tyle osób przyznaje się do katolicyzmu. Napisałam o tym, żeby marguyu nie dziwiła się dlaczego księża tak licznie - w jej odczuciu - udzielają się w życiu publicznym. W końcu żyjemy w najbardziej katolickim kraju w Europie... PS Nie wiesz i nikt nie wie, jaka jest skala podziemia aborcyjnego w Polsce. Może Ci się tylko wydawać. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: 95% Polaków uważa się za katolików 07.03.10, 22:20 anwad napisała: > To oczywiste, że wśród tych 95% nie wszyscy to 100%-owi katolicy, niemniej jedn > ak aż tyle osób przyznaje się do katolicyzmu. no wlasnie i tu dochodzimy do sedna. Wspomiasz o "stuprocentowym katoliku" , którym jak moge się domyslac jest wg Ciebie osoba która spełnia warunki bycia katolikiem takie kanoniczne, a takze zyje wg zasad wiary i nauki Koscioła. Nastepnie słusznie zauwasz, że tak wiele osób PRZYZNAJE sie do katolicyzmu. Jednoczsnie, nie mozesz nie zauwazyc, ze jak wspomnialam w poprzedni poscie badzo wielu Polaków ma poglady i postepuje w zyciu odniennie niz glosi nauka Kociola. mam na myski sprawy zycia osobistego, planowania potomstwa itp. Znaczy to wprost, ze czesc z przyznających się po prostu tak sobie gada:) I yeraz takie pytanie: czy Kosciół znając te staystyke i te dot. np. rozwodów ma prawo apelowac do sedziów o to, by nie orzekali rozwodów zbyt czesto i łatwo, bo spoleczeństwo katolickie w liczbie 95 proc. nie chce rozwodów? Napisałam o tym, żeby marguyu nie > dziwiła się dlaczego księża tak licznie - w jej odczuciu - udzielają się w życ > iu publicznym. W końcu żyjemy w najbardziej katolickim kraju w Europie... Osobiscie nie mam nic do udzielania się ksiezy w zyciu publicznym, o ile nie wiaze sie to z naciskiem na państwo w sprawach dot. społeczeństwa, np. stanowienia prawa. Ale stwierdzenie, ze zyjemy w katolickim kraju jest wg mnie naduzyciem i manipulacja. Nie mozna powoływac się na JEDNA statystyke, w dodatku dotyczącą DEKLARACJIli tylko respondentów, a ignorowac innych. > PS Nie wiesz i nikt nie wie, jaka jest skala podziemia aborcyjnego w Polsce. Mo > że Ci się tylko wydawać. Oczywiscie, ze nikt tego co do jednego zabiegu nie wie. To są szacunkiu, ale poradze Ci cos. Wex sobie pierwsza lepszą gazete z ogłoszeniami i wyszukaj dział medycyna, zdrowie. W tym dziale szukaj ogłoszeń z hasłami "Wywolywanie miesiączki" a takze "bezzabiegowe wywolywanie miesiączki" - to wszystko beda ogłoszenia lekarzy wykonujacych aborcje na zyczenie oraz oferujacych oryginalne tabletki wczesnoporonne. Jesli znajdzesz troche czasu poszukaj sobie w Internecie. Zobaczysz ile osób oferuje oryginalne i nieoryginalne (są w legalnym obrocie lekrstwa m.in na stawy mające bardzo zblizony sklad do RU) tabletki wczesnoporonne. Zobacz ile jest chetnych. Koszt nielegalnej aborcji w Polsce, bo o polskim podziemiu mówimy, a nie o turystyce aborcyjnej, która kobietom z niektórych terenów się opłaca waha się od 1000 do 1300 zlotych. Cena skacze w góre, jesli "sprawa jest zapóźniona", jak to ci ładnie powie lekarz, do którego się bez trudu dodzwonisz wybieając numer komórki zamiesczony w ogłoszeniu. Tabletki kupisz od lekarza za 600-800 zeta, w tej cenie jest konieczne po nich łyzeczkowanie. W necie kuoisz te tabletki jeszcze taniej, od kogoś kto ma je z zagranicy, bez łyzeczkowania rzecz jasna i bez gwarancji ze to nie aspiryna, np. Za legalne pastyle na stawy zapłacisz w necie jeszcze mniej, a jelsi jestes sprytna sama sobie takie pastyle załatwisz. Instukcję jak je zazyc, by wywolac poronienie znajdziesz w necie. Tam też znajdziesz liczne komenty tych, co juz zaywały, albo mają zamiar. takie moja droga sa fakty, w które byc moze nie chcesz uwierzyc, ale takie własnie są. I naprawde mi się to nie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: 95% Polaków uważa się za katolików 07.03.10, 22:38 Księża mają prawo, a nawet obowiązek wypowiadać się w kwestiach społecznych. Jestem przekonana, że większość kobiet nie ma takiej wiedzy jak Ty na temat aborcji w Polsce. Nie twierdzę, że to zjawisko nie występuje, ale niewiele wiemy o jego skali. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: 95% Polaków uważa się za katolików 07.03.10, 23:26 anwad napisała: > Księża mają prawo, a nawet obowiązek wypowiadać się w kwestiach społecznych. no widzisz tu sie zgadzam, ale nie o końca. ksieza mają prawo i obowiazek wskazywac swoim wiernym co jest wg Kosciola mralne, własciwe, zakazane, niepozadane. Dlatego za całkowicie prawidlowe uwazam zdanie np. : "Wystepowanie o rozwód jest dla katolika niedopuszczalne. Istnieje insttucja separacji i to jest forma izolowana sie od złego małzonka własciwa dla katolika". Natomiast zdanie "rozwód jest złem i trzeba robic wszystko by ratowac małzeństwo" - czyli zdanie rozciagające zdanie Koscioła na ten temat na WSZYSTKICH obywateli uwazam za naduzycie. Prwdziwy katolik nie bedzie wnosił o rozwód, tylko o separacje - taka instutucja jest w polskim prawie. Jesli wniesie jego małzonek i uzyska rozwód bez jego zgody, Kosciół nie bedzie winił katolika. Ale rozciaganie tzy, ze rozwód dla osoby kazdej, takze niezwiazanej z Kosciołem jest złem jest w moim odczuciu wtracaniem się w NIESWOJE sprawy. Przykladowy rozwód dotyczy prawa swieckiego, a nie kanonicznego. Dotyczy OBYWATELI, a nie wiernych Kosciola. Jesli obywatel jest takze wiernym, to Kosciół mu mówi, jak ma postąpic, ale innym? Podobnie nie podoba mi sie, ze Kosciół gloryfikujac katolicki styl zycia, do czego akurat ma prawo, prz okazji nie waha się deprecjonowac, a nawet obrazac tych, którzy prezenuja styl inny. Wystarczy poczytac co piszą ksieża i katolicy wystepujacy w rli ekspertów na katolickich portalach np. o parach stosujących antykoncepcje. Jesli nie wie co pisza, to ja cie uswiadomie. np. to, że stosujac antykoncepcje para nastawia sie tylko i wyłącznie na zwyzycie się seksualne, a patner i partnetka traktowani sa przez siebie nawzajem jako przedmiot do uzyskania rozkoszy, a nie podmiot. Przeciez to jest obrazliwe, nie uwazasz? Czy naprawde Kosciół musi swoich wiernyc przekonywac, że jego nauka jest lepsza niż co innego, za pomoca takich "argumentow"? Przeciez jesli ktos wierzy w to, że droga do zbawienia wiezie przez Kosciół i wypelnianie jego nauli, to nie trzeba go klamac przy okazji obrazając innych, tylko powiedziec mu "Takie jest boskie przykazanie, taki jest boski zakaz" i powinienyo przyjac. a jesli zdarzy mu sie upadek ma przecież do dyspozycji spowiedź i postanowienie poprawy. > > Jestem przekonana, że większość kobiet nie ma takiej wiedzy jak Ty na temat abo > rcji w Polsce. Co to ma do rzeczy? Pewnie, ze poza niektórymi osobami, jak ja :) takich info szuka ten, kto chce dokonac aborcji, a nie kazdy. Nie twierdzę, że to zjawisko nie występuje, ale niewiele wiemy o > jego skali. Myslę, ze gdybysmy się pokusili o poszerzenie wiedzy o tym zjawisku i jego skali, tobysmy wiedzieli wiecej takze o jego skali. Chciałabym ci uswiadomic, ze lekarze, którzy odbieraja te telefony wcale sie nie obawiają. W ogłoszeniach nie ma ich nazwisk, ani adresów, ale chetnie ten ostatni ci podadzą, bo przecież musisz wiedziec, jak dojechac. Jak sobie adres wygooglujesz, to masz nazwisko. Ciekawie też i bardzo sprytnie prowadza z Toba rozmowe, na wypadek gdybys to nagrywala. Nie mówią nic o ciazy, nawet jesli ty mówisz "jestem w ciazy panie doktorze nie wiem co robic" . Uzywają takich okreslań jak "Jak zadawniona to sprawa", "Proszę sie nie martwic, na pewno cos się poradzi" itd. Sa kryci, ani razu nie pada z ich ust nic o tabletkach poronnych, ani usuwaniu ciazy. Gybys z nagraniem tego poszła do prokuratury nic nie wskóralabyś. No gosc mówi, ze pomoze i tyle. A on zeznając powie, ze chciał cie uspokoic, porozmawiac, przekonac, ze bedzie dobrze i zebys nie usuwała itd. A jak się przyznasz, że dzownisz dla picu, po informacje, nie są zaskoczeni, ani przestraszeni. Chetnie ci tej informaji udziela:) Uzywajac równie "okrągłych" okresleń, jak wczesniej. Np. na pytanie czy duzo pań dzwowni z ogłoszenia i korzyata z oferowanych usług odpowiadają np. "Od kilku do kilkunastu tygodniowo korzysta". przelicz sobie to na tygodnie w roku i pomnóz przez liczbę takic ogłoszeń, któretylko ty wyszukalaś. Bedziesz miec jakis obraz. Liczba nielegalnych zabiegów w zaufanych i polecanych pocztą pantoflową gabnetach nie bedzie znana. Podonie jak skala zakupów tabletek w necie. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: 95% Polaków uważa się za katolików 08.03.10, 00:04 Czasem kościół ma obowiązek wpływania na kształt polskiego prawa np. w kwestii aborcji. > Chciałabym ci uswiadomic, ze lekarze, którzy odbieraja te telefony > wcale sie nie obawiają. W ogłoszeniach nie ma ich nazwisk, ani > adresów, ale chetnie ten ostatni ci podadzą, bo przecież musisz > wiedziec, jak dojechac. Jak sobie adres wygooglujesz, to masz > nazwisko. Ciekawie też i bardzo sprytnie prowadza z Toba rozmowe, na > wypadek gdybys to nagrywala. Nie mówią nic o ciazy, nawet jesli ty > mówisz "jestem w ciazy panie doktorze nie wiem co robic" . Uzywają > takich okreslań jak "Jak zadawniona to sprawa", "Proszę sie nie > martwic, na pewno cos się poradzi" itd. Sa kryci, ani razu nie pada > z ich ust nic o tabletkach poronnych, ani usuwaniu ciazy. Gybys z > nagraniem tego poszła do prokuratury nic nie wskóralabyś. No gosc > mówi, ze pomoze i tyle. A on zeznając powie, ze chciał cie uspokoic, > porozmawiac, przekonac, ze bedzie dobrze i zebys nie usuwała itd. I tak takie sprawy trzeba zgłaszać do prokuratury. Jak taki lekarz za swoje ogłoszenia co i raz będzie miał prokuratora na karku, to może mu się odechce podżegać do przestępstwa i jego popełniania. Np. na pytanie > czy duzo pań dzwowni z ogłoszenia i korzyata z oferowanych usług > odpowiadają np. "Od kilku do kilkunastu tygodniowo korzysta". > przelicz sobie to na tygodnie w roku i pomnóz przez liczbę takic > ogłoszeń, któretylko ty wyszukalaś. Bedziesz miec jakis obraz. A ja myślisz, że od razu uwierzę osobie, która zbija na tym kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: 95% Polaków uważa się za katolików 08.03.10, 00:21 anwad napisała: > > I tak takie sprawy trzeba zgłaszać do prokuratury. Dziewczyno, czy ty serio myslisz, ze prokuratorzy gazet nie czytają?:) Albo, ze nie weidzą CO sie kryje pod takim ogłoszeniem? O tym procederze setki mediów już trabiły, od lat. raz na jakis czas policja zatrzymuje jakiegos lekarza, rzadko. Osobiscie pytalam , czy irgana scigania przestepstw NIE kojarza o co be w tych ogłoszeniach. Kojarzą, ale takie ogłoszenie nie jest oglaszaniemniczego nielegalnego. Wywoływanie miesiązcki jest legalne. Gosc tak z toba gada, ze Ty wiesz o co chodzi, on wie, ale nie mówi nic o niczym nielegalnym. Pewnie prokurator, jakby się uparl to cos by na niego znalazł, ale taka gadka to zaden dowód. Juz bardziej dla mnie jest interesujace, ze nie są scigane osoby oferujace pastyle oryginalne i nie w necie. Tam one piszą, jak to działa, jak zywać, do jakiego okresu ciązy mozna zazyc bezpiecznie itd. Czarno na białym jes o co chodzi. Niewykluczone, ze aka osoba zabezpiecza się piszac przy uzyciu zagranicznego serwwera, ale jak czytałam te osoby, to watpie, zeby były przynajmniej niektóre z nich, na tyle rozgarniete i ostrozne. Jak taki lekarz za swoje ogł > oszenia co i raz będzie miał prokuratora na karku, to może mu się odechce podże > gać do przestępstwa i jego popełniania. jak wyzej. o ile wiem to karze podlega i jest przestepcą ten kto aborcji dokona, a takze w niej pomaga. Kobieta, która usuneła/chciała usunąc ciaze nie podlega karze, osoba, która ją do tego namawia - tak. ale to wszystko trzeba UDOWODNIC. > > > A ja myślisz, że od razu uwierzę osobie, która zbija na tym kasę. Mozesz naturalnie nie uwierzyc, ale nie ma ona najmniejszego interesu klamac. Juz predzej mialaby interes klamac podając mniejszą liczbe, niz zawyzona. Bo w razie czego, masz to nagrane, wiec...Nie dosc , ze wiecej razy dopuszcza się przestepstwa, to jescze zapewne nie płaci podatku od takiej usługi, bo jej nauralnie nie ma w cenniku gabinetu. Pastylki wczesnoporonne nie sa w Polsce dipuszczone do obrotu, wiec ich rozprowadzanie jest sprzeczne z prawem. Zastanów się czy w tej sytuacji lekarz zawyzałby liczbe pacjentek kozystających z jego nielegalnych usług, czy raczej zanizałby? Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 16:04 Zgodnie z wynikami badania CBOS z 2009 r. blisko 95 proc. Polaków uważa się za katolików, z czego 54 proc. to osoby regularnie praktykujące. Link znajdź sobie sama, to nietrudne... Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 15:25 > Gadasz glupoty. I niestety takie osoby jak Ty wywoluja we mnie agresje. Bo usilujesz mi wmowic cos, czego nie ma. Wysnuwanie z tego co powyzej tego co ponizej: > To, że coś wzbudza Twoją agresję, znaczy, że jest głupotą. Ciekawy sposób wnios > kowania. swiadczy o wyjatkowo inteligentym sposobie wnioskowania:D Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 16:10 Wiedziałam, że nie sprawdziłaś prawdziwości mojej informacji, więc na jakiej niby podstawie miałabyś stwierdzić, że jest ona głupia - jeśli nie na podstawie swoich odczuć?:) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 16:17 A Ty dalej nie rozumiesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 16:23 Moja Droga, nadal uważasz, że napisałam wyssaną z palca głupotę? Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 16:25 Uwazam, ze jestes nawiedzona fanatyczka. Zyj i daj zyc innym. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 16:38 Dziewczyno, zastanów się kto tu jest fanatykiem, kto nie potrafi dyskutować merytorycznie. EOT. PS Udanej imprezki:) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 16:46 anwad napisała: > Dziewczyno, zastanów się kto tu jest fanatykiem, kto nie potrafi dyskutować mer > ytorycznie Teraz dalas popis:) Odpowiedz Link Zgłoś
pierdzacy_krollk Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 16:34 Anwad - po pierwsze - zwróć jeszcze uwagę, że popierasz PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Anwad, ajak bys Ty zrobiła taki materiał? 07.03.10, 22:24 jakże prymitywną, niedorozwiniętą intelektualnie, trzeba być, by na tej samej szali próbować postawić przywiezioną na ruskich czołgach dyktaturę komunistyczną i obecne lata. jeszcze do dziś rodziny szukają grobów skrytobójczo zamordowanych w ubeckich piwnicach swoich krewnych. ubecko-komuchowska mafia bierze złodziejskie emerytury, mordercy są bezkarni. nie chodzi o to, by przyznali się do winy. chodzi o to, by anonimowo wskazali, gdzie są zakopane zwłoki. by wykazali odrobinę człowieczeństwa - tylko tyle. reszty obraźliwego postu tej zakompleksionej czyścicielki francuskich sedesów, pisuarów i bidetów, niegodnej miana polki nawet nie skomentuję. nie jest tego warta. Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada 07.03.10, 21:18 forum.gazeta.pl/forum/w,16,108316400,108365785,Re_Mila_wartosci_.html Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 11:42 Nie. Jestem agnostyczką i nie cierpię kleru jako grupy. Odpowiedz Link Zgłoś
joladon Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 13:34 Do kościoła chodzę jako katoliczka , nie dla księży, do Boga, dla samej siebie , bo taki wartości mi przekazano. Mimo że te same wartości przekazałam mojej 26-letniej córce, jej tam nie po drodze? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 13:37 no coz, jak chodzenie do koscila ma byc ogladaniem ksiedza w kosciele to faktycznie mozesz koscioly omijac szerokim lukiem. jesli dla ciebie wiara jest zalezna od pogody, czy zachowan ksiezy czy jeszce czegos innego... lepiej ci bedzie jednak przespac caly dzien nawet bo moze choc odpoczynek ci sie uda. tak chodze bo wiara to dla mnie cos nadrzednego :] Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:04 Mysle ze zniesienie celibatu napewno przyczniloby sie do zmniejszenia ilosci zboczencow wsrod ksiezy, tak jak to jest e kosciele ewanglickim. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:17 no coz, jako osoba, nie ma co ukrywac, niewierzaca bo nie praktykujaca nie masz chyba powodu aby sie na ten temat wypowiadac. ale jesli juz... jesli ksieza chca zyc w celibacie, to beda w nim trawc. mysle, ze do tematu podchodzi sie od tzw. dupy strony. wieksza selekcja przy naborze, upewnianie co do swiadomosci wyboru i moze jakas stala pomoc psychologiczna jesli by takiej potrzebowali. nie ma co ukrywac, jest to jakies ekstremum, gdzie czlowiek jednak walczy z popedem ktorego nie da sie wylaczyc zupelnie. odpowiedzialni, jeszcze ksieza, gdy przegrywaja po prostu rezygnuja z kaplanstwa i np sie zenia. ci wolacy chlopcow czy dzieci... no coz, jako margines sa wszedzie nie tylko wsrod ksiezy. zniesienie celibatu nic nie da bo nie jest odpowiedzia na problem. wolacy dzieci malzonkowie dalej beda woleli dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:26 Ten temat jest obgadywany na wielu forach i co jakiś czas staje się gorącym. Szkoda śliny na przepychanki słowne. Religia i cała otoczka z nią związana , to tak indywidualna sprawa, że nie sądzę by można sie nagiąć, gdy ktoś już swoje przekonania;-) Niech każdy robi swoje na swój sposób-byle nie krzywdzić innych osób i nie narzuca c im swojego zdania. Kościoła potępiać nie należy, jest to budynek, mury -można ewentualnie oceniać jego urodę. Wiarę każdy ma w sercu i często z biegiem lat, wydarzeń podejście sie zmienia.Nie ma ludzi nieomylnych i w każdym środowisku znajdzie się ta przysłowiowa czarna owca;-) Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:32 szanuję bratni, chrześcijański kościół ewangelicki. ty mi jednak tam nie pasujesz. bardziej wyglądasz mi na zrobioną po pijaku córkę bolszewika Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:16 www.spiegel.de/panorama/0,1518,676783,00.html----------- Znalazlam tylko strone po niemiecku na ten temat, Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:17 green-chmurka napisała: > www.spiegel.de/panorama/0,1518,676783,00.html----------- > Znalazlam tylko strone po niemiecku na ten temat, > ------ cos mi sie zle wkleilo. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:24 Ich versuche es noch mal. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:27 green-chmurka napisała: > Ich versuche es noch mal. ------- derstandard.at/1267743295018/Missbrauchsskandal-Deutsche-Kirche-Schlaege-Missbrauch-und-Kinderpornos Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:30 moge tez wyslac linki co sie dzieje w kosciolach katolickich w irlandii w USA, jak komus oczywicie jeszcze malo. Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:40 jeżeli poziom linków będzie odpowiadał poziomowi twego intelektu, to z góry możesz to sobie darować. zamiast anonimowo szczekać na katolików, przedstaw alternatywę - będzie trochę śmiechu. jaki masz światopogląd? wierzysz w boga? jakiego jesteś wyznania? czy po tatusiu "odziedziczyłaś" tę nienawiść do kościoła? nadal będziesz ujadać zza węgła czy też napiszesz coś o sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:43 rumak.hrabiny napisał: > jeżeli poziom linków będzie odpowiadał poziomowi twego intelektu, to z góry > możesz to sobie darować. > > zamiast anonimowo szczekać na katolików, przedstaw alternatywę - będzie trochę > śmiechu. jaki masz światopogląd? wierzysz w boga? jakiego jesteś wyznania? czy > po tatusiu "odziedziczyłaś" tę nienawiść do kościoła? > > nadal będziesz ujadać zza węgła czy też napiszesz coś o sobie? ----------- Jak znasz niemiecki to sobie poczytaj, a jak nie to daj sobie przetlumaczyc, moze w koncu zamkniesz gebe. Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:55 czy tamto po niemiecku to jakaś prawda objawiona? nowa biblia? jeżeli jest to na poziomie twego intelektu, to z góry mogę sobie darować Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 17:06 rumak.hrabiny napisał: > czy tamto po niemiecku to jakaś prawda objawiona? nowa biblia? jeżeli jest to n > a > poziomie twego intelektu, to z góry mogę sobie darować -------------- cafem napisala ten artykul tez byl w polsce, to pokaz swoja inteligencje, poszukaj a potem pisz, a jak nie masz pojecia na ten temat to sie nie odzywaj. Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 17:15 o poetzu czytałem już sto lat temu. będę się odzywał, bo świetnie się bawię. ty mi się powoli nudzisz, ale już namierzyłem następną osobę Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 17:22 rumak.hrabiny napisał: > o poetzu czytałem już sto lat temu. będę się odzywał, bo świetnie się bawię. ty > mi się powoli nudzisz, ale już namierzyłem następną osobę -------------- To ze sie bawisz to widac, a ja sie wcale nie nudze, tylko ide sobie drzemnac godzinke, bo oczywiscie jestem po imprezie. Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 21:45 mam nadzieję, że jak już się wyśpisz, przestaniesz ujadać na katolików zza węgła czy z zagranicy, ale zdobędziesz się na odrobinę odwagi obywatelskiej i odpowiesz na proste pytania: forum.gazeta.pl/forum/w,16,108316400,108353011,Re_Chodzicie_do_kosciola_.html Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 17:14 Rumaku, ja sie spotkalam z tlumaczeniem takiej postawy mechanizmem obronnego wyparcia. Kiedys byc moze panna do kosciola chodzila, nawet z pewnym zaangazowaniem, potem zaczal sie okres burzy i naporu, balangi na ktorych pare razy sie pobzykala po pijaku, spodobalo sie, ale nijak z religijnoscia sie nie godzilo-zatem zeby nie stawiac siebie na pozycjach libacjuszki i doopodajki lepiej opluc cos, co powoduje ucisk na sumieniu zeby tego dyskomfortu uniknac. Bo tak nomalnie niewierzacy czlowiek po prostu sie KK nie interesuje-zyje wg wlasnych zasad. ale nie uraza niczyich uczuc bo niby dlaczego mialby to robic.Czasem moze powiedziec jakas krytyczna uwage ale dotyczy ona raczej polityki . Ten sam mechanizm wystepuje u bylych ministrantow ktorym centrum dowodzenia zaczelo sie w sposob czesty a niekontrolowany przesterowywac z gory na dol.Frustracja plus hedonizm=morze jadu Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 17:24 Baba67, a na jakiej podstawie ty osadzasz ludzie czy sie bzykaj po pijaku czy nie, a skad wiesz kto tu jest dupodajka, pewnie w kosciele o tym mowili. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 18:17 Nie wiem-streszczam teorie. To ze ostro balangujesz sam nam napisalas. Zreszta teoria odnosi sie do postawy nie do kogokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Z tymi teoriami Babo to bywa różnie 07.03.10, 18:37 bi wiesz.. ja też moge jakaś przedstawic i to na podstawie postaw naprawde znanych mi katolików i to nie takich tylko niedzielnych, bo wiesz, ze miałam z nimi kontakt i to nawet, niestety bliski. I pewnie znalazłyby się osoby, które by sie z moją teoria, popartą praktyką:) zgodziło. Tylko, ze ta moja teoria byłaby pewnie mocno krzywdząca dl a wielu ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 20:16 baba67 napisała: > Nie wiem-streszczam teorie. To ze ostro balangujesz sam nam napisalas. > Zreszta teoria odnosi sie do postawy nie do kogokolwiek. --------- Jak nie wiesz to nie pisz, a to ze ja balanguje to nie znaczy ze jestem dupodajka, a ty swieta pewnie jestes i dupy nie dajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 21:28 Nigdzie nie napisalam ze jestes doopodajka. Czytanie ze zrozumieniem jest umiejetnoscia nad ktora warto popracowac. I jesli przez doopodajstwo rozumiemy dawanie byle komu byle gdzie to nigdy nie dawalam choc nie uwazam sie za swieta. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 wiesz co Babo ? 07.03.10, 17:35 znamy się długo i przyznam sie,ze takich słów po Tobie się nie spodziewalam:( zwyczajnie mi przykro. Powiem ci i wszystkim obecnym, ze nie podoba mi sie to, iz Chmurka zaatakowała pare osób np. wypytujac po co chodza do kosciola, skoro tam Boga nie ma. Nawet ja zapytałam przy okazji, co ja to obchodzo PO CO ktos inny tam chadza. ale kreowanie dziewczyny na dziwkę z przeproszeniem, tylko dlatego, ze nie chce chodzic do Koscioła jest wg mnie przegieciem. Szczególnym przegieciem u osoby bardzo rozsądnej i kulturalnej, za jaką Cię mam po długasnej forumowej znajomosci. Podkreslam: rozumiem ze dziewczyna mogła się zniechęcić do kosciola, nie pochwalam jej sposobu wyraania SWOICH pogladów, ale b. mi sie nie pooba to, co napisalas i to ze wzgledu na Ciebie, a nie na innych:( Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: wiesz co Babo ? 07.03.10, 17:41 > ale kreowanie dziewczyny na dziwkę z przeproszeniem, tylko dlatego, > ze nie chce chodzic do Koscioła jest wg mnie przegieciem. technicznie rzecz biorąc to ona nie wykreowała ją na dziwkę dlatego że ta nie chodzi do kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: wiesz co Babo ? 07.03.10, 18:02 wartosc.energetyczna napisała: > technicznie rzecz biorąc to ona nie wykreowała ją na dziwkę dlatego że ta nie > chodzi do kościoła. Tego to nie wiem, przeczytałam co napisał moja dobra i długoletnia znajoma Baba i odniosłam się do jej słow. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: wiesz co Babo ? 07.03.10, 18:15 Zreszta nie odnioslam sie do nie chodzenia do kosciola-przyjaznie sie z wieloma osobami ktore nie chodza. Szanuje je i one mnie szanuja. Odnioslam sie do dumnego obnoszenia sie z wlasnym brakiem religijnosci i traktowania z gory osob religijnych. Streszczanie cudzych teorii nie jest kreowaniem nikogo na kogokolwiek. Jesli tak to zabrzmialo to przepraszam, nie umialam dobrze sie wyrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: wiesz co Babo ? 07.03.10, 18:28 baba67 napisała: > Zreszta nie odnioslam sie do nie chodzenia do kosciola-przyjaznie sie z wieloma > osobami ktore nie chodza. Szanuje je i one mnie szanuja. > Odnioslam sie do dumnego obnoszenia sie z wlasnym brakiem religijnosci i > traktowania z gory osob religijnych. rozumiem, mnie się takze wypowiedzi Chmirki nie podobały niektóre. Aczkolwiek przyznac mi sze, ze wsród osób religijnych takze nie brak obnoszących się i traktujacych innych z góry, co takze m sie nie podoba. > Streszczanie cudzych teorii nie jest kreowaniem nikogo na kogokolwiek. z ciekawosci zapytam : czyja to teoria? Jesli > tak to zabrzmialo to przepraszam, nie umialam dobrze sie wyrazic. Babeczko, jesli wyrazałas się nie o mnie, mni nie masz za co przepraszac. Chyba, ze mówiłas o wszystkich kobietach, które nie codzą do koscoła i nie uwazaja, zeby ich droga do Boga wiodła przez KRK. To wówczas tak. Ale mnie sie zwyczajnie przykro zrobiło widzac u ciebie takie słowa. To wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: wiesz co Babo ? 07.03.10, 21:23 Teoria jest wyczytana dawno temu w poradniku typu Zwierciadlo nie zwiazanym z KK w zaden sposob . Czyja dokladnie nie pamietam. Chodzilo o to z grubsza, ze czlowiek zrownowazony i szczesliwy do cudzych przekonan odnosi sie bez napastliwosci. Owszem, moze byc krytyczny (jak ja do veganizmu np), ale nie napastliwy. Za napatliwoscia kryje sie czesto zawisc i frustracja . Przykladow bylo tam troche, ale ten sama dostosowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: wiesz co Babo ? 07.03.10, 22:26 acha ... no pewnie to prawda poniekad. Wynika z tego wszelako, ze wielu katolików musi byc niespełnionych, sfrystrowanych i nieszczesliwych, albowiem zaprawde nie brak takich, którzy sie z duza napastliwoscią odnoszą do pogladów innych. I nie mam tu na mysli forum wcale, ale real jak najbardziej. Bo na forum jest dyskusja zamierzna i scieraja się rózne poglady. Natomiast nierzeadko miałam okazje widziec w realu, gdy katolik ani pytany, ani bezposrednio zainteresowany pozwalał sibie na krytyke stylu życia innych. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: wiesz co Babo ? 08.03.10, 08:58 A sa tacy, sa, sama niestety znam.Czerpia ze swojej wiary zupelnie nieuzasadnione poczucie wyzszosci. Mam nadzieje ze taka nie jestem-chyba gdybyt tak bylo moi niereligijni przyjaciele dawno uciekaliby na moj widok. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: wiesz co Babo ? 08.03.10, 12:03 i rodzi się się pytanie, czy oni czasem nie pasują do tej teorii też?:) Najwyraźniej wiara nie jest ich wyborem, a wypełniają zakazy i nakazy ze strachu przed karą, w duchu zazdroszcząc tym, którzy żyją w zgodzie z sobą. Dlatego ich atakują - nie uwazasz, ze pasuje? Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: wiesz co Babo ? 08.03.10, 16:07 Dokladnie to samo przyszlo mi do glowy kiedy to czytalam. Wezmy taka zajadla moherowa babcie (choc znam cudowne starsze osoby rowniez sluchajace RM). Kobita tyrala w pracy i w domu, z mezem pijusem wytrzymywala, dzieci obslugiwala-wszystko jej sie to wydawalo swietym katolickim obowiazkiem, a teraz co ? Maz pijus umarl, emeryturka marna, dzieci przyzwyczajone do obslugi sie wypiely, a ze zadnych zainteresowan nie miala to sie jeszcze do nich wtraca, co powoduje zrozumiala niechec. Gdzies ten jad musi miec ujscie. Ofiary etosu, ale wlasnej glupoty tez. Odpowiedz Link Zgłoś
wartosc.energetyczna Re: wiesz co Babo ? 07.03.10, 18:48 kora3 napisała: > wartosc.energetyczna napisała: > > technicznie rzecz biorąc to ona nie wykreowała ją na dziwkę > dlatego że ta nie > > chodzi do kościoła. > > Tego to nie wiem, przeczytałam co napisał moja dobra i długoletnia > znajoma Baba i odniosłam się do jej słow. ja też odnoszę się do jej słów i nie widzę tam "chmurka to dziwka bo nie chodzi do kościoła". Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: wiesz co Babo ? 07.03.10, 18:52 wartosc.energetyczna napisała: > > ja też odnoszę się do jej słów i nie widzę tam "chmurka to dziwka bo nie chodzi > do kościoła". Baba juz wyraziła swoja opinie a mnie w zasadzie jej odpowiedx interesowała. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: wiesz co Babo ? 08.03.10, 13:29 Ja przechodze do kosciola ewangelickiego, tam ksieza sa zonaci, maja rodziny, glowa kosciola ewangelickiego w niemczech jest kobieta, tam wykorzystywanie seksualne dzieci jest prawie zero. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: wiesz co Babo ? 08.03.10, 13:31 green-chmurka napisała: > Ja przechodze do kosciola ewangelickiego, tam ksieza sa zonaci, maja rodziny, > glowa kosciola ewangelickiego w niemczech jest kobieta, tam wykorzystywanie > seksualne dzieci jest prawie zero. ----- oh, sorry, powtorzylam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: wiesz co Babo ? 09.03.10, 06:57 To będzie bilans na zero, bo anglikanie przechodzą na katolicyzm w związku z homoseksualnymi ślubami ich księży/kapłanek. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: wiesz co Babo ? 07.03.10, 18:09 Przeciez streszczalam tylko teorie-wcale nie moja . Posluzylam sie dosadnym jezykiem, ale nie odnosze tego do nikogo konkretnego-teoria jak teoria-mnie sie podoba, wiele osob ja podziela. Jednak nie znam panny i nie wiem jak sie prowadzi. To ze ostro popija to sama przeciez napisala. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:43 Green-chmurka, ale Ty sie dopiero obudzilas, czy jak? Przeciez ten artkul byl juz po polsku tlumaczony, tak samo jak artykuly irlandzkie i mnostwo innych:) W Polsce o arcyszmaciarzu Paetzu tez sporo juz bylo. Przeciez problem molestowan nie pojawil sie teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:47 cafem napisała: > Green-chmurka, ale Ty sie dopiero obudzilas, czy jak? > Przeciez ten artkul byl juz po polsku tlumaczony, tak samo jak > artykuly irlandzkie i mnostwo innych:) > W Polsce o arcyszmaciarzu Paetzu tez sporo juz bylo. > Przeciez problem molestowan nie pojawil sie teraz. --------- Nie znalazlam po polsku, a skoro juz byl na polski tlumaczony to co tu tak sie wszyscy oburzaja, ja to slysze od tygodnia codziennie, a to ze nie jest to sprawa jednorazowa to tez wiem, tylko ta to na wielka skale. Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 16:58 udajesz, że nie widziałaś moich pytań? jak długo jeszcze będziesz anonimowo szczekać i próbować kąsać zza węgła, zanim przedstawisz swoją alternatywę? forum.gazeta.pl/forum/w,16,108316400,108353011,Re_Chodzicie_do_kosciola_.html Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 19:16 ludzie drodzy, co wy się tak podniecacie, to niegodne. jak ktoś widzi w Kościele samych zboków, trudno, jego problem. dobrze, jeśli radz tylko zniesienie celibatu, żeby "zmniejszyć ilość zboczeńców wśród księży", a nie jakieś drastyczniejsze środki... swoją drogą, Chmurko, jak byś oceniła procentowo ilość zboczeńców wśród kleru? prawie wszyscy? połowa? czy, uf, tylko co trzeci? ja szczególnie nie lubię postawy pod tytułem "toleruję Katolików o ile siedzą cicho, ani mrumru", bo śmierdzi hipokryzją. Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 19:42 jeżeli masz pytanie do jakiejś chorej z nienawiści do katolików dewiantki, to kieruj swe posty do niej a nie do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 19:47 jak będę miałą jakieś pytania do niej, to je zadam. moja wypowiedź odnosiła się do twojego powyższego postu. i nie miała być pytaniem, stwierdzam, że znalazłeś znakomity sposób na ośmieszenie i zohydzenie Katolicyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
rumak.hrabiny Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 20:34 rzadko bywam w kościele. a ty jakiego jesteś wyznania? Odpowiedz Link Zgłoś
stephanie.plum Re: Chodzicie do kosciola? 08.03.10, 17:11 katolka. a Ty pewnie "bardziej rzymski, niż katolik"? czy tylko udajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
bakejfii Re: Chodzicie do kosciola? 07.03.10, 18:32 A co komu do tego.To prywatna sprawa . Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia ha ale się rozrosło, nawet nie chcę się denerwować 07.03.10, 21:03 więc nie czytam ale wiem, że niektórzy nie rozumieją, że niektóre umieszczone wyżej wypowiedzi nie powinny mieć miejsca ja wiem, że ktoś kto nie chodzi, nie wierzy tego nie czuje ale to jest mniej więcej tak jakby ktoś napisał 'wasza matka to na pewno qrwa" no fajnie jest? jest qrwa czy nie? może o tym podebatujecie? to tak mniej więcej można się poczuć Odpowiedz Link Zgłoś
jane-bond007 Re: ha ale się rozrosło, nawet nie chcę się dener 07.03.10, 23:11 popieram, tylko ja niestety większość przeczytałam :/ Odpowiedz Link Zgłoś
madame.narf Re: ha ale się rozrosło, nawet nie chcę się dener 08.03.10, 17:18 popieram również. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Chodzicie do kosciola? 08.03.10, 09:31 A ze zostalam wychowana w wierze katolickiej i wierze w boga (nie wierze w kosciol i ze tam bog jest) to bede dalej osoba wierzaca tylko przenosze sie do kosciola ewangelickiego. w naszej parafii akurat ksiedzem w kosciele ewang. jest kobieta. Glowa kosciola ewangelickiego w niemczej jest tez kobieta, wiec prawodpodobienstwo wykorzystywania dzieci jest zero. Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Chodzicie do kosciola? 08.03.10, 12:30 no tak bo kobiety wcale nie wykorzystuja seksualnie nieletnich lol rozuma brak, wiary brak... zostal ci tylko internet Odpowiedz Link Zgłoś
hotally nie 08.03.10, 13:32 Wypisałam się z KK, chodzę tylko na spotkania "świadectwo wiary" brata John Paul Mary (wlasnie wrocilam z Kopenhagi). Poza tym czasami chodzę na spotkania ewangelickie. Modlę sie codziennie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
pijawka_lekarska Re: Chodzicie do kosciola? 09.03.10, 10:41 Czasami chodzę :) Lubie też zwiedzać zabytkowe kościoły, katedry i bazyliki na wyjazdach wakacyjnych :) Odpowiedz Link Zgłoś