Dodaj do ulubionych

Do samotnych 30-tek

IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.04, 09:25
Tak sobie myślę moje Panie, ze olbrzymia większość z Was może być bardzo
wartościowa i doprawdy szkoda by było, abyscie zmarnowały swój potencjał
kochania i macierzenstwa. Jako facet po 30-tce mogę Wam jedynie doradzić,
abyscie szukaly mlodych, tj. od 20 lat do np. 26-8. Zwlaszcza ci okolo 20-ki
to dla Was najlepsze partie. Nie zepsuci i gotowi się zakochać w Was na
zabój. I zostać z Wami i ozenic sie. Pamietam jak bylem w tym wieku to taka
dojrzala 30-ka to bylo marzenie :)


Obserwuj wątek
    • Gość: D Re: Do samotnych 30-tek IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 20.02.04, 10:33
      Po kilku spotkaniach z facetami po 30 doszlam do wniosku ze chyba powinnam
      umówić sie z młodszym. Trafialam na beznadziejnych typów, z roznymi problemam.
      Ale tak sie zastanawiam czy taki 25 cio latek jest gotowy na staly zwiazek? czy
      nie bedzie to zabawa, chec pokazania sie wsrod swoich znajomych ze "zarwal'30-
      stke?zobaczy młodsza homronki buzują i wtedy..
      pozdr.30-stka
      • Gość: żonaty Oczywiscie, ze IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.04, 10:37
        jest gotowy na staly związek, tylko musi wiedziec, że jesteś tą kobietą, z
        która będzie mu dobrze. To oczywiscie nie jest problem dla kobiety mu t
        uzmyslowić. A poza tym najlepiej jesli beda to faceci mlodzi, ale tzw. z duszą,
        czyli rozwinięci intelektualnie niekiedy ponad swoj wiek. Dla takiego
        rowiesnice to glupie laski, z ktorymi on nie chce tracic czasu. Dojrzala i
        atrakcyjna kobieta to jest wlasnie ta - to ta, przy ktorej on się poczuje, ze
        ma partnera równego sobie.

        Tez pozdrawiam

        • Gość: D Re: Oczywiscie, ze IP: *.lunar.com.pl / *.lunar.com.pl 20.02.04, 10:57
          Mam zamiar właśnie "wziąć" sie za młodszego oczywiście z "duzą" i jakiegoś na
          poziomie.
          Dzięki za zdrowe spojrzenie normalnego faceta i ocene sytuacji kobiet w pieknym
          wieku jakim jest 30-stka
          pozdr
          • z.r Re: Oczywiscie, ze 20.02.04, 11:18
            jest jednak i druga strona medalu. czy kobieta po 30-tce nie przestanie w
            pewnym momenecie byc towarzyszka a zacznie przesuwac sie na pozycje drugiej
            mamuski: i wiek podobny do tej biologicznej, i wyglad prawie ten sam. i co
            wtedy? nie ukrywajmy, nie ma szans na tzw 'wspolne starzenie sie'
            kobieta zawsze bedzie na przegranej pozycji
            • miriammiriam Re: Oczywiscie, ze 20.02.04, 11:51
              z.r napisała:

              > jest jednak i druga strona medalu. czy kobieta po 30-tce nie przestanie w
              > pewnym momenecie byc towarzyszka a zacznie przesuwac sie na pozycje drugiej
              > mamuski: i wiek podobny do tej biologicznej, i wyglad prawie ten sam. i co
              > wtedy? nie ukrywajmy, nie ma szans na tzw 'wspolne starzenie sie'
              > kobieta zawsze bedzie na przegranej pozycji

              no własnie......
              pozostaje problem, "co ludzie powiedzą" tacy własnie, jak ten który się tutaj
              wypowiedział,a jest ich większość. nie miej złudzeń.... wiążąc się z młodszym
              przygostuj się na ostracyzm społeczny, co zapewne dobije wasz związek. z
              małolatem można się zadać, ale po kryjomu i krótkoterminowo. chyba, że wam
              obojgu nie przeszkadza bycie w awangardzie.

    • Gość: zonaty Miłe Panie, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.04, 16:43
      Wątek ten (jak się domyślacie) jest najzupełniej serio, wiec w związku z
      powyzszym nie sugerowalbym przeciez związku z małolatem, ktory jest glupi i
      wstydzić się go [związku] trzeba. Nawet moje skrajne estymacje: ona 35 on 22 to
      ciągle nie tak źle (miałem wrażenie po jednej z wypowiedzi, ze jestem rozumiany
      jakbym sugerowal związki z licealistami). Oczywiscie roznica wieku nie musi być
      az 13 lat - tu chodzi o zasadę bardziej niz o szczegoly, a z moich obserwacji
      wynika, ze wspaniale Panie po 30-ce instynktownie szukają panow w zblizonym
      wieku a w tejże populacji moze być klapa (jak to opisal forumowicz
      zatwardzialy_umysl). A przeciez wydaje się, ze wystarczy zejsc te kilka lat
      nizej - np. wielu swiezych absolwentow studiow jest wciaz samotnych i gotowych
      na staly zwiazek. Oni maja 24-25 lat Wy 30-35. To jest zupelnie OK. Nic tylko
      kochac się kilka razy dziennie i walić do przodu ku wspólnej przyszlosci.
      Doprawdy, gdy widze nieraz jak wspanialy material kobiecy się marnuje to az zal
      bierze. Być moze wiec moja skromna rada coś tu pomoze (zreszta i w rodzinie u
      mnie jest problem samotnej 30-ki, z tym, ze ona nie wydaje się miec ku
      mlodszym).

      :)

      • Gość: starsza od męża Re: Miłe Panie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 03:27
        hmm, ja się mam ku młodszym ale nie śmiałabym tak otwarcie i może nie z aż o
        tyle młodszym. zresztą, niechcący (bo on przez 2 lata mnie oszukiwał dodawał
        liczył rozpoczęte 24 etc za rok okazywało się, że nadal ma 24) zakochałam się w
        młodszym o 4 lata facecie i od lat jest moim (pierwszym ulubionym) mężem. w
        dodatku z wiekiem ja dziecinnieję a on wprost przeciwnie. jest dobrze a nawet
        idealnie choć mój były niedoszły mąż kiedy się z nim definitywnie rozstawałam
        przewidywał, że związek z młodszym od niego o 9 lat facetem długo nie wytrzyma.
        Mylił się.
    • Gość: alusia Re: Do samotnych 30-tek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.04, 11:29
      to najrozsądniejszy głos w sprawie smutnych samotnych trzydziestolatek

      zgadzam się w całej rozciągłości z Żonatym.

      Najlepszy związek, który dane mi było przezyć to właśnie z młodszym panem (4
      lata).

      dzięki, Żonaty, za Twój pełen kultury, ciepły list. Widać, że jesteś na
      poziomie
      Pozdrawiam: samotna 30-tka
      • Gość: aga Re: Do samotnych 30-tek IP: *.neostrada.pl / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 12:08
        Do 30-stki brakuje mi 2 lat. Ja jednak zawsze wolalam Panow starszych od siebie
        i to nawet wiele. Teraz majac prawie 30 najbardziej odpowiadaja mi mezczyzni w
        wieku ok.35 lat (a nawet znam wielu facetow ok.40, ktorzy bardzo mi sie
        podobaja) :-). Wszystko jest kwestia gustu. Pozdrawiam ciepło-aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka