hermina25
18.03.10, 21:40
siedzę w Liverpoolu,baluję,zwiedzam i szaleję z zakupami...a jednak jestem tak
zestresowana pracą...nie mogę przestać o niej myśleć,gadać i zadręczać się jak
mój projekt.Piszę co chwile maila do szefowej,jestem w stałym kontakcie z
klientami i generalnie dalej pracuję,mimo,że mam urlop(bagatela tydzień)
,teraz zaczęłam żałować,ze go w ogóle wzięłam ...już nie mogę doczekać się
powrotu do pracy :/
boże powiedzcie,że to nie pracoholizm...
znajomi pytają,czemu łażę przybita,ciągle siedzę na telefonie i z
laptopem...pytają czy przyjechałam tu pracować,czy wypoczywać,a ja nie umiem
nawet spokojnie wypocząć?!
Na szczęście jutro wracam i w sobotę pójdę sobie nadprogramowo do
pracy,skontrolować co słychować...
masakra!