margulinka
25.03.10, 13:17
Wiem ze nie forum o zdrowiu ale kiedys widzialam podobny watek i
udzielilyscie duzo rad, problem tez w miare powszechny i moze wam
bliski. Badajac prolaktyne na norme max 395 jakichs jednostek wyszlo
mi 511. Jednak lekarka poobliczala cos po swojemu patrzac na wyniki
i stwierdzila, ze wyniki mam w normie. Nie jestem pewna czy moze
powinnam isc z tym samym do prywatnego endokrynologa (ta pani byla
na nfz) czy zaufac jej opinii? Slyszalam ze nawet niewielkie
podwyzszenie prolaktyny nie jest dobre, a ona nic. Lecze sie na
tradzik (choc nie wystepuje na calej twarzy a brodzie, ale czasem
jest paskudny), mam sucha skore, suche wypadajace wlosy, mialam
nadzieje ze wyniki badania hormonow cos powiedza. Jestem nieco
zmieszana, uwazacie ze warto isc prywatnie?