Dodaj do ulubionych

wejść w kompromis

27.03.10, 18:02
z innego forum:
"Jak dla mnie waga w ktorej zaczynam czuc sie dobrze to 59 kg ,
(jeszcze to 60 ujdzie , ale to juz maxi), powyzej zaczynam wchodzic
w kompromis z sama soba .Poprostu czuje sie zle. Na razie nie znam
najnizszej wagi jaka by mi odpowiadalam ,nie wiem gdzie leza moje
granice."


Obserwuj wątek
    • zrzedawa Re: wejść w kompromis 27.03.10, 18:37
      Najlepszym rozwiązaniem ustalenia granic byłoby urządzić wędrówkę i wędrować, aż
      straż graniczna znajdzie. To mogłoby pomóc w wyjściu z kompromisu.
      • marguyu Re: wejść w kompromis 27.03.10, 19:12
        Okreslenie to: pojsc na kompromis
        Wchodzic mozna w gre, w uklad itp.
        Jeszcze jeden przyklad na to, ze ludzie mowia byle co i byle jak.
        • ursyda Re: wejść w kompromis 27.03.10, 19:21
          sęk w tym, że z tego zdania wynika to, że jej się kompromis z
          konfliktem pomylił
      • ursyda Re: wejść w kompromis 27.03.10, 19:22
        a jakby ta straż użyła kompromisu i ją zestrzeliła? hę?
        • zrzedawa Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:17
          Umarłaby szczęśliwa, wiedząc, gdzie są granice jej wagi.
          • ursyda Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:31
            dobry artykuł do Faktu - "Zabił ją kompromis!!!"
    • i.nes Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:27
      ursyda napisała:

      > powyzej zaczynam wchodzic w kompromis z sama soba

      O, pacz, ja bynajmniej mam tak samo, stom rużnicom, że potem kac mię czymie ;P
      • ursyda Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:32
        w tani kompromis wchodzisz koleżanko:D
        • i.nes Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:38
          lepszy tani kompromis niż kosztowny konflikt ;D
          • ursyda Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:40
            o
            i się roześmiałam
            (a wcale mi nie od śmiechu bo ani kompromisu ani konfliktu w domu
            nie mam)
          • zrzedawa Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:41
            a iść na konflikt ze samą sobą jest niezwykle trudno.
    • izabellaz1 Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:29
      ursyda napisała:

      > powyzej zaczynam wchodzic w kompromis z sama soba

      A ja nie wiem co "autor miał na myśli" ;(((
      • ursyda Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:32
        no to jesteś w dobrym towarzystwie:)
        • izabellaz1 Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:49
          ursyda napisała:

          > no to jesteś w dobrym towarzystwie:)

          uffff...najpierw pomyślałam, że może coś nie jarzę jak zwykle bo już jestem po
          ciechanie miodowym i koźlaku:D
          • ursyda Re: wejść w kompromis 27.03.10, 20:51
            kur... ja nawet nalewki babuni nie mam
            • izabellaz1 Re: wejść w kompromis 27.03.10, 21:00
              ursyda napisała:

              > kur... ja nawet nalewki babuni nie mam

              No nie gadaj! Katastrofa!!!
              • ursyda Re: wejść w kompromis 27.03.10, 21:04
                zaraz zacznę ocet pić
                • izabellaz1 Re: wejść w kompromis 27.03.10, 21:16
                  ursyda napisała:

                  > zaraz zacznę ocet pić

                  Schudniesz! ;D
                  • ursyda Re: wejść w kompromis 27.03.10, 21:23
                    nie
                    poszłam do kuchni i wzięłam łyżeczkę nutelli
                    • izabellaz1 Re: wejść w kompromis 27.03.10, 21:29
                      ursyda napisała:

                      > nie
                      > poszłam do kuchni i wzięłam łyżeczkę nutelli

                      Patrz! A mnie się rano skończyła...:/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka