Dodaj do ulubionych

Polska krajem nierobów?

25.02.04, 11:27
Jak to jest kochani, niby narzekacie, że nie macie pracy i nikt was nie chce
zatrudnić, a jak już ktoś wam złoży ofertę to po tygodniu, dwóch często
rezygnujecie?
Przykład: mój mąż pracuję w prywatnej firmie, gdzie obowiązuje go tzw. "stand
by", czyli pełna dyspozycyjność, do tego zakaz picia alkoholu (kierowca).
Zarobki przeciętne, w niektórych miesiącach trochę lepiej, w innych gorzej,
zależy od ilości wykonanych kursów. Praca ciężka, czasami trzeba spędzić za
kierownicą ciężarówki 24h. Od stycznia mąż nie może sobie dobrać
współpracownika, bo wszyscy kolejno rezygnują w krótkim czasie. Jeden odszedł
po tygodniu, bo żona mu kazała (oboje są na bezrobotnym, dwoje nastoletnich
dzieci, powiedziała, że jego życie i zdrowie jest ważniejsze). Drugi
zrezygnował sam po dwóch tygodniach, trzeci (22 lata, małe dziecko) dopiero
jeździ drugi tydzień, ale już zaczyna kombinować, jakby tu się zbytnio nie
przemęczyć (mąż ma go przetestować i zdecydować, czy go pracodawca zatrudni).
Mąż ma dobre serce i pewnie go zostawi w firmie, ale będzie musiał za niego
wykonywać gorszą robotę, bo młody się wycfani i będzie kombinował.
I nie pieprzcie mi tu , że dużo osób chciałoby pracować tylko nie mogą przez
taką Pajdeczkę, która zajmuje im miejsce. Młodzi ludzie nie dorastają do pięt
tym z dużym stażem pracy i muszą jeszzce wiele się nauczyć, m.in. dyscypliny
pracy, w następnej kolejności dobrej jej organizacji i na końcu rzetelności i
dokładności.
Obserwuj wątek
    • dormik29 Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 11:32
      Miałam zamiar napisac ci to już wcześniej przy poście "Do Pajdeczki", ale
      napisze tutaj. Nie denerwuj się za bardzo bo zaszkodzi to Twojemu dowcipowi. Ci
      co Cię krytykują chyba też nie pracują zbyt ciężko skoro mają czas na czytanie
      takich"pierdół". Bo po prawdzie są to pierdóły, które zabieraja nam sporo
      czasu. Kochani, jest tyle przykrych spraw w zyciu - po cholerę denerwować się
      komentarzami innych ludzi. Przecież to forum jest formą relaksu, odsresowania
      się od własnych kłopotów, nie męczmy siebie i innych.
      Pajdeczka, olej ich.
      • pajdeczka Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 11:48
        dormik29 napisała:

        > Pajdeczka, olej ich.

        Będzie trochę ciężko, bo nie posiadam "instrumentu", ale mentalnie - jak
        najbardziej to zrobię.
        I dzięki za trzeźwy osąd:)
    • kiitek Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 11:35
      pajdeczka napisała:

      > I nie pieprzcie mi tu , że dużo osób chciałoby pracować tylko nie mogą przez
      > taką Pajdeczkę, która zajmuje im miejsce. Młodzi ludzie nie dorastają do pięt
      > tym z dużym stażem pracy i muszą jeszzce wiele się nauczyć, m.in. dyscypliny
      > pracy, w następnej kolejności dobrej jej organizacji i na końcu rzetelności i
      > dokładności.

      Ale nie uogólniaj,nie wszyscy 'młodzi ludzie' tacy są,tak samo nie wszyscy ze
      starszego pokolenia są dobrymi pracownikami.
      • pajdeczka Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 11:52
        kiitek napisała:

        >> Ale nie uogólniaj,nie wszyscy 'młodzi ludzie' tacy są,tak samo nie wszyscy
        ze > starszego pokolenia są dobrymi pracownikami.

        Nie uogólniam, ale kiedyś, kiedy byłam początkującą pracownicą w każdym
        zakładzie pracy musiałam odbyć "staż", czyli odwalić ciężką robotę za starych
        wyżeraczy. Przeszłam swoją szkołe życia i czuję się doceniona. Poniekąd
        wypracowałam sobie sama ten komfrot pracy, który mam i staram się nie marudzić,
        kiedy mi podsuwają jeszcze coś ekstra do zrobienia, co nie leży w moich
        kompetencjach.Ale to nie znaczy, że daję się wykorzystywać, potrafię tylko
        właściwie ocenić sytuację, w której się znajduję. Czego życzę rownież młodszym
        ode mnie.
        • kiitek Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 12:17
          pajdeczka napisała:


          > Nie uogólniam, ale kiedyś, kiedy byłam początkującą pracownicą w każdym
          > zakładzie pracy musiałam odbyć "staż", czyli odwalić ciężką robotę za starych
          > wyżeraczy.

          Teraz nawet są trudności,zeby odbyć staż w danej firmie,nie ukrywam-chętnie
          chciałabym przejść taki staż w celu zdobycia praktyki,niestety,firmy rzadko coś
          takiego robią.

          Przeszłam swoją szkołe życia i czuję się doceniona. Poniekąd
          > wypracowałam sobie sama ten komfrot pracy, który mam i staram się nie
          marudzić,
          >
          > kiedy mi podsuwają jeszcze coś ekstra do zrobienia, co nie leży w moich
          > kompetencjach.

          Ja też nie marudze,gdy mam coś do zrobienia nadprogramowo,nie ma na co
          marudzić,tylko cieszyć się,ze jest praca.


    • blanchet Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 11:37
      och tak, ci starzy to są tacy karni. Potrafią się nie spóźnić na 8. To bardzo
      bardzo ważne A jacy dokładni są :))))))))))))))) Wyluzuj No ale cóż praca
      samorządowa nie lekki chlebek co?
      • pajdeczka Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 11:53
        blanchet napisała:

        > och tak, ci starzy to są tacy karni. Potrafią się nie spóźnić na 8. To bardzo
        > bardzo ważne A jacy dokładni są :))))))))))))))) Wyluzuj No ale cóż praca
        > samorządowa nie lekki chlebek co?


        Nie wiem, co masz na myśli? Pracuję u kapitalisty.
        • blanchet Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 12:15
          w jakiej branży i jakim stanowisku? jeśli to nie problem :))))))))))))))
          • pajdeczka Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 13:11
            blanchet napisała:

            > w jakiej branży i jakim stanowisku? jeśli to nie problem :))))))))))))))

            niestety, ale problem:))))))))))))))))))))))))
    • capa_negra A ja twierdzę że masz duzo racji paj 25.02.04, 11:58
      Jesli chodzi o wiek to jestem tak "po srodku" - juz dawno nie absolwent , ale
      nie stary ramol ot "starsza młodzież" kilka lat po studiach.
      W pracy w ubieglym roku prowadziłam wsród absolwentów - inzynierów rekrutację
      do pracy w dziale technicznym i handlowym / duża firma, przemysl ciężki/
      Pare osób okazało sie prawdziwymi perełkami - chetne , pracowite i z otwartym
      umysłem, częśc srednich lotów,a reszta to niestety kukułcze jaja z mocno
      rozwinieta postawa roszczeniową..nic nie umiem,..nic sie nie chce nauczyć, chce
      łaptopa, komoore i przede wszystkim zarabiać !!! D
      Do tego mentalnośc rzepa - bardzo praca nie pasowała a odczepic sie nie
      chcieli.
      Za przewinienia natury dyscyplinarnej proponowano panom polubowne rozstanie i
      pomimo ich "wielkiej woli pracy" wyrażanej na pismie po róznych instytucjach o
      mało co nie skończyło sie porzuceniem pracy.
      Powinnam jeszcze wspomniec o roli tatusia w sprawie.
      Tak tak prosze państwa za dwoma dorosłymi 27 letnimi chłopami chodzili z
      interwencją i pogrózkami tatusie.
      Nic dodac nic ując
      Znacznie gorzej przedstwia sie sytuacja wsród młodych pracowników na produkcji,
      niestety standardem jest odbębnić 8 h. nie przemęczając sie zbytnio, chociaz
      przyznaje dobrzy pracownicy tez sie trafiaja tak 2/10
      • blanchet Re: A ja twierdzę że masz duzo racji paj 25.02.04, 12:08
        rozczeniowość mówisz? najlepsza to jest rozczeniowośc tych starych co to myślą
        że są tacy doświadczeni i z tej racji nie wiadomo jak cenni i przez to wszystko
        w firmie robi się według ich doświadczonych starych pomysłów Starzy to
        konserwatyzm a młodzi modernizacja :))))))))))))
        • capa_negra Re: A ja twierdzę że masz duzo racji paj 25.02.04, 12:24
          Oj blanchet przeczytaj jeszcze raz co napisałam
          Przede wszystkim, że młodziez jest różna.
          A jesli chodzi o "starych pracowników" to w obecnych realiach albo dawno sie
          już dostosowai, albo poprostu juz nie pracują - nie z powodu braku pracy tylko
          z powodu zlego jej wykonywania

          I mam jakies dziwne wrażenie takie pod wpływem twojego postu ze albo jeszcze
          nie pracujesz albo pracujesz niedługo
          • blanchet Re: A ja twierdzę że masz duzo racji paj 25.02.04, 12:29
            oj chciałabym nie pracować i to bardzo ale nie z powodu niechęci do pracy ale
            wieku bo mój zegar bilogiczny bije i nie długo ominą mnie pewne życiowe
            przyjemności ( dzieci)takie czasy Pozdraw :))))))))))))))))
    • podomka_cioci_sabci nygus pajdeczka ma wiele racji 25.02.04, 12:02
      pajdeczka napisała:

      > Jak to jest kochani, niby narzekacie, że nie macie pracy i nikt was nie chce
      > zatrudnić, a jak już ktoś wam złoży ofertę to po tygodniu, dwóch często
      > rezygnujecie?
      > Przykład: mój mąż pracuję w prywatnej firmie, gdzie obowiązuje go tzw. "stand
      > by", czyli pełna dyspozycyjność, do tego zakaz picia alkoholu (kierowca).
      > Zarobki przeciętne, w niektórych miesiącach trochę lepiej, w innych gorzej,
      > zależy od ilości wykonanych kursów. Praca ciężka, czasami trzeba spędzić za
      > kierownicą ciężarówki 24h. Od stycznia mąż nie może sobie dobrać
      > współpracownika, bo wszyscy kolejno rezygnują w krótkim czasie. Jeden odszedł
      > po tygodniu, bo żona mu kazała (oboje są na bezrobotnym, dwoje nastoletnich
      > dzieci, powiedziała, że jego życie i zdrowie jest ważniejsze). Drugi
      > zrezygnował sam po dwóch tygodniach, trzeci (22 lata, małe dziecko) dopiero
      > jeździ drugi tydzień, ale już zaczyna kombinować, jakby tu się zbytnio nie
      > przemęczyć (mąż ma go przetestować i zdecydować, czy go pracodawca zatrudni).
      > Mąż ma dobre serce i pewnie go zostawi w firmie, ale będzie musiał za niego
      > wykonywać gorszą robotę, bo młody się wycfani i będzie kombinował.
      > I nie pieprzcie mi tu , że dużo osób chciałoby pracować tylko nie mogą przez
      > taką Pajdeczkę, która zajmuje im miejsce. Młodzi ludzie nie dorastają do pięt
      > tym z dużym stażem pracy i muszą jeszzce wiele się nauczyć, m.in. dyscypliny
      > pracy, w następnej kolejności dobrej jej organizacji i na końcu rzetelności i
      > dokładności.
      Zgadzam sie z Toba pajda. Wspolczuje Twojemu mezowi, ze musi tak zachrzaniac.
      Znam druga strone. Tzn. moj kolega pracuje na poczicie. Jest kurierem, przewozi
      paczki. Zdarza sie , ze pracuje max 14 godzin. Strasznie nie podoba sie mu
      praca. Ze musi w soboty. Ostatnio mu powiedzialam, ze by tak nie narzekal, bo
      nie jezdzi przez pol Europy, stac na granicy i bac sie o swoje zdrowie i zycie.
      Ale pajdka, Ty mowiac krotko, jestes nygusem. Moj tata zatrudnia u siebie w
      firmie (biuro rachunkowe) 3 pracownikow. Dwie z nich maja po 29 lat, jedna 39.
      Maja of course computery i net. I jakby na osiem godzin przesiadywaly 4-5 w
      necie jakt to czynisz Ty, to by sie mogly pozegnac z praca. Po dwudziestym
      kazdego miesiaca dziewczyny, maja zawsze wiecej luzu. Wiec wiecej gadaja, chodza
      sobie po necie, ale to nie trwa polowy czasu pracy!!! W pracy zawsze jest cos do
      zrobienia, jak nie ma papierkowej roboty czy czegos do wklepywania w komputer,
      to mozna przegladac segregatory, czy wszystko jest prawidlowo zrobione i czy
      niczego nie brakuje.
      • pajdeczka Re: nygus pajdeczka ma wiele racji 25.02.04, 12:07
        podomka_cioci_sabci napisała:
        W pracy zawsze jest cos do zrobienia, jak nie ma papierkowej roboty czy czegos
        do wklepywania w komputer, to mozna przegladac segregatory, czy wszystko jest
        prawidlowo zrobione i czy niczego nie brakuje.


        Po pierwsze poproszę dokładną definicję słowa nygus , bo muszę się
        ustosunkować, po drugie ja nie mam segregatorów, bo mam komputer i dlatego ich
        nie przeglądam, tylko przeglądam w pracy komputer:))))))))
        • podomka_cioci_sabci nygus=len 25.02.04, 12:13
          • pajdeczka Re: nygus=len 25.02.04, 13:12
            kotek, to w takim razie jak siebie byś nazwała? bo po częstotliwości pojawiania
            się twojego nicka na FK (a wiem, że masz jeszcze inne) obrażając mnie,
            obraziłaś rownież siebie.:))
            • podomka_cioci_sabci Re: nygus=len 25.02.04, 13:54
              pajdeczka napisała:

              > kotek, to w takim razie jak siebie byś nazwała? bo po częstotliwości pojawiania
              >
              > się twojego nicka na FK (a wiem, że masz jeszcze inne)
              a TY miss_mokrych_stringow:)?
              obrażając mnie,
              To chyba zle wiesz:)
              jak mi sie chce to siedze czesto. Zdzarza sie tak,ze nie czytam tego forum dwa
              miesiace, a moze i dluzej.
              > obraziłaś rownież siebie.:))
              jasne.......
    • Gość: as Pajdeczko, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.04, 12:14
      Podoba mi się Twoje podejscie do życia i ludzi. Oczywiscie zgadzam sie z tym,
      co piszesz - ja w swoim fachu prawie nie ma z kim współpracować bo co oddam
      zlecenie to sam muszę poswiecic ok. 1/3 czasu normalnie potrzebnego na jego
      wykonanie na poprawienie tego, co zrobil ktos inny. W konkretnym opisywanym
      przez Ciebie przypadku moze dzialac taki czynnik duzego miasta (pewnie jestes z
      duzego miasta). Tam mlodzi i nie tylko sa bardzo cwani i w pogardzie często
      mają cięzką pracę a w poważaniu kombinowanie. Jesteśmy boiem narodem o mocno
      zakorzenionej gitowszczyźnie w umyslach naszych (mąż Ci może wytlumaczyć co to
      gitowiec - chodzi glownie o to, ze gitowiec kradnie a frajer pracuje). To jest
      pochodną troche Polski panów i chamów tylko, ze chamów zastąpił zwykly obywatel
      a panów różnej masci zlodzieje od najwyzszych stolkow w dol, ktorzy w pogardzie
      mieli prace od zawsze.

      :)
      • elle_melle praca 25.02.04, 12:46
        Po ilus tam latach zachrzaniania coraz bardziej cenie ludzi, ktorzy pracuja aby
        zyc, a nie zyja, aby pracowac. Co to za moda na swiete oburzenie, ze ten czy
        tamten marudzi bo pracuje 14 godzin na dobe??? TO JEST CHORE, ze on musi tyle
        pracowac i chwala mu za to, ze mozg ma na tyle rozsadku, ze jeszcze jest
        wstanie dostrzec problem. Nie lubie sie obijac, nie lubie chwil gdy siedze np w
        necie bo uwazam je za stracone, ale nie lubie tez pseudopracoholikow, dla
        ktorych najwazniejsza wartoscia jest biurko. Praca w wiekszosci przypadkow jest
        tylko narzedziem, niczym wiecej, a jesli ktos sie oburza, ze kierowca
        ciezarowki nie chce sie spelniac zawodowo przez 3/4 doby, to jest moim zdaniem
        stukniety.
        • pajdeczka Re: praca 25.02.04, 13:18
          elle_melle napisała:

          > Po ilus tam latach zachrzaniania coraz bardziej cenie ludzi, ktorzy pracuja
          aby
          >
          > zyc, a nie zyja, aby pracowac. Co to za moda na swiete oburzenie, ze ten czy
          > tamten marudzi bo pracuje 14 godzin na dobe??? TO JEST CHORE, ze on musi tyle
          > pracowac i chwala mu za to, ze mozg ma na tyle rozsadku, ze jeszcze jest
          > wstanie dostrzec problem. Nie lubie sie obijac, nie lubie chwil gdy siedze np
          w
          >
          > necie bo uwazam je za stracone, ale nie lubie tez pseudopracoholikow, dla
          > ktorych najwazniejsza wartoscia jest biurko. Praca w wiekszosci przypadkow
          jest
          >
          > tylko narzedziem, niczym wiecej, a jesli ktos sie oburza, ze kierowca
          > ciezarowki nie chce sie spelniac zawodowo przez 3/4 doby, to jest moim
          zdaniem
          > stukniety.

          nie znasz dokładnie warunków pracy mojego męża, więc nie wydawaj pochopnych
          osądów.
          są plusy i minusy, jak w każdej pracy. ale cały pic polega na tym, żeby umieć
          je dostrzec.jeśli ktoś dostrzega same minusy - nigdzie mu nie będzie dobrze.
          i jeszcze jedno - niestety, ale ciągle pracujemy, być żyć (ja i mój mąż). Nie
          wegetować, ale życ po ludzku (nie mylić z "po pańsku"). nie każdy ma taką
          pracę, jak ja, 8 godzin dziennie i do domu. coraz więcej osób pracuje w
          nienormowanym rozkładzie czasu pracy. taka jest m.in. praca kierowcy.
          • elle_melle Re: praca 25.02.04, 13:26
            Pajdeczko jesli czyjas praca jest normowana to chyba wlasnie kierowcow. Trudno
            im "oszukiwac" i jezdzic ponad norme, bo w normalnych firmach przewozowych
            posluguja sie elektronicznymi identyfikatorami (nie wiem jak sie to nazywa
            profesjonalne), ktory dokladnie rejestruje godziny pracy, a ktory to z kolei
            dokladnie kontroluje policja.
            Faktycznie nie znam warunkow pracy Twojego meza wiec sie nie wypowiadam na jego
            temat tylko ogolnie.

            pajdeczka napisała:

            >
            > nie znasz dokładnie warunków pracy mojego męża, więc nie wydawaj pochopnych
            > osądów.
            > są plusy i minusy, jak w każdej pracy. ale cały pic polega na tym, żeby umieć
            > je dostrzec.jeśli ktoś dostrzega same minusy - nigdzie mu nie będzie dobrze.
            > i jeszcze jedno - niestety, ale ciągle pracujemy, być żyć (ja i mój mąż). Nie
            > wegetować, ale życ po ludzku (nie mylić z "po pańsku"). nie każdy ma taką
            > pracę, jak ja, 8 godzin dziennie i do domu. coraz więcej osób pracuje w
            > nienormowanym rozkładzie czasu pracy. taka jest m.in. praca kierowcy.
            • pajdeczka Re: praca 25.02.04, 13:52
              elle_melle napisała:

              > Pajdeczko jesli czyjas praca jest normowana to chyba wlasnie kierowcow.
              Trudno
              > im "oszukiwac" i jezdzic ponad norme, bo w normalnych firmach przewozowych
              > posluguja sie elektronicznymi identyfikatorami (nie wiem jak sie to nazywa
              > profesjonalne), ktory dokladnie rejestruje godziny pracy, a ktory to z kolei
              > dokladnie kontroluje policja.
              > Faktycznie nie znam warunkow pracy Twojego meza wiec sie nie wypowiadam na
              jego> temat tylko ogolnie.


              Chodzi o tachografy. Ale one obowiązują tylko w samochodach pow.3,5t, a mąż
              jeździ różnymi. Osobiście woli jechać bez tachografu, bo wtedy szybciej jest w
              domu.
              >
    • muczo.maczo Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 12:43
      tak czytam te twoje rozne posty

      i wylania sie z nich nadeta krowa,
      z przekonaniem o swojej racji, misji i spelnieniu

      akurat w tym wyjatkowo glupim poscie
      generalizujesz opinie na temat polskiego spoleczenstwa (obrazasz polakow) na
      podstawie twojego meza kierowcy i 3 przypadkow nygusow ktorzy zreszta maja racje

      akurat z takiej roboty kazdy kto ma rowno pod sufitem
      to chce sie wymigac bo to robota dla gastarbaiterow - a nie na stale

      a dobrobytu w panstwie nie tworza kierowcy i robotnicy bo ci sie zawsze znajda
      tylko wlasnie ci, ktorzy teraz maja klopoty ze znalezieniem sensownej pracy,
      naukowcy, inzynierowie i wysokiej klasy technicy

      ale ty to masz chyba tyle lat ze caly czas tkwisz jeszcze za gierka
      • capa_negra cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 13:00
        do tego powala wdziek, styl i wysoka kultura wypowiedzi
        I jakie poszanowanie pracy .
        Tak masz racje "naukowcy, inzynierowie i wysokiej klasy technicy"
        tworzą "mysl", ale ktos musi ją wykonoc rzeczowo.
        Nie da sie oddzielic pomysłu od jego realizacji , dopiero jesli wszystkie
        elementy zagraja mozna mówic o dobrobycie.
        A ty za przeproszeniem pieprzysz
        • muczo.maczo Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 13:11
          kóltóra kóltórą

          a co do realizacji to naucz sie czytac
          napisze ci duzymi literami

          "nie tworza kierowcy i robotnicy BO CI SIE ZAWSZE ZNAJDA"

          a jesli nie z polski to z rosji czy wszytko jedno skad
          • capa_negra Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 13:20
            Ty naprawdę musisz sie jeszcze bardzo wiele nauczyć, bo jak na razie to
            niestety bredzisz.
            A zanim komukolwiek zarzucisz obrażanie Polaków to zastanów sie czy najpierw
            sam ich nie obrażasz.
            Niestety z twojej wypowiedzi wynika , ze Polak to zaczyna od inzyniera w góre.
            A reszta to mieso armatnie??? , które zawsze się znajdzie....
            Może kiedyś dotrze do ciebie , ze kierowca, robotnik i sprzataczka to też Polak
            i tez człowiek i tez uczestniczy w tworzeniu tego co okreslasz dobrobytem -
            chociaż mam watpliwości czy mamy na mysli ten sam dobrobyt.
            • pajdeczka Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 13:26
              capa_negra napisała:

              > Ty naprawdę musisz sie jeszcze bardzo wiele nauczyć, bo jak na razie to
              > niestety bredzisz.
              > A zanim komukolwiek zarzucisz obrażanie Polaków to zastanów sie czy najpierw
              > sam ich nie obrażasz.
              > Niestety z twojej wypowiedzi wynika , ze Polak to zaczyna od inzyniera w góre.
              > A reszta to mieso armatnie??? , które zawsze się znajdzie....
              > Może kiedyś dotrze do ciebie , ze kierowca, robotnik i sprzataczka to też
              Polak
              >
              > i tez człowiek i tez uczestniczy w tworzeniu tego co okreslasz dobrobytem -
              > chociaż mam watpliwości czy mamy na mysli ten sam dobrobyt.


              Ale bym się uśmiała, gdyby się okazało, że jego rodzice tyrają jako
              fizyczni:))))
              • capa_negra Pajeczko 25.02.04, 13:33
                To nie wazne czy "tyraja jako fizyczni" czy sa "mózgowcami"
                Ważne jest to ze jedni bez drugich nie sa w stanie stworzyc tego "dobrobytu" o
                którym ta traba jerychońska tak głosno buczy
            • muczo.maczo Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 13:42
              ty to na prawde nie czaisz bazy
              a co ma wspolnego bycie czlowiekiem-polakiem od tworzenia dobrobytu ?

              mozna nie tworzyc dobrobytu a by milym czlowiekiem
              kobieta ktora u nas sprzata jest b mila i
              wcale nie uwazam jej za mieso armatnie
              pomaga zonie i dzieciom

              ale w obecnych czasach dobrobytu nie tworzy sie orajac wegiel pazurami a
              pracujac mozgiem - czego najwyrazniej tobie brakuje

              a co do robotnikow i sprztaczek, zycze im wszystkiego najlepszego
              i w przeciwienstwie do czertwej_buly wcale nie uwazam zeby byli nierobami
              • pajdeczka muczo.maczo.sraczo.pierdaczo. 25.02.04, 13:49
                to taki żarcik:)))))))

                muczo.maczo napisała:

                > ty to na prawde nie czaisz bazy
                > a co ma wspolnego bycie czlowiekiem-polakiem od tworzenia dobrobytu ?
                >
                > mozna nie tworzyc dobrobytu a by milym czlowiekiem
                > kobieta ktora u nas sprzata jest b mila i
                > wcale nie uwazam jej za mieso armatnie
                > pomaga zonie i dzieciom
                >
                > ale w obecnych czasach dobrobytu nie tworzy sie orajac wegiel pazurami a
                > pracujac mozgiem - czego najwyrazniej tobie brakuje
                >
                > a co do robotnikow i sprztaczek, zycze im wszystkiego najlepszego
                > i w przeciwienstwie do czertwej_buly wcale nie uwazam zeby byli nierobami
                • muczo.maczo Re: muczo.maczo.sraczo.pierdaczo. 25.02.04, 13:55
                  hehe
                  no chocia pokazalas ze jestes czujacym czlowiekiem

                  szacuken
                  • pajdeczka Re: muczo.maczo.sraczo.pierdaczo. 25.02.04, 14:05
                    muczo.maczo napisała:

                    > hehe
                    > no chocia pokazalas ze jestes czujacym czlowiekiem
                    >
                    > szacuken

                    wiedziałam jak cię rozweselić. nie ma to jak prymitywny humor, nie?
                    a propos mojego nicka - pajdeczka to kromka chleba, a nie bułka.
              • capa_negra Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 14:05
                Problem w tym ,ze ja bardzo dobrze "czaje" baze natomist ty wręcz
                gloryfikujesz nadbudowe i nie przyjmujesz do wiadomości, że oddzielnie nie sa w
                stanie prawidłowo funkcjonować.
                Poza tym w kolejnych postach zaprzeczasz sam sobie i obrażasz bądź konkretne
                osoby ,bądź to kolejne grupy zawodowe - jesli nie widzisz niekonsekwencji
                swoich wypowiedzi to trudno.
                Natomiast twoja pogarda dla osób niemogących sie wylegitymowac stosownym
                wykształceniam poprostu bije po oczach

                A na wypadek insynuacji że moje wypowiedzi sa skutkiem braku kwalifikacji oraz
                że wobec tego jestem "czarnym robolem" albo kimś w tym stylu kto według
                twojej skali nie tworzy dobrobytu i mozna go zastapic kimkolwiek i skąd
                kolwiek uprzejmie informuje, że mam 2 fakultety, studia podyplomowe w
                toku, "tzw. stanowisko" i pare innych rzeczy.

                Dla równowagi dodam ze mój partner co prawda tylu szkół co ja nie skończył, ale
                jego udział w tworzeniu tego sławetnego dobrobytu jest duzo wyższy od mojego.

                Koniec dyskusji - miłego dnia zycze i oczywiście sukcesów na drodze do
                dobrobytu.
                • muczo.maczo Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 14:21
                  buhahahaha

                  a ja jestem czarnym robolem

                  i nie mam dwoch fakultetow - buhahaha ale cie wzielo na ambicje
                  to ze masz dwa fakultety wcale nie znaczy ze dobrze kojarzysz moze po prostu
                  pracowity koles jestes
                  buhahaha

                  gloryfikuje nadbudowe ?
                  skad to slownictwo ? Marx i Engels ?
                  buhahahaha


                  • capa_negra Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 14:24
                    ROTFL
                    Dostosowałam sie do twojego stylu "koles", który jest mi klasowo obcy.
                    Nie ta liga jestes - kumasz?? a moze czaisz??
                    • pajdeczka Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 14:47
                      capa_negra napisała:

                      > ROTFL
                      > Dostosowałam sie do twojego stylu "koles", który jest mi klasowo obcy.
                      > Nie ta liga jestes - kumasz?? a moze czaisz??
                      >
                      Bardzo interesujący dialog prowadzisz capa z naszym maczo. Obawiam się jednak
                      czy nie jest on zbyt wyczerpujący dla naszego mena, bo strasznie się biedak
                      musi natrudzić, żeby zrozumieć to, co piszesz.
                      Konkluzja: nasz maczo jest zakompleksiałym abnegatem z powodu braków w
                      wykształceniu i rekompensuje to sobie wyśmiewaniem się z ludzi , z którymi de
                      facto jedzie na jednym wózku.
                      • muczo.maczo Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 16:19
                        >Bardzo interesujący dialog prowadzisz capa z naszym maczo.

                        jaki wasz ?
                        co ty bula pogielo cie ?
                        nie czaje o co ci chodzi

                        BUHAHAHAHAHA
          • pajdeczka Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 13:24
            muczo.maczo napisała:

            > kóltóra kóltórą
            >
            > a co do realizacji to naucz sie czytac
            > napisze ci duzymi literami
            >
            > "nie tworza kierowcy i robotnicy BO CI SIE ZAWSZE ZNAJDA"
            >
            > a jesli nie z polski to z rosji czy wszytko jedno skad

            Właśnie widać, w opisanym przeze mnie przykładzie, jacy się znajdują. Może
            gnomie nie wiesz o tym (bo i skąd masz to wiedzieć), ale dobrym kierowcą trzeba
            się urodzić.
            • muczo.maczo Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 13:53
              buhahaha

              ty bula
              wez sie zastanow co ty piszesz
              rozumiem ze jestes troche zla ze ci przysralem - ale i tak uwazam ze mam racje

              ale jak juz cos piszesz co to staraj sie nie wychochodzic na kompletna idiotke

              jesli nie rozumiesz o co mi chodzi to napisz - to ci wyjasnie

              BUHHAHA jaki post

              a i nie mam nic do twojego meza - niech sobie bedzie kierowca to ani ujma ani
              chluba (jakby byl gornikiem za gierka - ooo to co innego czapki z glow),
              naprawde nie masz sie co za nim ujmowac

              BUHAHAHAHA
              • kwaku.kwaku.pierdu.pierdu Re: cóz za konstruktywny głos w dyskusji 25.02.04, 14:07
                muczo.maczo napisała:

                > buhahaha
                >
                > ty bula
                > wez sie zastanow co ty piszesz
                > rozumiem ze jestes troche zla ze ci przysralem - ale i tak uwazam ze mam racje
                >
                > ale jak juz cos piszesz co to staraj sie nie wychochodzic na kompletna idiotke
                >
                > jesli nie rozumiesz o co mi chodzi to napisz - to ci wyjasnie
                >
                > BUHHAHA jaki post
                >
                > a i nie mam nic do twojego meza - niech sobie bedzie kierowca to ani ujma ani
                > chluba (jakby byl gornikiem za gierka - ooo to co innego czapki z glow),
                > naprawde nie masz sie co za nim ujmowac
                >
                > BUHAHAHAHA



                hehehehehehe masz racje.....hehehehe...pajda idz wreszcie zrobic kupe.
                • pajdeczka Twoje nicki maczo są powalające 25.02.04, 14:48
                  kwaku.kwaku.pierdu.pierdu napisał:

                  > muczo.maczo napisała:
                  >
                  > > buhahaha
                  > >
                  > > ty bula
                  > > wez sie zastanow co ty piszesz
                  > > rozumiem ze jestes troche zla ze ci przysralem - ale i tak uwazam ze mam r
                  > acje
                  > >
                  > > ale jak juz cos piszesz co to staraj sie nie wychochodzic na kompletna idi
                  > otke
                  > >
                  > > jesli nie rozumiesz o co mi chodzi to napisz - to ci wyjasnie
                  > >
                  > > BUHHAHA jaki post
                  > >
                  > > a i nie mam nic do twojego meza - niech sobie bedzie kierowca to ani ujma
                  > ani
                  > > chluba (jakby byl gornikiem za gierka - ooo to co innego czapki z glow),
                  > > naprawde nie masz sie co za nim ujmowac
                  > >
                  > > BUHAHAHAHA
                  >
                  >
                  >
                  > hehehehehehe masz racje.....hehehehe...pajda idz wreszcie zrobic kupe.
        • pajdeczka Capa 25.02.04, 13:23
          capa_negra napisała:

          > > A ty za przeproszeniem pieprzysz
          >

          Bo każdy robi to, co umie najlepiej:))))
          • capa_negra Re: Capa 25.02.04, 13:34
            Świeta racja
      • pajdeczka Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 13:22
        A ty dla mnie jesteś niewychowanym gnojkiem, który ciągle doi swoich starych.
        Zgadza się? I minie jeszcze dużo czasu, abyś zmądrzał (o ile ten proces w twoim
        wypadku nie jest już zakończony,bo zacytowana przez ciebie poniżej wypowiedź
        świadczy już nie tyle o braku kultury, ale dojrzałości).

        muczo.maczo napisała:

        > tak czytam te twoje rozne posty
        >
        > i wylania sie z nich nadeta krowa,
        > z przekonaniem o swojej racji, misji i spelnieniu
        >
        > akurat w tym wyjatkowo glupim poscie
        > generalizujesz opinie na temat polskiego spoleczenstwa (obrazasz polakow) na
        > podstawie twojego meza kierowcy i 3 przypadkow nygusow ktorzy zreszta maja
        racj
        > e
        >
        > akurat z takiej roboty kazdy kto ma rowno pod sufitem
        > to chce sie wymigac bo to robota dla gastarbaiterow - a nie na stale
        >
        > a dobrobytu w panstwie nie tworza kierowcy i robotnicy bo ci sie zawsze
        znajda
        > tylko wlasnie ci, ktorzy teraz maja klopoty ze znalezieniem sensownej pracy,
        > naukowcy, inzynierowie i wysokiej klasy technicy
        >
        > ale ty to masz chyba tyle lat ze caly czas tkwisz jeszcze za gierka
    • samowolny Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 14:10
      Prawda jest też taka że w obecnym czasie i bezrobociu młodzi ludzie nie maja
      dobrych perspektyw na rozpoczęcie dorosłego życia. dlatego jak maja szanse na
      pierwsza prace to chca od razu "duzo zarabiać" . a i brak nawyku pracy w
      zwiazku z brakiem jej jest odczuwalny. Starszy będzie zawsze pracował i źle sie
      czuje bez pracy bo tak był nauczony od młodego a obecna młodziez tego ni
      doświadcza.
      Takie będą Rzeczypospolite jakie młodzieży chowanie..
      • capa_negra Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 14:27
        Nic dodac nic ując i niech to będzie podsumowaniem tej dyskusji bo zaczynaja
        sie do niej właczać osobniki, które trudno podejrzewac o posiadania chocby 1,5
        komórki mózgowej
      • pajdeczka Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 14:52
        samowolny napisał:

        >> czuje bez pracy bo tak był nauczony od młodego a obecna młodziez tego ni
        > doświadcza.
        > Takie będą Rzeczypospolite jakie młodzieży chowanie..

        Święta racja. szef mojego męza jest tak bogaty, że trudno mi to sobie nawet
        wyobrazić, a mimo to najmłodszy syn (gimnazjum) nie wyjechał nigdzie na ferie
        tylko załatwił sobie (sam!)pracę, bo chce zarobić własne pieniądze. tak się
        buduje szacunek dla własnej i cudzej pracy.
    • sklonowana40 Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 14:43
      Masz racje tylko polowicznie. Nie wszyscy starzy umieja pracowac, nie wszyscy
      mlodzi to nieroby i roszczeniowcy. Ja jako osoba "pośrodku" mam i starych i
      mlodszych kolegów i ich sposob pracy absolutnie nie zalezy od wieku.
      A jesli piszez jak w temacie, to generalnie masz na mysli wszystkich, czyli
      mnie tez, a ja pracuje od 24 roku zycia, z przerwami w sumie 3 lata (dzieci) i
      nie poczuwam sie do bycia nierobem:-)
    • Gość: V5 Re: Polska krajem nierobów? IP: 62.233.184.* 25.02.04, 14:49
      POlska jest jak talerz pierogów:
      połowa ruskich, połowa leniwych
      • Gość: kolorka2 A czy nie ma w tym elementu fali? IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.02.04, 15:05
        Pajdeczka napisała:

        "kiedyś, kiedy byłam początkującą pracownicą w każdym
        zakładzie pracy musiałam odbyć "staż", czyli odwalić ciężką robotę za starych
        wyżeraczy"

        Pracowałam w kilku miejscach, i to zjawisko nigdy nie wydawało mi sie normalne.
        Tzn. nie ma sensu oczywiście rzucać młodego, niedoświadczonego człowieka na
        głeboką wodę pierwszego dnia czy pierwszego miesiąca pracy. Ale odwalanie
        brudnej roboty, walenie młodych po łbie tylko dlatego że są młodzi,
        niedoświadczeni, nie umieją się bronić, nie mają układów? Nie podoba mi sie to.
        Przypomina falę - mnie walili, przeżyłem, teraz będę walić ja.

        Oczywiście nie pisze tych słów do ciebie, pajdeczko - po prostu zauważam takie
        zjawisko, które cokolwiek bezmyślnie powielają kolejne roczniki i pokolenia
        pracujących.
        • pajdeczka Re: A czy nie ma w tym elementu fali? 25.02.04, 15:31
          Gość portalu: kolorka2 napisał(a):

          >
          > Oczywiście nie pisze tych słów do ciebie, pajdeczko - po prostu zauważam
          takie zjawisko, które cokolwiek bezmyślnie powielają kolejne roczniki i
          pokolenia pracujących.

          Dobra fala nie jest zła:)) Nie chodzi o to, żeby człowieka upodlić, poniżyć,
          wykorzystać, tylko pokazać, że jeszcze niewiele umie i musi się podporządkować
          dopoki sam nie będzie w stanie dobrze funkcjonować. Bo młodym się wydaje, że są
          świetni i od razu wszystko sami potrafią, a każdą uwagę odbierają jako zamach
          na swoje życie. Obserwuję wokól znajomych i widzę, że ojciec który np. ma
          własną fimę zatrudnia w niej na 2 -3 tygodnie syna do pracy, niekoniecznie
          ciężkiej, ale takiej żeby poznał jej smak. Syn skończy studia, wróci do firmy
          ojca , zapewne na kierownicze stanowisko i inaczej spojrzy na tego szarego
          pracownika.
    • blanchet Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 14:52
      wyrażę wyłącznie moje doświadczenie: lepiej pracuje mi się z młodymi czyli w
      moim wieku, potrafimy zrobic planik, wykonać, Burza mózgów etc. ze starszymi
      mam mniej barwne doswiadczenia :0)))))
      • pajdeczka Re: Polska krajem nierobów? 25.02.04, 15:33
        blanchet napisała:

        > wyrażę wyłącznie moje doświadczenie: lepiej pracuje mi się z młodymi czyli w
        > moim wieku, potrafimy zrobic planik, wykonać, Burza mózgów etc. ze starszymi
        > mam mniej barwne doswiadczenia :0)))))

        A to nie dziwota, to czuje się nawet tutaj, że nie potrafisz uszanować poglądów
        ludzi starszych. To się przenosi na real i stąd twoje problemy. Chociaż,
        zdołałam cię już na tyle poznać, że zapewne konflikty ze starszymi od ciebie
        nie są dla ciebie problemem , bo ich zwyczajnie traktujesz z góry.
        • blanchet Re: Polska krajem nierobów? 26.02.04, 07:22
          mam w zwyczaju traktować z góry albo też wogóle nie traktować, osoby które
          w "dyskusji" ( bo w ich wykonaniu nie jest to raczej dyskusja) zamiast
          przedstawiać jakieś argumenty, najpierw poniżają partnera rozmowy aby sie tym
          dowartościować i szukają ich jakiś wew. atrybutów zamiast szukać argumentów,
          dowodów poza swoim wiekiem i starością. Wyluzuj Pajdeczko Pozdrawiam :))))))
    • Gość: Marcin Re: No tak Pajdeczka: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 16:07
      1. Masz dużo racji co do młodego pokolenia, ale nie można tego generalizować i
      wrzucać do jednego worka wszystkich.

      2. Cenię sobie młodych ludzi u siebie za to, że potrafią dbać i cenić swoje
      życie prywatne i zasuwają ciągle po godinach. Sa okresy w pracy, kiedy wychodzi
      się wieczorami (np. działy handlowe w sezonach handlowych).
      Organizm ludzi nie jest przyzwyczajony do ciągłego tyrania i zajmowania się
      tylko pracą - wymaga odpoczynku i regeneracji fizycznej oraz psychicznej.

      3. Z drugiej strony wnerwiaja mnie teksty niektórych osób typu: muszę zrobić
      zakupy, muszę to, muszę tamto w sytuacjach awaryjnych dla firmy.

      Młode i starsze pokolenia maja swoje zalety: starsze to tytani pracy, młode to
      nowe spojrzenie, pomysły i na zimno skalkulowane decyzje - my trochę starsi
      czasami jesteśmy w interesach za bardzo sentymentalni i przywiązani do "starego
      porządku". Dobry szef (właściciel) powinien umieć to wykorzystac i pogodzić
      wodę z ogniem.

      p.s.: a siedzenie w necie po kilka godzin w pracy (jaka ona by nie była) uważam
      za marnowanie etatu - ja bym zlikwidował etat albo obniżył wynagrodzenie, lub
      skasował dostęp do netu :)

      pozdrawiam
      • pajdeczka Re: No tak Pajdeczka: 26.02.04, 08:30
        Gość portalu: Marcin napisał(a):

        > 1. Masz dużo racji co do młodego pokolenia, ale nie można tego generalizować
        i wrzucać do jednego worka wszystkich.

        Nie wrzucam, tak po prostu wyszło. Następnym razem zalożę wątek o młodych,
        zdolnych i pracowitych, bo takich też mam koło siebie. Ale dotyczy to bardziej
        kobiet. Ja opisałam w tym wątku wyłącznie młodych mężczyzn.
        >
        > 2. Cenię sobie młodych ludzi u siebie za to, że potrafią dbać i cenić swoje
        > życie prywatne i zasuwają ciągle po godinach. Sa okresy w pracy, kiedy
        wychodzi> się wieczorami (np. działy handlowe w sezonach handlowych).

        Czy to nie są sprzeczności, to, co piszesz? Jak można dbać o życie prywatne
        będąc całymi dniami w pracy?

        > 3. Z drugiej strony wnerwiaja mnie teksty niektórych osób typu: muszę zrobić
        > zakupy, muszę to, muszę tamto w sytuacjach awaryjnych dla firmy.

        Właśnie to mam na myśli! Praca mojego męza jest nieobliczalna, czasami musi
        mnie zostawić w połowie zakupów i biec do firmy, albo odwołać jakieś spotkanie
        towarzyskie, bo jest wyjazd. I to przeszkadza młodym ludziom. Ale jednocześnie
        narzekają na brak pieniędzy i warunków do życia.

        p.s.: a siedzenie w necie po kilka godzin w pracy (jaka ona by nie była) uważam
        > za marnowanie etatu - ja bym zlikwidował etat albo obniżył wynagrodzenie, lub
        > skasował dostęp do netu :)
        >
        W moim przypadku nie ma mowy o likwidacji etatu, zarabiam i tak niewiele , a
        obowiązki wykonuję bez zarzutu. Taki układ między mną i pracodawcą.
        • Gość: Marcin Re: No tak Pajdeczka: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 08:44
          To był błąd - miało być "nie zasuwają ciągle po godzinach".

          pozdrawiam

          > > 2. Cenię sobie młodych ludzi u siebie za to, że potrafią dbać i cenić swoj
          > e
          > > życie prywatne i zasuwają ciągle po godinach. Sa okresy w pracy, kiedy
          > wychodzi> się wieczorami (np. działy handlowe w sezonach handlowych).
          >
          > Czy to nie są sprzeczności, to, co piszesz? Jak można dbać o życie prywatne
          > będąc całymi dniami w pracy?
    • mirelkatojarenia Re: Polska krajem nierobów? 26.02.04, 04:36

      Ktora to pajdeczka?

      poetry.rotten.com/spiral/
    • kierowca_ciezarowki Re: Polska krajem nierobów? 26.02.04, 12:16
      prosze panstwa ta cala polemika nie ma sensu
      maz tej pani rzeczywiscie nas testowal
      ale zrezygnowalem, po probowal mnie wykorzystac seksulanie
      to ukrywajacy sie gey ktorego zona zlapala na dziecko
      tak ze nie wiadomo czy polacy to nieroby
      bo akurat w tym przypadku ten facet po prostu mial ochote na seks analny
      a ja nie mialem i zrezygnowalem

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka