kokieteryjna
26.02.04, 17:21
Na innym topiku wyznalam, ze poszlam do lozka z facetem, ktore znalam dosc
krotko. Tak, spotkalismy sie pare razy i bylo lozko. Tylko dlaczego jestem z
tego powodu nazwana naiwna, latwowierna, glupia, infantylna itd..? Czy
kobieta musi znac zyciorys faceta zeby odwazyc sie na chwile przyjemnosci ?
Facet moze nawet na 1 randce i jest OK. Gdybym miala z sexem czekac az
ktoremus w 100% zaufam i poznam tak do konca, byc moze bylabym do dzis
cnotliwa. Napisze o swojej przyjemnosci to sie ludzie oburzaja: latwodajka,
kurewka, dupodajka, latwa, nogi rozklada, na kase pewnie leci itd.. (dalszych
epitetow przytaczac chyba nie musze) Oficjalnie tylko mezczyzna moze miec
przyjemnosc z dobrego sexu. A kobieta ? Owszem, tylko jesli jest wierna
mezowi badz pozostaje w dlugoletnim zwiazku rokujacym na przyszlosc. Niby
swiat idzie do przodu, kobieca emancypacja, feminzm. Bla bla.. dla kobiet
reguly gry sa niemal te same co 100 lat temu. Z ta tylko roznica, ze nie na
papierze a prawem nienapisanym.