Dodaj do ulubionych

Kilka randek i... do lozka ?

26.02.04, 17:21
Na innym topiku wyznalam, ze poszlam do lozka z facetem, ktore znalam dosc
krotko. Tak, spotkalismy sie pare razy i bylo lozko. Tylko dlaczego jestem z
tego powodu nazwana naiwna, latwowierna, glupia, infantylna itd..? Czy
kobieta musi znac zyciorys faceta zeby odwazyc sie na chwile przyjemnosci ?
Facet moze nawet na 1 randce i jest OK. Gdybym miala z sexem czekac az
ktoremus w 100% zaufam i poznam tak do konca, byc moze bylabym do dzis
cnotliwa. Napisze o swojej przyjemnosci to sie ludzie oburzaja: latwodajka,
kurewka, dupodajka, latwa, nogi rozklada, na kase pewnie leci itd.. (dalszych
epitetow przytaczac chyba nie musze) Oficjalnie tylko mezczyzna moze miec
przyjemnosc z dobrego sexu. A kobieta ? Owszem, tylko jesli jest wierna
mezowi badz pozostaje w dlugoletnim zwiazku rokujacym na przyszlosc. Niby
swiat idzie do przodu, kobieca emancypacja, feminzm. Bla bla.. dla kobiet
reguly gry sa niemal te same co 100 lat temu. Z ta tylko roznica, ze nie na
papierze a prawem nienapisanym.
Obserwuj wątek
    • kokieteryjna Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 17:26
      Aha, jeszcze cos:
      Kiedy kobieta oklamie faceta -> tez nieuczciwa zdzira
      Da sie oszukac facetowi (ON klamie) -> naiwna, glupia i latwowierna
      Z ktorej strony by nie patrzec obrywa sie kobiecie. To niesprawiedliwe.
      ps. spotkalam sie z zarzutem ze moje topiki sa dziwne. Wolna wola kto nie lubi
      niech nie czyta. Tylko o jedno prosze: nie kopcie mnie swymi chamskimi
      obrazliwymi komentarzami, bo mam swoich kopniakow od zycia naprawde
      wystarczajacy zapas, iz kolejnych od Was nie potrzebuje. Z gory dziekuje.
      • Gość: Jeru Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: 195.245.217.* 26.02.04, 19:07
        > Z ktorej strony by nie patrzec obrywa sie kobiecie.

        Po co ta generalizacja... Napisz od razu konkretnie kto oceniał i kogo,
        rozciąganie wniosków na resztę przypadków sobie daruj, bo jest chybione.
    • Gość: Triss Merigold Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 17:43
      Nie widzę nic złego w rekreacyjnym seksie. Jeśli mężczyznę traktowałam
      wyłącznie rozrywkowo musiał tylko podobać mi się fizycznie. Nie interesował
      mnie jego: życiorys, plany, przeszłość i przyszłość, nałogi, ambicje lub ich
      brak. Po diabła mi była zbędna wiedza? Zaufanie - o tyle, że zakładałam, że nie
      jest psychiczny i agresywny.
      W tym kontekście nie ma co czekać bo wiadomo, że chodzi o seks, im szybcjiej
      tym lepiej.
      Ze swoim narzeczonym zaczęliśmy "spotykanie się" od łóżka. Reszty dowiedziałam
      się później i jesteśmy razem ponad dwa lata.
      Niczego nie żałuję i z niczego się nie tłumaczę ani nie tłumaczyłam (facetom
      oczywiście).
      Seks jest ekstra rozrywką i nie ma powodów (poza własnym bezpieczeństwem i
      lojalnością wobec stałego partnera) żeby z niego rezygnować.
      • kokieteryjna Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 17:58
        Triss, masz zdrowe podejscie do tych spraw. Tak trzymac. Ale podejrzewam, ze
        sporo "zyczliwych" panow i pan nazwaloby Cie latwa panienka o kurewskich
        sklonnosciach. Szczegolnie dla zdradzanych mezatek kobiety jak Ty sa wg nich
        najgorszym zagrozeniem. Dziwne to bo to mezowie przysiegali przed oltarzem i
        Tylko ich powinno sie obwiniac.
        • Gość: Triss Merigold Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 18:22
          Żonatych raczej unikałam. Oni często są płaczliwi, chcą dowartościowania,
          stwarzają problemy. Kokieteryjna, opinie co do mojego niegdysiejszego
          prowadzenia się nie robią na mnie wrażenia.
    • lola211 Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 18:42
      Sama wylądowałam w łozku z facetem po 2 spotkaniach.Jestem z nim juz nascie lat.
      Nie mam "kurewskiej" natury, od tych kilkunastu lat zyje w monogamicznym
      zwiazku.Jak to sie ma do teorii "łatwej, naiwnej, glupiej"?

      • kokieteryjna Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 18:59
        lola211 napisała:

        > Nie mam "kurewskiej" natury, od tych kilkunastu lat zyje w monogamicznym
        > zwiazku.Jak to sie ma do teorii "łatwej, naiwnej, glupiej"?
        >

        Ja nie osadzam nikogo. Ale nie raz bylam osadzana. Wlasnie przez moje luzne
        podejscie do zycia. Spytaj wiec tych, ktorzy na takie sady sie pisza. Albo
        zaloz topik i wyznaj, ze na 2 randce rozkoszowalas sie cudnym sexem. Reakcje
        beda odlotowe, zapewniam ;)

        Triss - i tak trzymaj. Ja musze jeszcze popracowac nad tym, abym przestala sie
        przejmowac opinia innych. Jak Ty do tego doszlas ? To kwestia sily charakteru
        czy tez trzeba sie tego wyuczyc ? :)
        • Gość: Triss Merigold Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 19:03
          Wyuczalne + wrodzony egocentryzm. Dużo daje generalny brak zainteresowania
          ludźmi, zwłaszcza obcymi. Są mi obojętni więc dlaczego miałaby na mnie wpływać
          ich opinie.
          • zdzichu-nr1 Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 22:38
            Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

            > Dużo daje generalny brak zainteresowania
            > ludźmi, zwłaszcza obcymi. Są mi obojętni więc dlaczego miałaby na mnie
            >wpływać ich opinie.

            Mam to samo. Kompletnie nie jest w stanie zrozumieć tego moja partnerka, dla
            której opinia innych ludzi (również nieznajomych) na jej temat jest niezwykle
            ważna
        • lola211 Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 20:31
          Ja raczej sie tym nie chwale, bo reakcje umiem przewidziec- etykietka "łatwej"
          gwarantowana!
      • Gość: jagienka Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 19:02
        Kokieteryjna, jeżeli dobrze się z tym czujesz i uważasz, że wszystko jest w porządku, to po kiego diabła przejmujesz się tym, co myślą, bądź mówią bliźni? Najważniejsze to żyć w zgodzie z samym sobą i nie robić przy okazji innym krzywdy ( przecież nie robisz, a wręcz przeciwnie :) Nie zważaj na forumową opinię publiczną, ani żadną inną, tylko ciesz się życiem, nawet jeżeli Twoje podejście do seksu nie mieści się w kodeksie moralnym paru osób. Jak wyjdziesz za mąż, to już nie będzie tak różowo ;) Pozdrawiam...
    • Gość: Gdańszczanka Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: *.dywizjon.net / *.dywizjon.net 26.02.04, 19:03
      Ja osobiście nie widze w tym nic złego.Sma jeszcze tego nie przezyłam, poniewaz tkwie w zwiazku, 2 letnim.Jednakze, po mojej obserwacji... czasem nachodzi mnie mysl o błogiej przyjemności bez zobowiazań. Kiedyś poznałam pewnego mężczyznę w salonie Ideii... to była tylko chwila a ja już wiedziałam ze z tym Panem to tylko dla przyjemności warto sie spotkac. Cóż takie jest życie , jestesmy tylko ludżmi, każdy ma jakies słabości(ja do pewnego typu mężczyzn-branża HOKEJ...)
      Niewątpliwie jestem pewna ze mój partner takze by skorzystał z uprzyjemnienia sobie życia.
      Człowiek jest człowiekiem i kto mi powie, że nie należy nam sie chwila przyjemności bez zobowiazań?
      • wojtek_blankietowy Jestescie potrzebne, kanalizujecie poped seksualny 26.02.04, 19:34
        Lubie takie babki.
        Mysle ze wiekszosc facetow tez. Z kim jak nie z nimi mozna sie wyzyc i poruchac
        do woli za czasow mlodosci.
        Nie potepiam was bo jestescie potrzebne ale mysle ze faceci na dluzsza mete nie
        lubia takich kobiet. Seks owszem ale zona musi byc porzadna. Tak rozumuje
        prawie kazdy facet. Nie znaczy to ze nie znajdziecie meza, zawsze mozna ukryc
        prawde i nie zdradzic narzyczonemu ze mialam wiecej facetow niz on babek, albo
        mozna trafic na losia co bedzie tak zakochany ze mu to bedzie obojetne.

        Tak na marginesie w kwesti chodzenia do lozka na pierwszych randkach faceci sie
        tym chwala kobiety zazwyczaj nie. Moze probujcie sie tym pochwalic i zobaczyc
        rekacje. Facet jak powie ojcu ze pyknal babke ojciec poklepie go po plecach i
        powie "moj syn", sprobujcie powiedziec mamusi.
        • pajdeczka Brawo! 27.02.04, 09:21
          A żona jest wtedy porządna, kiedy się wyszaleje w panieńskim stanie, bo inaczej
          zacznie szaleć po ślubie.

          wojtek_blankietowy napisał:

          > Lubie takie babki.
          > Mysle ze wiekszosc facetow tez. Z kim jak nie z nimi mozna sie wyzyc i
          poruchac
          >
          > do woli za czasow mlodosci.
          > Nie potepiam was bo jestescie potrzebne ale mysle ze faceci na dluzsza mete
          nie
          >
          > lubia takich kobiet. Seks owszem ale zona musi byc porzadna. Tak rozumuje
          > prawie kazdy facet. Nie znaczy to ze nie znajdziecie meza, zawsze mozna ukryc
          > prawde i nie zdradzic narzyczonemu ze mialam wiecej facetow niz on babek,
          albo
          > mozna trafic na losia co bedzie tak zakochany ze mu to bedzie obojetne.
          >
          > Tak na marginesie w kwesti chodzenia do lozka na pierwszych randkach faceci
          sie
          >
          > tym chwala kobiety zazwyczaj nie. Moze probujcie sie tym pochwalic i zobaczyc
          > rekacje. Facet jak powie ojcu ze pyknal babke ojciec poklepie go po plecach i
          > powie "moj syn", sprobujcie powiedziec mamusi.
    • loozny.kolo Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 19:33
      popieram was kobitki
      jesli macie ochote, czemu macie sie nie bzykac
      macie takie same prawa jak faceci
      po prostu przyzwyczajcie sie do tego, ze mozecie

      tak naprawde tylko chodzi o to zeby zeby
      1 - nie trafic na psychola
      2 - nie wpasc
      3 - nie zarazic sie i kogos
      4 - nie zakochac sie bez widokow na wzajemnosc
      5 - NIE ROZBIJAC RODZIN jak sie idzie z zonatym do lozka, pobzykac i zapomniec

      a ze taka pajda czy inny palant bedzie na was psy wieszac
      a co z tego - kit jej w oko i tyle
      wy bezdiecie mialy realna przyjemnosc
      a taki palant(ka) tyle jego co se popisze i poplacze

      by the way
      moją panią z którą jestem od 7 lat i mamy syna bzyknalem na pierwszej randce
      i bylo i jest cudnie

      • Gość: .................. Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.02.04, 20:22
        Ja tam zawsze uwazalem, ze kobieta powinna dawac kiedy facet chce.
        Rozumie sie, ten facet jej odpowiada. Nie raz mialem na pierwszym
        spotkaniu. Z takiej randki przyjemnie do domciu sie wraca, a i
        powtorzyc ja ponownie tez prawie zawsze sie chce. Kobieta, ktora
        wymaga, by facet sie nachodzil na spotkania z nia, z gory
        wykluczajac mozliwosc seksu, dosc czesto robi wg. mnie pomylke. Ja
        np. o takich czasem myslalem, i dalej tak uwazam, ze im sie
        poprostu malo podobalem, i dlatego nie spiesza sie do lozka. Kazda
        z Was musi miec przygotowana glowe i serce do tego "pospiechu" i
        w tym rola faceta taksamo jest bardzo wazna.Nie popieram jednak
        dawanie czy brania tylko i wylacznie dla rozrywki czy sportu.
        Osobiscie lubie odczuwac w tym kobieca dusze. Sama jej dupa mi
        jest niewystarczajaca.
    • podomka_cioci_sabci Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 20:35
      kokieteryjna napisała:

      > Na innym topiku wyznalam, ze poszlam do lozka z facetem, ktore znalam dosc
      > krotko. Tak, spotkalismy sie pare razy i bylo lozko. Tylko dlaczego jestem z
      > tego powodu nazwana naiwna, latwowierna, glupia, infantylna itd..? Czy
      > kobieta musi znac zyciorys faceta zeby odwazyc sie na chwile przyjemnosci ?
      > Facet moze nawet na 1 randce i jest OK. Gdybym miala z sexem czekac az
      > ktoremus w 100% zaufam i poznam tak do konca, byc moze bylabym do dzis
      > cnotliwa. Napisze o swojej przyjemnosci to sie ludzie oburzaja: latwodajka,
      > kurewka, dupodajka, latwa, nogi rozklada, na kase pewnie leci itd.. (dalszych
      > epitetow przytaczac chyba nie musze) Oficjalnie tylko mezczyzna moze miec
      > przyjemnosc z dobrego sexu. A kobieta ? Owszem, tylko jesli jest wierna
      > mezowi badz pozostaje w dlugoletnim zwiazku rokujacym na przyszlosc. Niby
      > swiat idzie do przodu, kobieca emancypacja, feminzm. Bla bla.. dla kobiet
      > reguly gry sa niemal te same co 100 lat temu. Z ta tylko roznica, ze nie na
      > papierze a prawem nienapisanym.
      to sie moze komus podobac, komus mnie. Mnie osobiscie nie razi. Ale uwazam, po
      paru twoich wpisach, ze jestes rozpuszczonym, niewdziecznym, egoistycznym babskiem.
    • Gość: Jesus z Nazaretu teraz tez powinno byc jak 100 lat temu :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 20:44
      kobieta jak pies , potrzebuje pana :)) a w nagrode dostanie kielbaske , dobry
      piesek :)) tylko ze tutaj potrzebna kaska :)
      • Gość: .................. Re: teraz tez powinno byc jak 100 lat temu :)) IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.02.04, 21:42
        Jezus z Nazaretu mowi NIE WOLNO! Tylko ze slubna jest wolno. Na
        randkach pierwszych i tych drugich tez nie mozna. Dziewczyny, czyzby
        bozia byla niedobra?
    • Gość: lew_ Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: *.proxy.aol.com 26.02.04, 21:43
      Jednego chcialbym sie dowiedziec...co za LOS jest z ta Triss:)))..ten ma
      takie duzie rogi..ze juz powoli drzewa trzeba scinac zeby mogl na bagna
      pojsc:))..
      • triss_merigold6 Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 21:49
        Zdaje się, że zaznaczam, że chodzi o czas przeszły. Będąc z kimś kogo kocham
        jestem lojalna co zakłada również wierność fizyczną i uczuciową wyłączność.
        Inaczej zachowywałam się jako singielka inaczej obecnie, co nie oznacza, że z
        chwilą wejścia w stały związek dotknęła mnie amnezja i nagle stałam się
        zgorszoną kwoką pomstującą na te "łatwe".
        • kobbieta w innych watkach bylas przeciwna temu Triss Gold 26.02.04, 23:20
          Zadziwiasz mnie. Skad ta nagla zmiana w pogladach. Kiedys bardzo ostro
          wystepowalas przeciwko lozkowym przygodom. Czy Ty czasem nie jest schizo?
          • Gość: Triss Merigold Chyba mnie z kimś mylisz IP: *.acn.waw.pl 26.02.04, 23:29
            Absolutnie nie jestem przeciwna pod paroma warunkami:
            - nie robi się sobie i komuś krzywdy (zdrada z zemsty, takie klimaty)
            - z góry wiadomo, że jest bez zobowiązan i panna nie ryczy
            później "wykorzystałeś mnie czemu nie dzwonisz"
            - zabezpieczenie gwoli zdrowia, higieny i unikania poczęcia
            Wiele kobiet nawet jak ma przygodę, było takiej fajnie to potem cierpi na kaca
            moralnego. W takiej sytuacji szkoda prądu.
            Na innym forum jest Merigold Triss i to nie ja.
            • kobbieta do autorki 27.02.04, 01:01
              A co Cie obchodzi co inni mysla? Widocznie masz watpliwosci ze dobrze
              postepujesz.
    • gazimierz Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 22:57
      kokieteryjna piszesz, ze jak bys miala poznawac, to byc byla "cnotka".
      Wyglada wyraznie na to, ze jakos faceci nie zakochuja sie w Tobie i tylko uzyja
      do seksu i bye. A na seks to kazda z brzegu wystarczy. Chyba masz male poczucie
      wartosci, poza du..a (co kazda kobieta ma) i latwoscia nic facetowi nie masz do
      zaofiarowania. Nie przyciagasz na dluzszy okres. Tylko jak dzi.ka.

      A uwierz mi, na seks to kazda sie zda jak jest chetna.
      • Gość: .................. Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: *.dialup.sprint-canada.net 26.02.04, 23:07
        Moj dziadek zwykl mowic: zeby czlowieka poznac, trzeba z nim beczke
        soli zjesc. Jest poznanie i POZNANIE. Ci ktorzy poznali niby dobrze
        swoje drugie polowy, wyszly za maz itd. z czasem sie rozwiodly.
        Czy mam myslec, ze za malo poznaly swoich facetow? Gdzie wiec jest
        granica poznawania? Kazda ja sama zgodnie ze soba wyznacza, i
        zadnej roznicy nie widze kiedy kobieta daje na pierwszej randce czy
        kolejnej nastepnej. Czasem na zadnej nie da.
        • gazeg Re: Kilka randek i... do lozka ? 26.02.04, 23:10
          Moze faceci Cie rzucaja przy blizszym poznaniu,
          Nie potrafisz ich utrzymac.

          Pare lozkowych numerkow i ida dalej.
          • gazeg i jeszcze jedno 26.02.04, 23:12
            Oczywiscie ze faceci tutaj beda Cie popierac, bo maja wiecej latwych panienek,
            za darmo nie starajac sie. To jest w ich interesie. Bez wysilku maja seks.
            Zyc nie umierac. Ale tego by nie chcieli dla corki czy siostry. Zapewniam Cie.
      • Gość: ........ gazimierz dales przyklad IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.04, 23:33
        .. przyklad o ktorym mowila w temacie autorka :) Brawo ! Za dostarczenie
        darmowego materialu dowodowego !
      • kini Re: Kilka randek i... do lozka ? 27.02.04, 08:04
        > Wyglada wyraznie na to, ze jakos faceci nie zakochuja sie w Tobie i tylko
        uzyja
        >
        > do seksu i bye.

        Przepraszam, a oni to nie są użyci do seksu? To chyba działa w obydwie strony.
    • pajdeczka Kokieteryjna 27.02.04, 09:19
      kokieteryjna napisała:
      >Niby > swiat idzie do przodu, kobieca emancypacja, feminzm. Bla bla.. dla
      >kobiet > reguly gry sa niemal te same co 100 lat temu. Z ta tylko roznica, ze
      >nie na > papierze a prawem nienapisanym.


      Norwid napisał: "czas przeszły to teraz tylko trochę dalej" i to jest bardzo
      mądre i tego ludzkość powinna się trzymać. Ja rozumiem , że rozwoju cywilizacji
      nie da się powstrzymać, ja nawet jestem pro, a nie pre, w prawie każdej
      dziedzinie życia, ale we wszystkim trzeba znać umiar. Taki przykład: w
      poniedziałek widziałam pijaną kobietę i faceta, rano, jadąc do pracy. Jestem za
      rownouprawnieniem, ale w dalszym ciągu czuję większy niesmak, kiedy widzę
      pijaną kobietę niż faceta. Czy feminizm ma na tym polegać, że jak wolno
      mężczyźnie to mnie też? Bierzmy z równouprawnienia to, co dla nas dobre, co nie
      odbiera nam kobiecości i do cholerki nie upodobniajmy się do mężczyzn , bo to
      jest bez sensu!
      A tobie a propos pójścia do łóżka powiem, że jesteś również bardziej niż ten
      facet odpowiedzialna za ewentualne tego konsekwencje , np. w postaci
      niechcianej ciąży. Właśnie ty, a nie on, bo od wiek wieków kobieta jest
      obarczona ciążą i rodzeniem i to się długo nie zmieni. Tak więc, zanim się
      pójdzie do łóżka warto się dowiedzieć z kim się idzie, żeby nie mieć , w
      najlepszym wypadku, moralnego kaca.
      • kini Re: Kokieteryjna 27.02.04, 10:02
        Czy feminizm ma na tym polegać, że jak wolno
        > mężczyźnie to mnie też? Bierzmy z równouprawnienia to, co dla nas dobre, co
        nie
        >
        > odbiera nam kobiecości i do cholerki nie upodobniajmy się do mężczyzn , bo to
        > jest bez sensu!

        Ale to nie chodzi o upodabnianie się na siłę, tylko robienie tego, na co ma się
        ochotę.
    • Gość: mila Re: Kilka randek i... do lozka ? IP: *.icpnet.pl 27.02.04, 11:02
      Napisze o swojej przyjemnosci to sie ludzie oburzaja: latwodajka,
      > kurewka, dupodajka, latwa, nogi rozklada, na kase pewnie leci itd..

      No i mają rację.
    • envi Re: Kilka randek i... do lozka ? 27.02.04, 17:16
      kokieteryjna ma rację:takie jest prawo niepisane.gdzie ta emencypacja?mnie to
      wkrw.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka