Dodaj do ulubionych

komplementy, brak.

23.04.10, 01:12
Mam pytanie do osób bogatszych doświadczeniem.

Jak to jest z tymi komplementami prawionymi przez mężczyzn? Mówią je jedynie
na filmach czy nie tylko? Spotykacie się często z komplementami w związku?

Jestem z chłopakiem 1,5 roku i nigdy nie był szczególnie skłonny do mówienia
mi "masz ładne (włosy, cerę, brzuch, oczy, usta)". Na początku jedynie to
zauważyłam i nie przejmowałam się, ale szczerze mówiąc- robi mi się coraz
dziwniej. Zawsze byłam przyzwyczajona do komplementów, może nie słyszałam ich
dzień w dzień, ale były.

W związku z czym ostatnio (lekko pd wpływem) zapytałam o to, odpowiedział
"lubię Twoje cycki". Zirytowałam się trochę, wrednie zaczęłam brnąć dalej,
mówiłam, że kiedyś słyszałam miłe rzeczy np. na temat oczu czy ust, a teraz
nic. Uznał, że "każdemu podoba się coś innego"

Dziwnie mi z tym, że poleciał na mój charakter i biust. Nie wiem, jakoś w
związku z tym moja próżna część kobiecej samooceny cierpi.

Dodam, że ja zwracam uwagę na to, co w nim mi się podoba. I strasznie
chciałabym, nawet tak dla picu, żeby też mi coś takiego powiedział.

Więc ponawiam pytanie: oni tak mają?
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:23
      wolałabyś aby kłamał?
      • pletwalblekitny Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:26
        Chciałabym, żeby znalazł swojej dziewczynie część, która się mu spodoba, poza
        biustem, skoro wie, że tego potrzebuję.

        Za wiele?
        • jan_hus_na_stosie Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:28
          nie wiem, ja tam rzadko słyszę komplementy od kobiet i jakoś z tym żyję :)
          • pletwalblekitny Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:35
            Wiesz, generalnie jest mi głupio, że uzależniam takie rzeczy od jego opinii, a
            nie od tego co ja uważam. Ale poczucie własnej wartości stopniało mi wraz ze
            śniegiem i przydałaby się jego pomoc :):)
        • silic Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:39
          Czyli chcesz żeby kłamał. Nie ważne co mu się podoba, twoja próżność potrzebuje
          i tak ma być.
          Może zaproponuj mu, żeby znalazł złoto w Szarych Górach (choć wszyscy wiedzą ,
          że go tam nie ma).
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy, brak. 23.04.10, 09:25
        > wolałabyś aby kłamał?
        >

        Pytanie! OCZYWIŚCIE, że wolałaby żeby kłamał.
    • rzeka.chaosu Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:26
      Eee mój też nie mówi komplementów i nie przeżywam ;P
      • jan_hus_na_stosie Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:32
        to ja ci dam komplementa, pocieszna jesteś :)
        • rzeka.chaosu Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:37
          pocieszna jesteś :)

          Zabrzmiało to jak "głupawa" ;P Hehhehehe :P
          • jan_hus_na_stosie Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:44
            pocieszna to oznacza, że poprawiasz mi humor gdy Cię czytam, to nie ma nic
            wspólnego z głupowatością :)
            • rzeka.chaosu Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:50
              > pocieszna to oznacza, że poprawiasz mi humor gdy Cię czytam, to nie ma nic
              wspólnego z głupowatością :)


              Eeee szkoda : myślałam, że wreszcie ktoś mnie rozszyfrował ;P

              A tak w ogóle to idź spać!



              PS. Ty też poprawiasz mi humor :P:D Hihi
              • jan_hus_na_stosie Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:59
                rzeka.chaosu napisała:

                > A tak w ogóle to idź spać!

                no skoro nalegasz ;)

                Ty też po nocach nie siedź.
            • marguyu Re: komplementy, brak. 23.04.10, 01:50
              pocieszna/y = cos co wzbudza nasza wesolosc lub rozczula nas.
    • cafem Re: komplementy, brak. 23.04.10, 07:27
      Nie wszyscy tak maja;)

      I uwierz mi, najpiekniejsze komplementy to wcale nie te w stylu "masz
      ladne costam" - niektorych stac na bardziej wyszukane:)
    • s.p.7 Re: komplementy, brak. 23.04.10, 07:27
      Komlementy pewnym ludziom nei ą potrzebne. Zazwyczaj męzczynom.
      Portzadny męzcyzna zna swoją wartosc oparta o obiektywne kryteria.
      Pozatym po co one są? Zeby zapenic poczucie ze ktos nam sie podoba.

      jesli nei ejst to szczere to nei ma zadnej wartosci.

      I wlasnie powinno doceniac sie szzerych ludzi. akzdy idiota moze walic
      komplementami w zakomleksioną kobietę a ta odpywać bedzie w siudme niebo wierząc
      ze spotkała kogos kto ją doceni, kto poznal jej wartosc i kto buduje jej pewnosc
      siebie, nawet jesli nic nie czuje, nei jest szczery, lub wrecz nie podoba mu sie
      dana kobieta.

      komplementy maja wartosc tlko wtedy kiedy sa szzere, i takei otrzymujesz i
      powinans to docenic,

      pozatym powinnas docenic komplement dotyczacy charakteru, naprawde jest znacznie
      baedziej wartosciowy
      • funny_game Re: komplementy, brak. 23.04.10, 11:35
        s.p.7 napisał:

        Komlementy
        nei
        ą
        Portzadny męzcyzna
        Pozatym
        zapenic
        nei ejst
        nei
        szzerych
        akzdy
        zakomleksioną
        odpywać
        siudme
        nei
        tlko
        szzere
        takei
        powinans
        pozatym
        baedziej


        Niektórzy to już od 7.00 piją ;F
    • takajatysia Re: komplementy, brak. 23.04.10, 08:10
      Mój powiedział, że jak chcę zasugerować potrzebę komplementu to mam
      robić na piętkę na zewnątrz (taki ruch nogą) - to z jakiegoś kabaretu.
      W każdym razie jak kręcę tą nogą to mi mówi, że ślicznie wyglądam. I
      czasem mi przypomina, że mam piękne oczy. No i wystarcza to dla mojej
      samooceny :) Większa finezja jest chyba nieosiągalna dla facetów :P

      Czemu wolałabyś żeby Twój partner podziwiał Twoje oczy zamiast biustu?
      W końcu to mężczyzna...
    • hermina25 Re: komplementy, brak. 23.04.10, 08:28
      Ha!
      Widzisz mój mi prawi czasem komplementy,w sumie rzadko,ale ja nigdy w nie nie
      wierzę i nie przepadam za nimi...
      dla mnie każdy komplement brzmi jak ironia :D
      tyczy się to również komplementów od innych kolegów :)
      po prostu nie wierzę facetom cokolwiek i jakkolwiek by nie robili :)
      nie przejmuj się,słodkie słówka to nie wszystko!
    • nothing.at.all Re: komplementy, brak. 23.04.10, 08:36
      Wolisz słyszeć cokolwiek nawet jak jest kłamstwem?
      Powiedział Ci coś, to przyjmij to. Sa tacy facetci którzy nie wiedzą
      co to komplement, może Twój zapomniał właśnie.
      Porozmawiaj z nim i wytłumacz o co chodzi.
    • morgianna Re: komplementy, brak. 23.04.10, 09:09
      Nie , nie wszyscy tak mają.
      Mój mąż się codziennie mną zachwyca , jesteśmy x lat po ślubie.

    • sumire Re: komplementy, brak. 23.04.10, 10:54
      nie wszyscy. ja trafiłam na takiego, który miłe rzeczy potrafi mówić
      w trybie ciągłym, ale on ma służbowo dobrą gadkę ;)
    • menk.a Re: komplementy, brak. 23.04.10, 11:18
      A propos niektórych głosów wyżej: no do jasnej anielki, kiedy z kimś się jest,
      spotyka się czy żyje to chyba są jakieś cechy w drugim człowieku czy w jego
      zachowaniu, które komuś odpowiadają, podobają się i o których jak sądzę warto
      powiedzieć głośno. Mogą to być drobiazgi typu: ładnie ci w tej sukience, masz
      ciekawe kolczyki, fajnie się uśmiechasz, dobrze wyglądasz w tych dżinsach,
      zrobiłaś super kolację, lubię kiedy ..., dziękuję za...
      I bzdura, że koleś musiałby kłamać, żeby dziewczynie coś powiedzieć.
      Jedni drugim zarzucają, że w pewnym momencie, druga strona przestaje się starać.
      A warto się starać, kiedy druga strona nijak nie reaguje i okazuje obojętność?
      Po co więc tracić energię na coś, co nie jest zauważane na bieżąco?

      Stąd już krótka droga, by pojawił się nowy ktoś (kobieta czy mężczyzna, który
      zauważy kieckę, paznokcie czy nowy krawat albo ładnie zarysowane pośladki:P).

      Jak w dowcipie: baba założyła na głowę maskę gazową a mężulo spytał czy brwi
      zgoliła.:|

      Aha i jeszcze jedno: komplementy czy też jak niektórzy je zwą
      kłamstwa najlepiej mówić od czasu do czasu, nieregularnie. Baaaardzo wzmagają
      pozytywne efekty.:P

      Koleżanko, a Twój facet może w ogóle ma kłopot z uzewnętrznianiem swoich emocji
      albo wrażeń. Ty go chwalisz za coś? ;)
      • silic Re: komplementy, brak. 23.04.10, 11:53
        >kiedy z kimś się jest,
        > spotyka się czy żyje to chyba są jakieś cechy w drugim człowieku czy w jego
        > zachowaniu, które komuś odpowiadają, podobają się i o których jak sądzę warto
        > powiedzieć głośno.

        I chłopak mówi, że podobają się mu jej "cycki". Sama autorka dopisuje do tego
        charakter. Czyli coś jest.
        Jeśli pan miałby mówić wymuszone przez jej "chcenie" stwierdzenia to czym innym
        niż kłamstwem by to było ?
        Jeśli dziewcze potrzebuje kogoś, kto będzie mówił coś co prawdą nie jest to musi
        sobie zwyczajnie poszukać kogos innego.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy, brak. 23.04.10, 12:54
          > I chłopak mówi, że podobają się mu jej "cycki". Sama autorka dopisuje do tego
          > charakter. Czyli coś jest.
          > Jeśli pan miałby mówić wymuszone przez jej "chcenie" stwierdzenia to czym innym
          > niż kłamstwem by to było ?
          > Jeśli dziewcze potrzebuje kogoś, kto będzie mówił coś co prawdą nie jest to mus
          > i
          > sobie zwyczajnie poszukać kogos innego.

          No nie wiem. Moim zdaniem facet powinien mieć na tyle taktu i inteligencji żeby
          domyśleć się że kobieta komplement lubi. A jeśli głupi nie jest to będzie w
          stanie wymyślić co najmniej kilka prawdziwych komplementów, nawet jeśli miałoby
          to być "uwielbiam jak się w łóżku wijesz" :). Albo jakieś inne detale które
          faktycznie mu się w dziewczynie podobają. No bo żeby tylko cycki? To musiałby
          wyjątkowo mało wymagający być.
          • menk.a Re: komplementy, brak. 23.04.10, 13:03
            Graf, Ty mi się coraz bardziej podobasz.:P
          • silic Re: komplementy, brak. 23.04.10, 14:57
            >Moim zdaniem facet powinien mieć na tyle taktu i inteligencji żeby
            > domyśleć się że kobieta komplement lubi.

            A on może nie lubić ich prawić, co też ona swym taktem i inteligencją powinna
            wyczuć i mamy odwieczny problem "czyje ma być na wierzchu".

            > No bo żeby tylko cycki? To musiałby wyjątkowo mało wymagający być.
            Raz - małe wymagania to żadna wada.
            Dwa - to wcale nie musi tak, że "tylko cycki". To mogą być AŻ cycki - bo może
            jedynie cycki są tak wyróżniające się , że warte komplementów; reszta może jest
            zupełnie przeciętna (w jego skali oceny).
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: komplementy, brak. 23.04.10, 15:15
              > A on może nie lubić ich prawić, co też ona swym taktem i
              > inteligencją powinna
              > wyczuć i mamy odwieczny problem "czyje ma być na wierzchu".

              Ok, czyli co, nie lubi mówić swojej dziewczynie miłych rzeczy? Fobia jakaś, czy
              po prostu jej nie lubi?

              > To mogą być AŻ cycki - bo może
              > jedynie cycki są tak wyróżniające się , że warte komplementów;
              > reszta może jest
              > zupełnie przeciętna (w jego skali oceny).

              Heh, w takim wypadku tym bardziej warto komplementować resztę(we własnym
              interesie), bo do cycków dziewczyna jest pewna siebie i komplementów na tym polu
              nie potrzebuje.
    • kobieta_z_polnocy Re: komplementy, brak. 23.04.10, 11:23
      Wielu facetów tak ma. Prawić komplementów nie będą, "bo przecież wiesz, co do
      ciebie czuję". Ale sami marudzą, że ich praca jest niedoceniana,za odkurzenie
      dywanu raz na tydzień oczekują okrzyków zachwytu i bardzo cierpią, kiedy
      partnerki nie udają orgazmów ("czemu ona nie chce połechtać mojego ego??" - to
      autentyk z innego forum).
    • funny_game Re: komplementy, brak. 23.04.10, 11:36
      Ale błysk w oku rozmawiając z Tobą albo na Twój widok miewa?
    • natalii24 Re: komplementy, brak. 23.04.10, 12:50
      mój mi mówi,że mam ładne usta i uśmiech...taki pozytywny :D
    • opcja-0 Re: komplementy, brak. 23.04.10, 16:24
      zawsze przyjemnie usłyszeć komplement, ale nie dla próżności, tylko po prostu
      jako zauważenie, podwyższa to zawsze samoocene

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka