Dodaj do ulubionych

Przeszczep twarzy

23.04.10, 21:07
Niby nie mam nic przeciwko temu, by zamiast być li tylko żerem robali, posłużyć np. jako dawczyni organów, ale z drugiej strony to
operacja przeszczepu twarzy wywołuje u mnie mieszane uczucia.
Obserwuj wątek
    • bijatyka Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:13
      alpepe... pliiisssss !
      • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:14
        Cio?
    • vandikia Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:15
      nie wyobrażam sobie takiej traumy, raz wypadku, dwa innej mnie
      nie wyobrażam sobie też, że ktoś kto znał dawcę i wie, że dawca umarł
      nagle mnie zobaczy gdzieś na ulicy

      z drugiej strony tak jak piszesz, skoro mają kogoś robale zeżreć, a to
      pomaga komuś w miarę normalnie funkcjonować (tz. uwalnia od rurek, bo
      w zdrową psyche nie wierzę) to ok.
      • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:20
        a nie wydaje Ci się, że rysy twarzy zależą od budowy twarzoczaszki?
        • vandikia Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:24
          no pewnie tak
          ale jak nie ma tej twarzoczaszki, bo w nią strzelba czy coś tam
          wystrzeliło, to jakie to ma znaczenie?
          • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:25
            na podstawie zdjęcia odbudowuje się ją?
            • vandikia Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:28
              dobra późno jest ;) nie kumam co masz na myśli i jak to się ma do tego
              co napisałam w 1 odpowiedzi :)

              i nie jestem też "w temacie", tzn. nie wiem czy można utraconą część
              buźki po prostu odbudować, czy trzeba z całym dobrodziejstwem
              przeszczepić od dawcy, z tekstu wynika że jednak z całym
              dobrodziejstwem i że ktoś zyskuje zupełnie nową twarz, nowy zarys
              kości itd.
              • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:31
                nie czytałaś czego watek dotyczy?
                • vandikia Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:37
                  ok ja pas :)
        • izabellaz1 Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:24
          lacido napisała:

          > a nie wydaje Ci się, że rysy twarzy zależą od budowy twarzoczaszki?

          Na pewno po jakimś czasie mu się zmienią, inaczej ukształtują. Niemniej jednak
          to takie trochę s-f co obecnie medycyna potrafi:)
          • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:25
            jakby nie był oto kawałek skóry, jakby ją nałożyć na ziemniaka to raczej nie
            byłby podobny do dawcy ;)
    • izabellaz1 Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:16
      Yyyy, no tak jakoś dziwnie...
    • kombinerki_pinocheta Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:17
      >wywołu
      > je u mnie mieszane uczucia.

      Rozwin.
      Czy to ma zwiazek z Twoja wiara ?
      • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:23
        Raczej z próżnością. W naszej kulturze twarz oznacza tożsamość. Jestem
        zwyczajnie przywiązana do mojej twarzy, do każdej blizny, do nosa, do oczu,
        brwi, ust. Jakoś tego, że ktoś by sobie wyjął z mojego ciała organy wewnętrzne
        lub nawet rogówki z oczu, nie przeraża mnie, ale wycięcie twarzy już tak.
        A z drugiej strony ja będę martwa, to będą tylko zwłoki, bo przecież mnie tu nie
        będzie, więc czemu mnie to tak przeraża?
        • kombinerki_pinocheta Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:35
          >więc czemu mnie to tak przeraża?

          Tez mnie to zastanawia, dlatego pytalem czy ma to jakikolwiek zwiazek z wiara. DLa mnie bez znaczenia, moga pobrac kazda przydatna czesc, a reszte skremowac.
          • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:41
            Jestem katoliczką, więc kompletnie nie pojmuję twojego pytania. Nauka Kościoła
            Katolickiego nie zabrania ani kremacji ani bycia dawcą organów.
            • kombinerki_pinocheta Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:45
              > Jestem katoliczką

              Wlasnie nie wiem co wam w glowach siedzi, dlatego pytalem czy to nie jest powodem.
              • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:49
                kup sobie katechizm, to się dowiesz.
                • kombinerki_pinocheta Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:54
                  Nie jestescie zbyt skomplikowani skoro wszystkich was zdolano opisac w ksiazce niezbyt slusznej grubosci.

                  Oto jak zareagowali forumowicze na Twoja poprzednia cieta riposte.

                  https://www.dni2004.andrychow.pl/dni2004/teatr/publ.JPG
                  • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:20
                    Wreszcie zrozumiałam, czemu laski na ciebie nie lecą. Jesteś za mało
                    wysportowany, by poleciały na ciało, za biedny, by poleciały na pieniądze, zbyt
                    obcesowy, by poleciały na miłą gadkę i za mało inteligentny, by poleciały na
                    twoją mądrość.
                    Ale będę się za ciebie modlić, a u Boga wszystko jest możliwe, może wyładniejesz.
                    • kombinerki_pinocheta Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:27
                      Wszystko sie zgadza, z tym wyjatkiem, ze boga nie ma.
                      Troche czasu zajelo Ci dojscie do tych wnioskow.
                      • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:30
                        może boga i nie ma.
                        Co do wniosków, to wcześniej miałam nadzieję, że się mylę.
    • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:23
      też mi nowość :)
      pierwszy przeszczep miał miejsce jakiś czas temu i dokonała go m.in Polka
      wyborcza.pl/1,75476,6075006,__Polski___przeszczep_twarzy.html
      wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Przeszczep-twarzy-od-martwej-dawczyni-pierwszy-w-USA,wid,10674609,wiadomosc.html
      • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:34
        a przeczytałaś zalinkowany przeze mnie artykuł? O tym, co zalinkowałaś,
        wiedziałam, tu jest jednak jeszcze jedna różnica, przeszczep kości.
        • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:40
          jaj znaczy wątek nie na temat :) albo temat mylący
          z tego co zauważyłam to jakoś wszyscy jarają się twarzą a nie resztą :)
          • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:42
            Wątek jest na temat naszego stosunku do bycia dawcą takiej przeszczepianej
            twarzy. Co do szczegółów technicznych, to masz rację, ich wątek nie dotyczy, ale
            ponieważ poczułam się jak uczennica, której zarzuca się, że nie odrobiła lekcji,
            pospieszyłam z wyjaśnieniami.
            • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:47
              idąc za tytułem wątku postanowiłam oddać Polakom co nasze ;)

              a za wprowadzenie w stan uczennicy wywołanej do odpowiedzi stokrotnie
              przepraszam, aż tak okrutna nie jestem by celowo w niego wprowadzić ;)
              • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:49
                nic się nie stało :-) Teraz jeszcze przeproś vandikię, która wymiękła :-)
                • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:56
                  a co ja mam z tym wspólnego? nie czytała to nie w temacie jest jej problem

                  ps zagalopowałaś się, przepraszam kogo chce, rozkazywać możesz swoim dzieciakom
                  • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:16
                    u, nie obrażaj się tak, to było żartobliwie.
                    • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:19
                      ejże za kogo mnie masz, zaraz strzelę focha za te kalumnie o obrażaniu ;)
                      • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:21
                        ten tego, lubię ostre laski. Dziecko śpi? Bo moje wreszcie zamknęły dzioby do
                        rana (mam nadzieję).
                        • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:23
                          ;)
                          moje też śpi, na szczęście dziś nie musiałam się pytać czy "milion problemów" to
                          jego drugie imię <lol>
                          Twoje ranne ptaszki czy dadzą pospać?
                          • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:26
                            Nigdy nie wiadomo. Najczęściej kiedy ja się kładę o 2 w nocy po jakimś
                            superfilmie, który oczywiście 3 sat musi emitować o 23.35, to młode jak na
                            komendę wstają o 7. Szczególnie młodsza ma ostatnio problemy, bo jeszcze jej
                            wszystkie piątki nie wyszły.
                            • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:29
                              e no to kiepska synchronizacja, u mnie jest tak jak gdzieś wyjdę wieczorkiem to
                              młody obowiązkowo musi ze 3 razy sprawdzić obecność ;/ oczywiście z rykiem, jak
                              siedzę kamieniem to śpi spokojnie

                              Przynajmniej młodsza ma dobry pretekst do pobudki :)
                              • alpepe Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:39
                                Młodsza to w ogóle aparatka niesamowita. Śpi czujnie, jakby na warcie była. Do
                                tego w dzień mi ostatnio spała i za każdym razem pobudka wyglądała tak samo:
                                straszny płacz, skwaszona mina. Ciąg dalszy: paniczny ryk: Bieeeene! Bieeeene!
                                Nie wiem, co jej jest, bo ani żadnej pszczoły w pobliżu, ani nic. Nikt jej nie
                                straszył pszczołą, ani jej nie ukąsiła pszczoła. Atak potwornego ryku trwający
                                pół godziny. Nie da się jej niczym uspokoić. Z bezsilności dałam jej czopek
                                paracetamolu, o dziwo po ok. 10 minutach panika przeszła. Zwalam na zęby, ale
                                naprawdę nie wiem, co to. Żadne przytulanie, odwracanie uwagi, nic, kompletnie
                                nic nie pomaga. Dobrze, że nie ma takich akcji w nocy.
                                • lacido Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:48
                                  to i tak dobrze, mój miał takie akcje w nocy gdzie musiałam gościem potrząsnąć
                                  żeby w ogóle coś do niego dotarło ;/
                                  z dzieckami to generalnie nic nie wiadomo ;/
    • stephanie.plum Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:28
      a ja jestem zachwycona, że takie coś jest możliwe. gdybym miała zejść z tego świata w wieku "poborowym" (bo chyba twarzy przypominającej suszoną gruszkę nikt nie zechce...?), chętnie podzieliłabym się facjatą. problem mogliby mieć raczej moi bliscy, ale myślę, że i oni by się pogodzili z takim obrotem sprawy.

      miałam kiedyś okazję spotkać człowieka, który nie posiadał twarzy. zamiast niej miał jedną wielką bliznę. wierzcie mi, dopiero taki widok budzi "mieszane uczucia".
    • sabriel Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:42
      Jestem za. Po śmierci i tak przecież ciało się rozkłada i nic z nas nie
      pozostaje, więc chyba lepiej komuś pomóc.
    • berta-live Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 21:47
      Z punktu widzenia biorcy, to chyba lepsza przeszczepiona twarz niż żadna.
      Zwłaszcza, że nie miał kości i nawet oddychał przez rurę. Ale kości można dać
      sztuczne, które kształtem będą przypominały jego własne. Przeszczepiając kości
      najwyraźniej chcieli pójść na całość i zrobić coś czego inne zespoły jeszcze
      nie zrobiły.
    • menk.a Re: Przeszczep twarzy 23.04.10, 22:45
      Szczęściem mnie nie napawa myśl, że ktoś miałby moją potwarz. Chociaż po moim
      wykopyrtnięciu to mnie już będzie wsio rawno.
      Co się da to na przeszczepy, resztę spalić i rozsypać - takie dyspozycje moim
      spadkobiercom wydam.:D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka