Dodaj do ulubionych

czy to ok?

28.04.10, 09:19
Czy to normalne, że odwiedzasz chłopaka na kilka dni w jego mieszkaniu, innym
mieście i on nie kupuję nic do jedzenia? Nie że zapomniał kupić, miał okazję
nawet podczas mojego pobytu i tego nie zrobił. Jestem głodna, muszę iść i
sobie kupić. Oprócz tego wszystko między nami ukadalo się wporzo ale nie mogę
zrozumieć jak można nie kupić przynajmniej czegoś na śniadanie. Nie
wiedziałam, że muszę wziąć że sobą wałówkę.

Pozdrawia głodna maruda.
Obserwuj wątek
    • a1ma Re: czy to ok? 28.04.10, 09:26
      Nie, to nie jest normalne.
      Ale nie zmienisz tego marudząc ;) na forum, tylko mówiąc o tym jemu.
    • ricemice Re: czy to ok? 28.04.10, 09:27
      A on co je? Na miasto na obiad wychodzi? Czy je przy tobie a ty sie patrzysz?
      Masz racje dziwne to, nie musi cię przecież przyjmować pełną lodówką, bułka na
      śniadanie osiągalne minimum.
      Z własnych doświadczeń moi znajomi a także mój facet kiedy go odwiedzałam zawsze
      byl przygotowany, nawet pytal co chciałabym zjesc to on kupi.
      Albo strasznie zapominalski jest albo masz do czynienia z typowym skąpcem.
    • alpepe Re: czy to ok? 28.04.10, 09:27
      nie okej, ale można otworzyć usta i zakomunikować, że się jest głodnym i misiu
      mógłby ruszyć cztery litery po jedzenie, skoro jest gospodarzem.
      • marud-a111 Re: czy to ok? 28.04.10, 09:36
        Ja nie jestem przyzwyczajona, żeby komukolwiek wyjaśniać sprawy tak oczywiste.
        Wczoraj jak spytał: jesteś głodna? Idziemy na miasto zjeść? aż się wkurzyłam i
        spytałam czy naprawdę nie możemy zjeść w domu. Przyjechałam pożną nocą, idziemy
        do niego, mijamy bar, dziwne, że otwarty po północy a on do mnie: jeśli jesteś
        głodna, to teraz jest ostatnią szansą, zęby coś kupić. Chlep z serem by wystarczyl.
        • marud-a111 Re: czy to ok? 28.04.10, 09:40
          I naprawdę mówię o cokolwiek. wczoraj stwierdził, że na obiad ma ewentualnie
          ryż i keczup hahaha.
        • alpepe Re: czy to ok? 28.04.10, 09:42
          kolejna księżniczka. To, że dla ciebie pewne sprawy są oczywiste, nie oznacza,
          że dla kogoś innego są. Burak też może się okazać całkiem fajnym człowiekiem,
          tylko trzeba mu pomóc tym fajnym człowiekiem się stać i raz czy drugi zwrócić
          uwagę, że powinien się zachować tak czy inaczej.
          Ale oczywiście można również wylewać żale na forum, że pewne rzeczy są oczywiste.
          Nie są oczywiste, są oczywiste dla ciebie, dla mnie, dla połowy tego forum. Dla
          drugiej połowy być może nie.
          • alpepe Re: czy to ok? 28.04.10, 09:46
            Podejrzewam, że go po prostu matka nie wychowała i brak mu obycia i tyle.
            No dobra, bronię go, może chłopak nie jest jeszcze do spisania na straty.
            • marud-a111 Re: czy to ok? 28.04.10, 09:54
              Nie żalę się na forum, ale powiedzialam mu wczoraj wprost, że dlaczego nie
              możemy zjeść w domu. Facet mógł załapać, a tego nie zrobił, więc nie wiem co
              proponujesz, zakać iść i coś kupić? Powiedzieć, że jestem głodna jak cholera?
              Powiedzieć, że nie było seksu bo trudno się na nim skoncentrować kiedy jesteś
              tak głodna? Nie lubię zachowywać się w taki sposób.
          • kitek_maly Re: czy to ok? 28.04.10, 10:11
            > kolejna księżniczka. To, że dla ciebie pewne sprawy są oczywiste, nie oznacza,
            > że dla kogoś innego są.

            O bosz, Alpepe Ty się chyba dzisiaj nie wyspałaś. :D
            Rozumiem, że nieoczywiste może być czy ktoś lubi wątróbkę czy śledzie, ale... To
            że ludzie generalnie jedzą to chyba jest wiadome wszystkim.
            • alpepe Re: czy to ok? 28.04.10, 16:27
              Ja się nałogowo nie wysypiam. Moim naturalnym rytmem jest drzemka popołudniowa,
              ale takie rzeczy to tylko w erze, bo na pewno nie przy dziecku. Natomiast co do
              jedzenia, to praktycznie może być tak, że chłopak myśli, że koleżanka jest
              anorektyczką i o liściu sałaty raz dziennie żyje. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale
              znałam podobnych alienów i stąd moja uwaga.
        • yisilanjiaoshishi Re: czy to ok? 28.04.10, 12:39
          > głodna, to teraz jest ostatnią szansą, zęby coś kupić. Chlep z serem by wystarc

          Ty nie mysl tyle o jedzeniu - kup sobie slownik obzartucho!
    • hermina25 Re: czy to ok? 28.04.10, 09:33
      słuchaj jeśli ja przyjmuję gości ,nie ważne,facet czy znajomi,to staram się im
      nieba przychylić....bo to moi goście.Gotuję wtedy najlepiej jak potrafię i
      częstuję jak tylko mogę :)
      Koleś to jakiś niewychowany burak!
      • tiuia Re: czy to ok? 28.04.10, 11:46
        Oj tam zaraz burak. Pewnie po prostu nie umie gotować, a jedzenie zawsze robiła mu mama.
        Ale nieciekawie wróży to na przyszłość jego kobiecie;/
    • menk.a Re: czy to ok? 28.04.10, 09:33
      Ilekroć mam gości, czyszczę lodówkę co do okruszka. I nie ma zmiłuj. :P
      • silic Re: czy to ok? 28.04.10, 12:10
        Czyscisz jak rozumiem przed ich przybyciem ?
        • menk.a Re: czy to ok? 28.04.10, 12:25
          Tak. I nikt się u mnie nie używi. Ani goście, ani żadne nowe życie
          biologiczne.:P

          No masz, i przypomniało mi się, że nie wyjęłam z zamrażalnika tego,
          co miałam rano wyjąć. A to peszek.:|
    • bijatyka Re: czy to ok? 28.04.10, 09:37
      a kino postawił ? winko ? co Wy tam, do diaska, robiliście ? :))))
      • kkk Re: czy to ok? 28.04.10, 09:41
        a co on je? nic nie ma w lodówce, powietrzem żyje?
        dziwny chłoptas....
      • marud-a111 Re: czy to ok? 28.04.10, 09:42
        Nic nie robiliśmy, bo od głodu wszystkiego mi się odechciało.
        • bijatyka Re: czy to ok? 28.04.10, 09:45
          czyli rozumiem, że to dopiero jeden taki wieczór z nim ? Skąd wiesz, że Cię dziś
          nie zaprosi do restauracji ?
          • marud-a111 Re: czy to ok? 28.04.10, 09:47
            2. I dzisiaj całe szczęście wyjeżdżam.
            • bijatyka Re: czy to ok? 28.04.10, 09:57
              no to chyba nie będzie taka wielka strata dla Ciebie, prawda ? Seksu nie było,
              bo byłaś głodna. Chłopak przepadł w Twoich oczach... Cóż, zdarza się.
              • bijatyka Re: czy to ok? 28.04.10, 09:58
                A swoją drogą, trafiony ten Twój nick !
    • deodyma Re: czy to ok? 28.04.10, 12:16
      wczesniej bywalas w jego mieszkaniu?
      bylo tak samo?
      • kkk Re: czy to ok? 28.04.10, 12:20
        a ja się nie dziwie - chłopak zaprasza do siebie na 2 dni i trzyma o
        głodzie? hahahha
        DZIWAK!! sam tez nic nie je???
        • deodyma Re: czy to ok? 28.04.10, 12:33
          chlopak moze nic na codzien do zarcia nie kupowac i stad pustki w
          lodowie.
          moze zyc kanapkami, zjesc cos na miescie.
          pytanie tylko, czy autorka wczesniej bywala u niego w domu i bylo
          tak samo.
          moze facet chcial wyskoczyc z nia do miasta, zeby tam cos zjesc?
          tego nie wiemy.
          nie zmienia to jednak faktu, ze powinien cos do jedzenia miec.
    • konwaliowa1 Re: czy to ok? 28.04.10, 12:38
      Jeśli Cie zaprosił do siebie ,to nie normalne ,
      jeśli "zwaliłaś mu się na głowę " bez zaproszenia , to
      daje Ci coś do zrozumienia?
    • dirtyhookah Re: czy to ok? 28.04.10, 14:09
      Rotfl.
      Jakoś mi to podpada pod kategorię problemów z dupy.

      Nie możesz z nim o tym pogadać?



      marud-a111 napisała:

      > Czy to normalne, że odwiedzasz chłopaka na kilka dni w jego mieszkaniu, innym
      > mieście i on nie kupuję nic do jedzenia? Nie że zapomniał kupić, miał okazję
      > nawet podczas mojego pobytu i tego nie zrobił. Jestem głodna, muszę iść i
      > sobie kupić. Oprócz tego wszystko między nami ukadalo się wporzo ale nie mogę
      > zrozumieć jak można nie kupić przynajmniej czegoś na śniadanie. Nie
      > wiedziałam, że muszę wziąć że sobą wałówkę.
      >
      > Pozdrawia głodna maruda.
    • megi1973 Re: czy to ok? 28.04.10, 14:13
      dał ci delikatnie do zrozumienia że musisz się odchudzać i od razu
      wprowadził to w czyn hahahaha
    • skarpetka_szara Re: czy to ok? 28.04.10, 16:00
      Moze jego mamusia zawsze o tym myslala? i nie jest przyzwyczajony
      do przyjmowania gosci?
    • gobi05 Re: czy to ok? 28.04.10, 16:40
      A po co miałby inwestować w znajomość z tobą?
      Sama chciałaś przyjechać, sama sobie kupiłaś bilet,
      to i sama się wyżyw. On tylko zrobi ci dobrze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka