11.05.10, 11:26
Czesc,
czy korzystaliscie kiedys z pomocy psychologa? Ja ostatnio się nad tym zastanawiam, co chwilę konczę nieudane związki, sama nie jestem szczęśliwa, nie mogę sobie z tym dac rady, nic mnie nie cieszy. Probowalam zając się pracą, znalezc sobie rozrywki, nie myslec o tym ale po prostu czuję sie zle sama ze sobą. Nie chce sie na ten temat rozpisywac ale pomyslalam, ze chcialabym porozmawiac o tym z jakims specjalistą tylko mam straszne opory. Ze moje problemy są banalne, ze setki ludzi takie mają, ze wymyslam, ze jak juz bym sie zdecydowala to nie bede w stanie powiedziec o tym obcej osobie, ze zaczne plakac, ze psycholog to bedzie jakas paniusia w garsonce:P. Moze ktos z Was korzystal z pomocy psychologa w podobnej sprawie i moze sie podzielic doswiadczeniem?
Obserwuj wątek
    • au_lait Re: psycholog 11.05.10, 11:33
      Tak, zdarzyło się parę lat temu. W państwowej poradni. Kilku
      psychologów. Ogólnie nie polecam. :*
      • jusjus Re: psycholog 11.05.10, 11:39
        Dlaczego nie polecasz?Ja myslalam o prywatnej wizycie.
        • au_lait Re: psycholog 11.05.10, 11:47
          Tak, pamiętam, że proponowali mi prywatne terapie. Spróbuj, jeżeli
          masz taką potrzebę. :*
        • mahadeva Re: psycholog 11.05.10, 16:29
          terapie, terapie - czasem fajnie jest z kims pogadac, ulozyc swoje
          problemy
          ja bylam u kilku i w koncu trafilam na mila pania - zrobila mi np
          cwiczenia antystresowe, to bylo bardzo pomocne :)
    • ramka2 Re: psycholog 11.05.10, 11:45
      myślę, że to jest dobry pomysł, ale niestety mało jest dobrych
      psychologów, ale można próbować
    • ritsuko Re: psycholog 11.05.10, 12:06
      Jako przyszła (już wkrótce :P) mgr psychologii i w swoim czasie
      klientka psychologów różnego rodzaju (niestety potwierdzam poprzednie
      wpisy- poszukaj w necie polecanych, bo nie ma nic gorszego niż trafić
      na pierwszy raz do jakiegoś totalnego łosia)- dawaj i nie bój się
      reakcji- nikt Cię nie wyśmieje, a płacz to norma- na wyposażeniu
      przeważnie są chusteczki. Ja ryczałam jak bóbr właśnie przed "paniusią
      w garsonce", która poza tym była świetną specjalistką i wiele dla mnie
      zrobiła :)
    • annataylor Re: psycholog 11.05.10, 12:25
      polecam poszukać psychologa w różnych stowarzyszeniach i fundacjach.
      ja chodziłam jakis czas na darmowe spotkania z psychologiem do
      pewnego stowarzyszenia, które pomaga kobietom.
      trafiłam tam na bardzo fajną panią - zawsze mnie wysłuchała, nie
      oceniała moich zachowań, słów.
      uświadomiła mi kilka rzeczy na mój temat, o których nie miałam
      pojęcia...

      osobiście polecam pomoc psychologiczną, ale wiem, że trudno trafić na
      dobrego psychologa. ale mój przypadek pokazuje, że warto zaryzykować.
      ja tezj pani wcześniej nie znałam, a potrafiłam się otworzyć...
      • mahadeva Re: psycholog 11.05.10, 16:31
        ja uwazam ze, pomijajac zlych psychologow (ktorych mozna sobie
        odpuscic) wizyty takie nie pomagaja za wiele, bo kazdy musi sobie
        sam poradzic z problemami, ale nie szkodza - wiec warto cos robic
        dla siebie i na takie wizyty chodzic
    • sweet_pink Re: psycholog 11.05.10, 12:31
      Nie spotkałam nigdy psychologa do którego by pasowało określenie "paniusia" ;)
      Nie ma co się bać, czasem trzeba odwiedzić kilku, żeby trafić na swojego u
      którego będzie się czuć dobrze i pewnie.
      A zanim się odważysz, to pochodź po forach tematycznych, nabądź jakąś książkę z
      zakresu samorozwoju/samoświadomości, to pomaga też.
    • alienka20 Re: psycholog 11.05.10, 12:51
      Korzystałam i nie ma co się bać. Ja chyba pół godziny chlipałam przy pierwszej rozmowie, zanim cokolwiek powiedziałam. Problemów nie robią, są problemy większe i mniejsze, ale w końcu od tego jest specjalistą. Jednemu wystarczy kilka spotkań i parę wskazówek, inny będzie chodził przez rok i dłużej, bo ma dużą traumę do przepracowania.
    • nothing.at.all Re: psycholog 11.05.10, 13:10
      Ja nie korzystałam, a może powinnam;).
      Musisz brać pod uwagę, że na jednej, dwóch rozmowach się nie
      skończy. Najpierw określenie w czym jest problem trwa, a potem sama
      terapia. Nawet jak jest to prosty problem z pozoru.
      Jeśli czujesz że potrzebujesz to spróbuj:).
    • mahadeva Re: psycholog 11.05.10, 16:27
      jesli wybierzesz kogos milego, kto kocha ludzi, to na pewno Cie
      wzmocni
      jednak swoje problemy musisz rozwiazac sama - psycholog moze Cie
      tylko wspierac, nikt nie ulozy Ci zycia za Ciebie
      ja plakalam u psychologa, to sie zdarza
      • jusjus Re: psycholog 11.05.10, 20:59
        No wlasnie, tylko jak tu trafic na jakiegos dobrego psychologa. Szukalam dzis duzo- jest mnostwo ofert ale tak naprawde nie ma gwarancji, ze to bedzie dla mnie odpowiednia osoba. Wstępnie znalazłam ale okaze sie, czy to byl dobry wybor. Pewnie to zabrzmi stereotypowo ale jakos sie chyba troche wstydze isc do psychologa:P.No i nie mam zbyt wielkich mozliwosci finansowych, bardziej myslalam o kilku spotkaniach niz o jakiejs dlugiej terapii, mam nadzieje ze kilka rozmow da mi jakies wskazówki i ze pozniej sobie sama poradze. Jeszcze sie zastanawiam czy w taką godzinę mozna w ogole przedstawic problem- a z tego co sie orientowalam to te spotkania trwaja godzine.
    • sundry Re: psycholog 11.05.10, 21:04
      Osobiście nie,ale bliska mi osoba tak. Beznadzieja, teksty w stylu:"proszę tak
      emocjonalnie do tego nie podchodzić", ogólnie powątpiewam,żeby psycholog był w
      stanie pomóc przy jakichkolwiek problemach.
    • jan_hus_na_stosie Re: psycholog 11.05.10, 21:10
      raz w życiu byłem, jakieś 2 lata temu, powiedział a w zasadzie powiedziała, że
      jestem zdrowy i normalny... od tamtej pory nie ufam psychologom ;D
      • jusjus Re: psycholog 11.05.10, 21:31
        Ja mysle, ze moze pomoc ale ciezko na takiego trafic. Kiedys na studiach mialam zajecia z psychologii z naprawde niesamowitym gościem, uwielbiałam te zajęcia - naprawde nie spotkalam nigdy tak fantastycznego czlowieka. Naprawde nie byly to jakies nudne wyklady tylko mozna bylo sie dowiedziec wielu fajnych rzeczy. Mimo, ze to byly 'zwykle' zajecia to dawaly silę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka