Dodaj do ulubionych

15-latka i sex

03.03.04, 22:38
W gg znalazłem taki dialog mojej córki:
x (09-01-2004 21:24:04)
co bys powiedizala na to, zebym cie powolutku rozbieral
kasia (09-01-2004 21:24:10)
hmmmmm
x (09-01-2004 21:24:15)
i lizal
x (09-01-2004 21:24:24)
cale twoje cialo
x (09-01-2004 21:24:27)
zaczalbym
x (09-01-2004 21:24:30)
od szyi
x (09-01-2004 21:24:39)
ramion
x (09-01-2004 21:24:51)
powoli przesowalbym sie jezyczkiem po twoich piersiach
x (09-01-2004 21:24:57)
po twoich sutkach
x (09-01-2004 21:25:12)
pozniej dalej
x (09-01-2004 21:25:15)
po twoim brzuchu
x (09-01-2004 21:25:24)
az do niej
x (09-01-2004 21:25:39)
zaczalbym lizac cie cala
x (09-01-2004 21:25:49)
cieplutkim jezyczkiem
x (09-01-2004 21:25:52)
?
x (09-01-2004 21:25:52)
co ty na to ?
kasia (09-01-2004 21:26:02)
moze sie zgodze :P
x (09-01-2004 21:26:19)
a ty jaka bys miala zachcianke ?
kasia (09-01-2004 21:26:36)
juz sama nie wiem chyba wszystkie wymieniles :P
x (09-01-2004 21:26:59)
no ale jak ty to widzisz?
x (09-01-2004 21:27:05)
co cie podnieca
x (09-01-2004 21:27:08)
o czym marzysz ?
kasia (09-01-2004 21:27:36)
hmm
Obserwuj wątek
    • moniorek1 Re: 15-latka i sex 03.03.04, 22:41
      Moj stary jakby znalazl cos takiego to chyba by mnie zabil :)
      Oczywiscie gdybym byla w wieku twojej corki ma sie rozumiec.
    • mickey.mouse Re: 15-latka i sex 03.03.04, 22:44
      Na Twoim miejscu, wziąlbym na kolana, zdjął jej gacie i dołożył porządnie, żeby
      jej wybic głupoty z głowy :))
    • triss_merigold6 Re: 15-latka i sex 03.03.04, 22:47
      Podpisuje się pod wypowiedzią Moniorka. Rodzicom nie mogłabym spojrzeć w twarz
      gdyby coś takiego znaleźli. Cholera 15-latka to dziewczyna w VIII lub I
      licealnej klasie, może sobie czytać romansidła i oglądać "Dirty Dancing" ale
      nie prowadzić erotyczne dialogi. Skasowałabym małoletniej gg, serio.
      Jak miałam 15 lat to pisałam coś w rodzaju pamiętnika, głównie o tym z kim
      tańczyłam na szkolnej dyskotece, jaki chłopak z innej klasy się patrzy i kto mi
      sie podoba. Rany, jakie niewinne dziewczę byłam... czytałam Siesicką i
      Snopkiewicz i Musierowicz...
      • pieskuba Triss - marsz spać - nie zarywaj nocy!!! n/t 03.03.04, 22:51
        • triss_merigold6 Drzemka w dzień była. Jeszcze 1/2 h please :) n/tx 03.03.04, 22:56
          • Gość: alfa Re: 15-latka... Bez obaw, Marko! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.04, 23:03
            Bez obaw, Marko! Widać, że chłopak był tu stroną inicjującą i prowadzącą ten
            dialog. Kasia najwyraźniej nie wiedziała, co odpowiedzieć. Pewnie czytała to z
            mieszanymi uczuciami i nawet nie chciała odpowiadać. Myślę, że nie musisz się
            martwić. Ale rozmowa z córką by się przydała....:)
          • astrit A czy..... 04.03.04, 10:07
            ... komputer nie szkodzi? Mam na myśli promieniowanie? Chyba w ciąży trzeba
            ograniczać korzystanie z kompa?
      • lola211 Re: 15-latka i sex 03.03.04, 23:07
        A ja niedawno znalazłam,robiac porzadki, mój zeszyt ze "złotymi myslami" cos na
        ksztalt pamietnika.Ubaw mialam przy lekturze po pachy.Zapiski pochodza sprzed
        15 lat, opisałam wrazenia swojego pierwszego pocałunku( po pismie widac, jak
        reka mi drzala:)).Bardzo to wszystko niewinne było,infantylne,ale takie własnie
        powinno byc.
    • undyna Re: 15-latka i sex 03.03.04, 23:06
      Macabra, może to pedofil, to taki żart makabryczny;), ta dzisiejsza
      młodzież..., ale może lepiej zacząć od rozmowy, poprzynudzać? Poważnie myślę,
      że gdyby był internet dawno temu, to pewnie i my byśmy robili podobne głupoty.
      Mów za siebie(odezwał się głos szeroko pojętego ogółu)
      • gibki Re: 15-latka i sex 04.03.04, 22:53
        jaki pedofil - z 15stka mozna juz legalnie

        tyle ze wg mnie juz troche zboczeniem zalatuje

        co do corki - facet Ty nawet nie wiesz co ona wie
        choc nie sadze zeby juz sie przespala z facetem
        raczej nie wiedziala jak wybrnac z sytuacji chociaz oczywiscie moge sie mylic

        rozmowa - moze cos da moze nie
        a moze zwyczajnie juz za pozno na rozmowe
        i trzeba bylo sie interesowac dzieckiem wczesniej
    • reniatoja Re: 15-latka i sex 03.03.04, 23:17
      ktos juz zwrocil uwage - to nie dziecko rozmawialo, tylko obcy facet, ona
      pewnie byla w lekkim szoku czytajac to wszystko i nie wiedziala jak sie
      zachowac. Tak ze bez przesady, nic zlego nie zrobila, zupelnie inaczej
      nalezaloby to komentowac, gdyby "x" to byla Kasia. Raczej bym powiedziala
      dziecku,ze jesli zdarzy jej sie znowu jakis napaleniec to tu jest taki
      przycisk, "zablokuj" i tam nalezy kliknac, nie panikujta ludziska. Poza tym
      niestetey, ale czasy sie bardzo zmienily i 15 latki dzisiejsze niewiele maja
      wspolnego z 15 latkami sprzed 15 lat, jakimi bylysmy my.
      • Gość: Triss Merigold Re: 15-latka i sex IP: *.acn.waw.pl 03.03.04, 23:21
        Wiesz co, może i szkoda, że nie są. Może coś tracą? Jakąś świeżość doznań,
        uczuć, nastoletniość po prostu. Jak miałam 13 lat to czytałam "Filipinkę"
        i "Płomyk", dzisiejsze "BravoGirl" jest zwyczajnie wulgarne i ostentacyjne. I
        naprawdę nie czuję się pruderyjna starą ciotką tak twierdząc.
        • reniatoja Re: 15-latka i sex 03.03.04, 23:26
          Calkowicie sie z Toba zgadzam. Zdecydowanie wolalabym , gdybym mogla jeszcze
          raz miec 15 lat, przezywac te lata w tych samych czasach, kiedy je faktycznie
          przezywalam, lata '90 XX wieku, a nie teraz. Teraz wszystko jest pod haslem
          seksu i pieniadza. Snobizm i seks od podstawowki. Beznadzieja.
        • moniorek1 Re: 15-latka i sex 03.03.04, 23:26
          Uwazam ,ze dzisiejsze 15 latki nie bylby takie gdyby nie media narzucajace sex.
          Kiedys nikt by sie nie odwazyl napisac do gazety listu typu mam "13 lat i
          bralam do buzi, czy moge byc w ciazy?"
          Dziewczyna 15 letnia czytajac takie teksty mysli ,ze moze z nia cos nie tak
          skoro ona jeszcze nie ma tego typu doswiadczen ,a jakas 13 juz jest taka
          doswiadczona.
          Tak jak Triss czytywalam Filipinke,Jestem ,ale wtedy w tych gazetach nie bylo
          nic z tego co jest teraz.
          • Gość: Triss Merigold Re: 15-latka i sex IP: *.acn.waw.pl 03.03.04, 23:38
            A propos "Filipinki": od 17 roku życia chodzę do tego samego salonu
            kosmetycznego, którego właścicielka czytelniczkom tego pisma przez wiele lat
            udzialała darmowych porad. Byłam tam jakieś pół roku temu i rozmawiałam z tą
            panią, zapytałam z ciekawości o współpracę z nowym właścicielem "Filipinki".
            Powiedziała, że jest jej b. przykro ale redakcja (nowa) zrezygnowała z jej
            porad bo nie pasowała do nowego formatu pisma. Kobieta chciała pisać jak
            dawniej o konieczności mycia się, podstawach pilęgnacji cery i ciała a nie o
            trendy makijażach dla gimnazjalistek.
            • lola211 Re: 15-latka i sex 03.03.04, 23:45
              Co sie dziwic- firmy kosmetyczne wypuszczaja na rynek kosmetyki dla kilkulatek-
              od wód perfumowanych po cienie i lakiery do paznokci.Urabia sie te lolitki od
              malenkosci, moja prawie 6 latka z checia by sie tym pacykowała, ale na razie
              udaje mi sie jej wytlumaczyc, ze to nienajlepszy pomysł,ciekawe jak długo.
            • mamalgosia "Filipinka" 04.03.04, 14:19
              Jeden z moich kolegów pracował kiedyś w tym czasopiśmie (jak czytałaś, to na
              pewno go znasz), pisał o ciekawych ludziach, tzn. o młodych jak czytelnicy F. ,
              ale którzy robią coś ciekawego (np. dziewczyna lepiąca garnki). Też odszedł, bo
              się nie dostosował do nowej redakcji: kazali mu pisać o dziewczynach, które
              wygrały jakiś konkurs na Miss albo są modelkami
    • Gość: wiertarka Re: 15-latka i sex IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.03.04, 23:45
      Po pierwsze, czego szukałaś w archiwum gg swojej córki? Nawet jeśli dzisiejsze
      piętnastolatki dojrzewają w przerażającym tempie, żyją w rzeczywistości
      przesiąkniętej seksem i konsumpcją, to nie sądzę, żeby fakt, że własna matka
      nie szanuje ich prywatności ułatwiał im odnalezienie się w tym wszystkim.

      Z samej rozmowy wynika, że Twoja córka była bardzo zawstydzona (no chyba, że
      nie chcesz przytoczyć dalszej części dialogu, w której to ona przejmuje
      inicjatywę;). Sądząc po tym fragmencie możesz być względnie spokojna, ale
      powoli oswajaj się z faktem, że Kasia już nie czuje się małą córeczką i coraz
      więcej jest w niej młodej kobiety :)
      • Gość: Triss Merigold Nie zgadzam się! IP: *.acn.waw.pl 03.03.04, 23:53
        Uważam, że rodzice mają prawo do rozsądnie pojętej kontroli nad poczynaniami i
        kontaktami towarzyskimi dzieci. W imię troski o ich bezpieczeństwo mają prawo
        znać kontakty twarzyskie potomstwa. Każdy kontakt internetowy zostawia ślad,
        niech się (odpukać ) coś stanie, policja będzie szukać pedofili działających
        przez net i trafi jakoś do rodziców tej Kasi. I co? szok, bo nie wiedzieli z
        kim córcia koresponduje.
        • Gość: wiertarka Re: Nie zgadzam się! IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.03.04, 00:07
          Rodzice powinni wiedzieć co się dzieje z ich dzieckiem, ale każdy człowiek ma
          prawo to prywatności. Naturalną reakcją córki w tej sytuacji jest założenie
          hasła na archiwum, pilna samokontrola, żeby już więcej rodzice nie dowiedzieli
          się zbyt wiele- kompletny brak zaufania w przyszłości, nawet w obliczu realnego
          zagrożenia. Przecież piętnastolatka, to nie jest roślina, a rolą rodziców jest
          budować silną więź i wychowywać na tyle skutecznie, żeby córcia sama umiała
          zgłosić komu trzeba, że trafiła w sieci na pedofila.
          • Gość: renia Z tym kompletnym brakiem zaufania to przesadzasz IP: *.ath.spark.net.gr 04.03.04, 00:14
            Moja Mama przeczytala niejeden moj list i wiedzialam o tym, ze podczytuje, i z
            poblazaniem wrecz na to patrzylam - rozumialam Ja juz wtedy, a co dopiero mowic
            z perspektywy czasu. Nie mowie, ze czytanie korespondencji dziecka ( w tym
            przypadku archiwum gg) jest czyms dobrym, ale jest zrozumiale, ja nigdy nie
            stracilam zaufania do swojej Mamy, mimo, ze nieraz naruszyla moja prywatnosc.
            Przy wszystich swoich wadach, chyba mog powiedziec, ze nikomu, poza wlasnym
            mezem nigdy tak nie ufalam jak walsnie Jej.
        • Gość: undyna Re: zgadzam się! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.04, 00:08
          Oczywiście, że mają prawo, w granicach rozsądku rzecz jasna. Ja jak byłam
          nastką, z kumpelką, na lekcjach wymyśliłyśmy, że napiszemy coś w kalendarzu pod
          jakimś losowanym dniem, a potem to zrobimy i ona napisała "straciłyśmy
          dziewictwo", podpisałyśmy się i kalendarz wylądował w szufladzie. Dzień
          rzekomej utraty d... minął i kiedyś natykam się na zatroskaną mamę w kuchni,
          tłumaczyła się gęsto, że niechcący, że kartki szukała(ja jej wierzę), no i
          dzięki temu, co prawda przedwcześnie, dowiedziałam się co znaczy antykoncepcja
          i z czym to się je, za parę lat było jak znalazł:). Pozdrawiam wszystkie
          zatroskane mamy w granicach rozsądku.:)
      • Gość: wiertarka Re: 15-latka i sex IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.03.04, 23:54
        najmocniej przepraszam za przeoczenie i niestety muszę dodać, że ojcu jeszcze
        trudniej wybaczyć taką inwigilację...
        • Gość: Triss Merigold Re: 15-latka i sex IP: *.acn.waw.pl 04.03.04, 00:01
          A jeśli to jego komupter? Do diabła, ma prawo wiedzieć w jaki sposób ktoś a tym
          bardziej własne dziecko z niego korzysta. Panna uczy się, jest i jeszcze długo
          będzie na utrzymaniu i pod opieką rodziców. Jej obowiązkiem jest stosować się
          do pewnych zasad panujących w domu - w tym wypadku (przypuszczam) do
          nieprowadzenia erotycznych pogawędek przez net.
          • nierealna Re: 15-latka i sex 04.03.04, 00:05
            Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

            > do pewnych zasad panujących w domu - w tym wypadku (przypuszczam) do
            > nieprowadzenia erotycznych pogawędek przez net.

            O Boze... Gdyby u mnie byly takie zasady, to chcialabym uciec jak najszybciej...


      • nierealna Re: 15-latka i sex 04.03.04, 00:04
        Gość portalu: wiertarka napisał(a):

        > Po pierwsze, czego szukałaś w archiwum gg swojej córki? Nawet jeśli
        dzisiejsze
        > piętnastolatki dojrzewają w przerażającym tempie, żyją w rzeczywistości
        > przesiąkniętej seksem i konsumpcją, to nie sądzę, żeby fakt, że własna matka
        > nie szanuje ich prywatności ułatwiał im odnalezienie się w tym wszystkim.

        Chamstwo totalne. Na szczescie moja mamusia nie pchala nosa w nie swoje sprawy.

        Zreszta ma 15 lat i to juz normalny wiek przeciez. Wiekszosc w wieku 15 lat ma
        juz za soba pierwszy raz, chociaz nawet sex oralny. To inne czasy i powinno sie
        z tym pogodzic. Taka "walka" jest bez sensu.

        Wystarczy spojrzec na Amerykanki - im wiecej maja zakazow, tym bardziej sa
        zepsute.
        • Gość: Jeru Re: 15-latka i sex IP: 195.245.217.* 04.03.04, 19:33
          > Wiekszosc w wieku 15 lat ma
          > juz za soba pierwszy raz

          Jeśli tak rzeczywiście jest, to świat się bardzo zmienił przez ostatnie 10 lat
          (czyli od czasu, w którym sam miałem 15).

          Niby wypowiedzi osób broniących prawa rodziców do umiarkowanej inwigilacji
          brzmią rozsądnie (z mojego dzisiejszego punktu widzenia), ale z drugiej strony,
          pamiętam własne spektakularne akty buntu, gdy rodzice przeczytali jakiś mój
          kretyński pamiętnik. Jeśli chcesz wychować ateistę, to mu udzielaj surowych
          lekcji religii - tj. od pewnego momentu im więcej kontroli, tym gorsze efekty.
          A czytanie cudzych logów z komunikatora nie jest dobrą metodą dowiadywania się
          czegokolwiek o nim/niej. Zwłaszcza, jeśli to Twoje dziecko.
        • gibki Re: 15-latka i sex 04.03.04, 23:02
          wuhahahahahahahahahahahahahaha
          i tak jeszcze 15 min

          po pierwsze primo w USA (chyba ze o inne amerykanki Ci chodzi
          np te z Kanady albo z ameryki poludniowej)

          panuje wsrod mlodziezy od niedawna moda na wstrzemiezliwosc sexualna
          a to co pokazuja w TV to nie do konca prawda
          raczej gowno prawda

          moda taka jest wyrazem odpowiedzialnosci i swiadomosci zagrozen
          jakie niesie przypadkowy sex
          chodzi tu glownie o AIDS
    • a.polonia Re: 15-latka i sex 04.03.04, 00:17
      a co na to sam zalozyciel watku?
      i ciekawe co na to kasia, ze tatus jej korespondencje czyta?
    • pajdeczka Wiesz Marco 04.03.04, 09:07
      To są skutki posiadania w domu stałego łącza i pozwalania córce na
      przesiadywanie godzinami przed komputerem. Mam syna (14 lat) i jeśli nie chce
      odejść od komputera na moją prośbę to mu go odłączam, musi zasłużyć żebym mu
      pozwoliła znowu go włączyć. Stać mnie na stałe łącze, ale na razie wystarczy w
      domu modem, bo gdy jestem w pracy, a syn sam w domu, nie mam nad nim kontroli.
      A wiek 14-17 lat jest najgłupszy i dlatego nie wolno niczego przegapić.
      Pozdrawiam
      • tramka Re: Wiesz Marco 04.03.04, 10:24
        Pajda, a ty od razu wysuwasz daleko idace wnioski. Gdzie jest powiedziane, ze
        ona calymi godzinami siedzi przed komputerem? Uwierz mi, ze na przeprowadzenie
        takiej rozmowy wystarczy 10-15 minut. Jaka masz pewnosc, ze twoj syn, w czasie
        kiedy pozwalasz mu z komputera korzystac, nie odwiedza zakazanych stron i nie
        prowadzi podobnych dialogow... tez przeszukujesz mu archiwum czy przez cala
        rozmowe stoisz nad nim? Szczerze mowiac, to uwazam, ze rodzice maja takie
        dzieci jakie sami sobie wychowali. Oczywiscie, ze ta 15latka odczuwa presje
        otoczenia, ale wiem rowniez, ze gdyby rodzice poswiecili jej wiecej czasu... W
        tym wypadku wydaje mi sie, ze bez uswiadamiajaco-umuralniajacej rozmowy sie nie
        obedzie.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia
        • pajdeczka Re: Wiesz Marco 04.03.04, 10:29
          tramka napisała:

          > Pajda, a ty od razu wysuwasz daleko idace wnioski. Gdzie jest powiedziane, ze
          > ona calymi godzinami siedzi przed komputerem? Uwierz mi, ze na
          przeprowadzenie
          > takiej rozmowy wystarczy 10-15 minut. Jaka masz pewnosc, ze twoj syn, w
          czasie > nie odwiedza zakazanych stron

          Ano taką, że pytałam go o to i zaprzeczył. To samo dotyczy gadu gadu. mało
          tego, mój syn był zbulwersony, kiedy kiedyś poszedł z kolegą do kawiarenki i
          ten zacząl szukać stron z gołymi babami. A mam do syna zaufanie, bo inaczej
          nie wyobrażam sobie naszycy kontaktów. Dziwne to nie? Ja w ogóle jestem dziwna,
          i cała moja rodzina jest dziwna. Co ja tu jeszzce robię?
          • Gość: emi Re: Wiesz Marco IP: 62.148.87.* 04.03.04, 10:35
            Pajda, troche przeczysz sama sobie. Nie zakladasz stalego lacza, bo po co
            nadmierny dostep, lepiej nie przesadzac, kto o wie co bedzie robil kiedy
            siedzisz w pracy. Z drugiej strony piszesz o zaufaniu...

            I nie jestes dziwna ufajac wlasnemu dziecku, dporo rodzicow ufa i ma ku temu
            podstawy. Jest mnostwo normalych rodzin, nawet jesli sa niepelne to nadal
            normalne. Nie przesadzaj.
            • pajdeczka Re: Wiesz Marco 04.03.04, 10:49
              Gość portalu: emi napisał(a):

              > Pajda, troche przeczysz sama sobie. Nie zakladasz stalego lacza, bo po co
              > nadmierny dostep, lepiej nie przesadzac, kto o wie co bedzie robil kiedy
              > siedzisz w pracy. Z drugiej strony piszesz o zaufaniu...

              A znasz powiedzenie "okazja czyni złodzieja"? Mój syn pyta za każdym razem czy
              może wejść do internetu, nawet jak jestem w pracy to dzwoni. Gdyby miał
              nieograniczony dostęp nie ufałby sam sobie, bo jest komputerowym maniakiem, zna
              się na nich, jak mało ktry dzieciak w jego wieku. A oprócz komputera ma jeszcze
              inne ważniejsze rzeczy do zrobienia w życiu, jak nauka np. Komputer jak
              narkotyk - wciąga. Jeśli ułatwisz dostęp, tym łatwiejsza pokusa. Jak myślisz,
              dlaczego szkoły pozamykały w dzień drzwi dla obcych i założyły domofony? Żeby
              nie wchodzili dealerzy. Dlatego ja też nie ułatwiam mu dostępu do netu, mimo że
              mam go za rozsądnego chłopca. Mimo wszystko jednak to tylko dziecko.
          • tramka Re: Wiesz Marco 04.03.04, 10:45
            W takim razie gratuluje, ale dlaczego w obecnej sytuacji boisz sie zalozyc
            stale lacze? Skoro masz zaufanie do syna i jestes pewna, ze nigdy takich stron
            nie odewiedza i odwiedzac nie bedzie? A slyszalas o czyms takim jak "zakazany
            owoc najlepiej smakuje", modl sie, zeby i tak nie bylo w tym przypadku...
            No, a przede wszytskim nie dziwi mnie, ze masz zaufanie, bo chyba kazdy rodzic
            ma do dziecka, to tak jak z bezwarunkowa, bezinteresowna miloscia matki i
            dziecka...
            Dobre pytanie, co ty tutaj robisz? Ja znam odpowiedz, szukasz
            zainteresowania...
            • pajdeczka Re: Wiesz Marco 04.03.04, 10:51
              tramka napisała:

              > W takim razie gratuluje, ale dlaczego w obecnej sytuacji boisz sie zalozyc
              > stale lacze? Skoro masz zaufanie do syna i jestes pewna, ze nigdy takich
              stron > nie odewiedza i odwiedzac nie bedzie? A slyszalas o czyms takim
              jak "zakazany > owoc najlepiej smakuje", modl sie, zeby i tak nie bylo w tym
              przypadku...
              > No, a przede wszytskim nie dziwi mnie, ze masz zaufanie, bo chyba kazdy
              rodzic > ma do dziecka, to tak jak z bezwarunkowa, bezinteresowna miloscia
              matki i > dziecka...
              > Dobre pytanie, co ty tutaj robisz? Ja znam odpowiedz, szukasz
              > zainteresowania...

              Nie, raczej rozrywki. Ale widzę, że ty mi jej nie dostarczysz.
              • tramka Re: Wiesz Marco 04.03.04, 11:00
                Najlepsza obrona jest atak, co? Zawsze dzialasz w mysl tej zasady czy tylko
                wybiorczo, kiedy koncza ci sie argumenty?
          • gibki Re: Wiesz Marco 04.03.04, 23:06
            pajdeczka napisała:

            > Ja w ogóle jestem dziwna,
            >
            > i cała moja rodzina jest dziwna. Co ja tu jeszzce robię?


            WYMIERASZ
    • default Re: 15-latka i sex 04.03.04, 10:19
      Nie ma co się oszukiwać, że obecne 15-latki są tak skromne i niewinne jak 15-20
      lat temu bywało. I świat się zmienił, więc raczej małe szanse, aby od kontaktu
      z takimi rzeczami dziewczynę odseparować. Ale można chronić - i nie sądzę, aby
      wyłączanie komputera, czy jakiekolwiek "wyłączanie" było skuteczne. Zablokujesz
      komputer w domu, to może pójść do kafejki. Uchronić można przede wszystkim
      rozmawiając i w takich rozmowach mimochodem (ważne!) przekazując właściwe,
      zdrowe nastawienie do tych spraw. Seksu, narkotyków, alkoholu i wszelkich
      innych zagrożeń. Grunt to nie moralizować i nie pouczać. W sytuacji opisanej
      powyżej - zamiast zrobić awanturę i wygłosić kazanie, lepiej zagaić np. "Ty
      wiesz, jacy idioci trafiają się na gg, ostatnio jak wchodziłem to...coś tam,
      coś tam. A ty gadasz czasem? Spotkałaś kogoś fajnego czy samych oszołomów? Co o
      tym sądzisz itd." Moim zdaniem optymalnym sposobem uchronienia dziecka przed
      różnego rodzaju zagrożeniami jest odpowiednie "uzbrojenie" go w rozsądek i
      zasady, bo świata mu nijak nie "zablokujemy".
    • Gość: emi Re: 15-latka i sex IP: 62.148.87.* 04.03.04, 10:23
      Nawet jak na dzisiejsze czasy ta rozmowa mimo wszystko bulwersuje. Zastanawiam
      sie, co zrobilabym na twoim miejscu. Dzieczyna wyglada raczej na zawstydzona,
      nie podejmuje dialogu. Odpowiedz, w ktorej pojawia sie symbol pokazywania
      jezyka (:P) jest raczej dziecinna. Nie wiem, na co mozesz sobie pozwolic, bo
      fakt, ze znasz tresc tej rozmowy bardzo ja zawstydzi i upokorzy. Sam/sama wiesz
      najlepiej, jakie masz stosunki z corka. Moze trafila sie jej zla rozmowa i nie
      wiedziala co zrobic. Mozesz jej dyskretnie poradzic, co zrobic. Przy jakies
      okazji, ktora z pewnoscia sie nadarzy. Chyba nie przyznalabym sie do czytania
      jej archiwum. Nie chce sie rozwodzic nad tajnoscia cudzej korespondencji (moim
      zdaniem dotyczy to rowniez korespondencji dzieci), ale zastanawiam sie dlaczego
      to zrobiles/las? Cos Cie niepokoilo?
    • marco2002 Re: 15-latka i sex 04.03.04, 10:41
      Dzienx za tak duże zainteresowanie tematem
      Chciałbym poruszyć dwie sprawy.
      Pierwsza to naruszanie prywatnosci dziecka. Ja uważan że dopóki dziecko nie
      jest dorosłe to też jego prawa nie są pełne. Co do samej zasady że mogę wejść i
      skontrolować korespondencję to moja córka doskonale ją zna.
      Druga to wiek i sam amant. Jest to 20 letni mężczyzna który chlubi się tym że
      bierze narkotyki.
      Uważam że z racji zagrożeń jak różnica wieku,która sama w sobie jest ciekawym
      tematem, bo
      jak to świadczy o 20 letnim mężczyźnie gdy jego zainteresowanie kieruje się w
      stronę niedoświadczonych seksualnie nastolatków?
      i takich jak narkotyki mam prawo do interwencji.
      Natomiast nie wiem jak porozmawiać z nią o seksie.
      Pozdrawiam ciepło
      M
      • Gość: emi Re: 15-latka i sex IP: 62.148.87.* 04.03.04, 11:00
        W tej sytuacji tez bardzo bym sie zmartwila. Nie chce w chodzic w dyskusje, czy
        masz prawo kontrolowac korespondencje dziecka czy nie. Nie o to chodzi,
        niemniej chce pozostac przy swoim zdaniu.
        Zgadzam sie z niepelnymi prawami. Przede wszystkim masz prawo zabronic tej
        znajomosci. Dla mnie to oczywiste. Powod jest prosty, ten facet moze zrobic ci
        krzywde, wykorzystac twoj wiek i zagrac na uczuciach. Poza tym, co to za facet,
        ktory imponuje slaboscia? Ta korespondencja jest wystarczajacym pretekstem do
        rozmowy o seksie (o ile chcesz sie przyznac do czytania tegoz). Mimo wszystko
        zanim wyrazilabym wlasna opinie, chcialabym pozna, co ona sama o tym mysli.
        Jesli to nie byl incydent i ona te znajomosc kontynuuje, to jest w bardzo
        trudnej sytuacji. I Ty tez. Bo musisz pokazac jej, ze na pewne rzeczy nie
        pozwolisz i jednoczesnie pokazac, ze bardzo kochasz i akceptujesz swoje
        dziecko.
        Pozdrawiam,
        emi
      • pajdeczka Re: 15-latka i sex 04.03.04, 11:04
        marco2002 napisał:

        > Druga to wiek i sam amant. Jest to 20 letni mężczyzna który chlubi się tym że
        > bierze narkotyki.
        > Uważam że z racji zagrożeń jak różnica wieku,która sama w sobie jest ciekawym
        > tematem, bo jak to świadczy o 20 letnim mężczyźnie gdy jego zainteresowanie
        kieruje się w stronę niedoświadczonych seksualnie nastolatków?

        A jak to jest, że nastolatka kieruje swoje zainteresowanie na 20letnich
        mężczyzn?


        > Natomiast nie wiem jak porozmawiać z nią o seksie.

        Dopiero?????? A co ona wie do tej pory? Cos o kapuscie, bocianach i te sprawy?
        Bo mój 14letni syn wie wszystko o seksie i o narkotykach.
        • tramka Re: 15-latka i sex 04.03.04, 11:09
          Wie wszystko o sexie? Ciekawa jestem kto go tak uswiadomil? i co nazywasz
          wszytskim? To, ze wie skad sie bira dzieci i ze mozna sie roznymi swinstwami
          zarazic?
        • Gość: Klara Nie przesadzaj... IP: *.pl 04.03.04, 11:11
          > A jak to jest, że nastolatka kieruje swoje zainteresowanie na 20letnich
          > mężczyzn?

          przecież wystarczy mieć włączone gg i zawsze jakiś obleśny facet się przypląta, może ona początkowo chciała z nim normalnie pogadać - to chyba nic złego, a gdy on stał się zbyt natarczywy to po prostu nie wiedziała jak go spławić...
          • pajdeczka Re: Nie przesadzaj... 04.03.04, 12:12
            Gość portalu: Klara napisał(a):

            > przecież wystarczy mieć włączone gg i zawsze jakiś obleśny facet się
            przypląta,
            > może ona początkowo chciała z nim normalnie pogadać - to chyba nic złego, a
            gdy on stał się zbyt natarczywy to po prostu nie wiedziała jak go spławić...

            Jeśli ktoś tutaj przesadza to raczej marco, bo próbuje winę zwalić na tego
            20latka. Ślepa miłośc czy jakoś tak to się nazywa...
            • tramka Re: Nie przesadzaj... 04.03.04, 12:24
              Wrecz przeciwnie, ojciec nie jest slepy, gdyby byl nie szukalby tu rady.
              Nigdzie tez nie mowi, ze winny jest ten gosc... A ja istotnie uwazam, ze facet
              20 letni,ktory szuka zainterosowania u 15 lateniej dziewczynki jest (a)
              pedofilem, (b)zakompleksionym gosciem,ktory tylko u mlodszej wzbudzi podziw, (c)
              nie ma innej mozliwosci...
        • gibki Re: 15-latka i sex 04.03.04, 23:13
          pajdeczka napisała:

          > Bo mój 14letni syn wie wszystko o seksie i o narkotykach.

          czyli juz preferuje odpowiednia pozycje na pieska
          i potrafi zaladowac w zyle?

          nie mow ze wie wszystko na temat czegos czego sama nie doswiadczylas i nie wiesz
          mozesz jedynie powiedziec ze z nim rozmawiasz i uswiadamiasz
    • Gość: Klara Niestety IP: *.crowley.pl 04.03.04, 10:47
      • Gość: Klara Re: Niestety IP: *.crowley.pl 04.03.04, 10:54
        Za szybko wysłałam//

        To co teraz się dzieje w gimnazjach czy podstawówkach przechodzi ludzkie pojęcie. Życie seksualne nastolatków zaczyna się średnio o jkaieś 5 lat wcześniej niż to bywało jeszcze kilka lat temu. Znam pewną 15-latkę, która od czasu do czasu opowiada mi o swoich młodszych !!!! koleżankach i aż nei chce mi się wierzyć.
        Marco, chcąc nie chcąc Twoja córka nie uniknie seksu w TV, wśród koleżanek, kolegów, w internecie. Musisz z nią pogadać(im wcześniej, tym lepiej) o sprawach seksu, intymności itp. Lepiej, żeby od Ciebie dowiedziała się o wszytskim (choć już pewnie i tak wie wiele) niż potem miałaby wypisywac bzdury na forach (np. durne pytania na Cosmo) lub pytać koleżanek. Ty masz szansę "sprzedać" jej wraz z tą wiedzą nie tylko teorię dotyczącą ciąży itp., ale jakieś zaczątki kultury erotycznej, zasady czy wartości z tym związane.
        • Gość: Jeru Re: Niestety IP: 195.245.217.* 04.03.04, 19:38
          > Znam pewną 15-latkę, która od czasu do czasu
          > opowiada mi o swoich młodszych !!!! koleżankach i aż nei chce mi się wierzyć.

          I masz rację, że nie chcesz wierzyć. Kiedy byłem szczeniakiem, opowiadałem
          wiele niestworzonych rzeczy różnym ludziom (zwłaszcza dorosłym), żeby ich
          zszokować.
          Nie twierdzę, że wszystkie relacje typu "sex party z blantami u Jacka z szóstej
          b" to brednie, ale olbrzymia większość jednak tak.
          • Gość: Klara Re: Niestety IP: *.crowley.pl 05.03.04, 10:12
            Tak, fajnie byłoby, gdyby to były brednie, ale nie są, niestety..
            • Gość: Jeru Re: Niestety IP: 195.245.217.* 05.03.04, 13:23
              Możemy się założyć. Pracowałem m.in. w ośrodku dla młodzieży nieprzystosowanej
              i moje obserwacje przemawiają w całej rozciągłości za tym, iż apokaliptyczna
              wizja nastolatków nurzających się _powszechnie_ w używkach i seksie jest zdrową
              przesadą. Acz niezwykle medialną, nie przeczę.
    • Gość: Buzia Re: 15-latka i sex IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 04.03.04, 10:56
      mój syna ma 16 lat. I stałe łącze. Zaniepokoiło mnie, a moze raczej nie
      spodobało mi się , gdy dowiedzialam się,że założyl hasło dostępu do archiwum
      gg.Pomimo tego, że mam do niego zaufanie ( którego nota bene do tej pory nie
      zawiódł)-była to sytuacja dla mnie nie do przyjęcia. Bo jeżeli ja mam zaufanie
      do syna i nie czytam jego listów, czy archiwalnych rozmów-to jednocześnie
      chcialabym,żeby on miał zaufanie do mnie i nie stosował tego typu
      zabezpieczeń.Rozmawialiśmy o tym i hasło zostało usuniete. Niezależnie od tego,
      czy przeczytałeś (-aś) to w ramach kontroli nad dzieckiem, czy przypadkiem i
      niezależnie od stopnia rozwoju córki- dla mnie taki dialog nie jest normalny-i
      wymaga poważnej rozmowy z córka.Tylko nie na zasadzie pretensji, wyrzutów ,
      kłótni, tylko spokojnej, rzeczowej, przyjacielskiej konwersacji...
    • anulex slow kilka od okropnej malolaty 04.03.04, 11:10
      "Swiete oburzenie" i rozmowy o tym jak to kiedys bylo lepiej niewiele wnosza do
      sprawy - to do niektorych forumowiczow.

      Ogolnie rzecz biorac zgadzam sie z Default.

      Niedawno bylam pietnastolatka. Tata odcial mi dostep do internetu w domu, co
      nieznacznie utrudnilo mi zycie - trzeba bylo pokombinowac, zeby moc pisac gdzie
      indziej. Zakaz zaognil tylko sytuacje, nie wniosl absolutnie nic pozytywnego.

      Na Twoim miejscu sprobowalabym porozmawiac z corka. Nie wiem tylko, czy to cos
      da. Niestety jest to chyba jedyna rozsadna rzecza, ktora mozesz zrobic... Na
      spokojnie, bez krzykow, robienia wyrzutow. Najlepiej nie przyznawac sie do
      tego, ze przeczytalo sie logi. Uwazam, ze czytanie czyichs logow to swinstwo i
      duzo czasu by minelo zanim wybaczylabym komus cos takiego. Jako pietnastolatka,
      dowiedziawszy sie o czyms takim, nie bylabym zainteresowana tym, co ktos ma mi
      do powiedzenia - nie wazne jak byloby to madre.
    • marco2002 Re: 15-latka i sex 04.03.04, 11:12
      Wiecie od czego zaczyna się ta jej rozmowa?
      Od jej szkoły i nauczycieli.
      Co do narkotyków i "przyjaźni" z dorosłymi facetami to już rozmawialiśmy. Teraz
      chciałbym porozmawiać o seksie, ale poprzednie próby były nieudane.
      Na słowo seks następuje u niej wzburzenie i co tu mówić ucieczka.
      To chyba bariera płci.
      Co do matki (mieszkamy osobno) Kasi to chyba sie nie nadaje. Poza tym musiałbym
      ją wprowadzić w ten temat i wiem że jej reakcja była by histeryczna.
      Najważniejsze jednak jest to że mamy z Kasią umowę o poufność tych rozmów.
      Tak więc zostaję ja lub ktoś inny
      psycholog?
      M
      • Gość: Klara Re: 15-latka i sex IP: *.pl 04.03.04, 11:20
        W tej sytuacji (przepraszam, uprzednio myśłałam, ze jesteś kobietą) jeśli Ty nie mozesz z nią pogadać, to wysyłanie do psychologa też nie jest najlpeszym rozwiażaniem. Zresztą, peweni nają przygotowanie do życia w rodzinie, z poza tym możesz choćby kupić jakieś sensowne książki na ten temat, które pomogą jej znaleść odpowiedzi na pytania, które na pewno ją nurtują.
        Myślę jednak, że możesz z nią pogadać o relacjach damsko-męskich, wpoić jakieś wartości itd.
      • Gość: emi Re: 15-latka i sex IP: 62.148.87.* 04.03.04, 11:27
        Ale co Ty chcesz jej o tym seksie powiedziec? Bo ona z pewnoscia cos juz wie.
        Nie da sie odbyc jakiejs zasadnczej rozmowy i z glowy, moje dziecko jest
        uswiadomione. Usiluje sobie przypomniec jak to przebiegalo z moimi dziecmi i
        nie umiem sobie przypomniec zadnej zasadniczej rozmowy a dam sobie glowe uciac,
        ze moje dzieci wiedza wszystko co nalezy. Wszystko co nalezy to nie to samo co
        wszystko, to tak przy okazji. Chyba warto zadbac o odpowiednia literarure w
        domu. Pisze chyba, bo wcale nie jestem przekonana. Bo nie mozesz teraz nagle
        przystapic do jakiegos frontalnego ataku. Tak sobie mysle, ze warto inicjowac
        rozne rozmowy czy to pod wplywem filmow, ksiazek albo zdarzen, ktore dotycza
        waszych znajomych. Zastanawiam sie nad tym Twoim probleme, bo nie ukrywam, ze
        dosc mnie nurtuje.
        • marco2002 Re: 15-latka i sex 04.03.04, 11:35
          Mnie też nurtuje
          tak bardzo że prześledziłem kilka wcześniejszych rozwiazań
          Moja babka została wydana za mąz 100 lat temu bo rodzina uznała że skoro
          wygląda jak kobieta to musi zostać wydana bo co to będzie....
          Zaś moja sąsiadka p.Ewa ginekolog dawała swojej córce środki antykoncepcyjne od
          14 roku życia ponieważ nie mogła zaakceptować wizji "bękarta" w domu.
          Mogę też pozwolić na swobodny wybór Kasi.
          Wobec tych wyborów których nie akceptuję chcę znaleźć własny.
          Pozdrawiam
          M
          • emi123 Re: 15-latka i sex 04.03.04, 11:47
            A czy moglbys rozwinac mysl
            >Mogę też pozwolić na swobodny wybór Kasi
            Czy masz podstawy do obaw, ze bedzie zly?
            Bo pozostale rozwiazania tez uwazam za niemozliwe do przyjecia.
            Pozdrawiam.
            emi
    • Gość: złośnica a ja uważam, że czytanie gg córki to chamstwo >:( IP: *.acn.pl 04.03.04, 14:09
    • mamalgosia Re: 15-latka i sex 04.03.04, 14:12
      Kasia nie wyglądała na szczególnie zaangażowaną i chyba tym sie należy
      pocieszać.
      I być bardziej czujnym
      • Gość: a_drop_of_sadness Re: 15-latka i sex IP: *.wlan.pl 04.03.04, 18:34
        duzo roznych opinii sie tu zebralo...
        i trudno tak to objąć, ale:
        1. faktycznie, co Ty marco robiles w jej archiwum???!!! i troche sie dziwie, ze
        ktoras matka sie oburzyla, jak jej dziecko zalozylo sobie haslo... to "dziecko"
        bylo szesnastoletnie... w tym wieku stracilam dziewictwo - i przezornie dodam,
        ze nie bylam glupią siksą czytającą "bravo" - czytywalam i czytuję raczej
        tygodniki polityczne.
        2. jesli ona nie chce z Toba rozmawiac, to od tego jest ginekolog...jesli
        wybierzesz jej dobrego lekarza, to starannie dobierze jej środki...

        pozdrawiam (z lekkim niedowierzaniem i rosnącym przekonaniem, ze żyję w
        skrajnie konserwatywnym kraju)
    • Gość: *CHUDA* Re: 15-latka i sex IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 04.03.04, 19:17
      SLUCHAJ...TO NIE JEST W PORZADKU ZE ZAGLADASZ DO GG CORKI!!!JA TEZ BYM TEGO NIE
      CHCIALA!TO ZE TWOJA CORKA COS TAKIEGO PISZE TO JUZ JEJ SPRAWA...TO TEN WIEK!!
      PAPA
    • Gość: Buźka:))) No ale czy.... IP: 62.29.137.* 05.03.04, 08:47
      pomiedzy 15 nastką a 19 nastka jest juz taka duża różnica w sensie psychicznym
      nie sadze a tu multum panów na innym froum 45 latków pisze ze oni to by z taką
      19 nastką to... oj działo by się ale jeżeli chodzi o własna córkę to juz
      inaczej sprawa wyglada i znowu sie potwierdziło że punkt widzenia zależy od
      punktu siedzenia ...
    • Gość: Zawodowiec twoje dziecko jest mole. przez jakiegos zboka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.04, 09:43
      bo 15 latek by tego nie wymyslil
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka