Dodaj do ulubionych

Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne…

22.05.10, 15:58
… którego jedynie lubicie i to bardzo ale tylko lubicie wiedzac ze bardzo Was
kocha i ze bylby b. dobrym mezem, dbajacym o Was i rodzine? Może nie
najbogatszy ale wyksztalcony i majacy glowe na karku. Slowem umiejacy zadbac o
rodzine. Czy tez wolalybyscie odrzucic jego uczucia i czekac na swego
wymarzonego. Nadmieniam ze osoba ta ma już 36 lat (mowie o kobiecie, facet 38)
i nie jest już nastolatka.
Proszę o powazne wpisy. Dzieki z gory
Nordynka
Obserwuj wątek
    • figgin1 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:00
      $&(#$%)@$*##
      To właśnie myślę o tym pomyśle.
    • tarantinka Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:01
      jeśli seks by był OK to bym wyszła.
    • sundry Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:02
      Wyszłabym.
    • hermina25 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:06
      a ja nie,lepsza samotność niż oszukane uczucie.
      • hermina25 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:18
        poza tym co to? jak nigdy w życiu nie wyjdziesz za mąż,to Ci korona z głowy
        spadnie?? :/ to skoro,myślisz o małżeństwie z nim,tylko z powodu strachu przed
        samotnością,to daruj sobie-szkoda faceta.

        I jaki książę z bajki??Stara baba z Ciebie ,a w głupie bajki wierzysz...masakra!
        • dystansownik Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:30
          Słusznie stawiasz sprawę. Imho kompromisy (takie jak wychodzenie za faceta, bo w
          sumie "nie jest taki zły") mają to do siebie, że po jakimś czasie lubią się
          obracać przeciw nam.

          Osobiście uważam, że w małżeństwie z rozsądku nie ma nic specjalnie złego, byle
          mieć świadomość, że trzeba wytrwać w decyzji którą się podejmuje.
          Może się okazać przecież, że za parę lat pojawi się "książę z bajki" i wtedy
          kłopoty gotowe.
          • menk.a Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:17
            Książę z bajki możliwy jest też po wyjściu za mąż z wielkiej miłości. Tylko ze
            ta miłość wielka w obliczu szarej rzeczywistości blaknie i wtedy taki książę to
            jak powiew świeżości, jak taki konwaliowy brise w sprayu w łazience.:P;)
            • dystansownik Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 20:17
              Cóż związek to nie sprzęt AGD na który daje się gwarancję, więc zawsze jest
              szansa, że coś pójdzie nie tak. Z drugiej strony, nawet bez gwarancji można
              pomyśleć i (kontynuując analogię do sprzętów gospodarstwa domowego z braku
              lepszej alternatywy) zaczekać z zakupem na markowy sprzęt, zamiast kupować
              tandetną chińszczyznę na którą w danym momencie możemy sobie pozwolić. :)

              Btw strasznie niewygodnie mi się pisze, bo mi futrzak zasłania połowę monitora.
              Akurat musiał sobie przed nim znaleźć miejsce do leżenia. :P
              • menk.a Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 21:08
                Gwarancji w życiu nikt nie daje i reklamacji potem też nie przyjmie. I nie
                wiadomo co się może wydarzyć. Co prawda, lepiej zapobiegać niż leczyć, ale gdyby
                człowiek wiedział, że się przewróci to by się położył. W związek wchodzi się w
                dobrej wierze i z nadziejami. A bywa różnie. Recepty na sukces jeszcze nikt nie
                opatentował(przysłowia mądrością narodów?:D)

                pssssyt Dystansownik, Ty jesteś zgorzkniałą, starą panną, której nikt nie
                chciał, że masz kota?:P
                • dystansownik Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 21:26
                  > W związek wchodzi się w
                  > dobrej wierze i z nadziejami.

                  Tylko jest pewna różnica między związkiem z kimś z kim naprawdę chce się być, a
                  z kimś z kim się jest z obawy, że z nikim lepszym się już nie będzie. Nadzieja
                  nadzieją, ale to mi przypomina złudne myślenie na zasadzie, co z tego, że facet
                  pije, po ślubie na pewno się zmieni, albo co z tego, że związek się rozpada, ale
                  jak tylko pojawi się dziecko, to na pewno będą szczęśliwą rodziną.

                  > pssssyt Dystansownik, Ty jesteś zgorzkniałą, starą panną, której nikt nie
                  > chciał, że masz kota?:P

                  Jeśli nawet, to byłoby w tym coś złego? ;)
                  A kota mam, bo dawno dawno temu (już jest dość stary), w zamierzchłych czasach,
                  chciałem mieć futrzaka, a gdybym go nie przygarnął, to zostałby z premedytacją
                  utopiony.
                  • menk.a Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 21:34
                    Oj, ja nie mówię o głupotach ludzkich (czyli po ślubie się zmieni, ślub jako
                    ucieczka przed samotnością, a dziecko to remedium na bolączki związku). Mówię o
                    zdrowych na umysłach ludziach wchodzących ze zdrowych pobudek w związek. Takim
                    też może nie wyjść. I w pewnym momencie się rozstaną. I nie potrzeba nawet do
                    tego zdrad czy nałogów. Po prostu coś się skończy i wypali. I nie będzie co
                    ratować czy uzdrawiać. Wówczas poszukają szczęścia już każde z osobna.;)

                    Ja od jutra też będę miała podopiecznego. ;)
                    • dystansownik Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 21:42
                      Ale w tym wątku chodzi chyba o sytuację stałego związania się z kimś, kto
                      posiada cechy jakich powinno się oczekiwać od partnera i w sumie nic poza tym.
                      W takim przypadku nie można też zapomnieć o dodatkowym czynniku, czyli świadomym
                      oszukiwaniu partnera. Gdy jedna strona w pełni się angażuje, a druga traktuje
                      związek jako kompromis mający zadowolić częściowo swoje potrzeby, w dużej mierze
                      potrzeby otoczenia i zapewne potrzeby biologiczne, to moim zdaniem jest chora
                      sytuacja.
                      • menk.a Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 21:50
                        Hmm no nie do końca bym się zgodziła.
                        Mianowicie małżeństwa z rozsądku to instytucja stara jak świat. Ich przetrwanie
                        zależy od tych samych czynników co tych tradycyjnych z burzami i trafieniami
                        piorunów/amorów. Zagrożenia mają te same.
                        Jeśli obie osoby weszłyby w ten związek tak samo świadomie, jeśliby się znały,
                        tak po ludzku (typu pepsi czy kola, slipki czy bokserki, na twardo czy na miękko
                        jaja, sport w tv czy na boisku,...) to nie widzę powodu dla którego to miałoby
                        być niefajne.
                        Jeśli ludzie odpowiadają sobie intelektualnie i fizycznie to czemu nie?

                        Oczywiście z tymi cholernymi owadami w brzuchu jest fajnie (przynajmniej na
                        początku), ale te owady też nie zapewniają miłości do grobowej deski.;)
                        • dystansownik Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 22:03
                          Teraz już muszę się z Tobą zgodzić, bo tu masz rację. ;)
    • silic Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:13
      Jak nie jest najbogatszy to bym nie wychodził. Trzeba mieć zasady.
    • bijatyka Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:15
      Nie
    • kadfael Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:37
      Ale po co? Żeby zyskac status mężatki?
    • wloczykijcom Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:39
      A po kiego grzyba?
      • kklekss Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 16:56
        Tak ,nie ma co czekać na księcia z bajki . 40 na karku i czas na
        decyzję , jeżeli nie chce być samotna.
        • wloczykijcom Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 15.06.10, 18:14
          Obawa przed samotnością nie jest wystarczającym powodem podejmowania pochopnej
          decyzji, niezależnie od wieku.
    • i.nes tak 22.05.10, 17:06
      ale jutro
      • nordynka_2 Re: tak 22.05.10, 17:13
        sama juz nie wiem. czy to dobrze czy zle. Przeciez zdarzaja sie malzenstwa z
        rozsadku. I nie chodzi tu o mnie :-)
        Pzdr
        Nordynka
        • i.nes Re: tak 22.05.10, 17:15
          nie ma reguł, każdy potrzebuje w związku czegoś innego - namiętności, przyjaźni,
          niezależności, forsy, bezpieczeństwa...
    • twojabogini Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:11
      Przemyślałabym co jest ze mną nie tak, ze mając 36 lat nadal nie
      potrafię się zaangazowac...Ewentualnie spojrzalabym trzezwo na
      faceta - skoro się w niego nie angazuję, a jest taki cudowny i
      wspaniały to widocznie czegos starannie nie dopuszczam do
      świadomosci (ze standartów - sposobu picia alkoholu, naduzywania
      marychy, filmików porno, niesprawnosci seksualnej - tu problemy z
      erekcją, brak czułosci, brak orgazmu o kobiety lub u partnera -
      oczywiscie możliwa jest też cała masa innych mozliwosci).
      Jak rozumiem chodzi o to zeby sie rozmnozyc ze stabilnym partnerem.
      Stabilny partner to partner sprawny seksualnie i taki który umie
      zarobic,nie musi zarabiac kroci, ale notorycznie
      bezrobotny/zmieniajacy co i raz liche prace - odpada. Do tego dobrze
      zeby nie miał skłonności donałogów i agresji. jesli spełnia
      podstawowe wymogi - mozna myslec dalej. Spróbowac można.
    • durneip Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:16
      lubię ogromnie jedną moją ciotkę. teraz widzę, jaki błąd popełniłam - trzeba
      było wyjść za nią, a nie za mojego męża. ciotka lepiej od niego gotuje, lepiej
      sprząta, nie spędza tyle czasu przed komputerem, jest starsza więc mądrzejsza,
      nie ma drapiącego zarostu na twarzy i ma o wiele większe cycki!
    • mahadeva Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:31
      ale co to znaczy 'lubicie ale nie kochacie'? nazywaj rzeczy po imieniu! co jest
      z tym facetem nie tak, ze masz watpliwosci? dlaczego nie jestes w stanie go
      kochac? jest brzydki, niski, nieciekawy? usiadz i pommysl, wszakze nie jestes
      juz nastolatka, jak sama piszesz! nie ma idealow - czy jestes mimo to w stanie
      byc szczesliwa z tym gosciem? ja podejrzewam ze zwykle najwiekszym problemem
      jest wyglad - ale tutaj to najczesciej nic sie nie da zrobic... poszukaj
      takiego, ktory spelnia jednak minimalne wymagania
    • izabellaz1 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:37
      Eeeee, jak nie jest najbogatszy, to nie :P
    • cloclo80 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:37
      Kocha? Facet w jego wieku nie ożeni się z antykiem.
      • menk.a Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:40
        Racja. 38-latek jest świeży i młody niczym jabłko zerwane z drzewa, a 36-letnia
        kobieta to już śmietnik historii.:D
        • cloclo80 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:43
          Facet też stara pierdoła, ale i tak będzie wolał młodszą.
        • i.nes Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:58
          menk.a napisała:

          > śmietnik historii.:D

          w przyszłym roku zmieniam nick :PPP
          • menk.a Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 18:01
            Na śmietnik historii?:D
            • i.nes Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 18:06
              ładny, nie? :D
              ciekawe czy dopuszczą polskie ogonki
              • menk.a Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 19:49
                Chyba nie. W loginach poczty nie ma polskich znaków, zapomnij.:P
                • i.nes Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 20:21
                  wiem, ale pojawiły się już narodowe znaki w nazwach domen :)
                  • menk.a Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 21:08
                    Ooooo to może i loginy można będzie mieć dowolne.;)
    • ta_karola Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:57
      Obawiałabym się jego zmiany zachowania po spostrzeżeniu, że nie jest kochany...
    • rzeka.chaosu Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 17:58
      Za stary.



      Prędzej wyszłabym za takiego, niż za faceta w którym bym się zakochała, a
      okazałby się psychopatą, psem na baby, itp.
    • alpepe Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 19:33
      przy tym wieku wyszłabym.
    • surlina Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 19:36
      Nie. To oszustwo. W małżeństwie nie o to chodzi. Lubi się kolegów, a za nich się
      nie wychodzi....chyba,ze na piwo, albo kręgle.
    • panirogalik Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 20:17
      A jaki jest ten wymarzony ideał?
    • zloty.strzal Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 20:42
      Ponoć małżeństwa z miłości to wynalazek XX w., tylko wcześniej łatwiej było mieć
      kochanka na boku, bo nie było komórek, naszej klasy, testów na ojcostwo i takich
      tam.

      Jak się pytasz, to znaczy, że za bardzo pewna nie jesteś, więc lepiej odpuść.
    • titta4 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 20:48
      Ja wyszłam.Na moje wytłumaczenie mam to że byłam młodziutka i głupia.. Po 10
      latatch z dwójką dzieci i kredytem odeszłam, jestem już po rozwodzie.Przed
      rozstaniem było wiele złych chwil, bardzo się skrzywdziliśmy.Nie polecam.
      • nordynka_2 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 20:50
        Dzieki za opinie :-) Im wiecej tym lepiej. Tym bardziej mozna sie utrwalic w decyzji
        Nordynka
        • marguyu Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 22.05.10, 21:04
          Nie, nie wyszlabym.
          Zrobisz krzywde tylko jemu i sobie.
    • croyance Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 23.05.10, 01:11
      Tak.
      Jestem wielka fanka malzenstw lekko aranzowanych, i uwazam, ze takie
      rozsadne, spokojne podejscie czesto sprawdza sie lepiej, niz wielkie
      namietnosci.
      • mam_pokrecony_mozg Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 23.05.10, 10:43
        TAK!
        lepiej zrobic blad i zalowac niz zalowac ze sie nie zrobilo nic !
        no ale to skrajny przypadek.
        Szacunek lojalnosc, moralnosc to bardzo wazne atrybuty udanego malzenstwa. Seks
        dwojga sie szanujacych ludzi kolo 40stki jest inny niz ten pary nastolatkow.
        CHemia w te czy w tamte. W ramionach mezczyzny ktory ci daje tyle ciepla i
        bezpieczenstwa zasypia sie najlepiej. Nawet po upojnej nocy z nim.
    • sid.leniwiec Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 23.05.10, 10:48
      Imo takie bardzo lubienie, wzajemne zrozumienie i szacunek, przyjaźń, to mogą
      być lepsze podwaliny związku niż szaleńcze bicie serca. Owszem, to drugie jest
      bardzo fajne i taaakie romantyczne, ale na dłuższą metę, kiedy emocje wygasają,
      może się różnie rozwinąć. Oczywiście fajnie, kiedy jest dwa w jednym, ale z
      drugiej strony zakochanie często zaburza obiektywizm.

      Ale jeśli chodzi o to, że masz tyle i tyle lat, wypada wyjść za maż, bla bla
      bla, to nie, nie wychodziłabym za maż na Twoim miejscu.
      • nordynka_2 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 23.05.10, 11:13
        Dzieki Wam za posty. Odpowiadajac na post mahadeva. Facet jest przystojny,
        wyksztalcony i przygotowuje sie do doktoratu. Seksualnie jak najb. z nim w porzadku.
        Nordynka
        • kasiaczek181987 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 23.05.10, 12:15
          nie wiem jak czekasz na Leonarda DiCaprio to jest on już zajęty. Nie wiem po co
          ciągniesz ten zwiazek skoro go nie kochasz?
          • nordynka_2 Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 23.05.10, 12:36
            Jakos dziwnym trafem nikt nie zauwazyl ze pisalam iz nie o mnie tu chodzi? :-)
            Moja siostra ma taki dylemat a mimo ze z niej stara baba to sie ciagle jeszcze
            zastanawia. sama juz nie wiem na co i po co. Pozdrawiam moich przedmowcow
            Nordynka
            • bez_seller Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 23.05.10, 14:11
              nordynka_2 napisała:

              > Jakos dziwnym trafem nikt nie zauwazyl ze pisalam iz nie o mnie tu
              chodzi? :-)
              > Moja siostra ma taki dylemat a mimo ze z niej stara baba to sie
              ciagle jeszcze
              > zastanawia. sama juz nie wiem na co i po co. Pozdrawiam moich
              przedmowcow
              > Nordynka


              Jak tu sie calowac z facetem, ktorego sie nie kocha. Fuj
    • maitresse.d.un.francais Re: Czy wyszlybyscie za takiego mezczyzne… 23.05.10, 18:14
      Tak, ale nie wiem, jak on by znosił moje zakochania.

      Pomijając oczywiście fakt, że w ogóle bym nie wyszła za żadnego, ale gdybym
      teoretycznie planowała wychodzenie, to tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka