mijanie się z prawdą

22.05.10, 19:06
dziś po raz kolejny zauważyłam, że mój m mija się z prawdą. i nie
chodzi tu wcale o jakieś ważne rzeczy (przynajmniej nic mi o tym nie
wiadomo) ale o tzw. pierdoły np w ubiegłym tygodniu pytałam go czy
nie wie co słychac u naszych wspólnych, wieloletnich znajomych, bo
dawno się nie widzieliśmy, usłyszałam odp, ze pojęcia nie ma bo juz
dawno sie nie odzywali. dwa dni później spotkaliśmy sie ze znajomymi
i na moje zarzuty, że dlugo się nie odzywali ze zdziwieniem oboje
stwierdzili, że jakie długo? przeciez tydzien temu 2 razy rozmawiali
z m przez tel. podobnych sytuacji zauważyłam kilka w ostatnim czsie.
na pretensje z mojej strony m stwierdza, ze zapomniał, przeprasza
obraca wszystko w żart. Kilka razy powiedziałam mu, ze czasem stawia
mnie przez swoje mijanie się z prawdą w niezręcznej sytuacji, ale on
bagatelizuje moje zarzuty i albo rzuca krótkie przepraszam, albo
stwierdz że się czepiam, albo przesadzam. sama już nie wiem co mam
myślec o takim zachowaniu m , tym bardziej, ze do tej pory nie
zauważyłam takiego zachowania, a znamy sie 15 lat.
    • alpepe Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:09
      pierwsze objawy Alzheimlera? Przejdźcie się z nim do lekarza, nie ma co go
      puszczać samego, bo chłop zapomni.
    • kitek_maly Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:11
      Mnie to wygląda na to, że on po prostu nie chce z Tobą rozmawiać i woli
      odpowiedzieć 'nie wiem', bo w przeciwnym razie musiałby się rozwinąć. :P

      • motka-mim Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:14
        to zależy, czy zawsze odpowiada "nie wiem" jeśli tak to właśnie tak jest, że mu
        sie nie chce na pytania odpowiadać.
    • rzeka.chaosu Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:15
      Chyba nie chciało mu się tłumaczyć. Mój jak czegoś nie chce to też mruczy, że
      nie wie = dać mu spokój.
      • yulkayulka Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:19
        to trochę nie tak. rozmawiamy ze sobą i wlaśnie z tych rozmów potem
        wychodzą te nieścislości. np we wcześniej opisanej sytuacji:
        wspominalismy jedez ze wspólnych wyjazdów z owymi znajomymi. Ja
        stwierdziłam, że dawno nie mieliśmy z nimi kontaktu na co m
        stwierdził, że faktycznie dawno się nie odzywali a dwa dni potem
        okazuje się, że gadał z nimi przez telefon. Inne sytuacje też tego
        rodzju, to nie było mruszenie typu nie wiem, nie pamietam. A jeśli
        chodzi o alzheimera, to chyba troszku za wczesnie on ma 39 lat
        • alpepe Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:24
          1. nie za wcześnie 2. jeśli mu z zatroskaną miną powiesz, że podejrzewasz tę
          chorobę, bo przecież niemożliwe, żeby on cię lekceważył i specjalnie kłamał, to
          on będzie miał do wyboru albo wybrać się do lekarza albo przestać się tak
          zachowywać w stosunku do ciebie. Czasem potrzeba podstępu, aby uzyskać to, co
          się chce.
          • yulkayulka Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:27
            świetny pomysł, tylko m wcale nie zaprzecza,że coś powiedział, albo
            nie powiedział, nie twierdzi, że dana sytuacja nie miala miejsca
            doskonale pamięta co i komu mówi tylko ja nie rozumim dlaczego a od
            niego też nie jestem w stanie uzyskac odpowiedzi na moje pyt bo mnie
            zbywa
    • lolcia-olcia Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:26
      Zachowuj się tak samo;p
      • yulkayulka Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:35
        lolcia-olcia napisała:

        > Zachowuj się tak samo;p
        kiedy ja niespecjalnie umiem i chyba wcale nie chce
        • lolcia-olcia Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 20:59
          Więc trenuj albo na każdym kroku wytykaj kłamstewka swojemu facetowi.
    • surlina Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:32
      Hasło klucz: "nie chce mi się z Tobą gadać..." Rozumiesz teraz?:-)
      • yulkayulka Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 19:34
        surlina napisała:

        > Hasło klucz: "nie chce mi się z Tobą gadać..." Rozumiesz teraz?:-)
        Już pisałam, że my ze sobą rozmawiamy- nie w tym problem
    • yulkayulka Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 20:49
      macie może jeszcze jakieś pomysły, bo ja nie wiem co mam otym myślec
    • marguyu Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 21:02
      Po prostu chlopak nie lubi sobie zasmiecac glowy nieistotnymi
      duperelami.
      • yulkayulka Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 21:19
        chyba faktycznie pozostaje mi tylko wytykanie mu tych mijanek za
        każdym razem, chociaż mam wątpliwości czy będzie miało to jakiś
        skutek
    • bombalska Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 21:23
      Moj ma to samo. Klamie nawet jak nie musi. Dla mnie to nie jest normalne. Ale
      wiem, ze robi to rozmyslnie.
      • yulkayulka Re: mijanie się z prawdą 22.05.10, 22:07
        ale w jakim celu?
        masz na to jakiś sposób?
        ja powoli wpadam przez to w jakiś dołek. doszlam do wniosku, ze jak
        nie moge bezgranicznie ufac człowiekowi z którym spędzam całe życie
        to może to bycie razem nie ma sensu?
    • grassant Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 00:18
      wyraźne objawy lekceważenia. przemysl to.
      • bijatyka Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 00:24
        też tak myślę ...
      • yulkayulka Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 09:12
        cały czas o tym myśle
    • tabeletka Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 00:29
      taka glupia uwaga, moze pomyslal, ze masz na mysli to, ze nie wychodza
      z propozycja spotkania, nie wpadaja na kawe??
      nie wiem, tak go troche pobronie :)
      • marguyu Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 01:06
        tabletka,
        dobry z ciebie czlowiek :)

        Ja caly czas zrozumiec nie moge o co im chodzi?
        O to, ze faceci zapominaja, ze tydzien temu kogos spotkali i
        gaworzyli z nim o rzeczach tak nieistotnych, ze natychmiast o nich
        zapomnieli?
        Choc nie jestem facetem mam dokladnie tak samo.
        No po kiego czorta mam pamietac o tym, ze Kowalska zmienila wode w
        kwiatkach i wczoraj widzialam ja gdy kupowala kilo soli?
        Takie duperele wylatuja mi z pamieci bezpowrotnie.
    • s.p.7 Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 10:08
      co to jest "m"?

      z drugiej strony jakos nie spotyka sie stwerdzeń typu "moja ż", "moja k".
      Wygladało i brzmialo by to raczej idiotycznie.
      gorzej jak przedmiot.

      • grassant Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 10:56
        s.p.7 napisał:

        > co to jest "m"?
        >
        > z drugiej strony jakos nie spotyka sie stwerdzeń typu "moja ż", "moja k".
        > Wygladało i brzmialo by to raczej idiotycznie.
        > gorzej jak przedmiot.

        Za to często spotyka się TM, a nawet M. :)
        >
        • yulkayulka Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 11:04
          mój partner ma na imię marek stąd "m"
      • six_a Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 12:22
        em jak miś
    • princessjobaggy Re: mijanie się z prawdą 23.05.10, 11:14
      > i nie chodzi tu wcale o jakieś ważne rzeczy (przynajmniej nic
      mi o tym nie wiadomo) ale o tzw. pierdoły


      Sama napisalas, ze chodzi o tzw. pierdoly. Mezczyzni czesto maja to
      do siebie, ze pierdoly wyrzucaja z pamieci. Latwiej im
      powiedziec'nie wiem', 'nie pamietam' niz wysilic pamiec, jesli dla
      nich cos jest nieistotne. Tak juz maja.

      Ja to zawsze opisuje jako mozg zlozony z tysiecy malych szufladek,
      ktorych mezczyzni nie potrafia otworzyc w tym samym czasie. Moze
      Twoj partner mial cos innego na glowie i mu sie tamta szufladka z
      pierdola po prostu nie otworzyla. Trzeba to zaakceptowac. Ja swojego
      meza juz dawno przestalam za to obwiniac, a Ty po 15 latach nadal
      sie tego nie nauczylas? ;)
Pełna wersja